Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"


Poprzedni temat «» Następny temat
Młynówka - miejski ściek
Autor Wiadomość
agrest123 
Dojrzały/niedojrzały owoc


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Wto 05 Sie, 2014 19:26   Ładnie wygląda i pachnie

Nikt nie pomyślał by oczyścić ściek....

104455-1.jpg
Plik ściągnięto 3639 raz(y) 91,09 KB

104454-1.jpg
Plik ściągnięto 3639 raz(y) 89,33 KB

_________________
Malbork - kocham to miasto!!!
Ale czy ludzi niekompetentnych, robiących z niego własny folwark i prowincję?
 
 
Kuglow 


Pomógł: 3 razy
Wysłany: Sro 06 Sie, 2014 18:03   

Najgorszy fetor jest przy kasach muzealnych , gdzie dziennie przewijają się tysiące turystów. Nie chce mi się nawet tego komentować , bo żal klawiatury. :idont: :bag: :nook:
_________________
"Tylko dzięki zaiste niepojętej, a tak wielkiej i niezbadanej litości boskiej, ludzie w tym kraju nie na czworakach chodzą, a na dwóch nogach, udając człowieka."
Józef Piłsudski
 
 
 
StormChaser 
Administrator
Łowca...



Pomógł: 25 razy
Wysłany: Sro 06 Sie, 2014 19:11   

Bo nadal ci co powinni udają, ze nie wiedzą że przy Piłsudskiego wraz z dawnym Poggengraben wpływają ścieki z lewych podłączeń ze sporej części miasta, a kawałek dalej na full legalu kolektor ze Starego Miasta.
_________________
"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób”

 
 
StormChaser 
Administrator
Łowca...



Pomógł: 25 razy
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 11:18   

http://www.malbork1.pl/ar...ykowany-za-odor
Cytat:
Nie jest to nowa sprawa, bo sytuacja trwa od lat. Podobnie rzecz ma się z wpustami ulicznymi w centrum miasta, z których unosi się charakterystyczny dla kanalizacji zapaszek. Zwracaliśmy na to uwagę wiele lat temu, podczas przebudowy ul. Kościuszki. Wówczas jednak argumenty, by przy tej okazji wymienić wiekową piętrową instalację, nie spotkały się z pozytywną reakcją władz. Co więcej, uzasadniano i tłumaczono, że stuletnie rury wytrzymają jeszcze długo. Jakiś czas temu były one zresztą płukane pod ciśnieniem, co miało wyeliminować odór. Jednak po tym doraźnym działaniu nie ma śladu, o czym świadczą sygnały od mieszkańców, którzy wyczuli nieprzyjemny zapach w okolicy Sklepów Cynamonowych i przy fontannie.

Przy czym nie jest to wyłącznie problem estetyczny, bo wpływa na jakość wód w całym regionie. Spływające do Kanału Juranda nieczystości przedostają się przecież dalej, przez co stajemy się zwykłymi trucicielami.

Problem ten został zresztą zauważony w obowiązującym Programie Ochrony Środowiska dla miasta Malborka na lata 2012-2015 z uwzględnieniem perspektywy na lata 2016-2019. Mowa jest w nim m.in. o celach i kierunkach działań w zakresie ochrony wód powierzchniowych i podziemnych. W uchwalonym przez Radę Miasta dokumencie wśród wymienionych problemów wymienia się eutrofizację Nogatu i Młynówki, co nie jest zjawiskiem korzystnym dla natury i może wpłynąć na zachwianie całych ekosystemów. „Głównymi przyczynami zanieczyszczeń wód powierzchniowych na terenie miasta Malborka może być brak rozwiniętej sieci kanalizacji deszczowej i niekontrolowany spływ powierzchniowy zanieczyszczeń. W mieście funkcjonuje stosunkowo duża liczba zbiorników bezodpływowych, które nie zawsze spełniają warunki szczelności. Problemem w Malborku jest także kanalizacja piętrowa w Śródmieściu i na Piaskach, która powoduje wzajemne przenikanie się wód opadowych i ścieków sanitarnych (głównie we wspólnych studniach rewizyjnych). Rozwiązaniem jest budowa nowej niezależnej od deszczowej sieci kanalizacji sanitarnej na tym obszarze” - czytamy w przywołanym programie ochrony środowiska.

O ile więc, na szczęście, stopniowo rozbudowywana jest sieć kanalizacji sanitarnej w miejscach, gdzie jej dotychczas nie było, o tyle nie pojawiają się żadne informacje o planowanej przebudowie dwupiętrowej instalacji w centrum i na Piaskach. Jak więc władze miasta zamierzają po pierwsze – wywiązać się z zadań zapisanych w programie ochrony środowiska, które wzięły na swoje barki, a po drugie – wyeliminować negatywne oddziaływanie na naturę ścieków przedostających się do Kanału Juranda i dalej? Przy czym, nie chodzi wyłącznie o działania na krótką metę, bo problem związany z brzydkim zapachem i ściekami w wodach Juranda to nie temat nowy. Trudno raczej tłumaczyć istniejący stan zaniedbaniami, których dopuścili się poprzednicy w ósmym roku własnych rządów. O ile ekologiczna świadomość mieszkańców, nad czym można ubolewać, jest wciąż na dość niskim poziomie, o tyle węch mają dobry i to on najczęściej sygnalizuje opisany problem.

Jeden z Czytelników chciałby także wiedzieć, kiedy ściekiem przestanie być Kanał Ulgi. Jest wędkarzem od 40 lat i chce łowić czyste ryby. A nie takie, które pływają w Nogacie, do którego trafiają wszystkie brudy z Ulgi.

- Niski stan wody w Kanale Juranda powoduje, że niesiony wcześniej osad zostaje poddany działaniu słońca i to w dużej mierze determinuje powstawanie nieprzyjemnego zapachu. O ilości przepływającej przez kanał wody nie decyduje jednak Urząd Miasta. Oczywiście, dokładają się do tego możliwe przecieki z kanalizacji sanitarnej, systematycznie likwidowane. Nie jest natomiast prawdą, że w okolicy fontanny może być odczuwalny nieprzyjemny zapach. Cała ta część, aż do ul. Wareckiej, została przebudowana - tłumaczy Roman Milanowski, inżynier miasta. - Istniejąca dalej kanalizacja piętrowa w części sanitarnej została wyczyszczona i na podstawie monitoringu poddana orzeczeniu. Określono wówczas, że jej stan jest dobry i nie jest konieczna przebudowa. Możliwe jest jednak, że istnieją jeszcze jakieś niezinwentaryzowane wloty do kanalizacji deszczowej. Podejmiemy oczywiście działania aby i te uciążliwości usunąć - zapewnia urzędnik.

Ale to nie jedyne prawdopodobne źródło brzydkiego zapachu w centrum miasta.

- Istnieje jeszcze jedna możliwość. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji systematycznie odnotowuje spadek zużycia wody przez mieszkańców naszego miasta. Oczywiście, nie zachęcam do nadmiernego jej poboru, ale ma to również wpływ na możliwość powstawania zapachów. Przy niskim zużyciu wody, ścieki komunalne trafiające do przepompowni zaczynają ulegać fermentacji, a sama przepompownia pracuje w mniejszej ilości cykli. Prowadzi to do przepływu zagniłych ścieków - tłumaczy Roman Milanowski.


Czyli znowu winę zrzuca się na mieszkańców! Temat na forum wałkowany, zgłaszany do zamarłego już "napraw to" i w ileś tam jeszcze miejsc, poza niezmodernizowaną kanalizacją na Kościuszki smród z Młynówki ma pochodzenie, o którym Urząd powinien wiedzieć
1) dawny ciek wodny Poggengraben płynący na tyłach osiedla Słupecka, przez Czwartaki, pod Targowiskiem, pomiędzy blokiem Mickiewicza 40 i przedszkolem nr 8, koło Kauflandu i pod CH zawisza, wpada do Młynówki poniżej dawnego Młyna Dolnego







2) Kolektor ściekowy ze Starego Miasta mający wlot do Młynówki na wysokości dawnego boiska



3) Kolektor ściekowy przy Piastowskiej w pobliżu ronda





z jednym można się zgodzić im mniej wody w Młynówce tym proporcje ścieki kontra woda poniżej ujśc fekaliów są korzystniejsze dla smrodu, reszta wywodu to pokaz indolencji i braku kompetencji.
_________________
"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób”

 
 
pszemot 
taurus


Pomógł: 4 razy
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 18:32   

Dobrze pokazane, ale i tak władz się wypnie na to. Smrodek wita gości kupujących bilety do zamku, może smród jako atrakcja turystyczna będzie kojarzona z Malborkiem. Ale to miasto a nie jakaś "agroturystyka" :hihi:
_________________
Życie nie daje nam tego co chcemy, tylko to co ma dla nas.
W. S. Reymont
 
 
 
StormChaser 
Administrator
Łowca...



Pomógł: 25 razy
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 19:42   

Z drugiej strony to ciekawe, że łoży się na spółkę ściekową i jednocześnie wlewa się do wód powierzchniowych z jej ominięciem.
_________________
"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób”

 
 
agrest123 
Dojrzały/niedojrzały owoc


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Nie 14 Wrz, 2014 21:08   W oczekiwaniu...

W oczekiwaniu na "wielką wodę", która pozwoli wszystkim "listom w butelce" dotrzeć do morza i właściwego adresata :/

104611-1.jpg
Plik ściągnięto 3351 raz(y) 50,87 KB

_________________
Malbork - kocham to miasto!!!
Ale czy ludzi niekompetentnych, robiących z niego własny folwark i prowincję?
 
 
pszemot 
taurus


Pomógł: 4 razy
Wysłany: Pon 15 Wrz, 2014 07:45   

Południe polski zalewa a u nas cieki wodne wysychają ... czasem na śluzie w białej Górze widać, że Nogat wpływa do Wisły. :->
_________________
Życie nie daje nam tego co chcemy, tylko to co ma dla nas.
W. S. Reymont
 
 
 
verdi1511 


Pomógł: 1 raz
Wysłany: Pon 15 Wrz, 2014 13:23   

Młynówka jest od kilku dni zablokowana usypaną zaporą przy rozlewisku między Starym Targiem a Nowym Targiem. Woda z młynówki kierowana jest właśnie do tego rozlewiska, które nie jest przepływowe. Od Starego Targu Młynówka jest sucha.
_________________
"Człowiek nie żyje wyłącznie swoim życiem osobistym, jako jednostka, ale świadomie lub nieświadomie, również życiem swojej epoki i swojego pokolenia." Tomasz Mann
 
 
 
StormChaser 
Administrator
Łowca...



Pomógł: 25 razy
Wysłany: Pią 23 Paź, 2015 20:12   

http://www.malbork1.pl/ar...-kanalu-juranda
Cytat:
Ten problem trwa od lat. Bez względu na porę roku czy pogodę w centrum miasta czuć charakterystyczną woń ścieków. „Wodociągom” na razie nie udało się ustalić, skąd nieczystości przedostają się do Kanału Juranda.

Kto choć raz przechodził po mostku na ul. Piastowskiej, albo zmierzał do parku wzdłuż Kanału Juranda, ten na pewno zetknął się z nieprzyjemnym zapachem. Nosy zatykają i mieszkańcy, i turyści, którzy pozwalają sobie na niewybredne komentarze w stylu „Śmierdzi jak z obory” lub podobne. Niestety, mimo podjętego śledztwa, pracownicy Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, do którego należy sieć kanalizacji, nie namierzyli źródła ścieków, które przedostają się do Kanału Juranda. Że to nieczystości, widać gołym okiem, bo świadczy o tym kolor wody.

- Próbujemy ustalić przyczynę. Skąd dochodzą ścieki, tego nie umiemy na razie zlokalizować – mówi Krystyna Babirecka, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Malborku. - W tej części miasta sieć w 50 proc. jest 50-letnia, dużo ponad 100-letniej. Przebadaliśmy chyba wszystkie studnie począwszy od ul. Mickiewicza, ale nie natrafiliśmy tam na żadne nielegalne przyłącze.

Zdaniem prezes Babireckiej, nie jest to wina np. piętrowej, jeszcze poniemieckiej, sieci kanalizacji sanitarnej, jaka znajduje się w centrum miasta. Gdyby tak było, ścieki byłyby zasysane podczas gwałtownych lub obfitych opadów. Tymczasem przedostają się do Kanału Juranda zawsze, także w suche dni. Można to było odczuć zwłaszcza latem, które w tym roku było wyjątkowo suche.

„Wodociągi” nie zamierzają składać broni. Jak deklaruje prezes Krystyna Babirecka, próba rozwikłania tej zagadki będzie kontynuowana. Problem w tym, że część sieci kanalizacji sanitarnej nie jest zinwentaryzowana, wielu odcinków nie naniesiono na plany. Dlatego pracownicy PWiK szukają trochę „na chybił trafił”. Być może w końcu uda im się namierzyć winowajców, co przyczyni się do poprawy jakości wody w Kanale Juranda, więc ścieki nie będą przedostawać się dalej, do Nogatu. Byłaby to więc duża ulga dla środowiska naturalnego, ale również dla naszych nosów.
Pani Prezes chodzić nawet nie trzeba... Wystarczy ten temat przeczytać.
_________________
"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób”

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group