Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"


Poprzedni temat «» Następny temat
Co tu stało?
Autor Wiadomość
stanisławn 

Pomógł: 3 razy
Wysłany: Sro 04 Maj, 2011 20:35   

Bartosz napisał/a:
Czy wiadomo do kiedy stał? Lata 70/80?
niestety to moja hipoteza na podstawie analizy mapy topograficznej z tego okresu
stanisławn napisał/a:
Na mapie niema zaznaczonych drzew stąd można wnioskować iż zostały posadzone w latach 60/70
 
 
Grażyna 
GML

Pomogła: 8 razy
Wysłany: Sro 04 Maj, 2011 21:51   

stanisławn napisał/a:
Larina napisał/a:
Hmmm raczej nie, bo fundamenty tworzą jakby prostokąt.
no tak teraz dopiero zauważyłem o który lasek chodzi :ops:

na mapie z 70 roku w tym miejscu było pastwisko być może fundament stanowił podstawę pod drewnianą konstrukcję stajni lub obory
Na mapie niema zaznaczonych drzew stąd można wnioskować iż zostały posadzone w latach 60/70


W latach 60/70 to te drzewa już były dość stare :-D .Pod koniec lat 50-tych plażowałam tam w towarzystwie rodziców i ich znajomych, wtedy chyba mówiono o przystani kajakowej, czy klubie wodniackim w tym miejscu, oczywiście jeszcze przedwojennych . Faktycznie, w latach 70- tych urządzono tam pastwisko i nawet zagrodzono drogę wzdłuż Nogatu na Wielbark, zaraz za przystanią wojskową . Przynajmniej jeszcze w latach 60-tych można było tak jak dziś, pieszo dojść nad Nogatem do lasu. Brzegi były wtedy wolne od trzciny, porośniete krótką trawą, w której rosły stokrotki, a co kawałek były "dzikie" kąpieliska. Była to bardzo popularna trasa rodzinnych niedzielnych spacerów.
Ostatnio zmieniony przez Grażyna Sro 04 Maj, 2011 21:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
stanisławn 

Pomógł: 3 razy
Wysłany: Czw 05 Maj, 2011 18:15   

Grażyna napisał/a:
W latach 60/70 to te drzewa już były dość stare
40 lat temu też mi się wydawało, że 2 metrowe drzewko jest olbrzymie.
 
 
Linka 
Mistrz
Bride of Francula


Pomogła: 8 razy
Wysłany: Czw 05 Maj, 2011 18:40   

Nie, no one są starsze, w latach 80. były już wielkie (mam fotki), a nie wyrosłyby na takowe, gdyby posadzono je 10-20 lat wcześniej. Wyglądają na przedwojenne, ale żeby zbadać ich wiek, trzeba by znać ich pierśnicę i w ogóle, zorientować się, co to za gatunek? :ops:
_________________
.............................................
 
 
Grażyna 
GML

Pomogła: 8 razy
Wysłany: Czw 05 Maj, 2011 20:59   

stanisławn napisał/a:
40 lat temu też mi się wydawało, że 2 metrowe drzewko jest olbrzymie

Skoro napisałam, że w cieniu tych drzew już pod koniec lat 50-tych plażowały (dziś powiedzielibyśmy piknikowały) rodziny, to drzewa już wówczas były pokaźne.

A tak nawiasem mówiąc, zapewne już niewiele osób pamieta, jak wygladała letnia niedziela w latach powojennych. Po porannej mszy i śniadaniu, całe rodziny wyruszały nad Nogat. Brało się picie i jedzenie. Najczęściej była to herbata w butelkach po piwie zamykanych na porcelanki lub kompot z rabarbaru albo jabłek papierówek (najlepiej w litrowych butelkach po wódce :mrgreen: ), kanapki z czym kto miał, gotowane na twardo jajka, koce ręczniki, słomkowe kapelusze na głowę. Rodziny wtedy bywały liczne. Ciągnęły więc nad naszą rzekę pochody z różnych dzielnic Malborka. Wszyscy szukali miejsca nad wodą z jednoczesnym dostępem do cienia, a drzew nad Nogatem było dość sporo. Tak spędzano kiedyś letnie niedziele, przesiadując nad rzeką do późnego popołudnia. Nie były wtedy popularne kostiumy kapielowe, więc matki rodzin rozbierały sie do halek, panowie do gatek z nogawkami, a małe dzieciaki taplały się na golasa. Starsze dzieci, już obowiazkowo w majtkach.
Istniała plaża miejska też z czasów przedwojennych, ale ludzie szukali różnych dostępnych miejsc nad rzeką tzw. dzikich plaż. Nie uwierzycie, ale pamietam czasy, kiedy nie było jeszcze kapieliska wojskowego. Był rozległy, trawiasto -piaszczysty brzeg, trochę zadrzewiony. Tam plażowały dziesiątki ludzi. Później, po zaanektowaniu tej plaży przez wojsko, za opłatą wolno było cywilom również korzystać z kąpieliska. Jednak rodziny z licznymi dziećmi szukały bezpłatnych miejsc. W tych czasach w zasadzie nikomu się "nie przelewało i każdy grosz się liczył.
Ostatnio zmieniony przez Grażyna Czw 05 Maj, 2011 21:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Linka 
Mistrz
Bride of Francula


Pomogła: 8 razy
Wysłany: Czw 05 Maj, 2011 22:43   

Dzięki, Grażyno, za to przypomnienie, najmłodsi zapewne nie znają czegoś takiego, a ja jeszcze pamiętam rodzinne plażowanie ;-) I te zupełnie domowe desusy pokazywane światu, ale plażowanie piknikowe miało swoje prawa i nie przejmowano się brakiem kostiumu kąpielowego, czy opalacza :hihi:
Pamiętam też, jak raz nie miałam gatek na przebranie (tj. do wody), wobec czego zdecydowano wypuścić mnie z gołym tyłkiem, czym, mimo baaardzo młodego wieku byłam silnie zdegustowana :hahaha:
_________________
.............................................
Ostatnio zmieniony przez Linka Czw 05 Maj, 2011 22:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
stanisławn 

Pomógł: 3 razy
Wysłany: Pią 06 Maj, 2011 10:28   

Grażyna napisał/a:
Skoro napisałam
papier i przeglądarka przyjmie wszystko, nie upieram się tylko przedstawiam swój pogląd na podstawie analizy mapy z roku 1970, w Malborku mieszkam od 1980
 
 
markiz70 
easy rider


Wysłany: Pią 06 Maj, 2011 21:22   

Grażyna napisała:
Cytat:
A tak nawiasem mówiąc, zapewne już niewiele osób pamieta, jak wygladała letnia niedziela w latach powojennych. Po porannej mszy i śniadaniu, całe rodziny wyruszały nad Nogat. Brało się picie i jedzenie. Najczęściej była to herbata w butelkach po piwie zamykanych na porcelanki lub kompot z rabarbaru albo jabłek papierówek (najlepiej w litrowych butelkach po wódce :mrgreen: ), kanapki z czym kto miał, gotowane na twardo jajka, koce ręczniki, słomkowe kapelusze na głowę. Rodziny wtedy bywały liczne. Ciągnęły więc nad naszą rzekę pochody z różnych dzielnic Malborka. Wszyscy szukali miejsca nad wodą z jednoczesnym dostępem do cienia, a drzew nad Nogatem było dość sporo

Tak było :roll: Ojciec miał łódkę i mogliśmy popłynąc na drugą stronę Nogatu.Kameralnie,cicho. :mrgreen: Były przy brzegu takie płytkie jeziorka gdzie mogłem się chlapać bez ryzyka utonięcia :mrgreen:
_________________
benzyna we krwi i wiatr we włosach
 
 
duszy 


Pomógł: 2 razy
Wysłany: Sob 07 Maj, 2011 13:01   

Ja w 1973 chodziłem na dziką plażę vis a vis już ogrodzonej plaży wojskowej z radiem tranzystorowym i słuchałem "Lata z radiem" To były czasy a co do drzew to w latach 70-tych były już okazałe czyli gdzieś ok 50 lat.
_________________

 
 
Grażyna 
GML

Pomogła: 8 razy
Wysłany: Sob 07 Maj, 2011 20:41   

duszy napisał/a:
w latach 70-tych były już okazałe czyli gdzieś ok 50 lat.

Ja je pamiętam z połowy lat 50 ubiegłego wieku. Wtedy również były to dość wysokie, rozłożyste drzewa. Oczywiście w tym (swoim wieku wówczs) nie zastananawiałam się nad tym, jak długo już rosną. Były to spore, dość grube drzewa, posadzone w pewien zapanowany sposób i korzystalismy z ich cienia i sąsiedztwa podczas niedzienlych, rodzinnych wypadów nad Nogat.
Ale wspominając to, dla "niektórych" wydam się starsza od węgla. :hahaha:
Ostatnio zmieniony przez Grażyna Sob 07 Maj, 2011 20:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group