Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"


Poprzedni temat «» Następny temat
Konrad Wallenrod
Autor Wiadomość
Aida 
Homeisterynn


Pomogła: 7 razy
Wysłany: Pon 08 Cze, 2009 13:20   

Dzięki Cayence dostałam w łapki bardzo ciekawą kronikę siedemnastowieczną autorstwa ks. Jan Leo "Dzieje Prus" (tyt. oryg. Joanne Leone Historia Prussiae) wydana w 1725 roku a pisana w roku 1631 - jak wynika z przedmowy; w przekładzie bp. Juliana Wojtkowskiego wyd. Olsztyn 2008.
Autor opierał się jak pisze głównie na Kromerze - co widać w tekście - wiele tu też zapożyczeń jakie Kromer wziął z Długosza; ale są tu też ślady innych źródeł, niestety nie zawsze rozpoznawalnych, i nie podanych, w owym czasie bowiem nie było zwyczaju tworzenia bibliografii (choć np. Hartknoch się z tego wyłamał podając listę kronik, które opisywały dzieje ziem pruskich, i za to go lubię).
Kronika pełna jest soczystych anegdotek, o różnym stopniu prawdopodobności, które z punktu widzenia historycznego wymagają zapewne weryfikacji choćby pod kątem prawdopodobieństwa, ale dla miłośników smacznych kąsków i plotek są pyszniastym deserkiem (z tej serii jeszcze lepsze polecam dwie kroniki XIX-wieczne, do znalezienia w sieci jedna bodajże Narbutta a druga Leona Rogalskiego - z tej drugiej pochodzi moja ulubiona anegdotka o Judaszu pod Grunwaldem a z pierwszej o pijanym Markwardzie pod Kownem; a no i oczywiście obydwaj czerpali z dorobku dwóch najsłynniejszych plotkarzy historyjek okołokrzyżackich: Grunaua i Długosza).

Jan Leo pisze też co nieco o Konradzie Wallenrodzie. Np.
"Człowiek czarny, wielkiego oblicza, gniewny, żądny zaszczytów chciwy, niezbożny, jak wyniknie z tego co nastąpi."

Legenda głosi, że przyczyną śmierci Wallenroda mogła być wścieklizna (straszna choroba do dziś nieuleczalna); Jan - być może za Kromerem, musiałabym sprawdzić - jeszcze w innym znaczeniu łączy Walenroda z psami:
"Mistrza Waleroda zwano pospolicie aby ubliżyć, Waltrödde, co po Germańsku znaczy dziki piesek." Słodkie. :->

Wallenrod wg.autora miał umrzeć podczas powrotu z kampanii wileńskiej w 1391 roku (znam też wersję, że umarł w Malborku):
W innym miejscu:
"Roku 1393 umiera Konrad Walenrod podczas wielkiej burzy, błyskawic i grzmotów, co pospólstwo źle tłumaczyło. Poprzedziły też jego śmierć ciągłe deszcze, przez które zasiewy zgniły na polach. Wisła i Nogat zerwały nasypy."
I dalej znowu o psach (być może chodzi właśnie o atak wścieklizny):
"Ale też gdy wracał z tej wyprawy do domu, porwany wewnątrz złośliwą gorączką, popadł w obłęd z powodu wielkiego bólu, tak jakby zmagał się z psami. W takim szaleństwie wyzionął nieszczęsną duszę. A gdyby Bóg nie zabrał go spośród spraw ludzkich miał być zgładzony przez jakiś spisek."
Informacja o spisku brzmi dość sensacyjnie, skąd autor mógł ją wziąć nie wiem, warto by znaleźć z jakiego to źródła (niestety, Kromera czytałam we fragmentach, bo gruby to tom, i długo się czyta, przez co nie wiem czy to z Kromera, czy nie z Kromera, można by sprawdzić).

Z innych ciekawostek: zdaniem autora Wallenrod zapoczątkować miał pewien obyczaj dotyczący tytulatury:
"Konrad Celner (...)" (Conrad Zollner von Rotenstein) "(...) z tego powodu był jak najbardziej zalecany, że w miarę możliwości powściągał nieumiarkowanie swych braci, chciwie zabiegających o nową nazwę i przekonywał, że trzeba zachować dawną nazwę Apostolską i dla swej osoby zachował. Ten pierwszy przydał sobie tytuł Władcy, pisząc że jest Mistrzem z Bożej łaski i był sprawcą tego, że posługiwali się nim Wielki Komtur, Marszałek i niektórzy inni urzędnicy, co odtąd weszło w użycie. Chociaż tytułów tych wolno im było nadać z nadania Cesarza, jak powiedziane zostało na początku Zakonu."
(...)


Ponieważ zaś siedemnastowieczny autor był jezuitą, przeto przez cały czas cytuje poprzedzających go duchownych kronikarzy, którzy wskazują na swoisty "antyklerykalizm" Konrada Wallenroda:
"On sam siebie zwał przyjacielem BOGA a nieprzyjacielem Kapłanów. Gottes freund, Undt aller Pfaffen feindt. Zwykł był mawiać, że w poszczególnych krainach trzeba utrzymywać Kapłanów po jednym, z Biskupem w jakiejś znakomitszej miejscowości, aby nikomu nie przeszkadzali, a można było ich mieć wtedy, gdy sama konieczność tego wymaga do tego do czego ustanowieni zostali."

To wiemy, ale dalej jest ciekawiej:
"Umarł, jak słuszna, bez spowiedzi i rozgrzeszenia Sakramentalnego oraz Komunii świętej. Skoro bowiem za życia znienawidził i wzgardził Kapłanów, zarówno świeckich jak i zakonnych, a nawet własnego Zakonu, których zwał psiarkami: za niegodnego ich jako sług i narzędzi Boga został przezeń uznany."

Autor wyraźnie sugeruje, że księża mogli odmówić udzielenia sakramentów umierającemu (!). Dalej - w następnym akapicie, jednym tchem - sugeruje kolejną przyczynę, dość sensacyjną, Konrad Wallenrod miał mieć bowiem na usługach pewnego lekarza, heretyka, otwarcie sprzeciwiającego się Kościołowi; i w tym upatruje przyczynę tak drastycznego potraktowania umierającego mistrza:
"Albo też jako błędnowierca i opiekun błednowierców pozbawiony został Sakramentów Kościoła, bo (nawet zanim Mistrzostwa dostąpił) utrzymywał u siebie Doktora Leandra, Albańskiego lekarza, heretyka wypędzonego z Galii i miał za ulubieńca, a chociaż posługiwał się nauką, mimo to odważał się dla jej obrony schodzić z Mnichami, nawet pod karą ognia kto by sprawę przegrał."

Domniemane tezy Leandra, rzeczywiście brzmią jak na owe czasy wyjątkowo rewolucyjnie :) :
"Przedkładane przezeń artykuły były następujące.
1) Wszyscy, którzy mnichom i Kapłanom udzielają wsparcia, są pod władzą Diabła, bo wspierają leniuchów, podczas gdy Bóg stworzył człowieka do pracy.
2) Wszyscy Władcy, którzy wznieśli Klasztory, jak długo stoją całe, nie mogą zażywać oglądania Boga.
3) Wszyscy Mnisi i Kapłani są zakłamanymi błednowiercami, bo nie zachowują swoich ślubów i nie czynią tego co nakazują i czego uczą.
4) Wszyscy kaznodzieje trzymani są pod władzą Diabła, ponieważ zakazują stosunku z kobietami, który Bóg dozwolił.
5) Modlitwy, stan, dzieło i wiara każdego człowieka jednakowo Bogu się podobają i nie ma piekła, jak tylko dla tych, którzy nie są posłuszni swemu pożądaniu.
6) Odprawiać Msze, głosić kazania, spowiadać, śpiewać, obchodzić święta, pościć, przeciwstawiać się pragnieniom serca, to wynalazek chciwych kapłanów.
7) Wszyscy, którzy dobrze myślą o Papieżu, o odpustach, o jego karach i prawach nie mogą być zbawieni przed sądem ostatecznym.
8) Wszystkie niewiasty, które odmówiły spółkowania domagającym się mężczyznom i wzajemnie wszyscy mężczyźni, którzy tego odmówili niewiastom będa oglądać Boga jakby przez ciemną zasłonę, chyba, że spełnią pokutę uprawiając nierząd poza małżeństwem."

Wspomniany Leonard miał jednak nie dotrzeć na rozprawę kwidzyńską, zginął bowiem jak donosi autor w tajemniczych okolicznościach (czyżby go zamordowano?):
"Gdy więc on miał zacząć uroczystą rozprawę z Mnichami w Kwidzynie i już przyszedł blisko miasteczka, znaleziony został utopiony w gliniance."

Dla przypomnienia - nie w ziemi poświęconej, ale poza nią chowano przestępców i innych "wyklętych ze społeczeństwa", zaś wrzucenie zwłok do glinianki bądź bagna lub ścieku równało się w pewnym sensie wysłaniu go do piekła... Oczywiście wniosek dla autora (lub tego, z kogo autor cytuje) jest oczywisty:
"Z opiekunem swym Walerodem wziął życia koniec nieszczęsny, ale stosowny do swych czynów i nauki. Niemniej to czego uczył w wielu sercach utkwiło głeboko."

Ostatnie zdanie jest szczególnie zastanawiające, najwyraźniej wspomniany Leander był czymś w rodzaju protoprotestanta, takiego poprzednika Lutra, cóż, widać nie Jan Hus pierwszy zaczął, ferment w ówczesnych strukturach kościelnych snuł się dużo wcześniej (no i tych dwóch papieży...).

To tak gwoli anegdotek i ciekawostek, całkowicie niesprawdzonych ale dla plotkarzy... :mrgreen:
_________________
z wiatrem ale pod prąd!
Ludzka praca naprawia skutki ludzkich błędów.
Ostatnio zmieniony przez Aida Pon 08 Cze, 2009 13:26, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group