Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"


Poprzedni temat «» Następny temat
Krzyżackie cukierki
Autor Wiadomość
Aida 
Homeisterynn


Pomogła: 7 razy
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009 18:42   

Hmm, kurczę szkoda.
No to w takim razie spróbuję to jakoś odliterkować i podrzucić komuś innemu na wabia. :)
Dziękuję za chęci. :ok:
_________________
z wiatrem ale pod prąd!
Ludzka praca naprawia skutki ludzkich błędów.
 
 
 
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 20:52   

Dawno nic nie było o jedzonku..

Otóż na stronie 244 książki Adama Szwedy, pt. "Organizacja i technika dyplomacji Polskiej w stosunkach z zakonem lrzyżackim w Prusach w latach 1386-1454" jest passus mówiący o zaopatrzeniu na zjazdy.
Otóż mówi się o sporych sumach wydawanych:
... " na zakup przypraw i korzeni ( m.in. cukier, gałka muszkatołowa i kwiaty muszkatu, anyżek, cynamon), jak też na złoto do pozłocenia wyprodukowanych z nich słodyczy".

Hm...
_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
 
Aida 
Homeisterynn


Pomogła: 7 razy
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 22:57   

Ciekawe! Posypywali?
Złoto jest jadalne. :)
A może raczej chodzi o zawijanie tego w pozłotko jakieś? Skądś się ten zwyczaj musiał wziać!
_________________
z wiatrem ale pod prąd!
Ludzka praca naprawia skutki ludzkich błędów.
 
 
 
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 23:47   

Aida napisał/a:
chodzi o zawijanie tego


w sensie, że świstak ? :ot:
_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
 
Grażyna 
GML

Pomogła: 8 razy
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 08:34   

W dawnych czasach złocono potrawy - oto co znalazłam w sieci: No, i wódka też była złocona - Goldwasser

„Wśród deserów znalazły się także bajecznie drogie "konfekty" - rodzaj pigułek bądź powideł z cukru i zamorskich korzeni. Pigułki całe pozłacano z zewnątrz, a powidła przechowywano w drewnianych pudełeczkach i tylko ich powierzchnie pozłacano. Złocenia były dla ładnego wyglądu i ochrony przed zepsuciem. Przygotowane na ucztę u Wierzynka „konfekty”, kosztowały tyle co cztery konie, więc nie był to deser dla byle kogo.”
http://www.polskieradio.c...id=65320&kat=23


„Pierwsze wzmianki o słynnych piernikach pochodzą z około 1380 roku. W 1399 w Malborku Wielki Mistrz nakazywał ich wypiek, by żywić nimi swoje wojsko. Oznaczać może to, że rzemiosło piernikarskie było już w Toruniu na tyle dobrze rozwinięte, że dotarło aż do stolicy państwa Zakonu Krzyżackiego.” (...)

„Następnie gotowe już figurki wypieka się. Pierniki były zazwyczaj barwnie malowane i złocone - tak też dekorują je uczestnicy piernikarskich warsztatów w dusznickim Muzeum”.
http://www.potrawyregiona...DUSZNIKACH_.htm
 
 
Aida 
Homeisterynn


Pomogła: 7 razy
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 15:29   

Grażyna napisał/a:

„Wśród deserów znalazły się także bajecznie drogie "konfekty" - rodzaj pigułek bądź powideł z cukru i zamorskich korzeni. Pigułki całe pozłacano z zewnątrz, a powidła przechowywano w drewnianych pudełeczkach i tylko ich powierzchnie pozłacano. Złocenia były dla ładnego wyglądu i ochrony przed zepsuciem. Przygotowane na ucztę u Wierzynka „konfekty”, kosztowały tyle co cztery konie, więc nie był to deser dla byle kogo.”
http://www.polskieradio.c...id=65320&kat=23
O! O to chodzi! Właśnie o konfektach mówimy - czyli się zgadza. :) Czyli to będą te "pigułkowe" konfekty, czyli pozłacane na zewnątrz. Mówiłam, że cukierki/landrynki...
Jasny gwint, czy oni nie przesadzają? Za gram złota w proszku trzeba dać 210 zł. :(
_________________
z wiatrem ale pod prąd!
Ludzka praca naprawia skutki ludzkich błędów.
Ostatnio zmieniony przez Aida Czw 31 Gru, 2009 15:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Grażyna 
GML

Pomogła: 8 razy
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 16:21   

Aida napisał/a:
czy oni nie przesadzają? Za gram złota w proszku trzeba dać 210 zł. :(

No, ale to jak by nie było, nie jest ceną 4 koni :mrgreen:
 
 
Aida 
Homeisterynn


Pomogła: 7 razy
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 16:28   

Grażyna napisał/a:

No, ale to jak by nie było, nie jest ceną 4 koni :mrgreen:
Fakt. Konie podrożały... :hahaha:
Obawiam się, że jak się przeliczy na ilość cukierków do zrobienia plus cukier trzcinowy i inne to będzie takie pół konia....
_________________
z wiatrem ale pod prąd!
Ludzka praca naprawia skutki ludzkich błędów.
 
 
 
Hagedorn 
Administrator



Pomógł: 28 razy
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 17:02   

Aida napisał/a:
czy oni nie przesadzają? Za gram złota w proszku trzeba dać 210 zł.

a skąd takie dane??? cena 1 gr złota (tzw. złom) w chwili obecnej waha się (w zależności od próby) od 58 zł do 100 zł...
http://www.andrzejbaranowski.pl/relacja.htm
_________________

 
 
Gdańszczanka 
Zwiedzacz


Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 18:10   

To, o którym pisze Aida, to złoto w proszku, do konserwacji, z jakiejś włoskiej kuźni, doskonałej jakości itd...
_________________
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group