Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"


Poprzedni temat «» Następny temat
Malborskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt REKS
Autor Wiadomość
animals75 


Wysłany: Sob 29 Wrz, 2007 13:36   Malborskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt REKS

Zapraszamy wszystkich na kolejne spotkanie w sprawie utworzenia w Malborku Stowarzyszenia " Przyjaciół Zwierząt ".. Spotkanie odbędzie się (2 pażdziernika - "wtorek" ) o godz. 18 w Szkole Podstawowej Nr.8 przy ul. Gen. De Gaulle'a.. Powiadomcie swoich kolegów, koleżanki, rodziców, znajomych- niech też się przyłączą.. " Razem można więcej " Do zobaczenia..
_________________
biedne zwierzęta!! jak zazdrośnie bronią swoich nieszczęsnych ciał...które dla nas są jedynie kolacją, a dla nich całym życiem.. T. Casey Brennan..
Ostatnio zmieniony przez Nie 04 Sty, 2009 09:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
konto_usunięte
[Usunięty]

Wysłany: Sob 29 Wrz, 2007 17:25   

Idealnie koliduje z SFM

http://www.marienburg.pl/viewtopic.php?t=1871

wtorek, godz. 18 :-/
 
 
konto_usunięte
[Usunięty]

Wysłany: Sob 29 Wrz, 2007 22:14   

Zachęcam wszystkich do zapoznania się z poniższym tekstem i udziału
w tej szczytnej idei jaką jest powołanie stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt - Azaziz
_______________________________________________________________________

Mieszkańcy Malborka

Jestem mieszkańcem naszego pięknego miasta już od 22 lat. W tym czasie w
Malborku zaszło wiele zmian. Zmiany dla jednych na lepsze dla innych na
gorsze. Ale jest temat, który przez te długie lata został pominięty.
Dotyczy on bezdomnych zwierząt, które zostały pozostawione same sobie,
mogąc liczyć tylko na życzliwość nielicznej grupy mieszkańców. Porzucone
przez ludzi, zaginione i niechciane psy oraz koty często głodne i ranne
zasługują na lepsze życie, w którym będzie więcej ciepła i miłości.
Chce przy pomocy Stowarzyszenia "Malborskie Centrum Kwadrat" i stronie internetowej
"Malbork - nasze miasto, nasza pasja" chcę wszystkich zachęcić do powołania w Malborku Stowarzyszenia
"Przyjaciół zwierząt".
Stowarzyszenie miałoby na celu przygotowanie podstaw do
budowy w okolicy Malborka schroniska dla bezdomnych zwierząt. Schroniska
o wysokim standardzie. Z opieką weterynaryjną, stroną internetową, która
ma zapewnić jak najszybszą adopcję zwierząt przebywających w schronisku
oraz z wolontariuszami. Celem stowarzyszenia było by także założenie w
Malborku "Policji dla zwierząt", która reagowałaby na sygnały
mieszkańców widzących przypadki znęcania się nad zwierzętami a także
"Pogotowia dla zwierząt";, które uległy wypadkom. Jeszcze jedna
ważna rzecz, którą musiałoby zająć się Stowarzyszenie to szukanie
sponsorów i prowadzenie akcji edukacyjno - informacyjnych w szkołach na
festynach i ulicach miasta. Wierzę, że są w Malborku osoby, którym los
bezdomnych zwierząt nie jest obojętny, które są w stanie poświęcić część
wolnego czasu na pomoc bezdomnym zwierzętom. Wszystkich zainteresowanych
proszę o kontakt po przez forum na stronie
http://www.mc2.malbork.net.pl/ lub http://www.marienburg.pl/

Zapraszamy wszystkich na kolejne spotkanie w sprawie utworzenia w Malborku Stowarzyszenia " Przyjaciół Zwierząt ".. Spotkanie odbędzie się (2 pażdziernika - "wtorek" ) o godz. 18 w Szkole Podstawowej Nr.8 przy ul. Gen. De Gaulle'a.. Powiadomcie swoich kolegów, koleżanki, rodziców, znajomych- niech też się przyłączą.

http://www.marienburg.pl/viewtopic.php?t=1899

gg: 5461653
e-mail: animals75[at]wp.pl
tel. 608514004
Razem można więcej..

Pozdrawiam Przemek ( animals75 )
Ostatnio zmieniony przez konto_usunięte Sob 29 Wrz, 2007 22:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Larina 


Pomogła: 4 razy
Wysłany: Nie 30 Wrz, 2007 11:43   

nareszcie ruszy coś w związku ze zwierzakami. Żal mi serce ściska gdy widzę tyle bezdomnych i najczęściej chorych lub zranionych zwierzaków. Nie raz natknęłam się na kotka, który..... ach szkoda pisać. Takiego okrucieństwa jeszcze w życiu nie widziałam. Niestety- dla mnie, gdy widzę bezdomnego zwierzaka, myślę o nim cały dzień. Wiele razy prowadziłam psa czy kotka pod swój dom i dawałam mu coś do jedzenia. Na szczęście miałam psa, więc psi pokarm był u mnie w domu. Najgorsze było, gdy musiałam iść do domu a psina zostawała pod klatką i piszczała by ją wpuścić. Nie mogłam tego słuchać... Kilka lat temu, gdy mieszkałam jeszcze na Południu biegała tam suczka, "miejscowi" nazwali ją Maryśka, była to śłiczna sunia. Nadstawiała łepek, by ją głaskać. Ciekawe co sie z nią dzieje. W Malborku jest jeszcze jeden bezdomny psiak, którego często wspominam. Taki czarny, duży pies, kundelek. Razem z sąsiadką nazwałyśmy go Ciapek, jakoś to imię dziwnie do niego pasowało, sama nie wiem dlaczego. Niestety Ciapka już nie widuję. Nie wiem co się z nim stało. Znajomi mówili, że widzieli go kręcącego się koło Zamku. Jednak od roku już nikt go nie widział.
Ciesze się, że ktoś się wreszcie zajmie zwierzakami i być może inne psy czy koty nie podzielą losu Maryśki czy Ciapka. Masz rację Przemku - razem możemy więcej i za to należą Ci się ogromne brawa. Cieszę się, że w Malborku są ludzie, którym los zwierząt nie jest obojętny, co więcej, już nie będą milczeć. Nie wiem czy uda mi się przyjść na spotkanie. Jeśli nie to mówię teraz, że chcę się przyłączyć. Trochę się rozpisałam, ale zwierzęta podobnie jak Malbork to dla mnie temat rzeka. Na koniec wstawię fotkę Ciapka, którą zrobiłam w listopadzie 2002 roku oraz fotkę (styczeń 2005 r.) z kotkiem, któremu udało się znaleźć dom. Sąsiadka wiozła kotka aż do Słupska. Teraz kotek wabi się Mrunia i jak się okazało jest to kot rasowy. Szkoda, ze z moją Kicią się nie polubiły, bo one wcale się nie bawią, chociaż na fotce tak widać. Mrunia to ten kolorowy kotek, szary w paski to moja Kiciunia.

Mrunia.jpg
Plik ściągnięto 11742 raz(y) 38,03 KB

Ciapek.jpg
Plik ściągnięto 11742 raz(y) 40,75 KB

 
 
 
konto_usunięte
[Usunięty]

Wysłany: Nie 30 Wrz, 2007 14:09   

posiadanie zwierzaka hobby czy obowiązek? :mrgreen:
Źródło
 
 
animals75 


Wysłany: Nie 30 Wrz, 2007 18:11   

Larina cieszy mnie to że poznaję co raz więcej osób które mają serce dla zwierząt.. Super będzie jak się przyłączysz do pomysłu utworzenia w Malborku stowarzyszenia "PRZYJACIół ZWIERZąT".. Choć jak teraz nie będziesz mogła przyjść to zawsze będzie następne spotkanie na którym będziesz mile widziana.. Każda osoba jest mile widziana bo każdy może wnieść coś nowego coś ożywczego co przyciągnie jeszcze więcej osób i pomoże stworzyć w Malborku dobry klimat dla pomocy zwierzętom bezdomnym i żle traktowanym przez swoich właścicieli..

napioo posiadania zwierzaka to obowiązek.. hobby to zbieranie znaczków, robienie zdjęć.. zwierzęta tak samo czują jak my i nawet powiem Tobie że myślą czasami mądrzej od niektórych ludzi.. a co najważniejsze nigdy Ciebie nie opuszczą w biedzie i nieszczęściu.. jeżeli wiesz ze sobie z tym obowiązkiem nie dasz rady nie bierz sobie zwierząt do domu bo możesz je zranić..
_________________
biedne zwierzęta!! jak zazdrośnie bronią swoich nieszczęsnych ciał...które dla nas są jedynie kolacją, a dla nich całym życiem.. T. Casey Brennan..
Ostatnio zmieniony przez animals75 Nie 30 Wrz, 2007 18:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Larina 


Pomogła: 4 razy
Wysłany: Nie 30 Wrz, 2007 19:18   

animals75, myślę, że ludzi o dobrym sercu dla zwierząt jest więcej, jednak nie "pokazują się" bo boją się reakcji ludzi, z którymi się przyjaźnią. Ja sama spotkałam się z taką osobą. W głębi duszy była wrażliwa na nieszczęście zwierzaka, ale gdy tylko była ze znajomymi pokazywała obojętność. Co więcej śmiała się z tego. I chyba to jest najbardziej przerażające.
_________________
"Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały świat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć" Paulo Coelho
 
 
 
konto_usunięte
[Usunięty]

Wysłany: Nie 30 Wrz, 2007 19:24   

A może pora zebrać sie na odwagę miłośnicy zwierząt i na początek wybrać się na spotkanie?

Ja ze swej strony mogę jedynie zapewnić, że postaram się być choć chwilę na spotkaniu, podobnie jak chociaż chwilę na SFM - obecnie nie wiem czy mi się jednak to uda.
Ostatnio zmieniony przez konto_usunięte Nie 30 Wrz, 2007 19:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mytoon 
Administrator
misiu okrąglisiu



Pomógł: 4 razy
Wysłany: Nie 30 Wrz, 2007 19:26   

Mimo szczerych chęci niestety brak mi czasu, aby się zaangażować w waszą działalność. :-/

Wielki plus za pomysł powołania stowarzyszenia. Wiele jest do zrobienia w tej kwestii w naszym mieście.

Sam mam dwóch łobuzów (kota i psa). Nie wyobrażam sobie funkcjonowania mojej rodziny bez zwierzaków. Córa się bardzo do nich przywiązała.

Moi rodzice byli kiedyś przeciwni trzymaniu zwierząt w domu ( za wyjątkiem chomików :mrgreen: ). Kiedy jednak przygarnęliśmy pierwszego psiaka to przez lata w domu biegał jakiś czworonóg merdając ogonem. Niestety nad nimi krążyło jakieś fatum - dwa wpadły pod samochód, jeden zszedł na Parwowirozę (chyba tak się to pisze). Mimo deklaracji, że więcej psa nie będzie to w krótkim czasie przychodziłem do domu z maślanymi oczyma i szczeniakiem na rękach :mrgreen:

Po założeniu swojej rodziny odziedziczyłem wraz z żoną skundlonego pudla Niutę, a wkrótce przygarnąłem 2 tygodniowego sierotę dachowca Kajtka. Od małego moja córka jest przyzwyczajana do zwierząt. Nauczyłem ją z nimi obchodzić.

niedawno przygarnęliśmy kundelka, którego jakiś idiota wyrzucił z samochodu na Wielbarku. Pies ma około 7 lat i wkrótce poznaliśmy jaki był powód jego banicji. pies lał gdzie popadnie. Mimo, że panuje ogólne przekonanie, że starego psa nauczyć się niczego nie da to wystarczyło często (nawet co pół godz.) z psem wychodzić i sie nauczył załatwiać potrzeby na dworze. Wystarczy trochę chęci. Dodam, że gdybym dorwał poprzedniego właściciela, którego nazwałem mianem s....na to bym mu skopał dupsko. Pies musiał być mocno bity bo wystarczy podnieść głos i sie kuli biedaczyna.

Największa chcę miałem z kotem. Przyzwyczajony jest do biegania po dworze, ale co 3-4 godziny wpada na posiłek :mrgreen: Jak dłużej jest poza domem to jest coś nie tak. Nie wypuszczamy go po 18 co by po nocy nie brykał.
Któregoś sylwestra zapomniałem o sztucznych ogniach i nie zdążyłem go do domu zawołać. Kiedy koło 18 zaczęli strzelać z petard to po kocie ślad zaginął. Na drugi dzień córka zmusiła mnie do patroli po sąsiednich ulicach, ale nie przyniosło to skutku. Trzeciego dnia młoda zmusiła mnie do wydrukowania plakatów ze zdjęciem i rozpoczęliśmy rozklejanie. Czwartego dnia kocur wrócił wybiedzony, zagłodzony, wciągnął porcję KityKeta i zapadł w letarg :mrgreen: Cała rodzinka była szczęśliwa, a najbardziej młoda ;-)

W załączniku fotki śp. Niuty i młodego i starego Kajtka :piwo:

kajtek3.jpg
Plik ściągnięto 11679 raz(y) 62,17 KB

kajtek2.jpg
Plik ściągnięto 11679 raz(y) 86,66 KB

kajtek.jpg
Plik ściągnięto 11679 raz(y) 97,45 KB

_________________
Wielkie dzieła powstają nie dzięki obłędowi, lecz mimo niego.
 
 
 
Larina 


Pomogła: 4 razy
Wysłany: Nie 30 Wrz, 2007 19:30   

piękna Kicia :-)

edit: spotkanie w SP8, ale gdzie konkretnie, w jakiejś sali, na holu?
Ostatnio zmieniony przez Larina Nie 30 Wrz, 2007 19:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group