Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

Muzeum Zamkowe w Malborku - Chałupnicza rekonstrukcja M.M.

Aida - Nie 02 Mar, 2008 19:08
Temat postu: Chałupnicza rekonstrukcja M.M.
Ponieważ jestem nienormalna i mam za dużo czasu, postanowiłam zilustrować Madonnę Malborską w technologii komputerowej, na tyle dokładnie na ile to mi się uda.
Zakładam temat, żebyście mnie kopnęli od czasu do czasu, jak mi zacznie sił do tego brakować.
Na razie w 2D, można to będzie potem przerobić np. na plakat albo cokolwiek podobnego.
Mój – bywa – słomiany zapał trwa zwykle dwa tygodnie więc muszę się zmieścić w tym terminie, zanim mi się znudzi. :mrgreen:

W tej chwili dzięki nieocenionej i przeogromnej pomocy kolekcjonera mam parę skanów i na ich podstawię rekonstruuję dukt mozaiki. (Na razie 15 godzin) Będą one też podstawą do szkicu. Miewam problemy z zarządzaniem kolorystyką na palecie elektronicznej, więc jak coś będzie źle to krzyczcie.

Poniżej mniej więcej połowa pierwszego etapu odrysu mozaik. Robię tam, gdzie daję radę coś zobaczyć, niestety praktycznie jest to niemożliwe przy czerwonych częściach szaty. Już złoty fragment sukni był makabrycznie trudny. :)
Taki odrys będę potem przekształcać, żeby mi się przydał do rysunku, ale można go też np. przerobić na wektory, powiększyć i rzucić z rzutnika w skali 1:1, albo wydrukować i wcierać metodą przepróchy w mokry tynk. :)

Niech mnie ktoś zmobilizuje, bo już wszystko widzę w kratkę a to dopiero 15% kratkowania. :)

Oryginał ma tutaj jakieś 1500x1000 musiałam ciachnąć na potrzeby forum.

Aida - Nie 02 Mar, 2008 19:13

A! Jakby ktoś miał więcej zdjęć detali MM, to bardzo proszę wklejajcie, albo ślijcie mi na priv.
Linka - Nie 02 Mar, 2008 19:35

Aido, dziewczę drogie (to nie jest żadna ironia) :-D podziwiam zapał i dopinguję gorąco. Brawo! :clap:
konto_usunięte - Nie 02 Mar, 2008 19:41

Imponujące :!: :idea: :shock: :-D

:ok:

kolekcjoner - Nie 02 Mar, 2008 20:22

PODZIWIAM!!!!!
:clap: :ok: :clap:

Anrep - Nie 02 Mar, 2008 20:51

Efekt może być taki, że zamiast Twojej rekonstrukcji umieszczą tam Twoją podobiznę :-P :!:
Powodzenia!

Aida - Nie 02 Mar, 2008 21:06

Jesteście bardzo mili. :)
Jutro powinnam kratki na skończyć 1/3 obrazka.
A, ciekawostka, wbrew opisowi z książki na sukience Dzieciątka nie są kwiaty tylko nasz ptaszek (sz)karadius. (Całe szczęście, bo jakbym miała zgadywać jeszcze jeden motyw... :-/ ).
Na razie nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. :what:

StormChaser - Pon 03 Mar, 2008 08:05

No, no SZACUNEK
:ok:

Aida - Pon 03 Mar, 2008 11:02

Tak mnie Azaziz wczoraj zestresował na gg, że nie spałam całą noc tylko myślałam. Zaraz Wam powiem dlaczego, tylko post zredaguję jakoś po ludzku. Chodzi o mozaikę. :-?
konto_usunięte - Pon 03 Mar, 2008 11:06

:ok: zacięcie godne dyplomanta
fritzek - Pon 03 Mar, 2008 13:16

Nooo, no mów co to za stresujące sugestie :?:
Póki co chylę czoła :clap:

Aida - Pon 03 Mar, 2008 13:47

Już piszę w czym kłopot...

Więc tak (nie zaczyna się zdania od więc). Z racji zawodu interesuję się trochę technologią malarstwa i w ogóle sztuk plastycznych zwł. historycznych bo to co teraz się robi to śmiechu warte. Z jakichś przyczyn wiedza w tej materii jest zjawiskiem rzadkim, nie wiem dlaczego bo trwałość efektów pracy to IMHO podstawa. Zwłaszcza, że dzisiejsze materiały (budowlane, plastyczne) nie są obliczone na stulecia, jak coś ma przetrwać 80 lat to już jest super-trwałe. :-? No cóż, sami sobie tfurcy winni, czas weryfikuje buble. :-D
Obejrzałam sobie te zdjęcia płytek mozaiki od kolekcjonera i myślę, że rozpoznaję część materiałów. Spróbuję się też pokusić o analizę konstrukcji mozaiki, trochę pocytuję książeczki co mam w domu. Pojadę do Biblioteki jakoś i poczytam o tym potem, to uzupełnię...

Na początek chciałabym najmocniej przeprosić, że się wymądrzam, i że się w ogóle wypowiadam na ten temat. Nie jestem konserwatorem, tylko (bo ja wiem czym) tfórcom, czyli takim czymś co się tym ciekawi z przyczyn praktycznych na wszelki wypadek... Z praktyki to na razie korzystałam tylko z rzeczy dotyczących malarstwa, nie licząc kładzenia jakichś kafli. Jak (znowu) wyjdę na głupka to z góry przepraszam... :( (Zaczynam się przyzwyczajać, że się podkładam zadając pytania i błądząc w analizach, ale jak do licha mam się inaczej czegoś dowiedzieć? Od siedzenia cicho i udawania, że jest się mądrym, człowiek jest tak samo durny jak był na początku. :-D )


*

Czyli primo. Płytki. Co to IMHO jest.

Gwiazdki i płaszcz. – Wygląda trochę jak aurypigment :-D :-D :-D , ale prawdopodobnie jest to co innego:
Generalnie w mozaikach kolor złoty osiągano poprzez użycie szklanych kostek pokrytych od wewnątrz cienką warstwą złotej folii. Odpowiednie ułożenie kostek powodowało uchwycenie i odbicie światła pod odpowiednim kątem dając różne efekty odbicia. W naszej rzeźbie dynamiczny efekt odbitego światła rozpoczyna się właśnie od "współpracy" słońca i płytek, ale o tym później.
Płytki pokrywano złotem bardzo prostą metodą, mianowicie na białko kurze. :) Fajnie to opisuje Cennini. Szklane kostki mogły być nie tylko przezroczyste, ale też barwione. Złote, "podfoliowane" elementy mozaiki w Hagia Sophia w Konstantynopolu wykonane są z półprzezroczystego szkła o intensywnej czerwieni, która lekko promieniuje i współpracując ze złotem nadaje całości piękną czerwonawą barwę.

Niebo.
No i tu zaczyna się mój stres, ponieważ ze zdjęcia wynika jak najbardziej, że jest to autentyczna ultramaryna, czyli kostki z nieobrobionego lazurytu (lapis-lazuli). Na dobrych dwudziestu paru metrach kw. Jedyny człowiek czy firma o którym wiem, że sprzedaje prawdziwą ultramarynę nazywa się bodajże Kremer i jest w Niemczech. Można kupić przez sieć. Zaopatrują się u niego artyści i technolodzy z całej Europy. Tylko, że on tą ultramarynę ma w proszku i jest horrendalnie droga. Nie wiem, czy istnieje możliwość sprowadzenia tego w postaci nieoczyszczonej. Może z Ameryki Południowej? Koszta podejrzewam byłyby dosyć duże.
Kłopot w tym, że jest to materiał o właściwościach, których nie da się o ile wiem niczym zastąpić. Sam pigment to krzemian glinowo-sodowy zawierający siarkę, ale nie tylko o pigment tu chodzi ale o właściwości optyczne samej skały, która ma pewien określony stopień odbijania światła i to jest ważne, (o tym czemu to dalej). Sztuczna ultramaryna to zupełnie co innego (powstaje przez ogrzewanie glinki porcelanowej z kwarcem, siarką i solami), produkowana jest chyba w proszku i ma trochę inne właściwości. Do tego naturalna ultramaryna jest, jak potwierdzają badania Instytutu Maxa Doernera nieodporna na wapń i przede wszystkim na najmniejszą nawet ilość kwasu, pierwszy kwaśny deszcz ją odbarwi, trzeba by ją pokryć czymś o pH obojętnym i do tego trwale izolującym od warunków atmosferycznych. (Doerner podaje, że wg. informacji firmy Schmincke używany do fresków może być "tylko określony gatunek ultramaryny produkowany przez firmę Blaufarbenwerk w Marienbergu" ale to informacja z książki wydrukowanej w 1971 r. i w ogóle może być przedwojenna, a Doerner może się mylić :-D ja tym bardziej).

Cennini:
"O Właściwościach i Sposobie Przygotowania Ultramaryny (...) weź lapis-lazuli. A jeśli chcesz rozpoznać dobry kamień, weź taki co najpełniejszy błekitu zobaczysz, bowiem cały zwykle wygląda jakby z popiołem zmieszany." Dobry opis, kiedyś takie coś widziałam.

Czerwień – na oko jest to zwykły czerwony porfir, czyli po sproszkowaniu tzw. synopia, materiał sprowadzany jeśli dobrze pamiętam z Włoch i chyba dziś jeszcze powszechnie dostępny.

Wiecej kolorów na zdjęciu (fot.2) nie widzę, złoto-czerwony kawałek to prawdopodobnie fragment ptaka z płaszcza, widzimy tu taką samą technikę jak na gwiazdkach. Niebieski fragment z prawej wygląda mi albo na "czarną" (w XIV w. prawie nie używano już w tej części Europy czarnego kamienia do mozaik, zwykle był to jakiś ciemny kolor zmieniony optycznie przez otoczenie) taśmę na krawędzi chusty albo na fragment korony (tego nie jestem pewna), albo na podbicie płaszcza Madonny... Na pewno krawędzią podbicia jest czerwono-niebieski ułamek u góry. Nie wiem co to jest, ale kolorystycznie bardzo mi przypomina ultramarynowy nieobrobiony tłuczeń z nieba, tylko zeszlifowany po wierzchu i to mnie niepokoi...

Musiałabym te ułomki wziąć do ręki i obejrzeć pod lampą, żeby mieć jaką taką pewność (lol na 10%)...

Błękit - chusta, kolory cieliste.
Niestety nie ma tu odpowiednich fragmentów zachowanych, ale taką kolorystykę osiągano zwykle (chyba) poprzez kostki z ceramiki, lub marmuru, bywały też z barwionej pasty szklanej, ale to raczej do wnętrz jeśli dobrze mi się zdaje. W sumie to wychodzi najtaniej. I mam nadzieję, że nie jest to czysty szlifowany lapis-lazuli jak do biżuterii hehe, joke ;) ).

*

Teraz co do samej technologii ułożenia płytek mozaiki na posągu itd. po mojej laickiej analizie zdjęć.

Mozaika jest techniką pod względem koloru dywizjonistyczną, czyli wykorzystuje mieszanie optyczne barw oraz efekty świetlne wynikające z zastosowania różnych kątów padania światła i ich wzajemnego oddziaływania. Efekt świecenia się posągu został moim zdaniem osiągnięty w trojaki sposób:
a. poprzez dobranie materiałów pod kątem własności odbijania światła
b. poprzez ułożenie płytek pod odpowiednim kątem do siebie i do słońca (umiejscowienie posągu od wschodu wystawia go też na światło słoneczne skierowane bezpośrednio)
c. poprzez zastosowanie płytek w 2-3 typach: małe, zeszlifowane, równomierne, małe i ciasno ułożone kostki, oraz większe nie do końca obrobione kawałki.

Rozwijając:

a)
Materiały mają różny stopień odbicia i rozproszenia. Kamień którym wyłożone jest niebo (czyli obawiam się ta %#^&*^ ultramaryna) miejscami połowicznie odbija światło (trochę jak mika), jest to punktowe, więc działa w różnych kierunkach i jest rozproszone.
Złote płytki chwytają światło i odbijają prawie w całości (przefiltrowane od wewnątrz). Zakłócenia kształtu kostek (to, że nie są całkiem równe) powoduje też odbicie w różnych kierunkach, ale zawsze odbijają tego światła bardzo dużo, "użyczając go" pozostałym elementom.
Smalta jest półmatowa, ale jej kolor wzmocniony jest optycznie silnym świetlnym oddziaływaniem złota. Chusta wygląda mi na jakąś ceramikę, odbija półmatowo, ale jasny kolor "pożycza" refleksy od otoczenia. Nie wiem z czego są kolory cieliste, może być ceramika, może być marmur. Różne odcienie w każdym razie.

b)
Światło na rzeźbie idzie IMHO w ten sposób:
1. wschodnie słońce wpada do niszy, wybudowanej tak (zauważcie, że ściany boczne są pod kątem), że jej tło wychwytuje światło. Płytki mozaiki w tle są pod takim kątem, że odbijają je wprzód i na boki, kierując część światła na "niebo z gwiazdkami".
2. "niebo z gwiazdkami" oddaje część światła ze słońca i z tła na posąg, oświetlając go z boków światłem o pewnej skróconej długości fali (czyli mówiąc po ludzku: o określonym kolorze :-D ). Jednocześnie samo robi wrażenie czegoś w rodzaju "falująco-lustrzanej powierzchni" i trochę rozprasza światło poza wnękę. Gwiazdki łapią słońce w zależności od pory dnia w inny sposób – są wypukłe na środku (fot.1) a do tego wewnętrzna krawędź wnęki znajduje się w różnych kształtów cieniu w zależości od pory dnia
3. posąg chwyta światło z 3 źródeł: ze słońca, z tła, które oświetla je od wewnątrz i powoduje, że cała wnęka się "świeci", z boków, gdzie pada nań częściowo rozproszne światło z "nieba". Takie odbite światło bardzo wzmacnia kolory, nadaje im głębię i świetlistość, podobnie jak odbijająca niebo woda w kanałach miast (Wenecja, Amsterdam) wzmacnia kolory na ścianach budynków pobudowanych nad kanałami (wiem bo widziałam). Sam posąg chwyta światło słoneczne i oddaje je, najsilniej w partiach sukni (złoto), ale i na jasnej twarzy i chuście.

c)
Pewne elementy są mniej inne bardziej obrobione. Różne jest też ułożenie kostek mozaiki.
"Niebo" jak pisałam odbija i rozprasza. To duże, niezbyt dopasowane kawałki pod różnym kątem. Podobnie ze złotymi kawałkami z tła.
Szata Madonny to mniejsze, obrobione fragmenty dopasowane dosyć ścisło i w miarę równo. Ptaki ze złota, reszta prawdopodobnie ten porfir. Najdokładniej wykonana jest błękitna chusta, kawałki są niemal kwadratowe, bardzo małe i ścisło do siebie przylegają dając wrażenie niemal jednolitej powierzchni. Podobnie fragmenty cieliste. Czyli to coś łatwiejszego do obróbki? Może to jednak ceramika z barwionym szkliwem? Dobrze, że to nie okres karoliński albo ottoński, bo byśmy tam mogli mieć np. masę perłową (żartuję, oczywiście masa była wykorzystywana na mniejszych powierzchniach i raczej we wnętrzach).
Super dopracowane jest jabłko i korona, niemal kwadraciki.

***

Co ja tu jeszcze mogę powiedzieć? Pokrycie posągu mozaiką to chyba rzadki przypadek...
Nie mam w tej chwili materiałów z przepisem jak się robi masę pod mozaiki. Freski, malarstwo tablicowe i na płótnie, farby – ok, ale o mozaikach w domu nie mam. Folię złotą, z prawdziwego złota można kupić bez problemu i w Polsce, szkło jest tanie, porfir też dałoby się zdobyć. Czy mam pisać do Kremera skąd bierze ultramarynę? Co do betonu, to beton np. rzymski wodoodporny to jak słyszałam cement+piasek+woda+tłuczeń z wypalananych dachówek dla wodoodporności, ale jak w średniowieczu – nie wiem. I do tego informacja nie jest potwierdzona. Cennini o betonie nie pisze, są inne "stare źródła techniczne" (może w księgach rach. ZK?) ale trzeba do nich podchodzić bardzo ostrożnie bo to galimatias, gorszy jak stare książki kucharskie. Ponoć ze średniowiecznych jedyne rzetelne jako tako to Cennini i mnich Teofil (jeszcze Teodor Meyerne ale to już XVI w.) Nie mam Teofila nie wiem czy pisał o mozaikach bo nie pamiętam, czytałam go bardzo dawno temu i on się chyba głównie miniaturą zajmował. Mogę poszukać dobrych opracowań współczesnych konserwatorów dzieł sztuki, może coś tam będzie sensownego.

Ostatecznie w końcu można wsadzić zachowany kawałek betonu do spektrometru na warszawskiej Politechnice albo w Anglii, a zdjęcia ułomków pokazać geologowi z Muzeum Ziemi – rozpozna bez trudu. Ew. w Berlinie mają od szafy mozaik starożytnych. :-D

(Właśnie się dowiedziałam, że dziś nigdzie nie wyjdę, bo rodzina idzie do dentysty. Mam domu pilnować. Czy ja pies? Weźcie mnie stąd! Mogę mieszkać w zamku jak św. Dorota (ale nie w Maślankowej bo tam zimno i podłoga się chyba sypie). :( )

Idę się załamywać. Admin wisi mi jedną noc snu. :P
Jak się gdzieś pomyliłam to mnie poprawujcie. :lol:

argus - Pon 03 Mar, 2008 13:57

Qrcze, to chyba będzie praca doktorska, gratuluję i trzymam kciuki za efekty :-)
Aida - Pon 03 Mar, 2008 16:26

argus napisał/a:
Qrcze, to chyba będzie praca doktorska,
:hahaha: :hahaha: :hahaha:
Nie jestem pewna czy istnieje coś takiego jak doktorat ze sztuki. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: (Magister sztuki, ludzie, co ja mam za tytuł?! Dobrze, że nie cyrkowej. :-P )
edit: ale ja to piszę, żebyście mnie poprawili jak źle, bo nie chcę sknocić obrazka jak dojdę do kolorów. :)

StormChaser - Pon 03 Mar, 2008 16:42

Obawiam się, że twoja wiedza nas poraziła :-P Bynajmniej ja wolę się nie odzywać :mrgreen:
Aida - Pon 03 Mar, 2008 16:45

Nie żartuj Feuchtwangen. :)
Właśnie odkryłam, że Kremer ma przedstawicielstwo na Polskę. :clap:
Będę miała gdzie kupować. :D Ale ultramaryna jako pigment trochę drogo wychodzi...
"lapis lazuli, najczystsza," 8718,00 zł za 100g
"lapis lazuli, ultramaryna naturalna, dobrej jakości" 3377,00zł za 100g
ale to po urobieniu na proszek, nie wiem jak surowiec.

Ma ktoś może wymiary wnęki mniej więcej? To policzę objętość ile potrzeba na pokrycie ścianek. :-P

Aida - Pon 03 Mar, 2008 16:46

Aha, link dla malarzy: http://www.kremerpolska.com/katalog/index.htm
fritzek - Pon 03 Mar, 2008 16:55

Istnieje, istnieje. Można i doktorat, i habilitację zrobić ze "sztuki" ;-)
Póki co mnie rozwaliłaś elaboratem... Ja Ci wiele nie pomogę, tylko się nie pozłacaniu trochę znam. Trza by jakiegoś ceramika z krwi i kości znaleźć, z zacięciem muzealnym. No i dorwać jakieś opracowania o mozaikach. No bo, że patent jest importem z południa Europy, to nie ma dwóch zdań.
:clap: :clap: :clap:

Aida - Pon 03 Mar, 2008 18:25

O weneckich powinno być mnogo i wiele. Zanotuję, żeby poszukać...
Linka - Pon 03 Mar, 2008 19:28

Aido, czy MZM zatrudniło Ciebie w celu odtworzenia mozaiki na poągu Madonny? :-D Jeśli nie, to powinno ;-) Pewnie widziałaś juz mozaikę z katedry w Kwidzynie, może jej komponenty i pigmenty mogłyby coś więcej powiedzieć :-)
Powidzenia, jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy i zapału do pracy! :peace:

Aida - Pon 03 Mar, 2008 20:27

Dziękuję. :)
Nie, nikt mnie do niczego nie zatrudniał ja tak sama z siebie.
Do Kwidzynia muszę pojechać kiedyś i tak, ale kiedy i za co? :(

konto_usunięte - Pon 03 Mar, 2008 23:34

Aida napisał/a:
Dziękuję. :)
Nie, nikt mnie do niczego nie zatrudniał ja tak sama z siebie.
Do Kwidzynia muszę pojechać kiedyś i tak, ale kiedy i za co? :(
za pieniądze termin do wyboru :mrgreen:
Aida - Wto 04 Mar, 2008 10:16

Za co? Nie znam takiego słowa... :P (Moi klienci chyba też :D )
konto_usunięte - Wto 04 Mar, 2008 11:45

Aida napisał/a:
Za co? Nie znam takiego słowa... :P (Moi klienci chyba też :D )
za podróże w Polsce się płaci :mrgreen:
francula - Wto 04 Mar, 2008 12:06

Chyba, że podróżuje się rowerem :hahaha: Wtedy się nie płaci.

A, żeby nie odchodzić od tematu, jestem pełen uznania dla wiedzy i umiejętności, Aida. ;-)

Aida - Wto 04 Mar, 2008 18:09

Byłam w bibliotece mam już jak zrobić tą mozaikę i trochę innych drobiazgów. Jak tylko opracuję to wkleję.
Wydałam ostatnie pieniądze na ksero zostało mi 35 gr. :(

Aida - Wto 04 Mar, 2008 22:56

Topra, na początek, żeby Wam nie było nudno rewelacyjny (znaczy się dla mnie bardzo ciekawy) rozdział o Madonnie. Symbolika, historia, powstanie itd.
A ja spróbuję do jutra-pojutrza opracować co mam o mozaikach. I oczywiście ambitne :mrgreen: rysowanie kratek w toku...
S.Skibiński - Kaplica na Zamku Wysokim w Malborku
P.S. Jeśli jakość jest zbyt fatalna (zależało mi na małym pliku) – powiedzcie, zeskanuję jeszcze raz.

Aida - Sro 05 Mar, 2008 15:16

Cały dzień wczoraj szukałam przy wielkiej pomocy pań bibliotekarek. :) Piszę, bo może coś z tego się komuś do czegoś przyda, aczkolwiek podejrzewam, że Fundacja już dawno to wszystko wie. Ale to ciekawe.

*

Więc po pierwsze, różne opracowania twierdzą, że Madonnę ozdabiali artyści weneccy. Ci sami artyści mieli wykonać mozaiki w Kwidzyniu i w Pradze. Te w Pradze widziałam, (zaraz znajdę fotkę) zachowały się doskonale, są pewnie częściowo jakoś rekonstruowane ale nawet jak tak to nie widać. Skoro robił to ten sam warsztat to i materiały mogły być podobne. Należy napisać do Pragi do muzeum przy Katedrze św. Wita, powinni wiedzieć z czego te mozaiki mają zrobione.

Druga sprawa. Wg. opracowań mozaiki weneckie z XII w. (o XIV nie piszą) wykonywane były jeszcze z materiałów mineralnych (np. Rawenna, karneol na szacie Justyniana, czy muszle perłowe w elementach biżuterii Teodory), ale od wieku XIII zaczęto stosować w najszerszym stopniu barwione szkło.
Już w VI w. artyści mieli do dyspozycji ok.50 odcieni barwnych szkła, w Santa Maria Maggiore było 45 barw plus złoto. Oglądałam bardzo dobre reprodukcje (niektóre w skali 1:1 i 1:2) mozaik z San Marco (XIII w.) i był tam kolor błękitny wyglądający tak, jak ten użyty na chuście Madonny. Konserwatorzy weneccy na pewno wiedzą z czego te mozaiki, gdyż fragmenty był uzupełniane i gdyby nie wyraźne zaznaczenie granicy rekonstrukcji i oryginału nie dałoby się odróżnić gdzie była dziura gdzie nie. Zresztą wenecjanie mają sprawę ułatwioną bo huty szkła artystycznego na Murano, gdzie wyrabiano kostki do mozaik istnieją do dzisiaj, nawet tam byłam (mają bardzo namolne i głodne gołębie).

Drugim materiałem do sporządzania mozaiki w tym okresie (od XII w.) były ceramiczne glazurowane płytki, ich potomkami są np. wygrzebane spod Refektarza odciskane w formie gliniane kafle podłogowe, w Polsce są to najczęsciej kafle z 2 i 3 ćw. XIII w. (Mogilno, Kraków, Tyniec).

Mozaika szklana (Glasmosaik)
Najbardziej żywa kolorystycznie i pełna blasku forma mozaiki. "Szkło sporządzane z krzemionki, tlenku sodu lub z potażu oraz tlenku wapnia i innych jeszcze dodatków barwione było tlenkami metali. Recept na barwienie jest wiele. Do wykonywania mozaik używano prawie wyłącznie szkła zmąconego. Odmianą jest mozaika ze złota (Goldmosaik, Goldplattenmosaik). (...) [Złoto ze szkłem łączono przez zatapianie płatków złota między dwiema płytkami szkła, względnie nieco później [nie podali kiedy :( ] przez wtopienie w powierzchnię złota rozpuszczonego w wodzie królewskiej. (...)" Czyli się trochę pomyliłam. :) Wenecjanie stosowali złoto w różnych odcieniach od białego do czerwonego. Ta mozaika jest lżejsza od kamiennych, i najbardziej świetlista. W XIII w. najpowszechniejsza w Wenecji, zapewne później także.

Inne rodzaje mozaik, poza taką podłogową z marmuru to np. ceramiczna, stiukowa, prześwitująca, raczej nie w tym wypadku ale interesujące. Nota: Ks.A.Szandlerowski podaje, że marmurowe elementy w starożytnym Rzymie nie były wykorzystywane do pokrywania powierzchni trójwymiarowych (np. fontann) ze względu na zbyt trudne cięcie twardego materiału.

M.Ceramiczna (Keramikmosaik, Tonstifmosaik, Fayencemosaik, Kachelbruchmosaik)
"..używano kostek z gliny wypalanej, glazurowanej i nieszkliwionej, kafli, czasem nawet skorup i orzechów..." To raczej w starożytności. "Materiał ceramiczny stosowany bywał wyłącznie sam i w połączeniu z innymi tworzywami, jak szkło czy kamienie naturalne. Kostki mozaikowe wykonywane były z różnych mas ceramicznych o różnych kształtach (kwadratowe, prostokątne itd.) i wielkościach. Należy wyróżnić spośród nich te, które nie miały glazury, i te mające szkliwo. Pierwsze sporządzane z suszonej lub wypalanej gliny naturalnej, głównie barwy żółtej, czerwonej i brunatnej, zabarwione w masie miały wygląd tępy i przydymiony. Drugie, kryte angobą [nie wiem co to – A.] lub barwnym szkliwem odznaczały się bogatą i często bardzo intensywną paletą barw oraz większą odpornością na zmiany atmosferyczne. Osadzania kostek ceramicznych dokonuje się nie tylko na zaprawie wapiennej czy wapienno cementowej," również na kitach i spoiwach (zaprawa kazeinowa) oraz masach plastycznych na bazie tworzyw sztucznych.

Mozaika stiukowa (Gipsmosaik)
Kostki powstają z barwionego w masie gipsu. Są bardzo nietrwałe i tylko do wnętrz ale ciekawie się je wykonuje.

Mozaika kombinowana
"Były już stosowane w dalekiej przeszłości, kiedy to obok kamyków z marmuru posługiwano się innymi gatunkami kamienia lub obok kostek szklanych używano kamieni półszlachetnych." Kamyki są osadzane różnie, regularnie, chaotycznie, równo, skośnie, co wywołuje różne efekty. Dla uzyskania świetlistości i soczystej barwy wykańcza się mozaikę pokrywając kamyki warstwą werniksu olejnego. Zabezpiecza to też przed brudzeniem się mozaiki.

*

Teraz jak się taką mozaikę robi:

ŚCIANA
Ściana pod mozaikę musi być sucha i bez starych zapraw, czyli oczyszczona do cegły. Fugi między cegłami częściowo się wydłubuje (do 5-6 cm w Bizancjum) żeby wlazła w nią zaprawa i miała się czego trzymać.
a. PODKŁAD - ARRICIATO
Arriciato: pierwsza warstwa zaprawy podtrzymująca następną która podtrzymuje mozaikę.
Spojenie między warstwami musi być silne i trwałe. Na ścianach, kopułach i sklepieniach trzeba mocować mozaiki ze szczególną starannością (ciężar!), stąd też szczególnie starannie należy wykonać zaprawę. Tuż przed jej zastygnięciem, powierzchnię powinno się np. posiekać albo w inny sposób "znierównić", żeby warstwa intonaco lepiej się trzymała.
b. SZKIC
Na arriciato wyschnięte, metodą przepróchy z kartonu nakłada się szkic pod mozaikę. Można też metodą mokrego fresku.
c. INTONACO
Intonaco: druga warstwa podkładu, zaprawa w którą wtłacza się kostki mozaiki. Nakłada się dniówkami: tyle ile w ciągu jednego dnia będzie pokryte mozaiką. Partię zasychającą a bez kostek należy usunąć. Zaprawę nakłada się na namoczone lub suche pokryte olejem lnianym arriciato.
d. MOZAIKA
Z nierównej płytki szklanej grubości 2 cm i "wielkości talerza" wycina się paski a potem z nich kostki mozaiki. Układa się je różnie, najczęsciej wpierw pasami z potem wypełnia wnętrza. Teofil pisze, że szkło się tnie gorącym nożem (jak do witraży) ale np. technolodzy ze Stuttgartu używają obcęgów i specjalnego młotka z 2 ostrymi końcami. W zależności od opracowania podaje się, że układa się je od dołu ku górze albo od góry ku dołowi (na Madonnie w różnych kierunkach :D złoty płaszcz od góry ku dołowi, na twarzy pasy i wypełnienia, a płasz miejscami po skosach ;) ).
e. WYKOŃCZENIE
Po ułożeniu mozaiki i jej utwardzeniu częśto pokrywa się całą powierzchnię ciastem wapiennym a po jego wyschnięciu wygładza i szlifuje. Potem mozaika przedstawia się jako sieć białych fug. Kilka dni po ukończeniu pracy przemywa się mozaikę kwasem octowym i spłukuje wodą. Na koniec nakłada się rozpuszczony w gorącym alkoholu wosk karnauba który po wyschnięciu należy wyfroterować (po tym zabiegu elementy się świecą). Na koniec można dać werniks olejny jak było powyżej (nie wiem czy na wosk czy zamiast wosku, trzeba sprawdzić czy nie miesza sie z woskiem).

Na co należy zwrócić uwagę.
W zależności od rodzaju kostek stosuje się odpowiednie "ciasto spajające". Ważne jest aby:
1. wytrzymałość mechaniczna zaprawy była odpowiednio niższa od wytrzymałości kostek mozaikowych. To znaczy, że do mozaiki szklanej należy użyć zaprawy wapienno-cementowej.
2. Tym większa była wytrzymałość zaprawy spajającej im mniejsze kostki i odległości między nimi.

Przepisy na zaprawy historyczne.
Czasy rzymskie i starochrześcijańskie:
Wg. Pliniusza używano przeważnie tzw. marmoratum tj. mieszaniny wapna i białka. Masę ową rozcierano żółcią, a potem mydłem weneckim. Wg. Flawiusza sporządzano taką masę z 1 cz. wapna i 3 cz. pyłu marmurowego zmieszanego z wodą i białkiem albo olejem lnianym. Ew. wapno, asfalt + żywice.

Bizancjum (na przykładzie Galli Placidi):
Ściana ceglana zaprawiona smołą lub żywicą.
Pierwsza warstwa: gaszone wapno, piasek, okruchy cegły i sieczka. Ma gr. do kilku cm. Powierzchnia jest "posiekana" nożem.
Druga: podobny skład ale jest staranniej wykonana i dobrze wyrównana.
Mozaikę rozpoczynano od szczytu kopuły.

Średniowiecze:
Vasari pisał, że do spoiwa używano proszku trawertynowego, wapna, tłuczonej cegły, gumy tragantowej i białka jaj [dziwne...] Girolamo de Brescia miał używać do mozaik w kaplicy św.Grzegorza w kościele św.Piotra masę o składzie 60% proszku trawertynowego, 25% gaszonego wapna z wypalonego trawertynu, 10% surowego wapna i 5-6% gotowanego oleju lnianego.
(Przy użyciu zapraw z olejem należy wpierw suche arriciato nasączyć olejem lnianym i po jego podeschnięciu dopiero nakłada się intonaco. Powstaje tzw. stucco a olio coś w rodzaju kitu szklarskiego.)

Pocz. XX w.
Wenecja: zaprawy cementowe. Pierwszy narzut z cementu i piasku, drugi z 75 cz. cementu dolomitowego i 25 cz. starego (takiego co w ziemi przeleżał paręnaście lat) gaszonego wapna bez dodatku piasku (to ważne bo inaczej odpadnie przy byle wilgoci).

Meksyk (XIX-XXw.)
Intonaco: 1 cz. wysokiej jakości cementu, 3 cz. piasku drobnoziarnistego i 3 cz. piasku gruboziarnistego.

Wg. C.Gotzingera (cytuję za Ślesińskim) współcześnie do mozaiki z kamieni używa się 4 warstw: pierwsza warstwa ma dużo cementu i mało wapna, druga pół na pół, trzecia mało cementu i dużo wapna, ostatnia wapno i piasek w proporcji 1:3. (???)


Istnieje też technika nanoszenia mozaiki "półmechanicznie" tzw. studyjna. Mozaikę w negatywie nakleja się na posmarowany mastyksem papier i przyciska do ściany. W naszym wypadku to kiepski pomysł, bo zależy nam na trójwymiarowych efektach mozaiki.

Warto zauważyć, że lica mozaik wczesnochrześcijańskich były nierówne: kostki złotego tła ustawiano pod kątem 15-30 stopni. Kamyki tworzące karnację wtłaczano w zaprawę na 5 mm, kontury na 6 mm, szaty na 4 mm. Kostki miały długość od 2-10 mm. Obliczono, że np. na 1m kw. mozaiki w Salonikach (przeciętna średnicy kostki to 5 mm) zużyto 40 tys. kostek czyli na całą kopułę ok. 34 miliony 184 tys. 320 kostek (po co to liczyć? :-? ). Kostki w Rawennie miały od 3 mm do 3 cm kw. powierzchni.

Na końcu małe dwie tabelki z analizą składu szkła i dwa wypisy z mnicha Teofila.

*

I jeszcze jedna informacja, w dwóch chyba opracowaniach "Kunststein" określono nie jako beton ale jako stiuk! Stiuk jest o wiele lżejszy od betonu ale czy jest możliwe wykonanie z niego rzeźby w tak dużym formacie nie wiem.

Następnym razem kopnę się do działu technicznego i poszukam jak się taki Kunststein robiło (gdzieś kiedyś o tym czytałam).

*

Jak odrysuje te kratki to spróbuję zgadnąć jak płytki (fachowo: tesserae ;) ) były na naszej rzeźbie kładzione. Będzie widać. :-D

argus - Sro 05 Mar, 2008 16:03

Pracy doktorskiej ciąg dalszy :)
konto_usunięte - Sro 05 Mar, 2008 16:12

Mam pytanie:

Jak mapowanie płaskiego zdjęcia zostanie przekonwertowane na bryłę 3D?

Aida - Sro 05 Mar, 2008 16:33

argus: śmiejesz się, a mama od trzech dni chodzi za mną i każe mi zrobić doktorat wszystko jedno z czego (na co mi doktorat? mnie samochód potrzebny!) :D
Azaziz napisał/a:

Jak mapowanie płaskiego zdjęcia zostanie przekonwertowane na bryłę 3D?

Wciąż analizuję ten problem.
Na razie mam kilka pomysłów od rozciągania na siatkę 3d i zabawy rzutnikiem, po ręczną analizę konstrukcji, trudno mi to wyjaśnić ale coś trzeba będzie wymyśleć.

StormChaser - Sro 05 Mar, 2008 16:43

Azaziz napisał/a:
Mam pytanie:

Jak mapowanie płaskiego zdjęcia zostanie przekonwertowane na bryłę 3D?

AutoCAD?

konto_usunięte - Sro 05 Mar, 2008 16:54

Feuchtwangen napisał/a:
AutoCAD?


nie nadaje się, raczej jak już to 3ds Max lub darmowe odpowiedniki np: Maya

Aida - Sro 05 Mar, 2008 19:30

Maya? DARMOWA??? :hahaha:
Z całym szacunkiem, przepraszam, darmowy jest Blender. :lol: A MAYA PLE ma ograniczone funkcje i wieeelki znak wodny na pół ekranu. Niestety bo jako tako obsłużyć umiem tylko Mayę reszty interfejsu muszę się uczyć, a Blender pod tym względem jest upiorny. :(
MAYA - 1500$, MAYA Unlimited: 7500$. :)

Linka - Sro 05 Mar, 2008 19:52

Tutaj masz, Aido, zachętę do odwiedzenia Kwidzyna :-) zdjęcie mozaiki takie se, bo sprzed ery cyfrowej Nie można było sprawdzić efektu, itp. ;-) Być może odwiedzimy z Franculą to miasto za jakiś czas, to podeślemy jakieś lepsze fotki mozaiki.
Aida - Sro 05 Mar, 2008 21:45

Dziękuję. Mam wersję c-b z układem kostek, ponoć w/w sporo zmieniana i napis inny. :) (Tja, 1902 :-D )
Tutaj mozaika z katedry św.Wita, Praga, ten sam warsztat.

I inny fragment.

Adam i Ewa i Ukrzyżowanie pod spodem są ze znacznie póżniejszego okresu.

Aida - Sro 05 Mar, 2008 22:38

Dostałam od kolekcjonera ciekawe zdjęcie z konserwacji Madonny.
Widać na nim młotek i "nożyk" do cięcia mozaiki.

Partie "skóry" sądząc po odbijaniu światła wyglądają zupełnie jak kamień albo ceramika. Ale mogę się mylić. Czy ci ludzie co zbierali po wojnie kawałki, nie mogliby się zgłosić do MZM i je pokazać? Może zachował się fragment. Możnaby np. przeciąć na pilarce diamentowej i zobaczyć z czego to zrobione, czy to ceramika czy marmur.

kolekcjoner - Sro 05 Mar, 2008 22:50

Aida napisał/a:
Może zachował się fragment

Nawet sporo, jak zrobię zdjęcia (to jest w kolekcji koleżanki, musimy iść do magazynu). A badania na pewno zostaną przeprowadzone.

Aida - Czw 06 Mar, 2008 17:59

To bardzo dobrze. :)

Dzisiaj bawiłam się w zgadywanie w którą stronę artysta układał elementy na twarzy MM. Oto efekt. Chusty niestety nie jestem pewna i nie wiem często czy było z góry na dół czy z dołu do góry, pewne jest tylko, że pasami. W paru innych miejscach też nie sposób wyczuć więc jest bez strzałek. Tam gdzie strzałki idą w obie strony znaczy, że facet szedł gdzieś od środka albo nie sposób się domyślić kierunku układania.

Generalnie wygląda to tak, że tam gdzie "zaczyna się" linia pierwszy element jest solidnie osadzony, troszkę większy i czasem staranniej przycięty, a potem linia idzie tak, jak się zmieści. Oczywiście to tylko hipoteza te kierunki, proste i jasne do "czytania" są jedynie pasy. Ciężko też ustalić kolejność, widać, że na twarzy zaczynał od kilku miejsc a potem "dopychał" ile się zmieściło (taak, język fachowy :mrgreen: ) na koniec też uzupełniał wycinkami.

Zielony kolor to domniemany "początek" ścieżki, a strzałeczka wskazuje mniej więcej koniec i kierunek. Oczywiście to czysta hipoteza. :lol:

Szkoda, że na całej figurze tak się nie da, świetna zabawa.

StormChaser - Czw 06 Mar, 2008 19:30

http://www.allegro.pl/ite...ny_malbork.html
Może to pomoże?

Aida - Czw 06 Mar, 2008 21:28

Już ktoś kupił. Fundacja ma tą książkę, a w bibliotece jej nie ma. Poszukam z innych źródeł...
konto_usunięte - Czw 06 Mar, 2008 21:29

Cytat:
Już ktoś kupił. Fundacja ma tą książkę, a w bibliotece jej nie ma. Poszukam z innych źródeł...


zeskanuję i dam na forum

Aida - Pią 07 Mar, 2008 19:35

Azaziz napisał/a:
zeskanuję i dam na forum
Zasłużysz ode mnie na buziaka!
Aida - Pon 10 Mar, 2008 14:57

Fragment książki o technologii mozaiki, dość szczegółowe, niestety (dla mnie) po niemiecku, co utrudnia czytanie w niektórych zdaniach...
Ciachnęło dwie strony z boku, ale w razie konieczności mogę podjechać i skserować jak człowiek.














W wolnej chwili się rozpiszę troszkę o mozaice na 1/3 posągu bo już rozgryzłam, ciekawie zrobili korony.
edit: przepraszam, że takie duże te obrazki....

Aida - Wto 25 Mar, 2008 22:39

Tak długo nie pisałam, że zapomniałam gdzie jest ten temat. :D Dobrze, że jest opcja szukaj.
*
Dostałam na Święta dwa fantastyczne prezenty od Kolekcjonera i Azaziza. :)
Zdjęcia elementów mozaiki, oraz książkę "Mozaikowa figura Malborskiej Madonny" Kilarskiego. Trochę też pracowałam nad zdjęciami przez ostatnie dwa tygodnie (w wolnych chwilach).

Dzięki temu mogę trochę pogdybać na temat tego jak odtworzyć mozaikę i z czego ją zrobić – będzie prościej i taniej niż myślałam. :) Do tego mam parę pomysłów jak odtworzyć kształt posągu, i jak to wszystko poskładać do kupy, pomysły pewnie durne, ale może kogoś natchnie do mądrzejszych.

Bardzo proszę każdego kto to czyta o uzupełnianie w myślach każdego zdania o: "tak mi się wydaje na podstawie zdjęć i mojej OBECNEJ a niepełnej i skromnej wiedzy". Zdania w trybie oznajmującym należy poprzedzać słówkiem "chyba". ;)

______________________________________________________

Zacznę od końca czyli o samej mozaice.

To co mogę wydedukować ze zdjęć kawałeczków, oczywiście nie jest to pewnie, nie miałam ich w ręku, jak wreszcie pojadę do Malborka, to pierwsza rzecz polecę do piwnicy obmacać i obwąchać co tam tylko leży.

* - Kawałków krytych złotem są dwa rodzaje:

1. To grube szkło, w swej masie robiące wrażenie błękitnawego, ale jak przypuszczam, jest ono raczej bezbarwne i tylko grubość nadaje taki efekt (coś takiego leżało na ziemi pod Polkolorem jako tłuczone szkło do kineskopów). Jest cięte w prostopadłościany i pokryte złotą folią ma którą jak mi się zdaje nałożono bardzo cienką warstwę szybki, ale co do tego nie jestem pewna, (czytaj: być może...) Z tych fragmentów wykonane jest tło, elementy ptaszków oraz korony.

2. Czerwony kamień o szklistym łupie i pasowej strukturze, pokryty płatkami złota. Tak przypuszczam, bo może to być równie dobrze barwione szkło, ale tego bez "pomacania" nie uda mi się stwierdzić. Wykonano z tego jak przypuszczam złoty dół płaszcza Madonny, dlatego efekt na wideo jest trochę pomarańczowy.

* - Kawałki czerwone

1. Fragmenty kamienia tego samego, jak ten pokryty złotem. Wyłożony jest nim cały płaszcz Madonny i suknia Dzieciątka. Bardzo nieregularne kawałki, ciasno upchane na całej powierzchni, sugerują większą trudność w łupaniu materiału, dlatego sądzę, że mamy tu do czynienia z kamieniem, a nie szkłem. Podobnie pasowa struktura i sposób łupania się materiału sugerują kamień. Nie wiem wszak tego na pewno – może to być np. specjalne szkło, nieregularnie ufarbowane i celowo chaotycznie pocięte.

2. Glazurowane bądź szkliwione fragmenty ceramiczne. Dość regularne, średnio duże. Biały kolor wnętrza sugeruje coś w rodzaju porcelanowej czy fajansowej glinki. Nie wierzę w fajans w XIV wieku, dlatego może to być element XIX w. rekonstrukcji. Obok wciśnięte fragmenty niebieskie, mógłby to być więc fragment rekonstrukcji płaszcza.

* - Kawałki niebieskie

1. Kawałki szkła lub kamienia (nie zgadnę) jak mniemam wyłożono nimi tło (niebiesko barwione szkło jako materiał – to wyjaśniałoby "lustrzany" efekt błękitu nieba).

2. Żeby nie było za łatwo zachowały się kawałki mozaiki wyglądające jak kamień pomalowany na niebiesko – może to być sztuczny kamień, a może być np. skała wulkaniczna z dużą zawartością gazu, porfir, pumeks nie wiem, nie jestem geologiem, kiedyś się tym interesowałam ale kiedy to było... Gorzej, że nie wiem czego to może być fragment: chusty? Błękitnych części płaszcza? Ratunku.

* - Kawałki czarne lub tak ciemne, że wyglądają jak czarne
Wyłożono nimi fragmenty korony. Również jak sądzę obwódkę oczu. Nie mam zielonego pojęcia co to jest.

* - Inne kolory
Powinny być odcienie różu, błękitu i bieli, na twarze, ręce, oczy i chustę. Nie ma bądź nie potrafię ich rozpoznać.

* - Coś robiące za "klejnoty w koronie".
Jak mniemam sztyfty zakończone kulkami wciśnięte w masę, wokół układano mozaikę. Nie wiem z czego wykonane, odblask światła na czarnobiałych zdjęciach sugeruje kamień lub metal, a tego, to się można domyśleć i bez zdjęć, dziękuję bardzo...

_____________________

Wykonanie mozaiki.

* - Złote tło niszy:

Składa się z dość dużych, nieregularnie łamanych fragmentów o różnej wielkości, złote płatki na szkle. Układane "płatami", zapewne od dołu, tzn. artysta nakładał "placek" zaprawy, ile mu tam się zmieściło spod kielni, uzupełniał mozaikę, potem nakładał drugi i uzupełniał itd.
Lewa strona niszy, od 1/3 wysokości posągu do dołu wyłożona jest dość regularnymi sporymi, mniej więcej kwadratowymi elementami mozaiki układanymi w poziome pasy. Czy to efekt rekonstrukcji, czy robił to ktoś inny po prostu?

* - Niebieskie tło niszy (niebo) i gwiazdki:

Jak pisałam, prawdopodobnie kawałki błękitnego szkła, dość duże i nieregularne. Albo malowany kamień... Gwiazdy do tego ze szkła pokrytego złotą folią średnio nieregularne, na zakończeniach kawałki trójkątne, czyli pewnie przycinane na bieżąco do kształtu. Gwiazdki lekko wypukłe pośrodku. Przypuszczam, że twórca mógł partiami nakładać masę, następnie układał kawałki mniej więcej dookoła jak mu się tam zmieściły, potem docinał trójkąty do wypełnienia wokół gwiazdek. Gwiazdki zaczynane były (na 50%) od rogów do wewnątrz, najpierw wypełniano jeden róg, potem następne. Najpierw gwiazdki a potem tło? Czy odwrotnie? A może razem? Tego jeszcze nie wiem...
Gwiazd jest trzy razy po 41. W każym rzędzie jedna szczytowa i po 20 z lewej oraz po 20 z prawej strony. Gwiazdy w rzędzie środkowym są przesunięte wzgl. zewnętrznych i wewnętrznych o 1. W sumie 123 gwiazdki.

* - Jabłko


W ręku Dzięciątka, wykonane z prawie kwadratowych, złotych elementów, regularnie ułożonych na kulce, po uprzednim wbiciu "krzyża". Nie wiem z czego jest krzyż.

* - Korony

Najciekawszy element, bo są wykonane przy pomocy sprytnego triku.

Pełna "czapka" korony u Madonny ma tylko 7 lub 8 wystających liści u Dzieciątka ok. 4. – Reszta korony Madonny dotyka do ściany, przypuszczam, że koronia Dzieciątka również nie biegnie całkiem dookoła (sugeruje to cień na jednym ze zdjęć).

Korona Madonny nie ma "dziur" pomiędzy "liśćmi" korony. Wykonano ją tak: sztyfty (z czegokolwiek są zrobione) wciśnięto w masę, następnie bardzo regularne kawałki mozaiki ze złota ułożono wokół nich, z uwzględnieniem pasów w innym kolorze (czarnym?) na krawędziach i w miejscu gdzie korona styka się z chustą. Każdy "liść" korony układany był osobnymi partiami, od połowy do połowy łączenia między liśćmi.
Dziury pomiędzy "liśćmi" korony są zasymulowane przez czarne (lub bardzo ciemne) elementy mozaiki!

Korona Dzieciątka jest bardziej skomplikowana, ma bowiem przerwy pomiędzy liśćmi, pokrywa składa się też z 3 lub 4 różnych elementów mozaiki: złotych kwadratów, tak jak w koronie Madonny, oraz 2 "kolorów" przejściowych, w tym chyba bieli (?) na wykończenie trójkątnych podstaw liści korony. Ma też ciemniejszy otok dookoła pod liśćmi.
"Czapa" korony Madonny, jak i wnętrze korony Dzieciątka w ogóle nie zostały pokryte mozaiką. Ich powierzchnia jest gładka, mogły być malowane.

* - Chusta

Regularne fragmenty w kolorze błękitnym. Układane poziomymi pasami. Układ naśladuje kształt splotu tkaniny. Chusta ma ciemną (czarną?) obwódkę i wywinięcia, oraz "obszycie" przy szyi. Nie wiem, czy "wewnętrzna" część chusty ma jakiś jaśniejszy kolor niż zewnętrze, chyba nie...

* - Włosy

Zgaduję, że ze złotych fragmentów, film bowiem sugeruje kolor żółto-pomarańczowy, na jednym ze zdjęć widać wyraźny odblask. Zaznaczam: zgaduję.

* - Twarz Madonny

Nie wiem z czego, a jak było układane jest na jednym z poprzednich rysunków. Analogicznie ułożono twarz Dzieciątka – kolejność i kierunki odrysuję przy najbliższej okazji.
Nie wspomniałam poprzednio, że Madonna i Dzieciątko mają "kolorki", twarze nie są kolorystycznie jednolite. Łączenie z policzkami skrzydełek nosa też jest ciemniejsze, podobnie łączenie górnej powieki Dzieciątka z oczodołem, i pasek we wnętrzu jego ucha.
Oczy i brwi linearnie z kolorów czarnego lub b. ciemnego, wypełnienie białek oczu zapewne białe... (ale nie wiem na pewno).

* - Ręce

J.w. Kształt mozaiki biegnie za kształtem dłoni i palców. Dłonie mają nawet wyodrębnione paznokcie – osiągnięto to poprzez kształtowanie mozaiki, oraz inny odrobinę kolor w podstawie płytki paznokcia (jak z twarzą).

* – Czerwone elementy płaszcza i szata Dzieciątka.
Z trudem przycinane, stosunkowo nieregularne, i relatywnie dość drobne kawałki, jak mniemam kamienia... Kształt mniej więcej nadąża za układem szaty, ale to najbardziej chaotyczny fragment pokrycia. Dukt idzie skosami, lub poziomami, oblewa ptaki, naśladuje czasem układ szaty. Miejscami pasy ciągną się pionowo, jak po samej lewej w zagięciach płaszcza przylegających do ściany. Tym samym materiałem wyłożono jak sądzę usta Madonny.
Szata Dzieciątka ma "obszycie" grubości 1 elementu mozaiki pod szyją i na rękawach.

* - Ptaki

Znajdują się zarówno na płaszczu Madonny jak i na szacie Dzieciątka. Wyłożone szkłem pokrytym złotem, elementy były przycinane do kształtu. Wbrew obawom p.Kilarskiego do odtworzenia. :)

* - Złota część szaty

Przypuszczam, że tutaj mamy ten domniemany czerwony kamień pokryty złotem. Film wyraźnie sugeruje kolor bardziej pomarańczowy od koloru tła... Oczywiście może to być też złudzenie, do czegoś wszakże te czerwone złocone kawałki musiały służyć. Są zbyt mało regularne i za duże na koronę. Elementy złotych kawałków płaszcza są u dołu nieco nieregularne i układane przeważnie pasami z dołu do góry lub z góry na dół (jeszcze nie wiem), z pewnymi wyjątkami w części środkowej, gdzie układano je "plamami" tak jak tło. Wyjątkiem jest też fragment płaszcza, który "spłynął" z postumentu na ziemię: tu fragmenty układano po krzywiźnie na boki.

* - Błękitna część płaszcza


Spore kawałki układane góra-dół, niektóre większe od tych złotych. Może być to samo co tło nieba, może to być ten malowany kamień, a może być jeszcze coś innego czego nie wiem.

* - Buty

Ciemne ale nie czerwone, zapewne czarne (lub bardzo ciemne) albo niebieskie. Regularne duże kawałki idące za krzywizną buta.

* - Postument

Czerwone i złote, duże regularne fragmenty układające się we wzór. Wzór na przedniej ścianie ma 5 elementów, na skośnych po 2 (razem 9 ).
"Podłoga" niszy wyłożona dużymi regularnymi kaflami (zapewne w XIX lub XX w. bo wcześniejsze ilustracje przedstawiające niszę z Madonną nie przedstawiają niczego takiego) podejrzewam, że czerwonymi (zgaduję po odcieniu kafli na czarno-białym zdjęciu przy porównaniu go z filmem).

Część podkładu w jaki wciskano mozaikę wygląda jakby wykonany był z innego tworzywa niż reszta posągu, ma bowiem bardziej ceglasty kolor i delikatniejszą strukturę (nie ma "żwirku"), może dodawano do niej sproszkowanej cegły? A może to nie beton a normalny stiuk po prostu? Czy to fragmenty rekonstruowane czy oryginalne?

Zaraz będą ilustracje do tekstu zrobiłam ich 22 więc chwilę potrwa zanim wrzucę.
A w następnym odcinku jak tą mozaikę poukładać i jak można by całą figurę zrobić (pewnie bez sensu, ale głupoty często inspirują do rozsądnych rozwiązań, np. wykwalifikowanych inżynierów).

------------------

POPRAWIAJCIE!! (tam gdzie pomyłki itd)

Aida - Wto 25 Mar, 2008 22:42

ilustracje do tekstu
Aida - Wto 25 Mar, 2008 22:46

c.d
Aida - Wto 25 Mar, 2008 22:47

c.d.
Aida - Wto 25 Mar, 2008 22:49

Idę spać bo padnę, narobiłam się, a od rana do roboty, rzeczywistość skrzeczy. ;)
fritzek - Wto 25 Mar, 2008 22:55

I co tu powiedzieć... :idont:
Nisko chylę czoła :-D

VERONKA - Sro 26 Mar, 2008 08:15
Temat postu: mozaika
Witam forumowiczów!! Aida, jestem pod wrażeniem informacji o mozaice, które opracowałaś. Czy zgodzisz się niektóre z nich udostępnić, oczywiście pod Twoim nickiem z linkiem do tej strony, na mojej stronie o mozaice www.mosaic.com.pl ?
Aida - Sro 26 Mar, 2008 12:35

Veronko: oczywiście, że tak pod warunkiem wszakże, że nie są to kompletne bzdury, to co napisałam. :) Gdybyś mogła przy okazji zweryfikować merytorycznie w tym temacie, ew. błedy, byłabym wdzięczna.
VERONKA - Czw 27 Mar, 2008 11:55

Dziękuję ślicznie! Jestem w trakcie rozbudowywania strony i z pewnością pokuszę się o zalinkowanie Twojego opracowania o technologii układania mozaiki na przestrzeni dziejów. Dziękuję i pozdrawiam!
Aida - Sob 29 Mar, 2008 19:30

Przeanalizowałam sprawę, i zdaje się, że na złotej części płaszcza płytki układane były z góry do dołu a nie odwrotnie (za wyjątkiem fragmentów gdzie idą w bok). Taki układ sugeruje krawędź przy zetknięciu z czerwoną częścią płaszcza. Za błąd przepraszam.
konto_usunięte - Sro 16 Kwi, 2008 22:20

Takie cuda tu wypisują :-) pstryknięte ostatnio gruzy :lol:
Aida - Czw 17 Kwi, 2008 11:58

Genialnie! Są fragmenty chusty i wyłożenia twarzy! BRAWO!
edit: i chyba widzę z czego niebo: szkiwiony kamień, mam rację? Uf! Czyli faktycznie nie kamień lub szkło tylko jedno i drugie haha. :-D

mistyrose - Pon 21 Kwi, 2008 19:27

Aida BRAVISSIMO !!! Pozdrawiam serdecznie, też jestem magistrem sztuki, cokolwiek to znaczy :) Gdybyś potrzebowała jakiejś pomocy (kompowej lub nie) pisz na pv ...Znałam Macieja Kilarskiego , Madonna była jego....hmmm ...czy słowo Fixum Dyrdum będzie na miejscu ? Powiedzmy ze był to Jego konik :) Pozdrawiam ciepło :)Dzielna jesteś, aż mi się wierzyć nie chce, ze nie z konserwacji :)
francula - Pon 21 Kwi, 2008 19:55

Skromność przede wszystkim, ludzi związanych z szeroko pojętą sztuką jest na tym forum więcej.
Aida - Pon 21 Kwi, 2008 22:08

mistyrose napisał/a:
magistrem sztuki
Hehe, no właśnie, ja zawsze mówię, że cyrkowej... Dziękuję wszystkim za ciepłe i niezasłużone zresztą słowa. Jeszcze dużo rysowania kratek przede mną. ;)
Cieszę się z tych resztek mozaiki. :mrgreen:
PS. A Panu Kilarskiemu się nie dziwię bo to unikat na skalę światową niemalże!

karVVan - Wto 22 Kwi, 2008 02:18

Aida-jestes moja/Nasza kandydatka do Nobla!! :ok:
Aida - Wto 22 Kwi, 2008 21:51

karVVan napisał/a:
Nasza kandydatka do Nobla!!
E tam do Nobla, Nobla każdy głupi może dostać. Już bym wolała tytuł rycerski od m-trza Plattera albo Mercedesa z dożywotnią gwarancją... :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group