Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"

Chronimy Twoją prywatność
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w temacie o RODO


Poprzedni temat «» Następny temat
Oberlandzka "Route 66"
Autor Wiadomość
Ewingi 
Ewingi

Pomógł: 2 razy
Wysłany: Nie 05 Kwi, 2009 00:01   Oberlandzka "Route 66"

Oberland (Pogórze albo Prusy Górne) kojarzony jest głównie z przecinającym go w kierunku południowo-północnym kanałem Elbląskim. Krainę tę przemierzają także nieliczne zachowane jeszcze linie kolejowe. Od najdawniejszych czasów, a przede wszystkim współcześnie, najważniejsze dla rozwoju cywilizacyjnego i gospodarczego, pozostają jednak drogi, które w przypadku naszej krainy są tutaj wyjątkowo liczne.

Amerykanie mają Route 66, kultową drogą łączącą wschód Stanów Zjednoczonych z Zachodnim Wybrzeżem. Trasa przez swe powstanie stała się nitką komunikacyjną rozwijającą gospodarkę miejscowości znajdujących się przy niej. Była też ona inspiracją dla wielu twórców. Straciła ona już swoje dawne znaczenie, ze względu na rozwój sieci nowoczesnych autostrad, ale pozostał jej tytuł „Matki Dróg” w Ameryce.
Również Pogórze ma od pradawnych czasów, wyjątkowy lądowy szlak komunikacyjny, przecinający je z zachodu na wschód. Wyznacza go brama elbląska-zalewska, którą tworzy od północy jez. Druzno, a od południa jez. Ewingi z Jeziorakiem. Są to wrota do krainy pruskiej nie tylko z Zachodu, ale też, jak w starożytności, z Południa (szlak bursztynowy). O wpływach Południa Europy, w tej części Polski, świadczą nie tylko „pomosty” bągarckie, zbudowane dla pokonania przez podążających szlakiem bursztynowym doliny rzeki Dzierzgonii, czy Truso, osada kupców nad jez. Druzno, ale też liczne skarby starożytnego Rzymu czy późniejsze arabskie znajdowane w tej okolicy.
Przemarsze wojsk z Zachodu na Wschód i w przeciwnym kierunku, boleśnie odczuwane przez tutejszych mieszkańców były na porządku dziennym, w ostatnich 700 latach. W czasach pokojowych trakt biegnący na odcinku z Dzierzgonia, Przezmarka przez Zalewo, Morąg i Miłakowo, długości ok. 55 km, pełnił rolę typowego szlaku komunikacyjnego. Jego rola nabrała znaczenia z chwilą powstania powiatu morąskiego. Ta jednostka administracyjna utworzona ostatecznie w 1818r. z dwóch różnych krain historycznych (zachodnia część – pomezańska, z terenów byłego komturstwa dzierzgońskiego, a potem starostwa przezmarckiego, wschodnia – pogezańska, z terenów byłego komturstwa elbląskiego, a potem starostw morąskiego i miłakowskiego), potrzebowała dogodnego łącznika drogowego. Jednak sieć utwardzonych dróg rosła w Prusach Wschodnich powoli, a to głównie z powodu wysokich kosztów związanych z budową. Do budowy pierwszej szosy wschodniopruskiej, murowanej, o trwałej nawierzchni, przystąpił rząd w roku 1818. Był to gościniec prowadzący z Królewca do Elbląga. Przedłużony z Elbląga do Malborka i dalej na zachód jako szosa "berlińska", a na wschód z Królewca przez Wystruć i Gąbin do leżących na granicy litewskiej Ejtkun, stworzył on główną oś całego systemu drogowego Prus Wschodnich.
Budowa pierwszej szosy w powiecie morąskim rozpoczęła się dopiero 1854 r. Wtedy właśnie dokonano pomiarów i wytyczono trasę pod drogę Morąg-Małdyty-Zalewo. Dotychczas był to trakt wyboisty i przez to bardzo uciążliwy. Odcinek z Małdyt do Zalewa wytyczył rządowy geometra V. Baczko. Budowę jego rozpoczęto w roku 1857, a dwa lata później, wiosną 1859 r. szosa została oddana do użytku. Koszt budowy 1 mili tej drogi wyniósł 30 000 talarów. Pieniądze pochodziły w równych częściach od państwa, władz prowincji jak i powiatu. W latach 1865-1868 ukończono dalszy odcinek tej drogi, do Morąga. Gościniec ten miał za zadanie poprawić gospodarcze położenia mieszkańców powiatu morąskiego. W tym też celu zaplanowano też powstawanie następnych odcinków dróg. Między innymi wspomniany już geometra V. Baczko rozpoczął w 1857 r. wytyczanie trasy z Miłakowa w kierunku granicy z powiatem pasłęckim, a inny rządowy geometra Kopka - w tym samym roku – z Zalewa do wsi Gisiel, na granicy z pow. pasłęckim. Po długiej przerwie, dopiero w latach 1901-1903 zbudowano szosę z Zalewa, przez Przezmark do Starego Dzierzgonia. Zatem dopiero na początku XX wieku ukształtowała się ostatecznie obecnie istniejąca droga Stary Dzierzgoń-Zalewo-Morag-Miłakowo. Przed 1945r. nosiła ona nr 126 (określana była jako międzymiastowa, albo też droga Rzeszy) i miała następujący przebieg (w zależności od źródeł):

-Królewiec- Pieniężno-Miłakowo-Morąg-Zalewo-Nowe nad Wisłą;
-Królewiec-Pieniężno-Miłakowo-Morag-Zalewo-Susz-Kwidzyn;
-Kreuzingen (miejscowość w pow. Elchniederung, b. rejencja gąbińska, obecnie Большаково)-
Labiawa-Królewiec-Pieniężno-Miłakowo-Morąg-Zalewo-Stary Dzierzgoń.

Odcinek oberlandzki (Miłakowo-Morag-Zalewo-Stary Dzierzgoń) stanowił zatem część szlaku komunikacyjnego łączącego pruską Litwę, Sambię i Królewiec z dolną Wisłą. Współcześnie, w ramach sieci połączeń drogowych, fragment przedwojennej Drogi nr 126 pozostał w b. pow. morąskim jako droga wojewódzka nr 519 biegnąca ze Starego Dzierzgonia przez Zalewo i Małdyty do Morąga.

Tyle wstępu historyczno-geograficznego. Warto byłoby przedstawić wspólnymi siłami, sukcesywnie fakty historyczne, wydarzenia i ciekawostki związane z naszą oberlandzką Route 66. Nie zakładajmy zachowania chronologii, czy jednolitej formy przedstawienia informacji. Zapraszam Forumowiczów do współpracy, w szczególności z miejscowości położnych przy tej trasie.
Może to brzmi to jak slogan, ale jest niezaprzeczalne, że w efekcie różnych podziałów, a przede wszystkim administracyjnych, po ostatniej reformie samorządowej, oberlandzka Route 66 nadal nas łączy!

Propozycja i zapowiedź niektórych wątków:

-Armia Jagiełły w drodze na Malbork w 1410r.
-Polski starosta z Przezmarka Kikołł, zabezpiecza przejazd pruskiego orszaku królewskiego w 1736r.
-Pochód wojsk francuskich z leż zimowych po zwycięstwo frydlandzkie.
-Góra Napoleona pod Małdytami.
-Pierwsze wykonanie Mazurka Dąbrowskiego na Ziemi Zalewskiej.
-Cierpienia ludności w 1807r. w relacji por. Moritza, adiutanta 3 dywizji saskiej Polenza, walczącej u boku Francuzów.
-Przygody kurierów napoleońskich między Zalewem a Morągiem w 1807r.
-Ewakuacja królewieckich skarbów w 1945r.
-Jak to w ubiegłym wieku podróżowało się pomiędzy Zalewem a Morągiem.
-Droga wojewódzka nr 519.
-Nie dopuśćmy do wycięcia przydrożnych drzew przy szosie Zalewo-Morąg!

Mapa 1808.jpg
Austriacka mapa Neueste Karte von ganz Preussen…, Sotzman, Gilly, Schröder, 1808.
Plik ściągnięto 17577 raz(y) 103,95 KB

Mapa 1939.jpg
Mapa drogowa z 1939r.
Plik ściągnięto 17577 raz(y) 80,06 KB

Ostatnio zmieniony przez Ewingi Nie 05 Kwi, 2009 00:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazur222 

Pomógł: 1 raz
Wysłany: Nie 05 Kwi, 2009 02:01   

Zdjęcie bardzo współczesne bo z roku około 1965 ale przedstawiające krzyżówkę w Małdytach jeszcze "po staremu". Bliżej było wtedy do Gańska. Od p. Włodka Lipki z Morąga.

Małdyty.Krzyżówka.jpg
Plik ściągnięto 17569 raz(y) 95,28 KB

 
 
mazur222 

Pomógł: 1 raz
Wysłany: Nie 05 Kwi, 2009 12:38   

If you ever plan to motor west
Travel my way, the highway that's the best.
Get your kicks on Route 66!

Oglądałem szereg razy na tutejszej public TV fim dokumentalny poświącony legendarnej drodze.
Rzeczy się zmieniają i tak trasa na długo została zapomiana przez Boga i ludzi ale ostatnio wraca we wspomieniach, filmach, zdjęciach i książkach.
Polecam świetnie opracowano stronę miłośników dawnej Route 66: http://www.historic66.com/
Strona może być z pewnością inspiracją.
Autorowi pomysłu na naszą 66 życzę powodzenia. Pomysł bardzo ciekawy i pewnie się zbierze sporo materiału
związanego z samą drogą, wydarzeniami, ludźmi i miejscami.
 
 
mazur222 

Pomógł: 1 raz
Wysłany: Nie 05 Kwi, 2009 13:31   

Ah, skoro już tu jestem.
Ktoś przysłał mi fotki starych pałaców i dworów pewnie z którejś z olsztyńskich gazet. Może jakieś wydanie okolicznościowe? Tak czy owak był tam i ten obrazek:

Pałac w Małdytach.mb.jpg
Plik ściągnięto 17540 raz(y) 106,42 KB

 
 
Ewingi 
Ewingi

Pomógł: 2 razy
Wysłany: Nie 05 Kwi, 2009 23:49   

Mazur 222, dzięki za wsparcie!
Rycina pałacu małdyckiego w pełnej krasie, znajduje się po sąsiedzku, w dziale Pałace i dworki: http://www.marienburg.pl/viewtopic.php?t=5932 . Też opis z Dunckera i inne ujęcia nie istniejącego już obiektu.
Ostatnio zmieniony przez Ewingi Nie 05 Kwi, 2009 23:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazur222 

Pomógł: 1 raz
Wysłany: Pon 06 Kwi, 2009 03:18   

Teraz to widzę. Przeoczyłem wcześniej i wstawiłem ale to żadna krzywda. Strona http://www.zlb.de/digital...SammlungDuncker wygląda na super. Nie znam, niestety, niemieckiego.
Przeglądałem dzisiaj inną stronę a właściwie to katalog. Było tam kilkaset zamków i pałaców.
Jak zrozumiałem to Duncker był wydawcą?
Nieważne zresztą. Pomysł jest dobry i jak tylko coś mi wpadnie w ręce to wkleje (ale tym razem sprawdzę czy tego już nie ma).
 
 
marti 

Pomógł: 2 razy
Wysłany: Pon 06 Kwi, 2009 10:53   Re: Oberlandzka "Route 66"

Ewingi napisał/a:
...-Góra Napoleona pod Małdytami. ...


Czy wiadomo coś jeszcze o tej Górze Napoleona ??? W Małdytach brak jest charakterystycznych wzniesiń . Wnioskuję że to gdzieś między jeziorami Sambród a Dudzkie?
 
 
mazur222 

Pomógł: 1 raz
Wysłany: Nie 12 Kwi, 2009 19:19   

Wsadziłem dzisiaj zdjęcie w temacie " Morąg - ulica Roli Zymierskiego, potem 1-go- Maja". W opisie zdjęcia (skrzyżowanie 3-go Maja i Dąbrowskiego) wspomiałem o przemarszu wosjk radzieckich w sierpniu 1968 roku przez Morąg. Z tego co pamiętam to chyba jechali oni ulicą 3-go Maja i skręcali na Dąbrowskiego w kierunku na Małdyty, Zalewo. Czy oddziały Armii Czerownej, te z jej północnego ugrupowania z rejonu Kaliningradu, które w marszu przez Polskę kierowały się do Czechosłowacji, nie przesuwały się właśnie naszę Oberlandzką 66?
 
 
Ewingi 
Ewingi

Pomógł: 2 razy
Wysłany: Pią 17 Kwi, 2009 23:58   

Niewątpliwie jak zauważa Mazur222 Oberlandzka Route 66 odegrała niechlubną rolę w inwazji wojsk radzieckich na Czechosłowację w 1968r. Warto przypomnieć, że ostateczna decyzja o wprowadzeniu wojsk pięciu państw Układu Warszawskiego na terytorium Czechosłowacji zapadła podczas posiedzenia ścisłego kierownictwa KC KPZR w dniach 15-17 sierpnia 1968 r. W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 r. rozpoczęła się operacja Dunaj – ponad 600.000 żołnierzy radzieckich, polskich, węgierskich i bułgarskich i wschodnioniemieckich wkroczyło do Czechosłowacji. Do Grupy Wojsk „Północ” dowodzonej przez gen. armii Iwana Pawłowskiego (dowódcę operacji „Dunaj”) ze sztabem w Legnicy, wchodziła m.inn. 11. Armia Gwardyjska przerzucona spod Kaliningradu w rejon Drezno-Goerlitz-Bolesławiec.
Latem 1968 r. obserwowałem z Osiedla Kościelnego w Zalewie, kolumny wojsk radzieckich podążających szosą z Zalewa w kierunku Ostródy (Iławy?). Z przemarszem wojsk sowieckich przez Zalewo związana jest tragedia jaka spotkała wówczas rodzinę państwa Waluszków. Mianowicie 21 sierpnia 1968 r. zginął ich osiemnastoletni syn Józef Waluszko, przejechany przez sowiecki pojazd wojskowy. Zdarzenie te miało miejsce na ul. 29 Stycznia, będącej ulicą tranzytową przez miasto dla Oberlandzkiej Route 66. Jedna z pierwszych ofiar i to polskich, inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację pochowana jest na zalewskim cmentarzu. Niestety nic więcej nie mogę powiedzieć o tej tragedii. Józefa Waluszko nie ma na liście ofiar śmiertelnych interwencji państw Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Niewinnej ofierze imperializmu sowieckiego należałoby się więcej uwagi, szczególnie przed kolejną rocznicą brutalnej agresji tłumiącej Praską Wiosnę.
 
 
Ewingi 
Ewingi

Pomógł: 2 razy
Wysłany: Czw 23 Kwi, 2009 23:51   

Napoleon Bonaparte po raz pierwszy znalazł się na Oberlandzkiej Route 66 w lutym 1807r. W trakcie kampanii zimowej, od 18 do 21 lutego nocował na plebanii w Miłakowie. Stąd skierował się do Ostródy, która po bitwie pod Pruska Iławą, miała być punktem zbornym dla francuskich korpusów lewego skrzydła, w przypadku ofensywy Rosjan. Tu też na zamku zakwaterował cesarz, skąd 1 kwietnia przeniósł się do Kamieńca. O pobycie boga wojny i jego burzliwym romansie z Marią Walewską w Kamieńcu można dowiedzieć się pod adresem
http://starydzierzgon.net...ntent&task=view (Sprawozdanie z pobytu cesarza francuskiego Napoleona I w Kamieńcu w 1807 r…, przetłumaczył dr K. Madela) oraz http://www.zapiskizalewsk...h/zapiski5.html (K. Skrodzki, Kamieniec – mazurska stolica Europy w 1807r. ).
Ostatnim dniem pobytu Napoleona w Kamieńcu był 6 czerwca 1807 r. Najpierw wysłano z pałacu do Gdańska bagaże oraz wszystkie zbędne rzeczy. Po południu cesarz wysyła stąd ostatni list, skierowany do marszałka Davouta, w którym poinformował go, że za godzinę będzie już w Zalewie. Według jednych źródeł wyjazd świty cesarskiej nastąpił ok. godz. 18, według innych ok. godz. 20. Orszak cesarski skierował się na Zalewo, odległe w linii prostej od Kamieńca 18 km, starym traktem biegnącym lasami, przez Mortąg i Przezmark, leżący już na naszej Oberlandziej Route 66. Odcinek ten Napoleon przebył kolaską eskortowaną przez cesarską gwardię. Do tego miasteczka przesunęła się główna kwatera cesarska, awangarda podążyła zaś do Morąga.
O. Lettov-Vorbeck podaje, że Bonaparte przybył do Zalewa około godziny dziesiątej wieczorem. Miasteczko nad Ewingami było w tym czasie zatłoczone wojskami francuskimi i sprzymierzonymi, przemieszczającymi się w kierunku pozycji rosyjsko-pruskich. Tej nocy w Zalewie kwaterował też marszałek Murat, z trzema dywizjami kawalerii.
Cesarz zatrzymał się na kwaterze w domu powiatowego poborcy podatkowego Glasera, (cała parcela nr 52 przy północnej pierzei rynku). Zajął pokój na pierwszym piętrze kamienicy.
Następnego dnia rano o mały włos a doszłoby do tragedii. Okna pokoju Napoleona wychodziły naprzeciwko budy nr 122, dobudowanej do ratusza, w której mieszkał egzekutor sądowy Keiluweit. Kiedy rankiem 7 czerwca Napoleon stanął w otwartym oknie swojego pokoju, Keiluweit, ujęty patriotycznym uniesieniem, naładował strzelbę i przyłożył ją do oka, celując w cesarza, chcąc go zabić. Tylko dzięki przytomności umysłu jego żony, która zdołała w ostatnim momencie opuścić jego rękę i w ten sposób udaremnić zabójstwo, Zalewo nie zostało zrównane z ziemią.
Z powodu lekkomyślności zalewskiego mieszczanina, jak to komentuje kronikarz, mogło bowiem w odwecie dojść do całkowitego zniszczenia miasta. Epizod ten został przekazany do wiadomości zalewian przez córkę Keiluweita, zmarłą w 1890 r. Syn Keiluweita, będący emerytowanym podoficerem, posiadał budę nr 122, gdzie trudnił się kramarstwem, jeszcze w 1852 roku, kiedy to spłonął ratusz i przyległe do niego budynki.
Należy do tej historii podejść krytycznie. Czy przypadkiem nie powstała ona na fali nastrojów nacjonalistycznych w obliczu wojny prusko-niemieckiej w 1870 r.? A może już wcześniej, na fali triumfalizmu, z jakim obchodzono w 1963 r. pięćdziesiątą rocznicę wojny wyzwoleńczej? Symptomatyczne jest to, że dotyczy ona rodziny związanej z administracją pruską. Opowieści tego rodzaju jak zalewska, znane są także z innych miejsc pobytu cesarza na ziemiach polskich. Jedna z takich legend dotyczy np. bytności Napoleona w Olsztynie, 3 lutego 1807 r. Otóż, kiedy Francuzi wkraczali do miasta, niejaki Rydzewski miał rzekomo z dachu domu na rynku celować strzelbą w cesarza. Inni mieszczanie, którzy także z dachów przyglądali się wjazdowi Napoleona do Olsztyna, mieli udaremnić zamach w obawie przed straszliwą zemstą Francuzów.
Napoleon przebywał w Zalewie do południa, skąd jeszcze pisze dwa listy. Jeden do marsz. Murata, a drugi, z godziny 11 do marszałka Bernadotte. Wkrótce potem Bonaparte opuszcza miasto zatłoczone przez przemieszczające się wojska francuskie i sprzymierzone.
Następnym etapem cesarskiej podróży było Zajezierze, dokąd miały go zawieźć konie powozowe, które przygotowano wcześniej w Zalewie. Na trasie, pomiędzy dwoma jeziorami (Sambród i Ruda Woda) oczekiwał cesarza szwadron gwardii z przygotowanym koniem jeździeckim. Tutaj Napoleon zaniechał jazdy karetą i przesiadł się na konia. Wzgórze, na którym zdarzenie to miało miejsce (położone obecnie przy wyjeździe z Małdyt, na prawo od obecnej szosy do Morąga), nosiło przed 1945 r., według Artura Semrau, badacza osadnictwa komturii dzierzgońskiej, nazwę Góry Napoleona (Napoleonsberg).

cdn

N. Bonaparte_1806 & 1807.jpg
Szlak Napoleona na Warmii i Mazurach w 1807r.
Plik ściągnięto 17339 raz(y) 89,3 KB

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group