Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

Obiekty do rozbiórki w Malborku - Mickiewicza 82 [grozi zawaleniem]

StormChaser - Czw 27 Sie, 2009 21:26
Temat postu: Mickiewicza 82 [grozi zawaleniem]
http://malbork.naszemiast...m-jej,id,t.html
Cytat:
109-letnia kamienica przy al. Rodła grozi zawaleniem - jej remont to pilna sprawa
Radosław Konczyński

Czerwony budynek u zbiegu ulicy Mickiewicza i al. Rodła w Malborku przyciąga oko charakterystyczną wieżyczką. Piękna, ale i… niebezpieczna. Jak cały budynek - mówią mieszkańcy.
- Odpadła z wieżyczki na chodnik tuż obok przechodzącej kobiety - mówi Alina Kłosowska, właścicielka jednego z mieszkań, pokazując ciężką glazurowaną cegłę, która liczy sobie ok. 109 lat, tak jak cały dom. Dawniej, w czasach niemieckiego Malborka, stał on w rzędzie kamienic, do dziś zachował się jako samotna, ceglana "wyspa", która razem z mieszkańcami woła o pomoc. Najpierw niszczał jako zwykła poniemiecka kamienica, a od 1995 r. jako obiekt wpisany do rejestru zabytków, zasługujący na szczególną opiekę. Tyle że wpis do rejestru zabytków - swoje, a życie - swoje.

O remont kapitalny prosi się cały zabytek - na zewnątrz, w środku, fundamenty, dach. Od wielu lat walkę o ten dom toczy dziś 82-letnia Stefania Chwiejczak, jedna z mieszkanek podupadłej kamienicy, matka Aliny Kłosowskiej. W domowym archiwum zalega korespondencja z Urzędem Miasta, Inspektoratem Nadzoru Budowlanego, konserwatorem zabytków, Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwem Infrastruktury…

- Walka trwa od lat 80., w 1983 roku zwróciłam się do ministra infrastruktury i zarządcy drogi o zmianę planów, kiedy rozpoczęto budowę alei Rodła. Odległość progu jezdni od budynku wynosiła 5 metrów. Na mój wniosek zmieniono plan na przepisowe 10 m. Ale potem ta odległość znowu zmalała do 5 m - mówi Stefania Chwiejczak.
Mieszka tu od 1956 roku. Gdy nie było alei Rodła, dało się wyżyć, mimo że wiecznie bez remontów. A teraz… - Mamy to dzień i noc - mówi pani Stefania, a jej głos niknie w tumulcie dobiegającym zza okna. - Gdy rusza ze "świateł" ta kawalkada okropnych, wielkich i ciężkich samochodów, to wszystko drży. Dom pozostaje przez 24 godziny w stanie drgań. Jak wynika z opisu biegłych architektów, natychmiast robót wymagają fundamenty i mury zewnętrzne.

We wrześniu 2008 r. malborski inżynier Bogdan Koziej opracował projekt remontu budynku na zlecenie wspólnoty mieszkaniowej. Wnioski są niepokojące - m.in. nierównomierne osiadanie fundamentów, pęknięcia ścian zewnętrznych, deformacja budynku prawdopodobnie wskutek nierównomiernego osiadania i wstrząsów powodowanych przez przejeżdżające pojazdy. W mieszkaniach widoczne deformacje podłóg i sufitów wskazują na nadmierne ugięcie stropów międzypiętrowych. W dachu stwierdzono ślady butwienia drewna. Drewniane schody i balustrada w klatce schodowej w całości do remontu.

Inżynier Koziej stwierdził, że podstawową przyczyną powstałych uszkodzeń jest intensywny ruch drogowy. Wyliczył 15 zaleceń koniecznych do uratowania zabytku i uniknięcia katastrofy budowlanej, szacując, że kompleksowy remont kosztowałby ponad 2,3 mln zł. Mimo że najwięcej udziałów we wspólnocie mieszkaniowej Mickiewicza 82 ma gmina miejska, trudno oczekiwać, że w najbliższym czasie w budżecie samorządu znajdą się pieniądze na ratowanie zabytku przed totalną degradacją.

Jesienią ub. roku miasto, do którego należy 72 procent kamienicy, przymierzało się do złożenia wniosku do Ministerstwa Kultury o dotację na jej remont. Uzależniało to od tego, czy dwaj pozostali współwłaściciele (wtedy pani Stefania i jeden z sąsiadów) zgodzą się na udział w kosztach wkładu własnego do projektu. Samorząd miałby wyłożyć ok. 666 tys. zł, a oni po - nieco ponad 131 tys. i 119 tys. zł. Nie zgodzili się. Tymczasem Stefania Chwiejczak powołuje się na swoje rozmowy z dyrektorem Departamentu Ochrony Zabytków w MKiDN, który wyjaśniał, że regulamin konkursu na dotacje "nie nakłada obowiązku partycypowania w kosztach prac remontowych przez wszystkich członków wspólnoty mieszkaniowej".

- Złożenie wniosku do ministerstwa mogłoby nastąpić jedynie w przypadku, gdyby miasto posiadało wystarczające środki na przeprowadzenie prac. Dlatego bardzo ważne było uzyskanie deklaracji od współwłaścicieli na wyłożenie wkładu własnego, i nieistotne jest to, że regulamin konkursu nie nakładał obowiązku partycypacji w kosztach remontu przez pozostałych współwłaścicieli. W świetle powyższego oczywiste jest, dlaczego miasto (poprzez swojego zarządcę, czyli ZGKiM) nie złożyło takiego wniosku - mówi wiceburmistrz Jerzy Skonieczny.
Nadal warunkiem wykonania remontu jest współudział współwłaścicieli w kosztach.

- Nie jesteśmy w stanie dołożyć takich pieniędzy, bo musielibyśmy wziąć kolosalny kredyt- mówi Alina Kłosowska.
Miasto wiąże też nadzieje z trwającym postępowaniem sądowym przeciwko GDDKiA. "Obecnie sprawa jest prowadzona o zapłatę jedynie kwoty 5 tys. 116,14 zł celem ustalenia odpowiedzialności GDDKiA, co do zasady. (…) Po wydaniu opinii przez biegłego, jeżeli będzie ona korzystna dla nas, zasadnym wydaje się żądanie od GDDKiA odszkodowania w pełnej wysokości potrzebnej na remont budynku, którą biegły określił na kwotę ok. 840 tys. zł" - to mogła przeczytać w piśmie od ZGKiM w listopadzie 2007 r. pani Stefania. Czas jakby się zatrzymał…

- Kluczowym faktem może być wyrok nakazujący zarządcy drogi zapłacenie odszkodowania za wynikłe szkody - mówi dziś wiceburmistrz Skonieczny.
Miasto czeka na wyrok sądu i deklarację od współwłaścicieli. Mieszkańcy czekają na remont, a Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego rozsyła pisma do ZGKiM, w których wzywa do "niezwłocznego podjęcia działań zmierzających do wykonania remontu przedmiotowego zabytkowego budynku". PINB jedno pismo wysłał w listopadzie ub.r., kolejne w lutym br., a w czerwcu - ponaglenie. - Ciekawe jest, że przez te 20 lat zmieniali się burmistrzowie, ale jak się nie robiło remontów, tak się nie robi - podsumowuje ze smutkiem pani Stefania. - Zastanawiam się nad złożeniem wniosku do prokuratury w związku ze stworzeniem zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego. Ten dom może się złożyć jak pudełko zapałek.

Milek - Pią 28 Sie, 2009 09:38

StormChaser napisał/a:
grozi zawaleniem

Trzeba ją dobrze obfocić, bo może być za późno

StormChaser - Sob 29 Sie, 2009 16:04

Pęknięcia występują w całym budynku, zwłaszcza nad oknami. Wygląda to jakby bydynek się przełamywał, czy jego uratowanie jest jeszcze możliwe? Katasrofa budowlana w centrum miasta wisi w powietrzu, tak to wygląda.
StormChaser - Sob 29 Sie, 2009 16:05

Jeszcze pare ujęć
Milek - Sob 29 Sie, 2009 16:17

źle to wygląda, pęknięcia nad wnękami, wystarczy, że jedno puści i wszystko poleci
KarolMK - Wto 01 Wrz, 2009 00:30

Piekny dom :-| Zawsze od początku mojego dzieciństwa kojarzył mi się z wielką, zieloną choinką z lampek wywieszaną na ścianie od Alei Rodła. Co roku na święta Bożego Narodzenia ten sam wzór. Szkoda, aby taki zabytek popadł w ruinę...
StormChaser - Pią 11 Wrz, 2009 08:44

http://malbork.naszemiast...rawie,id,t.html
Cytat:
Miasto złoży wniosek do Ministerstwa Kultury w sprawie zniszczonej kamienicy przy ul. Mickiewicza 82 w Malborku

Radosław Konczyński

2009-09-11

O budynku przy ul. Mickiewicza 82 pisaliśmy przed dwoma tygodniami. Z ekspertyz wykonanych przez dwóch inżynierów budownictwa wynika, że domowi grozi nawet katastrofa budowlana: fundamenty osiadają nierównomiernie, a mury zewnętrzne pękają. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków i wymaga remontu kapitalnego, który wedle różnych szacunków może kosztować od ok. 800 tys. zł do ok. 2,3 mln zł.

Mickiewicza 82 jest wspólnotą mieszkaniową, w której zdecydowaną większość udziałów ma miasto (72 proc.). Jest też dwóch właścicieli indywidualnych (28 proc.). Jedną z możliwych dróg sfinansowania remontu mogłoby stanowić odszkodowanie od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zbudowana na początku lat 80. aleja Rodła (część "krajówki" nr 22), przy której stoi zabytek, znajduje się w nieprzepisowej odległości od budynku. Powinno być minimum 10 metrów, a jest - 5 m. Nieustanny ruch pojazdów, w tym wielotonowych, powoduje drgania domu. Od 2007 roku w Sądzie Rejonowym w Malborku trwa postępowanie z powództwa wspólnoty mieszkaniowej przeciwko GDDKiA, które ma ustalić, czy to droga jest winna. Dowiedzieliśmy się, że sąd na początku tego tygodnia ponaglił biegłego, który ma przygotować uzupełnioną opinię na temat oddziaływania jezdni na kamienicę. W tym roku ma zapaść orzeczenie w tej sprawie, być może jeszcze w październiku.

Drugą drogą pokrycia kosztów remontu kapitalnego mogłaby być dotacja z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W ub. roku miasto chciało przygotować taki wniosek, ale złożenie go uzależniało od partycypacji dwóch prywatnych właścicieli w kosztach wkładu własnego (odpowiednio musieliby przekazać 119 tys. i 131 tys. zł). Nie stać ich na to. Z kolei magistrat tłumaczy, że nie ma pieniędzy na remont, bo ten "kosztowałby tyle, ile łączna kwota przeznaczona na remonty wszystkich zasobów mieszkaniowych w Malborku w roku 2009".

O ratunek dla kamienicy od dawna woła Stefania Chwiejczak, jedna z mieszkanek. Po jej monitach magistrat w czerwcu sprawdził w MKiDN, czy jest możliwe otrzymanie 100-procentowego dofinansowania na prace remontowe.

- Sprawa tej kamienicy jest bardzo dynamiczna. Z końcem sierpnia dotarło do Urzędu Miasta bardzo obiecujące pismo z Ministerstwa Kultury. Wynika z niego, że ministerstwo dopuszcza możliwość dofinansowania remontu zabytkowych budynków nawet w stu procentach. Czy tak będzie - zobaczymy, ja wolałbym nie popadać w hurraoptymizm, ale wniosek aplikacyjny do konkursu na dotacje bezwzględnie zostanie złożony - mówi Władysław Krawczyk, prezes ZGKiM, który zarządza kamienicą w imieniu miasta.

Miasto będzie się ubiegało o pełne, 100-procentowe dofinansowanie.
- Zgodnie z wytycznymi, w projekcie zapisane zostaną prace remontowe mieszczące się w zapisach ustawy o ochronie zabytków. Termin składania projektów upływa z końcem listopada br. - mówi Jerzy Skonieczny, wiceburmistrz Malborka. - Cały czas toczy się również proces z zarządcą drogi o odszkodowanie, liczymy więc na to, że którąś z tych dróg uda nam się uzyskać środki na prace remontowe.

Zabezpieczenie domu przed katastrofą to jedno, ale mieszkańcy Mickiewicza 82 domagają się wykonania różnego rodzaju prac wewnątrz i na zewnątrz zaniedbanego budynku: choćby naprawy balustrad, dachu, który przecieka i deszczówka przesiąka do mieszkania na samej górze, oczyszczenia rynien z ptasich
odchodów (woda się zbiera i przedostaje przez ściany). Ciągle muszą żyć nadzieją, że przyjedzie im mieszkać w lepszych warunkach. Póki co, doszedł im jeszcze jeden problem. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zakazał używania instalacji wentylacyjno-kominowej, uznając ją za niesprawną. W budynku został odcięty dopływ gazu. Mieszkańcy zostali wyposażeni w małe kuchenki i butle gazowe przez ZGKiM. Indywidualni właściciele sami musieli o to zadbać. - Specjaliści twierdzą, że instalacja wentylacyjno-kominowa wymaga przerobienia. Dawniej mieszkania w tej kamienicy były w innym układzie, były duże i wówczas wystarczało przewodów wentylacyjnych. Z czasem mieszkania zostały podzielone, wzrosła liczba użytkowników. Teraz instalacja nie spełnia wymogów - mówi Władysław Krawczyk. - Rozumiem, że to bardzo utrudnia życie, ale odłączenie gazu było konieczne, bo mógłby wydarzyć się przykry wypadek.

Problem mają wszyscy, ale zwłaszcza rodziny z dziećmi. Mieszkańców dziwi, że dopiero teraz zajęto się instalacją.
- Gdzie oni byli, jak były wakacje? Nie można było tego zrobić, jak się rok szkolny skończył? A teraz znowu szkoła. Jak przychodzi do kąpania, to jest makabra. Ile ja tej wody muszę nagrzać! - mówi jedna z mieszkanek.


Cytat:
naprawy balustrad, dachu, który przecieka i deszczówka przesiąka do mieszkania na samej górze, oczyszczenia rynien z ptasich
odchodów (woda się zbiera i przedostaje przez ściany).

Cytat:
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zakazał używania instalacji wentylacyjno-kominowej, uznając ją za niesprawną. W budynku został odcięty dopływ gazu.

Cytat:
Dawniej mieszkania w tej kamienicy były w innym układzie, były duże i wówczas wystarczało przewodów wentylacyjnych. Z czasem mieszkania zostały podzielone, wzrosła liczba użytkowników. Teraz instalacja nie spełnia wymogów - mówi Władysław Krawczyk.


Dopiro teraz? Przecież podziałów mieszkań nie tylko w tym budynku dokonywano w latach powojennych. Zapchane rynny, cieknące dachy, niesprawne instalacje - efekt 60 lat zarządu malborskim mieniem komunalnym.

StormChaser - Sro 23 Wrz, 2009 07:45

Cytat:
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zakazał używania instalacji wentylacyjno-kominowej, uznając ją za niesprawną. W budynku został odcięty dopływ gazu.
Prasa napisała to zarządca wziął się do roboty
Siostra Irena - Czw 24 Wrz, 2009 17:38

Dziś
StormChaser - Pon 23 Lis, 2009 08:02

NaszeMiasto.pl
Cytat:
Zabytkową kamienicę z Malborka wyremontują za pieniądze od ministerstwa?
Czy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pomoże zabytkowej, stuletniej malborskiej kamienicy? Władze miasta zapowiedziały, że złożą do tego resortu wniosek o dotację. Koszt prac, które trzeba wykonać, jest niebagatelny, bo wynosi ponad 1,7 mln zł. Ale i sytuacja zabytku jest wyjątkowa, bo, zdaniem specjalistów ds. budownictwa, grozi mu nawet katastrofa budowlana.
(...)

Wnioski do MKiDN w konkursie na dotacje można składać do końca listopada.

markiz70 - Czw 26 Lis, 2009 17:16

ZGKiM wziął się za remont instalacji elektrycznej.Ma być przystosowana do większych obciążeń,np ogrzewania elektrycznego
StormChaser - Pią 12 Mar, 2010 19:35

http://malbork.naszemiast...jskie,id,t.html

Cytat:
Malbork. Minister da pieniądze na XIV-wieczne mury miejskie. Zagrożona kamienica nie miała szczęścia

Naszemiasto.pl (RK)

Dzisiaj 15:09:35

Ponad 100-letnia, wpisana do rejestru zabytków kamienica z Malborka, której fundamenty są uszkodzone, nie będzie na razie wyremontowana. Władze miasta nie dostały bowiem dofinansowania z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pieniądze są pilnie potrzebne, bo - zdaniem inżynierów budownictwa - kamienicy grozi nawet zawalenie. (...)


Drugą możliwością zdobycia pieniędzy na prace ratujące kamienicę jest odszkodowanie od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zarządcy trasy, przez którą dom mógł ucierpieć. W sądzie w Malborku trwa proces z powództwa wspólnoty przeciwko GDDKiA. Stawką, o której się mówiło do tej pory, jest nawet ok. 800 tys. zł. (...)

Larina - Pią 12 Mar, 2010 19:40

gdyby nie to, ze mury "wygrały" z ratowaniem czyjegoś dorobku życia to bym się cieszyła
StormChaser - Pią 12 Mar, 2010 19:43

Larina napisał/a:
gdyby nie to, ze mury "wygrały"
nie ta kategoria 170 : 25 co oznacza mniej więcej, że albo grosze na mury, albo nic
Larina - Pią 12 Mar, 2010 19:44

może i tak, ale czytając artykuł przeszło mi przez myśl - "mury z ludźmi wygrały"
StormChaser - Sro 21 Lip, 2010 09:30

Cytat:
Malborska wspólnota mieszkaniowa Mickiewicza 82 przegrała proces z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.
NaszeMiasto.pl
StormChaser - Pią 02 Paź, 2015 22:39

Niby mogłaby się zawalić, a tu proszę...
http://www.malbork1.pl/ar...kowej-kamienicy
Cytat:
Jak się dowiedzieliśmy, wkrótce kamienica przy ul. Mickiewicza 82 zmieni swój wygląd. Niestety, nie zostanie w niej przeprowadzony gruntowny remont, a jedynie wybity otwór wejściowy i zapewne okna, które umożliwią funkcjonowanie sklepu spożywczo- monopolowego. Prace wewnątrz jednego z mieszkań już trwają.

Od naszych Czytelników otrzymaliśmy informację o tym, że w jednym z mieszkań w zabytkowej kamienicy powstanie sklep. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że budynek znajduje się w rejestrze zabytków województwa pomorskiego. Jak czytamy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z września 2007 r., jest on objęty ścisłą ochroną konserwatorską. Wobec tego, wszelkie działania wymagają uzgodnień i stosownych decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków. Co więcej, jak wynika z rozdziału 3 dokumentu, „W obiekcie historycznym wpisanym do rejestru obowiązuje ochrona substancji obiektu w tym: bryły, formy architektonicznej, historycznej dyspozycji ścian, detalu architektonicznego (w tym kształtu okien i podziałow stolarki okiennej), kolorystyki i stosowanych materiałów budowlanych. Obiekt wpisany do rejestru nie podlega rozbudowie, przebudowie ani rozbiorce, dopuszcza się działania budowlane jedynie w zakresie odbudowy, konserwacji i rewaloryzacji (w rozumieniu przywrócenia form historycznych).”

Choć to dla niektórych szokujące, pomorski konserwator zabytków wydał zgodę na przebudowę budynku znajdującego się przy ul. Mickiewicza 82 i nic już nie stoi na przeszkodzie, aby zagościła w nim Żabka. Domyślaliśmy się, że wejście do sklepu nie będzie wiodło przez klatkę schodową, jednak nikt nie zechciał udzielić nam odpowiedzi na pytanie o ewentualne wykucie otworu w ślepej ścianie od strony al. Rodła. Rzecznik prasowy pomorskiego konserwatora zabytków nie wypowiedział się w tej sprawie jednoznacznie, udzielając jedynie ogólnej i bardzo zdawkowej informacji. I choć nikt nie kwapił się do oficjalnego potwierdzenia naszych przypuszczeń, to taką pewność teraz mamy. Wejście, niewykluczone, że okraszone kolorowym logo, znajdowało będzie się od strony al. Rodła. Trudno jednak wyobrazić sobie, jak takie wejście będzie wyglądało, ponieważ tuż obok znajduje się przejście dla pieszych przez ruchliwą drogę, ponadto ściana od krawędzi drogi oddalona jest o niecały metr. Inną kwestią pozostaje fakt uzyskania przez inwestora wszelkich niezbędnych pozwoleń.

- Urząd Ochrony Zabytków jest organem powołanym do ich ochrony, co wiąże się także i oczywiście z oceną wpływu ewentualnej inwestycji na kondycję zabytkowego obiektu – poinformował Marcin Tymiński, rzecznik prasowy pomorskiego konserwatora zabytków. - Sklep Żabka w podanej lokalizacji w ocenie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku nie wpływa negatywnie na zabytkowy charakter kamienicy. Przyjęte rozwiązania pozwalają na funkcjonowanie sklepu z zachowaniem reguł ochrony zabytku.

I tyle. Nie rozwiało to naszych wątpliwości, tym bardziej, że pytaliśmy o rozwiązania, jakie zostaną zastosowane w czasie przebudowy oraz o naprawę ewentualnych szkód w budynku.

Z pozyskania nowego partnera cieszy się natomiast Władysław Krawczyk, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Malborku sp. z o.o., który jako zarządca tej nieruchomości oczekuje po nowym właścicielu współpracy.

- To mieszkanie było dla nas dużym kłopotem – wyjaśnia prezes Krawczyk. - Przechodziło ono z rąk do rąk i kolejni właściciele nie wywiązywali się należycie ze swych obowiązków, nie partycypowali w kosztach, nie płacili składek na fundusz remontowy. Teraz zapewne nie będzie problemów, bo nowy właściciel jest nam znany.

Niestety, nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania dotyczące szczegółów przebudowy budynku przy ul. Mickiewicza 82 ani od wojewódzkiego konserwatora zabytków ani ze Starostwa Powiatowego w Malborku, którego Wydział Architektury i Budownictwa zapewne uczestniczył w procesie przygotowywania inwestycji.

Do tematu będziemy wracać.

Siostra Irena - Sob 03 Paź, 2015 09:58

No ej, o co biega? To ta ruina przy Armii Krajowej może straszyć, bo niby zabytek "najwyższej klasy" z "extra detalami" i ręce precz od niego, a tu płaza wmontowują łamiąc prawo. Ciekawe, ile żaba włożyła do kopertki PKZ i panu prezesowi.
natek-99 - Sob 03 Paź, 2015 14:06

Po pierwsze - wybicie okna i drzwi, to z punktu widzenia prawa budowlanego "przebudowa" - a czytając plan miejscowy ust 3: Obiekt wpisany do rejestru nie podlega rozbudowie, przebudowie ani rozbiórce (...) oraz
W obiekcie historycznym wpisanym do rejestru obowiązuje ochrona substancji obiektu w tym: bryły, formy architektonicznej, historycznej dyspozycji ścian, detalu architektonicznego (w tym kształtu okien i podziałów stolarki okiennej), kolorystyki i stosowanych materiałów budowlanych. Nowe okno zmienia między innymi formę architektoniczną.

Więc coś tu nie gra!

Po drugie - nawet jakby starostwo potraktowało inwestycję jako modernizacja/remont - nadal mamy zapis w planie miejscowym: przy modernizacji zabudowy historycznej obowiązuje zachowanie jej cech w oparciu o ustalenia ust. 3, z obowiązkiem odtwarzania zatraconych cech pierwotnych - a wprowadzenie nowych otworów tym raczej nie jest.

Po trzecie - co z miejscami postojowymi dla usługi i dostawami towaru? Zrobi się niezły kocioł przy skrzyżowaniu.

Siostra Irena - Sob 03 Paź, 2015 15:19

Cytat:
Sklep Żabka w podanej lokalizacji w ocenie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku nie wpływa negatywnie na zabytkowy charakter kamienicy. Przyjęte rozwiązania pozwalają na funkcjonowanie sklepu z zachowaniem reguł ochrony zabytku.

Bulwersujące jest to, że urząd mający za zadanie opiekę nad zabytkami, jest tak na dobrą sprawę owych zabytków głównym destruktorem. Bo jak inaczej nazwać wydawanie decyzji, ocen wbrew przyjętym ustaleniom.

StormChaser - Wto 06 Paź, 2015 12:41

Pomijając kwestie zabytkowe... Ścieżka rowerowa urywa się kilka metrów wcześniej, bo za wąsko ale na właz do sklepu miejsce jest, a dostawy towarów przez klatkę schodową? Wątpię...
Jak te grabie, zawsze do się...

Bartosz - Sob 21 Lis, 2015 19:51

Dach w trakcie wymiany.
Item - Nie 22 Lis, 2015 11:08

Wejście do sklepu. Widok z przejścia dla pieszych.
Dana - Nie 22 Lis, 2015 13:30

:idont: No nie wierzyłam, dopóki nie zobaczyłam. :nook: Mam nadzieję, że przynajmniej wspólnota ma z tego :oops: więcej pieniędzy, niż gdyby tam były mieszkania. Pewnie zaraz ktoś mi przypomni przysłowie.
kyrtap - Sro 16 Sie, 2017 23:31
Temat postu: nie podoba mi się!
teraz tam gdzie jest ostatnie zdjęcie, obecnie jest sklep żabka! i to zabytkowym budynku?! nie pamiętam, czy wcześniej była tylko ściana?! mi wydaje się, że nie, a jak ściana pęknie, to kto odpowiada?! :evil:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group