Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

Muzeum Zamkowe w Malborku - Noc Muzeów w Muzeum Zamkowym w Malborku - 14.05.2011

Mytoon - Pią 06 Maj, 2011 16:43
Temat postu: Noc Muzeów w Muzeum Zamkowym w Malborku - 14.05.2011
Program:

14 maja 2011
20:30 – START Brama Główna MZM
21:30 – nocny punkt biblioteczny Biała Sowa – autor Marek Stokowski czyta Samo-loty
22:00 – fireshow Woodstock Ognia Team przedstawi spektakl nawiązujący do amerykańskiego Woodstock z 1969
22:30 – nocny punkt biblioteczny Biała Sowa – Tomasz Bogdanowicz czyta Kubusia Puchatka
23:00 – fireshow cz. II Woodstock Ognia Team
23:30 – DUŻA SCENA - koncert zespołu Kuśka Brothers

Więcej tu - KLIK

Hagedorn - Pią 06 Maj, 2011 17:23

a żeton? będzie jakiś żeton czy znowu tylko ciastko? :-/
Mytoon - Pią 06 Maj, 2011 17:28

Wejściówką będzie przypinka w komplecie z kartką pocztową. :-|
stanisławn - Czw 12 Maj, 2011 20:07

Mytoon napisał/a:
Wejściówką będzie przypinka w komplecie z kartką pocztową.

pbialk - Pią 13 Maj, 2011 18:48
Temat postu: Pytanko do tych co już byli
Nie uczestniczyłem nigdy w tej imprezie. Czy to znaczy że za 5PLN mogę połazić jutro bez problemu po zamku, czy też bilet trzeba mieć dodatkowo, albo liczba wejściówek jest jakoś limitowana, albo tyle mojego, co sobie połażę po dziedzińcu, bo wszystko zamknięte?
pszemot - Sob 14 Maj, 2011 08:44

Wejściówką (i biletem) jest ta przypinka, nie trzeba nic dodatkowo kupować. Na bramie co kilka minut przewodnicy będą zabierać wycieczki do oprowadzenia po zamku. Z tym, że nie będzie to standardowe oprowadzanie, ale skrócone, bo większość wystaw będzie zamknięte. Po tym można przyłączyć się do towarzyszących imprez na zamku.
stanisławn - Nie 15 Maj, 2011 15:14

start o 20.30 na teren zamku dostałem się o godz 21.15 atmosfera jak w kolejce do sklepu w latach osiemdziesiątych.
przewodników było wielu, mi utkwiły w pamięci słowa jednego:
Przewodnik na moście na Zamek Wysoki: "jesteśmy nad suchą fosą po lewej widać 2 baszty, pomiędzy nimi w średniowieczu była kładka" i pognał dalej zwiedzający za nim.

Grażyna - Nie 15 Maj, 2011 15:52

stanisławn napisał/a:
atmosfera jak w kolejce do sklepu w latach osiemdziesiątych

2 lata temu miałam podobne przeżycia (bezcenne) i skojarzenia z "powrotem do przeszłości". Powiedziałam sobie: nigdy więcej. :evil:

Linka - Nie 15 Maj, 2011 18:41

Ja też, dlatego w tym roku sobie odpuściłam uczestnictwo (mimo kilku niewątpliwie ciekawych atrakcji Nocy). Skoro wystawy i tak były niedostępne, to lepiej wyłożyć kilka złociszy w poniedziałek i spokojnie sobie zwiedzić w dzień. I zdjęcia wyjdą lepsze :-)
Grażyna - Nie 15 Maj, 2011 20:09

Osobiście, chciałam zobaczyć się z Markiem Stokowskim i wyrazić mu swoje uznanie. Jednak cena za to - usiłowanie wejścia przez bramę główną - stojąc - wydaje się w jakiejś kolejce, która ma 50 ogonów - i kto cwańszy, albo silniejszy wejdzie szybciej - to dla mnie już nie warte stresu, który musiałam przeżyć, chcąc zafundować wnuczce "noc w muzeum". Nerwy, które straciłam próbując się dostać na dzioedziniec, ochraniając jednocześśnie dziecko przed stratowaniem, skopaniem, popychaniem - tego nie da się wyrazić. Na pweno nikt więcej nie namówi mnie na te "atrakcje"
stanisławn - Nie 15 Maj, 2011 20:22

Linka napisał/a:
Ja też, dlatego w tym roku sobie odpuściłam
ja nie mogłem musiałem
Trasa zwiedzania:
Forsowanie bramy głównej,
dziedziniec Zamku Średniego,
Zamek Wysoki
wejście na piętro krętymi schodami w skrzydle południowym
spacer do wejścia do kościoła dalej do wyjścia (skrzydło zachodnie)
spacer wokół zamku wysokiego(kaplica św., Anny, ogrody)
wejście do pałacu WM zwiedzanie komnat
zejście do piwnic (tylko część gdzie znajdują się resztki Madonny)
spacer suchą fosą wokół Zamku wysokiego do międzymurza zachodniego
koniec zwiedzania.

pszemot - Nie 15 Maj, 2011 21:15

Linka napisał/a:
Ja też, dlatego w tym roku sobie odpuściłam uczestnictwo (mimo kilku niewątpliwie ciekawych atrakcji Nocy). Skoro wystawy i tak były niedostępne, to lepiej wyłożyć kilka złociszy w poniedziałek i spokojnie sobie zwiedzić w dzień. I zdjęcia wyjdą lepsze :-)


No tak, ale w poniedziałek wystawy są pozamykane. Nocne zwiedzanie ma swoje plusy. Ja tez stałem 1,5 godziny w ścisku przed bramą (tak że ręką po plecach nie mogłem się podrapać) ale w sumie warto było. Wiem co czuli ludzie czekający na wejście i wiem, że strażnicy i przewodnicy starali się jak mogli. Na początku może to nie szło szybko, ale potem to nawet nie sprawdzali wejściówek, aby tylko rozładować napiętą atmosferę. Na zamku zrobił się zator, dlatego wejścia zostały chwilowo zablokowane. Może w przyszłości muzeum zrobi coś aby wejście na zamek było sprawniejsze.
I kilka fotek ze zwiedzania "nocnego" (bo już admin mówił mi że mam za dużo fotek na forum ;-) )

argus - Nie 15 Maj, 2011 21:16

Grażyna napisał/a:
Osobiście, chciałam zobaczyć się z Markiem Stokowskim i wyrazić mu swoje uznanie. Jednak cena za to - usiłowanie wejścia przez bramę główną - stojąc - wydaje się w jakiejś kolejce, która ma 50 ogonów - i kto cwańszy, albo silniejszy wejdzie szybciej - to dla mnie już nie warte stresu, który musiałam przeżyć, chcąc zafundować wnuczce "noc w muzeum". Nerwy, które straciłam próbując się dostać na dzioedziniec, ochraniając jednocześśnie dziecko przed stratowaniem, skopaniem, popychaniem - tego nie da się wyrazić. Na pweno nikt więcej nie namówi mnie na te "atrakcje"
No cóż, głupi naród nie potrafi niestety cierpliwie stać w kolejce i wszyscy jak w Wąchocku chcieli być jak najbliżej bramy. 3000 chętnych nie miało możliwości wejść na zamek jednocześnie.
Jeszcze jedna uwaga: dzięki Wam drodzy turyści wielu przewodników (zwłaszcza przewodniczek) nie było w stanie ponownie wejść na zamek, aby Was oprowadzić, stąd długie przestoje w drugiej godzinie zwiedzania.

Linka - Nie 15 Maj, 2011 21:29

Tak, bo w ogóle po co głupi naród przychodzi na zamek, żeby go w nocy zobaczyć? Po co męczy przewodników? Takie uwagi są, argusie, w świetle Twojej profesji, moim zdaniem trochę niestosowne wobec tych, dzięki którym również i Ty zarabiasz.
Najwyraźniej to wszystko wynikło wskutek słabej organizacji. Może ograniczona liczba zwiedzających albo inne rozwiązania lepiej by się sprawdziły. A tak - co roku to samo i co roku te same wady, nic nie lepiej.

MrKłosik - Nie 15 Maj, 2011 21:33

Najgorszy był tłok i popychanie przed wejściem. Trasa standard ;-)
pszemot - Nie 15 Maj, 2011 21:33

argus napisał/a:
No cóż, głupi naród nie potrafi niestety cierpliwie stać w kolejce i wszyscy jak w Wąchocku chcieli być jak najbliżej bramy

Nie obrażaj stojących przed bramą- bo gdyby były zrobione przejścia z taśmy albo innych bramek to była by "kolejka". Kwestia organizacji - a prawa tłumu swoją drogą. Gdyby ktoś zemdlał - nie było by szans żeby do niego szybko dotrzeć.
Dużo wyrozumiałości po jednej i drugiej stronie życzę :-)

Grażyna - Nie 15 Maj, 2011 21:58

Linka napisał/a:
w świetle Twojej profesji, moim zdaniem trochę niestosowne wobec tych, dzięki którym również i Ty zarabiasz.

Czyżby Argus był zamkowym przewodnikiem?
Oj, to chyba prąd przez niego nie przepłynie :hihi:

argus - Nie 15 Maj, 2011 22:44

Czy widzieliście w TV jak w innych miastach ludzie pięknie i grzecznie stali w kolejkach do muzeów? Beż żadnych taśm, bez zabezpieczeń, bez służb porządkowych ... spokojnie w ogonkach, bez popychania, wyzywania się, bez zwalania winy na organizatorów.
Cóż Malbork jest niestety prowincją, inna mentalność ludzka tu panuje i tak już chyba pozostanie na wieki :-(

argus - Nie 15 Maj, 2011 22:47

PS. Oprowadziłem wczoraj ok. 120 turystów (w dwóch grupach), mimo ogromnego stresu, zmęczenia i nerwów byłem bardzo zadowolony, a turyści ... podziękowali mi gromkimi brawami, dziękuję i ja ;-)
Linka - Nie 15 Maj, 2011 22:53

Tak, z pewnością ludzie w Malborku są głupsi, niż gdzie indziej ;-) To taka lokalna specyfika, prawdaż.Trzeba to opisać w każdym przewodniku, żeby turyści z lepszych miast mieli tego świadomość.
Po prostu - zwiedzający pewnie myśleli, że ta wielka, ogromna brama będzie otwarta i wszyscy szybko dostaną się do środka. Trzeba było to po prostu przewidzieć i faktycznie wyznaczyć linię kolejki. Tym bardziej, że taka sytuacja ma miejsce nie po raz pierwszy.
Poza tym, inne muzea również liczą się z nietypowością tej nocy. Może nasze traktuje Noc jako dopust boży - wpuścić, oprowadzić i wynocha, im szybciej, tym lepiej? ;-) W zasadzie muzeum powinno być dumne, że tyle osób szturmuje zamek w pragnieniu zwiedzenia go nocą. W Koziej Wólce takich tłumów nie będzie. Można i warto to wykorzystać.

MrKłosik - Pon 16 Maj, 2011 00:04

argus napisał/a:
PS. Oprowadziłem wczoraj ok. 120 turystów (w dwóch grupach)

Chyba w pierwszej byłem ja :hihi: Miło się Ciebie słuchało ;-)

stanisławn - Pon 16 Maj, 2011 09:11

Linka napisał/a:
wpuścić, oprowadzić i wynocha, im szybciej, tym lepiej? ;-)
Pani krzyczała do zgromadzonego tłumu"proszę Państwa wszyscy wejdą zamek będzie czynny do rana" przed północą faktycznie przewodnik miał problem z dostaniem się do zamku - brama była zamknięta.
Co do organizacji to może spróbować tworzyć grupy zwiedzających na przedzamczu i wpuszczać do zamku już zwarte grupy z przesunięciem czasowym.

Loki - Pon 16 Maj, 2011 22:28

Piszecie o tym, że trzeba było wyznaczyć kolejkę taśmami lub bramkami - otóż bramki już były - efekt podobny. Nic to nie pomoże jeśli Oczekującym nie włączy się cierpliwość i chociaż szczątkowa samodyscyplina i nie wyłączy chęć dostania się na teren zamku za wszelką cenę, nieważne czy stratują kogoś po drodze, czy nie. Stałem w sobotę tuż przy wejściu. Po zamkowej stronie. Brak słów. I żeby nie było nie generalizuję - były osoby - i było ich całkiem sporo, które wykazywały się większą wspomnianą samodyscypliną i kulturą zwyczajnie. Żal tylko przerażonych dzieci.
Linka - Wto 17 Maj, 2011 08:29

O ile mi wiadomo, w różnych miastach różnie to wyglądało. W tych dużych zdarzały się mega korki. Może jednak to bardziej specyfika "pomysłu", tj. atrakcja raz na rok w noc, za darmo (nie u nas, co prawda), co sprawia, że przyjdą tłumy i te tłumy należy w jakiś sposób okiełznać. Z tym, że to nie jest pierwszy rok i muzea powinny wyciągać wnioski z poprzednich lat.
stanisławn - Wto 17 Maj, 2011 20:38

Linka napisał/a:
muzea powinny wyciągać wnioski
jakoś umknęło, wizytówka muzeum, ceglany ekran.
wowa65m - Wto 17 Maj, 2011 21:55

Ha ha. Osobiście sobie odpuściłem tę imprezę ponieważ mając doświadczenie z ubiegłych lat przewidziałem, że tak będzie. W spokoju, w przyjemnej atmosferze spędziłem sobotni wieczór nad wodą i w wspaniałym towarzystwie. Dopóki organizatorzy będą na garnuszku państwa nie ma co się spodziewać zmian i trzęsienia ziemi też. Dlatego wszystkim znajomym odradzałem i będę odradzał udział w tym zamieszaniu. :-/

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group