Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"


Poprzedni temat «» Następny temat
Muzeum Archeologiczno - Historyczne w Elblągu
Autor Wiadomość
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Sro 11 Mar, 2009 10:37   Guziki ... i nie tylko.

Dostałam z Muzeum w Elblągu parę informacji na temat wystawy guzików (sprawa zaczyna być coraz bardziej "smakowita" a wystawę naprawdę warto odwiedzić!!!):

"Ciekawą historie ma również guzik hrabiów von Schaffgotsch, pochodzący ze Śląska, który mówi historii biednej Joanny z domu Gryczik, która drogą różnych zbiegów przypadków stała się spadkobierczynią olbrzymiej fortuny i wyszła za mąż za hrabiego von Schaffgotsch"

a oto i cała historia - niczym zywcem wyjęta z bajki o Kopciuszku:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_Schaffgotsch (daruję sobie kopiowanie tego tekstu)

http://www.zyciebytomskie...?id=41&gakcja=1

"JOANNA hrabina SCHAFFGOTSCH - BAJKA O KOPCIUSZKU

Ta opowieść brzmi jak prawdziwa bajka o Kopciuszku. Uboga dziewczynka została dziedziczką ogromnego majątku i hrabiną. W cyklu "Panteon bytomski, czyli 75 sylwetek na 750-lecie miasta" prezentujemy sylwetkę Joanny hrabiny Schaffgotsch.

Przyszła hrabina i dziedziczka milionowej fortuny urodziła się w Porębie (obecna dzielnica Zabrza) 29 kwietnia 1842 roku, w zwykłej chłopskiej chacie. Była córką biednego komornika Jana Gryczika, pracującego w hucie cynku należącej do wielkiego przemysłowca górnośląskiego zwanego "królem cynku" - Karola Goduli. Człowiek ten własnymi siłami doszedł do wielkiego majątku, nie miał jednak rodziny ani dziedzica tej fortuny. Zawistni pomawiali Godulę wręcz o konszachty z diabłem - tak niesamowicie wyglądała historia jego kariery.

Joanna wcześnie straciła ojca, a jej matka oddała ją pod opiekę służącej Goduli - Emilii Lukas. W ten sposób małą Joasię poznał sam Godula, którego ujęła swoim sposobem bycia i brakiem strachu, podczas, gdy ludzie z reguły panicznie bali się tego dziwnego człowieka. Odtąd Joasia wychowywała się w domu Goduli w Rudzie, który też zaangażował dla niej prywatnego nauczyciela. W 1848 roku "król cynku" udał się do Wrocławia, gdzie zachorował i zmarł. Okazało się, że w testamencie uczynił sześcioletnią ubogą dziewczynkę główną spadkobierczynią swych dóbr. Swej dalszej rodzinie, czyli siostrzeńcom, zapisał pewne sumy, jednak nie chciał, aby przejęli oni cały majątek, gdyż nie nadawali się do prowadzenia interesów i wszystko by zmarnowali. W ten sposób Godula osiągnął swój główny cel: niedopuszczenie do rozdrobnienia wielkiej fortuny i zapewnienie ciągłości w jej zarządzaniu i pomnażaniu.

Joanna pozostała w dalszym ciągu pod opieką Emilii Lukas, a grono wykonawców testamentu miało dbać o jej właściwe wykształcenie. Dziewczynkę umieszczono w szkole prowadzonej przez urszulanki we Wrocławiu. W 1849 roku wróciła do Szombierek, gdzie zamieszkała w pałacu wybudowanym przez Godulę (stał w miejscu obecnego przedszkola koło targowiska na Zakątku, został spalony w 1945 roku przez Armię Czerwoną). Do jej kształcenia zaangażowano prywatną nauczycielkę. Później jednak kontynuowała naukę we Wrocławiu. Problemem były ponawiające się wciąż roszczenia dalszych krewnych Goduli, którzy próbowali nawet obalić testament.

We Wrocławiu Joanna poznała młodego hrabiego Hansa Ulricha Schaffgotscha (urodzonego w 1831 roku) ze starego rodu, przybyłego na Śląsk w XIII wieku i osiadłego w Cieplicach koło Jeleniej Góry. Małżeństwo z nim oznaczało koniec kłopotów związanych ze spadkiem. Przedtem wystarano się o nobilitację Joanny Gryczik, której przydano nazwisko von Schomberg-Godulla i odpowiedni herb. Z kolei dla hrabiego, nie dziedziczącego rodzinnych dóbr i nie posiadającego nic prócz tytułu i stopnia porucznika huzarów, małżeństwo to stanowiło szansę na dobrobyt materialny.

Ślub młodej pary odbył się 15 listopada 1858 roku w kościele Najświętszej Maryi Panny w Bytomiu. Państwo młodzi po ślubie zamieszkali we Wrocławiu, a później w nabytym i przebudowanym pałacu w Kopicach koło Grodkowa. Od czasu do czasu przebywali również we Wrocławiu i w pałacu w Szombierkach. Hrabina Joanna pozostała właścicielką wszystkich swych dóbr, a mąż żył wyłącznie z tej części, która była jej posagiem. Mieli razem czworo dzieci.

Joanna, mimo swego niskiego pochodzenia, umiała się znaleźć w najlepszym towarzystwie. Została damą licznych orderów, a jej dzieci zawarły małżeństwa z potomkami śląskich rodów arystokratycznych. Jej majątek składał się z licznych kopalń galmanu i hut cynku (które jednak nie przynosiły zbyt wielkich dochodów) oraz kopalń węgla kamiennego. To właśnie te kopalnie przy umiejętnym gospodarowaniu generowały kolosalne zyski. Własnością Schaffgotschów były m.in. kopalnie "Hohenzollern" ("Szombierki"), "Gräfin Johanna" ("Bobrek") i "Paulus" ("Paweł" w Chebziu). W 1905 roku rodzinne przedsiębiorstwo przekształcono zgodnie z duchem czasu w spółkę akcyjną "Gräflich Schaffgotsche Werke" z kapitałem 50 milionów marek. Jej zarząd mieścił się w Bytomiu przy Gartenstrasse 27 (obecnie ul. Powstańców Warszawskich 4).

Hrabia Hans Ulrich nauczył się języka polskiego, a oboje małżonkowie byli zwolennikami partii katolickiej, z rezerwą odnosząc się do nacjonalistycznych działań w rodzaju "Kulturkampfu". Przyczynili się do budowy kościołów w Goduli, Szombierkach, Orzegowie i Bobrku, łożąc wielkie sumy na ich wzniesienie. Hrabina Joanna zmarła w Kopicach 11 czerwca 1910 roku. Pochowano ją w mauzoleum koło tamtejszego kościoła parafialnego obok męża, który zmarł kilka lat później. Sarkofagi zostały splądrowane w 1945 roku, a zwłoki pochowano później w zwykłym grobie nieopodal. Imieniem hrabiny Joanny nazwano niedawno ulicę w dzielnicy Rudy Śląskiej-Goduli. W Bytomiu pamięta się o niej jakby mniej."

250px-Kopice_palac.jpg
A tak Kopice wyglądają dzisiaj (z Wikipedii)
Plik ściągnięto 4185 raz(y) 21,05 KB

Gryczik-Album1.jpg
Herb Joanny i jej męża (z Wikipedii)
Plik ściągnięto 4185 raz(y) 41,93 KB

_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
 
Leszek M. 

Wysłany: Czw 12 Mar, 2009 21:19   

Byłem dzisiaj na wystawie"Guziki Herbowe Zamki i Pałace".Wystawa super!Eksponaty zaprezentowane na wystawie pochodzą z prywatnych zbiorów Zbigniewa Zajchowskiego.Wystawa guzików podzielona jest na dwie części. Jedna obejmuje eksponaty z herbami polskimi, a druga z obcymi, pochodzącymi z terenów wcielonych do Polski po 1945 roku. Ekspozycja została wzbogacona reprodukcjami widokówek, przedstawiających posiadłości, z których pochodzą eksponaty, a także ozdobnymi tkaninami. W katalogu kolekcji znajduje się prawie 600 eksponatów.
Oczywiście nabyłem katalog wystawy.(w cenie promocyjnej dzisiaj - 35 zł).
Wystawę naprawdę warto odwiedzić.
Kasia,będziesz zachwycona.
_________________
Leszek M.
 
 
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Czw 12 Mar, 2009 21:24   

już się nie mogę doczekać........
_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
 
Aida 
Homeisterynn


Pomogła: 7 razy
Wysłany: Czw 12 Mar, 2009 23:05   

Leszek M. napisał/a:
W katalogu kolekcji znajduje się prawie 600 eksponatów.
Ale super!
A czy chociaż parę zdjęć :-( z katalogu dla tych co nie mogą być... :-(
_________________
z wiatrem ale pod prąd!
Ludzka praca naprawia skutki ludzkich błędów.
 
 
 
Leszek M. 

Wysłany: Pią 13 Mar, 2009 15:36   

Załączam kilka zdjęć z katalogu. Przepraszam za nie najlepszą jakość.

P1050894.JPG
Plik ściągnięto 4089 raz(y) 61,62 KB

P1050893.JPG
Plik ściągnięto 4089 raz(y) 60,13 KB

P1050892.JPG
Plik ściągnięto 4089 raz(y) 67,02 KB

P1050889.JPG
Plik ściągnięto 4089 raz(y) 50,92 KB

_________________
Leszek M.
 
 
Aida 
Homeisterynn


Pomogła: 7 razy
Wysłany: Pią 13 Mar, 2009 17:11   

O rany super! Dziękuję!
_________________
z wiatrem ale pod prąd!
Ludzka praca naprawia skutki ludzkich błędów.
 
 
 
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Sro 29 Kwi, 2009 20:11   

Guziki są świetne. Leszku - miałeś rację - niezmiernie mi się podobało i oczywiście wyszłam z katalogiem. Wystawa czynna do czerwca - to informacja dla tych, którzy jeszcze nie byli.
Skromniutka gabarytowo - ale szalenie bogata treściowo. Warto odwiedzić !!! Świetnie rozwiązana sprawa z lupami przy każdej gablocie.
_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
 
konto_usunięte
[Usunięty]

Wysłany: Sro 29 Kwi, 2009 20:27   

A jakieś zdjęcia z wystawy ktoś da? :idont:
 
 
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Sro 29 Kwi, 2009 20:45   

Nie (zdjęcia i tak by nie wyszły - gabloty i podświetlenie...)
Ale poskanuję katalog jutro wieczorem i wrzucę co-nieco. Aranżacja katalogu i wystawy się pokrywają - więc powinno dać pewne pojęcie o wystawie.
_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
Ostatnio zmieniony przez Gdańszczanka Sro 29 Kwi, 2009 20:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Leszek M. 

Wysłany: Sro 29 Kwi, 2009 21:04   

Gdańszczanka napisał/a:
miałeś rację - niezmiernie mi się podobało

......wiedziałem!
_________________
Leszek M.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group