Marienburg.pl Strona Główna Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce dotyczącej "cookies"


Poprzedni temat «» Następny temat
Buldożerami w stare budynki
Autor Wiadomość
StormChaser 
Administrator
Łowca...



Pomógł: 25 razy
Wysłany: Pią 18 Wrz, 2009 07:25   

http://malbork.naszemiast...dynki,id,t.html
Cytat:
Malborski magistrat chce sprzedać dwa XIX-wieczne budynki należące do miasta

Polska Dziennik Bałtycki Jacek Skrobisz

Dzisiaj 02:01:02 , Aktualizacja dzisiaj 02:01:02
Wyburzenie lub sprzedaż czeka kilka budynków w obrębie ul. Żeromskiego i ul. Armii Krajowej. O takich planach Urzędu Miasta Malborka piszemy już od ponad roku, ale póki co, obiekty, którym grozi zawalenie lub znajdują się w fatalnym stanie technicznym, nadal "straszą" swoim wyglądem.

Opuszczony budynek przy Armii Krajowej 11-12 ma zostać wystawiony przez miasto na sprzedaż, ale to jeszcze nie nastąpiło. Obiekt nadal niszczeje, choć ponoć są osoby zainteresowane zakupem nieruchomości. To, czy faktycznie są chętni na zakup budynku, okazać się może wkrótce.
- Nieruchomość jest aktualnie w fazie wydzielania i wyceny. Po dokonaniu tych czynności ogłoszony zostanie przetarg na sprzedaż - zapowiada Jerzy Skonieczny, wiceburmistrz Malborka.

Do sprzedaży jest przewidziany także XIX-wieczny dom przy ul. Żeromskiego 43. Ten jest zamieszkany, ale jego stan także pozostawia wiele do życzenia. Pojawiła się więc swego czasu propozycja, by sprzedać budynek (po wcześniejszym zabezpieczeniu lokali zastępczych jego obecnym lokatorom) instytucji, która byłaby zainteresowana przywróceniem mu wyglądu z czasów świetności. Niestety, pomysłu może się nie udać szybko zrealizować.

- Miasto nadal chciałoby sprzedać tę nieruchomość, przy czym dotychczasowi zainteresowani ewentualnym nabyciem wycofali się z rozmów - wyjaśnia Skonieczny.
Przesądzony jest natomiast los budynków oznaczonych numerami 6-8 przy ul. Żeromskiego. Część mieszkań jest tam już opuszczona przez lokatorów, świadczą o tym zabite płytami okna. To niezbyt ładny widok, zwłaszcza że naprzeciw znajduje się schronisko młodzieżowe i turyści musieli oglądać takie obrazki. Miasto wstrzymuje się jeszcze z przekwaterowaniem pozostałych mieszkańców i rozbiórką budynków, ale wydaje się, że to tylko kwestia czasu.

- Obecnie miasto nie ma odpowiednich instrumentów, aby tę sprawę rozwiązać kompleksowo, ponieważ osoby zamieszkujące w tych budynkach muszą zostać z nich wykwaterowane - mówi wiceburmistrz Malborka. - Niestety, w tym roku nie było żadnego odzysku z mieszkań socjalnych i dopiero w przyszłym roku, kiedy zostaną oddane budynki komunalne, będzie można rozpocząć proces wykwaterowywania. To pytanie dotyczy nie tylko wyżej wymienionych budynków, ale również innych w ciągu tej ulicy.



Dom z 1880 roku przy ul. Armii Krajowej



Okna i drzwi budynku przy ul. Armii Krajowej 11-12, stojącego przy drodze krajowej nr 55, już dawno zostały zabite płytami, by uniemożliwić dostanie się do środka. Wcześniej wewnątrz szabrownicy zabrali, co mogli. Obecnie dom niszczeje, czekając na ewentualnego nowego właściciela. Urząd Miasta Malborka poinformował nas przed kilkoma miesiącami, że budynek został zinwentaryzowany, dzięki czemu w przyszłości uda się odtworzyć wygląd elewacji. Obiekt datowany jest na 1880 rok.
_________________
"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób”

 
 
StormChaser 
Administrator
Łowca...



Pomógł: 25 razy
Wysłany: Pią 09 Paź, 2015 19:25   

http://www.malbork1.pl/ar...tkowe-kamienice
Cytat:
Po artykule „Żabka wskoczy do zabytku” otrzymaliśmy od naszych Czytelników wiele sygnałów dotyczących podjętego tematu. Były to nie tylko przejawy wzburzenia z powodu wprowadzenia do kamienicy sklepu, ale też komentarze dotykające innej, wcześniej nie poruszonej przez nas, tematyki. Czytelnicy zwrócili naszą uwagę na katastrofalny stan tego oraz innych pięknych zabytkowych domów znajdujących się w Malborku.

- Większość pięknych kamienic w Malborku jest w opłakanym stanie – mówiła kobieta dzwoniąca do redakcji. - Obok normalnych obywateli, miasto kwateruje tam patologię, która niszczy i nie pozwala innym spokojnie żyć. Tych budynków nikt nie remontuje, nikt nie może poradzić sobie z utrzymaniem porządku. Jestem mieszkanką jednej z takich pięknych kamienic i wstydzę się, że mieszkam w tym miejscu. Warunki są okropne, mamy nieogrzewane łazienki i kuchnie, do tego wspólne dla kilku mieszkań, co powoduje, że gdy idę się kąpać spotykam sąsiada pijaka. To niewyobrażalne, jak my żyjemy.

Kobieta opowiedziała nam o obskurnych klatkach schodowych i warunkach mieszkaniowych, które kryją się za pięknymi murami zabytkowych kamienic. Postanowiliśmy przekonać się o tym, jak wyglądają te budynki i zwiedziliśmy kilka z nich. Widok jest, niestety, porażający. Klatki schodowe są brudne i skrajnie zaniedbane, w jednym z korytarzy widać było nieczystości na podłodze. Za porządek na klatkach schodowych, oczywiście, odpowiadają mieszkańcy, co jednak mają zrobić jeśli na siedem mieszkań dwa zasiedlone są przez osoby stale nadużywające alkoholu? Próba utrzymania porządku w takim budynku, to walka z wiatrakami. Ponadto same klatki schodowe, schody i korytarze nie były malowane od dziesiątek lat.

W opisywanej tydzień temu zabytkowej kamienicy przy ul. Mickiewicza 82 schody są tak zniszczone, że nie jest przyjemnie po nich wchodzić, a sama klatka schodowa przypomina bardziej wejście do opuszczonej ruiny niż część budynku w centrum miasta powiatowego w XXI w. Osypująca się biała substancja na ścianach, rozwalające się schody i zapuszczona posadzka, na parapecie puszka po piwie… Ponieważ jest to budynek zabytkowy, wpisany do rejestru, trudno jest mieszkającym tu ludziom o jakiekolwiek zmiany.

- Sąsiadka od kilku lat stara się o możliwość wymiany okien, w innym mieszkaniu zaciekają sufity – opowiadają zagadnięci przez nas ludzie. - Ciężko się tu mieszka, choć kiedyś nie było tak, jak teraz. Z dachu się leje, piwnicę zalewa... Teraz czekamy na drzwi wejściowe, jakiś czas temu założone zostały skrzynki na listy i domofon.

Rzeczywiście, nowe skrzynki na listy umieszczone są tuż za drzwiami wejściowymi, jednak już zostały zniszczone przez wandali. Na pytanie czemu wciąż nie ma nowych drzwi, mieszkańcy nie mogą odpowiedzieć. Od kilku miesięcy czekają na wykonanie zlecenia. Władysław Krawczyk, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, zapowiada natomiast remont dachu.

- Na dzisiaj fundusz remontowy wspólnoty pozwala na wykonanie remontu dachu – mówi Władysław Krawczyk. - Co będzie dalej, zobaczymy, jednak pamiętać trzeba, że to wspólnota mieszkaniowa decyduje o wszystkim. Jeżeli pieniędzy z funduszu remontowego jest zbyt mało, to wspólnota może zdecydować o jego podwyższeniu, jednak jest to trudne do przeprowadzenia, bo ludzie niechętnie więcej płacą.

Dach na budynku przy ul. Mickiewicza 82 wykonany ma zostać do końca roku, wspólnota poniesie koszt, który wynosi około 170 tys. zł. Te ogromne koszty są, niestety, zabójcze dla wielu wspólnot. Stare budynki, dodatkowo znajdujące się w rejestrze zabytków należy remontować w szczególny sposób. Na to najczęściej brakuje pieniędzy.

- W budynkach takich, jak na przykład przy ul. Grunwaldzkiej, zbiegają się dwa zasadnicze problemy – mówi prezes Krawczyk. - Ogromne powierzchnie dachowe czy elewacyjne, a więc generujące bardzo wysokie koszty remontu i niezbyt zamożni mieszkańcy. Ponadto w tych budynkach występuje specyficzny podział lokali, ze wspólnymi łazienkami i kuchniami. Ten problem staramy się stopniowo minimalizować i na przykład przy ul. Grunwaldzkiej 28 z dwóch dużych mieszkań robimy cztery i wydzielamy oddzielne toalety i kuchnie. Może nie jest to doskonałe rozwiązanie, ale na pewno dużo lepsze niż przedtem. Robimy tyle, ile możemy, na razie wykonaliśmy jedno piętro, później przyjdzie czas na następne. Mamy jednak wspólnoty, które radzą sobie bardzo dobrze. To są mniejsze budynki i łatwiej je utrzymać. Przykładem mogą być choćby ulice Westerplatte czy Maczka, gdzie kamienice są odremontowane i wyglądają bardzo dobrze. Oczywiście, pieniądze zebrane w ramach funduszu remontowego są niewystarczające i wspierają się kredytami, jednak raty spłat dobrane są tak, że nigdy nie było jeszcze problemów ze spłatą.

Prezes ZGKiM mówił również o tym, że lokatorów najbardziej utrudniających życie pozostałym mieszkańcom udało się przenieść do lokali socjalnych, między innymi w Kaczynosie i Myszewie. Niestety, to jedynie część problemu, jakim są ludzie zakłócający spokój innym.

Nie widać także rozwiązania problemu dostarczania ciepła, ponieważ podłączenie centralnego ogrzewania do mieszkań o dużym metrażu spowodowałoby ogromny skok opłat, których już dziś wielu lokatorów nie jest w stanie podźwignąć.

O kilkudziesięciu latach bez wspólnot, funduszy, własności prywatnej, za to pełnych zaniedban nikt już nie pamięta...
_________________
"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób”

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group