Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"

Chronimy Twoją prywatność
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w temacie o RODO


Poprzedni temat «» Następny temat
Somosierra 1808-2008
Autor Wiadomość
marcin 
Nie ma dublera dla sapera!


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Pią 26 Wrz, 2008 02:34   Somosierra 1808-2008

W środowe przedpołudnie powróciłem z baaaardzo dłuuuugiej podrózy, z dalekiej Espani... z rekonstrukcji bitwy w wąwozie Somosierra.
Historycznie bitwa odbyła się 30go listopada, ale organizatorzy postanowili "przenieść" termin inscenizacji rocznicowej na ubiegłą niedzielę (21.09).

Z Polski wyruszyło kiladziesiąt rekonstruktorów (piechota, artyleria i oczywiście kawaleria) - pełne dwa autobusy. Wyjazd nastąpił w środę 17go, w czwartek w planach całodzienne zwiedzanie Paryża, od piątku do niedzieli pobyt w Somosierze, w poniedziałek ponownie cały dzień w Reims, we wtorkowy wieczor przyjazd do Warszawy. Jednak jak życie pokazało plany zmieniły się w trakcie podróży - o czym napiszę później.
Ze względu na wymagania organizatorów co do nakryć głowy polskiej piechoty podczas inscenizacji - braku rogatywek :idont: (który ten zakaz jak się potem okazało nie był przestrzegany) - oddział mój zaopatrzył się we francuskie, pożyczone kapelusze. Mnie jako właściciela bermycy tenże problem nie dotyczył, ale postanowiłem porzucić mój mundur i ekwipunek saperski, na rzecz dużo "wygodniejszego" i lżejszego munduru francuskiego (bo takowy posiadam od miesiąca).

Zatem zajrzyjmy do pamiętnika wojaka... ;)
Wozami taborowymi dotarliśmy o brzasku do stolicy Xięstwa Warszawskiego skąd mieliśmy wyruszyć na wojnę do Espanii. Podróż która nastąpiła była bardzo długa i męcząca - przerywana jedynie krótkimi postojami przy karczmach przydrożnych. Ale i w końcu pewnego dnia dotarliśmy do stolicy Cesarstwa, gdzie zatrzymać się mieliśmy na dłuższy popoas... ;)

CDN...

somosierra poster.jpg
Plik ściągnięto 9326 raz(y) 72,03 KB

_________________
"Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza" - J. Tuwim

www.TwierdzaGdansk.pl
 
 
marcin 
Nie ma dublera dla sapera!


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008 01:17   

No to ruszajmy w podróż po Paryżu... ;-)
Ze względu, że byliśmy specjalną grupą - by nie rzec, iż specjalniej troski ;-) - oprócz standardowych miejsc w których zjawią się przeciętni turyści odwiedzaliśmy przede wszystkim te które związane są z naszymi zainteresowaniami...

Na pierwszy ogień poszedł Łuk Triumfalny. Pozwolę posiłkować się opisami poszczególnych obiektów - zapożyczonymi z Małego leksykonu paryskiego.
Cytat:
Łuk Triumfalny (Arc de Triomphe), na placu Étoile, obecnie nazywanym Placem generała de Gaulle’a, na zachodnim krańcu Champs Élysées. Wybudowany z inicjatywy Napoleona, który polecił wznieść go po zwycięstwie pod Austerlitz w 1805 r., na wzór łuków starożytnego Rzymu (gł. Łuku Konstantyna), ale w znacznie bardziej monumentalnej skali. Budowę rozpoczęto w 1806 r. wg projektu architekta Jean-François Chalgrina, we współpracy z architektami Pierre-François Fontaine i Charlesem Percierem, a następnie pod kierunkiem Gousta. Prace trwały długo i z przerwami (po upadku Napoleona w 1815 budowę zarzucono aż do 1832), ale już w 1810 na istniejące fundamenty nałożono atrapę Łuku, by mogła pod nim przejechać córka cesarza Austrii Maria Luiza, udająca się do Luwru na uroczystość zaślubin z Napoleonem (po jego rozwodzie z Józefiną). Ostatecznie Łuk ukończono za rządów Ludwika Filipa w 1836 r., a 15 grudnia 1840 r. przejechał pod nim kondukt żałobny Napoleona, którego prochy właśnie wtedy sprowadzono z wyspy Św. Heleny.

Łuk ma 49 m wysokości, 45 m szerokości i 16 m głębokości. Pokryty jest bogatą dekoracją rzeźbiarską. Na głównych fasadach widnieją cztery rzeźby alegoryczne, z lat 1832-36. Najbardziej znaną jest usytuowana po prawej stronie patrząc od Champs Élysées grupa “Wymarsz ochotników w 1792 r.”, autorstwa Franç ois Rude’a, popularnie zwana “Marsylianką”. Po lewej stronie rzeźba Jean-Pierre Cortota “Triumf Napoleona w 1810 r.”. Po przeciwnej stronie, a więc od Alei Wielkiej Armii, na fasadzie Łuku znajdują się rzeźby Antoine Etexa “Opór ludu francuskiego w 1814 r.” i “Pokój 1815 r.” Powyżej, na głównych fasadach po dwie, a na bocznych po jednej, umieszczono sześć płaskorzeźb różnych autorów, przedstawiających główne bitwy Napoleona oraz wydarzenia Rewolucji. Postacie “Sław” ponad łukami są autorstwa Jamesa Pradiera. Pod attyką znajduje się fryz, o łącznej długości 167 m, na którym kilku autorów ukazało “Wymarsz i powrót Wielkiej Armii”. Na attyce umieszczono 30 tarcz z nazwami miejscowości, w których Napoleon toczył zwycięskie bitwy. Na szczycie Łuku miał początkowo znajdować się wielki pomnik Napoleona, po upadku cesarza z pomysłu tego zrezygnowano i w 1886 r. na dachu umieszczono kwadrygę, autorstwa Alexandra Falguière’a, którą jednakże zdjęto z końcem XIX w. i w efekcie do dziś Łuk nie jest niczym zwieńczony. Na wewnętrznych ścianach Łuku umieszczono nazwy 128 miejscowości, gdzie rozgrywane były bitwy z czasów Rewolucji i Napoleona i nazwiska ok. 600 marszałków i generałów Wielkiej Armii. Turysta polski znajdzie tu m.in. Pułtusk, Ostrołękę, Heilsberg (Lidzbark Warmiński) i Gdańsk, oraz nazwiska generałów Poniatowskiego, Dąbrowskiego, Zajączka, Kniaziewicza, Chłopickiego, Sułkowskiego i Łazowskiego.

Łuk usytuowany jest na osi Pól Elizejskich, a więc mniej więcej na linii z południowego wschodu na północny zachód. Stojąc na środku Champs Élysées można podobno zobaczyć zachodzące słońce w osi Łuku tylko jednego dnia – 2 grudnia, a więc w rocznicę bitwy pod Austerlitz, kiedy to Napoleon przyrzekł swoim żołnierzom, że wracać będą do domu pod Łukiem Triumfalnym.

Z miejsca gdzie wysadziły nas autobusy przeszliśmy ulicą Wielkiej Armii do Łuku, który rósł z każdym krokiem kiedy do niego zbliżaliśmy się. Odszukiliśmy na liście oficerów wszystkie nazwiska polskie - chociaż najwięcej kłopotów sprawił nam Chłopicki... przepraszam Klopicki. :mrgreen:

luk01.JPG
Plik ściągnięto 9288 raz(y) 36,83 KB

luk02.JPG
Plik ściągnięto 9288 raz(y) 53,81 KB

luk03.JPG
Plik ściągnięto 9288 raz(y) 48,62 KB

luk04.JPG
Plik ściągnięto 9288 raz(y) 44,82 KB

luk05.JPG
Plik ściągnięto 9288 raz(y) 34,01 KB

luk06.JPG
Plik ściągnięto 9288 raz(y) 44,01 KB

luk07.JPG
Plik ściągnięto 9288 raz(y) 34,74 KB

_________________
"Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza" - J. Tuwim

www.TwierdzaGdansk.pl
 
 
marcin 
Nie ma dublera dla sapera!


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008 01:37   

Następnie ruszyliśmy w odwiedziny do samego SZEFA...
Cytat:
Inwalidów Pałac (Hôtel des Invalides). Gigantyczne założenie urbanistyczne (390 na 450 m) na lewym brzegu Sekwany, jeden z najbardziej charakterystycznych punktów centrum Paryża. W 1670 r. Ludwik XIV polecił wybudowanie w pobliżu Sekwany wielkiego pałacu, w którym mogliby znaleźć przytułek francuscy weterani wojenni, często kalecy i bezdomni, żyjący z jałmużny. Projekt wykonał Libéral Bruant, a budowę ukończono w 1676 r. Budynek jest ogromny (sama fasada północna ma prawie 200 m długości) i utrzymany jest w stylu klasycystycznym, nawiązującym do budowli rzymskich. W środku fasady umieszczono monumentalny portal, zwieńczony półkolistym frontonem. W tympanonie znalazł się posąg Ludwika XIV, autorstwa Pierre Carteliera z 1816 r. (na miejscu wcześniejszego dzieła Guillaume’a Coustou). Na dziedzińcu wewnętrznym wg projektu architekta Julesa Hardouin-Mansarta wybudowany został kościół pałacowy pod wezwaniem Św. Ludwika, do tradycji którego świadomie nawiązywał Król-Słońce. Kościół o kształcie bazyliki również miał charakter surowy, niemal bez dekoracji, również stosowny dla kombatantów. Charakter taki zachował do dziś. Pochowanych jest tu wielu generałów armii francuskiej, a jedyną ozdobą wnętrza są historyczne sztandary, zdobyte w różnych epokach przez wojsko francuskie. Rozbudowę kompleksu Jules Hardouin-Mansart kontynuował w latach 1679-1706 wznosząc jeden z najbardziej znanych kościołów Paryża – Église du Dôme des Invalides, połączony z kościołem Św. Ludwika. Ogrom budowli podkreślają jeszcze przylegający doń od północy ogród, Plac Inwalidów i ciągnąca się aż do Sekwany rozległa aleja (prawie pół kilometra długości i 250 m szerokości) – utworzona w latach 1704-1720 przez szwagra Mansarta – Roberta de Cotte Esplanada Inwalidów.

“Kościół Kopuły” miał początkowo być przeznaczony na mauzoleum Ludwika XIV i jego potomków. Po śmierci Ludwika XIV z pomysłu tego jednak zrezygnowano i dopiero w 1840, kiedy sprowadzono do Francji prochy Napoleona, postanowiono przeznaczyć Kopułę na miejsce wiecznego spoczynku Cesarza, członków jego rodziny i wielkich dowódców wojskowych Francji.

Kościół-mauzoleum ma kształt kwadratowy. Centralne miejsce zajmuje okrągła kaplica grobowa Napoleona. W narożnikach umieszczone są cztery mniejsze, okrągłe kaplice, w połowie długości po bokach dwie kaplice półokrągłe, od strony wejścia i połączenia ze starszą częścią kościoła mają kształt prostokątny. Wszystkie kaplice połączone są ze sobą, co umożliwia obejście całego kościoła. Centralna część kościoła przykryta jest kopułą pokrytą plafonem Charlesa de La Fosse’a z 1692 r., przedstawiającym Św. Ludwika ofiarowującego swój miecz Chrystusowi. Oglądana z zewnątrz od strony południowej Kopuła Inwalidów robi wielkie wrażenie: dwie kondygnacje kościoła, wsparte na kolumnach, wysoki portyk z trójkątnym frontonem, a nad nim wysmukła kopuła, oparta na ozdobionym również kolumnami cokole, pozłocona już w 1715 r., ze złoconymi motywami dekoracyjnymi w kształcie panoplii – trofeów wojskowych, zakończona pozłoconą iglicą z krzyżem (nowe złocenia w 1989 r.). Całość konstrukcji ma 107 m wysokości i dzięki centralnemu położeniu widoczna jest niemal ze wszystkich zakątków Paryża.

W otwartej krypcie, wydrążonej specjalnie w centralnym miejscu pod kopułą pochowany został Napoleon Bonaparte, zmarły 5 maja 1821 r. na Wyspie Św. Heleny. Zabalsamowane ciało cesarza spoczęło w sześciu trumnach: z białego metalu, mahoniowej, dwóch ołowianych, hebanowej i dębowej. Szczątki Bonapartego sprowadzono do Paryża 15 grudnia 1840 r., ale początkowo pochowano go tymczasowo w jednej bocznych kaplic. Kryptę wg projektu Louisa Viscontiego budowano do 1861 r. i dopiero wtedy, w obecności Napoleona III sarkofag z czerwonego porfiru (pochodzącego z Karelii i darowanego przez cara Mikołaja I), kryjący prochy Cesarza Francuzów został złożony w kościele pod kopułą. Obok pochowano syna cesarza, zwanego “Orlątkiem”, zmarłego w 1832 r. w Wiedniu. Wnętrze krypty ozdobiono posągami bogiń zwycięstwa autorstwa Jamesa Pradiera, usytuowanymi na tle płaskorzeźb ukazujących pokojowe osiągnięcia Napoleona, dłuta Pierre-Charlesa Simmarta. Główny ołtarz z posągiem Chrystusa wykonał w 1852 r. Henri de Triquetti. Kryptę zamyka spiżowa brama, odlana z przetopionych armat, zdobytych przez Napoleona pod Austerlitz.

W bocznych kaplicach z lewej strony znajdują się grobowce Hieronima Bonaparte, młodszego brata cesarza, króla Westfalii, marszałka Louisa Lyauteya, bohatera armii z początków XX w. i marszałka Henri de Turenne, oficera armii Ludwika XIV, z prawej strony zaś – sarkofag starszego brata Napoleona, Józefa Bonaparte, króla Neapolu i Hiszpanii oraz grobowce dwóch marszałków Francji – Sébastiena Vaubana z czasów Ludwika XIV i Ferdinanda Focha, dowódcy wojsk francuskich z I wojny światowej. Jego nagrobek wykonał w 1937 r. Paul Landowski.

Dziedziniec wewnętrzny pałacu (Cour d’Honneur) w dalszym ciągu wykorzystywany jest na musztry paradne i uroczystości, związane z nadawaniem odznaczeń – m.in. Legii Honorowej. Na jego południowej flance umieszczony jest pomnik Napoleona jako Małego Kaprala – wykonany w 1833 r. przez Emila Seurre’a, niegdyś zdobiący kolumnę na Placu Vendôme. Pałac Inwalidów nadal pełni funkcję rezydencji, szpitala i schroniska dla weteranów wojennych, choć stale przebywa tu maksymalnie ok. 200 kombatantów (po otwarciu liczba pensjonariuszy przekraczała 6.000). Prócz tego, mieści się tu założone w 1906 r. Muzeum Armii – największa tego typu placówka na świecie. Ekspozycja ilustruje dzieje wojskowości od starożytności do II wojny światowej, prezentuje okazy broni, zbroje i mundury, nie tylko zresztą francuskie: prezentowany jest m.in. strój wojenny cesarza Chin, zbroje samurajów, tarcza węgierskiego króla Macieja Korwina. W muzeum obejrzeć można też bogate zbiory malarstwa batalistycznego, jak również kolekcję sztandarów francuskich z różnych epok. Kolekcję muzeum uzupełniają zdobyczne armaty z XVII-XIX w., w tym bateria osiemnastu dział pruskich, zdobytych przez Napoleona w 1805 r., oraz dwa czołgi niemieckie, zdobyte w 1944 r., wystawione w pałacowych ogrodach od strony Esplanady. W kompleksie budynków jest także Musée des Plans-Reliefs, gdzie pokazywane są makiety miast, zamków i fortec francuskich, a także Muzeum Orderu Wyzwolenia, przyznawanego bohaterom II wojny światowej.

Jednak jak dotarliśmy na miejsce zwiedzanie rozpoczeliśmy od Muzeum Armii... Do rozpaczy doprowadziła nas wiadomość - po przejściu ekspozycji poświęconych różnym epokom - że nasza, napoleońska część wystawy jest zamknięta do przyszłego roku. :cry: Na szczęście na korytarzach były eksponowane moździerze, armaty, jaszcze, rzeźby "z naszych czasów"... Jednakowoż musieliśmy długo pocieszać się ;-) w przymuzealnym sklepiku z pamiątkami. Tak jak napisano powyżej, byliśmy także widzami ofiacjalnych uroczystości na dziedzińscu Pałacu.
Na zakończenie ruszyliśmy do Szefa aby złożyć meldunek, że wybieramy się do Somosierry odblokować drogę do Madrytu...

in01.JPG
Plik ściągnięto 9268 raz(y) 46,25 KB

in02.JPG
Plik ściągnięto 9268 raz(y) 41,35 KB

in03.JPG
Plik ściągnięto 9268 raz(y) 36,52 KB

in04.JPG
Plik ściągnięto 9268 raz(y) 35,29 KB

in05.JPG
Plik ściągnięto 9268 raz(y) 39,07 KB

in06.JPG
Plik ściągnięto 9268 raz(y) 37,88 KB

_________________
"Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza" - J. Tuwim

www.TwierdzaGdansk.pl
 
 
marcin 
Nie ma dublera dla sapera!


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008 01:46   

A kolumna na Placu Vendôme naprawdę robi wrażenie...
Cytat:
Vendôme, plac na prawym brzegu, zaprojektowany w 1686 r. przez Julesa Hardouin-Mansarta jako kolejny symbol chwały Ludwika XIV i początkowo nazywany Place Louis-le-Grand. Jako miejsce budowy placu wybrano teren, gdzie niegdyś znajdował się pałac Césara de Bourbon, księcia Vendôme, syna króla Henryka IV i markizy Gabrielli d’Estrées.

W 1699 r. na środku placu postawiony został konny pomnik króla Ludwika XIV, wykonany z brązu wg projektu François Girardona. W czasie Rewolucji obalony, został w 15 sierpnia 1810 zastąpiony kolumną, na szczycie której ustawiony został posąg Napoleona. Nazwana Kolumną Vendôme, wzorowana była przez twórcę koncepcji ogólnej, Dominique Vivanta Denona na rzymskiej kolumnie Trajana. Posąg Cesarza w stroju rzymskiego imperatora wykonał Denis-Antoine Chaudet, a samą kolumnę o 44 m wysokości pokryło 76 ułożonych spiralnie płaskorzeźb, odlanych ze spiżu armat, zdobytych przez Wielką Armię w bitwie pod Austerlitz. Autorami reliefów są Louis-Simon Boizot, François-Joseph Bosio i Clodion wg koncepcji Pierre-Nicolas Bergereta, a dzieło przedstawia triumfy Napoleona. Po upadku Napoleona jego posąg zastąpiono figurą Henryka IV, potem za Restauracji na szczycie kolumny usytuowano wielką lilię Burbonów. Za czasów Ludwika Filipa na kolumnie znów pojawił się posąg Napoleona, tym razem w stroju Małego Kaprala (ten, który później ustawiono na dziedzińcu ----> Pałacu Inwalidów). W czasie Komuny, 16 maja 1871 r. kolumna została obalona. Po zwycięstwie Wersalczyków, o podjudzanie do tego czynu oskarżono znanego antybonapartystę, malarza Gustave Courbeta, po czym skazano go na odszkodowanie finansowe i banicję, co zrujnowało go kompletnie, tak, że po kilku latach nędzy zmarł. Kolumnę ponownie ustawiono, a na jej szczycie ponownie stanął Napoleon w stroju imperatora, wg rekonstrukcji Jacquesa Dumonta.


ko01.JPG
Plik ściągnięto 9260 raz(y) 31,48 KB

ko02.JPG
Plik ściągnięto 9260 raz(y) 26,1 KB

ko03.JPG
Plik ściągnięto 9260 raz(y) 65,85 KB

ko04.JPG
Plik ściągnięto 9260 raz(y) 64,66 KB

ko05.JPG
Plik ściągnięto 9260 raz(y) 61,27 KB

_________________
"Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza" - J. Tuwim

www.TwierdzaGdansk.pl
 
 
marcin 
Nie ma dublera dla sapera!


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008 01:51   

Całość (napoleońskich "śradów" w krajobrazie Paryża) zakończyliśmy drugim łukiem triuamfalnym, chociaż jeszcze poużywaliśmy sobie Paryża aż do samego wieczora... :-D kiedy to ruszyliśmy pod Somosierrę...
Cytat:
Łuk Triumfalny Karuzeli (Arc de Triomphe du Carrousel), usytuowany na wschodnim obrzeżu ogrodów Tuileries, od strony Luwru. Na pobliskim placu w 1662 r. odbył się wielki festyn rycerski, nazywany z włoska carrousel, zorganizowany z okazji narodzin następcy tronu, pierwszego syna Ludwika XIV. Od tego czasu nazywano plac – a w ślad za tym i Łuk tym właśnie mianem. Dla upamiętnienia zwycięstwa Napoleona pod Austerlitz w 1805 r., postanowiono stworzyć w tym miejscu reprezentacyjny wjazd do pałacu Tuileries w postaci łuku triumfalnego, wzorowanego na Łuku Septymiusza Sewera w Rzymie. Budowlę wzniesiono według projektu Pierre-François Fontaine’a i Charlesa Perciera w latach 1806-08 w stylu, charakterystycznym dla Pierwszego Cesarstwa (empire). Rzeźby na zwieńczeniach kolumn z różowego marmuru (przeniesionych z rozebranego pałacu w Meudon) przedstawiają żołnierzy armii napoleońskiej, płaskorzeźby w górnych częściach ukazują sceny bitewne z 1805 r. Na szczycie Łuku umieszczono początkowo słynne “Konie Lizypa”, zrabowane przez Napoleona z bazyliki św. Marka w Wenecji, a po ich zwróceniu w 1815 r. – zastąpiono rzymską kwadrygę rydwanem autorstwa François-Josepha Bosio, którym alegoria Restauracji Monarchii wjeżdża w towarzystwie bogiń Zwycięstwa. Inskrypcje na frontonie Łuku, opiewające chwałę Francji, są autorstwa samego cesarza. Łuk ma trzy bramy przejazdowe, z których największa umieszczona jest dokładnie w osi Pól Elizejskich. Przy sprzyjających okolicznościach przez główny łuk widać Łuk Triumfalny na placu Étoile, a w jego osi – obelisk z Placu Concorde.


CDN...

luluk.JPG
Plik ściągnięto 9257 raz(y) 37,67 KB

_________________
"Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza" - J. Tuwim

www.TwierdzaGdansk.pl
 
 
Hagedorn 
Administrator



Pomógł: 28 razy
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008 11:52   

tytułem małego uzupełnienia wątku paryskiego pozwolę sobie i ja wrzucić parę fotek z napoleońskimi akcentami... ;-)

paris 1.jpg
Łuk Triumfalny - detal
Plik ściągnięto 9233 raz(y) 79,33 KB

paris 2.jpg
jedna z ulic Paryża...
Plik ściągnięto 9233 raz(y) 63,16 KB

paris 3.jpg
litera "N" z mostu na Sekwanie
Plik ściągnięto 9233 raz(y) 85,89 KB

paris 4.jpg
posągi z Arc de Triomphe du Carrousel
Plik ściągnięto 9233 raz(y) 52,3 KB

paris 5.jpg
"obrazek" w Luwrze...
Plik ściągnięto 9233 raz(y) 75,54 KB

_________________

 
 
fritzek 
Frysia z Warzywodu


Pomogła: 3 razy
Wysłany: Sro 01 Paź, 2008 19:23   

Marcinu! A gdzie foty z bitwy? Czekam niecierpliwie.
_________________
www.wolneforumgdansk.pl
Frysia - poszukiwacz bursztynowej komnaty
 
 
 
marcin 
Nie ma dublera dla sapera!


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Sro 01 Paź, 2008 21:56   

No dobra, zasiedziałem się trochę w Paryżu... :lol:
Zatem czas pakować bagietki i wino do autokaru - ruszamy dalej!

Stolicę Cesarstwa opuszczaliśmy wieczorkiem, ranek zaś (a w zasadzie świt) powitał nas fantastycznymi widokami za oknem... Pireneje. :) Przyznam szczerze, iż zacząłęm cieszyć się straszliwie, że siedzę w autokarze i nie muszę przebywać tej trasy (a przede wszystkim różnic wysokości) na piechotę. Pułkom Xięstwa Warszawskiego marsz do Hiszpani zajął dwa i pół miesiąca.
Po Pirenejach krajobraz uspokoił się i rozpoczęły się równiny. Po kilkudziesięciu minutach przestałem psioczyć na pewien zakaz dotyczący naszego obozowania. Jak się okazało organizatorzy poinformowali nas o zakazie palenia ognisk w obozowisku powołując się na jakiś odgórny nakaz (od 15 VI do 15 X). ogień - a szczególnie na obozowisku - jest bardzo istotny dla żołnierza. Jest gdzie strawę upichcić, ogrzać się i przespąć się pod gołym niebem grzejać się żarem... Tak więc był nam nie smak ten zakaz i nawet juz myślieliśmy jak by go ominąć... ;-) Jednak widok wysuszonej ziemi, żołtej trawy która chyba od wielu tygodni nie widziała ani jednej kropli deszczu, a przede wszystkim widok (w kilku miejscach) wypalonych lasów spowodował, że już ze zrozumieniem podszedłem do tego zakazu. Chociaż jako jedyni w całym obozowisku mieliśmy ognisko. ;-) Fachowe, otoczone kamieniami, z atrapą płomieni.

piren01.JPG
Plik ściągnięto 9155 raz(y) 47,3 KB

piren02.JPG
Plik ściągnięto 9155 raz(y) 33,23 KB

piren03.JPG
Plik ściągnięto 9155 raz(y) 44,75 KB

piren04.JPG
Plik ściągnięto 9155 raz(y) 42,92 KB

_________________
"Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza" - J. Tuwim

www.TwierdzaGdansk.pl
 
 
marcin 
Nie ma dublera dla sapera!


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Sro 01 Paź, 2008 21:57   

Na kilkadzieiąt kilometrów przed celem na horyzoncie wyrósł masyw górski, w który wbiliśmy się po kilkudziesięciu minutach, a po chwili jazdy przełęczą znalezliśmy się u celu... w Somosierze. Tu jak sie okazało szlag trafił chłodnicę w naszym autokarze - można powiedzieć, że mielismy szczęsście, iż dopiero na miejscu).
Zatrzymaliśmy się w centrum miejscowości obok restauracji, która mieliśmy jeszcze tego samego wieczora odwiedzić jak sie okazało. Obok mała kapliczka poświęcona bitwie oraz Hiszpanom i Polakom biorącym w niej udział (o Francuzach zapomniano ;-) ). Po wizycie w kapliczce wspieliśmy się kilkadziesiąt metrów wyżej, gdzie było nasze obozowisko. Szybko rozbiliśmy się (załapałem się nawet na jakiś ponadliczbowy namiot, bo swojego postanowiłem tym razem nie brać), przebraliśmy się... i cofneliśmy się 200 lat wstecz... ;-)

CDN

somos01.JPG
Plik ściągnięto 9145 raz(y) 40,09 KB

somos02.JPG
Plik ściągnięto 9145 raz(y) 38,04 KB

somos03.JPG
Plik ściągnięto 9145 raz(y) 40 KB

somos04.JPG
Plik ściągnięto 9145 raz(y) 24,42 KB

somos05.JPG
Plik ściągnięto 9145 raz(y) 48,86 KB

somos06.JPG
Plik ściągnięto 9145 raz(y) 28,28 KB

somos07.JPG
Plik ściągnięto 9145 raz(y) 41,6 KB

_________________
"Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza" - J. Tuwim

www.TwierdzaGdansk.pl
 
 
Hagedorn 
Administrator



Pomógł: 28 razy
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 17:59   

ponieważ Marcin testuje najwyraźniej naszą cierpliwość pozwolę sobie wrzucić kilka moich fotek... 8-)

som 1.jpg
Plik ściągnięto 9100 raz(y) 79,95 KB

som 2.jpg
Plik ściągnięto 9100 raz(y) 65,2 KB

som 3.jpg
Plik ściągnięto 9100 raz(y) 66,52 KB

som 4.jpg
Plik ściągnięto 9100 raz(y) 61,88 KB

som 5.jpg
Plik ściągnięto 9100 raz(y) 67,58 KB

_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group