Marienburg.pl
Nasze Miasto, Nasza Pasja...

Aktualności - Autobusem po krawędzi bankructwa

StormChaser - Sro 19 Gru, 2007 15:06
Temat postu: Autobusem po krawędzi bankructwa
http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/8/1903
Cytat:
MALBORK. Czas na uzdrowienie miejskiej spółki komunikacyjnej - szykuje się prywatyzacja MZK, stojąca na krawędzi bankructwa. W czwartek malborscy radni mają zająć się sprawą, która rodzi kontrowersje i – jak twierdzi burmistrz Malborka - od dawna była “zamiatana pod dywan”.

Radni mają zdecydować, czy rozpoczną się procedury zmierzające do prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji. Przez pół roku, specjalnie powołany zespół ludzi przyglądał się funkcjonowaniu i analizował sytuację miejskiej spółki. Jednym ze scenariuszy, które proponuje, jest prywatyzacja.

Od początku kadencji burmistrz Andrzej Rychłowski nie ukrywał, że sprawa miejskiego przewoźnika jest trudna i przez lata była “wmiatana pod dywan”. Wydaje się, że nadszedł czas, by problemy spółki komunalnej zacząć rozwiązywać.
W najbliższym czasie należy spodziewać się radykalnych działań w tej sprawie, ponieważ spółka znajduje się na skraju bankructwa – powiedział niedawno burmistrz Rychłowski. - Przez lata w tej kwestii prowadzona była polityka, którą nazwać można polityką „jakoś to będzie”, a dziś - tak samo jak w przypadku ZGKiM - podjąć trzeba zdecydowane działania. Temat ten szeroko będzie poruszany na najbliższej sesji Rady Miasta.
W najbliższy czwartek więc miejscy rajcy staną przed decyzją, która, według zespołu ds. oceny spółki, może uzdrowić MZK. Możliwe są dwa scenariusze związane z rozwiązaniem sytuacji na rynku komunikacji miejskiej – czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały. - Jeden z nich opiera się na wariancie z inwestorem strategicznym, natomiast drugi na zmianach rozliczeń pomiędzy spółką i miastem oraz zmiana całego systemu ulg i zwolnień w przejazdach komunikacją miejską.
Bez przeprowadzenia procedury prywatyzacyjnej trudno będzie przyjąć jeden z nich. Potrzebne są bowiem dodatkowe dane i analizy, stąd zespół ds. restrukturyzacji MZK w Malborku sp. z o.o. zarekomendował burmistrzowi miasta kolejne działania.
Przede wszystkim wpisanie do budżetu miasta na 2008 r. odpowiedniej kwoty, z przeznaczeniem w pierwszej kolejności, na pokrycie strat bilansowych z lat poprzednich, a resztę z przeznaczeniem jako refundację utraconych przez spółkę MZK przychodów z tytułu stosowania ulg.
Miejski Zakład Komunikacji corocznie otrzymuje z budżetu refundację utraconych wpływów. W tym roku to jest 1 mln zł. Tej zależnej od miasta spółce prawa handlowego, nikt jednak nie zwraca rzeczywistych kwot za stracone przychody.
- Kwoty nie pokrywają w całości deficytu w budżecie Miejskiego Zakładu Komunikacji – potwierdza Andrzej Rychłowski, burmistrz miasta.
Drugim działaniem, które wskazuje zespół powołany przez włodarza jest przyjęcie uchwały kierunkowej, by móc podjąć negocjacje z potencjalnym inwestorem. Ostatnim krokiem jest przedłożenie radnym wniosków z przeprowadzonego procesu prywatyzacji, aby ci ostatecznie podjęli decyzję o prywatyzacji.
Autor: (iko) Źródło: Gazeta Malborska

Kilka lat za późno...

konto_usunięte - Sro 19 Gru, 2007 19:20

Jak to jest z ekonomicznego punktu widzenia:

rydwan miał tańsze bilety i funkcjonował i się rozwijał - więc przynosił jakiś tam zysk
mzk jest droższe i przynosi gigantyczne straty....

Anowi - Sro 19 Gru, 2007 19:49

Radni poprzednich kadencji co rusz uchwalali ulgi - hojną ręką rozdawali nasz wspólny majątek.
Bo kto finansował MZK? My, którzy płacilismy/płacimy za przejazdy.

To, co MZK "stracił" na ulgach, powinno było wpłynąć z kasy miasta. Ale.. zawsze jakos nie było to tyle, by pokryć braki. Na początku kadencji obecny burmistrz tez kręcił nosem i doszkiwał sie nieudolnosci zarządu MZK.
Chwała mu za to, że sie wziął za komunikacje w miescie.
Moze autobusy nowe w końcu będa?

StormChaser - Sro 19 Gru, 2007 21:05

Azaziz napisał/a:
rydwan miał tańsze bilety i funkcjonował i się rozwijał - więc przynosił jakiś tam zysk
mzk jest droższe i przynosi gigantyczne straty....
Ano tak Rydwan nie ma zarządu, rady nadzorczej, związków zawodowych, warsztatów i ogromnego terenu, a ilością taboru niedługo obaj przewoźnicy się zrównają :-P
konto_usunięte - Sro 19 Gru, 2007 21:43

Feuchtwangen napisał/a:
Ano tak Rydwan nie ma zarządu, rady nadzorczej, związków zawodowych, warsztatów i ogromnego terenu, a ilością taboru niedługo obaj przewoźnicy się zrównają


Czyli - Rydwan jest nastawiony na zysk, MZK jest nastawiony na zapewnienie obsady w zależności od "układu"? :-P

StormChaser - Sro 19 Gru, 2007 21:47

Azaziz napisał/a:
Czyli - Rydwan jest nastawiony na zysk, MZK jest nastawiony na zapewnienie obsady w zależności od "układu"?
dokładnie + zysk zarządzających, charytatywnie przecież nie zarządzają
konto_usunięte - Sro 19 Gru, 2007 21:51

Azaziz napisał/a:
Czyli - Rydwan jest nastawiony na zysk, MZK jest nastawiony na zapewnienie obsady w zależności od "układu"? :-P
i autobusy Rydwanu przeważnie jeżdżą wcześniej od MZK
alix - Czw 20 Gru, 2007 14:49
Temat postu: Tczew już dawno przerobił zmiany w MZK
Szkoda, że władze naszego miasta tak późno zabierają się za MZK. Szkoda, że tak długo tolerowano, że w MZK próbują rządzić związki zawodowe, a nie prezes Andrzej Zawisza (zresztą, nie wiem, czy jeszcze jest prezesem...). Obserwowałam przez kilka lat ten konflikt i miałam wrażenie, że chodzi tam o to, żeby kierowcy mieli do powiedzenia w zakładzie wszystko, a kierownictwo - nic! No i się nazbierało przez lata problemów, skoro prezes zamiast zajmować się uzdrawianiem zakładu pod kątem ekonomicznym, musiał tracić czas i nerwy na skaczących mu do gardła "solidaruchów".
A można było przecież rozejrzeć się po okolicy i podejrzeć, jak problem komunikacji miejskiej rozwiązano w Tczewie. W roku 2000, albo 2001, tamtejszy MZK (a może ZKM tam był?) zostal sprzedany firmie "Connex". Autobusy zostały kupione ładne i nowe, kursują punktualnie, do tego "Connex" jeździ też zamiast PKS na niektórych trasach. I wszyscy są zadowoleni! Mam nadzieję, że może ktoś z naszych władz skorzysta z przykładu Tczewa. Tamtejsza prywatyzacja stawiana była jako wzór w skali ogólnopolskiej.
"Rydwan" może byc tylko uzupełnieniem miejskiej komunikacji, gdyż jako firma prywatna nie spełnia ustawowych wymogów masowego przewoźnika, m. in. nie uznaje żadnych ulg (bo te są refudnowane z budżetu samorządu).

Anowi - Czw 20 Gru, 2007 18:42

Zajrzałam do oświadczeń majątkowych na BIPie.
Prezes - 6014 zł, wice - 5200 zł.

Nie sądziłam, że.. :shock:

konto_usunięte - Czw 20 Gru, 2007 18:45

Cytat:
Prezes - 6014 zł, wice - 5200 zł.


Ładne zarobki jak na takie starty firmy

konto_usunięte - Czw 20 Gru, 2007 22:11

no cóż jak na firmę, która przynosi straty, coś tu nie gra KTOŚ powinien się tym zająć
konto_usunięte - Czw 20 Gru, 2007 22:12

napioo napisał/a:
coś tu nie gra KTOŚ powinien się tym zająć


jak to mufiom, renka renke renkom..... 8-)

konto_usunięte - Czw 20 Gru, 2007 22:25

..myje :mrgreen:
Anowi - Pią 21 Gru, 2007 10:16

A czymże ubrudzone te rence... :-D
Mr.Kłosik - Pią 21 Gru, 2007 15:40

Od początku pojawienia się sprawy powinni sprzedać MZK a co z tym wiązane poprawiłby się stan naszych autobusów nie wspominając o punktualności może gdyby wtedy sprzedali MZK dzisiaj jeździlibyśmy takimi autobusami jaki jeździ teraz na testach czyli Mercedes
StormChaser - Pią 21 Gru, 2007 16:08

Pierwsze plany prywatyzacyjne malborskiego MZK jeszcze w latach '90-tych polegajace na sprzedaży spółki holdingowi Veolia (d. Connex), zostały skutecznie zablokowane przez zakładową organizację NSZZ"Solidarność". Czy własciciel spółki czyli gmina miejska Malbork nie mogłaby skopiować od powiatu rozwiązania zastosowanego przy bankrutującym SPZOZ?
Anowi - Pią 21 Gru, 2007 19:36

Póki czas i "tylko" trzy miesiące składki na ZUS nie są odprowadzane.

Ale może musi dojść do nie wypłacania pensji, wstrzymania dostaw części, itp..

Czasem kiedy jadę autobusem, myślę, czy mu paliwa nie zabraknie... :-/

alix - Sob 22 Gru, 2007 16:30
Temat postu: Podziękujmy Solidarności za upadek MZK!
Feuchtwangen napisał/a:
Pierwsze plany prywatyzacyjne malborskiego MZK jeszcze w latach '90-tych polegajace na sprzedaży spółki holdingowi Veolia (d. Connex), zostały skutecznie zablokowane przez zakładową organizację NSZZ"Solidarność". Czy własciciel spółki czyli gmina miejska Malbork nie mogłaby skopiować od powiatu rozwiązania zastosowanego przy bankrutującym SPZOZ?


Ha! O tym nie wiedziałam! Teraz rozumiem: członkowie Solidarności bali się, że prywatny właściciel weźmie ich za mordę! I mieli gdzieś interes pasażerów! Cóż, podziękujmy Solidarności! Podziękujmy jej żądzy władzy! Ciekawe, kto nas będzie woził, jak się rozleci ostatni autobus? Członkowie Solidarności swoimi autami?
To byłaby chyba prawdziwa Solidarność, nieprawdaż?

alix - Sob 22 Gru, 2007 16:39

anowi napisał/a:
Póki czas i "tylko" trzy miesiące składki na ZUS nie są odprowadzane.

Ale może musi dojść do nie wypłacania pensji, wstrzymania dostaw części, itp..


I bardzo dobrze! Ja bym tym kierowcom wcale nie płaciła pensji...
Po pierwsze za to, że zachowują się niegrzecznie wobec pasażerów, że celowo zamykają drzwi przed biegnącymi ludźmi, że nigdy nie wpuszczają do środka pasażerów, kiedy stoją na ostatnich przystankach, każąc im czekać na zimnie; za to że wpuszczają do środka wozów całe chmury spalin, że nie włączają ogrzewania na dłuższych trasach, np do Sztumu... Och, mogłabym tak wyliczać bez końca...
Moim zdaniem, MZK powinno się sprywatyzować i przyjąć zupełnie nową kadrę, szczególnie kierowców!

konto_usunięte - Sob 22 Gru, 2007 17:03

alix napisał/a:
Och, mogłabym tak wyliczać bez końca...


I często palą w autobusach jak stoją na "pętlach" - w autobusach niedopuszczalne...

Mr.Kłosik - Sro 26 Gru, 2007 19:57

Uchwała uchwalona czyli zmierzamy w kierunku sprzedaży MZK

http://www.bip.malbork.pl...=1445&Itemid=93

StormChaser - Pią 28 Gru, 2007 08:08

Cytat:
Malbork. Jest zgoda na rozpoczęcie procedury prywatyzacyjnej MZK

Rozpoczęła się procedura prywatyzacyjna Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o. Taką decyzję podjęła Rada Miasta. Jej uchwała ma na razie charakter intencyjny, więc póki co, nie wiadomo, jaka przyszłość czeka komunalnego przewoźnika. Jednym z dopuszczalnych rozwiązań jest przejęcie zadań komunikacyjnych przez prywatnego inwestora.


Rozwiązanie sprawy Miejskiego Zakładu Komunikacji będzie zapewne jednym z trudniejszych zadań w tej kadencji samorządu. Spółka należąca do miasta od kilku lat notuje spadek sprzedaży biletów, tabor jest coraz starszy, paliwo droższe, a miasto nie refunduje MZK w całości kosztów biletów ulgowych sprzedawanych mieszkańcom. To wszystko składa się na straty, jakie ponosi przedsiębiorstwo. Ich suma od początku istnienia spółki to ok. 3,6 mln zł, z czego w zeszłym roku zanotowano stratę w wysokości 647 tys. zł.

Z analizy przeprowadzonej przez Biuro Doradztwa Ekonomiczno-Prawnego PROFI w Gdańsku wynika m.in., że

w latach 2004-2006

zakład wykazał tendencję spadkową w sprzedaży biletów. W pierwszych ośmiu miesiącach bieżącego roku liczba sprzedanych biletów wyniosła 92,6 procent w stosunku do tego samego okresu w roku wcześniejszym. Zła sytuacja finansowa MZK wynika między innymi z istnienia wielu ulg do przejazdów.

Na podstawie biletów zerowych - wprowadzonych przez zarząd spółki dla określenia, ile osób korzysta z przysługującego im prawa do bezpłatnej jazdy - udało się, że ustalić, że w 2005 roku była to równowartość 531,5 tys. zł (tyle by wpłynęło do kasy MZK, gdyby to były przejazdy płatne), a w ubiegłym roku już ok. 1,2 mln zł. Aby zakład nie ponosił strat, konieczna byłaby 100-procentowa refundacja tych kosztów. Tak się jednak nie dzieje. W latach 2000-2006 niedobór refundacji miasta Malbork wyniósł ok. 1,9 mln zł. Na bazie ubiegłorocznych danych można stwierdzić, że refundacja ze strony samorządu dla MZK powinna wynosić ok. 1,6 mln zł, a w tym miasto przekazało tylko 1 mln zł.
Analiza firmy PROFI stwierdza, że spółka nie jest rentowna. Tabor autobusowy oceniono na ocenę dostateczną. Blisko 39 procent autobusów ma więcej niż 13 lat. Nieco ponad połowa mieści się w przedziale 6-13 lat, a tylko 5,56 procent jest młodszych niż 5 lat.

Jedną z propozycji zmian

w działalności miejskiej komunikacji jest jej całkowita prywatyzacja. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się radny Antoni Zawadziński, który stwierdził na sesji, że z miejskiego transportu korzystają przede wszystkim ubodzy mieszkańcy, a prywatny inwestor może podnieść ceny biletów lub ograniczyć kursy, co będzie miało niekorzystny skutek dla młodzieży dojeżdżającej do szkół. Jacek Markowski apelował o jeszcze jedną szansę dla obecnie funkcjonującej struktury MZK. To wiązałoby się ze zmianą rozliczeń między miastem i spółką i zmianą istniejącego taryfikatora ulg.

Większość radnych zagłosowała za wszczęciem procedury prywatyzacyjnej, ale to nie oznacza sprzedaży MZK. Decyzja rady pozwoli na rozpoczęcie dalszych analiz, badanie rynku i zapoznanie się z propozycjami rozwiązań prywatnych inwestorów zainteresowanych prowadzeniem takiej działalności. Pierwsze propozycje mają się pojawić w ciągu najbliższych miesięcy.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

http://malbork.naszemiast...nia/802666.html
Cytat:
sprzeciwia się radny Antoni Zawadziński, który stwierdził na sesji, że z miejskiego transportu korzystają przede wszystkim ubodzy mieszkańcy, a prywatny inwestor może podnieść ceny biletów lub ograniczyć kursy, co będzie miało niekorzystny skutek dla młodzieży dojeżdżającej do szkół. Jacek Markowski apelował o jeszcze jedną szansę dla obecnie funkcjonującej struktury MZK.
- da się jeszcze bardziej ograniczać? Szansę na co, na zwiększenie zadłużenia?
konto_usunięte - Pią 28 Gru, 2007 09:32

pozostanie wspomnienie, tereny do wynajęcia,i kasa ze sprzedaży majątku i Rydwan :mrgreen:
konto_usunięte - Sob 29 Gru, 2007 22:15

Myślę, że Pan Zawadziński nie ma racji, jeżeli jest konkurencja na rynku, a taką jest Rydwan, to nie mogą ceny być wysokie, bo nie przyniesie to zysku, a przecież prywatny inwestor nie będzie niańczony przez budżet miasta.

A Pan Markowski, o co mu chodzi? Wiadomo, że polecą stołki i ciepłe posady...

konto_usunięte - Nie 30 Gru, 2007 01:36

Azaziz napisał/a:
ma racji,
zgadzam się z tym :mrgreen:
StormChaser - Wto 26 Lut, 2008 09:07

http://www.malbork.pl/ind...sk=view&id=2570
http://www.bip.malbork.pl...=1517&Itemid=45
Cytat:
Burmistrz Miasta Malborka

zaprasza do rokowań
w sprawie nabycia udziałów

Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o.
z siedzibą w Malborku


Burmistrz Miasta Malborka z siedzibą w Malborku, Pl. Słowiański 5; Malbork 82-200, działający w imieniu Gminy Miejskiej w Malborku zgodnie z Uchwałą Nr XIX/152/07 Rady Miasta Malborka z dnia 20 grudnia 2007r. w sprawie wyrażenia zgody na przeprowadzenie procedury prywatyzacyjnej Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o.

zaprasza wszystkie zainteresowane Strony do rokowań


w sprawie przystąpienia do spółki Miejski Zakład Komunikacji w Malborku spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Malborku przy ul. Gen. de Gaulle’a 71 zwanej dalej „MZK Malbork“ lub „Spółką“, na drodze podwyższenia kapitału Spółki lub zbycia udziałów.

Przedmiotem działalności MZK w Malborku sp. zo.o. zgodnie z umową Spółki jest:
• transport pasażerski miejski,
• pozostały pasażerski transport lądowy,
• pozostała działalność wspomagająca transport lądowy,
• obsługa i naprawa pojazdów mechanicznych,
• sprzedaż detaliczna części i akcesoriów do pojazdów mechanicznych,
• sprzedaż detaliczna paliw,
• wynajem pozostałych środków transportu lądowego,
• reklama.
Głównym przedmiotem działalności MZK Malbork jest świadczenie usług zbiorowego transportu autobusowego na terenie miasta Malborka.

Zainteresowane Strony (Potencjalni Inwestorzy) winni w terminie od dnia 03 marca 2008r. do dnia 31 marca 2008r. zgłosić się do Urzędu Miasta Malborka, w celu otrzymania Memorandum Informacyjnego MZK w Malborku sp. z o.o. oraz Formularza kwalifikacyjnego wraz z procedurą rokowań, tj. materiałów zawierających informacje o sytuacji prawnej i ekonomiczno-finansowej Spółki, o procesie rokowań i procedurze składania ofert. Wyżej wymienione informacje Potencjalni Inwestorzy uzyskają pod warunkiem podpisania przez odpowiednio umocowanych przedstawicieli Potencjalnych Inwestorów zobowiązania dochowania tajemnicy i wpłaceniu kwoty w wysokości 100 zł. +22% VAT.



Adres:
Urząd Miasta Malborka
Pl. Słowiański 5
82-200 Malbork
pok. nr 225 lub 224
tel. 0 /prefix/ 55 647-99-00
fax. 0 /prefix/ 55 647-33-24,e-mail: burmistrz@um.malbork.pl ; rgwz@um.malbork.pl ;

Osoby odpowiedzialne za przyjmowanie zgłoszeń: Katarzyna Kostrzewa - Rzoska – Naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Współpracy z Zagranicą pok. 225, tel 0 55/ 647 99 00 wew. 215 e-mail: rgwz@um.malbork.pl , Agnieszka Liszewska – inspektor Wydział Rozwoju Gospodarczego i Współpracy z Zagranicą pok. 224, tel 0 55/647 99 00 wew. 237, e-mail: mcig@um.malbork.pl

Przedmiotem rokowań będzie w szczególności:
1) Treść nowej umowy Spółki, w tym wartość udziałów, które obejmie Inwestor,
2) Sposób i harmonogram podnoszenia kapitału Spółki przez Inwestora,
3) opcja zbycia udziałów przez Gminę Miejską Malbork,
4) Skład władz Spółki,
5) Sposób, termin i warunki modernizacji taboru i realizacji zobowiązań dodatkowych oraz sposób zabezpieczenia ich realizacji,
6) Treść umowy o świadczenie usług przewozowych w tym kwota refundacji ze strony Gminy Miejskiej w Malborku,
7) Sposoby zabezpieczenia realizacji umowy, w tym kary umowne,
8) Pakiet socjalny.

Termin składania pisemnych odpowiedzi (Ofert) na publicznie ogłoszone zaproszenie do rokowań w sprawie zakupu pakietu udziałów MZK w Malborku sp. z o.o. upływa w dniu 02 kwietnia 2008 roku, o godzinie 12.00. Oferty należy składać pod adresem:

Urząd Miasta Malborka
Pl. Słowiański 5
82-200 Malbork
Sekretariat Burmistrza Miasta pok. nr 115

Oferty winny spełniać wymogi określone w Formularzu kwalifikacyjnym wraz z procedurą rokowań.
Burmistrz Miasta Malborka zastrzega sobie prawo do żądania dodatkowych informacji od Potencjalnych Inwestorów, którzy złożą odpowiedzi na publicznie ogłoszone zaproszenie do rokowań.

Każdy z Potencjalnych Inwestorów, który złożył odpowiedź (Ofertę) na publicznie ogłoszone zaproszenie do rokowań, zostanie poinformowany do dnia 09 kwietnia 2008 roku listem poleconym o rozpatrzeniu złożonej odpowiedzi (Oferty).

Burmistrz Miasta Malborka zastrzega sobie prawo do swobodnego wyboru Potencjalnych Inwestorów, z którymi podejmą rokowania.


Czas najwyższy, szkoda tylko że kilka, kilkanaście lat za późno.

Pan Samochodzik - Wto 26 Lut, 2008 09:25

Mzk jest po prostu niczyje, co to za firma , która nie potrafi uruchomić wyświetlaczy w niektórych autobusach t, a za szybę wkłada tekturowe tabliczki z numerem linii . :cry: :cry:
StormChaser - Wto 26 Lut, 2008 10:21

Ciekawe jaka tym razem odegraja wszechwładne w MZK związki zawodowe, raz już sam pomysł prywatyzacji wybiły władzom z głowy.
luanda - Wto 26 Lut, 2008 10:50

Swego czasu, jak były strajki, mój kolega (świeżo zatrudniony w MZK) nie chciał strajkować, tylko pracować, bo jak mówił ma żonę i dzieci do nakarmienia i jak się zatrudniał, to wiedział gdzie i za ile. Związkowcy "załatwili" mu permanentny serwis rozpieprzonym Autosanem i "czwórką" do Kościeleczek...
Chłopak się cieszył, że po latach na "tirach" może w końcu na miejscu w rodzinnym mieście, z rodziną... Teraz wozi.. lewą stroną ;/

Pan Samochodzik - Wto 26 Lut, 2008 10:51

Pewnie będzie strajk , a władzę będą chcieli wywieść na taczkach. ;-) ;-)
konto_usunięte - Pią 07 Mar, 2008 22:08

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/1/2954

Cytat:
Prywatyzacja albo dofinansowanie komunikacji miejskiej

MALBORK. Władze miasta chcą pozbyć się kłopotu – szukają inwestora, który chciałby kupić Miejski Zakład Komunikacji. Jeżeli nie będzie chętnych miasto będzie musiało dofinansować zakład

Miasto robi drugi krok zmierzający do prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji. Od poniedziałku, potencjalni inwestorzy mogą pobierać materiały informacyjne o sytuacji prawnej i ekonomiczno-finansowej spółki oraz procedurą rokowań w malborskim magistracie.

Przypomnijmy, 20 grudnia ubiegłego roku, Rada Miasta Malborka wyraziła zgodę na przeprowadzenie procedury prywatyzacyjnej Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o. w Malborku. W związku z tym, kolejnym krokiem jest zaproszenie wszystkich zainteresowanych do rokowań w sprawie przystąpienia do spółki – nabycia jej udziałów.
Czy miasto pozbędzie się wszystkich udziałów w przedsiębiorstwie, czy tylko częściowo i jaki udział procentowy będą mieli pracownicy MZK? Kiedy cały proces miałby się zakończyć i czego można się spodziewać - np. czy Rada Miasta nadal ustalałaby ceny biletów? A może po prywatyzacji będzie tak, że miasto będzie ogłaszało przetarg na przewozy?
Pytania te postawiliśmy burmistrzowi Malborka.
- Pierwszy etap prac da nam odpowiedź na wiele pytań – wszystko zależy od tego, jakie będą oferty – wyjaśnia Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka - To pozwoli nam odpowiedzieć na pytania, w jakim kierunku pójść, również na to, jaki będzie procent sprzedaży udziałów. Procedura powinna zakończyć się najpóźniej do września tego roku. Mówienie o kwotach jest w tej chwili przedwczesne Jeśli chodzi o ustalanie cen itp. Wszystko zależy od tego, jaki procent udziałów sprzedamy. Na tym bazować będą kompetencje każdej ze stron. Jeśli oferent zakupi 100% udziałów, to ciężar funkcjonowania bierze na siebie kupujący. Oczywiście, umowa z miastem, która miałaby obowiązywać, zawierałaby pewne wymogi związane z cenami biletów, utrzymaniem określonych tras i częstotliwości, pakiet socjalny dla załogi, oraz – ze strony miasta – refundację do ulg przyznawanych poszczególnym grupom osób. Tak naprawdę prywatyzacja, a może lepiej powiedzieć – sprzedaż rynku usług komunikacyjnych – to sprzedaż prawa do rynku przewozów. Wszystkie okoliczności będą zależały od konstrukcji ewentualnego porozumienia, oczywiście, jeśli proces dojdzie do skutku.
Czy jest alternatywny scenariusz, gdyby nie znalazł się chętny? Czy urealnione zostałyby rozliczenia ze spółką, a może - by nie obciążać budżetu miasta - zlikwidowane byłyby dzisiejsze ulgi?
- Alternatywnie miasto musi rozważyć również drugi wariant – nieuniknionego dofinansowania zakładu, odnowienia taboru i zasadniczych zmian organizacyjnych, w przypadku, gdy prywatyzacja nie dojdzie do skutku – kończy burmistrz Malborka.
Negocjacje z potencjalnymi nabywcami udziałów miejskiej spółki będą dotyczyły między innymi wartości tych udziałów, sposobu i harmonogramu podnoszenia kapitału spółki, warunki modernizacji taboru, skład władz spółki oraz kwestii pakietu socjalnego dla załogi.
Oferty można składać do 2 kwietnia w sekretariacie burmistrza w Urzędzie Miasta Malborka, pl. Słowiański 5.
Autor: (iko)
Źródło: Gazeta Malborska

Mr.Kłosik - Pią 07 Mar, 2008 22:20

Jakbym był nowym właścicielem MZK to od razu kazałbym skasować te stare Jelcze
duśka - Pią 07 Mar, 2008 22:37

I ogórka, który sie rozkracza przy każdej nadarzającej sie okazji. Jak do niego wsiadam to się zastanawiam czy wysiądę żywa, czy mnie wyniosą w plastikowym worku. 8-)
luanda - Sob 08 Mar, 2008 10:20

Co to jest "ogórek"?
Autosan?
Jeżeli jeszcze jeździ, to bardzo proszę o podanie linii!

Mr.Kłosik - Sob 08 Mar, 2008 10:23

Ogórek to Autosan Linia nr 3 Os.Słupeckie - Daleka
duśka - Sob 08 Mar, 2008 10:26

Czasami dają drugiego na linie nr 1.
Mr.Kłosik - Sob 08 Mar, 2008 10:39

Oto zdjęcie tego ogórka a właściwie Autosan H9-35
Pożyczyłem zdjęcie z strony MZK

luanda - Sob 08 Mar, 2008 12:49

Tak czułem, że dokonano nadużycia. Cóż składam to na karb niskiego przebiegu na tym łez padole.
AUTOSANY TO NIE ORóRKI!
Ogórkami zwano (ze względu na charakterystyczny kształt czoła i tyłu pojazdu) autobusy Jelcz 272 i M043.

A na tego Autosana to chyba się wybiorę do Mka ;)

duśka - Sob 08 Mar, 2008 13:07

Polecam zabrać ze sobą maskę przeciwgazową. :-)
mw - Nie 09 Mar, 2008 12:29

anowi napisał/a:
Zajrzałam do oświadczeń majątkowych na BIPie.
Prezes - 6014 zł, wice - 5200 zł.

Nie sądziłam, że.. :shock:



tak, niech płacą jeszcze mniej to na pewno przyjdą lepsi menadżerowie...

zaiste genialna logika

konto_usunięte - Nie 09 Mar, 2008 12:35

to nie jest wina zarządzania tylko nie wywiązywania się miasta z dotacji Rada uchwala zniżki na przejazdy ale ich nie refunduje w tym problem
mw - Nie 09 Mar, 2008 12:35

Azaziz napisał/a:
Jak to jest z ekonomicznego punktu widzenia:

rydwan miał tańsze bilety i funkcjonował i się rozwijał - więc przynosił jakiś tam zysk
mzk jest droższe i przynosi gigantyczne straty....


Rydwan jeździ na dłuższych trasach poza strefę, a te są opłacalne

jeżdżenie po mieście z małą ilością pasażerów na krótkich odcinkach jest nieopłacalne ale ktoś musi to robić...

argus - Nie 09 Mar, 2008 12:42

mw napisał/a:
Rydwan jeździ na dłuższych trasach poza strefę, a te są opłacalne, jeżdżenie po mieście z małą ilością pasażerów na krótkich odcinkach jest nieopłacalne ale ktoś musi to robić...

Przede wszystkim Malbork musi mieć całą flotę małych busów max. do 12 osób, a nie gigantyczne paliwożerne Scanie. Owszem duże autobusy też są potrzebne ale tylko w godzinach szczytu i w celach komercyjnych.

mw - Nie 09 Mar, 2008 12:44
Temat postu: Re: Tczew już dawno przerobił zmiany w MZK
(...) już wiem
konto_usunięte - Nie 09 Mar, 2008 12:47

w cenniku konkurencji nie ma rubryki "ulgowy" i dlatego lepiej sobie radzą
argus - Nie 09 Mar, 2008 13:04

napioo napisał/a:
w cenniku konkurencji nie ma rubryki "ulgowy" i dlatego lepiej sobie radzą

Bilety ulgowe powinny być całkowicie zlikwidowane, natomiast powinno utrzymać się bilety miesięczne dla osób często korzystających z usług komunikacji miejskiej.

konto_usunięte - Nie 09 Mar, 2008 13:07

tego zdania są pracownicy MZK ale Rada tego nie zrobi bo wyborcy.... dlatego najlepiej sprywatyzować a wtedy już nie bedzie ulgowych. Rada nie bedzie miała wpływu na ceny biletów, łapki bedą czyste, wyborcy nie bedą mieli pretensji :mrgreen:
duśka - Nie 09 Mar, 2008 13:11

argus napisał/a:
napioo napisał/a:
w cenniku konkurencji nie ma rubryki "ulgowy" i dlatego lepiej sobie radzą

Bilety ulgowe powinny być całkowicie zlikwidowane, natomiast powinno utrzymać się bilety miesięczne dla osób często korzystających z usług komunikacji miejskiej.


To jest chyba podejście do kogoś kto na normalnych już tylko może jeździć. :-) Co? A teraz weź np. rodzinę z trojgiem dzieci, których rodzice muszą miesięczne do szkoły wyrabiać - i każdy normalny. Po coś ulgi szkolne są, zróbmy tak jeszcze w PKP i w PKS i będzie klar państwo. Nie dość, że duża część naszego społeczeństwa w dostatkach się nie pławi to jeszcze edukacja dzieci coraz droższa. Ale to jest już szerszy makroekonomiczny problem i dalece odbiegający od problemu bankrutującego MZK. 8-)

konto_usunięte - Nie 09 Mar, 2008 13:46

kiedyś do szkoły chodziło się na piec nie w zniżkach tylko pracy jakby ludzie godziwie zarabiali to stać by ich było na jezdżenie prywatnym samochodem. Czy problem daleki od bankructwa MZK raczej nie skoro Rada ustala zniżki to UM powinien przekazywać dotacje do MZK skoro tego nie robił to niestety firma musi zbankrutować. Na tym bankructwie niektórzy jeszcze potrafili robić interes - osoba niepełnosprawna ma prawo mieć ze sobą opiekuna, który nie płaci za bilet, zdażały się przypadki , że osoba niepełnosprawna kilka razy jeździłą na linii nr 1 w ciągu dnia z opiekunem za każdym razem innym, po prostu my Polacy mamy zakorzenione tzw "zalatwianie" np załatwiłem ryzę papieru z pracy a normalnie to sie nazywa kra...
mw - Nie 09 Mar, 2008 14:05

Mr.Kłosik napisał/a:
Oto zdjęcie tego ogórka a właściwie Autosan H9-35
Pożyczyłem zdjęcie z strony MZK


najbardziej kultowy autobus w M-skim MZK!

mw - Nie 09 Mar, 2008 14:08

argus napisał/a:
mw napisał/a:
Rydwan jeździ na dłuższych trasach poza strefę, a te są opłacalne, jeżdżenie po mieście z małą ilością pasażerów na krótkich odcinkach jest nieopłacalne ale ktoś musi to robić...

Przede wszystkim Malbork musi mieć całą flotę małych busów max. do 12 osób, a nie gigantyczne paliwożerne Scanie. Owszem duże autobusy też są potrzebne ale tylko w godzinach szczytu i w celach komercyjnych.


coś się w tym kierunki robi, jest coraz więcej używanych małych autobusów w MZK

rob3rt - Nie 09 Mar, 2008 14:14

fakt to jest straszne jak spaceruje sobie wieczorem z psem i jedzie wielki autobus ktory na pewno mało nie pali i jedzie w nim 1 osoba... 1,8zł za przejechanie po całym mieście samemu...
StormChaser - Nie 09 Mar, 2008 14:21

W prywatnej Veolii w tczewie zniżki wciąż obowiązują. W Malborku problem leży w tym, że MZK istnieje same dla siebie, taboru coraz mniej, krsów także, to nie ogranicza kosztów, nikt nie wybierze autobusu na który musi się wybrać jak na pociąg bo jest jeden kurs na 30 - 60 minut. W przypadku sprywatyzowania MZK sprawa nie zwracania ulg przez miasto przejdzie na inny poziom decyzji, spółka po prostu pozwia miasto gdy te nie będzie się wywiązywało z umowy. Ta firma powinna wreszcie przejrzeć na oczy, że sama siebie zjada. Idiotycznie rozplanowane trasy w zestawieniu z beznadziejnym układem ulic w mieście, każda linia przez dworzec przy zadnym odniesieniu do rozkładu jazdy PKP to paranoja, a to w obecnej sytuacji na rynku pracy powinien być priorytet, aby ludzi dostarczyć na pociągi i z nich odebrać.
luanda - Nie 09 Mar, 2008 14:24

rob3rt napisał/a:
fakt to jest straszne jak spaceruje sobie wieczorem z psem i jedzie wielki autobus ktory na pewno mało nie pali i jedzie w nim 1 osoba... 1,8zł za przejechanie po całym mieście samemu...


Dlatego nazywa się to linia, a transport publiczny.
Jest rozkład jazdy i przewoźni jest zobowiązany do jego realizacji. Raz wiezie się cały autobus, a raz jedzie jedna osoba.
Umiejętnością jest jago właściwe skonstruowanie.
Cóż, napiszę tak...Studiowałem to i skończyłem studia na ten temat z oceną bardzo dobrą, wcale nie jest prosto wykonać efektywnie usługę przewozową.
Szaleństwo cen paliwa ostatnio, wcale nie pomaga... Dodam, że paliwo żeglugowe (olej lekki) kosztuje już ponad dolara - w głowie się nie mieści!!!

Jeszcze trochę europejskich regulacji, jeszcze trochę lewackich ekologów i GANG ROWEROWY będzie rządził :)

Anowi - Nie 09 Mar, 2008 14:33

A ja dalej uważam, że gdyby miasto od początku refundowało ulgi, nie byłoby problemu.

Wierzę, że w malborskim MZK nie pracuja tumany, które nie potrafią zrobic rachunku ekonomicznego - tyle z biletów, tyle ze stacji, tyle z reklam i z czego tam jeszcze.
wydamy na paliwo tyle, na pensje, na ogrzewanie, na to i tamto i bilans jest na zero.

Gorzej, jeśli RM latami rozdawała hojnie ulgi komu popadnie i nie wypłacała np 2,5 mln straty, a tylko 1 mln.

Mogę się mylić.. :peace:

StormChaser - Nie 09 Mar, 2008 14:36

Dlatego prywatna spółka będzie miała lepszą pozycję jak miasto nie zapłaci za ulgi wówczas zapłaci jeszcze za sprawę sądową.
konto_usunięte - Nie 09 Mar, 2008 14:39

luanda napisał/a:
i GANG ROWEROWY będzie rządził
nareszcie jakiś rozsądny głos w dyskusji :mrgreen: a jeżeli chodzi o rozkłady jazdy to są opracowane aby wychodziło taniej, niektóre kursy narzucane są odgórnie :mrgreen: szczególnie w niedziele
mw - Nie 09 Mar, 2008 14:43

Feuchtwangen napisał/a:
W prywatnej Veolii w tczewie zniżki wciąż obowiązują. W Malborku problem leży w tym, że MZK istnieje same dla siebie, taboru coraz mniej, krsów także, to nie ogranicza kosztów, nikt nie wybierze autobusu na który musi się wybrać jak na pociąg bo jest jeden kurs na 30 - 60 minut. W przypadku sprywatyzowania MZK sprawa nie zwracania ulg przez miasto przejdzie na inny poziom decyzji, spółka po prostu pozwia miasto gdy te nie będzie się wywiązywało z umowy. Ta firma powinna wreszcie przejrzeć na oczy, że sama siebie zjada. Idiotycznie rozplanowane trasy w zestawieniu z beznadziejnym układem ulic w mieście, każda linia przez dworzec przy zadnym odniesieniu do rozkładu jazdy PKP to paranoja, a to w obecnej sytuacji na rynku pracy powinien być priorytet, aby ludzi dostarczyć na pociągi i z nich odebrać.


ooo dokładnie
o 22 z pociągu sie wylewa 30 osób wszyscy idą na południe albo gdzieś w kierunku śródmieścia autobusu 0 (zero)

autobusy jeżdżące w ciągu dnia co godzinę albo i nie

z Wielbarku na południe i na odwrót po 17 już sie nie można dostać...

toż to jakaś paranoja...

Anowi - Nie 09 Mar, 2008 14:46

Tak, prywaciarz nie pozwoli sobie na to, by wypłacac np. 1/3 kwoty refundacji za ulgi.
Więc skoro miasto będzie musiało pokryc te straty później, dlaczemu nie robi tego teraz???
Nie wiem...

W ost. GM burmistrz przeciez zapewnia refundkację o ulg przyznawanych poszczególnym grupom osób potencjalnemu inwestorowi... :shock:

Mówi też o tym, że bierze pod uwagę - cytuję : "nieuniknionego dofinansowania zakładu, odnowienia taboru i zasadniczych zmian organizacyjnych, w przypadku, gdy prywatyzacja nie dojdzie do skutku"

konto_usunięte - Nie 09 Mar, 2008 14:47

w dni powszednie jedzie 2 o 22.15 w soboty i niedziele o 21.59 http://www.mzk.malbork.pl/rozklady/linie.htm
duśka - Nie 09 Mar, 2008 14:49

Ale 2 nie jedzie na Wielbark :-)
StormChaser - Nie 09 Mar, 2008 14:49

No nie tylko po 22-ej z pociągu z buta się leci. Ile razy jechałem pociągiem NIGDY nie było autobusu na południe, a nie jechałem jakims wyrafinowanym IC tylko najzwyklejszym PKP-PR, około kilkunastu ludzi zerknęło na rozkład i poszło dalej w tym samym kierunku i drugie tyle od razu wiedziało jak się sprawy mają i nawet nie patrzyli. A utobus był kilkanascie - kilkadziesiąt minut później i jechał prawie pusty, tego się niczym nie da wyjaśnić jak tylko brakiem zainteresowania władz firmy rentownością.
StormChaser - Nie 09 Mar, 2008 14:51

napioo napisał/a:
w dni powszednie jedzie 2 o 22.15 w soboty i niedziele o 21.59 http://www.mzk.malbork.pl/rozklady/linie.htm
Chodzi o 3 ostatnia o 19-ej w dni powszednie, w wolne po 17 ej nie ma nic
mw - Nie 09 Mar, 2008 14:52

luanda napisał/a:
rob3rt napisał/a:
fakt to jest straszne jak spaceruje sobie wieczorem z psem i jedzie wielki autobus ktory na pewno mało nie pali i jedzie w nim 1 osoba... 1,8zł za przejechanie po całym mieście samemu...


Dlatego nazywa się to linia, a transport publiczny.
Jest rozkład jazdy i przewoźni jest zobowiązany do jego realizacji. Raz wiezie się cały autobus, a raz jedzie jedna osoba.
Umiejętnością jest jago właściwe skonstruowanie.
Cóż, napiszę tak...Studiowałem to i skończyłem studia na ten temat z oceną bardzo dobrą, wcale nie jest prosto wykonać efektywnie usługę przewozową.
Szaleństwo cen paliwa ostatnio, wcale nie pomaga... Dodam, że paliwo żeglugowe (olej lekki) kosztuje już ponad dolara - w głowie się nie mieści!!!

Jeszcze trochę europejskich regulacji, jeszcze trochę lewackich ekologów i GANG ROWEROWY będzie rządził :)


musi być to prawdą, przecież nawet było coś takiego jak liczenie pasażerów w poszczególnych autobusach, sprawdzanie kto na jakim bilecie jeździ, słynne bilety zerowe itd. a widać wiele to nie pomogło

możliwe że głównym powodem jest nieuczciwość Rady Miasta... i to tutaj należy patrzeć a nie w zarobki prezesów...

konto_usunięte - Nie 09 Mar, 2008 14:56

mw napisał/a:
słynne bilety zerowe
dały obraz strat jakie MZK ponosiło z tytułu darmowych przejazdów
argus - Nie 09 Mar, 2008 15:08

Wczoraj przyjechałem pociągiem z kierunku Tczew tuż po 22 i na Południe czekał mnie spacerek, gdyż ostatni autobus odjechał w tym kierunku o 21.59. Takich jak ja, którzy przyjechali pociągiem i chcieli skorzystać z usług MZK było kilkadziesiąt osób.
Czy naprawdę tak trudno ułożyć rozkład jazdy autobusów uwzględniając rozkład jazdy PKP? Skoro wszystkie autobusy mają swoje przystanki przed dworcem PKP (paranoja!), to niech będę dla pasażerów pomocne.

mw - Nie 09 Mar, 2008 15:09

argus napisał/a:
Wczoraj przyjechałem pociągiem z kierunku Tczew tuż po 22 i na Południe czekał mnie spacerek, gdyż ostatni autobus odjechał w tym kierunku o 21.59. Takich jak ja, którzy przyjechali pociągiem i chcieli skorzystać z usług MZK było kilkadziesiąt osób.
Czy naprawdę tak trudno ułożyć rozkład jazdy autobusów uwzględniając rozkład jazdy PKP? Skoro wszystkie autobusy mają swoje przystanki przed dworcem PKP (paranoja!), to niech będę dla pasażerów pomocne.


Feuchtwangen napisał/a:
No nie tylko po 22-ej z pociągu z buta się leci. Ile razy jechałem pociągiem NIGDY nie było autobusu na południe, a nie jechałem jakims wyrafinowanym IC tylko najzwyklejszym PKP-PR, około kilkunastu ludzi zerknęło na rozkład i poszło dalej w tym samym kierunku i drugie tyle od razu wiedziało jak się sprawy mają i nawet nie patrzyli. A utobus był kilkanascie - kilkadziesiąt minut później i jechał prawie pusty, tego się niczym nie da wyjaśnić jak tylko brakiem zainteresowania władz firmy rentownością.


no właśnie o tym mówię ...

argus - Nie 09 Mar, 2008 15:27

Dlaczego teren przed dworcem jest miejscem parkowania autobusów? Dlaczego nie można połączyć ze sobą kilku linii? Np 5 i 10 i zrobić pętle w Nowej Wsi i Starym Polu, 8 i 4 z pętlami w Sztumie i Nowym Stawie ... itd
A głupotą jest przejeżdżanie wszystkich autobusów przez dworzec kolejowy, przez co pasażerowie tracą i to dwukrotnie dużo czasu na Rondzie (sygnalizacja trójstopniowa).

StormChaser - Nie 09 Mar, 2008 15:42

argus napisał/a:
Dlaczego nie można połączyć ze sobą kilku linii? Np 5 i 10 i zrobić pętle w Nowej Wsi i Starym Polu, 8 i 4 z pętlami w Sztumie i Nowym Stawie ... itd
to akurat jest wytłumaczalne, ponieważ ten aytobus nie stoi zbyt długo po chwili rusza z powrotem albo na inną linię, ale czy nie można zrobić petli dla 4,6,7,8 gdzieś na Piaskach, Dalekiej, Piaskowej, dla 5 np w Kałdowie, 15 już czasem trafia na Piaski.
konto_usunięte - Nie 09 Mar, 2008 21:29

zgłoście się do UM z propozycją kupn a MZK :mrgreen:
jaro - Nie 09 Mar, 2008 22:36

napioo napisał/a:
zgłoście się do UM z propozycją kupn a MZK :mrgreen:
Post niezgodny z regulaminem forum, obraźliwy dla innych użytkowników forum. edit admin
duśka - Nie 09 Mar, 2008 22:39

jaro napisał/a:
napioo napisał/a:
zgłoście się do UM z propozycją kupn a MZK :mrgreen:
Ale głupoty wypisujecie a nie macie pojęcia o komunikacji miejskiej


A to może nas Szanowny Pan oświeci? Tak w ogóle to witamy na forum ( http://www.marienburg.pl/...p?p=35047#35047 ).

jaro - Nie 09 Mar, 2008 22:41

To wszysto nie jest takie proste jak wam sie wydaje
duśka - Nie 09 Mar, 2008 22:44

jaro napisał/a:
To wszysto nie jest takie proste jak wam sie wydaje


Półsłówka i żadnych konkretów. Ostrzegam, za spamowanie lecą warny. Albo będziesz się wypowiadał KONKRETNIEJ, albo się nie wypowiadaj!

jaro - Nie 09 Mar, 2008 22:50

duśka, Autobusy przejerzdzają przez dworzec PKP bo dużo ludzi pracuje w innych miastach.A linie pozamiejskie mają na dworcu przystanek końcowy
duśka - Nie 09 Mar, 2008 22:53

To raczej nie wyjaśnia problemu MZK i tego, że podobno przedmówcy nie mają racji. To że gro ludzi pracuje poza miastem to wiadomo (żadne odkrycie) to, że linie zamiejskie mają tu pętlę też niczym nowym nie jest. Więc skoro już chcesz się bawić w Kolumba to zaprezentuj nam coś czego w tym temacie nie było i udowodnij nam brak racji.
jaro - Nie 09 Mar, 2008 23:05

duśka, A jak byś miała prosperować jak miasto nie daje tyle dotacji ile powinno? Nie zakupuje nowych autobusów nie mamy co ukrywać ze nasze autobusy w malborku to już zabytki.
duśka - Nie 09 Mar, 2008 23:11

jaro, przeczytaj uważnie temat i kieruj proszę kontrargumenty do osób, które tu dyskutują. Opcja "cytuj" danego użytkownika. I napiszesz więcej i będzie jasność w temacie.

Jeżdżę MZK i wiem jaki jest stan floty, więc to również nie nowość. A co do ekonomiki i rentowności jeszcze tutaj się nie wypowiadałam, jedynie obserwuje wypowiedzi.

Ankh - Nie 09 Mar, 2008 23:43

jaro napisał/a:
duśka, A jak byś miała prosperować jak miasto nie daje tyle dotacji ile powinno? Nie zakupuje nowych autobusów nie mamy co ukrywać ze nasze autobusy w malborku to już zabytki.


Mówisz, że się znasz na tym Jaro, więc Ci wierzę...Chciałabym tylko wiedzieć ile według Ciebie dotacji powinno dawać miasto i czy to tzw. miasto, czy też zarząd spółki podejmuje decyzję o zakupie autobusów - tego jakie powinny być pod względem wielkości, wymagań technicznych itd. Czy jest w ogóle taka kwota dotacji, która jest w stanie postawić na nogi tego typu nierentowną firmę, czy chodzi tu raczej o decyzje personalne? Pytam, bo nie wiem - chciałabym poznać Twoje zdanie na ten temat. Z mojej wiedzy nt. autobusowego transportu publicznego (zaznaczam, że nie posiadam wiedzy fachowej w tym temacie) wynika, że zazwyczaj ciężko jest sprawić, by był rentowny i - jak pisał Lunada - nie jest to łatwa sprawa. Chciałabym wiedzieć więcej na ten temat...

konto_usunięte - Pon 10 Mar, 2008 12:49

jaro napisał/a:
napioo napisał/a:
zgłoście się do UM z propozycją kupn a MZK :mrgreen:
Post niezgodny z regulaminem forum, obraźliwy dla innych użytkowników forum. edit admin
kolega niech najpierw poczyta wypowiedzi a dopiero później wyciąga wnioski moje wypowiedzi oparte są na wypowiedziach pracowników MZK a jeżeli chodzi o kupno togdzieś wyżej jest link do strony UM gdzie jest właśnie oferta na sprzedaż
StormChaser - Pon 10 Mar, 2008 13:40

Jakoś tak się składa że większość rządów i miast na świecie i w Europie popiera transport publiczny i go dotuje w ten czy inny sposób, stawiajac jako główny cel odciążenie układów komunikacyjnych miast. Na jego rentownośc patrząc przez perspektywę środowiska, miejsc parkingowych, płynności ruchu itd. No ale jesteśmy przecież tu gdzie jesteśmy więc się nie znamy.
Irasisko - Pon 10 Mar, 2008 21:28

Feuchtwangen napisał/a:
Jakoś tak się składa że większość rządów i miast na świecie i w Europie popiera transport publiczny i go dotuje w ten czy inny sposób,


Zgadzam się z tobą, że należy rozwijać transport publiczny ze względów o których wspominałeś ale myślę, że każda złotówka dotacji (było nie było z naszych podatków) powinna być dobrze spożytkowana. I tutaj kłania się restrukturyzacja takiej firmy jaką jest MZK, bo pakowanie w nią pieniędzy w tej chwili i takiej sytuacji jest bez sensu.

StormChaser - Wto 11 Mar, 2008 07:53

Irasisko napisał/a:
pakowanie w nią pieniędzy w tej chwili i takiej sytuacji jest bez sensu.
Od dłuższego czasu tak jest niestety.
EnStMa - Sro 12 Mar, 2008 13:39
Temat postu: coś na temat
Moim zdaniem prywatyzacja nic nie zmieni. Różnica będzie tylko taka, że miasto będzie dokładało 3 mln zł czy tego chce czy nie jeżeli będzie chciało utrzymać kursy np. w obecnym kształcie.
Teraz miasto daje mniej lub więcej a tak naprawdę ile sobie wymyśli.

StormChaser - Wto 08 Kwi, 2008 14:04

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/4/3498
Cytat:
Rozkład jazdy prywatyzacji miejskiego przewoźnika

MALBORK. Zgodnie z harmonogramem, dzisiaj mają się rozpocząć negocjacje w sprawie prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji. Na ich efekty czeka prawie setka pracowników i pasażerowie, którzy już trzymają się za kieszenie, obawiając się podwyżek cen biletów.

- Według mnie po prywatyzacji nic się nie zmieni, najwyżej będziemy więcej płacić za przejazdy. Bilety już nie są tanie, więc jak mogę, to idę piechotą. Jak będą jeszcze droższe, korzystanie z usług MZK będzie dla nas nieosiągalnym luksusem – mówią ci pasażerowie, którzy wsiadając do autobusu, kasują normalne bilety.
Dla pozostałych, to znaczy tych, którzy za przejazd nie płacą, albo płacą tylko część, bo mają prawo do ulgowych przejazdów, sytuacja nie jest tak dramatyczna. Ale to właśnie przez takich pasażerów wzięły się obecne kłopoty przewoźnika. Spółka nie otrzymywała bowiem z miejskiej kasy refundacji utraconych w ten sposób wpływów, a liczba jeżdżących za darmo lub z ulgą wzrastała. W ten sposób sytuacja finansowa firmy mocno się skomplikowała. Jednak te argumenty nie przemawiały do władz miasta. I nie przemawiają do tej pory. Według włodarzy, to wyłącznie zarząd jest odpowiedzialny za kondycję finansową MZK, a przecież “krawiec kraje, jak mu materii staje”.
Na kłopoty inwestor
Lekarstwem na bolączki tej miejskiej spółki ma być prywatyzacja. Zapytaliśmy, czego władze miasta spodziewają się po ewentualnym inwestorze.
- Wymiar finansowy jest w tej chwili sprawą drugorzędną. Chodzi przede wszystkim o właściwe funkcjonowanie spółki i zapewnienie społeczności Malborka poprawnie działającej komunikacji miejskiej, co jest naszym zadaniem i może być realizowane przez choćby takie działania, jak prywatyzacja – odpowiada Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Spółka jest obecnie w takiej sytuacji, że wymaga dofinansowania rzędu kilku milionów złotych. Problem ten powinien być rozwiązywany przynajmniej od 8 lat, a tak, niestety, sytuacja MZK stale się pogarszała balansując na granicy upadłości.
Przed upadkiem w przepaść zakład ma uchronić inwestor, który – jak się dowiadujemy – ma sfinansować wymianę taboru, ale również utrzymać aktualną liczbę linii autobusowych oraz zadbać o właściwą częstotliwość kursów w rozkładzie jazdy.
Gdzie trzech się bije
Malborski rynek przewozowy zainteresował trzy firmy: Veolia Transport sp. z o.o., PHU Latocha oraz Nord Express sp. z o.o. W miniony poniedziałek zespół negocjacyjny, w skład którego wchodzą urzędnicy, przedstawiciele spółki, związkowcy z MZK oraz radni, oceniał złożone oferty pod względem formalnym. Do dzisiaj oferenci mieli otrzymać odpowiedź, którzy przeszli do drugiej rundy rozmów. Negocjacje, które rozpoczną się jeszcze dzisiaj, mają zakończyć się już 23 kwietnia. Tydzień później minie termin złożenia oferty wiążącej. Na razie władze miasta są bardzo enigmatyczne jeśli chodzi o możliwe scenariusze prywatyzacji. Nie wiadomo więc, czy transakcja zakończy się np. sprzedażą większościowego pakietu udziałów przedsiębiorstwa, czy też samorząd będzie chciał zachować nad nim kontrolę. Nie udało nam się również ustalić, czy pracownicy MZK otrzymają 15 proc. udziałów, bo na taki krok mógłby się zdecydować samorząd. A to właśnie pracownicy najbardziej obawiają się nowych porządków, bo póki co nie znają jeszcze gwarancji, których może im udzielić ewentualny przyszły pracodawca.
Oczywiście, nigdzie nie jest powiedziane, że negocjacje muszą zakończyć się prywatyzacją.
Ale w takim wypadku radni będą musieli zadecydować o przekazaniu kilku milionów złotych na dofinansowanie spółki – uważa Andrzej Rychłowski. - Oczywiście ewentualne dofinansowanie MZK z budżetu miasta spowoduje niewykonanie jakiejś innej inwestycji miejskiej, np. budowy szkoły. Jest to zawsze kwestia wyboru - proces prywatyzacyjny pozwala nie wydatkować tej dużej sumy pieniędzy w krótkiej perspektywie czasowej.
Do sprawy prywatyzacji MZK będziemy wracać w kolejnych wydaniach “Gazety Malborskiej”, prezentując wyniki negocjacji.

Mniej gorąco niż z ciepłem?
Nikt nie rozdziera szat nad sprzedażą udziałów MZK, jak to było w przypadku PEC. Jednak jesteśmy ciekawi opinii naszych Czytelników w tej sprawie. Komu podoba się prywatyzacja? Kto na niej skorzysta? Czy zmieni się sytuacja pasażerów, gdy autobusy będą miały nowego właściciela?
Jeśli chcesz zabrać głos, wystarczy do nas dzwonić, wybierając numer telefonu redakcji: 055 272 07 01, albo pisać pod adresem: “Gazeta Malborska”, ul. Kościuszki 23 C, 82 200 Malbork. Internauci mogą skorzystać także z poczty elektronicznej: a.szade@wpomorskie.pl.

Autor: Anna Szade Źródło: Gazeta Malborska


Veolia w Tczewie nieźle się wywiązuje - znam z autopsji, do tego także tczewskim PKS-em włada, chociaż z drugiej strony powstałby lokalny monopilista...

Mr.Kłosik - Wto 08 Kwi, 2008 18:04

Veolia to duże przedsiębiorstwo transportowe, dlatego umie dobrze zarządzać
Martwi mię to jeśli Veolia przejmie MZK to może swoje przestarzałe autobusy, które jeżdżą po Tczewie lub po innych miast, które obsługuje, wepchać na teren naszego miasta aby u nas obsługiwały linie mówiąc że to wymiana taboru

StormChaser - Wto 08 Kwi, 2008 18:55

Mr.Kłosik napisał/a:
swoje przestarzałe autobusy
niewiele ich tam ma, chociaż i owszem Autosana jest szansa zobaczyć, a czy mogą być gorsze od tych co teraz oferuje MZK?
Mr.Kłosik - Wto 08 Kwi, 2008 19:44

Nie, muszą być lepsze ;-)
konto_usunięte - Wto 08 Kwi, 2008 21:53

Mr.Kłosik napisał/a:
Martwi mię
mnie też
Cytat:
Chodzi przede wszystkim o właściwe funkcjonowanie spółki i zapewnienie społeczności Malborka poprawnie działającej komunikacji miejskiej,
trzeba było robić dopłaty jak się dawało ulgi. Przez wiele lat UM nie zwracał MZK pieniędzy za uchwalone przez radnych zniżki, dzisiaj sami przyznają się do tego doprowadzając do prywatyzacji. Nie chodzi tutaj o "właściwie" funkcjonowanie tylko o wpływy do kasy UM bo już niewiele zostało do sprzedania
Mr.Kłosik - Wto 08 Kwi, 2008 21:55

Zamiatali sprawę pod dywan a teraz ona wyszła jak potwór z dywanu :mrgreen: :hahaha:
Irasisko - Wto 08 Kwi, 2008 22:02

Mr.Kłosik napisał/a:
Veolia to duże przedsiębiorstwo transportowe, dlatego umie dobrze zarządzać

akurat że duże to nie znaczy że dobrze zarządza, ale na pewno duży może więcej
napioo napisał/a:
Nie chodzi tutaj o "właściwie" funkcjonowanie

wydaje mi się, że po latach zaniedbań ze strony władz miasta w tej chwili nie pozostało nic innego jak sprzedaż spółki prywatnej firmie. Czy to złe rozwiązanie? Nie wiem, ale doświadczenie pokazuje, że prywatne zazwyczaj lepiej funkcjonuje i niekoniecznie jest droższe.

konto_usunięte - Wto 08 Kwi, 2008 22:09

Irasisko napisał/a:
że prywatne zazwyczaj lepiej funkcjonuje
i wyzyskuje :mrgreen:
Mr.Kłosik - Wto 08 Kwi, 2008 22:10

napioo napisał/a:
i wyzyskuje

Dlatego są związki zawodowe :mrgreen:

konto_usunięte - Wto 08 Kwi, 2008 22:13

Mr.Kłosik napisał/a:
napioo napisał/a:
i wyzyskuje

Dlatego są związki zawodowe :mrgreen:
trzeba było obejrzeć dzisiejszą Panoramę i reportaż o firmie z Bytowa i związkach ... :mrgreen:
Irasisko - Wto 08 Kwi, 2008 22:18

napioo napisał/a:
i wyzyskuje :mrgreen:

od kilkunastu lat pracuję w lub dla dużych przedsiębiorstw prywatnych i nie czuję się wyzyskiwany. Temat jest w tej chwili na tym etapie, że można wszystko ładnie poukładać - są negocjacje. A, że "prywaciarz" oczekuje więcej od pracownika niż na "państwowej" posadce... Hmmm, to jest rozmowa na inny temat

StormChaser - Sro 09 Kwi, 2008 19:20

napioo napisał/a:
i wyzyskuje
W państwowym to dopiero był wyzysk - w imię idei i prywaty nielicznych. Niw widzę różnicy, w prywatnym chociaż mi płacą jak człowiekowi.
luanda - Sro 09 Kwi, 2008 19:57

A ile kosztuję teraz bilety w Mku?
Czy Autosan jeszcze jeździ? Mam wielką ochotę się przejechać nim?

StormChaser - Sro 09 Kwi, 2008 20:02

luanda napisał/a:
A ile kosztuję teraz bilety w Mku?
Czy Autosan jeszcze jeździ? Mam wielką ochotę się przejechać nim?

1,80 PLN

Tak jeździ linie przeważnie 3-9

Mr.Kłosik - Sro 09 Kwi, 2008 20:02

Tu masz ceny biletów - http://www.mzk.malbork.pl/text/60_pl.php
StormChaser - Pią 11 Kwi, 2008 09:15

Ad acta...
http://malbork.naszemiast...nia/840358.html
Cytat:
Malbork. Walka o miejskie autobusy. Trzy firmy są zainteresowane nabyciem udziałów MZK

Trzy firmy transportowe specjalizujące się w przewozach pasażerskich zakwalifikowały się do drugiego etapu rokowań w sprawie prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku. Teraz firmy dokładnie przeanalizują sytuację malborskiego przewoźnika i być może złożą ofertę nabycia udziałów w spółce.

Na zaproszenie burmistrza Malborka do rozpoczęcia rokowań w sprawie prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. odpowiedziały trzy firmy: Veolia Sp. z o.o. z Warszawy, Nord Express Sp. z o.o. ze Słupska oraz Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe Latocha z miejscowości Wielogłowy (pow. słupski).

Największą firmą pod względem rozpiętości działalności jest Veolia, która jest m.in. przewoźnikiem miejskim w Tczewie, działa też w Kościerzynie, Toruniu, Warszawie, a także w szeregu miejscowości na południu Polski. Nord Express zajmuje się przewozem pasażerskim głównie w Słupsku, a PUH Latocha prowadzi działalność w powiecie tczewskim.

Firmy nie chcą na razie zdradzać swoich zamiarów wobec malborskiego przewoźnika. Także Andrzej Zawisza, prezes MZK, powstrzymuje się z komentarzami na temat firm zainteresowanych działalnością w Malborku.

Procedura prywatyzacyjna spółki miejskiej rozpoczęła się od zaproszenia burmistrza do rokowań. Potem potencjalni inwestorzy pobierali memorandum informacyjne oraz formularz kwalifikacyjny. Na tym etapie chętne były cztery firmy. Ostatecznie tylko trzy nadal podtrzymują swoje zainteresowanie udziałami MZK. Burmistrz zaprosił wszystkie do dalszych rozmów po rekomendacji zespołu ds. przygotowania i przeprowadzenia rokowań.

Teraz potencjalni inwestorzy będą mieli możliwość wglądu do analiz i szczegółowych danych finansowych MZK. Ten etap rokowań ma się zakończyć do 23 kwietnia.

- Potem, do końca kwietnia, firmy będą musiały złożyć wiążącą ofertę - mówi Kostrzewa-Rzoska. - Całą procedurę prywatyzacyjną zamierzamy zakończyć do końca sierpnia.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

konto_usunięte - Pon 14 Kwi, 2008 23:02

A co z gruntem pod MZK przejdzie na nowego właściciela czy zostanie w mieście? ;-)
StormChaser - Wto 15 Kwi, 2008 07:40

Azaziz napisał/a:
A co z gruntem pod MZK przejdzie na nowego właściciela czy zostanie w mieście? ;-)
Podejrzewam, że jest jednym ze składników majatku spółki więc...
Mr.Kłosik - Wto 15 Kwi, 2008 07:55

Raczej nie, ponieważ nowy przewoźnik będzie zobowiązany do obsługi komunikacji w mieście a teren jemu wydzierżawią ;-)
konto_usunięte - Wto 15 Kwi, 2008 15:45

Mr.Kłosik napisał/a:
ponieważ nowy przewoźnik będzie zobowiązany do obsługi komunikacji w mieście a teren jemu wydzierżawią


Przecież negocjacje będą więc nie wiesz na jakich warunkach to się skończy

Fanatyk - Wto 15 Kwi, 2008 16:22

Azaziz napisał/a:
Przecież negocjacje będą więc nie wiesz na jakich warunkach to się skończy

nie doceniasz Mr. Kłosika

StormChaser - Wto 15 Kwi, 2008 19:15

luanda napisał/a:
Czy Autosan jeszcze jeździ? Mam wielką ochotę się przejechać nim?
Oto dowód
vonplauen - Wto 15 Kwi, 2008 21:00

luanda napisał/a:
Czy Autosan jeszcze jeździ?

Według informacji z tej strony po Malborku jeździ aż 5 Autosanów.
Swoją drogą teraz często pomykam trójką i wrażenia całkiem pozytywne.Miejsca sporo,aż tak głośno w środku nie jest,panoramiczne okna,na pewno jedzie się lepiej niż tymi starymi Jelczami.

StormChaser - Wto 15 Kwi, 2008 21:08

Cztery - piąty jako techniczny.
StormChaser - Sro 16 Kwi, 2008 08:28

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/9/3637
Cytat:
Burmistrz: w prywatyzacji MZK pewne kwestie są poufne
MALBORK. Przed tygodniem rozpoczęły się rokowania w sprawie prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji. W praktyce oznacza to, że trzej zewnętrzni przewoźnicy zainteresowani malborskim rynkiem prześwietlają teraz finanse miejskiej spółki. Ale burmistrz nabrał wody w usta, zasłaniając się tajemnicą transakcji.


Mieszkańcom nie jest obojętny los miejskiej spółki, którą włodarz wystawił na sprzedaż. Dlatego bacznie przyglądamy się procesowi prywatyzacji. Do rokowań zakwalifikowały się trzy firmy, które zgłosiły chęć nabycia udziałów MZK, czyli Veolia Transport sp. z o.o., PHU Latocha, Nord Express sp. z o.o.
- Nie mogę udzielić zbyt wielu informacji – pewne kwestie są tu poufne. Mogę powiedzieć tylko tyle, że 23 kwietnia odbędą się spotkania z trzema oferentami zaproszonymi do etapu negocjacji – mówi Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka.
Przedtem jednak cała trójka będzie mogła zajrzeć pod podszewkę miejskiej spółki, by przekonać się, w jakim naprawdę stanie jest zakład komunikacji. Później zespół negocjacyjny, który składa się z urzędników, radnych oraz przedstawicieli kierownictwa i reprezentacji załogi MZK przesłucha wszystkich oferentów, zadając im te same pytania. Z tajemnic odarta zostanie więc zarówno malborska spółka, jak i mający na nią chrapkę inwestorzy. Jeśli podtrzymają swoje zainteresowanie, będą mogli to wykazać w ofertach wiążących, na które włodarz będzie czekał do końca kwietnia.
Przypomnijmy, sprzedaż MZK to pomysł władz, które wyobrażają sobie, że w ten sposób raz na zawsze pozbędą się problemu z transportem zbiorowym. Bezpośrednimi przesłankami, które uruchomiły proces prywatyzacji, była sytuacja ekonomiczna, którą włodarz nazywa „skrajem bankructwa”. Analiza przeprowadzona przez niezależnego audytora na zlecenie magistratu wykazała spadek liczby przewożonych pasażerów, tendencję spadkową sprzedaży biletów, ale za to coraz większe zainteresowanie przejazdami ulgowymi. Jednocześnie tabor jest wyeksploatowany i wymaga wymiany, a to jest niemożliwe, jeśli – jak wykazali analitycy – spada liczba przewożonych ludzi.
Na pierwszy rzut oka zdaje się więc, że nowy właściciel, jeśli dojdzie do prywatyzacji, musiałby być… cudotwórcą. Tymczasem, do tej pory nie sprecyzowane zostały żadne oczekiwania wobec inwestorów. A więc to nie obecny właściciel dyktuje warunki, ale ci, którzy chcieliby opanować tutejszy rynek mają przedstawić swoje plany wobec miejskiego przedsiębiorstwa.
- Pierwszy etap prac da nam odpowiedź na wiele pytań – wszystko zależy od tego, jakie będą oferty. To pozwoli nam odpowiedzieć na pytania, w jakim kierunku pójść, również na to, jaki będzie procent sprzedaży udziałów – tak Andrzej Rychłowski ujawnił „Gazecie Malborskiej” kulisy prywatyzacji.
Skoro „rozkład jazdy prywatyzacji” ustalają oferenci, a nie włodarz, trudno dzisiaj przewidzieć skutki tej transakcji zarówno dla mieszkańców, którzy z miejskich autobusów korzystają, jak i dla tych, którzy obecnie im te usługi świadczą.
- Wszystko zależy od tego, jaki procent udziałów sprzedamy. Na tym bazować będą kompetencje każdej ze stron. Jeśli oferent zakupi 100 proc. udziałów, to ciężar funkcjonowania bierze na siebie kupujący. Oczywiście umowa z miastem, która miałaby obowiązywać, zawierałaby pewne wymogi związane z cenami biletów, utrzymaniem określonych tras i częstotliwości, pakiet socjalny dla załogi, oraz – ze strony miasta – refundację do ulg przyznawanych poszczególnym grupom osób. Tak naprawdę prywatyzacja, a może lepiej powiedzieć – sprzedaż rynku usług komunikacyjnych – to sprzedaż prawa do rynku przewozów. Wszystkie okoliczności będą zależały od konstrukcji ewentualnego porozumienia, oczywiście jeśli proces dojdzie do skutku – mówił nam burmistrz sześć tygodni temu.


Twój autobus, twoja sprawa
Każdy mieszkaniec Malborka może wypowiedzieć się w sprawie prywatyzacji MZK, bo dotyczy to wspólnego majątku całej społeczności miejskiej. Dlatego czekamy na wszelkie opinie naszych Czytelników. Wystarczy do nas zadzwonić, wybierając nr tel. 055 272 07 01 lub 055 277 26 24, przyjść albo napisać do redakcji „Gazety Malborskiej”: ul. Kościuszki 23 C, 82-200 Malbork. Internauci mogą zamieszczać komentarze na naszej stronie www.portalpomorza.pl lub przesyłać je przy pomocy poczty elektronicznej pod adresem: a.szade@wpomorskie.pl.

Oto pierwsza opinia, którą przekazał nam nasz telefoniczny rozmówca, prosząc o anonimowość:
Jestem przeciwny prywatyzacji MZK. To, co teraz się dzieje, to zaniedbania zarówno obecnych, jak i poprzednich władz miasta. Uważam, że miasto powinno w całości pokrywać straty, jakie spółka ponosi z tytułu ulg dla pasażerów. To przecież przedsiębiorstwo miejskie, które jest naszą wizytówką. Na marginesie, bilety nie powinny być darmowe, a kosztować np. symboliczne 50 groszy. A jeśli nie, to powinien samorząd wyrównywać firmie tyle, ile trzeba.
Czytelnik


Jestem w opozycji
Rozmowa z radnym Stanisławem Berlińskim, członkiem zespołu negocjacyjnego ds. prywatyzacji MZK.

- Skąd wziął się pan w komisji? Gdy prywatyzowany był PEC, to radni wybierali swoich reprezentantów.
- Do pracy w zespole burmistrz zaprosił trzech radnych, przy czym dwóch z opozycji: mnie i radnego Józefa Barnasia, trzeci to radny Kazimierz Pietkiewicz.
- Patrząc na zgodę, jaka panuje w sali obrad podczas sesji Rady Miasta można powiedzieć, że jesteście opozycją nominalną.
- Ale uczciwie przyznajmy, że w mieście wreszcie coś się dzieje.
- Część tych inwestycji to jeszcze inicjatywa poprzednika, którego był pan sprzymierzeńcem, tym bardziej, że startowaliście z tego samego komitetu wyborczego.
- Jest jednak taka zasada: żeby dobrze rządzić, trzeba mieć pieniądze, ale żeby mieć pieniądze, trzeba dobrze rządzić. I to, moim zdaniem, sprawdza się w tej kadencji.
- No to mam rację: co z pana za opozycja.
- Ale w kwestii sprzedaży MZK mam swoje zdanie. Dla mnie tej prywatyzacji nie powinno być, a spółką powinien bardziej zająć się i burmistrz, i Rada Miasta. Bo radni w ogóle nie przejmują się losem spółek.
- A pan miałby jakieś lekarstwo na sytuację MZK?
- Mówiłem o tym nie raz podczas sesji: wystarczyłoby uruchomienie jednej czy dwóch linii, by autobusy jeździłyby dookoła Malborka. Przecież wiadomo, że koszty osobowe i paliwo to dwa największe wydatki.
- Dlaczego, według pana, burmistrz zdecydował się na sprzedaż miejskiego przedsiębiorstwa?
- Nie wiem, ale z tą prywatyzacją wyrwał się trochę jak Filip z konopi. Przypomnijmy sobie, że sprzedaż PEC trwała chyba ze trzy lata i poprzedzona została restrukturyzacją zakładu, zaplanowanym w szczegółach zmniejszeniem zatrudnienia. W przypadku MZK, chyba ze względów politycznych, burmistrz nic nie pozwalał zrobić. Tymczasem uważam, że i prezes, i załoga oszczędzają, tną koszty, nie walczą o podwyżki, bo rozumieją swoją sytuację. Ale pan burmistrz uważa, że i tak jest niedobrze.
- Jest niedobrze, bo miasto nie refunduje w pełni tego, co spółka traci na przewożeniu osób, które są uprawnione do jazdy za darmo bądź do ulgowych biletów.
- I ja też tak uważam.
- No to jaki interes ma inwestor, by kupić MZK? Rynek kiepski, bo jeżdżą głównie emeryci, renciści i uczniowie, tabor do wymiany, więc wymaga sporych nakładów. Co pana zdaniem jest największą wartością tego przedsiębiorstwa?
- To dobre pytanie, chyba najlepsze, jakie do tej pory słyszałem. Na pewno zadam je 23 kwietnia, podczas naszych spotkań z oferentami. Mam swoją odpowiedź: nowa firma przyssie się do miasta i będzie domagała się wszystkich należnych pieniędzy za przejazdy darmowe i ulgowe. Tym bardziej, że inwestor ma kupić spółkę z mniej więcej obecnym rozkładem jazdy autobusów.
- Więc co zyskamy dzięki tej prywatyzacji?
- My nic, najwyżej będziemy więcej dokładać, a i załoga może być w gorszej sytuacji, gdy znajdzie się w prywatnych rękach.
- I pracownicy właśnie tego się obawiają.
- Ale w sprawie prywatyzacji nie ma właściwie żadnej dyskusji.
- Teraz jako opozycyjny radny ma pan szansę stać się „sumieniem” zespołu negocjacyjnego.
- Na pewno głośno będę mówił, że całe życie się burmistrzowie nie interesowali miejskimi spółkami, zarówno obecny, jak i poprzedni. I stąd to wszystko.


Autor: Anna Szade Źródło: Gazeta Malborska

konto_usunięte - Sro 16 Kwi, 2008 22:31

Feuchtwangen napisał/a:
Jestem w opozycji
Rozmowa z radnym Stanisławem Berlińskim,


Pan Berliński jako opozycjonista :hahaha: od grudnia gdy burmistrz informował o mzk nie kiwnął palcem,a teraz proszę, zbawiciel :what:
Po tym jak byłem świadkiem rozmowy Berlińskiego ze sprzedawczyniami w sklepie na temat sprzedaży gruntów i sposobu w jaki się wypowiadał - lekceważący i kpiący do swojego współrozmówcy - podziękuję mu za jego opozycję. :evil:

konto_usunięte - Sro 16 Kwi, 2008 23:25

normalne zachowanie p. SB pewnie już minął półmetek kadencji
konto_usunięte - Sro 16 Kwi, 2008 23:28

Jakby kadencje trwały 1 rok to byśmy widzieli ciągłe zaangażowanie naszych maszyn głosujących :mrgreen:
konto_usunięte - Sro 16 Kwi, 2008 23:40

Azaziz napisał/a:
naszych maszyn głosujących
raczej napędzających głosujących :mrgreen:
Mr.Kłosik - Sob 26 Kwi, 2008 16:33

http://www.mzk.malbork.pl/text/61_pl.php

Zmieni się rozkład jazdy autobusów od 1.05.08r.
Zmieni sie też trasa przejazdu linii nr 2
Jak teraz dojadę do szkoły jak 2 jedzie tylko do dworca PKP kto to wymyślił i dlaczego? :evil:

StormChaser - Sob 26 Kwi, 2008 19:21

Kolejny gwóźdź do trumny? Do 1 maja mamy aż pięć dni, a ewentualni klienci zap[ewne jak zwykle staną zdziwieni na przystankach bo przecież nowego rozkładu nie można wcześniej udostępnić.
StormChaser - Pon 28 Kwi, 2008 16:57

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/4/3773
Cytat:
Kto chce nas wozić- trzy firmy walczą o malborskie autobusy
MALBORK. W środę przedstawiciele przedsiębiorstw zainteresowanych nabyciem udziałów Miejskiego Zakładu Komunikacji zaprezentowali swoje atuty komisji prywatyzacyjnej. Poprosiliśmy całą trójkę, by przedstawiła się także naszym Czytelnikom.


Przypomnijmy, burmistrz wystawił na sprzedaż MZK, ponieważ – jego zdaniem – firma stanęła na krawędzi bankructwa. Aby nie pokrywać strat z miejskiej kasy, włodarz postanowił znaleźć inwestora strategicznego, którego zadaniem byłoby postawienie przewoźnika na nogi. Jednak nie wiadomo do tej pory, jakie władze mają oczekiwania wobec partnerów. To każdy z nich ma przedstawić swoją ofertę. Dlatego zapytaliśmy trzy przedsiębiorstwa, dlaczego zainteresowały się naszą spółką.
- Nasza firma zainteresowała się MZK w Malborku, ponieważ transport pasażerski jest tym, czym się zajmujemy- odpowiada Anna Wojtasiewicz z Veolia Transport Polska sp. z o.o. w Warszawie.- W konsekwencji, interesujemy się każdym projektem w dziedzinie transportu zbiorowego. W sąsiednim Tczewie mamy dwie firmy zajmujące się transportem pasażerskim miejskim i regionalnym.
Okazało się, że Malbork jest także w centrum zainteresowania oferenta spod Słupska.
Jesteśmy rozwijającą się firmą przewozową, mamy plany rozwojowe dotyczące tej części województwa, rozbudowywania sieci połączeń, uruchomienia nowych linii komunikacyjnych. Możemy to zrobić budując filię naszej firmy od nowa, lub kupując udziały w już istniejącej spółce, którą chcemy rozwinąć – tłumaczy Piotr Rachwalski z Nord Express sp. z o.o. w Dębnicy Kaszubskiej.

Kto jest kim
Swoimi planami nie podzielił się natomiast Tomasz Latocha, właściciel trzeci podmiot zainteresowany naszym rynkiem. Jak podkreślił, swoją ofertę chce przedstawić najpierw burmistrzowi Malborka, który pełni nadzór właścicielski nad MZK. Uszanowaliśmy więc tę decyzję. Otrzymaliśmy natomiast podstawowe informacje na temat przedsiębiorstwa. PUH Latocha mieści się w Wielgłowach koło Tczewa.
- Firma istnieje od siedmiu lat, od początku zajmuje się przewozem osób. Obecnie zatrudnia 48 pracowników. Tabor składa się z 26 autobusów, których średnia wieku nie przekracza trzech lat. Obsługujemy cały powiat tczewski w zakresie regularnego przewozu osób, ale i różnego rodzaju okazjonalne wyjazdy w całym kraju – mówi Tomasz Latocha.
Nieco inaczej prezentuje się na tym tle Veolia Transport.
- Koncern opracowuje i prowadzi przewozy w systemach miejskiego transportu zbiorowego (autobusy, tramwaje, taksówki, metro) oraz transportu regionalnego (autobusy, kolej, promy) w Europie, Ameryce Północnej, Australii. Z naszych usług korzysta rocznie 2,5 miliarda pasażerów - chwali się Anna Wojtasiewicz.
Co zatem według zainteresowanych MZK jest wartością spółki, skoro burmistrz zdecydował się na prywatyzację, bo wpływy ze sprzedaży biletów nie pokrywają kosztów, które ponosi firma obsługując miejscowy rynek. Mocno zdekapitalizowany jest również tabor naszego przewoźnika.
- Pracownicy, załoga to największa wartość tej firmy. MZK nie jest łakomym kąskiem czy kurą znoszącą złote jaja. Gdyby tak było, miasto nie zdecydowało by sie na jej sprzedaż. Pojazdy i baza są, niestety, dość zdekapitalizowane i będą wymagały sporych nakładów – przyznaje Piotr Rachwalski z Nord Express. - Słowo wyjaśnienia dla laików: nigdzie na świecie publiczny transport miejski nie jest dochodowy. Co więcej: komunikacja miejska to luksus, na który nie wszystkie miasta stać. Jednakże jako firma prywatna postaramy się zaoferować niższe ceny za kilometr i doprowadzimy do tego, że za takie same pieniądze można będzie zaproponować relatywnie lepszą jakość usług i większą ilość kursów.
Nord Express istnieje od lipca 2004 roku. Aktualnie obsługuje okolice Słupska i odcinek wybrzeża między Ustką a Łebą. Jak się dowiadujemy, to największa prywatna firma transportowa zajmująca się przewozem osób między Wejherowem a Szczecinem. Posiada 21 autobusów marki Setra i Mercedes Benz, które jeżdżą na siedmiu stałych liniach i dwóch sezonowych. Aktualnie zatrudnionych jest w tej firmie 46 osób. W ubiegłym roku autobusami Nord Express przejechało ponad milion pasażerów, nie licząc osób, które wynajmowały pojazdy.

Czym chcą skusić?
Zapytaliśmy firmy także o to, czy mieszkańcy powinni bać się podwyżki cen biletów.
- Jesteśmy na wstępnym etapie rozmów w sprawie MZK w Malborku i nasza wiedza o kondycji spółki i warunkach, w jakich działa, jest bardzo podstawowa. Dopiero w przypadku dopuszczenia nas do kolejnego etapu negocjacji zostaną nam udostępnione dane, które pozwolą na opracowanie szczegółowej oferty i długoterminowego planu działania spółki – odpowiada Anna Wojtasiewicz.
Nie planujemy zmiany cen biletów, które w Malborku nie odbiegają od cen w innych miastach o podobnej wielkości i potencjale. Zbyt wysokie ceny odstraszyłyby tylko klientów. Poza tym, jak mniemam, ustalanie cen biletów pozostanie nadal w gestii Rady Miasta – odpowiada Piotr Rachwalski.
Jak więc Nord Express poradzi sobie z rozbudowanym systemem ulg i zniżek dla pasażerów MZK? Można więc założyć, że zwróci się do włodarza o ich zrefundowanie w całości. Ale przecież nie tajemnicą, że to właśnie jest rafa dla miejskiej spółki, na której się “wyłożyła”, bo do kasy przedsiębiorstwa władze miasta nie wpłacają wyliczonych należności. W jaki więc sposób ewentualny nowy właściciel przekona burmistrza, że należy mu się rekompensata utraconych wpływów?
- Proszę wyobrazić sobie sytuację, że miasto zleca np. firmie drogowej usługę naprawy ulicy, firma daną usługę wykonuje a miasto płaci jej tylko za dwie trzecie kosztów ułożonego asfaltu. Albo np. że miasto nie zapłaci za np. połowę obiadów wydanych w stołówkach dla ubogich dzieci. Przewóz osób na biletach ulgowych jest taką samą usługą jak inne. My jesteśmy (będziemy) tylko przewoźnikiem wykonującym usługę na zlecenie miasta. Jeśli miasta nie będzie stać na pokrycie refundacji za ustalone przez radnych ulgi, będziemy rozmawiać o ich ograniczeniu lub zmniejszeniu wysokości ulg, bądź o innej organizacji przewozów – usłyszeliśmy w Nord Express.
Przedsiębiorstwa nie ukrywają, że zależy im na jak najlepszym wrażeniu zarówno w oczach decydentów, jak i mieszkańców czy pracowników MZK.
- Mamy wiedzę i doświadczenie, zarówno międzynarodowe jak i lokalne, które pozwala nam uważać, że możemy dostarczyć mieszkańcom Malborka usługi transportowe na najwyższym poziomie, zaś pracownikom spółki zaoferować zatrudnienie w stabilnej i solidnej firmie – zapewniają przedstawiciele spółki Veolia Transport.
Pracowników malborskiej spółki chce również przekonać do siebie Nord Express.
Na dziś na pewno obiecujemy jedno - pracę. Pracy będzie dużo, kto będzie chciał pracować, roboty dla niego nie zabraknie. Będziemy starali się dążyć do osiągnięcia wysokiej płacy w skali regionu – mówi Piotr Rachwalski.
Zgodnie z harmonogramem prywatyzacji, po dzisiejszych przesłuchaniach zainteresowani MZK do końca kwietnia mają przedstawić burmistrzowi swoje oferty wiążące. Cała procedura ma zakończyć się w drugiej połowie roku.


Twój autobus, twoja sprawa
Oto kolejne opinie mieszkańców na temat sprzedaży miejskiej spółki.
Obecna Rada Miasta usiłuje sprywatyzować MZK, pozbywając się w ten sposób wydatków związanych z jej utrzymaniem. Tymczasem sytuacja firmy to skutki starego zarządu. Moja propozycja na nadrobienie strat spółki, to podwyższyć wiek uprawniający do ulg z 70 na 80 lat, albo wprowadzić nawet maleńkie opłaty dla pasażerów uprawnionych do bezpłatnych przejazdów. Może mocno to kondycji MZK nie wzmocni, ale trochę pomoże. Nasze przedsiębiorstwo powinno jednak zostać w rękach samorządu. Jestem wielką przeciwniczką prywatyzacji.
Anna Piotrowska z Malborka

Zrezygnowałabym z jazdy samochodem na rzecz miejskiej komunikacji, gdyby zaoferowano mi atrakcyjną linię. Tymczasem, by dojechać na miejsce, musiałabym się przesiadać, prez co jazda autobusem staje się w Malborku bardzo droga. Ale mimo to masowa komunikacja powinna być promowana jako bardziej ekologiczna, bo w przeciwnym razie właściciele samochodów zatrują nasze miasto. Na zachodzie od dawna wraca się do przejazdów komunikacji miejskiej.
mieszkanka Malborka

Każdy mieszkaniec Malborka może wypowiedzieć się w sprawie prywatyzacji MZK, bo dotyczy to wspólnego majątku całej społeczności miejskiej. Dlatego czekamy na wszelkie opinie naszych Czytelników. Wystarczy do nas zadzwonić, wybierając nr tel. 055 272 07 01 lub 055 277 26 24, przyjść albo napisać do redakcji „Gazety Malborskiej”: ul. Kościuszki 23 C, 82-200 Malbork. Internauci mogą zamieszczać komentarze na naszej stronie www.portalpomorza.pl lub przesyłać je przy pomocy poczty elektronicznej pod adresem: a.szade@wpomorskie.pl.




Autor: Anna Szade Źródło: Gazeta Malborska


A tymczasem nadchodzi nowy rozkład po krótce w miarę normalnie jak na miasto kursowały będą 1 i 12, a reszta szkoda mówić np 9 1,5 kursu na dobę! (1,5 - ponieważ jeden tylko do dworca)

Mr.Kłosik - Pon 28 Kwi, 2008 18:52

Linia nr 12 jest fajnie zorganizowana autobus co ok. 20 minut :ok: a co zrobili z linia nr 2 to po prostu chore :nook:
Mr.Kłosik - Sro 30 Kwi, 2008 09:41

Powodem skrócenia trasy linii nr 2 jest szukanie oszczędności na mało rentownych liniach
Tak pisze w dzisiejszej GM

konto_usunięte - Pią 02 Maj, 2008 08:30

http://www.mzk.malbork.pl/text/61_pl.php

Cytat:
Miejski Zakład Komunikacji w Malborku sp. z o.o. informuje pasażerów , iż z dniem 01.05.2008 r. ulegają zmianie rozkłady jazdy autobusów następujących linii:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,12,15,70,80.

Dodatkowo informujemy, iż na linii Nr 2 zmieniona została trasa przejazdu.
Nowa trasa linii Nr 2 :
Pl.Słowiański–Grunwaldzka-Konopnickiej-Wybickiego-Nowowiejskiego-Sikorskiego- Dw.PKP Malbork .
Dw.PKP Malbork-Sikorskiego-Nowowiejskiego-Wybickiego-Konopnickiej-Grunwaldzka-Pl.Słowiański .

Wszelkich informacji na temat kursowania autobusów MZK można uzyskać pod numerem telefonu 055 647 85 50


Zastanawia mnie jedno jaka jest logika obcięcia linii nr 2??? Albo ktoś musi iść na 12 np z Norwida/Wybickiego by dojechać na Piaski, albo jedzie na dworzec PKP i przesiada się w inną linię, bardzo fajne rozwiązanie, tym bardziej, że tyle szkół jest na Piaskach...

By żyło się lepiej :idont:

StormChaser - Pią 02 Maj, 2008 12:01

http://malbork.naszemiast...nia/848182.html
Cytat:
Malbork. Rokowania w sprawie prywatyzacji MZK wkraczają w drugą fazę

Dziś trudno określić, jak długo potrwa procedura prywatyzacyjna Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku. W środę zakończył się pierwszy etap rozmów z trzema firmami zainteresowanymi kupnem przewozowej spółki od miasta. Teraz nastąpi faza najistotniejsza - badanie sytuacji finansowej MZK, wizytowanie firmy i spotkania z załogą.

W środę, już po zamknięciu tego wydania gazety, burmistrz Malborka miał wysłać zaproszenia do drugiego etapu rokowań w sprawie prywatyzacji MZK. W magistracie nie chciano nam zdradzić, ile firm będzie uczestniczyło w kolejnej fazie negocjacji, ale nieoficjalnie ustaliliśmy, że prawdopodobnie wszystkie trzy, które wcześniej wyraziły zainteresowanie miejskim przewoźnikiem. Zatem Veolia Sp. z o.o., Nord Express Sp. z o.o. oraz PUH Latocha.

Podczas pierwszego etapu rozmów z każdym z tych inwestorów strona miasta dyskutowała na temat złożonej przez nich wstępnej oferty.

- Dla komisji zajmującej się prywatyzacją MZK była to okazja do poznania oferentów, zadania im pytań - opowiada Katarzyna Kostrzewa-Rzoska, naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Współpracy z Zagranicą w Urzędzie Miasta. - Pytania zadawali także przedstawiciele firm. Rozmowa dotyczyła oferty wstępnej.

W drugim etapie rokowań prywatyzacyjnych odbędą się spotkania w MZK, badanie przez oferentów sytuacji finansowej miejskiej spółki. Po tej analizie nastąpi złożenie oferty wiążącej.
- Nie mamy ustalonego granicznego terminu na jej złożenie - mówi Kostrzewa-Rzoska. - To będzie zależało od tempa rozmów.

Dopiero po złożeniu ofert wiążących mają nastąpić m.in. negocjacje dotyczące pakietu socjalnego dla pracowników MZK. Magistrat planuje zakończyć procedurę prywatyzacyjną do końca sierpnia.
Firmy nie chcą zdradzać swoich propozycji na poprawę działalności miejskiego przewoźnika przed zapoznaniem się z jego sytuacją finansową. A ta do najlepszych nie należy, co jest wynikiem m.in. braku odpowiedniego dofinansowania zakładu przez miasto. MZK ratuje się, jak może, i... oszczędza, zmniejszając liczbę kursów autobusów. Od początku maja w życie wszedł nowy rozkład jazdy, który spowodował zmiany godzinowe na 14 liniach i jedną zmianę trasy na linii nr 2 (autobus nie dojeżdża już z pl. Słowiańskiego na Piaski, kończy kurs na dworcu PKP).

- Zlikwidowaliśmy kursy na podstawie badań. Analizę przeprowadzali nasi pracownicy - mówi Andrzej Zawisza, prezes MZK. - Dotyczy to głównie autobusów przed porannych i późnonocnych, czyli tam, gdzie bardzo często mamy w autobusie dwie osoby, w tym jedną jest kierowca. Niestety, w ten sposób, zmniejszając liczbę kursów, musimy szukać oszczędności. Nowy rozkład jazdy będzie obowiązywał przez lato.
Od środy zmieniony harmonogram kursów miał się pojawić na przystankach.

(...)

JACEK SKROBISZ - POLSKA Dziennik Bałtycki

konto_usunięte - Pią 02 Maj, 2008 12:07

Feuchtwangen napisał/a:
Zlikwidowaliśmy kursy na podstawie badań.


Kurs linii nr 2 był badany? :mrgreen: :hahaha:

StormChaser - Pią 02 Maj, 2008 12:10

Azaziz napisał/a:
Kurs linii nr 2 był badany?
Palcem po mapie, 4 cm to blisko :mrgreen:
konto_usunięte - Sob 24 Maj, 2008 09:46

Jeżeli z roku na rok nie płaci się MZK średnio ok 1 mln zł z tytułu przejazdów ulgowych i bezpłatnych z kasy Urzędu Miasta to jest to działanie celowe i dążące do bankructwa tej firmy

A nad budżetem głosują RADNI I BURMISTRZOWIE, tu należy sobie odpowiedzieć komu zależy na upadku tej firmy i jej sprzedaży.

Ach, jak słyszę Berlińskiego, jak on się teraz będzie przypatrywał prywatyzacji to jestem spokojny....

Larina - Pon 02 Cze, 2008 21:35

ojej aż kuje w oczy...
Aida - Pon 02 Cze, 2008 23:06

Może w czasie objazdu dają obiad. :hahaha:
konto_usunięte - Pon 02 Cze, 2008 23:33

no cóż w MZK nie pracują poloniści a wiecie jak to jest na kierowniczych stanowiskach :mrgreen:
konto_usunięte - Wto 03 Cze, 2008 06:37

napioo napisał/a:
no cóż w MZK nie pracują poloniści a wiecie jak to jest na kierowniczych stanowiskach :mrgreen:


Przecież to zwykła literówka! Ja takich mnóstwo robię na stronie SM, zwykłe przeklepanie tekstu. :what:

konto_usunięte - Wto 03 Cze, 2008 10:05

czy literówka? może tak ale na Słowackiego jest przystanek a w spisie nie ma :-P Od kiedy starostwo jest na Słowackiego a przystanek objazd na Jagiellońskiej. A można tak:

JAGIELLOŃSKA
14. Jagiellońska Targowa
15. Jagiellońska szkoła
SŁOWACKIEGO
16. Słowackiego Sanepid

17 Plac Słowiański- Starostwo

konto_usunięte - Wto 03 Cze, 2008 13:03

napioo napisał/a:
Od kiedy starostwo jest na Słowackiego a przystanek objazd na Jagiellońskiej.


napioo napisał/a:
MZK nie pracują poloniści


no to w końcu poloniści potrzebni Ci czy nie? ;-)

konto_usunięte - Wto 03 Cze, 2008 23:10

Azaziz napisał/a:
no to w końcu poloniści potrzebni Ci czy nie?
nie
argus - Sro 04 Cze, 2008 04:59

10. Kotarbińskiego ZPCS - co to jest???
12. Kotarbińskiego-kościół - gdzie jest ten kościół???

StormChaser - Sro 04 Cze, 2008 09:21

argus napisał/a:
12. Kotarbińskiego-kościół - gdzie jest ten kościół???
Na Wybickiego, a przystanek na Konopnickiej :mrgreen:
cynik75 - Wto 10 Cze, 2008 09:03
Temat postu: MZK - komu na sprzedaż?
Trzy firmy ubiegają się o prywatyzację MZK. Jedną z nich jest Veolia Connex - firma, która wykancza firmy komunikacyjne w calej Polsce. Obawiam się, że prywatyzacja MZK przez burmistrza Rychłowskiego firmie Veolia może spowodować, że za jakiś czas w Malborku nie będzie już komunikacji miejskiej, lub jej zasięg będzie bardzo okrojony, bo nie wszystkie linie będą się nowemu właścicielowi opłacały. Obawiam się, że dotkną nas podwyżki cen biletów, a osoby starsze nie będą już mogły jeździć na biletach zerowych.
Dlaczego obawiam się firmy Veolia? Wystarczy prześledzić sytuację w tych miastach, gdzie Veolia Connex dokonała zakupu przewoźnika miejskiego bądź PKS. Wybuchały strajki, protesty pracowników, firma zaś likwidowała nierentowne połączenia i wycofywała się ze wszystkich ustaleń. Firma ta ponadto także ma długi.
Dlatego obawiam się, że w przypadku prywatyzacji MZK Malbork przez firmę Connex: zostaną zlikwidowane niektóre linie, zostanie zredukowany poziom zatrudnienia w MZK, zostaną podniesione ceny biletów, zostaną odebrane ulgi nadane przez Radę Miasta Malborka, tabor nie zostanie wcale unowocześniony. Radni, czyli nasi przedstawiciele, stracą kontrolę nad funkcjonowaniem komunikacji miejskiej.
Powiedz NIE VEOLII :peace:

Ledwie się rejestrujesz i już robisz śmietnik na forum!? Post przenoszę do istniejącego tematu (F)

StormChaser - Wto 10 Cze, 2008 09:51

Skąd te wnioski? W pobliskim Tczewie funkcjonuje Veolia i co? Autobusu kursują codziennie i częściej niz raz na godzinę, przeważa nowy tabor, bilety są raptem o 10 gr droższe niż w Malborku. A to co opisujesz to wypoisz wymaluj aktualne posunięcia malborskiego MZK, likidacja kursów i linii itd...
StormChaser - Wto 10 Cze, 2008 10:11

A ciekawe jaki wniosek z tego płynie?
cynik75 - Wto 10 Cze, 2008 16:19
Temat postu: Veolia
To sobie przyjacielu wpisz w google "Veolia protesty" i zobacz czy pracownikom w Tczewie jest tak dobrze. Jak wygląda sytuacja w innych miastach, gdzie ta firma przejęła zakłady komunikacyjne
StormChaser - Wto 10 Cze, 2008 16:26

Przepraszam, ale ja patrzę porównując sytuację pasażera dla którego komunikacja istnieje, pracownicy oczywiście też są ważni, ale... chyba nie dla nich firma istnieje, a dla pasażerów. Protesty płacowe to chyba nie tylko Veolii domena tak po prawdzie wystarczy protesty prześledzić w ostatnich latach, tak to w naszym kraju już się porobiło że jak protestujesz to masz, a jak nie to g...
EnStMa - Sro 11 Cze, 2008 01:16

żeby stwierdzić co do atrakcyjności oferty to należy porównać kwoty jakie dopłaca Urząd Miasta do wozokilometra, osobodnia, czy jak by to zwał. Likwidacja nierentownych kursów i wyższa dopłata to elementy które powinny nas niepokoić ,gdyż transport zbiorowy należy do zadań własnych gminy i jak psu buda należy się nam autobus tam gdzie chcemy.
cynik75 - Sro 11 Cze, 2008 11:20
Temat postu: MZK
Obecną kondycję spółki trzeba oceniać przez pryzmat wywiązywania się Urzędu Miasta z refundowania utraconych kosztów za przejazdy osób uprawnionych do ulg. Nasi radni hojną ręką obdarowali wielu bezpłatnymi przejazdami, a miasto nie kwapi się specjalnie do wyrównywania strat z tego tytułu. Gdyby Wam kazano wozić kogoś za darmo, a nie oddawano kasy - to co byście zrobili?
Co do Veolii to ma ona spore problemy w Tczewie, na dniach miasto ogłasza przetarg aby wylonić nowegp przewoźnika miejskiego. Dlatego ta firma ucieka do Malborka. Z liczących się oferentów najwięcej ma do zaoferowania Nord Express.
Jeszcze jedna uwaga. Dlaczego władze miasta nie prowadzą dialogu z mieszkańcami na temat prywatyzacji MZK? Dlaczego nie ma żadnej debaty w tej sprawie? Dlaczego nikt nie pyta mieszkańców o ich zdanie?

StormChaser - Sro 11 Cze, 2008 11:39

cynik75 napisał/a:
Dlaczego nikt nie pyta mieszkańców o ich zdanie?
Spytali w ankiecie ponad 50% było zadowolonych :mrgreen: A korzysta może z 10 % ale chyba mniej ;-)
EnStMa - Sro 11 Cze, 2008 13:28

pytanie do mieszkańców może być takie
"Dlaczego twoim zdaniem postępowanie władz miasta jest bardzo dobre w sprawie prywatyzacji?"
odpowiedzi do wyboru
1. Bo znają się na prywatyzacji.
2. Bo są profesjonalną kadrą menedżerską.
3. Bo wiedzą lepiej co jest dla nas dobre. :czytaj:

cynik75 - Czw 12 Cze, 2008 09:14

Stawiam na to trzecie ;-) Podobno pracownicy MZK zwrócili się z prośbą do burmistrza o spotkanie i przeprowadzenie debaty z ich udziałem. Chyba czas najwyższy poznać, jaki komunikacyjny los gotuje nam Pan burmistrz i Pani Kasia K. Nie wiem tylko dlaczego nasi dziennikarze tak mało piszą o tych sprawach. Dlaczego ja, wpisując w google nazwy firm, mam sporo informacji o nich a w malborskich gazetach cisza o tym?
EnStMa - Czw 12 Cze, 2008 09:51

Masz rację.
Jak przypomnieć sobie kadencję Wilka to takie rzeczy spowodowałyby co najmniej:
1. 50 interpelacji radnych
2. 2 rozdarcia szat w ulotkach znanych pisarzy samorządowych
3. protest tego gościa z brodą co to mikrofonem wymachuje na sesjach rady
4. cykl artykułów jak to "wilk pożera jagnię czyli mzk"

APEL
Media zainteresujcie się trochę sytuacją w mieście.

Anowi - Czw 12 Cze, 2008 10:04

Wystarczy zajrzec na portal pomorza, od kwietnia GM rozpisuje się o sytuacji MZK.
Na 1 lipca zaplanowana jest debata, która organizuje gazeta.

mieszkAnka - Czw 12 Cze, 2008 10:08

Media trochę pisały na ten temat, tak się akurat składa. I zamierzają jeszcze pisać. Co więcej, są w trakcie przygotowań do dużej publicznej debaty na temat MZK, bo faktycznie czas najwyższy, by w sposób jawny porozmawiać o przyczynach i ewentualnych skutkach przekształceń własnościowych, o ile do nich w ogóle dojdzie.
W spotkaniu będzie mógł wziąć udział każdy mieszkaniec, by zabrać głos w tej sprawie. Zaproszenia otrzymają radni, ale także pracownicy MZK i zarząd tej spółki. Musimy o tym rozmawiać, bo to nasza wspólna sprawa.
Zresztą pod każdym tekstem, który się ukazuje na temat MZK jest zaproszenie do udziału w dyskusji na łamach. Myślę tu o "Gazecie Malborskiej". To właśnie ta redakcja razem ze stowarzyszeniem Malborskie Centrum Kwadrat organizuje debatę. Ma odbyć się 1 lipca o godz. 17 w Miejskim Domu Kultury. Jeśli więc forumowicze są zainteresowani, chcą dowiedzieć się skąd wziął się pomysł prywatyzacji i czemu ma to służyć, powinni przyjść w ten lipcowy wtorek do MDK. I tam zadać pytania, na które chcą znać odpowiedzi.

EnStMa - Czw 12 Cze, 2008 11:45

Sprawa jest raczej prosta. Dla przykładu w Tczewie w 2007 roku Veolia zainkasowała od miasta 2,06 mln zł refundacji z tytułu utraconych wpływów. Plan na 2008 rok 2,12 mln zł.
U nas 1,2 mln planu na ten rok co daje blisko 1 mln zł różnicy. Co prawda nie znamy systemu komunikacji tczewa ale zakładam że jest porównywalny z malborskim.

cynik75 - Czw 12 Cze, 2008 12:02
Temat postu: MZK
Dobrze, że taka debata się odbędzie - mam nadzieję, że do 1 lipca nasz biznesmen burmistrz nie sprzeda jeszcze MZK. Ten zakład jest miejski, co oznacza że też nasz. Burmistrz może sobie sam to Domex sprzedać. Gdzie pewna kultura władzy, która nakazuje zapytać mieszkańców o zdanie. Jak sprzedawano PEC, to byly spotkania, konsultacje, narady itp. Ludzie z ECO Opole byli chyba z dwa razy i dyskutowali z każdym. Teraz cisza - czyżby zakład już został sprzedany, a teraz trwają formalności? Gdzie są pracownicy MZK? Czekają jak jagnięta na ścięcie?
Radni - faktycznie, za kadencji Wilka grzmieliby na każdej sesji. Teraz tylko potrafią Rychłowskiemu klaskać na stojąco. Wstyd! Będziemy o Was radni pamiętali przy następnych wyborach. Pan Grylak tak grzmiał, że PEC sprzedają, a teraz o MZK milczy?
Ja bym chciała bardzo, aby Gazeta Malborska opisała każdą z firm zainteresowanych zakupem. Sama zrobiłam rozeznanie w sieci. Najgorzej prezentuje się Veolia, najlepiej Nord Express - tak mi się wydaje.

EnStMa - Czw 12 Cze, 2008 12:56

Ciekawe jaka będzie cena sprzedaży przedsiębiorstwa. Pewnie niska, może więc chociaż okna w autobusach wymienić celem podwyższenia wartości.
cynik75 - Czw 12 Cze, 2008 13:18

Pewnie za przysłowiową złotówkę, bo negocjacje już się toczą, a nie wiadomo o jakiej kwocie mówimy. Może Pan Burmistrz i Pani Kasia zapomnieli o wycenie? :oops:
StormChaser - Czw 12 Cze, 2008 13:32

EnStMa napisał/a:
Co prawda nie znamy systemu komunikacji tczewa ale zakładam że jest porównywalny z malborskim.
Niezbyt jest porównywalny liczba lini i owszem ale częstotliwość kursów nieporównywałna w żaden sposób - nie ma kuriozalnych lini kursujących 1-2 razy na dobę, ale nie obsługuje w zasadzie okolicznych miejscowości poza 2-3 liniami
StormChaser - Czw 19 Cze, 2008 13:19

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/4/4572
Cytat:
Chcemy rozmawiać o prywatyzacji miejskiego przewoźnika
MALBORK. Nie ma jeszcze żadnej decyzji w sprawie sprzedaży Miejskiego Zakładu Komunikacji. Nim klamka zapadnie, organizujemy debatę, by poznać wszystkie plusy i minusy takiego rozwiązania.


“Gazeta Malborska”, burmistrz Andrzej Rychłowski oraz Stowarzyszenie Malborskie Centrum Kwadrat organizuje debatę, podczas której wszyscy zainteresowani będą mogli dowiedzieć się, czemu ma służyć zapowiedź prywatyzacji miejskiej spółki przewozowej. Mile widziani będą nie tylko mieszkańcy Malborka, ale także samorządowcy, którzy mają podjąć ostateczną decyzję w tej sprawie. Liczymy także na załogę MZK, która również odczuje skutki prywatyzacji. Chcemy porozmawiać o obecnej sytuacji przedsiębiorstwa oraz o dobrych i złych stronach ewentualnej zmiany właściciela. Liczymy, że będzie to prawdziwa dyskusja, w której każdy głos będzie miał znaczenie.
Dlatego w imieniu redakcji, burmistrza i Malborskiego Centrum Kwadrat zapraszamy 1 lipca wszystkich mieszkańców do Miejskiego Domu Kultury, który mieści się na pl. Słowiańskim 18. Debata rozpocznie się o godz. 17.

Autor: (AMS) Źródło: Gazeta Malborska

cynik75 - Pią 20 Cze, 2008 13:15

Mam nadzieje, że na tej debacie pojawią się również przedstawiciele firm zainteresowanych prywatyzacją MZK. Bo do tej pory jakoś nasze media nie wysiliły się aby napisać, jakie propozycje dla MZK mają te firmy, co planują zrobić, jak wyjść z kryzysu itp.
mieszkAnka - Pią 20 Cze, 2008 13:21

Trochę się media wysilały swego czasu, tylko firmy nie chciały ujawniać swoich planów, bo przygotowują dopiero oferty, musiały się zapoznać z faktyczną sytuacją MZK, wyczytać ją z dokumentów spółki. Przecież nie opracują ich na podstawie opowieści dziwnej treści, które mogły usłyszeć.
Ale to jeszcze nie ten etap, by zapraszać przyszłych potencjalnych właścicieli. Mogliby się pojawić, ale dopiero wówczas, gdy komisja ds. prywatyzacji wypowie się na ich temat. Można przecież zorganizować drugie spotkanie, jeśli będzie taka potrzeba. Rozmów nigdy dość, zwłaszcza jeśli ktoś ma coś do powiedzenia.

konto_usunięte - Pią 20 Cze, 2008 14:54

propaganda i tak zrobią co zechcą
StormChaser - Pon 23 Cze, 2008 07:57

http://malbork.naszemiast...nia/865906.html
Cytat:
Malbork. Przyjdź 1 lipca i zabierz głos o MZK

Trzy firmy wstępnie wyraziły chęć kupienia od miasta komunalnej spółki przewozowej. Jeśli chcesz wiedzieć, skąd wziął się pomysł prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku, jaka jest obecnie sytuacja tej miejskiej spółki, powinieneś wziąć udział w publicznej debacie, która w całości poświęcona jest temu problemowi.


Na spotkanie o MZK zaproszeni zostaną nie tylko mieszkańcy-pasażerowie, ale także włodarze oraz radni miejscy, którzy to ostatecznie będą decydować o losach przedsiębiorstwa. Będą obecni także przedstawiciele załogi miejskiego przewoźnika.

Wszyscy, którzy przybędą na debatę, będą mogli zabrać głos w sprawie prywatyzacji MZK. Spotkanie odbędzie się 1 lipca w Miejskim Domu Kultury, pl. Słowiański 18. Początek zaplanowany został na godz. 17.

(R) - POLSKA Dziennik Bałtycki

cynik75 - Pon 23 Cze, 2008 12:54

Z moich informacji wynika, a taki sobie trud zadała, że najciekawszą ofertę złożył Nord Express dla MZK.
W czasie 18 miesięcy od przejęcia MZK w Malborku firma planuje wycofanie eksploatowanych obecnie przez spółkę autobusów wysokopodłogowych marki Jelcz M11 i Autosan H9-35 oraz średniopodłogowych autobusów marki Jelcz 120M. Za to ma być wprowadzone w zamian do obsługi zadań przewozowych autobusy niskopodłogowe. Kolejne zakupy autobusów niskopodłogowych lub niskowejściowych, fabrycznie nowych, w liczbie minimum dwóch rocznie. Firma planuje również wyposażenie taboru w system monitoringu wizyjnego.
Kolejną planowaną inwestycją, mającą na celu w pierwszej kolejności kontrolę punktualności, a co za tym idzie standardu i jakości świadczonych usług, jest wyposażenie autobusów w system GPS. Firma nie planuje zwolnień załogi ani podnoszenia cen biletów. Firma chce też uruchomić połączenia tam, gdzie do tej pory autobusy nie docierały. W tym celu chce wykorzystać busy ze względu na niewielkie obłożenie w tym kierunku. Tyle dowiedzialam się narazie od znajomego.

konto_usunięte - Pon 23 Cze, 2008 14:36

Cytat:
Z moich informacji wynika, a taki sobie trud zadała, że najciekawszą ofertę złożył Nord Express dla MZK.
W czasie 18 miesięcy od przejęcia MZK w Malborku firma planuje wycofanie eksploatowanych obecnie przez spółkę autobusów wysokopodłogowych marki Jelcz M11 i Autosan H9-35 oraz średniopodłogowych autobusów marki Jelcz 120M. Za to ma być wprowadzone w zamian do obsługi zadań przewozowych autobusy niskopodłogowe. Kolejne zakupy autobusów niskopodłogowych lub niskowejściowych, fabrycznie nowych, w liczbie minimum dwóch rocznie. Firma planuje również wyposażenie taboru w system monitoringu wizyjnego.
Kolejną planowaną inwestycją, mającą na celu w pierwszej kolejności kontrolę punktualności, a co za tym idzie standardu i jakości świadczonych usług, jest wyposażenie autobusów w system GPS. Firma nie planuje zwolnień załogi ani podnoszenia cen biletów. Firma chce też uruchomić połączenia tam, gdzie do tej pory autobusy nie docierały. W tym celu chce wykorzystać busy ze względu na niewielkie obłożenie w tym kierunku. Tyle dowiedzialam się narazie od znajomego.


ładna wizja :ok:

cynik75 - Wto 24 Cze, 2008 14:08

Podobno dziś w MZK byli przedstawiciele firmy Nord Express. Spotkali się najpierw z burmistrzem Rychłowskim a później z załogą firmy. Według moich informacji, przedstawili spójną i ciekawą perspektywę rozwoju komunikacji miejskiej w Malborku. Załoga nawet klaskała. Teraz czekamy na takie odwiedziny przedstawicieli innych zainteresowanych firm.
alix - Wto 24 Cze, 2008 20:27

cynik75 napisał/a:
Podobno dziś w MZK byli przedstawiciele firmy Nord Express. Spotkali się najpierw z burmistrzem Rychłowskim a później z załogą firmy. Według moich informacji, przedstawili spójną i ciekawą perspektywę rozwoju komunikacji miejskiej w Malborku. Załoga nawet klaskała.


To nie załoga MZK ma klaskać, tylko pasażerowie.

StormChaser - Wto 24 Cze, 2008 20:28

alix napisał/a:
To nie załoga MZK ma klaskać, tylko pasażerowie.
Otóż to! Co nie oznacza, że jedno z drugim w parze iść nie może.
StormChaser - Pią 27 Cze, 2008 07:30

http://malbork.naszemiast...nia/868527.html
Cytat:
Prywatyzacja miejskiego przewoźnika - rąbek przed debatą o MZK

Jedna z trzech firm, które wstępnie zapowiedziały chęć kupna Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku, zdradza swoje plany związane z komunalnym przewoźnikiem. Karty - w części - odkrywa Nord Express. Natomiast we wtorek (1 lipca) odbędzie się debata nt. prywatyzacji MZK.


Nord Express uchyla rąbka tajemnicy. W kolejnych wydaniach "Dziennika Malborskiego" postaramy się, by to samo zrobiły dwie pozostałe spółki, które przystąpiły do ogłoszonych przez władze miasta rokowań w sprawie prywatyzacji MZK, czyli PUH Latocha i Veolia Sp. z o.o.

Miasto i...

Odkrywając karty, Nord Express tłumaczy, że planuje zmodernizować system funkcjonowania komunikacji miejskiej w Malborku. Ale - póki co - wyjaśnia, że chodzi mu o to, by "przede wszystkim postawić na tabor nowoczesnych i oszczędnych autobusów niskopodłogowych oraz wykorzystanie możliwości bazy MZK". Na razie nie wiemy, jak mogłyby wyglądać kursy na terenie miasta. Pewne jest natomiast, że spółka planuje również ruszyć poza Malbork i rozwinąć sieć połączeń autobusowych do tych miejscowości, gdzie codziennie dojeżdżają mieszkańcy.

- Jeśli staniemy się właścicielem MZK, to uruchomimy i dostosujemy trasy komunikacji regionalnej do potrzeb osób pracujących poza Malborkiem - mówi Piotr Rachwalski, prezes firmy Nord Express. - Także dodatkowo w ciągach komunikacyjnych w kierunkach Tczewa, Gdańska, Starogardu Gdańskiego, Elbląga, Nowego Dworu Gdańskiego.

Firma twierdzi, że ten model funkcjonowania sprawdził się już w okolicach Słupska, gdzie skoordynowała swoje rozkłady jazdy i taryfy z innymi środkami komunikacji, np. koleją. Docelowo chce wprowadzić bilet przesiadkowy: autobus miejski - pociąg, pozwalający na kontynuację podróży koleją na podstawie jednego biletu.

Turystyka

To, że Malbork turystami stoi, wie również Nord Express. Dlatego firma, dzieląc się swoimi planami, rozważa otwarcie komunikacji miejskiej na zwiększony ruch turystyczny. Wiązałoby się to, jak wyjaśnia, z uruchomieniem połączenia typu tzw. citysighting - między dworcem PKP a zamkiem kursowałyby autobusy dla wczasowiczów. Kursy same w sobie miałyby być przyciągającą ofertą, bo odbywałyby się atrakcyjnym dla turystów, nietypowym taborem, np. autobusem piętrowym cabrio.

Nord Express myśli również o powieleniu pomysłu, który w poprzednich latach realizował MZK, tzn. o uruchomieniu połączeń w sezonie letnim do miejscowości nadmorskich - Stegna i Sztutowo.

Edukacja

Przedsiębiorstwo planuje prowadzenie stałej akcji promocyjnej, podczas której przekonywałoby mieszkańców do autobusów, jako formy komunikacji bardziej ekonomicznej, przyjaznej dla środowiska i przyczyniającej się do znacznego obniżenia ruchu samochodów osobowych. W planach ma akcje edukacyjne dla dzieci, młodzieży, dorosłych mieszkańców miasta. Również udział w wydarzeniach o charakterze społecznym i oświatowym - np. poprzez darmowe przejazdy dla kierowców za okazaniem dowodu rejestracyjnego pojazdu w Dzień bez Samochodu, akcje na Dzień Dziecka, święta.

Jaka cena?

Mieszkańców najbardziej interesuje, jaki będzie dostęp do komunikacji masowej i za jaką cenę.

- Planujemy prowadzenie polityki cenowej oferowanych usług, polegającej na zwiększeniu atrakcyjności transportu autobusowego w stosunku do transportu indywidualnego (samochody osobowe) oraz stworzenie odpowiednio silnej pozycji transportu zbiorowego w stosunku do indywidualnego. Polityka ta prowadzona jest z dużymi sukcesami przez naszą firmę w rejonie dotychczasowej działalności, tzn. Słupska i okolic - mówi Rachwalski.

W rejonie słupskim, co można łatwo sprawdzić na stronie www.nordexpress.pl , ceny biletów są uzależnione od stref przejazdu. Przykładowo: jeśli jedziemy na odcinku do 3 km, za bilet jednorazowy normalny trzeba zapłacić 2,50 zł, za ulgowy (30 proc. ulgi dla studentów i uczniów) - 1,80 zł.

Zabierz głos 1 lipca

Jeśli chcesz wiedzieć, skąd wziął się pomysł prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku, jaka jest obecnie sytuacja tej miejskiej spółki, weź udział w publicznej debacie poświęconej temu problemowi. Na spotkanie o MZK zaproszeni zostaną nie tylko mieszkańcy, ale także włodarze, radni miejscy, przedstawiciele załogi miejskiego przewoźnika. Przyjdź i zabierz głos - 1 lipca w Miejskim Domu Kultury, pl. Słowiański 18. Początek o godz. 17.

(RK) - POLSKA Dziennik Bałtycki


Cytat:
Przykładowo: jeśli jedziemy na odcinku do 3 km, za bilet jednorazowy normalny trzeba zapłacić 2,50 zł, za ulgowy (30 proc. ulgi dla studentów i uczniów) - 1,80 zł.
- większość tras miejskich w Malborku jest właśnie do 3 km, gdyby cena miałaby być ta sama u nas oznaczałoby to 39% podwyżki...
StormChaser - Pon 30 Cze, 2008 09:34

http://malbork.naszemiast...nia/869502.html
Cytat:
Dwie firmy chcą przejąć komunikację miejską w Malborku

Dwie firmy przewozowe zostały w grze w rokowaniach z miastem, które mają zakończyć się prywatyzacją Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. W piątek minął czas na złożenie przez potencjalnych inwestorów dokumentów zawierających pomysły na reformę komunalnego przewoźnika.


Zainteresowane inwestowaniem w MZK są nadal Nord Express z Dębnicy Kaszubskiej k. Słupska i PUH Latocha z Wielgłów, działające w powiecie tczewskim. Zrezygnowała firma Veolia Transport Polska.
Piątkowe złożenie ofert zakończyło drugi etap rokowań, do którego zostali dopuszczeni wszyscy trzej wymieni przewoźnicy. Na tym etapie firmy mogły wejść do MZK, przyjrzeć się przedsiębiorstwu, taborowi autobusów, organizacji pracy, systemowi komunikacji i sytuacji finansowej, mogły też porozmawiać z załogą.

Swoje karty, w których zapisana jest przyszłość MZK, odkrywa Nord Express.

- Przedstawiliśmy miastu kilka wariantów prywatyzacji. Wszystkie sprowadzają się do tego, że tworzy się całkiem nowa spółka. Miasto wnosi obecną firmę ze wszystkim, co ona ma i z obecnymi zobowiązaniami, a my aport w postaci nowszego taboru i wkład gotówkowy - wyjaśnia Piotr Rachwalski, prezes Nord Expressu.

Słupska spółka zamierza sukcesywnie wprowadzać na malborskie ulice autobusy niskopodłogowe. Na "pierwszy ogień" do wymiany poszłyby najstarsze autosany i jelcze.

Prezes Nord Expressu po trzech dniach spędzonych w MZK mówi, że "skarbem" miejskiej firmy przewozowej są ludzie.

- Jednym z głównych kapitałów MZK są właśnie pracownicy, nie stare budynki i stare autobusy - mówi Rachwalski. - Podczas spotkania z załogą ujęło mnie zrozumienie, jakie pracownicy mają dla trudnej sytuacji firmy i ich troska o dalszy los przedsiębiorstwa. Powiedzieliśmy, że nie mają szukać żadnej innej pracy. Pod warunkiem, że to my będziemy inwestorem.

Malborczycy na własnej skórze doświadczają skutków złej sytuacji finansowej zakładu. Od maja rozkład jazdy jest uszczuplony - tak szukane są oszczędności.

We wtorek zbierze się zespół ds. negocjacji, złożony z urzędników i radnych miejskich oraz przedstawicieli załogi i zarządu MZK, który do 23 lipca ma wyłonić inwestora do dalszych negocjacji. Także we wtorek o godz. 17 w Miejskim Domu Kultury rozpocznie się debata nt. prywatyzacji MZK.

Radosław Konczyński - NaszeMiasto.pl

cynik75 - Pon 30 Cze, 2008 11:32

Wygląda na to, że Nord Express bardzo poważnie podchodzi do sprawy zakupu MZK. Przynajmniej mówią otwarcie o swoich planach i mają jakiś pomysł na funkcjonowanie komunikacji. Jesli już prywatyzacja MZK, to tylko z taką firmą
krzysiek8606 - Pon 30 Cze, 2008 20:38

najpierw radziłbym odwiedzić strone tej firmy..... ich tabor nie przedstawia się ciekawie.... poza tym ta firma jest w czymś naszego malborskiego Rydwana.... :roll:
http://www.nordexpress.pl...galeria-taboru/

StormChaser - Pon 30 Cze, 2008 21:14

krzysiek8606 napisał/a:
firma jest w czymś naszego malborskiego Rydwana....
Podobnie jak jej konkurent Latocha - oczym to świadczy? MZK samo się zdegradowało do tego poziomu - przy współudziale szanownej RM.
cynik75 - Wto 01 Lip, 2008 08:56

Obejrzałam galerię. Nie przesadzaj ;-) Raptem zobaczyłeś kilka busów na zdjęciu. Nord Express ma też nowoczesne autokary i obsługuje spory teren. Porównanie Nord Expressu do Rydwana to wielkie nieporozumienie chyba, że nie dostrzegasz różnicy między mercedesem a małym fiatem ;-) .
Każdy szanujący się przewoźnik, oprócz dużych autokarów, ma również w swojej bazie busy. Mój ojciec pracował w PKS Elbląg - to wielka firma przewozowa, a ma także tabor busów do obsługi mało uczęszczanych kierunków lub po prostu jest zainteresowanie na rynku wynajęciem busa a nie dużego autokaru.
Z tego co wiem, Latocha ma tylko busy, Nord Express zaś dysponuje flotą nowych autokarów i obsługuje dużo większy teren niż Latocha.
Moi drodzy, jeśli już coś pisać, to opierać się na faktach, a nie walić w klawiaturę co popadnie ;-)

krzysiek8606 - Wto 01 Lip, 2008 20:45

ciekawe gdzie ty widzisz te nowoczesne autokary??? chyba Nord Express pomylił się tobie z innym przewożnikiem??? NORD Gdynia
http://www.nord.com.pl/

cynik75 - Sro 02 Lip, 2008 09:30

Sprawdziłam Krzysiu. Busy to zaledwie 5 procent taboru Nord Expressu. Reszta to nowe autobusy. Przejedź się do Słupska - zobaczysz niskopodłogowe, nowoczesne autobusy tej firmy. Popatrz też dobrze na zdjęcia w galerii ;-) .
http://www.nordexpress.pl.../attachment/30/

witaszeczek - Sro 02 Lip, 2008 14:14
Temat postu: To Polska właśnie!
Żenada maksymalna! Jak zwykle w tego typu trudnych i niejednoznacznych tematach kupa malkontentów i jedynie kilku trzeźwo myślących obserwatorów!

Zachowujemy się z tym MZK jak stara panna która już ani młoda, ani urodziwa ale na ewentualnych ostatnich już zainteresowanych kawalerów patrzy z wyższością, a wręcz pogardą! Ludzie przejrzyjcie na oczy! Największa firma - międzynarodowy koncern - olał przetarg i się wycofał bo uznał, że nie ma się o co starać! Przede wszystkim MZK to jedna z niewielu firm należących do miasta, a przez długie długie lata traktowana była jak niechciany bękart i doprowadzona do stanu delikatnie mówiąc żałosnego (za co poprzednie kadencje włodarzy powinny po postu siedzieć!), a gdy w końcu ktoś zdecydował się sprzątnąć "śmierdzącą" kupę (brawo dla obecnego burmistrza za odwagę w stylu kamikaze) to wszyscy lamentują i rzucają oskarżenia o sprzedaż bezcennego majątku miasta! - idiotyzm.

Stać Malbork tylko na takie firmy jakie wystartowały i tyle (a w zasadzie to wystartowały i pozostały na placu). Jak dla mnie to mogą sprzedać MZK nawet przysłowiowemu panu Józkowi spod budki z piwem pod dwoma warunkami:

1. Niech sprawdzą czy ewentualny pan Józek zna się na rzeczy i zapewni komunikację w mieście i okolicach na odpowiednim poziomie.
2. Niech wydobędą odpowiednie zabezpieczenia wykonania przez pana Józka powyższych założeń żeby jak się okaże że plany się mu zmieniły i zamiast komunikacji będzie chciał skład budowlany robić albo hotel budować na bazie MZK zamiast tam autobusy trzymać to go można było na pysk zbity wyrzucić i jeszcze odszkodowanie wydobyć.

Za oba te punkty odpowiedzialne są władze miasta (nie zazdroszczę roboty ale skoro sami się do władzy pchali to niech się teraz wykażą się profesjonalizmem bo jak nie do powinni dołączyć do poprzednich władz czyli do grupy której należy się więzienie). Będziemy na łapy patrzeć na pewno!

Co do samych firm zainteresowanych - od razu widać że jedna firma ma profil działalności w miarę zbliżony do MZK (tyle że robią to z zyskami skoro się rozwijają, a nie zwijają) , a druga to typowy busiarz - co broń boże go nie dyskwalifikuje - kwestia tylko czy będzie się znał i potrafił robić poważne regularne miejskie przewozy (kobiety z dzieckiem i wózkiem pchającej się w godzinach szczytu do busa sobie nie wyobrażam) bo mam nadzieję że nie będzie się uczył takich rzeczy kosztem mieszkańców Malborka.
A co do taboru obu firm to przestańcie pie...rzyć! Obie mają autobusy 100 razy lepsze niż MZK (no w przypadku jednej to busy ale przynajmniej nowe)


Witaszeczek

vonplauen - Sro 02 Lip, 2008 20:33

cynik75 napisał/a:
Busy to zaledwie 5 procent taboru Nord Expressu. Reszta to nowe autobusy. Przejedź się do Słupska - zobaczysz niskopodłogowe, nowoczesne autobusy tej firmy. Popatrz też dobrze na zdjęcia w galerii ;-) .
http://www.nordexpress.pl.../attachment/30/


To są nie najmłodsze,używane autobusy prawdopodobnie z tzw.zachodu sprowadzone.Ten ostatni być może jest nowy.Też uważam,że to dla naszego MZK najlepsza opcja,ale już tak nie idealizuj tej firmy :)

Robin Hood - Sro 02 Lip, 2008 22:33

No i tym sposobem witaszeczek profesjonalnie podsumował dyskusję. Nie ma to jak racjonalne spojrzenie na problem. Tak trzymać. :)
cynik75 - Czw 03 Lip, 2008 12:29

witaszeczek napisał/a:
Największa firma - międzynarodowy koncern - olał przetarg i się wycofał bo uznał, że nie ma się o co starać!

I chwała Bogu. Zobacz co zrobili z PKS w Tczewie. Z tych opcji najlepszy jest jednak Nord Express i to bez idealizowania. Bo jak sprzedać MZK to przynajmniej firmie, która zapewni rozwój komunikacji miasta. A tak na marginesie, gdyby miasto wywiązywało się z refundowania przejazdu "ulgowiczom" to dziś MZK nie stałoby przed takim problemem

StormChaser - Pią 04 Lip, 2008 09:29

http://malbork.naszemiast...nia/871496.html
Cytat:
Debata. Mieszkańcy i pracownicy MZK pytają o sens prywatyzacji malborskiego przewoźnika

Około 40 osób uczestniczyło w publicznej debacie na temat planów prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku. Losem spółki zainteresowani byli jej pracownicy i mieszkańcy miasta. Burmistrz Malborka zapewnił uczestników spotkania, że prywatyzacja nie odbędzie się, jeśli naruszyłaby ona interes tych dwóch grup społecznych.


Spotkanie burmistrza Malborka Andrzeja Rychłowskiego i Andrzeja Zawiszy, prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacji, z mieszkańcami i pracownikami spółki poświęcone było głównie rozmowom na temat zamiarów prywatyzacyjnych miasta.

Malborczycy dzielili się spostrzeżeniami dotyczącymi obecnego funkcjonowania przewozów w mieście. Wytykali brak synchronizacji połączeń na kilku liniach, niekorzystne zmiany w rozkładzie jazdy, z którymi zmagają się od początku maja, likwidację niektórych linii, a także brak wieczornych połączeń, zwłaszcza między przystankami przy dworcu PKP a Osiedlem Południe. W odpowiedzi usłyszeli, że spowodowane jest to

szukaniem oszczędności

na liniach, na których jeździ mało pasażerów, lub pracami budowlanymi w mieście, które sprawiły, że pewne linie musiały zostać wstrzymane.

- Zmiana godzin kursowania autobusów już nie polega teraz na wymianie kartki na przystanku. Każdą zmianę musi zatwierdzić Inspekcja Transportu Drogowego, bo potrzebna jest za każdym razem pieczątka urzędowa - wyjaśniał Andrzej Zawisza.

Mieszkańcy chcieli wiedzieć, czy prywatyzacja w ogóle jest potrzebna. Jeden z uczestników debaty słusznie zasugerował, że problemy finansowe, z jakimi zmaga się MZK, nie są winą zakładu, a ulg, które uchwaliła przed laty Rada Miasta Malborka. Magistrat z tego tytułu dopłaca zakładowi ok. 1 mln zł, ale jak stwierdzili sami pracownicy, aby pokryć straty powodowane przez ulgi, miasto musiałoby wyłożyć rocznie ok. 3,5 mln zł.

- To nie dopłata, to zapłata za wprowadzenie ulg - prostował jeden z malborczyków.
Mieszkańcy pytali też, czy po ewentualnej prywatyzacji nie stracą obowiązujących obecnie zniżek.

- Jednym z warunków prywatyzacji jest utrzymanie ulg - uspokajał Andrzej Rychłowski.

A jeśli zniżki będą utrzymane, to miasto i tak będzie musiało przekazywać pieniądze inwestorowi, który przejmie MZK.

- Czy pan uważa, że gdybyśmy my dostali dopłatę w odpowiedniej wysokości, to źle byśmy ją zagospodarowali? - dopytywał burmistrza jeden z pracowników MZK.

- To lepiej dopłacać obcemu, zamiast swojemu? - dziwił się mieszkaniec.
Prezes MZK potwierdził, że obecna dopłata od miasta pokrywa

ok. 30 procent

wartości strat spowodowanych przez wprowadzenie nieustawowych ulg, a pełne dofinansowanie pozwoliłoby na dobre funkcjonowanie zakładu w obecnej strukturze.

- To nie jest możliwe, trzeba podejść do tej sprawy bez uprzedzeń - odpowiadał burmistrz Rychłowski.
Włodarz zapewnił mieszkańców i pracowników, że prywatyzacja nie odbędzie się ich kosztem. Pracownicy uczestniczą w pracach komisji, która negocjuje z inwestorami, odbywają się publiczne debaty i nic nie dzieje się za ich plecami. Burmistrz dał do zrozumienia, że prywatyzacja nie jest jedynym wyjściem. Jeśli do niej nie dojdzie, trzeba będzie szukać innego rozwiązania, bo MZK "to ostatnia bolączka miasta".

- Kłopoty firmy są spowodowane nawarstwianiem się różnych spraw od ośmiu lat. Obecna wysokość dopłaty jest jednym z głównych czynników tego stanu, ale nie najważniejszym - mówił włodarz.
Na złą sytuację ekonomiczną ma wpływ też m.in. przestarzały tabor, wzrost cen paliw. Po prywatyzacji byłoby to już zmartwienie prywatnego inwestora, który będzie musiał sprostać prawom rynku.

- To się odbije na mieszkańcach, bo prywatna firma będzie nastawiona na zysk - przestrzegał uczestnik debaty. - Może autobusy będą ładniejsze, ale to my za nie zapłacimy.

Na debacie pojawił się też Jan Tadeusz Wilk, poprzedni burmistrz Malborka, który zasugerował, by zwrócić szczególną uwagę na wartość majątku, jakim dysponuje zakład, podczas ewentualnego przekazywania go inwestorowi. Były włodarz życzył następcy "mądrej decyzji". Poruszył też inne kwestie, niezwiązane z tematem dyskusji, ale burmistrz Rychłowski nie chciał za bardzo odnosić się do nich. Stwierdził natomiast, że dziwią go te rady, zwłaszcza że jego poprzednik miał cztery lata, by rozwiązać problem MZK.

Debata w sprawie prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji odbyła się w terminie, w którym

na polu bitwy

pozostało dwóch inwestorów zainteresowanych przejęciem majątku MZK i kontynuowaniem jego przewozowych zadań. Przedstawiciele tych dwóch firm - Nord Express i PUH Latocha - również wzięli udział w spotkaniu i mieli nawet okazję przedstawić swoją wizję funkcjonowania zakładu. Ogólnie, bo na zdradzenie szczegółów nie pozwalają owiane tajemnicą negocjacje z zespołem ds. przeprowadzenia prywatyzacji.

O ile prezes firmy Nord Express już wcześniej zorganizował spotkanie dla mediów, gdzie przedstawił swoje plany (o nich piszemy niżej), to właściciel drugiej - Tomasz Latocha - po raz pierwszy mógł opowiedzieć o swoich zamiarach. Jako swój cel, po ewentualnym sukcesie i przejęciu MZK, podał m.in.: dopasowawanie kursów tak, by nie kolidowały z odjazdami innych autobusów i pociągów, unowocześnienie taboru. Na trasach mniej obciążonych pasażerami pojawić miałyby się mniejsze pojazdy, co pozwoliłoby utrzymać, a może nawet zwiększyć częstotliwość kursów. Tomasz Latocha przyznał też, że tutejszy rynek interesuje go nie tylko z powodu miasta, ale i okolicznych miejscowości, bo chciałby też prowadzić działalność podmiejską. 2-3 lata po prywatyzacji miałby zostać wprowadzony bilet elektroniczny, który uprościłby korzystanie z transportu miejskiego.

Debatę poświęconą planom prywatyzacyjnym MZK zorganizowały malborskie stowarzyszenia MC Kwadrat i Reks.

Prywatyzacja MZK. Nord Express dzieli się swoimi zamiarami wobec komunalnej spółki

Firma Nord Express z Dębnicy Kaszubskiej k. Słupska, obecna na tamtejszym rynku komunikacji masowej, zdradziła nam część swoich planów wobec MZK Malbork Sp. z o.o. Co by było, gdyby to ona została nowym właścicielem? Czy też - współwłaścicielem?
W ubiegły piątek PUH Latocha i słupski przewoźnik złożyli w Urzędzie Miasta Malborka swoje oferty z wizją zmian, jakie by wprowadzili po ewentualnej prywatyzacji MZK.
- Przedstawiliśmy kilka wariantów, by pokazać, że jesteśmy elastyczni i pozostajemy otwarci. Wszystkie sprowadzają się do tego, że powstaje całkiem nowa spółka - mówi Piotr Rachwalski, prezes Nord Expressu.
W jednym z wariantów NE proponuje wejście w spółkę z miastem. Samorząd wniósłby do nowego podmiotu obecną firmę ze wszystkim, co ona ma (tabor, grunt), również ze zobowiązaniami.
- A my aportem wnosimy nowszy tabor i wkład gotówkowy, żeby od razu wyprostować pewne sprawy w finansach - dodaje Rachwalski. - Chcemy, by w ciągu dwóch lat firma miała tutaj swoją spokojną pozycję.
Wejście Nord Expressu pociągnęłoby za sobą, jak mówią przedstawiciele tego przewoźnika, dostosowanie taboru do potrzeb miasta. Autobusy miałyby być sukcesywnie wymieniane; po części odbyłoby się to w krótkim okresie po prywatyzacji (jeśli do niej dojdzie). Na samym początku NE planuje wycofać najstarsze autosany i jelcze. Nowy tabor pochodziłby z leasingu, a tworzyłyby go niskopodłogowe autobusy światowych marek, np. Mercedes, MAN, Opel. W nich zostałby zamontowany system monitoringu.
- Ufamy, że kamery miałyby wpływ na bezpieczeństwo pasażerów i kierowców, ale byłyby też dla nas narzędziem do weryfikacji taboru i potrzeb komunikacji miejskiej - tłumaczy Rachwalski.
NE ma plany również wobec przystanków.
- Na pewno musielibyśmy uporządkować tę kwestię. Przystanki są "wrzucone" do MZK, a tak naprawdę ich utrzymanie to ustawowy obowiązek gminy - mówi prezes.
Przedstawiciele Nord Expressu spędzili w MZK trzy dni. Otrzymali na to zgodę burmistrza i prezesa komunalnej spółki. Przyjrzeli się funkcjonowaniu zakładu, spotkali się z załogą.
- Pracownicy są skarbem, kapitałem tego przedsiębiorstwa. I tak planowaliśmy inwestycję w tym regionie. Co to za problem wydzierżawić plac i wziąć autobusy w leasing? Ale problemem jest brak ludzi do pracy. Skąd wziąć 20 doświadczonych kierowców? Tłumaczyliśmy, że nam zależy na tej załodze - opowiada Rachwalski. - Ujęło mnie to, że załoga naprawdę jest przejęta sytuacją, w jakiej znalazła się firma.
Pytania o pensje i gwarancje zatrudnienia wcale nie padły jako pierwsze. Ale musiały się pojawić.
- Na pewien czas dajemy gwarancję zatrudnienia. Jest to okres dłuższy niż krótszy - mówi dyplomatycznie szef NE. - Co do wysokości zarobków, znamy obecną ogólną wartość kosztów osobowych w MZK. Dzieląc to na liczbę pracowników, średnie nie wychodzą wysokie. Jesteśmy w stanie to poprawić, a będzie to oczywiście uzależnione od tego, czy komuś chce się pracować, czy nie. Będziemy dążyć do uzyskania pensji przyzwoitych w skali regionu. Mam na myśli Malbork i okolice, a nie Trójmiasto.
Obecnie MZK może tylko pomarzyć o tym, by miasto w 100 procentach refundowało mu stratę, jaką firma ponosi w związku z ulgowymi i bezpłatnymi przejazdami. Nord Express zakłada jednak, że samorząd będzie pokrywać koszty nieustawowych ulg w większym stopniu niż obecnie.
- Przy refundacji nawet, tu ukłon w stronę miasta, mniejszej niż 100 procent, na tę sieć połączeń, która obecnie jest w Malborku, powinno wystarczyć - mówi Piotr Rachwalski. - Chcemy tu z komunikacji miejskiej zrobić perełkę. Pokazać, że w takim mieście jest to możliwe. Tylko że nie ma nic za darmo. Jako spółka prawa handlowego, nie możemy robić nic w założeniu ze stratą. Nigdzie na świecie komunikacja miejska sama się nie finansuje. To jest luksus, usługa społeczna. Miasto nam to zleca - my będziemy wykonawcą. Oczywiście, jeśli to my będziemy inwestorem.

Jacek Skrobisz i Radosław Konczyński - POLSKA Dziennik Bałtycki


Cytat:
Debatę poświęconą planom prywatyzacyjnym MZK zorganizowały malborskie stowarzyszenia MC Kwadrat i Reks.
:?:

Cytat:
Na debacie pojawił się też Jan Tadeusz Wilk, poprzedni burmistrz Malborka, który zasugerował, by zwrócić szczególną uwagę na wartość majątku, jakim dysponuje zakład, podczas ewentualnego przekazywania go inwestorowi. Były włodarz życzył następcy "mądrej decyzji". Poruszył też inne kwestie, niezwiązane z tematem dyskusji, ale burmistrz Rychłowski nie chciał za bardzo odnosić się do nich. Stwierdził natomiast, że dziwią go te rady, zwłaszcza że jego poprzednik miał cztery lata, by rozwiązać problem MZK.
Bardzo merytoryczny argument
witaszeczek - Pon 07 Lip, 2008 00:03

Feuchtwangen napisał/a:
Tomasz Latocha - po raz pierwszy mógł opowiedzieć o swoich zamiarach. Jako swój cel, po ewentualnym sukcesie i przejęciu MZK, podał m.in.: dopasowawanie kursów tak, by nie kolidowały z odjazdami innych autobusów i pociągów, unowocześnienie taboru. Na trasach mniej obciążonych pasażerami pojawić miałyby się mniejsze pojazdy, co pozwoliłoby utrzymać, a może nawet zwiększyć częstotliwość kursów. Tomasz Latocha przyznał też, że tutejszy rynek interesuje go nie tylko z powodu miasta, ale i okolicznych miejscowości, bo chciałby też prowadzić działalność podmiejską. 2-3 lata po prywatyzacji miałby zostać wprowadzony bilet elektroniczny, który uprościłby korzystanie z transportu miejskiego.


Oczywista oczywistość... Spodziewałbym się raczej czegoś więcej np. konkretnych deklaracji co do wymiany taboru, utrzymania lub likwidacji ulg itp. A co do dopasowywania rozkładów MZK do PKP to MZK robi/robiło to regularnie ale za PKP nie da rady nadążyć i z tego poważny przewoźnik zdaje sobie sprawę. A wprowadzenie tzw. "mniejszych jednostek" do obsługi "mniej obłożonych linii" oraz skoncentrowanie się na połączeniach podmiejskich (zresztą MZK już je obsługuje więc to żadna łacha jeśli deklaruje się utrzymać istniejącą sieć) na kilometr zalatuje praktykami busiarskimi.

Tymi frazesami nie przekonuje mnie pan Panie Latocha i chyba jednak chce się pan jednak uczyć komunikacji miejskiej naszym kosztem...

cynik75 - Pon 07 Lip, 2008 11:13

Chyba, że w ten sposób Pan Latocha chce dorwać się do bazy lokalowej MZK i taboru autobusów. "Busiarz" zyska scanie i dobre grunty w Malborku. Jak wogóle można brać pod uwagę taką firmę??? Panie burmistrzu, opamiętaj się Pan. Chce Pan drugi Makop nam zafundować???
konto_usunięte - Pon 07 Lip, 2008 17:05

Do dziś jest dla mnie niezrozumiałe, dlaczego Rada Miasta z burmistrzem doprowadzili MZK do zapadłości nie płacąc za przejazdy ulgowe a teraz po prywatyzcji będą płacić ochoczo...

A może się czyści stanowiska:
Małyszek, Zawisza, Myślak... kto następny w talii UM do odstrzału???

Anowi - Wto 08 Lip, 2008 23:10

Już chyba nie ma nikogo, został tylko Zawisza, który niechybnie....
Moja koleżanka z pracy powiedziała, że
może się jeszcze przyczepią do dyrektorki biblioteki miejskiej :mrgreen:

No i ma rację, bo
kto wie, czy jakiej działalnosci wywrotowej nie prowadzi, albo "bibułę"
w czytelniczych nowościach przemyca? 8-)

No i jest jeszcze dyrektor MWC ze starej gwardii :-P

Wybaczcie OT :peace:

konto_usunięte - Sro 09 Lip, 2008 21:57

Przykład - gdzie całą sprawę mają radni, dlaczego nie mają pytań do burmistrza? Dlaczego akceptują wszystko jak leci? A co ich obchodzi Malbork...

źródło: Gazeta Malborska

Cytat:
Radni już na wakacjach?
Ubolewamy, że w debacie, która była zapowiadana z dużym
wyprzedzeniem, nie było większości radnych. Nie mogą się teraz
tłumaczyć, że o niczym nie wiedzieli, bo każdy z nich otrzymał od
nas indywidualne zaproszenie. Odpowiedziała na nie garstka, bo na
widowni znalazła się nikła część 21-osobowej Rady Miasta. Obecni
byli: Jadwiga Szprengel, Krzysztof Głąb, Tadeusz Woźny, Dariusz
Drabik i Kazimierz Pietkiewicz, choć ten ostatni nie dosiedział do
finału dyskusji. Szkoda, bo obowiązkiem rajców jest wysłuchanie
zdania mieszkańców, zwłaszcza w tak ważkiej sprawie jak prywatyzacja
podmiotu komunalnego, przecież m.in. za to, by spotykać się
z lokalną społecznością, otrzymują comiesięczne diety z miejskiej
kasy. Widać jednak, że nie zależy im na poznaniu opinii tych, których
reprezentują i w imieniu których podejmują decyzje.


:idont:

StormChaser - Sro 09 Lip, 2008 21:58

mają stały elektorat od lat
cynik75 - Pią 11 Lip, 2008 11:49

www.latocha.pl/index.php?akcja=text&dzial=9
oto przyszłość komunikacji miejskiej w Malborku :shock: :shock: :shock:

igiko - Nie 13 Lip, 2008 17:27

Zdarzyło mi się jechać Latochą. Dotychczas funkcjonowali jak PKS, tylko minimalnie taniej i no zdecydowanie wygodniej. Te busy nawet przyjemne, na niektórych trasach w Malborku mogłyby jeździć o niektórych godzinach.
witaszeczek - Nie 13 Lip, 2008 18:00

igiko napisał/a:
Zdarzyło mi się jechać Latochą. Dotychczas funkcjonowali jak PKS, tylko minimalnie taniej i no zdecydowanie wygodniej. Te busy nawet przyjemne, na niektórych trasach w Malborku mogłyby jeździć o niektórych godzinach.


... na niektórych trasach w niektórych godzinach...??? Właśnie o to chodzi w komunikacji miejskiej że nie skałada się z niektórych tras w niektórych godzinach tylko jest usługą która ma byc świadczona ciągle o każdej prawie porze i wszędzie. A co do wygody to ciekaw jestem jak wygodne będą te busy w godzinach szczytu w kursach spod dworca PKP... Nie czarujmy się busy są dobre na wieś a nie do miasta.

igiko - Nie 13 Lip, 2008 19:59

Źle zrozumiałeś, albo źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że takie busy spełniałyby swoją rolę np. na linii numer 3 gdzie często kierowca wozi powietrze w starym, dużym autobusie. Wiadomo, że takie busy nie nadają się np. na poranne kursy linii nr 1 kiedy uczniowie dojeżdżają do szkoły.
StormChaser - Nie 13 Lip, 2008 22:30

Jechałem kolana bolą od siedzenia przed tobą do miasta się to to wogóle nie nadaje w żadnym wypadku
JacekB - Sro 16 Lip, 2008 01:17

cynik75 napisał/a:
Jedną z nich jest Veolia Connex - firma, która wykancza firmy komunikacyjne w calej Polsce.


cynik75 napisał/a:
Co do Veolii to ma ona spore problemy w Tczewie,


cynik75 napisał/a:
Najgorzej prezentuje się Veolia, najlepiej Nord Express - tak mi się wydaje.


cynik75 napisał/a:
Podobno dziś w MZK byli przedstawiciele firmy Nord Express. Spotkali się najpierw z burmistrzem Rychłowskim a później z załogą firmy. Według moich informacji, przedstawili spójną i ciekawą perspektywę rozwoju komunikacji miejskiej w Malborku. Załoga nawet klaskała.


cynik75 napisał/a:
Wygląda na to, że Nord Express bardzo poważnie podchodzi do sprawy zakupu MZK. Przynajmniej mówią otwarcie o swoich planach i mają jakiś pomysł na funkcjonowanie komunikacji. Jesli już prywatyzacja MZK, to tylko z taką firmą


cynik75 napisał/a:
Nord Express ma też nowoczesne autokary i obsługuje spory teren.
(...)
Z tego co wiem, Latocha ma tylko busy, Nord Express zaś dysponuje flotą nowych autokarów i obsługuje dużo większy teren niż Latocha.


cynik75 napisał/a:
Z tych opcji najlepszy jest jednak Nord Express i to bez idealizowania. Bo jak sprzedać MZK to przynajmniej firmie, która zapewni rozwój komunikacji miasta.


cynik75 napisał/a:
Chyba, że w ten sposób Pan Latocha chce dorwać się do bazy lokalowej MZK i taboru autobusów. "Busiarz" zyska scanie i dobre grunty w Malborku. Jak wogóle można brać pod uwagę taką firmę???


cynik75 napisał/a:
www.latocha.pl/index.php?akcja=text&dzial=9
oto przyszłość komunikacji miejskiej w Malborku :shock: :shock: :shock:


Nie chciałbym być niesprawiedliwy w osądach, ale powyższe wypowiedzi – formułowane niewątpliwie w sposób inteligentny i świadczący o dobrej orientacji w zakulisowych działaniach władz miasta - pachną mi dość bezkrytycznym zachwytem nad jedną z firm stających do prywatyzacji. Na tyle bezkrytycznym, że zaczynam mieć wątpliwości o co tu właściwie chodzi. Czy przypadkiem nie o lobbing? :evil:

Sporo w życiu widziałem i nauczyłem się sceptycznie traktować wszelkie obietnice świetlanej przyszłości i szybkiego zbawienia, więc nasuwa mi się parę wątpliwości, które niniejszym ośmielam się wyartykułować.

Po pierwsze - jaką to niby ta właśnie firma daje gwarancję, a której konkurenci nie dają, że nie dojdzie do sytuacji opisanej w poniższych cytatach? :?:

cynik75 napisał/a:
za jakiś czas w Malborku nie będzie już komunikacji miejskiej, lub jej zasięg będzie bardzo okrojony, bo nie wszystkie linie będą się nowemu właścicielowi opłacały. Obawiam się, że dotkną nas podwyżki cen biletów, a osoby starsze nie będą już mogły jeździć na biletach zerowych.


cynik75 napisał/a:
zostaną zlikwidowane niektóre linie, zostanie zredukowany poziom zatrudnienia w MZK, zostaną podniesione ceny biletów, zostaną odebrane ulgi nadane przez Radę Miasta Malborka, tabor nie zostanie wcale unowocześniony.


Po drugie – jak ma konkretnie wyglądać przyszłość malborskiej komunikacji miejskiej? :?: Bo trudno poważnie traktować plan przedstawiony w poniższej wypowiedzi.

cynik75 napisał/a:
Z moich informacji wynika, a taki sobie trud zadała, że najciekawszą ofertę złożył Nord Express dla MZK.
W czasie 18 miesięcy od przejęcia MZK w Malborku firma planuje wycofanie eksploatowanych obecnie przez spółkę autobusów wysokopodłogowych marki Jelcz M11 i Autosan H9-35 oraz średniopodłogowych autobusów marki Jelcz 120M. Za to ma być wprowadzone w zamian do obsługi zadań przewozowych autobusy niskopodłogowe. Kolejne zakupy autobusów niskopodłogowych lub niskowejściowych, fabrycznie nowych, w liczbie minimum dwóch rocznie. Firma planuje również wyposażenie taboru w system monitoringu wizyjnego.
Kolejną planowaną inwestycją, mającą na celu w pierwszej kolejności kontrolę punktualności, a co za tym idzie standardu i jakości świadczonych usług, jest wyposażenie autobusów w system GPS. Firma nie planuje zwolnień załogi ani podnoszenia cen biletów. Firma chce też uruchomić połączenia tam, gdzie do tej pory autobusy nie docierały. W tym celu chce wykorzystać busy ze względu na niewielkie obłożenie w tym kierunku. Tyle dowiedzialam się narazie od znajomego.


Od siebie proponuję oprócz GPS-a do każdego autobusu zamontować nawigację, aby kierowca drogi nie pomylił. Przyda się na rozkopanych ulicach i w korkach przy moście. :mrgreen:

A poważnie: taki plan to żaden plan. Dla każdego średnio rozgarniętego człowieka, który porusza się po Malborku to jest oczywista oczywistość. Do tego nie potrzeba żadnej prywatyzacji. Wystarczy uzdrowić zasady dofinansowywania MZK i poważnie nzastanowić się nad organizacją i funkcjonowaniem tej firmy. Tak jak to się robi w niektórych dość cywilizowanych krajach, gdzie nikt się nie śpieszy do sprzedawania komunalnych przedsiębiorstw komunikacyjnych prywatnym właścicielom.

I po trzecie - skoro nie będzie redukcji, ani podwyżki cen biletów, to ciekawe, kto za tę piękną wizję zapłaci? :?: Jeśli o mnie chodzi, to mam wrażenie, że odpowiedź podał mi na tacy szef tejże wynoszonej pod niebiosa firmy:

Cytat:
Przykładowo: jeśli jedziemy na odcinku do 3 km, za bilet jednorazowy normalny trzeba zapłacić 2,50 zł, za ulgowy (30 proc. ulgi dla studentów i uczniów) - 1,80 zł.


I w tym momencie można tylko pogratulować mieszkańcom Malborka. Wprawdzie komunikacja miejska nadal będzie do d... , ale za to zrobi się drożej niż w Warszawie. I bardziej światowo, bo z prywatnym przewoźnikiem. :-P :mrgreen:
Jeśli chodzi o mnie, to teraz już raczej na pewno z Wielbarku do centrum będę jeździć wyłącznie samochodem albo rowerem.

witaszeczek - Sro 16 Lip, 2008 21:35

Panie Jacku,

każda wypowiedź nie mająca w swojej treści jedynie siana (tak jak większość na większości forów) tylko konkretną treść i poglądy napisana przez osobę mającą wyrobiony pogląd i zdanie w danej kwestii będzie lobbingiem bo w ten czy inny sposób będzie zmierzała do przekonania jak największej ilości osób do spojrzenia na kwestię w podobny sposób.
Od teraz mnie też nazwij lobbystą bo też uważam, że jeśli już mamy wybierać z tych dwojga to Nord poporowadzi komunikację w sposób która przybliży nas do miasta a nie do wsi po której jeżdżą busy i to tylko wtedy gdy się to komuś opłaca.
Nie spodziawam się że ktokolwiek, tym bardziej za pośrednictwem prasy, przedstawi szczegółowo program rozwoju komunikacji miejskiej dla Malborka w momencie gdy trwają negocjacje i nie jest wybrana żadna z firm. Oni przynajmniej powiedziali cokolwiek. Milczenie drugiej firmy pozwala przypuszczać że poza pomysłem na kupno nie mają pomysłu na nic więcej - i wcale mnie to nie zaskakuje bo co jak co ale komunikacja (w szczególności miejska) jest czymś na czym trzeba się znać i dobrze jest mieć w niej doświadczenie.

Co do gwarancji że nie będzie okrajania linii, podwyżek cen itp. to całość w rękach władz miasta i wynajętych przez nich za gruby szmal prawników, bo w końcu wybraliśmy w ostatnich wyborach najlepszych z najlepszych :) (w myśl reguł demokracji - bo takie są jej założenia) i to oni w odpowiednich zapisach umów, cyrografów itp muszą zadbać że jeśli ktoś będzi chciał nas wy...ać to powinien pójść z torbami.

A tak podsumowując to jeśliś przeciwny prywatyzacji to też jesteś lobbystą... moze jestes kierowca MZK? Z Wielbarka na baze nie miałbyś wcale tak daleko. No i oczywiście rowerem dużo zdrowiej! (no chyba że jednak jesteś z Wawy a nie Wielbarka

A już tak zupełnie na zakończenie to jeśli cynik to prezes Nordu to lobbował nieskutecznie. Z moich informacji wynika (nieoficjalnie) że miasto podziękowało już im za ofertę i umowę podpisze z Latochą co moim skromnym, lobbistycznym zdaniem przniesie fatalne skutki dla komunikacji miejskiej we wsi Malbork. :)

JacekB - Pią 18 Lip, 2008 01:31

witaszeczek napisał/a:
Od teraz mnie też nazwij lobbystą bo też uważam, że jeśli już mamy wybierać z tych dwojga to Nord poporowadzi komunikację w sposób która przybliży nas do miasta a nie do wsi po której jeżdżą busy i to tylko wtedy gdy się to komuś opłaca.


Nie nazwę, albowiem żadna z Twoich wypowiedzi nie robi na mnie wrażenia jednostronnej agitacji. Nawet powyższa. Powiem więcej: jeżeli wybór sprowadza się do tych dwóch wariantów, to ja również byłbym za Nord Expressem. Zachodzi jednak pytanie, czy rzeczywiście wybór tylko do tego się sprowadza. Czy naprawdę nie ma innych opcji?

Cytat:
Nie spodziawam się że ktokolwiek, tym bardziej za pośrednictwem prasy, przedstawi szczegółowo program rozwoju komunikacji miejskiej dla Malborka w momencie gdy trwają negocjacje i nie jest wybrana żadna z firm. Oni przynajmniej powiedziali cokolwiek. Milczenie drugiej firmy pozwala przypuszczać że poza pomysłem na kupno nie mają pomysłu na nic więcej - i wcale mnie to nie zaskakuje bo co jak co ale komunikacja (w szczególności miejska) jest czymś na czym trzeba się znać i dobrze jest mieć w niej doświadczenie.


A ja mam wrażenie, że ani jedna, ani druga firma nie ma pomysłu na malborską komunikację. Same ogólniki: wymienimy tabor (za jakiś czas), wprowadzimy mniejsze pojazdy na mniej uczęszczane kursy (MZK już to robi), zachowamy zatrudnienie (przez jakiś czas), nie zmienimy cen (a może zmienimy), zachowamy linie (a może uruchomimy nowe), będziemy monitorować punktualność (która jest akurat dość małym problemem), itd. I nic dziwnego. Oni nie są miejscowi, więc skąd mają wiedzieć, co konkretnie jest miastu potrzebne? To miasto powinno im powiedzieć czego chce, a oni powinni to wykonać.

Sprowadzanie sprawy do wymiany taboru na nowy nie jest żadnym pomysłem. To wie każde dziecko. Trochę starsi wiedzą, że wcale nie muszą to koniecznie być autobusy „światowych marek”. To ma być przede wszystkim sprzęt pasujący do lokalnych warunków. Najlepiej malborska komunikacja funkcjonowała w czasach krajowych i siermiężnych Sanów i Autosanów. Na Wielbark jedynka jeździła w szczycie co 9-10 minut. Dwójka na Piaski co 6 minut. I prawie zawsze były pełne. Nie było problemem dotrzeć do odległych dzielnic po dziesiątej wieczorem. Nie stanowiło kłopotu dojechanie na dworzec PKP na poranne pociągi po piątej. Zatem nie tylko w taborze tkwi istota problemu.

A już opowieści o tym, że uruchomi się odkryte piętrowe autobusy dla turystów, którymi rzekomo Malbork stoi, to kompletne dyrdymały. Ileż to jest w Malborku obiektów godnych obejrzenia, położonych w znacznej odległości od siebie, które przyciągną turystów na trasą objazdową? Którędy to niby taka linia widokowa miałaby przebiegać, żeby turysta mógł dobrze obejrzeć te malborskie atrakcje? Z parkingu w Kałdowie przez zakorkowany most i dalej do parkingu przed zamkiem albo odwrotnie? Szybciej, zdrowiej i przyjemniej jest zrobić taką parusetmetrową trasę per pedes, jeżeli ktoś ma na to ochotę. Komunikacja miejska jest w pierwszej kolejności dla stałych mieszkańców. Nie dla turystów, którzy albo przyjeżdżają prosto pod zamek własnym transportem indywidualnym lub zbiorowym, albo mają do pokonania pieszo raptem kilkaset metrów z dworca kolejowego.

Pachnie mi to wszystko czymś jeszcze gorszym. Mam otóż wrażenie, że nie tylko potencjalni inwestorzy, ale również władze miasta nie mają pomysłu na taką komunikację publiczną, która by zachęcała, a nie zniechęcała do korzystania z jej usług. Próbują rozwiązać nabrzmiały problem najprostszą metodą: sprzedamy i niech kto inny zaproponuje koncepcję i się martwi o jej realizację. Nasze rączki będą czyste. A powinno być inaczej. Miasto powinno mieć koncepcję komunikacji miejskiej i pod tę koncepcję dobrać wykonawcę. Może to być prywatny przewoźnik, ale wcale nie musi.

Cytat:
Co do gwarancji że nie będzie okrajania linii, podwyżek cen itp. to całość w rękach władz miasta i wynajętych przez nich za gruby szmal prawników, bo w końcu wybraliśmy w ostatnich wyborach najlepszych z najlepszych :) (w myśl reguł demokracji - bo takie są jej założenia) i to oni w odpowiednich zapisach umów, cyrografów itp muszą zadbać że jeśli ktoś będzi chciał nas wy...ać to powinien pójść z torbami.


Zgoda. Można w umowie skonstruować zabezpieczenia. Jeżeli jednak ileś setek lub tysięcy ludzi spóźni się lub nie dotrze do pracy, do szkoły, do lekarza, na pociąg, czy dokąd tam jeszcze, to marna będzie dla nich pociecha, że po fakcie niesolidny przewoźnik pójdzie z torbami. Oni swoje straty poniosą i nikt im tych strat nie zrekompensuje.

Cytat:
A tak podsumowując to jeśliś przeciwny prywatyzacji to też jesteś lobbystą... moze jestes kierowca MZK? Z Wielbarka na baze nie miałbyś wcale tak daleko. No i oczywiście rowerem dużo zdrowiej! (no chyba że jednak jesteś z Wawy a nie Wielbarka


Dla mnie to wszystko jest rybka, gdyż bywam w Malborku okazjonalnie i z autobusów miejskich nie korzystam już prawie wcale, choć w przeszłości traktowałem jeżdżenie nimi niemal jak hobby. Jeżeli jednak mam do przebycia dystans rzędu 2-3 kilometrów (takie są odległości w Malborku), to czekanie 40 minut na autobus, następnie 10-minutowa jazda na dworzec PKP i ewentualne spędzenie tamże kolejnych 40 minut w oczekiwaniu na następny autobus do innej dzielnicy nie mają najmniejszego sensu. Na dobrą pogodę kupiłem sobie rower i jestem zadowolony. Na gorszą lub w razie potrzeby przewiezienia bagażu mam samochód. W ostateczności wykosztuję się na taksówkę, a w skrajnym przypadku pomaszeruję pieszo.

Moim zdaniem należy głęboko się zastanowić nad sensem sprzedaży MZK. Nie dlatego, że to jest jakiś wielki majątek, bo majątek jest taki sobie. Chodzi głównie o to, że komunikacja miejska jest usługą publiczną i jako taka nie może podlegać wyłącznie myśleniu w kategoriach zysków. Muszą zostać uwzględnione również inne elementy. Na przykład utrzymywanie pewnych deficytowych tras albo konkretnych kursów, które z jakichś powodów są ważne dla mieszkańców miasta, np. w celu dowożenia dzieci do szkoły albo dorosłych do pracy. Obawiam się, że prywatny przewoźnik, którego jedynym celem działania jest zarobienie na interesie, niekoniecznie będzie uwzględniać te różne potrzeby. Zwłaszcza wtedy, gdy niezbyt dobrze się orientuje, jakie one są.

Sądzę, że właściwą drogą byłoby ustanowienie i praktyczne stosowanie zdrowych reguł częściowego dofinansowania komunikacji miejskiej z budżetu miasta. Trzeba też przeanalizować istniejącą sieć i prawdopodobnie ją gruntownie zmienić. Po co pseudolinie z jednym czy dwoma kursami dziennie? Po co dziwaczne krążenie po ulicach? Dlaczego wszystkie linie podmiejskie muszą startować z dworca PKP? I tak dalej.
Jako dinozaur pamiętam czasy, gdy cała malborska komunikacja składała się z trzech a potem z pięciu prostych linii. I było całkiem dobrze. Może trzeba wrócić do punktu wyjścia i tworzyć sieć jakby od nowa, z uwzględnieniem zmian zachodzących w mieście i okolicy?

No i trzeba iść w kierunku łączenia wysiłków z innymi okolicznymi miejscowościami. Aby daleko nie szukać przykładów, u naszych zachodnich sąsiadów istnieją regionalne wspólnoty komunikacyjne, gdzie gminy i miasta z danej okolicy zrzucają się do wspólnego garnka na wspólny cel. Razem - wraz z kolejami - tworzą strefy taryfowe, dopasowują ceny biletów, koordynują połączenia. U nich jakoś to wychodzi. Autobusy jeżdżą nowe i czyste. Mnóstwo ludzi z nich korzysta. Na wszystkie środki komunikacji (np. w Berlinie na autobusy, tramwaje, metro, S-Bahn, przewozy regionalne DB) obowiązuje jeden wspólny bilet. Istnieje mnóstwo biletów okresowych, na które można w danym czasie ważności biletu dowolną ilość razy się przesiadać. Jak masz bilet na mecz albo na koncert, to ten bilet jest jednocześnie biletem na tramwaj. I jakoś potrafią między sobą się rozliczać. Wszystkie te ichniejsze BVB, KVB, LVB itd., czyli odpowiedniki naszych MZK, są to jak najbardziej kapitalistyczne przedsiębiorstwa, działające dla zysku, ale jednak nie da się ich sprowadzić do czystej komercji. Od lat zadaję sobie pytanie, dlaczego u nas takie coś nie może wyjść i zamiast kompleksowych rozwiązań obowiązuje filozofia każdy-sobie-rzepkę-skrobizmu i od lat nie umiem znaleźć sensownej odpowiedzi.

Cytat:
A już tak zupełnie na zakończenie to jeśli cynik to prezes Nordu to lobbował nieskutecznie. Z moich informacji wynika (nieoficjalnie) że miasto podziękowało już im za ofertę i umowę podpisze z Latochą co moim skromnym, lobbistycznym zdaniem przniesie fatalne skutki dla komunikacji miejskiej we wsi Malbork. :)


Nie wiem czy prezes. Przypuszczalnie nie, ale agitacja była dość natarczywa. Wcale to nie oznacza, że jestem zwolennikiem konkurencyjnej firmy. Wręcz przeciwnie. Perspektywę wożenia ludzi po mieście busami widzę jeszcze bardziej czarno niż ofertę Nord Express. Tu się w pełni zgadzamy.

karVVan - Pią 18 Lip, 2008 05:10

Podzielam opinie tworcy postu przedemna(JacekB).Pamietam,kiedy jezdzilem autobusem,podobnym do ogorka,z Wielbarku do srodmiescia czy dworca.Lata 60te.Konduktorka w autobusie w mundurze,w czapce, tuz przy wejsciu,z kasownikiem w reku,sprzedawala bilety.To byly czasy..malo linii,ale jak dokladnie byly ,obslugiwane.Chwila historii.Dzis-inne realia.Ale-ciagle ten sam rodzaj uslug.
Nasuwa sie pytanie..skoro mali prywatni przewoznicy wietrza w tym interes-dlaczego miasto nie moze z tego miec korzysci??Komu jest to przeszkoda??Dlaczego nie zrestrukturyzowac,"przerobic" to przedsiebiorstwo pod dzisiejszy "rynek?"Wiadomo,dzis wiekszosc rodzin ma wlasny pojazd lokomocji...lepszy czy gorszy.Kiedys,z tego korzystala wiekszosc spoleczenstwa,dzis niestety,nie sa takie latwe czasy.Ale zdrowa ekonomia i odpowiednie nastawienie do potrzeb,redukcja zbednych etatow,zmiana sprzetu na adekwatny do warunkow dzis panujacych,moze w znacznym stopniu polepszyc sytuacje od razu.Na to,zeby znalezc srodki,byc moze dobrze byloby poszukac inwestorow w miescie.A przede wszystkim-sluchac "glosu ludu".Bo to on ma wyznaczyc przyszlosc dla tego rodzaju dzialalnosci.Tak trudno wypracowany przez wiele, wiele lat dorobek,takie tradycje,bo mozna i o takich wspomniec-czy to nie jest wystarczajacym argumentem,zeby sie tym odpowiednio zajac?
Slusznie zauwazyl JacekB,ze nie ma co w tym kontekscie myslec o turyscie..on to wlasnie stoi w korku przed mostem w Kaldowie w swoim aucie i czeka na wjazd....Albo przechadza sie z dworca "pieknym pasazem"w kierunku zamku....
Licze osobiscie na schlodzenie emocji,racjonalne podejscie wladz miasta do problemu..mysle,ze nalezy szukac alternatywy...Skoro mozna w malej firmie tworzyc zysk z takiego przedsiebiorstwa,moze nalezy stworzyc mala firme :!: .Malborska :!:
Przepraszam za brak polskiej czcionki.

JacekB - Pią 18 Lip, 2008 11:38

karVVan napisał/a:
Pamietam,kiedy jezdzilem autobusem,podobnym do ogorka,z Wielbarku do srodmiescia czy dworca.Lata 60te.Konduktorka w autobusie w mundurze,w czapce, tuz przy wejsciu,z kasownikiem w reku,sprzedawala bilety.


Ten ręczny dziurkaczo-kasownik był rewelacyjny. Marzyłem, żeby taki posiadać. A potem, gdy zlikwidowano konduktorów, pasjami lubiłem siedzieć na miejscu dla konduktora. Lepsze od niego było tylko miejsce z przodu obok kierowcy (tzw. służbowe), ale tam nie wpuszczali. :mrgreen:

JacekB - Pią 18 Lip, 2008 22:26

A to dla naszego miłośnika Autosanów. Mają się dobrze. Dzisiaj ustrzeliłem dwa. :lol:
witaszeczek - Nie 20 Lip, 2008 22:26

Brak czasu więc pisał będę kótko mimo że rozmowa zaczęła się ciakawa (jak widać czasami trzeba aż 200 postów żeby zaczęła się poważna dyskusja)

Cytat:
Nie nazwę, albowiem żadna z Twoich wypowiedzi nie robi na mnie wrażenia jednostronnej agitacji. Nawet powyższa. Powiem więcej: jeżeli wybór sprowadza się do tych dwóch wariantów, to ja również byłbym za Nord Expressem.


Ciesz się że w tym temacie się zgadzamy.

Cytat:
A ja mam wrażenie, że ani jedna, ani druga firma nie ma pomysłu na malborską komunikację. Same ogólniki: wymienimy tabor (za jakiś czas), wprowadzimy mniejsze pojazdy na mniej uczęszczane kursy (MZK już to robi), zachowamy zatrudnienie (przez jakiś czas), nie zmienimy cen (a może zmienimy), zachowamy linie (a może uruchomimy nowe), będziemy monitorować punktualność (która jest akurat dość małym problemem), itd. I nic dziwnego. Oni nie są miejscowi, więc skąd mają wiedzieć, co konkretnie jest miastu potrzebne? To miasto powinno im powiedzieć czego chce, a oni powinni to wykonać.

Sprowadzanie sprawy do wymiany taboru na nowy nie jest żadnym pomysłem. To wie każde dziecko. Trochę starsi wiedzą, że wcale nie muszą to koniecznie być autobusy „światowych marek”. To ma być przede wszystkim sprzęt pasujący do lokalnych warunków. Najlepiej malborska komunikacja funkcjonowała w czasach krajowych i siermiężnych Sanów i Autosanów. Na Wielbark jedynka jeździła w szczycie co 9-10 minut. Dwójka na Piaski co 6 minut. I prawie zawsze były pełne. Nie było problemem dotrzeć do odległych dzielnic po dziesiątej wieczorem. Nie stanowiło kłopotu dojechanie na dworzec PKP na poranne pociągi po piątej. Zatem nie tylko w taborze tkwi istota problemu.

Dla mnie to wszystko jest rybka, gdyż bywam w Malborku okazjonalnie i z autobusów miejskich nie korzystam już prawie wcale, choć w przeszłości traktowałem jeżdżenie nimi niemal jak hobby. Jeżeli jednak mam do przebycia dystans rzędu 2-3 kilometrów (takie są odległości w Malborku), to czekanie 40 minut na autobus, następnie 10-minutowa jazda na dworzec PKP i ewentualne spędzenie tamże kolejnych 40 minut w oczekiwaniu na następny autobus do innej dzielnicy nie mają najmniejszego sensu. Na dobrą pogodę kupiłem sobie rower i jestem zadowolony. Na gorszą lub w razie potrzeby przewiezienia bagażu mam samochód. W ostateczności wykosztuję się na taksówkę, a w skrajnym przypadku pomaszeruję pieszo.


Pomysłu zgadza się że za bardzo konkretnego nikt nie ma. Ale podchodząc do spraw analogicznie jak w innych mechanizmach rynkowych gdzie klientów jest wielu, a dany produkt/usługa relatywnie tania, podstawą są badania rynku. Regularne, profesjonalne badania przeprowadzane nie przez sam zakład ale przez wyspecjalizowane firmy doradcze. Dopiero jak poznany zostanie rynek można wyrokować co jest a co nie jest potrzebna, co ma sens a o nie...

Cytat:
A już opowieści o tym, że uruchomi się odkryte piętrowe autobusy dla turystów, którymi rzekomo Malbork stoi, to kompletne dyrdymały. Ileż to jest w Malborku obiektów godnych obejrzenia, położonych w znacznej odległości od siebie, które przyciągną turystów na trasą objazdową? Którędy to niby taka linia widokowa miałaby przebiegać, żeby turysta mógł dobrze obejrzeć te malborskie atrakcje? Z parkingu w Kałdowie przez zakorkowany most i dalej do parkingu przed zamkiem albo odwrotnie? Szybciej, zdrowiej i przyjemniej jest zrobić taką parusetmetrową trasę per pedes, jeżeli ktoś ma na to ochotę. Komunikacja miejska jest w pierwszej kolejności dla stałych mieszkańców. Nie dla turystów, którzy albo przyjeżdżają prosto pod zamek własnym transportem indywidualnym lub zbiorowym, albo mają do pokonania pieszo raptem kilkaset metrów z dworca kolejowego.


Powiem więcej: większość turystów przyjeżdżających samochodami nawet przez most nie przejeżdża tylko skręca od razu w lewo na jeden z parkingów, a co do tych którzy przyjeżdżają pociągiem to oni z pewnością autobusu szukać nie będą. Dlatego też pomysł z piętrowym autobusem traktowałbym jako chwyt marketingowy, chociaż sam będąc kiedyś w Ustce byłem świadkiem jak czekający na autobus ludzie nie wsiadali do podjeżdżającego zwykłego autobusu bo następny jadący miał być włąśnie taki piętrus. Sam miałem ochotę się nim przejechać ale byłem samochodem. Jak więc widać z pewnych względów może i skuteczny ten chwyt...

Cytat:
Pachnie mi to wszystko czymś jeszcze gorszym. Mam otóż wrażenie, że nie tylko potencjalni inwestorzy, ale również władze miasta nie mają pomysłu na taką komunikację publiczną, która by zachęcała, a nie zniechęcała do korzystania z jej usług. Próbują rozwiązać nabrzmiały problem najprostszą metodą: sprzedamy i niech kto inny zaproponuje koncepcję i się martwi o jej realizację. Nasze rączki będą czyste. A powinno być inaczej. Miasto powinno mieć koncepcję komunikacji miejskiej i pod tę koncepcję dobrać wykonawcę. Może to być prywatny przewoźnik, ale wcale nie musi.

Moim zdaniem należy głęboko się zastanowić nad sensem sprzedaży MZK. Nie dlatego, że to jest jakiś wielki majątek, bo majątek jest taki sobie. Chodzi głównie o to, że komunikacja miejska jest usługą publiczną i jako taka nie może podlegać wyłącznie myśleniu w kategoriach zysków. Muszą zostać uwzględnione również inne elementy. Na przykład utrzymywanie pewnych deficytowych tras albo konkretnych kursów, które z jakichś powodów są ważne dla mieszkańców miasta, np. w celu dowożenia dzieci do szkoły albo dorosłych do pracy. Obawiam się, że prywatny przewoźnik, którego jedynym celem działania jest zarobienie na interesie, niekoniecznie będzie uwzględniać te różne potrzeby. Zwłaszcza wtedy, gdy niezbyt dobrze się orientuje, jakie one są.



Przepraszam za wyrażenie ale GÓWNO A NIE CZYSTE RĄCZKI!!! Właśnie jeśli mają zamiar po prostu firmę sprzedać i zainkasować pieniądze wówczas będzie to dla mnie przekręt. Możliwości alternatywnych jest wiele:

- ogłoszenie przetargu jedynie na zarządzanie MZK - tzn. my dajemy autobusy i zaplecze oraz pracowników, a dana firma know how i managment (przepraszam za te nie najlepiej brzmiące słowa)

- okrojenie MZK (sprzedaż części autobusów) i kupno mniejszej ilości lepszych oraz ogłoszenie przetargu na obsługę części tylko linii przez firmę prywatną

- wpuszczenie do firmy inwestora za część udziałów w firmie, niech wyłozy kasę na restrukturyzację firmy ale jego działania dalej konsultowane i NADZOROWANE musiałyby być z miastem

To tylko przykłady ale myślę że sami przyznacie że pozwalające miastu na zachowanie kontroli nad tym co się dzieje i co równie ważne zweryfikowanie już na dzień dobry zamiarów inwestora odnośnie firmy (czy chce wozić czy połakomił się jedynie na samą firmę - działkę, majątek). Jeśli firmy te dlaej byłyby zainteresowane współpracą na takch zasadach to od razu wiadomo że chodzi im o komunikację, a nie o co innego.

Moim zdaniem zasada funkcjonowania samej komunikacji autobusowej w Malborku musi zostać zmieniona bo obecna jak widać się nie sprawdza już od ładnych paru lat. Oczywiście można myśleć tu o zmianie zarządu ale skoro obecny nie został odwołany przez kilka ostatnich kadencji różnych władz to oznacza to że jednak nie on się nie sprawdza tylko sama zasada dofinansowywania i kontroli ze strony miasta. Bo nie sztuką jest prowadzić firmę, która ma kupę kasy lecz taką która ma ciągły niedobór środków a mimo to funkcjonuje a klienci są w miarę zadowoleni.

Cytat:
Zgoda. Można w umowie skonstruować zabezpieczenia. Jeżeli jednak ileś setek lub tysięcy ludzi spóźni się lub nie dotrze do pracy, do szkoły, do lekarza, na pociąg, czy dokąd tam jeszcze, to marna będzie dla nich pociecha, że po fakcie niesolidny przewoźnik pójdzie z torbami. Oni swoje straty poniosą i nikt im tych strat nie zrekompensuje.


Tu ryzyko istnieć będzie zawsze ale uważam że im solidniejszy bat wiszący nad dupą przewoźnika tym większa gwarancja zminimalizowania prawdopodobieństwa takich wpadek.



Cytat:
Sądzę, że właściwą drogą byłoby ustanowienie i praktyczne stosowanie zdrowych reguł częściowego dofinansowania komunikacji miejskiej z budżetu miasta. Trzeba też przeanalizować istniejącą sieć i prawdopodobnie ją gruntownie zmienić. Po co pseudolinie z jednym czy dwoma kursami dziennie? Po co dziwaczne krążenie po ulicach? Dlaczego wszystkie linie podmiejskie muszą startować z dworca PKP? I tak dalej.
Jako dinozaur pamiętam czasy, gdy cała malborska komunikacja składała się z trzech a potem z pięciu prostych linii. I było całkiem dobrze. Może trzeba wrócić do punktu wyjścia i tworzyć sieć jakby od nowa, z uwzględnieniem zmian zachodzących w mieście i okolicy?

No i trzeba iść w kierunku łączenia wysiłków z innymi okolicznymi miejscowościami. Aby daleko nie szukać przykładów, u naszych zachodnich sąsiadów istnieją regionalne wspólnoty komunikacyjne, gdzie gminy i miasta z danej okolicy zrzucają się do wspólnego garnka na wspólny cel. Razem - wraz z kolejami - tworzą strefy taryfowe, dopasowują ceny biletów, koordynują połączenia. U nich jakoś to wychodzi. Autobusy jeżdżą nowe i czyste. Mnóstwo ludzi z nich korzysta. Na wszystkie środki komunikacji (np. w Berlinie na autobusy, tramwaje, metro, S-Bahn, przewozy regionalne DB) obowiązuje jeden wspólny bilet. Istnieje mnóstwo biletów okresowych, na które można w danym czasie ważności biletu dowolną ilość razy się przesiadać. Jak masz bilet na mecz albo na koncert, to ten bilet jest jednocześnie biletem na tramwaj. I jakoś potrafią między sobą się rozliczać. Wszystkie te ichniejsze BVB, KVB, LVB itd., czyli odpowiedniki naszych MZK, są to jak najbardziej kapitalistyczne przedsiębiorstwa, działające dla zysku, ale jednak nie da się ich sprowadzić do czystej komercji. Od lat zadaję sobie pytanie, dlaczego u nas takie coś nie może wyjść i zamiast kompleksowych rozwiązań obowiązuje filozofia każdy-sobie-rzepkę-skrobizmu i od lat nie umiem znaleźć sensownej odpowiedzi.


Tu mimo że nie jestem specjalistą sądzę że sprawa nie jest zbyt prosta. Jeśli chodzi o łączenie wysiłków z innymi przewoźnikami to w przypadku konkurencji to jest to w zasadzie awykonalne, a w przypadku innych środków transportu (zostaje tylko PKP) nieprawdopodobnie trudne - znamy charakter naszego narodowego przewoźnika kolejowego. Jeśli zaś chodzi o gminy ościenne to zasada jest prostsza: mniejsze, słabsze i biedniejsze będą chciały na tym tylko skorzystać i my na tym nie zarobimy, a większe z kolei będą taką współpracę miały gdzieś. Dlatego obawiam się że poza deklaracjami i działaniami pod publiczkę zdani jesteśmy na siebie.
Jeśli zaś idzie o zmiany linii, częstotliwości itd. to znów kłaniają się badania! Pamiętajmy że niezadowoleni będą krzyczeć najgłośniej (nie wiem jak starym dinozaurem jesteś ale podejrzewam że to włąśnie ludzie starsi będą mieli tu najwięcej do stracenia). Dlatego materia jest bardzo bardzo delikatna i wymaga połączenia doskonałej znajomości faktycznego zainteresowania danymi połączeniami, potrzeb miasta i bardzo dobra merytoryczna wiedza oraz znajomość tematu ze strony organizatora/przewoźnika.

Z tego co wiem to komunikacja miejska w Malborku istniała już przed wojną. Wiem też że przez te lata ulegała w dłuższym okresie czasu rozwojowi. Szybszemu, wolniejszemu ale jednak rozwojowi. Najgorsze co mogłoby się teraz wydarzyć to zmarnowanie tego co zostało zbudowane, istniało i słuzyło mieszkańcom Malborka.

Cytat:
Nie wiem czy prezes. Przypuszczalnie nie, ale agitacja była dość natarczywa. Wcale to nie oznacza, że jestem zwolennikiem konkurencyjnej firmy. Wręcz przeciwnie. Perspektywę wożenia ludzi po mieście busami widzę jeszcze bardziej czarno niż ofertę Nord Express. Tu się w pełni zgadzamy.


Poczytałem cynika i faktycznie gdzieniegdzie brzmi stronniczo ale skoro decyzja o prywatyzacji została już podjęta to nie ukrywam że mi też zależy na tym żeby została ona przeprowadzona przy udziale firmy, która zajmuje się rzeczywiście komunikacją a nie firmą która zajmuje się ponoć komunikacją ale na stronie ma ogłoszenie o zatrudnieniu budowlańców http://www.latocha.pl/ind...=text&id_art=56 , a nie kierowców, mechaników etc. Przyznacie sami że to żenada...
Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów albo widzeniu we wszystkim korupcji ale w kontekście firmy żony burmistrza (z którą on sam nie ma oczywiście zupełnie nic wspólnego) zajmującej się budowlanką oraz niektórymi w ostatnim czasie przetargami organizowanymi przez miasto będę się bardzo dokładnie przyglądał dalszym losom zarówno samego MZK jak również jego majątku (szczególnie działki)!

mieszkAnka - Nie 20 Lip, 2008 23:14

Działka nie stanowi majątku MZK, jest w użytkowaniu wieczystym, to jednak trochę coś innego niż akt własności.
Po co władzom miasta zachowanie kontroli nad spółką, skoro teraz mają pełną kontrolę i jej nie sprawują, tylko działają na szkodę nie refundując kupionych w firmie ulg i zwolnień i udają, że nie wiedzą o co chodzi?
Nie wiem po co ta cała prywatyzacja i kto ma na niej skorzystać, bo ci, którzy ją zainicjowali sprawiają wrażenie jakby też tego nie wiedzieli. W końcu przez półtora roku z okładem można było znaleźć czas, by spełnić swoje właścicielskie obowiązki. Więc można temat rozwałkować i na 1000 postów, a najistotniejsze pytania i tak pozostaną bez odpowiedzi. Hipotetyczna, ale i mocno uprawdopodobniona intencja, która towarzyszy tej operacji już padła na tym forum - to bodaj jedyny sposób na wymianę nielubianego, niechcianego zarządu spółki. Inne potencjalne motywacje można wykluczyć uzasadniając tę eliminację w racjonalny sposób.
A czy tu jest ktoś, kto wie to, czego my nie wiemy: czy szacowne grono powołane do ewentualnego wyboru lepszej od gorszej oferty już o tym zdecydowało?

witaszeczek - Pon 21 Lip, 2008 10:21

Prywatyzowac firme zeby zmienic jej zarzad? Osobiscie watpie. Sporo bylo czasu zeby zarzad wymienic i okazji tez na pewno nie brakowalo. A fakt ze tego nie zrobiono wskazuje na to ze zdawano sobie sprawe ze nie zarzad byl przyczyna zlej sytuacji spolki.
A co do dzialki to dzierzawa stanowi i tak duza wartosc sama w sobie i przeksztalcenie jej we wlasnosc tez nie stanowi wiekszego problemu.

Mr.Kłosik - Pią 25 Lip, 2008 14:37

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/4/5117

Cytat:
Latocha z Tczewa powiezie malborczyków

MALBORK. PUH Latocha wygrał bój o MZK z podsłupskim Nord Expressem. Zdaniem komisji oceniającej oferty inwestorów zainteresowanych malborską komunikacją, lepsza przyszłość czeka firmę komunalną pod okiem Tomasza Latochy, przedsiębiorcy spod Tczewa. To początek końca procesu prywatyzacji spółki.

- Zespół ds. prywatyzacji MZK przeprowadził analizę ofert, które wpłynęły. Na tym etapie do dalszych negocjacji wyłoniona została jedna firma: PUH Latocha – informuje Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Radni, którzy zostali oddelegowani do pracy w zespole są współtwórcami tej decyzji.
Tomasz Latocha zapowiada, że chce uruchomić całkiem nowe linie, traktując Malbork jako punkt centralny.
- Chcę także wprowadzić nowe rozkłady jazdy, skoordynowane z pociągami, by ułatwić życie pasażerom i zapewnić im dojazd do szkoły, do pracy, do urzędu. Na pewno w MZK trzeba wymieć tabor, bo obecny jest zbyt stary. Autobusy muszą być nowoczesne i zróżnicowane, a więc i mniejsze, i większe. Małe na tych liniach, gdzie jest niewielu pasażerów, bo wiadomo, że mniejsze koszty utrzymania umożliwią większą częstotliwość kursowania – prezentuje swoją koncepcję Tomasz Latocha, właściciel PUH Latocha z Wielgłów k. Tczewa.
Wybór dokonany przez komisję oznacza, że do tego ostatecznego etapu nie zakwalifikował się Nord Express sp. z o.o. w Dębnicy Kaszubskiej, który również walczył o udziały w malborskiej spółce komunalnej.
- Drugą firmę pozostawiono w tzw. „poczekalni”, na wypadek niepowodzenia negocjacji – mówi burmistrz. - Na tym etapie rozmów mówienie o podjęciu ostatecznej decyzji jest zbyt wczesne, ponieważ czekają nas jeszcze negocjacje i procedura legislacyjna.
Wciąż nie wiadomo, na jakiej zasadzie przeprowadzona zostanie prywatyzacja. Ostateczny głos w tej sprawie będzie jednak miała Rada Miasta. Zapytaliśmy burmistrza o alternatywne rozwiązanie. Bo jeśli inwestor w procesie prywatyzacji nie zostałby wyłoniony, to co dalej z MZK? Na jednym z publicznych spotkań burmistrz mówił o potrzebie poniesienia nakładów na dokapitalizowanie i doinwestowanie spółki z miejskiej kasy. Czy taki projekt jest już gotowy?
- Mówienie o innych rozwiązaniach jest zdecydowanie przedwczesne i byłoby szkodliwe dla całego procesu – uważa Andrzej Rychłowski. - Zarówno ja, jak i - z tego co wiem również radni pracujący w zespole, mamy wielkie nadzieje związane z tym procesem. Z mojej wiedzy wynika, że także załoga zakładu pokłada w prywatyzacji duże nadzieje. Myślę, iż mieszkańcy również chcą firmy, która podniesie jakość usług komunikacyjnych, odnowi tabor czy postawi nowe wiaty przystankowe, które mają szansę pojawić się w naszym mieście.

Autor: Anna Szade
Źródło: Gazeta Malborska

StormChaser - Pią 25 Lip, 2008 17:53

Mam nadzieję, że podczas negocjacji padnie pytanie o gwarancję finansowania zamierzeń wymiany autobusów, bez względu na to kto ostatecznie obejmie MZK, jakiś kapitał musi mieć na początek i to raczej nie mały.
cubek - Sob 26 Lip, 2008 16:57

witaszeczek napisał/a:
Prywatyzowac firme zeby zmienic jej zarzad? Osobiscie watpie. Sporo bylo czasu zeby zarzad wymienic i okazji tez na pewno nie brakowalo. A fakt ze tego nie zrobiono wskazuje na to ze zdawano sobie sprawe ze nie zarzad byl przyczyna zlej sytuacji spolki.
A co do dzialki to dzierzawa stanowi i tak duza wartosc sama w sobie i przeksztalcenie jej we wlasnosc tez nie stanowi wiekszego problemu.


Uważam, że prywatyzacja MZK jest potrzebna tylko należy to przeprowadzić wg wszystkich cywilizowanych norm prawnych, w dodatku Zgromadzenie Wspólników powinno zawsze dbać o majątek firmy a nietylko w momencie jego sprzedaży,a Zarząd? ... koń by tego wszystkiego nie wytrzymał a co dopiero ludzie, uważam,za honorowe zachowanie z Państwa strony! czy za późno ? czas pokaże,może tą decyzją uratujecie rozgrabienie firmy.

cynik75 - Nie 27 Lip, 2008 10:58

Jesli ktos uwaza, że wyrażanie swojego zdania na jakiś temat i znajomość tematu to lobbing, to naprawdę współczuję miernoty intelektualnej. Osobiście wolałabym aby w moim mieście jeździły nowoczesne autokary z firmy dużej i stabilnej. Nie mam nic przeciwko jakiemukolwiek przedsiębiorcy komunikacyjnemu - po prostu myślę i piszę - po to jest to forum. Mam prawo wyrażać swoje zdanie, a Malbork już miał negatywne doświadczenia z prywatyzacjami mienia komunalnego. Teraz czytam, że burmistrz Rychłowski oświadczył o wyborze oferty pana Latochy. Ja mam trzy pytania do pana burmistrza:
1. Jaką kwotę zaoferował Pan Latocha za MZK?
2. Co zdecydowało, że oferta przedsiębiorcy zajmującego się przewozem busami była lepsza od przedsiębiorcy wożącego pasażerów autobusami?
3. Na jaką kwotę oszacowano majątek MZK?

mieszkAnka - Nie 27 Lip, 2008 11:03

To Pan Burmistrz Miasta Malborka odpowie: tajemnica negocjacji, warunki ewentualnej umowy z inwestorem będą znane dopiero po zakończeniu rozmów. Ale to normalna praktyka, to samo było przy okazji sprzedaży udziałów PEC. Z tą drobną różnicą, że przystępując do procesu prywatyzacji "ciepła", radni określili przynajmniej ile udziałów chcą zbyć. Tu właściwie nie ma żadnych sprecyzowanych oczekiwań. Wolna amerykanka. Może chodzi o to, by trudniej nam było patrzeć władzy na ręce? Bo jak porównać oferty, gdy już wszystko będzie jasne, skoro nie ma kryteriów?
StormChaser - Wto 29 Lip, 2008 11:44

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/4/5173
Cytat:
Zarząd Miejskiego Zakładu Komunikacji podał się do dymisji

MALBORK. Jak się dowiedzieliśmy, wczoraj miało odbyć się nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Wspólników MZK w Malborku sp. z o.o. Burmistrz, sprawujący nadzór właścicielski nad firmą, miał mianować nowy zarząd, bo prezes Andrzej Zawisza i wiceprezes Bożena Krajewska podali się do dymisji.


Dlaczego zarząd MZK zrezygnował z dalszego kierowania spółką?
- Nie chcę komentować tej decyzji, ale proszę mi wierzyć, że jest przemyślana – usłyszeliśmy od Andrzeja Zawiszy, który do ubiegłego czwartku wraz z Bożeną Krajewską zasiadał w zarządzie firmy.
- Jeśli chodzi o członków zarządu, to dwoje podało się do dymisji argumentując to sprawami osobistymi. Dymisja została przyjęta. W najbliższym czasie podjęta zostanie decyzja, kto do czasu ewentualnego wyłonienia nowego właściciela będzie pełnił funkcje prezesa – tłumaczy Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka.
Według naszych informacji, nowy prezes “autobusów” miał zostać wybrany wczoraj.
(...)

Autor: Anna Szade Źródło: Gazeta Malborska

cynik75 - Wto 29 Lip, 2008 15:37

Tak to wygląda, jakby burmistrzowi właśnie o to chodziło. Przecież skoro proces prywatyzacji jest już w końcowej fazie, nie powinien jeszcze przyjmować dymisji dyrekcji zakładu. To trochę dziwne podejście - robić takie zamieszanie.
StormChaser - Wto 29 Lip, 2008 16:10

cynik75 napisał/a:
To trochę dziwne podejście - robić takie zamieszanie.
a może powoła się nowy Zarząd na miesiąc, dwa ... A potem odprawy się da ...
konto_usunięte - Wto 29 Lip, 2008 20:30

Ciekawe co się stanie z taborem autobusowym....
Mr.Kłosik - Czw 31 Lip, 2008 09:02

http://www.malbork.naszem...nia/881074.html

Cytat:
Nord Express w Malborku nie sprywatyzuje MZK? Trwają rozmowy z Latochą

Zespół ds. prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji zdecydował: to z Przedsiębiorstwem Usługowo-Handlowym Latocha spod Tczewa miasto będzie prowadzić dalsze rozmowy na temat sprzedaży komunalnej firmy przewozowej. Przepuszczając Latochę do ostatniej już rundy negocjacji, zespół złożony z urzędników, radnych i przedstawicieli MZK powiedział "stop" drugiemu chętnemu, który złożył ofertę prywatyzacyjną - Nord Expressowi z Dębnicy Kaszubskiej k. Słupska. Ten większy i bardziej znany przewoźnik pozostaje na liście rezerwowej.

Treść rozmów o prywatyzacji MZK nie jest przekazywana do publicznej wiadomości. Miasto zasłania się tajemnicą negocjacyjną. Udało nam się ustalić, że PUH Latocha wygrał z Nord Expressem walkę o ostatni etap procedury prywatyzacyjnej dzięki "konkretnym propozycjom". Zdaniem jednego z członków zespołu ds. prywatyzacji, oferta słupskiej firmy była z kolei "enigmatyczna".

- Nasza propozycja była konkretna - zapewnia jednak Piotr Rachwalski, prezes Nord Expressu. - Chcieliśmy zrobić z Malborka perełkę, gdzie widać by było, jak skutecznie może funkcjonować komunikacja miejska.

Nord Express przedstawił kilka wariantów prywatyzacji. Żaden najwyraźniej nie zyskał akceptacji. Słupski przewoźnik może teraz tylko obserwować sytuację i liczyć na fiasko negocjacji PUH Latocha z miastem i załogą MZK. Ale rywal chyba nie dopuszcza do siebie myśli o swojej klęsce. W poniedziałek odbyły się już nawet jego pierwsze negocjacje z przedstawicielami związków zawodowych w MZK. - Nie chcę podawać szczegółów rozmów, ale uważam, że wszystko jest na dobrej drodze. Na pewno osiągniemy porozumienie, nie chcę przeciągać tego w nieskończoność, bo prywatyzacja zakładu jest niezbędna. W sierpniu powinniśmy zakończyć wszystkie rozmowy - mówi Tomasz Latocha.

Ostatecznie zgodę na sprzedaż miejskiego przewoźnika będzie musiała wyrazić Rada Miasta. Prawdopodobnie taka uchwała trafi na wrześniową sesję. Wtedy okaże się, na jakiej zasadzie miałoby dojść do zbycia udziałów MZK i jakie skutki prywatyzacja będzie miała dla pasażerów. Ci ostatni żywo interesują się sprawą, bo teraz korzystają z wielu pozaustawowych ulg na przejazdy. Jednym z warunków prywatyzacji ma być ich zachowanie.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

witaszeczek - Pią 01 Sie, 2008 15:32

Cytat:
W poniedziałek odbyły się już nawet jego pierwsze negocjacje z przedstawicielami związków zawodowych w MZK. - Nie chcę podawać szczegółów rozmów, ale uważam, że wszystko jest na dobrej drodze. Na pewno osiągniemy porozumienie, nie chcę przeciągać tego w nieskończoność, bo prywatyzacja zakładu jest niezbędna.


no no... polecam poczytanie opini do artykułu: http://www.malbork.naszem.../881074_40.html

załoga wręcz szaleje z entuzjazmu...

cynik75 - Wto 05 Sie, 2008 13:35

Opinii, jak i samego tekstu na tej stronie już nie ma. Czyżby miłościwie nam panujący burmistrz obraził się? Bo prawie wszystkie komentarze byly mało pochlebne dla wyboru Pana Burmistrza...
StormChaser - Wto 05 Sie, 2008 13:58

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/4/5294
Cytat:
Świeżym okiem nowego prezesa na stare problemy

MALBORK. Kazimierz Zbigniew Orzech został nowym szefem Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o. Wiceprezesem została Małgorzata Zemlik, od 16 lat związana z przedsiębiorstwem. Zmiany personalne w kierownictwie spółki były konieczne po rezygnacji dotychczasowego zarządu.

Pracownicy MZK od poniedziałku obserwują pracę nowego prezesa. Na razie podchodzą do Kazimierza Zbigniewa Orzecha z pewnym dystansem.
- Ale wrogości nie widzę – powiedział nam nowy szef MZK, po kilku godzinach od oficjalnego przyjęcia obowiązków.
Nie da się ukryć, że to ciężkie chwile dla wszystkich: spółka jest w trakcie prywatyzacji, być może za moment zapadnie decyzja o jej przekształceniu i wprowadzeniu inwestora. Przypomnijmy, że pierwszeństwo w negocjacjach otrzymało PUH Latocha, co dodatkowo zaniepokoiło załogę. Nastroje w spółce są rozgrzane do czerwoności, pojawiła się nawet zapowiedź referendum, w którym pracownicy MZK chcieli się odnieść do decyzji zespołu negocjacyjnego. Część z nich niechętnie spogląda na potencjalnego inwestora.
- To trudny moment, ale mobilizuje mnie to do pracy – przyznaje Kazimierz Zbigniew Orzech. - Dla mnie to prawdziwe wyzwanie. Czas pokaże, czy dobrze zrobiłem przyjmując zaproszenie do kierowania spółką.
Jego kandydaturę rekomendował członkom rady nadzorczej MZK burmistrz, zaproponował także Małgorzatę Zemlik na stanowisko wiceprezesa.
- Przedstawiając te kandydatury zakładałem sprawne funkcjonowanie dwuosobowego zarządu w osobach pana Orzecha, posiadającego duże doświadczenie w kierowaniu zespołami ludzkimi oraz pani Zemlik, która dobrze zna zakład, bo pracuje w nim od 16 lat. Myślę, że taki zarząd ma szansę dobrze poprowadzić firmę w tym trudnym momencie przekształceń. Pan Orzech jest osobą z zewnątrz, obecnie mieszkańcem Elbląga. Myślę, że taka osoba, patrząca zupełnie „świeżym” okiem, będzie MZK potrzebna i pożyteczna – mówi Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Uprzedzając ewentualne spekulacje od razu zaznaczam, że Kazimierza Zbigniewa Orzecha poznałem kilka dni przed udzieleniem rekomendacji – zastrzega.

(...)

Autor: (AMS) Źródło: Gazeta Malborska

Mr.Kłosik - Wto 05 Sie, 2008 22:56

Feuchtwangen napisał/a:
Pan Orzech jest osobą z zewnątrz, obecnie mieszkańcem Elbląga.

To po co biorą takiego człowieka który nie mieszka w Malborku a przede wszystkim nie zna sytuacji MZK od początku pojawienia się problemu zadłużenia zakładu oraz dla pracowników jest to osoba obca
Moim zdaniem powinna to być osoba od początku zawodowo związana z MZK

StormChaser - Sro 06 Sie, 2008 07:45

Dlaczego wogóle obsadzać te stanowiska na parę miesięcy, nie można było powierzyć obowiązków...
konto_usunięte - Sro 06 Sie, 2008 20:07

Feuchtwangen napisał/a:
Dlaczego wogóle obsadzać te stanowiska na parę miesięcy, nie można było powierzyć obowiązków...


Umowa o prace, stosowna pensja, moze moj-twoj znajomy, potem odprawa, nie rozumiem po co pytacie po co?
Jest gdzies watek o wplywach pewnego banku i powiazaniach z wladza...

...a nie mogli dac tego pana od lotniska z trojmiasta??? :hahaha:

Co za miasto....

Anowi - Sro 06 Sie, 2008 22:29

Oj..wyzłośliwiasz się :-P

Nowego prezesa MZK wybrała Rada Nadzorcza tejże spółki w składzie: (za BIP-em)
Grzegorz Chmura - Przewodniczący Rady Nadzorczej
Zbigniew Dackiewicz - Wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej
Lilia Radomska - Sekretarz Rady Nadzorczej

Chyba aktualny skład :?:

Jestem bardzo ciekawa, co znaczy, że go WYBRALI. Wybiera się
z kilku - choćby dwóch - kandydatur. I czym się wyróżnia ten Pan?

Piszę bez podtekstów :peace: , jestem ciekawa człowieka, który
nastał w trudnym momencie dla zakładu..

A tak poza tym, na tym samym BIP-ie wciąż

Zarząd Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o.
Andrzej Zawisza - Prezes Zarządu
Bożena Krajewska - Wiceprezes Zarządu


a podali się do dymisji.....

konto_usunięte - Czw 07 Sie, 2008 20:17

Anowi napisał/a:
I czym się wyróżnia ten Pan?


To ty mi powiedz czym :hihi: W Malborku nikt nie wie czym....

StormChaser - Pią 08 Sie, 2008 08:36

http://malbork.naszemiast...nia/884441.html
Cytat:
Trwa procedura prywatyzacyjna Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku. Załoga twardo negocjuje zapisy pakietu socjalnego z PUH Latocha

Załoga MZK sp. z o.o. w Malborku żyje w niepewności o swój los. Stan ten wywołuje trwająca procedura, która zmierza do prywatyzacji firmy. Co prawda wiadomo, komu miasto planuje sprzedać komunalnego przewoźnika - mianowicie firmie Latocha. Ale niepewność załogi wynika z faktu, że nie wie ona, jakie warunki pracy i płacy zapewni jej potencjalny inwestor.


Od dwóch tygodni trwają rozmowy związków zawodowych z właścicielem PUH Latocha, ale wielkiego optymizmu wśród pracowników nie ma. Dla części z nich ciągle niezrozumiałe jest posadzenie na "ławce rezerwowych" słupskiego Nord Expressu. Fiaskiem na razie kończą się rozmowy PUH Latocha i załogi o zapisach w pakiecie socjalnym. Głównymi kwestiami spornymi są płace i okresy wypowiedzenia. Burmistrz Malborka apeluje o spokój i cierpliwość, a nowy prezes MZK (od tygodnia na stanowisku) w trudnym okresie ma za zadanie sprawnie kierować spółką...

Teoretycznie PUH Latocha spod Tczewa ma największe szanse na przejęcie od miasta komunalnej spółki przewozowej, bo został wybrany do decydującej tury rozmów przez zespół ds. prywatyzacji, złożony z urzędników i radnych miejskich oraz przedstawicieli załogi. Teoretycznie, bo najpierw czeka go przeprawa z pracownikami MZK w sprawie pakietu socjalnego. Póki co, potencjalny inwestor i załoga nie doszli do porozumienia. Przed dwoma dniami część pracowników zapoznało się z propozycją PUH Latocha. Optymizmu nie było...

- Załoga jest zbulwersowana zapisami, które zaproponował pan Latocha - mówi Jerzy Kopias, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej RP, działającego w MZK. - Niestety, nie wiadomo, kiedy nastąpi kolejne spotkanie, bo inwestor spotyka się z nami, gdy pasuje jemu i jego pani prawnik, która jest z Krakowa, a nie, kiedy my chcemy. Załoga cały czas pyta się mnie, dlaczego nie rozmawiamy z Nord Expressem. Takie są reakcje w firmie.

Przypomnijmy, że miejski zespół ds. prywatyzacji umieścił słupski Nord Express na liście rezerwowej.
Do burmistrza echo nastrojów w MZK na pewno dochodzi.

- Myślę, że załodze zależy przede wszystkim na wyłonieniu firmy, która zapewni jak najlepsze funkcjonowanie zakładu w przyszłości - mówi Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Dzisiaj wyłonienie takiej firmy i wynegocjowanie jak najlepszych warunków spoczywa w rękach członków zespołu ds. prywatyzacji, moich oraz - na etapie głosowania - radnych miejskich. Najlepszym klimatem do negocjacji i podjęcia ostatecznej decyzji jest spokój. Szukanie sensacji i zaostrzanie nastrojów nie służy temu procesowi.

Wiadomo, że sprawami spornymi w negocjacjach między związkami zawodowymi MZK a PUH Latocha są zapisy dotyczące płac i okresu ochronnego pracowników. Dotarły do nas informacje mówiące o tym, że pracowników stawia się pod murem, sugerując, że w przypadku braku porozumienia z przyszłym inwestorem w MZK może pojawić się likwidator...

W takich burzliwych czasach dla miejskiej spółki jej nowym prezesem został Zbigniew Orzech, a wiceprezesem Małgorzata Zemlik. Dla niego to pierwsze zawodowe doświadczenie w branży komunikacyjnej, dla niej - kontynuacja pracy w zakładzie, w którym jest już 16 lat.

- Myślę, że taki zarząd ma szansę dobrze poprowadzić firmę w trudnym momencie przekształceń. Pan Orzech jest osobą z zewnątrz, obecnie mieszkańcem Elbląga. Myślę, że taka osoba, patrząca zupełnie "świeżym" okiem, będzie MZK potrzebna i pożyteczna - twierdzi Rychłowski. - Uprzedzając ewentualne spekulacje, od razu zaznaczam, że pana Orzecha poznałem kilka dni przed powołaniem go przez radę nadzorczą do nowego składu zarządu MZK. Zarówno prezes, jak i wiceprezes zarządu wypełniają obowiązki na mocy powołania, a nie stosunku pracy, w związku z czym przy zakończeniu pełnienia przez nich tych funkcji nie powstanie konieczność wypłacenia odpraw.

Odpraw nie otrzyma także były zarząd, który podał się do dymisji. - Obowiązują tylko okresy wypowiedzenia: miesiąc dla byłego prezesa, trzy miesiące dla byłej wiceprezes - wyjaśnia burmistrz.
Nowy szef MZK traktuje nową pracę "jako pewnego rodzaju wyzwanie".

- Otrzymałem zadanie zarządzania spółką znajdującą się w niełatwej sytuacji i wykonam je najlepiej, jak potrafię - tłumaczy. Dodaje też, iż zdaje sobie sprawę, że jego przygoda z MZK nie musi trwać długo: - Nigdy nie traktowałem funkcji zarządzającej jako czegoś na zawsze. Zawsze odnajdywałem się w formie pracy zadaniowej. Teraz najważniejsze dla mnie będzie zadbać o dobre funkcjonowanie przewoźnika. Zbliża się wrzesień, więc istotne jest zapewnienie młodzieży dogodnego dojazdu do szkół.


O prezesie słów kilka

Kazimierz Zbigniew Orzech (na co dzień używa drugiego imienia) ma 52 lata, obecnie mieszka w Elblągu. Młodość spędził w Dzierzgoniu, z malborskiego dworca dojeżdżał do Technikum Łączności w Gdańsku. Z Malborkiem miał też kontakt, będąc kuratorem oświaty. Jest magistrem ekonomii, ukończył studia podyplomowe na kierunkach: ubezpieczenia na życie, informatyka, pedagogika. Brał udział w kursach i szkoleniach m.in.: studium menedżerskie, zarządzanie zasobami ludzkimi, zarządzanie finansami, rozwiązywanie problemów i negocjacje.
Był kanclerzem i wykładowcą w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Elblągu, pełnił funkcje prezesa w spółce Elman w Elblągu oraz Centrum Informatycznym Helix Sp. z o.o. w Elblągu. Był dyrektorem inspektoratów PZU Życie SA w Olsztynie i Elblągu.
Nieobce są mu też prawa rządzące samorządami. W latach 1990-1994 piastował bowiem funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Elblągu. Do tamtejszego samorządu dostał się też w kadencji 1998-2002, był radnym.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

cubek - Pon 11 Sie, 2008 08:37

Feuchtwangen napisał/a:
http://malbork.naszemiasto.pl/wydarzenia/884441.html
Cytat:



O prezesie słów kilka

Kazimierz Zbigniew Orzech (na co dzień używa drugiego imienia) ma 52 lata, obecnie mieszka w Elblągu. Młodość spędził w Dzierzgoniu, z malborskiego dworca dojeżdżał do Technikum Łączności w Gdańsku. Z Malborkiem miał też kontakt, będąc kuratorem oświaty. Jest magistrem ekonomii, ukończył studia podyplomowe na kierunkach: ubezpieczenia na życie, informatyka, pedagogika. Brał udział w kursach i szkoleniach m.in.: studium menedżerskie, zarządzanie zasobami ludzkimi, zarządzanie finansami, rozwiązywanie problemów i negocjacje.
Był kanclerzem i wykładowcą w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Elblągu, pełnił funkcje prezesa w spółce Elman w Elblągu oraz Centrum Informatycznym Helix Sp. z o.o. w Elblągu. Był dyrektorem inspektoratów PZU Życie SA w Olsztynie i Elblągu.
Nieobce są mu też prawa rządzące samorządami. W latach 1990-1994 piastował bowiem funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Elblągu. Do tamtejszego samorządu dostał się też w kadencji 1998-2002, był radnym.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki


brakuje mi tylko do jakiej partii należy ten Pan i wszystko będzie już jasne :-)
Czytając predyspozycje to obiektywnie można stwierdzić: zarządzanie TAK, komunikacja pasażerska 3x NIE
czyżbym się mylił ???
:nook:

StormChaser - Pią 22 Sie, 2008 08:17

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/9/5551
Cytat:
Protest załogi MZK: nie sprzedawajcie naszego zakładu!

MALBORK. Sześćdziesięciu pracowników Miejskiego Zakładu Komunikacji podpisało się pod petycją adresowaną do malborskich radnych. Załoga, która rozmawia z potencjalnym inwestorem o poprywatyzacyjnej przyszłości, apeluje o nie wyrażanie zgody na sprzedaż miejskiej spółki.

Wedle naszych informacji, do wczoraj pracownicy MZK mieli zdecydować, czy podpiszą porozumienie w sprawie pakietu ochrony praw pracowniczych z Tomaszem Latochą, który ma największe szanse na objęcie udziałów MZK.
- Burmistrz powiedział nam, że albo uzgodnimy do 19 sierpnia pakiet socjalny, albo sprzeda firmę bez niego – mówił podczas spotkania załogi Jerzy Kopias, szef działającego w spółce Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej, jeden z negocjatorów pakietu.
Okazuje się, że brak porozumienia z przyszłym inwestorem nie będzie przeszkodą dla prywatyzacji. Reguluje to Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 20 grudnia 2004 w sprawie szczegółowego trybu zbywania akcji Skarbu Państwa.
- Rozporządzenie stanowi, iż przedmiotem rokowań jest między innymi pakiet ochrony praw pracowniczych, ale nie znaczy to, że w razie nieuzyskania porozumienia między inwestorem a reprezentacją załogi, podpisanie umowy prywatyzacyjnej jest niemożliwe – dowiedzieliśmy się od Zygmunta Jerzmanowskiego z Business Lex - Kancelaria Radcy Prawnego Zygmunta Jerzmanowskiego w Poznaniu, która obsługuje procesy przekształceń i prywatyzacji.

Ta sytuacja może oznaczać, że w przyszłości pasażerów miejskich autobusów będą obsługiwali niezadowoleni pracownicy. Wciąż nie wiadomo, czy pozwolą oni związkowcom, którzy w ich imieniu prowadzą rozmowy o warunkach pracy i płacy po prywatyzacji, na podpisanie porozumienia z wybranym inwestorem. PUH Latocha proponuje m.in. trzyletni okres gwarancji zatrudnienia dla obecnej załogi. Jeśli będzie zmieniał liczbę pracowników, to każdy ze zwalnianych co miesiąc otrzyma odszkodowanie w wysokości 30 proc. zarobków do końca okresu ochronnego. Związkowcy chcieliby także podnieść wysokość odszkodowania. Załoga zgłasza też inny problem.
- To oznacza, że nie będziemy otrzymywać “kuroniówki” jeśli zarejestrujemy się w urzędzie pracy, bo nie można mieć żadnych dochodów, by dostać zasiłek – martwią się pracownicy. - To powinno być jednorazowe odszkodowanie – uważają.
Jeśli dojdzie do prywatyzacji, inaczej kalkulowane byłyby także wynagrodzenia, będące sumą trzech składników: stawki zasadniczej, 5-procentowej premii i tzw. wysługi, w wysokości 0,5 proc. za każdy rok przepracowany w MZK, która jednak nie mogłaby przekroczyć 20 proc. Do tego PUH Latocha proponuje 20-procentową premię uznaniową. Za to kierowcy musieliby liczyć się z ograniczeniem prowizji za sprzedane w autobusach bilety do 2 proc. Tyle tylko, że inwestor chciałby znacząco, bo aż pięciokrotnie, zwiększyć liczbę obsługiwanych w ten sposób pasażerów. I wprowadzić kasy fiskalne.
- Czyli musielibyśmy sprzedawać jakieś 50 biletów na godzinę. To kiedy byśmy jeździli – skrytykowali pomysł kierowcy.
Dlatego załoga taką ofertę pakietu socjalnego odrzuca.
Więcej w bieżącym wydaniu “Gazety Malborskiej”.

Autor: Anna Szade Źródło: Gazeta Malborska


Cytat:
I wprowadzić kasy fiskalne.
- Co funkcjonuje w podmiejskich przewozach, nie sprawdza się w miejskich - Latocha w tych ostatnich doświadczenie nie ma, takiego inwestora wybrano...
StormChaser - Pią 22 Sie, 2008 08:23

Latocha mógłby się pokazać w mieście i okolicy jeszcze przed ostatecznymi decyzjami w sprawie MZK http://www.marienburg.pl/viewtopic.php?t=4104 czemu nie chce?
cynik75 - Pią 22 Sie, 2008 09:30
Temat postu: Nord Express
Na tzw. liście rezerwowej jest firma Nord Express, którą preferują pracownicy MZK. Dlaczego, wobec problemów z Latochą, nie zaprosić do negocjacji z załogą tej firmy?
StormChaser - Pią 22 Sie, 2008 10:20

Nurtuje mnie jedno pytanie... czy nowy właściciel pozwoli by miasto nie dopłacało do ulg tyle ile powinno? Wątpię, a jak rozumiem to w kwestii refundacji ulg leży główna przyczyna stanu MZK. Chyba że przyczyna leży gdzie indziej. Skoro refundacja miałaby być znów pełna to po co MZK wogóle sprzedawać?
Ciekawie jest w naszym mieście, ciekawie, na wodotryski jest, na dziwne ronda w dziwnych miejscach też jest, na wodę nie ma, na autobusy nie ma, na remonty zabytków nie ma, tych nie ma można więcej

Anowi - Pią 22 Sie, 2008 12:43

Latocha zadowoli się ryczałtem od miasta, nie żąda całej kwoty wyrównania za tych paseżerów, którzy korzystaja z ulg nadanych przez RM.
cynik75 - Pią 22 Sie, 2008 13:05

Ale coś za coś. Jeśli chce tylko ryczałt, to będzie musiał gdzieś poszukać oszczędności - albo potnie kursy albo zredukuje zatrudnienie. Raczej nie wyobrażam sobie sytuacji, że radni odbierają nadane ulgi na przejazdy ;-)
konto_usunięte - Pią 22 Sie, 2008 13:06

Feuchtwangen napisał/a:
Ciekawie jest w naszym mieście, ciekawie, na wodotryski jest, na dziwne ronda w dziwnych miejscach też jest, na wodę nie ma, na autobusy nie ma, na remonty zabytków nie ma, tych nie ma można więcej


Bo miasto ma być dla turystów, a nie dla mieszkańców... w myśl hasła POprawnego
"...by żyło im się lepiej"

cubek - Sro 27 Sie, 2008 14:37

Azaziz napisał/a:
Bo miasto ma być dla turystów, a nie dla mieszkańców... w myśl hasła POprawnego
"...by żyło im się lepiej"

no właśnie im... i wcisnął burmistrz ex-komendanta Straży Miejskiej(niedawnego gościa forum) na stołek do MZK, tylko jak pamiętam (bez złośliwości) na tym etacie potrzebne jest też... prawo jazdy !

konto_usunięte - Sro 27 Sie, 2008 17:19

cubek napisał/a:
i wcisnął burmistrz ex-komendanta Straży Miejskiej(niedawnego gościa forum) na stołek do MZK

:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

IDEALNY KANDYDAT NA KAŻDE STANOWISKO :clap:

karVVan - Sro 27 Sie, 2008 17:42

Nalezy POwinszowac i POklaskac!!!! :clap:
I takich ludzi wlasnie POtrzeba :hahaha:

punky51 - Sro 27 Sie, 2008 21:06
Temat postu: no nie
znowu gratulacje :hihi:
Anowi - Czw 28 Sie, 2008 18:49

Nie wiem, czy prawko jest potrzebne, ale z pewnością
znajomość przepisów, jeśli ma być specjalistą ds kadr :lol:

karVVan - Czw 28 Sie, 2008 19:18

Ohh..a ja myslalem,ze chodzi o kierowce autobusu :-P
Anowi - Czw 28 Sie, 2008 20:43

Niech nas ręka boska broni :mrgreen:
StormChaser - Czw 04 Wrz, 2008 09:30

http://malbork.naszemiast...nia/893860.html
Cytat:
Załoga malborskiego Miejskiego Zakładku Komunikacji rozmawia z potencjalnym inwestorem - tarcia o pakiet socjalny

Trwa proces prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. PUH Latocha z Wielgłów (pow. tczewski) - inwestor wybrany przez miasto do decydujących rozmów - ciągle nie może dojść do porozumienia z załogą MZK. Zno-wu przesunięto termin podpisania tzw. pakietu socjalnego, uzgadnianego przez przedstawicieli pracowników i potencjalnego nowego właściciela.


Pierwszy termin dojścia do porozumienia między Latochą a załogą malborski magistrat wyznaczył na 5 sierpnia, potem na połowę poprzedniego miesiąca. Ostatecznie wczoraj obie strony miały złożyć podpisy pod dokumentami, ale i tym razem termin się zmienił - na połowę września.

- Został przesunięty ze względów prawnych. W pakiecie socjalnym były zapisy, które nie powinny się tam znaleźć - wyjaśnia tajemniczo Jerzy Kopias, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej RP. - Załoga jest na bieżąco informowana na temat naszych ustaleń. Nic więcej nie mogę powiedzieć.

Udało się nam nieoficjalnie ustalić, że najważniejsze punkty pakietu zostały już uzgodnione, m.in. dotyczący okresu ochronnego pracowników, który rzekomo ma wynieść 2,5 roku.

W sprawie trwającego od wielu tygodni procesu prywatyzacyjnego nikt nie udziela konkretnych odpowiedzi, zasłaniając się tajemnicą handlową. Nie wiadomo nawet, kiedy cała procedura się zakończy. Wcześniej zapowiadano, że być może we wrześniu. Trzeba podkreślić, że wpływu na ten termin nie mają przedłużające się rozmowy PUH Latocha z załogą. Kwestie pakietu socjalnego to jedno, a umowa zbycia udziałów miasta w MZK - to drugie. - Nie mogę komentować przebiegu rozmów. One cały czas trwają - mówi Tomasz Latocha.

MZK został wystawiony na sprzedaż, bo z roku na rok generował straty. Wynikały ze zbyt dużych ulg biletowych dla mieszkańców, które ustalił samorząd poprzedniej kadencji. Miasto nie przekazywało spółce odpowiednio wysokich dotacji, by załatać dziurę w jej budżecie.

Burmistrz wielokrotnie mówił, że za proces prywatyzacji odpowiada on, zespół ds. prywatyzacji oraz Rada Miasta.

- Dobre działanie spółki w perspektywie wielu lat jest według nas najważniejsze dla mieszkańców i to jest naszym celem - mówi Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

StormChaser - Czw 11 Wrz, 2008 14:11

Odchodząc od zagadnienia czy załodze będzie dobrze czy nie...
Prezesie! 17 Marca jest przejezdna od kilku dni! Co z zawieszoną 2 i pokręconą 12?!
Oficjalna przyczyna zmian zniknęła więc... Prezes nie z Malborka, po Malborku nie jeździ, to chyba nie wie, a powiedzieć nie ma komu...

konto_usunięte - Czw 11 Wrz, 2008 21:22

Feuchtwangen napisał/a:
Oficjalna przyczyna zmian zniknęła więc... Prezes nie z Malborka, po Malborku nie jeździ, to chyba nie wie, a powiedzieć nie ma komu.


No ale, że niby to ma być dla ludzi? :hihi: Oj tam, jeszcze autobusy będą rondo niszczyć i asfalt wycierać

punky51 - Pią 12 Wrz, 2008 19:52

o jej za bolalo :hihi:
witaszeczek - Wto 16 Wrz, 2008 09:37

A tak poważnie to ktoś ma wiedzę jak idą negocjacje? Czy mają zamiar tak przesówać termin ich zakończenia w nieskończoność...?
cubek - Sro 17 Wrz, 2008 01:10

to z forumMZK z ...naszej klasy, zdumiewające, jak walczy załoga, przypomina mi to jednak "walkę z wiatrakami ",szacunek dla tych ludzi, bo także uważam, że niedługo będziemy pisać o MZK w czasie przeszłym :(
argus - Sro 17 Wrz, 2008 07:49

MZK jest klasycznym przykładem jak pracownicy mogą przyczynić się do unicestwienia firmy. Przecież to związki zawodowe (czytaj ... kilku oszołomów) w MZK walcząc przez wiele lat z dyrektorem Zawiszą o Bóg wiec co zaprowadziło firmę na skraj bankructwa. Oczywiście gwoździem do trumny był brak dotacji ze strony miasta ale kto dopłacałby do przedsiębiorstwa, które nie ma żadnej prespektywy, jest wewnętrznie skłócone i degradowane przez załogę.
Więc uderzczie się w pierś panowie związkowcy i troche więcej samokrytyki.

Anowi - Sro 17 Wrz, 2008 15:56

Argus, a jakieś konkrety?
Jak garstka oszołomów doprowadziła, wg Ciebie,
przedsiębiorstwo na skraj bankructwa?
Przykłady? Będę wdzięczna :)

Moim zdaniem decydujący był właśnie brak wypłaty utraconych pieniędzy.
Zamiast ok 2,5 mln zł, MZK dostawał coś ponad 1 mln.
Mogę się mylić... :peace:

StormChaser - Wto 23 Wrz, 2008 11:00

http://malbork.naszemiast...nia/901038.html
Cytat:
Jeśli nie prywatyzacja, to upadłość malborskiego Miejskiego Zakładu Komunikacji?

Wszystko wskazuje na to, że dobiegają końca negocjacje miasta z przewoźnikiem, który jest zainteresowany prywatyzacją Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. O szczegółach rozmów z PUH Latocha, wybranym do decydującej fazy rokowań, burmistrz ma poinformować w tym tygodniu przewodniczących komisji stałych Rady Miasta.


Do tej pory rozmowy urzędu z Latochą odbywały się za "zamkniętymi drzwiami". Magistrat tłumaczył to tajemnicą negocjacji. Podczas spotkania z szefami komisji Rady Miasta po raz pierwszy zostaną przedstawione szczegółowe punkty umowy pomiędzy PUH Latocha z Wielgłów koło Subków a Urzędem Miasta.
Kwestią, która bardzo malborczyków interesuje, jest dostępność usług komunikacyjnych po prywatyzacji. Burmistrz Andrzej Rychłowski uspokaja, że pasażerowie nie ucierpią na sprzedaży miejskiej spółki. Już dziś wiadomo, że zostaną wprowadzone zmiany w połączeniach autobusowych w mieście. Będzie to - jak zapowiada burmistrz - zmiana na lepsze, bo częstotliwość kursów będzie zwiększona.

- W planie jest wprowadzenie nowych kursów oraz dodatkowo nowych tras kursowania autobusów - mówi Andrzej Rychłowski.

Nowy właściciel wymieni tabor miejskiej komunikacji, ponieważ pojazdy, które dziś obsługują trasy, są już wiekowe. Najstarsze mają po 13 lat. Jakie autobusy wprowadzi inwestor? Wie to sam zainteresowany, wie burmistrz, ale mieszkańcy jeszcze się nie dowiedzą, bo... to tajemnica negocjacji.

Co na pewno zainteresuje pasażerów, to fakt, że ulgi na przejazdy, które dziś obowiązują, pozostaną bez zmian. Trzeba przypomnieć, że to właśnie mnogość ulg wpędziła MZK w kłopoty, a dokładnie niewystarczająca przez całe lata ich refundacja przewoźnikowi z budżetu miasta.

Burmistrz tłumaczy, że jeśli nie dojdzie do prywatyzacji, wówczas pozostanie postawienie zakładu w stan upadłości. W tak złej jest kondycji. O tym, czy MZK zostanie sprzedany firmie Latocha, zdecydują miejscy radni podczas głosowania na sesji. Nie wiadomo, czy ta sprawa znajdzie się w porządku obrad najbliższego posiedzenia - na początku października.

Kamila Bucholz - POLSKA Dziennik Bałtycki

Cytat:
Co na pewno zainteresuje pasażerów, to fakt, że ulgi na przejazdy, które dziś obowiązują, pozostaną bez zmian.
- wnioskując z tego miasto zacznie przekazywać refundację w 100%, czemu teraz tego nie robi?
Cytat:
Burmistrz tłumaczy, że jeśli nie dojdzie do prywatyzacji, wówczas pozostanie postawienie zakładu w stan upadłości.
- a i tak miasto w jakis sposób będzie musiało się wywiązać ze swojego ustawowego obowiązku w zakresie komunikacji publicznej.
Dlaczego więc tak usilnie burmistrz dąży do sprzedaży spółki, czy nie można zastosować modelu wybrnięcia z kłopotów zastosowanego przez powiat wobec szpitala? Dlaczego lekką ręką dofinansowuje się ZGKiM, drugą reką spychając MZK w kierunku bankructwa?

Anowi - Wto 23 Wrz, 2008 16:26

Sprzeda MZK za np 10 mln - tak palnęłam.
Jeśli nowy właściciel żąda całości refundacji - ok 3 mln zł, to te 10 podzieli się na 3 lata i kłopot z głowy.
Mało tego, jeszcze następna kadencja skorzysta.
Będzie nowy burmistrz, niech się martwi skąd potem brac kasę.
Ale..
Może tak być, że miasto będzie płacić zryczałtowaną refundację, np 1,5 mln.
Reszta w domyśle.
Zaznaczam, że tylko tak sobie dywaguję 8-)

Mr.Kłosik - Wto 23 Wrz, 2008 16:57

Feuchtwangen napisał/a:
to tajemnica negocjacji

Tak w ogóle ta prywatyzacja jest tajemnicą, sprzedają MZK aby poprawić komfort jazdy pasażerom to powinni jawnie mówić; to jest dla nas mieszkańców a nie dla burmistrza żeby on tylko wiedział

cubek - Wto 23 Wrz, 2008 20:41

Mr.Kłosik napisał/a:
Tak w ogóle ta prywatyzacja jest tajemnicą, sprzedają MZK aby poprawić komfort jazdy pasażerom to powinni jawnie mówić; to jest dla nas mieszkańców a nie dla burmistrza żeby on tylko wiedział

Nawet na wiejskim targu /z pełnym szacunkiem/ kiedy kupujący wybiera...konia to może mu nawet zajrzeć w zęby, a poważnie,bo rzeczywiście sposób w jaki sprzedaje się miejskie mienie jest żenujące,dlaczego do tej pory inwestor nie zaprezentował swojej floty mieszkańcom ? dlaczego radni właśnie teraz myślą o zniesieniu ulg i o podwyżkach biletów? a gdzie była rada nadzorcza,która nie informowała o bankructwie MZK burmistrza?ooj czuć swojski zapach / związany raczej z wspomnianym... koniem/

StormChaser - Wto 23 Wrz, 2008 20:48

cubek napisał/a:
inwestor nie zaprezentował swojej floty mieszkańcom ?
Codziennie widzę w Tczewie oto i ona (ze strony firmy Latocha), innych i większych nie widziałem
vonplauen - Wto 23 Wrz, 2008 20:49

Cytat:

Nowy właściciel wymieni tabor miejskiej komunikacji, ponieważ pojazdy, które dziś obsługują trasy, są już wiekowe. Najstarsze mają po 13 lat.

Tu się chyba jakaś nieścisłość wkradła.Prędzej po 23.

StormChaser - Wto 23 Wrz, 2008 20:50

Może chodziło o najmłodsze?
vonplauen - Wto 23 Wrz, 2008 20:57

Raczej też nie,bo Scanie kupili w 1998 r.,a były wtedy chyba całkowicie nowe.
StormChaser - Wto 23 Wrz, 2008 20:59

No to 10,a wcześniej to od 1994 kupiono raptem 3 Jelcze reszta jest starsza, lub z n-tej ręki
StormChaser - Sro 24 Wrz, 2008 15:18

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/15/5975
Cytat:
Prywatyzacja albo upadłość – trzeciej drogi nie ma dla malborskich 'autobusów'

MALBORK. Załoga MZK jest załamana z powodu nieuchronnej zmiany właściciela, przed którą stoi. Negocjacje, które mają zakończyć się prywatyzacją tej miejskiej spółki, są już na ukończeniu. Czy będzie lepiej, jak zapowiada burmistrz?


Użytkownicy portalu nasza-klasa.pl od kilku dni mogą oglądać “nekrolog” zamieszczony przez jednego z internautów. “Z żalem zawiadamiamy, że po niewłaściwym procesie prywatyzacyjnym, na oczach wszystkich mieszkańców już wkrótce skończy żywot kolejny malborski zakład, MZK” widnieje na tej symbolicznej klepsydrze.
- Myślę i wykorzystuję wszystkie środki, po to ażeby nie sprzedali NASZEJ FIRMY – informuje użytkownik portalu.
Załoga od dawna nie kryje niechęci do inwestora, który został wybrany na ewentualnego nabywcę Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o. Owszem, pracownicy zdają sobie sprawę z konieczności prywatyzacji, jednak nie zgadzają się na sprzedaż firmy PUH Latocha. Czy włodarz, którzy zainicjował cały proces, bierze pod uwagę tę opinię?
- Gdybyśmy mieli funkcjonować w kategoriach chęci albo niechęci, do doprowadzi nas to do tego, co mamy teraz w MZK, czyli do krytycznej sytuacji jeśli chodzi o funkcjonowanie spółki – uważa Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka, któremu pokazaliśmy “nekrolog” z naszej-klasy.pl. - Można wprost powiedzieć, że firmie grozi upadłość i to w najbliższym czasie. Nie chciałbym być sarkastyczny, ale do tego doprowadziły poprzednie zarządy, ale także, przed czym nie można uciekać, polityka miasta. Pośrednio jednak i załoga, która eskalowała żądania.
Zdaniem głowy miasta, malborski przewoźnik jest już prawie trupem.
- Nawet jeśli miasto dofinansowywałoby tę spółkę olbrzymimi kwotami, to przy tej strukturze organizacyjnej byłoby to pompowanie pieniędzy w studnię i nic więcej. Więc nie ma innej drogi niż prywatyzacja – podkreśla Andrzej Rychłowski.
Burmistrz ma żal do władz spółki, że nie sięgnęła np. po refundację z Urzędu Marszałkowskiego przysługującą przewoźnikom obsługującym linie regionalne.
- Absolutnie nikt z tego przez lata nie korzystał. Już tutaj są olbrzymie pieniądze, które spółka utraciła – wytyka.
Według nieoficjalnych informacji, radni mogą zgodzić się na sprzedaż MZK jeszcze w październiku. Pytani o zdanie samorządowcy są raczej “za” prywatyzacją, widząc w niej przede wszystkim ratunek dla spółki. W każdym razie, jeszcze w tym tygodniu rajcy mają zapoznać się z projektem umowy prywatyzacyjnej.
- Uzgadniane są jeszcze kosmetyczne zapisy techniczne. W zasadzie jest ona wynegocjowana – przyznaje włodarz. - To były długie i bardzo trudne rozmowy, poufne, stąd niewiele informacji do tej pory przedostawało się do prasy.
Dużo bardziej skomplikowane były spotkania Tomasza Latochy, właściciela PUH Latocha, z przedstawicielami załogi dotyczące pakietu socjalnego. Reprezentacja pracowników, czyli dwóch szefów związków zawodowych działających w MZK, zdawała sobie sprawę, że znalazła się pod ścianą. Z jednej strony była olbrzymia presja ze strony właściciela, czyli burmistrza, z drugiej – oczekiwania koleżanek i kolegów z firmy, którzy chcieli jak najlepszych warunków pracy i płacy, które ma im zapewnić przyszły pracodawca.
- Pakiet socjalny został podpisany, ale nie ma się z czego cieszyć, bo ten nasz podpis został wymuszony sytuacją ekonomiczną zakładu. Lepszego dokumentu nie udało się nam wynegocjować – uważa Jerzy Kopias, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej, który działa w MZK. - Mam nadzieję, że nie zrobiliśmy błędu.
Ta umowa z nowym właścicielem ma obowiązywać przez dwa i pół roku od prywatyzacji i uzgodnienia regulaminów, m.in. płacowego, co ma nastąpić już po sprzedaży udziałów spółki. Jedną z gwarancji dla pracowników jest zapis o utrzymaniu obecnego stanu zatrudnienia przez kolejnych 30 miesięcy od finalizacji transakcji. Jeśli jednak pracodawca chciałby odchudzić załogę, będzie musiał wypłacić zwalnianym odprawę w wysokości tylu pensji, ile brakuje do wspomnianych 30 miesięcy. I to w ciągu trzech miesięcy od rozwiązania umowy o pracę.
Niestety, nie dowiedzieliśmy się, co o sprawie sądzi Tomasz Latocha, właściciel PUH Latocha, bo przedsiębiorca odmówił jakikolwiek informacji na temat prywatyzacji MZK.

Autor: A.S. Źródło: Gazeta Malborska

StormChaser - Sob 27 Wrz, 2008 22:33

Szanowni radni nawet podnosili temat widoczności z okien...
cubek - Nie 28 Wrz, 2008 13:18

Feuchtwangen napisał/a:
Szanowni radni nawet podnosili temat widoczności z okien...

tak podniosą w czwartek na sesji... sprzedaż MZK i wtedy busy bardzo widoczne wyjadą na miasto...

konto_usunięte - Pon 29 Wrz, 2008 21:28

Cytat:
Szanowni radni nawet podnosili temat widoczności z okien...


Tia, starali się pokazać, że niby ich to obchodzi, podobno burmistrza też....

StormChaser - Czw 02 Paź, 2008 10:39

http://malbork.naszemiast...nia/904855.html
Cytat:
Zgoda na sprzedaż malborskiego MZK? Radni pochylą się nad autobusami

2 października rozstrzygną się losy Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku. Rada Miasta podczas sesji zadecyduje o tym, czy sprywatyzować tę przewozową firmę, obecnie w stu procentach należącą do samorządu. Wiele wskazuje na to, że uchwała w tej sprawie zostanie podjęta, a tym samym burmistrz miasta będzie miał otwartą drogę do podpisania umowy sprzedaży miejskiej spółki prywatnemu inwestorowi.


Od kilku miesięcy specjalny zespół ds. przeprowadzenia prywatyzacji MZK rozmawia o zbyciu komunalnego przewoźnika z Przedsiębiorstwem Usługowo-Handlowym Latocha z podtczewskich Wielgłów. Wiele tygodni trwały negocjacje tegoż inwestora z przedstawicielami związków zawodowych działających w zakładzie, które zakończyły się podpisaniem pakietu socjalnego. Choć projekty uchwał na dzisiejszą sesję nie wskazują przyszłego nabywcy wszystkich udziałów w miejskiej spółce, to trudno sobie wyobrazić, by kontrahentem była inna firma niż PUH Latocha. Pojawiają się jednak głosy, które wprowadzają trochę niepewności.

Przypomnijmy, że zespół ds. prywatyzacji wybrał firmę spod Tczewa jako tę, z którą w pierwszej kolejności będą prowadzone negocjacje. Na liście rezerwowej znalazł się Nord Express Sp. z o.o. ze Słupska. Okazuje się, że przedstawiciele tej spółki również mają być obecni podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Miasta.

- Zaprosiłem przedstawicieli tej firmy, bo przecież może się okazać, że jej oferta będzie korzystniejsza dla miasta. Może będą chcieli ją przedstawić podczas posiedzenia - mówi Arkadiusz Mroczkowski, przewodniczący Rady Miasta. - Uchwała, którą dziś podejmiemy, nie kończy procesu prywatyzacyjnego. Dopiero po niej burmistrz będzie mógł podpisać umowę na sprzedaż MZK. Ja, jako radny, nie wiem, która firma złoży lepszą ofertę. Jestem przekonany natomiast, że burmistrz wybierze najkorzystniejszą dla miasta. Będzie za to odpowiadał przed Radą Miasta i mieszkańcami.

Niezależnie od tego, która spółka ostatecznie będzie prowadziła działalność przewozową na terenie Malborka, wiadomo już, na jakich zasadach dojdzie do prywatyzacji MZK.

Majątek spółki (baza oraz tabor i wszelki sprzęt) został, jak się dowiedzieliśmy, wyceniony na 3,2 mln zł. Tyle zapłaci miastu przyszły inwestor.

Zapewnienie mieszkańcom transportu jest zadaniem własnym gminy i z tego tytułu Urząd Miasta będzie rokrocznie wypłacał prywatnemu przewoźnikowi 1,7 mln zł. W tej kwocie jest m.in. dotacja za utrzymanie pozaustawowych ulg, z których obecnie korzystają pasażerowie.

Nieoficjalnie wiadomo, że PUH Latocha (jeśli kupi udziały) zobowiązuje się do wprowadzenia na trasy od razu sześciu nowych autobusów, a łącznie ośmiu w całym przyszłym roku, co ma spowodować obniżenie średniej wieku taboru do 8 lat.

Umowa między miastem a inwestorem ma być podpisana na 8 lat. A rozpoczęcie działalności planowane jest na 1 stycznia 2009 r.

Prywatyzacja MZK będzie miała bezpośredni wpływ nie tylko na malborczyków. Obecnie przewoźnik prowadzi działalność pozamiejską. Obsługuje też gminę wiejską Malbork, Nowy Staw, Stare Pole, a także samorządy z powiatu sztumskiego: Sztum i Stary Targ. Dzisiaj Rada Miasta rozwiąże porozumienia z tymi gminami. Wymienione samorządy będą musiały podpisać umowy już z nowym przewoźnikiem.

Tyle będą kosztowały bilety

Choć nie wiadomo jeszcze, kto sprywatyzuje MZK, znany jest cykl kształtowania się maksymalnych cen biletów. Uchwali je dziś Rada Miasta Malborka. W przyszłym roku będą utrzymane ceny obecne, czyli 1,8 zł za bilet cały i 90 gr za ulgowy. W 2010 r. cena biletu normalnego nie będzie mogła być wyższa niż 2 zł. Potem, do 2016 roku, będzie drożał maksymalnie o 10 gr rocznie.
Celem tej uchwały jest zabezpieczenie interesów mieszkańców.
Dla porównania, pasażerowie komunikacji miejskiej w Elblągu płacą obecnie 2 zł za bilet cały i 1 zł za ulgowy.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

Anowi - Czw 02 Paź, 2008 11:17

Feuchtwangen napisał/a:
- Zaprosiłem przedstawicieli tej firmy, bo przecież może się okazać, że jej oferta będzie korzystniejsza dla miasta. Może będą chcieli ją przedstawić podczas posiedzenia - mówi Arkadiusz Mroczkowski, przewodniczący Rady Miasta. - Uchwała, którą dziś podejmiemy, nie kończy procesu prywatyzacyjnego. Dopiero po niej burmistrz będzie mógł podpisać umowę na sprzedaż MZK. Ja, jako radny, nie wiem, która firma złoży lepszą ofertę. Jestem przekonany natomiast, że burmistrz wybierze najkorzystniejszą dla miasta. Będzie za to odpowiadał przed Radą Miasta i mieszkańcami.


Ja tu czegoś nie rozumiem.
Myślałam, że OBIE firmy przedstawiły oferty wcześniej. Po co były rokowania?
Przecież juz wybrano korzystniejszą ofertę...

Naprawdę nie rozumiem, w czym rzecz :shock:

Anowi - Czw 02 Paź, 2008 11:24

A może w TYM tkwi tajemnica?

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/15/6101

Cytat:
Przyszłość MZK w rękach... przegranego inwestora?

MALBORK. Podsłupski Nord Express zapowiada, że przyjrzy się dokładnie procedurze prywatyzacyjnej miejskiej spółki. Jeśli dopatrzy się nieprawidłowości, nie wyklucza zablokowania sprzedaży udziałów MZK.

Nord Express był jedną z dwóch firm zainteresowanych malborskim rynkiem usług transportowych. Ale musiał ustąpić pierwszeństwa PUH Latocha, bo negocjatorzy uznali, że ta oferta jest korzystniejsza. Podsłupska spółka od lipca czekała na zaproszenie do rozmów na ławce rezerwowych. Z tym większym zaskoczeniem przyjęła informację, że w najbliższy czwartek malborscy radni mają zająć stanowisko w sprawie sprzedaży udziałów Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o.
- Ponieśliśmy koszty, przeszliśmy do ostatniego etapu prywatyzacji, jednakże nawet się z nami nie spotkano, nie wysłano żadnego pisma, a teraz dowiaduję się, że
procedurę już zakończono – nie kryje zdziwienia Piotr Rachwalski, prezes Nord Express sp. z o.o. Jego zdaniem, to dość niepoważne podejście do inwestorów, dlatego firma zapowiada, że chce poznać kulisy prywatyzacji.
- Jesteśmy w tej sprawie stroną, więc miasto będzie musiało udostępnić nam
wszystkie dokumenty i ustalenia – twierdzi Piotr Rachwalski. - Nasi prawnicy dokładnie przeanalizują zapisy wszelkich dokumentów prywatyzacyjnych MZK i w razie potrzeby podejmiemy stosowne kroki prawne, z powiadomieniem prokuratury i zakwestionowaniem decyzji radnych w Samorządowym Kolegium Odwoławczym włącznie. O swoich wnioskach poinformujemy także opinie publiczną.

(Anna Szade) Gazeta Malborska

StormChaser - Czw 02 Paź, 2008 14:49

Ojojoj ktos podważa dogmat o nieomylności... Herezja :!: :hihi:
konto_usunięte - Czw 02 Paź, 2008 19:29

Bluźniercy!!!! Jak można? Najwyższy nieomylne jaśnie nam panujący nie popełnia błędów :hihi:

Tajemnicą poliszynela było, że Latocha jest tak cudowny, że aż jedyny.
Anowi - Pan Mroczkowski się trochę zagalopował w swojej wypowiedzi, jako główny człowiek od głosowania "za" i "ustalania" powiedział trochę za wiele :hihi:

Anowi - Pią 03 Paź, 2008 14:25

Przewodniczący RM rzeczywiście się zagalopował.
Podczas sesji Nord Express został jedynie poproszony o
odniesienie się do słów, które padły w rozmowie z dziennikarką GM.
Powyżej przytoczyłam http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/15/6101
Nic więcej.
Ech...

cubek - Nie 05 Paź, 2008 15:39

Przy okazji sprzedaży MZK i będąc na ostatniej sesji, nasuwa mi się /znowu/pytanie : kogo my wybraliśmy? :nook: moja dobra rada dla wszystkich mieszkańców, ażeby zanim za 2 lata pójdą do urn , poszli i zobaczyli i usłyszeli tą żenadę i bełkot ! / i wcale nie chodzi mi o dykcję mówców/ TYLKO o merytorykę a przede wszystkim o logikę wypowiedzianych myśli !.... bo Pan kazał, bo trzeba sprzedać MZK, za 3 mln zł na raty... gdzie same grunty są droższe, dla mnie nominacja do ABSURDU ROKU ! :kij:
StormChaser - Pon 06 Paź, 2008 09:53

http://malbork.naszemiast...nia/906257.html
Cytat:
Autobusy malborskiego MZK idą pod młotek. Nord Express grozi podjęciem kroków prawnych

Miejski Zakład Komunikacji w Malborku może zostać sprzedany prywatnemu inwestorowi - taką decyzję podjęła Rada Miasta. Wraz ze zgodą na zbycie 100 procent udziałów w komunalnej spółce przewozowej samorządowcy podjęli uchwały, mówiące o zasadach funkcjonowania komunikacji po prywatyzacji.
Rada zgodziła się na sprzedaż miejskiego majątku w atmosferze sporu o formę procedury prywatyzacyjnej.


Piotr Rachwalski, prezes Nord Expressu ze Słupska, jednej z firm zainteresowanych zakupem MZK, oświadczył, że podejmie kroki prawne w celu wyjaśnienia, czy procedura zbycia udziałów MZK jest poprawna. Zagroził interwencjami w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, a nawet w prokuraturze. Jego zdaniem, kryteria wyboru ofert od potencjalnych inwestorów były niejasne; poza tym, nie wszyscy radni, którzy w imieniu mieszkańców decydują o losach Miejskiego Zakładu Komunikacji, mieli okazję zapoznać się z propozycją przedstawioną przez jego firmę.

Zapowiedzi prezesa Nord Expressu nie wywarły wrażenia na burmistrzu Malborka.

- Jeśli wie pan o jakichś nieprawidłowościach, to ma pan obowiązek udać się do prokuratury - odpowiadał burmistrz Andrzej Rychłowski.

Forma negocjacji dotyczących sprzedaży udziałów miejskiego przewoźnika wywoływała pytania radnych. Przypominano ubiegłoroczną prywatyzację Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, kiedy to cała Rada Miasta miała bezpośredni wpływ na procedurę zbywania udziałów. W przypadku MZK rozmowy prowadził specjalnie powołany zespół, w którym pracowało tylko kilku rajców. - Tryb w sprawie PEC był właściwszy - uważa radny Dariusz Kostrzewa.

- Taka forma procedury prywatyzacyjnej trwałaby znacznie dłużej, a my nie możemy czekać z rozwiązaniem problemów MZK - twierdzi burmistrz.

Tymi problemami są coroczne straty finansowe ponoszone przez przewoźnika.

Choć sam proces prywatyzacyjny jeszcze się nie skończył, bo to stanie się dopiero w momencie podpisania umowy między miastem a wybranym inwestorem, wszystko wskazuje na to, że majątek MZK zakupi Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe Latocha z podtczewskich Wielgłów. Oferta tej firmy została wybrana jako najkorzystniejsza przez zespół ds. prywatyzacji. Od kilku miesięcy trwały negocjacje miasta z tym inwestorem. Nord Express trafił wówczas na listę rezerwową, ale jego przedstawiciele nie tracą nadziei, że jeszcze zostaną poproszeni do rozmów.

- Uważam, że radni powinni poznać także naszą ofertę - mówi Piotr Rachwalski. - Zamierzam wysłać ją do nich, by się z nią zapoznali.

Co dalej z MZK

Choć uchwały podjęte przez Radę Miasta nie mówią wprost o tym, która firma zakupi udziały w MZK, to wymieniają zapisy, jakie znajdą się w umowie sprzedaży zakładu.
Prywatny inwestor zapłaci za spółkę 3,2 mln zł. Miasto będzie mu płaciło 1,7 mln zł rocznie (przez osiem lat) za realizowanie swojego zadania własnego, jakim jest zapewnienie transportu publicznego. W zamian utrzymane zostaną wszystkie linie i kursy, a także obowiązujące obecnie ulgi. Uchwalono też maksymalne ceny biletów na najbliższe lata. W 2009 roku bilet normalny ma kosztować 1,80 zł, a ulgowy 90 gr (tak jak obecnie). W roku 2010 mieszkańcy zapłacą za bilet normalny maksymalnie 2 zł, a potem, z roku na rok, o 10 gr drożej. W 2009 rozpocznie się wymiana taboru. Najpierw na ulicach Malborka pojawi się sześć nowych autobusów niskopodłogowych. Do 2012 r. średnia wieku taboru nie może być większa niż osiem lat.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki


Czyli zostanie utrzymany obecny status quo, z polepszeniem jedynie taboru, ale też nie wiemy czy nowy będzie busik czy autobus. Firma Latocha w transporcie miejskim doświadczenia nie ma żadnego uczyć się będzie w Malborku. 1,7 mln - z tabel dołączonych do uchwały RM, takiej kasy MZK od miasta nie widziało nigdy.

StormChaser - Pon 06 Paź, 2008 14:50

http://malbork.naszemiast...821_903994.html
Komentarze na naszym mieście...
3,2 mln zł tyle zapłaci Latocha
3,4 mln zł tyle Latocha wykasuje miasto Malbork w ciągu dwóch lat + wpływy z biletów, wynajmu, stacji obsługi + wpływy z gmin Nowy Staw, Stare Pole, Malbork, Sztum, Stary Targ i Urzędu Marszałkowskiego

Mr.Kłosik - Pon 06 Paź, 2008 19:04

Feuchtwangen napisał/a:
Najpierw na ulicach Malborka pojawi się sześć nowych autobusów niskopodłogowych.

Nowych w sensie nowo wyprodukowanych czy nowych w taborze - używanych kupionych z zagranicy.

StormChaser - Pon 06 Paź, 2008 20:53

Mr.Kłosik napisał/a:
Feuchtwangen napisał/a:
Najpierw na ulicach Malborka pojawi się sześć nowych autobusów niskopodłogowych.

Nowych w sensie nowo wyprodukowanych czy nowych w taborze - używanych kupionych z zagranicy.
latocha może też przerejestrować własne niby busy w wieku 0-3 lat, nie wyda ani zeta a warunek spełni.
StormChaser - Pią 10 Paź, 2008 08:20

http://malbork.naszemiast...nia/907937.html
Cytat:
Malborscy radni dali burmistrzowi "zielone światło" do sprzedania MZK. Teraz czas na wybór nowego właściciela

Miejski Zakład Komunikacji w Malborku może zostać sprzedany prywatnemu inwestorowi. Rada Miasta zgodziła się na zbycie 100 proc. udziałów spółki przewozowej. Przeciwny temu był tylko radny Krzysztof Grylak. Dwóch innych rajców - Dariusz Kostrzewa i Zdzisław Leszczyński - wstrzymało się od głosu.


Znaczna większość RM uznała, że MZK nie może dalej funkcjonować w obecnej formie właścicielskiej. W ciągu ostatnich 8 lat wydatki miasta na komunikację miejską wyniosły ok. 13 mln zł, a firma notowała co roku kilkaset tysięcy złotych straty.

Radny Grylak swój sprzeciw argumentował niewłaściwym, jego zdaniem, pomysłem sprzedaży gruntu, na którym stoi baza MZK. Radni Leszczyński i Kostrzewa uznali z kolei, że forma procedury prywatyzacyjnej obrana przez Urząd Miasta jest nie najlepsza. Przypominali proces prywatyzacyjny Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, podczas którego RM miała do końca bezpośredni wpływ na wybór oferty i zasady sprzedaży miejskiego majątku. - Tryb w sprawie PEC był właściwszy - mówił radny Kostrzewa.

Tym razem decyduje specjalnie powołany zespół, który rekomenduje najlepsze, jego zdaniem, rozwiązanie burmistrzowi. Uwagi do takiej formy prywatyzacji ma Piotr Rachwalski, prezes słupskiej firmy Nord Express, która w całym procesie znalazła się na rezerwowej liście negocjacyjnej. Przedstawiciel Nord Expressu miał zastrzeżenia m.in. do niekonkretnych oczekiwań miasta i braku jasnych kryteriów wyboru danego inwestora do dalszych negocjacji. Zapowiedział podjęcie kroków prawnych, które mają wyjaśnić, czy doszło do nieprawidłowości podczas procedury prywatyzacyjnej.

Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka, nie przejął się sugestiami i zapowiedział nawet, że miasto też może wystąpić na drogę prawną, jeśli próby blokowania prywatyzacji przyniosą samorządowi straty finansowe.

Radny Leszczyński sugerował, żeby dać jeszcze jedną szansę MZK w obecnej formie właścicielskiej. Zauważył też, że choć projekty uchwał nie wskazują, kto kupi miejską spółkę, to w prezentacji multimedialnej, przedstawionej na sesji, a dotyczącej głównych zasad sprzedaży przewoźnika, mowa była tylko o PUH Latocha z podtczewskich Wielgłów. Oferta tej firmy była wybrana jako najkorzystniejsza przez zespół ds. prywatyzacji i z nią miasto od kilku miesięcy negocjuje.

Podczas sesji pokazano nawet harmonogram inwestycji wykazujący, jakie zakupy i prace poczyni nowa spółka. Wymieniono m.in. zakup nowych autobusów (do 2012 roku wiek taboru nie może być wyższy niż 8 lat, w 2009 roku na malborskich ulicach ma się pojawić sześć nowych niskopodłogowych autobusów) czy nawet... remont ogrodzenia bazy w 2014 roku. Inwestor ma zapłacić za MZK 3,2 mln zł. Z kolei miasto co roku będzie mu przekazywało 1,7 mln zł na finansowanie komunikacji.

- Komisja przygotowała tylko jeden wariant, ale burmistrz zadecyduje, co z tym zrobić dalej - tłumaczy radny Kazimierz Pietkiewicz. - W roku 2007 na działalność spółki przekazaliśmy 1,6 mln zł, a dodać trzeba jeszcze stratę w wysokości 1 mln zł.

Wartość zbywanego majątku też budziła pytania. Podobno Nord Express proponował miastu za 51 procent udziałów w spółce 3,7 mln zł, ale nie wiadomo, jakie były pozostałe warunki w proponowanej przez NE ofercie. Prezes słupskiej firmy ciągle liczy na pozytywny dla siebie obrót sprawy i zapowiedział wysłanie do radnych swojej oferty, by mogli się z nią zapoznać i porównać z konkurencyjną.

Do sprzedaży MZK namawiał radny Stanisław Berliński, który jako przykład podał całą historię przyczyn kłopotów finansowych przewoźnika oraz... głośne ostatnio dążenie do prywatyzacji polskich stoczni. - Patrząc na takie przykłady, jestem przekonany, że nasza decyzja jest słuszna - mówił Berliński.

MZK jeszcze nie został sprzedany, bo o tym zadecyduje burmistrz Malborka. Obiecał radnym, że przedstawi im treść wynegocjowanej umowy, zanim ją podpisze.

Nowy przewoźnik ma wjechać na trasy z początkiem 2009 r. Zostanie ogłoszony przetarg na wykonywanie transportu miejskiego, do którego będzie mogła przystąpić każda firma transportowa, ale nie ma się co oszukiwać, że odpowiednie możliwości sprzętowe i ludzkie będzie miał tylko nowy właściciel MZK.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

StormChaser - Pią 17 Paź, 2008 08:08

http://malbork.naszemiast...nia/910699.html
Cytat:
Zarzuty, sądy i autobusy

Nie opadają emocje wokół sprzedaży Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku. Po zgodzie Rady Miasta na zbycie 100 procent udziałów w spółce decydujące słowo należy teraz do burmistrza Malborka, który już zapowiedział, że zamierza zaakceptować rekomendację zespołu ds. prywatyzacji w kwestii inwestora. A tym samym nowym właścicielem MZK zostanie prawdopodobnie PUH Latocha z Wielgłów.


- Nie widzę powodów, żeby nie podpisać umowy z panem Latocha - potwierdza Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka.

Takie powody widzi z kolei Piotr Rachwalski, prezes firmy Nord Express ze Słupska, która również jest zainteresowana nabyciem udziałów w MZK, ale komisja ds. prywatyzacji zdecydowała, że NE trafiła na listę rezerwową. - Uważam, że ta procedura była co najmniej niedobra dla miasta, bo nie pozwalała na wybór najlepszej oferty - twierdzi Rachwalski.

To nie koniec różnic zdań między obu panami. Burmistrz Malborka ostro zareagował na pojawiające się w prasie informacje, jakoby NE zaproponował w swojej ofercie 3,7 mln zł za 51 procent udziałów w malborskim przewoźniku (PUH Latocha ma zapłacić za 100 procent udziałów w MZK 3,2 mln zł).

- Pan Rachwalski kłamie i robi to nieelegancko - odpowiada Rychłowski. - W złożonej ofercie nie ma mowy o tej kwocie.

Burmistrz kwestionuje też "jakość" oferty przedstawionej przez słupską firmę transportową.

- Konia z rzędem temu, kto stwierdzi, że coś z niej wynika, poza tym, że mają chęci analizować wszystko - mówi włodarz Malborka. - To działanie obliczone na emocje, jątrzenie.

Przypomnijmy, że prezes słupskiej firmy zapowiedział podjęcie kroków prawnych, które miałyby wykazać, że procedura prywatyzacyjna jest wadliwa. Zdania nie zmienia, ale musi się jeszcze wstrzymać.

- Spędziliśmy trochę czasu nad tym z radcą prawnym i na razie nie mamy czego kwestionować, badać. Póki co, musimy czekać na decyzję o wyborze oferty - mówi Rachwalski.

Burmistrz już po raz kolejny zapowiedział, że w przypadku zadziałania Nord Expressu na szkodę spółki i spowodowanie strat samorząd nie wyklucza wytoczenia sprawy sądowej.

Mieszkańców najbardziej interesuje jakość usług transportowych i przez ich pryzmat będą w przyszłości oceniać, czy prywatyzacja i wybór inwestora był słuszny. Usługi komunikacyjne będzie wykonywała w Malborku firma, która wygra przetarg na wykonywanie przewozów. I tu pojawia się niespodziewana zapowiedź...

- Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa w temacie przetargu i generalnie komunikacji w Malborku - twierdzi Piotr Rachwalski.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

StormChaser - Pią 31 Paź, 2008 20:19

http://malbork.naszemiast...nia/916481.html
Cytat:
Miejski Zakład Komunikacji w Malborku tuż przed sprzedażą

Urząd Miasta Malborka od kilku miesięcy negocjuje warunki umowy sprzedaży 100 procent udziałów MZK firmie Latocha z podtczewskich Wielgłów.

- W tej chwili dopracowujemy szczegóły umowy prywatyzacyjnej i myślę, że jeszcze w tym tygodniu ogłosimy przetarg - zapowiadał Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Do końca października chcemy także podpisać umowę wstępną. Natomiast w najbliższym czasie, po ostatecznym wypracowaniu treści umowy, zostanie ona przedstawiona radnym, tak aby każdy mógł się z nią zapoznać.

A to pozwoli samorządowcom na skontrolowanie zapisów umowy i sprawdzenie, czy interes mieszkańców Malborka zostanie odpowiednio zabezpieczony. Prywatyzacja MZK cały czas budzi emocje wśród niektórych malborczyków. Pytania dotyczą m.in. wartości spółki, którą - przypomnijmy - miasto chce sprzedać za ok. 3,2 mln zł.

Wycenę MZK zrobiła firma Doradca Consultans Ltd. Jak przekazał nam magistrat, zastosowała ona kilka metod wyceny majątku.

- Trzeba podkreślić, że każda z podanych wycen osobno, w oderwaniu od kontekstu pozostałych wartości, nie będzie stanowić rzeczywistej wartości, jaką spółka przedstawia dla potencjalnego inwestora - wyjaśnia Rychłowski. - Stąd mówienie o wartości nieruchomości bądź taboru należącego dziś do spółki ma się nijak do rzeczywistej jej wartości wynikającej również z takich czynników, jak rynek odbiorców usług MZK, zobowiązania finansowe spółki, możliwość osiągnięcia zysku w przyszłości czy ogólna sytuacja finansowa, która nie jest dobra.

Jedna z metod, opierająca się na tym, że wartość firmy wynika z korzyści finansowych, jakie właściciel może czerpać z tytułu prowadzenia działalności, wykazała, że spółka jest warta... minus 2,6 mln zł.

Wartość księgowa spółki, czyli suma wartości środków trwałych i obrotowych, to 2,6 mln zł. Według wyceny rynkowej, nieruchomości MZK są warte trochę ponad 1,5 mln zł, natomiast środki trwałe (maszyny, urządzenia, środki transportu i pozostałe środki trwałe) niewiele ponad 2 mln zł.

- Nam, obok ceny 3,2 mln zł, udało się wynegocjować to, co najważniejsze, czyli utrzymanie ulg dla mieszkańców, osób starszych, dzieci dojeżdżających do szkół oraz wymianę taboru, na którą inwestor poniesie kolejne niemałe wydatki - dodaje Andrzej Rychłowski. - Miasto przekazywać będzie inwestorowi refundację z tytułu udzielonych ulg w wysokości ustalonej przez przetarg, jednak nie większej niż 1,7 mln zł, a może i mniejszej. Natomiast mieszkańcy korzystać będą z usług komunikacyjnych świadczonych w zupełnie nowej jakości, nowych autobusów, wiat przystankowych i innych udogodnień.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

StormChaser - Sob 01 Lis, 2008 17:14

Czy sprzedaż z podstawionego samochodu osobowego można uznać jako sprzedaż przez kierowcę? Chyba nie, samochód stanowił punkt sprzedaży biletów, ogłaszany na stronie MZK, tylko dlaczego bilety sprzedawano w cenie tych nabywanych u kierowcy autobusu? W cenie 2 i 1 zł.
JacekB - Nie 02 Lis, 2008 11:14

Feuchtwangen napisał/a:
tylko dlaczego bilety sprzedawano w cenie tych nabywanych u kierowcy autobusu? W cenie 2 i 1 zł.


Może ze względów praktycznych, aby w tłoku nie chrzanić się z wydawaniem dziesięcio- i dwudziestogroszówek? :mrgreen:

cubek - Nie 02 Lis, 2008 12:29

Feuchtwangen napisał/a:
Czy sprzedaż z podstawionego samochodu osobowego można uznać jako sprzedaż przez kierowcę? Chyba nie, samochód stanowił punkt sprzedaży biletów, ogłaszany na stronie MZK, tylko dlaczego bilety sprzedawano w cenie tych nabywanych u kierowcy autobusu? W cenie 2 i 1 zł.


widocznie MZK się nie rozmienia na drobne, no i dobrze bo sprzedaż po takiej cenie okazała się wielkim udogodnieniem dla pasażerów,przy okazji w tematu MZK to proponuję konkretnie zagłębić się w egzotyczny proces prywatyzacji MZK, bo uważam , że tam są większe "kwiatki" niż polonez na cmentarzu

StormChaser - Nie 02 Lis, 2008 22:17

cubek napisał/a:
widocznie MZK się nie rozmienia na drobne, no i dobrze bo sprzedaż po takiej cenie okazała się wielkim udogodnieniem dla pasażerów,przy okazji w tematu MZK to proponuję konkretnie zagłębić się w egzotyczny proces prywatyzacji MZK, bo uważam , że tam są większe "kwiatki" niż polonez na cmentarzu
Znikoma szkodliwość... rozumiem, a kwiatki, porównałem kwotę z prywatyzacji z sumami z tego dokumentu http://bip.mzk.malbork.pl/?id=1294 zajmujące
Waldek.K - Pon 03 Lis, 2008 09:05

Kontrolerzy MZK sprawdzali bilety na przystanku przy cmentarzu. Ciekawostką jest, że robili to zanim autobus ruszył:) Niektórzy się burzyli ;)
StormChaser - Czw 06 Lis, 2008 18:49

Sprawa MZK w Malborku zdaje się być przesądzoną, UM ogłosił przetarg na świadczenie usług przewozowych w latach 2009 - 2016 http://www.bip.malbork.pl...1832&Itemid=103

Cytat:
O zamówienie publiczne mogą ubiegać się Wykonawcy, którzy nie podlegają wykluczeniu na
podstawie art. 24 ust 1 i 2 Ustawy.

ale jednocześnie...

musi wykazać się, że
Cytat:
c) bazą (tj. nieruchomością gruntową z infrastrukturą) umożliwiającą postój autobusów
wykorzystywanych do świadczenia usług (minimum 33 stanowiska postojowe)
a ponadto być wyposażona w co najmniej 1 stanowisko umożliwiające badanie stanu
technicznego autobusów oraz co najmniej 1 stanowisko umożliwiające ich bieżące
naprawy a także co najmniej 1 stanowisko umożliwiające mycie i czyszczenie
autobusów. Baza musi być usytuowana na terenie miasta Malborka lub w odległości
nie większej niż 5 km od granic administracyjnych miasta Malborka


Warunek w zasadzie logiczny, ale czy zgodny z prawem ZP skoro jest tylko jeden podmiot spełniający ten warunek? Z góry wiadomo kto wygra przetarg, to po co go organizować?

konto_usunięte - Czw 06 Lis, 2008 18:59

Feuchtwangen napisał/a:
to po co go organizować?


może dla NIKu? :hihi:

Kuglow - Czw 06 Lis, 2008 18:59

Feuchtwangen napisał/a:
UM ogłosił przetarg na świadczenie usług przewozowych w latach 2009 - 2016
Czegoś tu nie rozumiem,to jak to jest w końcu?Był przetarg wcześniej,czy go nie było?Latocha wygrał,czy nie?Wreszcie pytanie najważniejsze,czy my jesteśmy głupkami,czy ktoś z nas chce ich zrobić? :kij: :evil: :idont:
StormChaser - Czw 06 Lis, 2008 19:11

Cytat:
Wykonawca musi dysponować minimum 33 autobusami, w tym:
 min. 14 autobusami o długości nie mniejszej niż 10 m, przeznaczonymi do ruchu
miejskiego z drzwiami otwieranymi automatycznie;
 min. 11 autobusami niskopodłogowymi o długości nie mniejszej niż 10 m
przystosowanymi do przewożenia wózka inwalidzkiego lub dziecięcego,
przeznaczonymi do ruchu miejskiego z drzwiami otwieranymi automatycznie;


33 - tyle autobusów znajduje się na stanie MZK w Malborku na dzień 01.01.2008
http://www.mzk.malbork.pl...20%20oferty.pdf

Czy ten przetarg nie wydaje się być.... :?:

StormChaser - Czw 06 Lis, 2008 19:20

Kuglow napisał/a:
Czegoś tu nie rozumiem,to jak to jest w końcu?Był przetarg wcześniej,czy go nie było?Latocha wygrał,czy nie?
Z tego co wiem oficjalnie procedury prywatyzacyjnej jeszcze nie sfinalizowano, z pewnością nastąpi to wkrótce, gdyż ofertę w tym przetargu należy złożyć przed 16 grudnia, a przetarg dotyczy swiadczenia przewozów, a nie MZK
StormChaser - Czw 06 Lis, 2008 19:28

Cytat:
USTAWA

z dnia 29 stycznia 2004 r.

Prawo zamówień publicznych

Art. 7. 1. Zamawiający przygotowuje i przeprowadza postępowanie o udzielenie zamówienia w sposób zapewniający zachowanie uczciwej konkurencji oraz równe traktowanie wykonawców.

Art. 22. 2. Zamawiający nie może określać warunków udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą konkurencję.


Dz.U.06.164.1163
2006.10.27 zm. Dz.U.06.170.1217
2007.01.01 zm. Dz.U.06.227.1658
2007.04.11 zm. Dz.U.07.64.427
2007.05.26 zm. Dz.U.07.82.560
2007.06.11 zm. Dz.U.07.82.560
2007.10.12 zm. Dz.U.07.82.560

StormChaser - Pią 14 Lis, 2008 15:57

http://malbork.naszemiast...nia/921801.html
Cytat:
Malborski magistrat ogłosił przetarg na transport publiczny - cenę ma ustalić rynek

Kto będzie woził malborczyków po mieście do końca 2016 roku - to się okaże po rozstrzygnięciu przetargu na wykonywanie transportu publicznego w Malborku. Miasto ogłosiło konkurs w tym zakresie i czeka na chętne firmy przewozowe. Problem w tym, czy jakieś się zgłoszą. Warunki przetargu zostały tak skonstruowane, że oferent musi m.in. posiadać bazę w Malborku i tabor autobusów liczący minimum 33 pojazdy, każdy z nich nie starszy niż 15 lat. Na tę chwilę wymogi spełnia Miejski Zakład Komunikacji - który... za moment ma zmienić właściciela, więc jako spółka miejska długo nie świadczyłby usług transportu publicznego dla mieszkańców.


Według burmistrza, przy tworzeniu przetargu nie zostały naruszone zasady równej konkurencji.

- Z naszymi prawnikami analizowaliśmy warunki przetargu przez wiele dni. Nie z jednym mecenasem, lecz z kilkoma. I według tych wszystkich analiz przetarg nie pozostawia wątpliwości prawnych - mówi Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Nie ma takiego ograniczenia, że w przetargu nie może uczestniczyć inna firma. Wynajmie sobie bazę od jakiegoś podmiotu, bo nie mówi się o własności tego terenu. Co do pojazdów, to miasto ma prawo żądać wymaganej liczby autobusów, bo musi zapewnić obsługę istniejących linii. Jeśli chodzi o średnią wieku autobusów, to tu zabezpieczamy się w ten sposób, żeby w przetargu nie zgłosił się jakiś "graciarz", który wpuści na rynek zbyt stare pojazdy.
Takie, a nie inne ustalenie warunków przetargu ma ustrzec miasto - jak tłumaczy włodarz - przed przypadkowymi firmami przewozowymi. Otwarcie ofert nastąpi 16 grudnia. Do tego czasu mieszkańcom pozostaje więc wstrzymać oddech, bo nie wiedzą, kto będzie woził ich po mieście.

Przetarg - przetargiem, a właśnie o to, by wozić mieszkańców Malborka, czyli o tutejszy rynek komunikacji (czy też rynek transportu publicznego), stara się firma Latocha spod Tczewa w ramach trwającej procedury prywatyzacyjnej MZK. Przypomnijmy, że przedsiębiorstwo z Wielgłów w lipcu zostało zakwalifikowane do drugiej, decydującej tury rozmów z miastem. Na "ławkę rezerwowych" trafił podsłupski Nord Express. Obecnie miasto jest na etapie finalizowania warunków umowy z PUH Latocha.

- Są różne drobne niuanse, dotyczące zupełnie szczegółowych i może mało istotnych spraw, ale takich, które trzeba do końca uszczegółowić w umowie. W takiej umowie niuanse się liczą. Czasami jest to jedno słowo, zapis. Ale chcemy to do końca uszczegółowić - wyjaśnia Andrzej Rychłowski.
Niedawno burmistrz mówił o sesji nadzwyczajnej, jaka być może zostanie zwołana, aby na niej przedstawić radnym umowę sprzedaży MZK. W obecnym tygodniu dokument miał być już skończony, ze wszystkimi drobnymi szczegółami.

- Z tego względu nie ma już konieczności zwoływania nadzwyczajnej sesji. A umowa zostanie przedstawiona na posiedzeniu Rady Miasta w listopadzie. Komisje rady będą miały wystarczająco dużo czasu, aby się z nią zapoznać - mówi włodarz.

Sprawa MZK stanęła na sesji samorządu na początku października. Wówczas rada podjęła uchwałę o prywatyzacji, zezwalającą burmistrzowi na sprzedaż miejskiej spółki bez określenia, kto będzie nabywcą. W uchwale tej jest szereg zapisów, w tym jeden mówiący o tym, że miasto co roku będzie płacić 1,7 mln zł nowemu właścicielowi za wykonywanie transportu publicznego. I tu pojawia się zgrzyt między uchwałą a ogłoszonym przetargiem, bo w nim coroczną kwotę mają zaproponować firmy przewozowe, które zgłoszą się do konkursu. Czyli w jednym dokumencie dokładnie ustala się stawkę, w drugim - wręcz przeciwnie, choć cały czas dotyczy to tego samego: przewozów pasażerskich na terenie miasta.

- Właśnie po to jest przetarg, żeby ustalić cenę. Te 1,7 miliona zł to pewnego rodzaju ryczałt wynikający z opracowań na koniec 2006 roku, wykonany na podstawie zerowych biletów i badań sytuacji MZK. Te analizy mówiły za każdym razem, że dopłata powinna być na poziomie ponad 2 mln zł - mówi Andrzej Rychłowski. - My, zakładając działania prywatyzacyjne, lepszą organizację prywatnego inwestora, założyliśmy, że to będzie mniejsza kwota, wszystko na podstawie analizy. Natomiast jeśli jakaś firma spełni warunki przetargu i zaproponuje kwotę mniejszą, to my jesteśmy jak najbardziej "za". To rynek ustali cenę i przetarg jest tutaj końcowym elementem w tej sprawie.

Kamila Bucholz - POLSKA Dziennik Bałtycki


Cytat:
Nie ma takiego ograniczenia, że w przetargu nie może uczestniczyć inna firma. Wynajmie sobie bazę od jakiegoś podmiotu, bo nie mówi się o własności tego terenu.
- gdzie? Nie licząc JW... :hihi:


http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/4/6705
Cytat:
Monopol na kółkach?
MALBORK. Miejska spółka „na wydaniu”, czyli MZK będący w przededniu prywatyzacji, ma otrzymać w wianie ośmioletni kontrakt na wożenie mieszkańców Malborka. Tyle tylko, że musi najpierw wygrać nieograniczony przetarg, choć to w obecnych warunkach wydaje się tylko formalnością.

Koncepcja burmistrza wydaje się prosta: dominującym przewoźnikiem na malborskim rynku ma pozostać Miejski Zakład Komunikacji w Malborku sp. z o.o. Dlatego złożone publicznie zamówienie na świadczenie usług przewozowych zostało skonstruowane tak, że na obecną chwilę realizować je może tylko „swoja” spółka. Tyle tylko, że za kilkadziesiąt dni wszystkie jej udziały mają trafić w ręce starającego się o ich kupno inwestora strategicznego. Czyli kupi on firmę z ośmioletnią gwarancją, że w mieście nie pojawi się żadna konkurencja. Ba, nawet w ogłoszonym właśnie przetargu obcy przewoźnicy nie mają zbyt wielkich szans.

Pytania szkodzą
Warunki są takie, że niby przetarg jest nieograniczony, natomiast jeśli chodzi o spełnienie wymagań, to potencjalny oferent nie jest w stanie zapewnić sobie chociażby bazy na terenie Malborka, bo ma na to czas do połowy grudnia. Wówczas upływa termin składania ofert. Burmistrz podkreśla jednak, że to władze miasta realizują swoją politykę i może być zainteresowane tym, by to spółka miejska z całym swoim potencjałem realizowała usługi przewozowe. Włodarz nie widzi także problemu z wynajęciem terenu na zajezdnię autobusową, bo można sfinalizować to w tydzień, podpisując umowę z którymś z malborskich przedsiębiorców, którzy takim terenem dysponują. Pytany przez nas, czy spodziewa się protestów zewnętrznych przewoźników, odpowiedział, że jest o to spokojny.
- Jeszcze się przetarg nie odbył, a już się mówi o protestach – mówił podczas piątkowej konferencji prasowej.
Stwierdziliśmy więc, że pytamy tylko o ewentualny protest, bo jesteśmy od tego, by zadawać pytania.
- No tak, tylko pytania zmierzają do dezorganizacji pracy spółki. Trzeba mieć świadomość, że pewne pytania, czy wywoływanie pewnych tematów szkodzą – odciął się burmistrz Rychłowski.
Przypomnieliśmy więc historię sprzed kilku lat, kiedy media nagłośniły, że wojewoda pomorski ogłosił przetarg na kupno samochodu, w którym określone zostały parametry możliwe do spełnienia przez jednego dostawcę, przetarg został unieważniony.
- Analizowaliśmy warunki przetargu wiele dni, nie z jednym mecenasem, tylko z kilkoma – wyjaśnił nam Andrzej Rychłowski, informując jednocześnie, że zasięgał języka w tej sprawie także w jednej z warszawskich kancelarii. – Według tych analiz, przetarg nie pozostawia wątpliwości prawnych.
- Dołożyliśmy wszelkiej staranności, by uniknąć wszelkiego rodzaju podejrzeń. Sprawa jest nabrzmiała, dlatego staraliśmy się zrobić to naprawdę dobrze i w sposób profesjonalny – dodał Jerzy Skonieczny, wiceburmistrz Malborka.

Uchwała czyni cenę?
Na początku października radni przegłosowali uchwałę, z której wynika, że samorząd będzie dopłacał za usługi przewozowe, z których korzystają pasażerowie uprawnieni do ulgowych przejazdów, 1,7 mln zł rocznie. Skoro więc MZK złoży swoją ofertę, to nawet nie będzie się musiał wysilać jeśli chodzi proponowaną cenę, bo znana jest wysokość wieloletniego finansowania przewozów miejskich. Może – zapytaliśmy – uchwała powinna zostać podjęta po rozstrzygnięciu przetargu, a nie przed? Bo co, jeśli znajdzie się firma, która za 1 mln zł będzie chciała realizować usługę? A właśnie proponowana kwota stanowi podstawę oceny złożonej oferty, oczywiście poza dodatkowymi warunkami.
- Przetarg jest po to, by ustalić tę cenę. 1,7 mln zł to jest pewnego rodzaju ryczałt wynikający z opracowań przygotowanych na koniec 2006 r., które były wykonane na podstawie zerowych biletów i innych danych. Te analizy mówiły, że dopłata powinna być na poziomie ponad 2 mln zł. Uwzględniając pewne działania, zakładając prywatyzację, lepszą organizację prywatnego inwestora, założyliśmy, że to będzie mniejsza kwota – tłumaczy Andrzej Rychłowski. - Natomiast wartość rynkową ustali rynek, nie wiadomo przecież jaką kwotę zaproponuje MZK, być może mniejszą. Jeśli ktoś da 1,1 mln zł i spełni wszystkie warunki, to będziemy jak najbardziej „za”.


Autor: Anna Szade Źródło: Gazeta Malborska

StormChaser - Pią 21 Lis, 2008 15:36

http://www.mzk.malbork.pl/text/61_pl.php


Cytat:
Miejski Zakład Komunikacji w Malborku sp. z o.o. informuje pasażerów, iż z dniem 1 grudnia 2008 r. zawiesza kursowanie linii autobusowych Nr 77 i Nr 90 oraz kurs na linii Nr 10 o godz. 15:07 przez Złotowo.


Tnie się co się da by Latocha nie ciął nic...
Do dziś w niektórych Scaniach naszego (jeszcze) MZK, mozna poczytać wyświetlaną reklamę uruchomienia linii 77 w paxdzierniku 2006 :hihi:

argus - Pią 21 Lis, 2008 18:30

Wczoraj po raz pierwszy od dłuuuuuuuuuuuuuugiego czasu przejechałem się autobusem malborskiego MZK i było to naprawdę przeżycie nie lada, a poza tym ... [bROZPACZ!!!][/b]. Przecież mamy XXI wiek, a to co ujrzałem i przeżyłem cofnęło mnie do epoki Bareji. :-(
Mr.Kłosik - Pią 21 Lis, 2008 21:14

Feuchtwangen napisał/a:
Scaniach naszego (jeszcze) MZK

Jedną z nich się dziś zepsuła i stała, takie najmłodsze dziecko w taborze ale już wadliwe :hihi:

StormChaser - Pią 21 Lis, 2008 22:49

Mr.Kłosik napisał/a:
Jedną z nich się dziś zepsuła i stała,
Będzie lipa jak choć jeden autobusik pójdzie do kasacji, warunki przetrgu będą niespełnione :hahaha:
cubek - Sob 22 Lis, 2008 15:55

Jest już pierwszy protest dot. postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Numer sprawy: IZP-341/27-A/2008. Nazwa zadania: „Świadczenie usług przewozowych publicznego transportu zbiorowego dla potrzeb komunikacji miejskiej w Malborku w latach 2009-2016” http://www.bip.malbork.pl...1832&Itemid=103

Zdziwienie jest tym większe, że protestuje firma, która zrezygnowała uprzednio z zakupu udziałów malborskiej spółki komunikacji miejskiej, szykuje się niezła zabawa i niekoniecznie "andrzejkowa"; z tym przetargiem.
To nie stan taboru MZK, lecz ta cała historia związana z prywatyzacją MZK przypomina komedię w stylu mistrza Bareji, tylko wolałbym osobiście śmiać się z innych scenariuszy, bo ten może przynieść całkiem smutny happy end, bo jeśli MZK przegra ten przetarg, to co wtedy? Bo przecież istnieje taka możliwość (czyt. cud ) ?! PLUS - My czyli potencjalni pasażerowie na pewno zyskamy, ponieważ komfort i jakość usług na pewno się poprawi , a MINUS to - pracownicy- około sto osób zostanie na "lodowisku" ; czyli bez pracy !

StormChaser - Sob 22 Lis, 2008 16:15

Zarząd Veolii przejrzał grę malborskiego magistratu w sprawie prywatyzacji malborskiego MZK, myślę że te kroki były już przewidziane w chwili wycofania się Veolii z rokowań. Gdy wyraźnie było widać kogo się faworyzuje, próba ustawienia przetargu była łatwa do przewidzenia.
Teraz zapewne zamawiający - UM protest odrzuci, w międzyczasie Veolia złoży ofertę by wogóle mieć głos w sprawie i zaskarży przetarg do sądu, gdzie jak widać wygra. Być może w pośpiechu prywatyzacja MZK zostanie dokończona pan Latocha dostanie grunt i autobusy oraz pracowników, ale nie będzie miał co robić.
Jednym zdaniem po raz kolejny NIEOMYLNOŚĆ okazała się być omylną!

Mr.Kłosik - Pon 24 Lis, 2008 17:11

Już robią prezent dla Latochy - zatoczki autobusowe :hihi:

http://www.bip.malbork.pl...1846&Itemid=103

Cytat:
Ogłoszenie o zamówieniu publicznym: Projekt budowlany przebudowy i budowy zatok autobusowych w ciągu ulic: Armii Krajowej, 500 - Lecia i Głowackiego w Malborku

Napisał Maciej Gadowski
piątek, 21 listopada 2008



Malbork: Projekt budowlany przebudowy i budowy zatok autobusowych w ciągu ulic: Armii Krajowej, 500 - Lecia i Głowackiego w Malborku
Numer ogłoszenia: 323721 - 2008; data zamieszczenia: 20.11.2008
OGŁOSZENIE O ZAMÓWIENIU - usługi
Ogłoszenie dotyczy: zamówienia publicznego.

konto_usunięte - Pon 24 Lis, 2008 20:31

Mr.Kłosik napisał/a:
Armii Krajowej, 500 - Lecia i Głowackiego w Malborku


Tyle lat na to ludzie czekali

cubek - Wto 25 Lis, 2008 23:42

http://www.bip.malbork.pl...1832&Itemid=103
Tyle zapewnień burmistrza, sztab prawników siedziało nad SWiZ przetargu, i co? UNIEWAŻNILI - Czyżby sprzedadzą bez przetargu? Wątpię, że kupujący się na to zgodzi, pisałem że będzie ciekawie...chyba zacznę znowu grać w multilotka,wtedy kupię i otworzę muzeum komunikacji, w końcu nietylko Malbork to Zamek :lol:

Mr.Kłosik - Sro 26 Lis, 2008 16:31

http://www.malbork.naszem...nia/927194.html

Cytat:
Przewoźnik z Tczewa przejechał się po przetargu w Malborku

Oddala się wizja szybkiego pojawienia się na ulicach Malborka nowszego taboru autobusowego, a także prywatyzacji tutejszego Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. Przeszkodą na tej drodze okazało się oprotestowanie przez Veolię Transport Pomorze Sp. z o.o. z siedzibą w Tczewie, a w konsekwencji unieważnienie przez Urząd Miasta Malborka przetargu na świadczenie usług przewozowych do 2016 roku.
Magistrat planował wyłonić wykonawcę transportu zbiorowego już w grudniu, by z początkiem nowego roku komunikacją miejską nie zajmowało się miasto, a prywatny inwestor.


Styczniowy termin stanął pod znakiem zapytania, bo pierwszy przetarg na świadczenie usług został unieważniony po proteście Veolii, która wytknęła Urzędowi Miasta, iż zapisy w ogłoszeniu naruszają zasadę równego traktowania wykonawców i zasadę uczciwej konkurencji.

Veolia oprotestowała m.in. zbyt krótki, jej zdaniem, termin złożenia oferty, patrząc na wymagania zamawiającego (magistrat narzucił w przetargu konieczność posiadania 33 autobusów o różnych parametrach). Kolejna uwaga tczewskiej firmy dotyczyła narzucenia przez Urząd Miasta lokalizacji bazy przyszłego wykonawcy transportu (w Malborku lub w promieniu 5 km od granic miasta). Veolia stwierdza, że skoro zamawiający nie płaci przewoźnikowi za kilometry dojazdowe, to nie powinien ingerować w lokalizację zaplecza. Oprotestowano też zapis, który uniemożliwia w późniejszym terminie renegocjację 8-letniej umowy.

Urząd Miasta zgodził się z wątpliwościami Veolii.

Przypomnijmy, że od kilku miesięcy trwa procedura prywatyzacyjna Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku. Co ciekawe, Veolia początkowo wyrażała chęć kupna udziałów MZK, jednak ostatecznie się wycofała. Tczewianie uznali widocznie, że nie muszą kupować bazy MZK, by wozić malborczyków po ich mieście…

- Nie chcę się wypowiadać na temat naszych planów wobec malborskich przewozów - usłyszeliśmy od Lecha Kordasa, prezesa Veolia Transport Pomorze.

Wiadomo, że do przetargu przygotowywał się też malborski MZK, który docelowo ma zostać sprywatyzowany... przez inną firmę transportową z powiatu tczewskiego - PUH Latocha.

Nie jest jeszcze znana data ogłoszenia drugiego przetargu na świadczenie usług transportowych przez najbliższe 8 lat.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

gmb - Czw 27 Lis, 2008 11:37
Temat postu: Re: Autobusem po krawędzi bankructwa
http://www.mzk.malbork.pl/text/61_pl.php

Cytat:
Zarząd Spółki informuje pasażerów linii Nr 90, że rezygnuje z zawieszenia tej linii, natomiast zmienia cenę biletu.
Cena biletu na trasie Malbork- Tczew od 01 grudnia 2008r. wynosić będzie 6zł 40gr.


Niezły skok cenowy z bodajże 2,70PLN na 6,40PLN :shock:

pszemot - Czw 27 Lis, 2008 12:04

w ten sposób pozbywają sie ewentualnych pasażerów, bo jadąc samochodem w dwie strony to średnio 48 -50 km, czyli około 15-18 zł za przejazd ( diesel albo na gaz nawet taniej). Jak do tego weźmie sie kolegów z pracy - to wychodzi taniej niż autobusem... i dużo szybciej... To sie nazywa polityka zakładu. :nook:
gmb - Czw 27 Lis, 2008 12:34

pszemot napisał/a:
w ten sposób pozbywają sie ewentualnych pasażerów, bo jadąc samochodem w dwie strony to średnio 48 -50 km, czyli około 15-18 zł za przejazd ( diesel albo na gaz nawet taniej). Jak do tego weźmie sie kolegów z pracy - to wychodzi taniej niż autobusem... i dużo szybciej... To sie nazywa polityka zakładu. :nook:


Myślę, że sama informacja o zawieszeniu tej linii miała swój głęboko ukryty cel tzn. doprowadzić do podwyżki cen biletów. Wiadomo, że duża ilość osób dojeżdza do pracy do Flextronica i innych firm w Tczewie i po takim ogłoszeniu będą interweniować w MZK. Zapewne nikt nie myslał aby tą linie zawiesić tylko kombinował jak zwiększyć z niej zyski. I to będzie chyba przysłowiowy strzał w stopę

argus - Czw 27 Lis, 2008 13:07
Temat postu: Re: Autobusem po krawędzi bankructwa
gmb napisał/a:
Niezły skok cenowy z bodajże 2,70PLN na 6,40PLN :shock:

Połączenie musi być rentowne, więc nie dziwmy się cenie biletów. Dla malkontentów polecam PKP, cena biletu normalnego to 4,50 zł, a poza tym szybciej i wygodniej. :)

zapała - Czw 27 Lis, 2008 13:23

pszemot napisał/a:
w ten sposób pozbywają sie ewentualnych pasażerów, bo jadąc samochodem w dwie strony to średnio 48 -50 km, czyli około 15-18 zł za przejazd ( diesel albo na gaz nawet taniej). Jak do tego weźmie sie kolegów z pracy - to wychodzi taniej niż autobusem... i dużo szybciej... To sie nazywa polityka zakładu. :nook:


w obliczeniach zapomniałeś o szczególe w postaci wydatku na kupno samochodu, ubezpieczenie, naprawy itp. itd.

gmb - Czw 27 Lis, 2008 13:28

zapała napisał/a:
pszemot napisał/a:
w ten sposób pozbywają sie ewentualnych pasażerów, bo jadąc samochodem w dwie strony to średnio 48 -50 km, czyli około 15-18 zł za przejazd ( diesel albo na gaz nawet taniej). Jak do tego weźmie sie kolegów z pracy - to wychodzi taniej niż autobusem... i dużo szybciej... To sie nazywa polityka zakładu. :nook:


w obliczeniach zapomniałeś o szczególe w postaci wydatku na kupno samochodu, ubezpieczenie, naprawy itp. itd.


Jesli ktos juz ma auto to nie ubezpiecza specjalnie po to aby do pracy jezdzic :mrgreen: A jesli ma sie zepsuc to zepsuje w kazdej inne sytuacji ;-)

Mr.Kłosik - Czw 27 Lis, 2008 16:32

Tą sytuacje wykorzysta Rydwan, da mniejszą cenę niż dotychczasowa cena MZK i zarobi na tym wiedząc że będzie popyt na te przewozy do Kwidzyna - Jabila i do Tczewa - Flextronica ;-)
konto_usunięte - Czw 27 Lis, 2008 21:00

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/8/6894

Cytat:
Oprotestowany przetarg

MALBORK. W połowie grudnia mieliśmy dowiedzieć się, kto będzie woził malborczyków przez kolejnych osiem lat. Teoretycznie malborski rynek przewozowy mógł opanować każdy, o ile spełniał warunki, czyli m.in. miał w Malborku bazę z zapleczem technicznym i określoną w zamówieniu liczbę autobusów. Ogłoszenie o przetargu na usługi transportowe budziło jednak pewne wątpliwości...

Chodzi o to, że “z marszu” mógł przystąpić do niego tylko Miejski Zakład Komunikacji sp. z o.o. Zamówienie wziął już pod lupę gdański Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Jednocześnie zapisy warunków oprotestowała firma Veolia Transport Pomorze sp. z o.o. z siedzibą w Tczewie. Zauważyła ona m.in., że chcący wziąć udział w rywalizacji mają zbyt mało czasu na przygotowanie oferty.
- Jest to zbyt krótki czas, aby prawidłowo skalkulować ofertę – zebrać niezbędne dane, rzetelnie przygotować bussines plan – argumentowała Veolia Transport Pomorze sp. z o.o.
Według prawników firmy, w zamówieniu było wiele przesłanek świadczących o preferowaniu jednego wykonawcy, czyli MZK sp. z o.o.
- Czekamy na rozstrzygnięcie protestu – powiedział nam Lech Kordas, prezes tczewskiej spółki.
Również burmistrz pytany o los zamówienia jeszcze w poniedziałek tłumaczył, że wstrzymuje się od komentarzy do czasu oceny uwag wniesionych przez protestującego. W poniedziałkowe popołudnie było już wiadomo, że przetarg został unieważniony a protest uwzględniony.
- Protestujący podniósł, iż zapisy umieszczone przez Zamawiającego w ogłoszeniu o przetargu i specyfikacji istotnych warunków zamówienia uniemożliwiają zachowanie uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców – czytamy w uzasadnieniu do decyzji, która pojawiła się w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie www.bip.malbork.pl.
Jak się okazuje, Malbork wzorował się na Tczewie, który w maju tego roku szukał przewoźnika. W wyniku tego właśnie postępowania, gdzie zastosowano podobne kryteria dla firm, doszło jednak do zawarcia umowy.
- Niemniej jednak fakt rozstrzygnięcia przetargu przez innego zamawiającego w oparciu o analogiczne warunki nie stanowi dla Gminy Miejskiej Malbork wykładni prawnej – przyznaje burmistrz, unieważniając malborski przetarg.
Niestety, nie udało nam się ustalić, jakie będą kolejne kroki władz miasta. Brak rozstrzygnięcia może mieć bowiem wpływ na losy prywatyzacji, do której przygotowywany jest MZK. Na początku października pytaliśmy burmistrza o to, co stanie się, jeśli przetarg na usługi transportowe, ten który został właśnie unieważniony, wygrałby nie malborski przewoźnik, ale zewnętrzna firma.
- Wtedy pewnie wybrany inwestor nie podpisze umowy prywatyzacyjnej – nie wykluczał Andrzej Rychłowski, który chciałby, by do parafowania dokumentu doszło dopiero w drugiej połowie grudnia.

Prokuratura wyjaśni
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, burmistrz zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z posiadaną wiedzą o spotkaniu, które odbyło się w Tczewie. Mieli w nim uczestniczyć przedstawiciele spółki, która była zainteresowana prywatyzacją MZK i osoba z kierownictwa malborskiej spółki.
- Nie chciałbym już wpisywać się w te sensacyjne wątki, które nie służą ani temu, ani innym tematom. Złożone przeze mnie zawiadomienia są przedmiotem pracy prokuratury i myślę, że należy na tym etapie jak najmniej o nich mówić, by unikać robienia sensacji – ucina Andrzej Rychłowski.

Gra o dużą stawkę
Kiedy wytknęliśmy, że burmistrz nie zachowuje zasad wolnego rynku zamawiając usługi transportowe i foruje własną spółkę, zapewniano nas, że wszystko gra. Ostatecznie jednak magistrat unieważnił przetarg po tym, jak oprotestowała go tczewska spółka.
Nie odczuwamy żadnej satysfakcji z opisywania reakcji na poczynania samorządu dotyczące Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o. Doskonale zdajemy sobie sprawę ze stawki, o jaką toczy się ta gra. Z jednej strony działania mają na celu zapewnienie mieszkańcom miasta komfortowych warunków jazdy autobusami. Z drugiej – zachowanie miejsc pracy w malborskiej spółce. Wiemy, że załoga z trwogą zaczyna patrzeć w przyszłość, bo staje się ona coraz bardziej niepewna. Jednak to nie nasze działania komplikują sytuację. To przecież nie redakcja odpowiada za przetarg budzący wątpliwości prawników i urzędu antymonopolowego, choć włodarze bili się w piersi, zapewniając, że dopełnili wszelkiej staranności przygotowując procedurę przetargową. Napisaliśmy jedynie o tym, co innym wydało się niewłaściwe, bo uniemożliwiało zachowanie uczciwej konkurencji i równe traktowanie wykonawców.
Autor: Anna Szade
Źródło: Gazeta Malborska


Czy to nie kolejna oprotestowana sprawa... do ponownego rozpatrzenia...

śmierdzi, śmierdzi, strasznie śmierdzi....

argus - Czw 27 Lis, 2008 22:10

Azaziz napisał/a:
śmierdzi, śmierdzi, strasznie śmierdzi....

Dodam, że ten odór pochodzi znowu z Magistratu!!

argus - Sro 03 Gru, 2008 23:22

Kwiatki z internetowego rozkładu jazdy malborskiego MZK
Konia z rzędem ofiaruję temu, kto odgadnie co kryje sie pod skrótem ZPCS oraz znajdzie kościół na ulicy Kotarbińskiego. :hahaha:

gmb - Czw 04 Gru, 2008 07:30

argus napisał/a:
Konia z rzędem ofiaruję temu, kto odgadnie co kryje sie pod skrótem ZPCS


Zaklad produkcji czesci samochodowych :?: (BeGeF)
Czy takowy nie byl kiedys tam gdzie obecnie jest AutoCentrum Weiss ???

StormChaser - Czw 04 Gru, 2008 19:48

gmb napisał/a:
nie byl kiedys tam gdzie obecnie jest AutoCentrum Weiss
lata temu
Mr.Kłosik - Pią 05 Gru, 2008 17:29

http://www.malbork.naszem...nia/931463.html

Cytat:
Jak dojechać do domu po godz. 22? - wykreślono późnowieczorne kursy Piaski-Wielbark

Procedura prywatyzacyjna Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku jest obecnie w zawieszeniu. Do czasu, aż Urząd Miasta otrzyma z Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie odpowiedź w innej sprawie dotyczącej komunikacji miejskiej, ale niejako powiązanej z prywatyzacją - czyli przetargu na transport publiczny w Malborku w latach 2009-2016. Przetargu unieważnionego przez magistrat po proteście firmy Veolia z Tczewa.

Miasto czeka na odpowiedź z UZP, a mieszkańcy Malborka - na rozwiązanie obecnych problemów przewozowych. Już kilka miesięcy temu MZK wycofał ostatnie wieczorne kursy na trasie Piaski-Wielbark, która obsługiwana jest przez linię nr 1. Ostatni kurs w dni powszednie odjeżdża z Piasków na Wielbark o godz. 20.26. Co mają zrobić mieszkańcy, którzy w tej pierwszej dzielnicy pracują do 22?

- Rozumiem, że firma przechodzi kryzys, ale nie można w ten sposób zostawiać mieszkańców. Pracuję tylko na popołudniowe zmiany i nie mam jak dostać się po pracy do domu. Kiedyś ostatni autobus odjeżdżał po 22 i nie było problemu. Teraz, w zimę, tym bardziej boję się chodzić na Wielbark pieszo - mówi z oburzeniem mieszkanka Malborka, prosząca o anonimowość. - Zarabiam bardzo mało pieniędzy i nie stać mnie na to, żeby mąż przyjeżdżał po mnie co wieczór do pracy. To nie jest tylko mój problem, bo co wieczór spotyka się ludzi, którzy nie mają jak dostać się do domu.

Okazuje się, że - póki co - żadne wieczorne autobusy linii nr 1 nie zostaną przywrócone.

- Niestety, nie dość, że nie wrócą jedne kursy, to jeszcze zostaną zawieszone inne, np. linia nr 2 (zawieszona od 1 grudnia - dop. red.). Ze względów ekonomicznych i logistycznych. W tym roku kalendarzowym nie ma szans, aby autobusy linii nr 1 po godzinie 22 wróciły na trasę - tłumaczy Zbigniew Orzech, prezes MZK Sp. z o.o. w Malborku.

O swoją przyszłość martwią się też pasażerowie linii pozamiejskich obsługiwanych przez MZK. Jeden z Czytelników zgłosił się do nas z problemem dotyczącym kursów do Tczewa. Jeszcze w ubiegłym roku była to chluba MZK, bo mieszkańcy mogli dojechać autobusem do fabryki Flextronics. Tymczasem ostatnio miejski przewoźnik planował nawet całkowite wycofanie się z tej linii. Zaniechał tego, ale pasażerowie płacą teraz za bilet dwukrotnie drożej. Od poniedziałku na dojazd do Tczewa trzeba wyłożyć 6,40 zł. Drugie tyle z powrotem. - Te autobusy jeżdżą prawie pełne. O co chodzi z tą podwyżką? - pyta malborczyk, który zgłosił nam sprawę.

Jak usłyszeliśmy, powodem jest brak rentowności. - Zakład komunikacji w dużej mierze dopłacał do funkcjonowania linii pozamiejskich, takiej sytuacji dalej być nie może - mówi Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka - Jeśli ta linia ma być utrzymana, to musi być rentowna.

Włodarz zapewnia jednocześnie, że nie muszą się martwić mieszkańcy korzystający z połączeń z gminami Nowy Staw, Stare Pole, Malbork oraz Sztum i Stare Pole. Do czerwca transport ma się odbywać w zasadzie w niezmienionej formie. Wynika to z obowiązujących cały czas porozumień międzygminnych, które będą mogły być odnowione już po zakończeniu procedury prywatyzacyjnej.

O swoją pracę martwią się też pracownicy MZK. Część z nich decyduje się na odejście.

- To wszystko, co dzieje się wokół MZK, nie służy pewności, bo każdy pracownik chce pracować w firmie, która jest stabilna, ma gwarancje działania. Natomiast to, co się dzieje wokół MZK, sensacyjne informacje, nie służą temu. Ci ludzie mają prawo do godnej pracy - kończy Rychłowski.

Jacek Skrobisz, Kamila Bucholz - POLSKA Dziennik Bałtycki

StormChaser - Pią 05 Gru, 2008 21:08

Mr.Kłosik napisał/a:
- To wszystko, co dzieje się wokół MZK, nie służy pewności, bo każdy pracownik chce pracować w firmie, która jest stabilna, ma gwarancje działania. Natomiast to, co się dzieje wokół MZK, sensacyjne informacje, nie służą temu. Ci ludzie mają prawo do godnej pracy - kończy Rychłowski.
Taaak, ciekawe kto zgotował im ten los, najpierw niewypłacanie refundacji ulg potem prywatyzacja dla bóg wie kogo, a wreszcie konkurs który poległ...
konto_usunięte - Pią 05 Gru, 2008 21:15

Feuchtwangen napisał/a:
Taaak, ciekawe kto zgotował im ten los, najpierw niewypłacanie refundacji ulg potem prywatyzacja dla bóg wie kogo, a wreszcie konkurs który poległ...


może forumowicze?

Miasto nie refundowało przejazdów, a teraz się szuka winnych, może Gazeta Malborska doprowadziła do upadłości? Może Marienburg.pl

Uwielbiam złotoustych przemawiaczy :hihi:

cubek - Pią 05 Gru, 2008 23:45

Mr.Kłosik napisał/a:
Natomiast to, co się dzieje wokół MZK, sensacyjne informacje, nie służą temu. Ci ludzie mają prawo do godnej pracy - kończy Rychłowski.

dodam jedynie,że wyczyniając takie rzeczy i jednocześnie mówiąc takie słowa to "podłość ludzka nie zna granic" ,a Iwona Węgrowska śpiewa w swoim hicie "Cztery lata, zapomnieć chcę..."

StormChaser - Pią 02 Sty, 2009 20:55

Ktoś wie co dalej?
cubek - Sob 03 Sty, 2009 22:40

Feuchtwangen napisał/a:
Ktoś wie co dalej?

Czekają na odpowiedź z stolicy, jeśli prezes Urzędu Zamówień Publicznych odpowie pozytywnie, to po MZK

StormChaser - Pon 05 Sty, 2009 21:01

takie coś to tabor miejscowy, wynajęty...?
superfan - Pon 05 Sty, 2009 21:09

Feuchtwangen napisał/a:
takie coś to tabor miejscowy, wynajęty...?


I z jakimi kasownikami, oszczędnie MZK sobie zrobiło :hahaha:

jarek.mk - Pon 05 Sty, 2009 21:21

No właśnie, może już o tym gdzieś było na forum, ale jeśli chodzi o oszczędności MZK, to w sobotę chcąc kupić dziecku do szkoły kilka karnetów, to pani w kiosku mi odpowiedziała:
"karnety na autobusy w mieście zostały już zlikwidowane..."

vonplauen - Pon 05 Sty, 2009 21:34

Feuchtwangen napisał/a:
takie coś to tabor miejscowy, wynajęty...?

Autobusy nie zostały kupione, a jedynie wynajęte , lecz już po niedługim okresie eksploatacji wiadomo , że się sprawdziły i niebawem przewoźnik będzie rozważał ich zakup.

http://www.mzk.malbork.pl/text/57_pl.php

Ichu - Wto 06 Sty, 2009 09:11

A czy to aby nie ten sam Gryf, który rzekomo nie został dopuszczony do rozmów o ewentualnym przejęciu MZK?
cubek - Wto 06 Sty, 2009 09:13

Ichu napisał/a:
A czy to aby nie ten sam Gryf, który rzekomo nie został dopuszczony do rozmów o ewentualnym przejęciu MZK?

negocjowano z Nordem a nie Gryfem !!!

Ichu - Wto 06 Sty, 2009 14:17

A, to przepraszam, pomyliłem firmy.
StormChaser - Wto 10 Lut, 2009 22:02

Azaziz napisał/a:
http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/8/6894

Cytat:
Oprotestowany przetarg

(...)
Jak się okazuje, Malbork wzorował się na Tczewie, który w maju tego roku szukał przewoźnika. W wyniku tego właśnie postępowania, gdzie zastosowano podobne kryteria dla firm, doszło jednak do zawarcia umowy.
- Niemniej jednak fakt rozstrzygnięcia przetargu przez innego zamawiającego w oparciu o analogiczne warunki nie stanowi dla Gminy Miejskiej Malbork wykładni prawnej – przyznaje burmistrz, unieważniając malborski przetarg.
(...)
Autor: Anna Szade
Źródło: Gazeta Malborska


Czy to nie kolejna oprotestowana sprawa... do ponownego rozpatrzenia...

śmierdzi, śmierdzi, strasznie śmierdzi....


Tczewski przetarg: http://www.tczew.pl/index...a&num=166&typ=1 mi się rzuciło brak wzmianki o bazie autobusów - dość znaczna różnica...

Latocha już nie negocjuje czy jak?

StormChaser - Pon 23 Lut, 2009 11:04

http://malbork.naszemiast...nia/964891.html
Cytat:
Przepisy hamują autobusy - poślizg w sprawie prywatyzacji MZK

Prywatyzacja Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. w Malborku utknęła w martwym punkcie. Sprawę może ruszyć z miejsca odpowiedź z Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie, do którego miasto wystąpiło o interpretację przepisów. Ale UZP milczy. Minęły już trzy miesiące od prośby z Malborka o zajęcie stanowiska. Odpowiedzi ciągle brak i na razie nie ma się co jej spodziewać.

Urząd Miasta zwrócił się do Urzędu Zamówień Publicznych nie konkretnie w sprawie sprzedaży MZK, ale pośrednio z nią związanego przetargu na transport publiczny w Malborku. Magistrat poprosił UZP o analizę prawną, wskazującą, w jaki sposób wybrać wykonawcę usług transportowych, by nie narazić się na oskarżenia o łamanie zasad uczciwej konkurencji. Władze miasta liczyły, że odpowiedź z UZP otrzymają w grudniu ub.r., ale nie doczekały się jej do dziś.

- Okazuje się niestety, że urzędy publiczne nie zawsze dotrzymują ustawowych terminów - mówi Andrzej Rychło- wski, burmistrz Malborka. - Nam wydaje się oczywiste, że odpowiedź powinna już do nas dotrzeć. Tak się jednak nie stało, co jest irytujące. Termin przesłania odpowiedzi został już znacznie przekroczony, my staramy się monitować w tej sprawie i spowodować przyspieszenie "przesyłki", korzystając choćby ze wstawiennictwa znanych nam polityków działających na szczeblu centralnym.

UZP potwierdza, że jeszcze nie wykonał analizy dla malborskiego magistratu.

- Opinia prawna, o której wydanie poprosił Urząd Miasta Malborka, wymaga wnikliwego zbadania wielu przepisów prawa krajowego i regulacji unijnych - mówi Anita Wichniak-Olczak, dyrektor Departamentu Informacji, Edukacji i Analiz Systemowych w UZP. - Zakres interpretacji obejmuje zagadnienia będące w kompetencji m.in. ministra infrastruktury, ministra rozwoju regionalnego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Obecnie trwa analiza przepisów europejskich.

Przypomnijmy, że - zgodnie z wcześniejszymi planami malborskich samorządowców - już w ub. roku Miejski Zakład Komunikacji powinien zostać sprzedany, a od początku 2009 r. usługi komunikacyjne miał świadczyć nowy właściciel. Miasto wybrało nawet inwestora - PUH Latocha z podtczewskich Wielgłów. Planu nie udało się zrealizować, bo na przeszkodzie stanęła konieczność unieważnienia przetargu na transport publiczny. Ten przetarg to odrębna sprawa, ale jednak łącząca się z kwestią prywatyzacji. Magistrat najpierw chciał go rozstrzygnąć, a dopiero potem sprzedać MZK. Treść ogłoszenia zawierała jednak m.in. zapisy łamiące zasady uczciwej konkurencji; tak przynajmniej uważa firma Veolia Tczew, która startowała w konkursie i poczuła się dyskryminowana. To po jej proteście magistrat unieważnił przetarg, a potem wystąpił do UZP z prośbą o analizę prawną.

Urząd Miasta nie będzie podejmował żadnych kroków w kierunku prywatyzacji MZK do czasu otrzymania odpowiedzi z UZP.

- Wszelkie decyzje podejmować będziemy po przeanalizowaniu treści odpowiedzi, kiedy już ta do nas dotrze - potwierdza burmistrz Rychłowski.

3,2 mln - na tyle złotych miasto wyceniło Miejski Zakład Komunikacji w Malborku.

1,7 mln - tyle, gdy dojdzie do sprzedaży MZK, miasto ma co roku dopłacać do komunikacji.

2012 - od tego roku średni wiek autobusów MZK nie będzie mógł być wyższy niż 8 lat.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki


Mylący tytuł... Oczekuje się, że UZP odpowie zezwalając ustawić przetarg? Zasadnicza różnica pomiędzy tczewskim, a malborskim przetargiem - brak wskazania na lokalizację posiadanej bazy, dzięki czemu cała argumentacja za malborskimi warunkami przetargu i podpieranie się tczewskim to kompromitacja.

superfan - Pon 23 Lut, 2009 18:07

Cytat:
średni wiek autobusów MZK nie będzie mógł być wyższy niż 8 lat


Ten wiek to jest zachowany jak przystało na MZK. A w środku najstarsze kasowniki.

konto_usunięte - Pon 23 Lut, 2009 18:11

Sztandarowe sprawy w Malborku:
1. Prywatyzacja MZK
2. Wybór nowego komendanta Straży Miejskiej
3. Budowa Hotelu na Solnej

:idont:

Feuchtwangen napisał/a:
Zasadnicza różnica pomiędzy tczewskim, a malborskim przetargiem - brak wskazania na lokalizację posiadanej bazy, dzięki czemu cała argumentacja za malborskimi warunkami przetargu i podpieranie się tczewskim to kompromitacja.


Trzeba jakoś ogłupić lud... ten zły urząd

YULKACZ - Pon 23 Lut, 2009 22:03

..................2. Wybór nowego komendanta Straży Miejskiej

No właśnie. Kolejna sprawa, która jakby mimochodem przyschła........ :-/

MrKłosik - Pią 13 Mar, 2009 15:33

http://malbork.naszemiast...nia/972918.html

Cytat:
Prywatyzacja MZK na biegu wstecznym?

Prywatyzacja Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku ciągle stoi na... biegu jałowym. Miasto nie może wrzucić "jedynki" i dokończyć procedury prywatyzacyjnej malborskiego przewoźnika. Burmistrz zastanawia się nawet, czy nie wrzucić biegu wstecznego i porzucić pomysł zbycia udziałów w MZK.
Urząd Miasta czekał wiele tygodni na analizę Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie możliwości prawnych wyłonienia wykonawcy usług transportowych w mieście. Prośbę o taką opinię magistrat wystosował do UZP po unieważnieniu przez siebie przetargu na transport publiczny w Malborku. Protest na przetarg wniosła firma Veolia z Tczewa, twierdząc, że niektóre zapisy mogą naruszać zasady uczciwej konkurencji.


Pismo z UZP w końcu nadeszło, ale o niezbyt optymistycznej treści.

- Kwestia prywatyzacji jest bardzo zawiła i trudna formalnie i prawnie. Wątpliwości w tej sprawie rodziły się w miarę powstawania projektu umowy prywatyzacyjnej - mówi Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Czas, jaki potrzebny był UZP do przesłania odpowiedzi, jak i treść tej odpowiedzi, dowodzi, że sprawa nie jest prosta nawet dla takich instytucji. Z treści pisma wynika, że przepisy są w tej sprawie tak niespójne i tak skomplikowane, że aby uzyskać dokładną odpowiedź na zadane pytania, trzeba by się zwrócić jeszcze do dwóch ministrów - infrastruktury i finansów. Na to nakłada się jeszcze projekt ustawy powiązany z interpretacją unijną wprowadzający do przepisów nowe elementy.

Przypomnijmy, że procedura prywatyzacyjna MZK rozpoczęła się w grudniu 2007 roku. Przez wiele miesięcy trwały negocjacje Urzędu Miasta z firmami zainteresowanymi nabyciem udziałów w miejskiej spółce. Komisja ds. prywatyzacji MZK wybrała PUH Latocha z podtczewskich Wielgłów jako przyszłego inwestora. Ta firma nie kupi jednak majątku MZK, dopóki nie będzie miała gwarancji wykonywania usług transportowych w Malborku, a co za tym idzie: otrzymywania dotacji do tych przewozów z budżetu miasta. Dlatego magistrat ogłosił przetarg na świadczenie usług przewozowych, który powinien wygrać MZK, by jego przyszły kupiec "odziedziczył" prawo do wożenia malborczyków. Sęk w tym, że inne firmy transportowe, jak wspomniana Veolia, też są zainteresowane przewozem mieszkańców Malborka i okolicznych miejscowości i teoretycznie nie potrzebują do tego bazy MZK.

Urząd Miasta spodziewał się, że otrzyma od UZP przejrzystą wykładnię prawną w sprawie możliwości wyłonienia wykonawcy przewozów publicznych. Ale okazuje się, że ta kwestia ma wiele zawiłości.

- Z przepisów wynika wiele sprzeczności, a ja nie chciałbym być tutaj posądzony o niedochowanie staranności w całej procedurze - mówi Rychłowski. - Być może okaże się, że w tych warunkach prawnych, z jakimi obecnie mamy do czynienia, przeprowadzenie procesu prywatyzacji nie będzie możliwe. Skierowaliśmy jeszcze zapytanie w tej sprawie do renomowanej kancelarii prawnej. Chcemy mieć opinię z innych źródeł, bo okazało się, że sprawa jest tak skomplikowana, że nawet UZP nie jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie nasze pytania.

Podczas marcowej sesji Rady Miasta samorządowcy mają się dowiedzieć, w którą stronę "pojedzie" MZK...

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

witch - Pon 16 Mar, 2009 19:06

Dziś w MZK W Malborku wywieszono ogłoszenie o naborze pracowników w charakterze kierowcy autobusów i mechaników do firmy PTU LATOCHA. Jakim prawem zarząd MZK w Malborku bez jakiegokolwiek porozumienia z pracownikami MZK ani tym bardziej poinformowaniu ich o zamiarach zwolnienia pracowników wywiesza takie ogłoszenia . Jest to jawne działanie na niekorzyść firmy MZK w jakimkolwiek firma jest stanie ,ale jeszcze MZK.
konto_usunięte - Pon 16 Mar, 2009 20:28

witch napisał/a:
Dziś w MZK W Malborku wywieszono ogłoszenie o naborze pracowników w charakterze kierowcy autobusów i mechaników do firmy PTU LATOCHA. Jakim prawem zarząd MZK w Malborku bez jakiegokolwiek porozumienia z pracownikami MZK ani tym bardziej poinformowaniu ich o zamiarach zwolnienia pracowników wywiesza takie ogłoszenia . Jest to jawne działanie na niekorzyść firmy MZK w jakimkolwiek firma jest stanie ,ale jeszcze MZK.


A co na to kadrowy w tej instytucji?

superfan - Pon 16 Mar, 2009 21:59

Azaziz napisał/a:
...mechaników...


To niech oni szybko zmienią pracowników albo autobusy sprowadzone z Niemiec, bo strach nimi jeżdzić. W jednym z nich jest dość spora dziura w dachu, gdzie jak co dzień ludzie się o tym fakcie przekonują, dotyczy to kursu autobusu linii nr 3 do dworca PKP w godzinach rannych. Niech MZK coś w tej sprawie zrobi bo inaczej ludzie zaczną korzystać ze Stowarzyszenia Taksówkarzy Malborskich.

MrKłosik - Sro 25 Mar, 2009 15:04

W dzisiejszym wydaniu GM napisane jest, że Latocha zrezygnował z prywatyzacji MZK, następnie chce zatrudnić 15 kierowców MZK, nieoficjalnie od czerwca będzie przewoźnikiem linii pozamiejskich znaczy to, że oddzielone będą linie miejskie i pozamiejskie, a na linie miejskie będzie ogłoszony przetarg. Takie są plany :hihi:
karVVan - Sro 25 Mar, 2009 15:14

MrKłosik napisał/a:
że Latocha zrezygnował z prywatyzacji MZK

Drobna poprawka-to nie Latocha "prywatyzowal"MZK ;-)

MrKłosik - Sro 25 Mar, 2009 15:18

karVVan napisał/a:
Drobna poprawka-to nie Latocha "prywatyzowal"MZK ;-)

Dobra inaczej - wycofał się z procesu prywatyzacji MZK, w którym brał udział :-)

StormChaser - Sro 25 Mar, 2009 15:47

MrKłosik napisał/a:
Latocha zrezygnował z prywatyzacji MZK, następnie chce zatrudnić 15 kierowców MZK, nieoficjalnie od czerwca będzie przewoźnikiem linii pozamiejskich znaczy to, że oddzielone będą linie miejskie i pozamiejskie, a na linie miejskie będzie ogłoszony przetarg.
Czyli między wierszami całkowita likwidacja MZK w Malborku, tylko pogratulować...
StormChaser - Pią 27 Mar, 2009 12:23

http://malbork.naszemiast...nia/979286.html
Cytat:
Autobusy Miejskiego Zakładu Komunikacji już tylko w Malborku?

Prawdopodobnie za moment mieszkańcy dowiedzą się, dokąd zmierza Miejski Zakład Komunikacji w Malborku. Burmistrz i urzędnicy mają nową koncepcję rozwiązania problemów komunalnej spółki, znajdującej się w ciężkiej kondycji. MZK ma opuścić linie podmiejskie. Wszystko wskazuje też na to, że nie będzie prywatyzacji przygotowywanej od ponad roku.


W przyszłym tygodniu planowane jest spotkanie burmistrza z włodarzami z gmin, na terenie których obecnie kursują autobusy MZK. Przedstawiciele ościennych samorządów powinni wówczas oficjalnie dowiedzieć się, że malborska spółka wycofa się z linii podmiejskich. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w magistracie, wynika, że chęć prowadzenia przewozów w okolicach Malborka zgłosiła firma Latocha spod Tczewa, która niedawna była zainteresowana zakupem MZK.

- Chcielibyśmy, aby zewnętrzny przewoźnik, który złożył akces, w tym wypadku PUH Latocha, w maju lub czerwcu wszedł na linie pozamiejskie. Przewoźnik ten posiada odpowiedni tabor oraz zezwolenia, jest więc przygotowany, by wejść na linie zewnętrzne - wyjaśnia Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Nie chcemy sytuacji, w której w ogóle żaden przewoźnik nie będzie jeździł, przejście to będzie się więc odbywało w sposób płynny, a przewozy będą od razu zapewnione.

Czy sąsiednie samorządy mają szansę współdecydować o wyborze nowego przewoźnika? W magistracie tłumaczą, że to "na podstawie porozumień międzygminnych miasto zabezpiecza komunikację na terenie ościennych gmin".

- Linie te są nierentowne, a gminy dopłacają trzykrotnie mniej do wozokilometra niż miasto, o czym je niejednokrotnie informowaliśmy. Zawarte porozumienia regulują sprawę wypowiedzenia umów - mówi Andrzej Rychłowski.

Wyjście MZK z linii podmiejskich oznacza mniej pracy dla kierowców spółki komunalnej, a zatem - niestety - groźbę zwolnień. Ale burmistrz zapewnia, że nowy przewoźnik zatrudni część załogi.
- Chcemy, aby było to między 20 a 25 osób, co do których pan Latocha zadeklarował, że jest gotowy je przejąć - mówi włodarz Malborka. - Wiadomo, że w spółce, która będzie jeździła tylko po mieście, nie będzie potrzeba tylu kierowców, ilu pracuje tam dziś, stąd pomysł o przejściu.

PUH Latocha miałoby wynajmować część bazy MZK i stąd jego autobusy "startowałyby" na linie podmiejskie.

Od maja lub czerwca MZK prowadziłby przewozy tylko w mieście. Jednak też nie wiadomo, jak długo jeszcze, gdyż magistrat wkrótce planuje wykonać kolejny ruch: ogłosić przetarg na usługi komunikacyjne w samym Malborku. Z odpowiedzi, jaką otrzymaliśmy z Urzędu Miasta, można się jedynie domyślać, że potem dni MZK będą policzone, bo burmistrz tłumaczy, iż "jednym z kryteriów przetargu będzie przejęcie dużej części pozostałej załogi MZK". Dużej części, a co z pozostałymi?
- W trudnej sytuacji rynkowej należy się liczyć z tym, że niektórzy z pracowników - maksymalnie 10-15 procent - stracą zatrudnienie, jednak my będziemy się starali znaleźć im zatrudnienie w innych podmiotach. Wszystkie te działania mają jednak na celu uratowanie zakładu i komunikacji w mieście, wyprowadzenie zakładu na nowe tory - dodaje Andrzej Rychłowski.

W planach jest, by w przyszłości w Malborku działało sześć linii miejskich.

Kamila Bucholz - POLSKA Dziennik Bałtycki


Cytat:
Czy sąsiednie samorządy mają szansę współdecydować o wyborze nowego przewoźnika? W magistracie tłumaczą, że to "na podstawie porozumień międzygminnych miasto zabezpiecza komunikację na terenie ościennych gmin".
Kżde porozumienie można wypowiedzieć, przy wycofaniu MZK z komunikacji zamiejskiej nie ma już argumentu za utrzymywanie tego porozumienia w mocy, dajmy na to samorządy gmin powiatu sztumskiego mogą podpisać stosowne umowy z AZ-Rydwan, Nowy Staw powiedzmy że z Lisebusem i co wtedy? Skąd ten pęd na Latochę? Zastanawiające...

Cytat:
W planach jest, by w przyszłości w Malborku działało sześć linii miejskich.
1, 3, 9, 12 - tak jest teraz, przy czym 3 z 9 kursują w sumie jako powiedzmy 2/3 linii, tak rzadko.
MrKłosik - Pią 27 Mar, 2009 13:08

Jeszcze kursowała 2 i może wrócić jak MZK (przetarg czy wygra go?) będzie obsługiwało tylko linie miejskie ;-)
MurekMan - Czw 02 Kwi, 2009 12:58

Mam dziwne wrażenie że magistrat strasznie naciska na to żeby to pan Latocha woził nas po naszym mieście. Nie udało się przetargiem przejąc MZK to znaleźli sobie inne wyjście z sytuacji (jak nie kijem to pięścią) :-) Tak naprawdę może to nie jest istotne kto przejmie MZK byle komunikacja w naszym mieście dalej działała ale jakoś nie pasuje mi to w jaki sposób się to dzieje. Co jest grane???
StormChaser - Czw 02 Kwi, 2009 21:00

Ciekawe, że Latocha nie dysponuje taborem by przejąć choćby trasy zamiejskie malborskiego MZK, bez ograniczenia działalności w pow. tczewskim...
konto_usunięte - Czw 02 Kwi, 2009 21:02

Feuchtwangen napisał/a:
Latocha nie dysponuje taborem by przejąć choćby trasy zamiejskie malborskiego MZK


Ale za to jakie ma poparcie przyjaciół z Placu

StormChaser - Czw 02 Kwi, 2009 21:03

Asajj Ventress napisał/a:
Feuchtwangen napisał/a:
Latocha nie dysponuje taborem by przejąć choćby trasy zamiejskie malborskiego MZK


Ale za to jakie ma poparcie przyjaciół z Placu
Why?
StormChaser - Pią 03 Kwi, 2009 11:09

http://malbork.naszemiast...nia/982359.html
Cytat:
Podział komunikacyjnej mapy powiatu - wkrótce mają być znane losy MZK

Miejski Zakład Komunikacji nie będzie już wozić mieszkańców gminy wiejskiej Malbork, Nowego Stawu, Starego Pola oraz Sztumu i Starego Targu. Rezygnacja z obsługi linii pozamiejskich jest podyktowana złą sytuacją ekonomiczną przewoźnika, który skupi się na obsłudze samego Malborka. Nie oznacza to, że mieszkańcy wyżej wymienionych miejscowości pozostaną bez obsługi komunikacyjnej. Te zadania przejmie PUH Latocha z podtczewskich Wielgłów. To ta sama firma, która miała sprywatyzować MZK, a ostatnio wycofała się z tego zamiaru. Wkrótce może się jednak okazać, że PUH Latocha, zgodnie z pierwotnym zamiarem, będzie woziło także malborczyków.


Przed tygodniem informowaliśmy, że MZK, spółka miejska, nosi się z zamiarem rezygnacji ze świadczenia usług komunikacyjnych na liniach pozamiejskich.

- Zadaniem naszego samorządu jest tu przede wszystkim dbanie o komunikację na terenie miasta, choć oczywiście czynimy największe starania, aby linie zamiejskie wciąż działały i mieszkańcy okolicznych miejscowości mogli korzystać z komunikacji. Dlatego chcemy, aby zmiana przewoźnika odbyła się płynnie, bez przerw w świadczeniu usług - tłumaczy Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka.

W poniedziałek odbyło się spotkanie w Urzędzie Miasta Malborka, w którym uczestniczyli włodarze samorządów, z których MZK się wkrótce wycofa. Obecny był też Tomasz Latocha, właściciel firmy przewozowej, która chce rozpocząć działalność w powiatach malborskim i sztumskim.

- Pan Latocha zaproponował nam rozkład jazdy, który obowiązywałby na terenie naszej gminy - opowiada Jerzy Szałach, burmistrz Nowego Stawu. - Jest on zadowalający, bo zabezpiecza nasze potrzeby bardziej, niż robi to teraz MZK. Będziemy jeszcze omawiali szczegóły porozumienia. Udostępnię jego firmie, jak także innym przewoźnikom, nasze przystanki autobusowe.

Zanim PUH Latocha rozpocznie swoją działalność, będzie musiało otrzymać dotacje z Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku w formie dopłat do przewozów. Jednocześnie samorządy gminy Malbork, Nowego Stawu, Starego Pola, Sztumu i Starego Targu będą musiały wypowiedzieć porozumienie z samorządem miasta Malborka, który określa pozaustawowe ulgi dla pasażerów i ceny biletów. I tutaj pojawia się problem dla mieszkańców, bo dotychczasowe ulgi (pozaustawowe) przestaną istnieć. Na ich utrzymanie samorządy wykładały bowiem pieniądze z własnych budżetów (w przypadku Nowego Stawu jest to ok. 110 tys. zł rocznie).

- Na liniach pozamiejskich będą ulgi ustawowe, natomiast inaczej będzie z ulgami uchwalonymi wcześniej przez Radę Miasta, a które funkcjonowały w całym powiecie. Te ulgi nie będą obowiązywały na liniach zamiejskich. Była to dotacja samorządu malborskiego do funkcjonowania komunikacji w całym regionie, co było dla miasta obciążeniem - mówi Rychłowski.

Wycofanie się MZK z ościennych gmin wpłynie na los kierowców przewoźnika. Trzeba będzie zmniejszyć kadrę, ale magistrat obiecuje, że zrobi wszystko, by znaleźli oni zatrudnienie w PUH Latocha. Firma spod Tczewa prowadzi rozmowy z MZK na temat wynajmu części terenów na potrzeby swojej działalności, więc teoretycznie kierowcy nadal by wyjeżdżali i wracali do bazy przy ul. de Gaulle'a.

Włodarz Malborka zapewnia, że skoncentrowanie się miejskiego przewoźnika na obsłudze miasta spowoduje poprawę funkcjonowania komunikacji.

- Zostaną wprowadzone zmiany. Będzie zwiększona do sześciu liczba stałych linii miejskich, które kursować będą z większą częstotliwością i do późniejszych godzin - zapowiada Rychłowski. - Z ponad 700 tysięcy wozokilometrów przejeżdżanych przez MZK w ciągu roku, około 60-65 procent stanowiły kursy poza miasto. Teraz podobną liczbę przewoźnik miejski "wyrabiać" będzie w samym mieście.

Zagadką pozostaje jeszcze przyszłość samego MZK. Miasto wynajęło firmę konsultingową, która ma przeprowadzić analizę sytuacji spółki po rezygnacji z linii pozamiejskich. Od wyników tego badania będą zależały dalsze plany magistratu. Wcześniej zapowiedziano przetarg na świadczenie usług komunikacyjnych w mieście, do którego mogłyby przystąpić prywatne firmy. Teraz burmistrz nie wyklucza przeprowadzenia restrukturyzacji zakładu. Jeśli będzie przetarg i nie wygra go MZK, wówczas istnienie spółki przestanie mieć sens.

Może miasto sprzeda zakład firmie, która już się zakwateruje w bazie MZK, lub podejmie decyzję o likwidacji swojego przewoźnika?

- Myślę, że dużo zależeć będzie także od załogi MZK - mówi włodarz Malborka. - Niektóre zapisy układów zbiorowych nie są adekwatne do istniejących warunków i wpływają w zasadniczy sposób na sytuację ekonomiczną firmy. Skutki ewentualnej likwidacji zakładu to także koszty. Za wcześnie więc mówić o ostatecznym rozwiązaniu, póki jeszcze nie są gotowe analizy. Cały czas powtarzam, że chodzi nam o to, by komunikacja w mieście działała sprawniej, jak najlepiej dla naszych mieszkańców.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki


Gdyby tak jeszcze Latocha posiadał chociaż jeden autobus z prawdziwego zdarzenia...

pbialk - Pią 03 Kwi, 2009 13:26

Feuchtwangen napisał/a:
Gdyby tak jeszcze Latocha posiadał chociaż jeden autobus z prawdziwego zdarzenia...

Moim zdaniem busy Latochy są zdecydowanie bardziej komfortowe od Jelczy M-11, które nie wiadomo jakim cudem dostają dopuszczenie do ruchu, a ostatnio wyjątkowo często pojawiają się na trasie sztumskiej.
Miejsc siedzących też chyba nie mają wiele mniej, mimo znacznie mniejszych rozmiarów.

StormChaser - Pią 03 Kwi, 2009 15:58

Pod warunkiem że załapiesz się na to siedzące miejsce i masz mniej niż 180 cm wzrostu to tak, Sprinter jest bardziej komfortowy od Jelcza, który to ma 30 miejsc siedzących = 70 stojących, busik w zasadzie stojących w homologacji nie wykazuje. Scania to 95 pasażerów ogółem... Nie chodzi tu o to co lepsze, czy stare czy nowe, oczywista jest konieczność zezłomowania większości dzisiejszego taboru MZK, ale dopóki jakikolwiek oferent nie wykaże się posiadaniem sprzętu jeszcze przed podjęciem ostatecznych decyzji nie powinny one zapadać.
MrKłosik - Pią 24 Kwi, 2009 15:28

http://malbork.naszemiast...nia/990734.html

Cytat:
Dopiero za kilka miesięcy ma się wyjaśnić przyszłość MZK Sp z o.o. w Malborku

Przez najbliższe miesiące Miejski Zakład Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku będzie działał na tych samych zasadach, co dotychczas. Nie oznacza to jednak, że spokojnie będzie wewnątrz spółki.
Burmistrz Malborka zapowiedział działania restrukturyzacyjne, których skuteczność ma zadecydować o przyszłości miejskiego przewoźnika oraz załogi.


Zarząd MZK musiał zwołać zgromadzenie wspólników (jedynym reprezentantem jest burmistrz stojący na czele samorządu będącego właścicielem przedsiębiorstwa). Tak nakazuje kodeks spółek handlowych, bo bilans działalności przewoźnika wykazał stratę przewyższającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz połowę kapitału zakładowego. Podczas zgromadzenia wspólników zapadły decyzje co do przyszłości spółki miejskiej. Ich konsekwencją będzie m.in. dofinansowanie MZK.

- W najbliższym czasie przedstawię Radzie Miasta propozycję uchwały o dofinansowaniu MZK kwotą 600 tysięcy złotych na pokrycie części zobowiązań bieżących - zapowiada Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Po przeprowadzeniu analizy zmian w spółce, których efekty będzie widać za kilka miesięcy, będzie można podjąć decyzję co do formy dalszego funkcjonowania MZK. Wiele zależeć będzie od tego, na ile zmieni się sytuacja w zakładzie po wprowadzeniu zmian. Póki co, będzie on funkcjonował normalnie.

To są słowa, które uspokoją raczej mieszkańców korzystających z usług przewoźnika. Natomiast niepewność o swoją przyszłość odczuwają pracownicy MZK.

- Dodatkowe działania zarządu, rozmowy ze związkami, wprowadzenie nowego regulaminu płac mogą doprowadzić do tego, że będzie szansa na poprawę sytuacji zakładu. Ale to będziemy wiedzieli za kilka miesięcy. Podjęte będą działania restrukturyzacyjne i zobaczymy, jakie przyniosą one efekty - mówi Rychłowski.

Pewne jest to, że wkrótce autobusy MZK przestaną wozić pasażerów z ościennych gmin. Przewoźnik będzie działał tylko na terenie Malborka. Gminy: wiejska Malbork, Nowy Staw, Stare Pole oraz z powiatu sztumskiego (Sztum i Stary Targ) będą musiały podpisać nowe umowy na świadczenie usług komunikacyjnych z inną firmą, Będzie to prawdopodobnie Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe Latocha z podtczewskich Wielgłów.

Przedstawiciel tej firmy już spotykał się z włodarzami samorządów i uzgadniano przyszłe rozkłady jazdy, które zastąpią kursy MZK. To właśnie w tej firmie ma znaleźć pracę część obecnych kierowców MZK. Malborska spółka będzie musiała zwolnić część pracowników, bo przy ograniczeniu swojej działalności nie będzie możliwości utrzymania kadry w obecnym stanie.

Jacek Skrobisz - POLSKA Dziennik Bałtycki

konto_usunięte - Pią 24 Kwi, 2009 15:29

Cyrk trwa w najlepsze :idont:
piotr_mk - Pon 11 Maj, 2009 16:50

Witam wszystkich. Na przystankach pojawiły się oficjalne komunikaty, że od 1 czerwca MZK będzie jeździło tylko po Malborku. Są też wykazy 6 linii miejskich, które będą funkcjonowały. Bilety miesięczne będzie można kupić tylko w siedzibie firmy.
cubek - Pon 11 Maj, 2009 17:00

Przy walce załogi z włodarzami, przy miernej postawie pasażerów,mamy od 1 czerwca rewolucję komunikacyjną, linia Nr 6 będzie jeździła lecz na ...Pl Słowiański,dodam także, że wspólczuję pasażerom ościennych gmin, którzy będą pozbawieni niektórych ulg, a to uderzy niestety w najbiedniejszych pasażerów, a miało być tak pięknie, wynajęto chyba z dwie firmy doradcze, które opracowały plan prywatyzacji, misterny jak się później okazało, MZK w świetle niespójnych przepisów nie można było od początku sprzedać, teraz połowa załogi straciła pracę, pasażerowie czy odczują na jakości usług ? wątpię, lepiej wyłożyć kostką deptak, niż kupić parę autobusów i zmienić styl zarządzania spółką, eeh radni-bezradni :)
MrKłosik - Pon 11 Maj, 2009 18:20

Mam znajomych z poza Malborka, którzy mają mieszane myśli na temat zakończenia od 1 czerwca kursowania autobusów pozamiejskich. Zostaje dla nich tylko PKS albo własny transport zwłaszcza dla młodzieży mieszkającej na Żuławach, mieszkańcy Starego Pola mają lepiej bo mają też do wyboru transport kolejowy. :-/
MrKłosik - Sro 13 Maj, 2009 16:24

http://www.mzk.malbork.pl/text/61_pl.php

Cytat:
Zmiana organizacji obsługi pasażerów z dniem 01.06.2009r.

Miejski Zakład Komunikacji w Malborku sp. z o.o. uprzejmie informuje, iż od 01.06.2009 r. będzie wykonywał przewozy osób tylko w granicach administracyjnych miasta Malborka na następujących liniach:

Linia: Trasa:
1 Piaski Intertop – Wielbark Cmentarz przez: Al. Wojska Polskiego, Dworcowa -Dworzec PKP, Al. Rodła, Pl. Słowiański, Al. Armii Krajowej, ul. 500-Lecia, ul. Głowackiego i z powrotem.

2 Dworzec PKP – Pl. Słowiański przez: Dworzec PKP ul.Dworcowa, ul. Sikorskiego, ul. Nowowiejskiego, ul. Wybickiego, ul. Konopnickiej, ul.Grunwaldzka, Pl. Słowiański i z powrotem.

3 Piaski Daleka – Wielbark Cmentarz przez: ul. Daleka, ul.Toruńska, ul. Chopina, ul. Dworcowa - Dworzec PKP, ul. Sikorskiego, ul. Kwiatkowskiego, ul. Michałowskiego, ul. Konopnickiej, ul. Jagiellońska, Al. Sprzymierzonych, ul. Słupecka, ul. Głowackiego i z powrotem.

4 Piaski Daleka - Kałdowo przez: Piaski Daleka,Al. Wojska Polskiego, ul. Dworcowa - Dworzec PKP, Al. Rodła, ul. Boczna, ul. Tczewska, ul. Główna, ul. Wałowa, Al. Rodła, ul. Dworcowa –Dworzec PKP.

5 Dworzec PKP – Nowa Wieś Pętla: Dworzec PKP ul. Dworcowa,ul. Sikorskiego, ul. Gen. De Gaulle’a, ul. Kusocińskiego, Nowa Wieś Pętla i z powrotem.

6 Pl. Słowiański Starostwo – Piaski II przez: Pl. Słowiński, Al.Rodła, ul. Grunwaldzka, ul. Konopnickiej, Oś Południe – ul. Kotarbińskiego, ul.Sikorskiego, ul. Dworcowa – Dworzec PKP, Al. Wojska Polskiego, ul. Piaskowa i z powrotem.

Bilety miesięczne od 18.05.2009r. będą do nabycia wyłącznie w siedzibie MZK w Malborku przy ul. Gen de Gaulle’a 71.

Wszelkich informacji na temat nowego rozkładu jazdy, można uzyskać pod numerem tel. (055) 647-85-50


Zarząd MZK w Malborku Sp. z o.o.

tczewianin - Sro 13 Maj, 2009 18:24

MrKłosik napisał/a:
Mam znajomych z poza Malborka, którzy mają mieszane myśli na temat zakończenia od 1 czerwca kursowania autobusów pozamiejskich. Zostaje dla nich tylko PKS albo własny transport zwłaszcza dla młodzieży mieszkającej na Żuławach, mieszkańcy Starego Pola mają lepiej bo mają też do wyboru transport kolejowy. :-/


Latocha wchodzi na trasy pozamiejskie. (Tczewski busiarz, który niezła furorę zrobił na trasach w całym powiecie i nawet z niezłą częstotliwością). Zastanawia mnie jedno - czy trasy podmiejskie będą obsługiwane tylko busami Latochy, czy firma ma zamiar kupić odpowiedni większy autobusowy tabor. Szkoda tylko, że w taki oto sposób ktoś postanowił rozwalić MZK. Wątpię, że spółka utrzyma ruch na wszystkich swoich liniach z częstotliwością, jaka była za czasów linii podmiejskich (szczeg. do Kałdowa, czy do Nowej Wsi). A co do samego MZK to tylko czekać, aż się stoczy do tej ligi, jaką reprezentuje jego Iławski odpowiednik - słaba częstotliwość, w weekendy tylko dwie linie obsługiwane jednym autobusem.
A mogło być tak pięknie, gdyby MZK przejął Nord Express... .

MrKłosik - Czw 14 Maj, 2009 18:38

Rozkład Jazdy od 1 czerwca - http://www.mzk.malbork.pl/Rozklady2/linie2.htm
markiz70 - Czw 14 Maj, 2009 18:50

ciekawe jak teraz wszyscy "byli"pasażerowie z MZK na trasie Sztum pomieszczą się w busach "Rydwana".Szczególnie rano i o 15-tej :evil:
tczewianin - Czw 14 Maj, 2009 18:52

Mówiłem - wchodzi na trasy pozamiejskie MZK Latocha. Podejrzewam, że wesoło też nie będzie. Jakby co - jest też pociąg.
MrKłosik - Czw 14 Maj, 2009 19:05

tczewianin napisał/a:
Latocha

Kiedy? Gdzieś pisało że 1 września czy to prawda?

tczewianin - Czw 14 Maj, 2009 20:34

Wnioskuje, że jest to pewne, gdyż na ich stronie wisi informacja "nowe linie". Pod linkiem do owej informacji pusto, ale podejrzewam, że to będą trasy z powiatu malborskiego i sztumskiego.

A co do nowego rozkładu to jest śmieszne. Nie, to nie jest nawet śmieszne.
1-ka - bez zmian praktycznie - po 20:35 w weekendy nie próbuj skorzystać z usług MZK na trasie Piaski - Wielbark
2-ka - nareszcie powrót, tylko kursów tak samo mało i podejrzewam, że ten kurs o 22 to chyba przez przypadek się tu znalazł.
3-ka - bez komentarza
4-ka - no nawet rozkład w miarę logiczny
5-ka - po 19 dupa.
6-ka - Ten kurs po 22 z 2-ki bym przerzucił tutaj no i co do niedzieli... rano do pracy z buta i wieczorem też. Ratowanie MZK w Malborku w takim wydaniu to już lepsze by było zlikwidowanie MZK i "niech się dzieje wola nieba".

Dlaczego nie można by, jak już linie pozamiejskie niet (przy okazji - 5-ka została na szczęście) puścić 5-ki z zajazdem przez Osiedle Południe (Nowowiejską, Wybickiego, Kotarbińskiego)? Tak by była obsłużona i Wybickiego i całe Południe i Nowa Wieś za jednym zamachem.A tak na marginesie to pamiętam, że kiedyś w niedziele 5-ka jeździła z zajazdem na Południe dowożąc ludzi do kościoła. (Swoją drogą jak zaglądam do starego kieszonkowego rozkładu MZK to aż nerw bierze, jak można wszystko spieprzyć).
Najlepsza to jest jednak z tego trójka - czekam, po prostu czekam, aż w ogóle ją zlikwidują, bo chyba inaczej przyszłości tej linii nie widzę. Może MZK teraz będzie na nią wysyłać swojego busa, który do niedawna jeździł na 90-ce do Flextronics'a w Tczewie.

A co do linii, które przejmie Latocha - mam jedynie cichą nadzieje, że zwiększy się ilość kursów na poszczególnych trasach, kupi "duży tabor" (jeden Autosan H9-20 to nie to, czego bym oczekiwał pojawiający się czasem na trasie Tczew - Rajkowy - Pelplin) no i wprowadzi wreszcie numeracje linii i mam również nadzieję, że będzie można dalej kupować bilety w kioskach (ale to chyba wątpliwe). :-/

StormChaser - Czw 14 Maj, 2009 21:54

Cała akcja to prawny majstersztyk, zgodna z prawem, nawet tym które dopiero zacznie obowiązywać i to unijnym
Cytat:
Rozporządzenie 1370/2007 dopuszcza dwa wyjątki od tej zasady. Można zrezygnować z przetargu, kiedy:

• średnia wartość roczna umowy jest szacowana na mniej niż 1 mln euro lub wymiar roczny transportu nie przekracza 300 tys. km. Te kryteria mogą zostać podwyższone o 100 proc., jeśli umowa ma zostać zawarta z małym lub średnim przedsiębiorstwem, która ma mniej niż 23 pojazdy.

zostanie zakłócone świadczenie usług przez inny podmiot (wcześniejszy przewoźnik nie wywiązuje się z umowy). Wówczas gmina może zastosować jeden z trzech tzw. środków nadzwyczajnych: udzielić zamówienia na świadczenie usług publicznych bez przeprowadzania przetargu, wyrazić zgodę na przedłużenie umowy o świadczenie usług publicznych albo nakazać przedsiębiorcy świadczenie określonych usług publicznych.

konto_usunięte - Czw 14 Maj, 2009 21:56

Feuchtwangen napisał/a:
zostanie zakłócone świadczenie usług przez inny podmiot


Czyli wiadomo dlaczego załatwiono MZK

vonplauen - Czw 14 Maj, 2009 22:15

Trójka wcale nie jest jakąś linią widmo wożącą powietrze, dlatego też liczyłem, że chociaż ze 3 kursy dołożą.
Szkoda, że jest tak usilnie niedoceniana i marginalizowana.
Dobrze, że chociaż reanimacja trupa, czyli dwójki /w tej formie moim zdaniem bezsensowna/ nie odbyła się kosztem redukcji kursów na linii 12 /6/.

tczewianin - Pią 15 Maj, 2009 15:44

Może nią jeździ trochę ludzi, ale gdy puszcza się na taką linię np. Autosana H9-35 to nie dziwię się, że jest to linia deficytowa. To samo z już niedługo dawnymi liniami podmiejskimi - tj 4, 8, 10, 15, 16 - w godzinach szczytu linie te mają obłożenie na poziomie niezłym, ale po za... .

P.S. Wreszcie znalazłem stary rozkład MZK - pochodzący gdzieś z okolic roku 2000. To jest zadziwiające jak z dobrze prosperującej KM można zamienić ją w firmę, która ledwie się utrzymuje.

Co ciekawe parę lat temu był nawet w MZK rozkład cykliczny, tj. np:
Na linii 1 autobusy jeździły od 5 do 22 co półgodziny ('05,'35), a w szczycie co 15. W weekendy ta częstotliwość też była zachowana. Co ciekawe był nawet kurs kombinowany z Intertop-u (Piaski I) do Sztumu ze zmianą numeru linii na Dworcu PKP na 8 (odjazd 22:04).
2-ka jeździła od 5 do 21 co godzinę a w szczycie co pół. Taka częstotliwość była nawet zachowana w weekendy. Łącznie z 12-ką, która jeździła też w szczycie co półgodziny a normalnie co godzinę i trójką, która pojawiała się na os. Południu raz na godzinę (w szczycie 2 razy) osiedle to miało skomunikowanie z resztą miasta co 20 minut w każdą stronę. Nie była to może jakaś super częstotliwość, ale można było zapamiętać, że tyle minut po tej godzinie jedzie dwójka, a tyle po tej dwunastka, a tyle po trójka.
Piątka jeździła przez cały dzień od 5 rano do 21 (ostatni odjazd z PKP 21:35) bez względu na to, czy to była sobota, czy niedziela. Na Nowej Wsi autobus średnio pojawiał się co półgodziny.
Szóstka mniej więcej jak teraz - co pół godziny w szczycie do Nowego Stawu. Czwórka prawie bez większych zmian.
Siódemka do Sztumu jeździła raz na godzinę od 5 do 21 ( z przerwami o godzinie 18 i 20), zaś ósemka również co godzinę, ale od 4:40 do 22:15 (kurs przedłużonej jedynki). Oczywiście wieczorem rzadziej. Średnio autobus w relacji Malbork -Sztum pojawiał się co półgodziny.
Linia 9 jeździła rzadko - od 5 do 8 i od 13 do 18 oraz o 21:11 i 22:03 z Makopu. Przez jakiś czas jeszcze jeździła również w weekendy, ale potem te kursy zlikwidowano, jak czwórka, szóstka i szesnastka zaczęły zajeżdżać do Kałdowa.
10 jeździła od 4:50 do 20:40 średnio co godzinę tj dzisiaj z wybranymi kursami przez Ząbrowo, Kaczynos. W weekendy dosyć rzadko - o 8:20,10:45L (p. Ząbrowo), 13:40, 16:00.
15 z podobną częstotliwością jak dzisiaj, tylko wg rozkładu w weekendy autobusy kończyły w Starym Targu, a jeden z trzech kursów o 12:30 zaczynał z Waplewa. Do tego kursy ze Starego Targu odjeżdżały szybciej niż kursy z Waplewa, co by wskazywało na to, że autobusy MZK nocowały w tej wsi. Pewnie jest to błąd w druku. Jakoś sobie nie przypominam, aby 15-ka nie kończyła w Waplewie w weekendy.

I teraz jedno pytanie - jak można to wszystko tak rozwalić? :-|

domber - Pią 15 Maj, 2009 15:51

:lol: ups..
Marian Icz - Pią 15 Maj, 2009 16:25

http://www.dziennik.pl/au..._za_malo_.html,
na pewno nie jest to główna przyczyna ale nie pomogło to MZK.

tczewianin - Pią 15 Maj, 2009 20:40

Ok. Można się zgodzić, że ludzie mają co raz więcej samochodów i teoretycznie mniej korzystają z transportu publicznego, ale gdy była taka możliwość to MZK nie kupiło używanego małego taboru, zamiast tego duży i jeszcze pożyczyło przegubową Setrę (nie jestem pewien czy to była na pewno Setra) od Gryfu z Kartuz.
Kolejnym gwoździem do trumny był brak refundacji ulg ze strony UM w Malborku. (Jeśli ktoś myśli, że teraz, po likwidacji linii podmiejskich ten problem zniknie to jest w błędzie. Wręcz ten problem narośnie jeszcze bardziej, gdyż jednak głównym źródłem przychodów MZK były linie podmiejskie - głównie do Sztumu, Starego Pola i Nowego Stawu) .

Teraz kolejna rzecz, która udupiła MZK i której teraz nie zmieniono - dostosowany rozkład do potrzeb pasażera.
Przykładowo - obecnie ostatni pociąg z Gdyni do Malborka przyjeżdża o 22:23 (planowo). Autobus - dwójka na os. Południe odjeżdża planowo minutę wcześniej, na Wielbark 22:30 (no tu akurat się udało skomunikować te kursy, ale myślę, że to przez przypadek), na Piaski 22:51 (to chyba w ramach jakiejś promocji zdrowego trybu życia, spacerów, itp), a w pozostałych kierunkach nie odjeżdża już nic - brawo! (Nie można by wieczorami stworzyć jakiejś linii bisowej, która by ostatnimi kursami zahaczała o wszystkie kierunki po danej stronie Malborka?!)

Nie wiem, kto tworzył ten rozkład, ale on chyba jest robiony od niechcenia i tylko po to, aby zniechęcić do siebie potencjalnych klientów.

StormChaser - Pią 15 Maj, 2009 22:23

tczewianin napisał/a:
Nie wiem, kto tworzył ten rozkład, ale on chyba jest robiony od niechcenia i tylko po to, aby zniechęcić do siebie potencjalnych klientów.
Może o to chodzi, choć w plan zlatoszenia komunikacji malborskiej trwający 20 lat nie wierzę... Aha ostatnie pociągi osobowe z Gdyni docierają do Malborka o 23:23 i 0:18, postój wymieciony w mgnieniu oka, a parking pęka w szwach GMB... GSZ... GKW...

O ile obecny burmistrz nie ponosi winy z tym co siędziało z MZK od roku powiedzmy 1990, o tyle brak radykalnych rozwiązań (vide Powiatowe Centrum Zdrowia, niby niemożliwe stało się możliwe) to już jego osobisty rachunek. O radnych zasiedziałych od lat nie wspomnę... A długi MZK i tak spłacimy jako mieszkańcy miasta, tak czy inaczej.

Trzy fotki pamiątkowe wkrótce

tczewianin - Sob 16 Maj, 2009 20:25

Może umyślnie nikt nie układa rozkładu "tyłem do klienta", ale chyba robi go od tak. Skąd w nowym rozkładzie ktoś wymyślił kurs na dwójce? No skąd?

A tak na marginesie... niedawny znaleziony wywiad z prezesem firmy Nord Express spod Słupska .
"InfoBus.pl: Jakiś czas temu NEX był niemal pewnym kandydatem do prywatyzacji Malborskiego MZK. Jak ostatecznie sprawa się skończyła?
Jeszcze się nie skończyła, ale raczej nie skończy się dobrze. Postępowanie było od początku prowadzone źle i wg niejasnych reguł. Dlatego ostatecznie zrobiliśmy krok w tył, czekając na rozwój wypadków. „Doradca-fachowiec”ds. prywatyzacji wybrany przez miasto polecił bowiem podpisanie umowy z małą firmą busiarską. Nikt nie liczył się z opinią załogi, która była za nami –my nie opowiadaliśmy bajek, nie przedstawialiśmy wizualizacji nowych biur, itd. Wcześniej ten sam „fachowiec”od prywatyzacji forsował jeden z koncernów, który jednak - jak się okazało - ma stratę większą niż majątek MZK. Jak przyszło do szczegółów okazało się, że nie jest tak różowo i „król jest nagi”. W efekcie zmarnowano rok, firma toczy się siłą rozpędu, aż żal patrzeć jak niszczeje. Nie sprywatyzowano jej, nie podjęto tez żadnego planu naprawczego. Ale cóż –tak jest gdy za komunikację zabierają się „fachowcy”. Do tego niektórzy radni myślą, że KM powinna na siebie zarabiać. Byłoby to ewenementem na skalę światową. "

StormChaser - Sro 20 Maj, 2009 17:14

Jak będzie wygladał następca? Czy wogóle będzie... I coś o czym nikt nie myślał... skoro nie mozna dojechać, na zakupy też się nie pojedzie, zwłaszcza gdy można do większego i lepiej zaopatrzonego miasta...
tczewianin - Czw 21 Maj, 2009 12:48

11 dni do przejęcia komunikacji podmiejskiej wokół Malborka, a tu żadnej informacji dalej na stronie Latochy. Brak rozkładu, brak informacji, gdzie kupować bilety miesięczne, brak czegokolwiek. A może Latocha jednak nie przejmuje komunikacji podmiejskiej i od 1 czerwca mieszkańcom Sztumu zostanie tylko Rydwan, mieszkańcom Starego Pola pociąg, mieszkańcom gminy Stary Targ SPKS Dzierzgoń, a mieszkańcom Nowego Stawu nic? :-/

A tak na marginesie to jakim prawem miasto zadecydowało za ościenne gminy co ich od pierwszego czerwca będzie wozić?

gmb - Czw 21 Maj, 2009 13:20

tczewianin napisał/a:
11 dni do przejęcia komunikacji podmiejskiej wokół Malborka, a tu żadnej informacji dalej na stronie Latochy. Brak rozkładu, brak informacji, gdzie kupować bilety miesięczne, brak czegokolwiek. A może Latocha jednak nie przejmuje komunikacji podmiejskiej i od 1 czerwca mieszkańcom Sztumu zostanie tylko Rydwan, mieszkańcom Starego Pola pociąg, mieszkańcom gminy Stary Targ SPKS Dzierzgoń, a mieszkańcom Nowego Stawu nic? :-/

A tak na marginesie to jakim prawem miasto zadecydowało za ościenne gminy co ich od pierwszego czerwca będzie wozić?


W ubiegłym tygodniu w prasie lokalnej widziałem ogłoszenie Latochy o poszukiwaniu chętnych do sprzedaży biletów

lukazs - Czw 21 Maj, 2009 13:54

W kontekście wejścia Latochy - Lisebus może mieć ciężko - przecież jakies kursy pomiędzy Nowym Stawem a Tczewem Latocha będzie musiał wykonywać - a wątpie że będzie robił to na pusto, prędzej zacznie wykonywac przewozy także na tej linii. Inna sprawa to absurd że Miłoradz czy Lichnowy nie miały połączenia w ramach MZK a takie Waplewo już tak.
MrKłosik - Czw 21 Maj, 2009 15:46

http://malbork.naszemiast...ia/1002329.html

Cytat:
Autobusy MZK tylko w Malborku - od czerwca duża zmiana!

Od 1 czerwca Miejski Zakład Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku przestanie wozić pasażerów na liniach pozamiejskich. Ograniczenie działalności spółki jest związane z jej złą sytuacją finansową. Wraz ze skurczeniem liczby linii do sześciu zmniejszy się także zatrudnienie. Dzisiaj odbędzie się walne zgromadzenie, na którym zapadnie decyzja o przyjęciu planu restrukturyzacyjnego dla zakładu.

Osiem osób zostanie zwolnionych z MZK; jak się dowiedzieliśmy, otrzymały one propozycje zmiany pracodawcy, ale nie zaakceptowały ofert. Jedna osoba podjęła pracę w Zakładzie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Cięcia byłyby większe, jednak część obecnych pracowników zdecydowała się przejść do firmy PUH Latocha z podtczewskich Wielgłów, która z początkiem czerwca zastąpi MZK na liniach pozamiejskich. Przejdzie do niej 13 kierowców i dwóch dyspozytorów.

Od przyszłego miesiąca autobusy PUH Latocha będą jeździć do Nowego Stawu, Starego Pola, miejscowości w gminach: wiejskiej Malbork, Sztum i Stary Targ.

- Na przystankach autobusowych pojawią się wkrótce nasze rozkłady jazdy - zapowiada Tomasz Latocha, właściciel firmy przewozowej. - Nie będą się bardzo różniły od dotychczas obowiązujących kursów.
PUH Latocha wydzierżawi część bazy należącej do MZK Malbork i stąd jego autobusy będą wyruszały na gminne trasy. Cennik nowego przewoźnika jest jeszcze dopracowywany, ale właściciel zapewnia, że stawki nie będą drastycznie wyższe. Przykładowo kurs na linii Malbork - Nowy Staw będzie nawet tańszy, bo bilet normalny będzie kosztował 3,50 zł (obecnie 3,60 zł). Pasażer będzie płacił za rzeczywistą liczbę przejechanych kilometrów. W mieście w autobusach MZK ceny biletów zostaną bez zmian: ulgowy 90 gr, normalny 1,80 zł.

Jacek Skrobisz - NaszeMiasto.pl

europejczyk - Czw 21 Maj, 2009 16:19

Ja tutaj czegoś nie rozumiem , wszyscy chcą uszcześliwić Pana Latochę nowymi pozamiejskimi kursami , nowymi starymi pracownikami z MZK , nawet część bazy MZK wynajmą ,aby mógł wysyłać swoje pojazdy w trasę z Malborka i nie musiał dojeżdżać z Wielogłów.A miastu Malbork z MZK nijak się nie opłaca.Proponuję jeszcze wynająć część taboru , przecierz MZK redukuje kursy więć tabor będzie stał :mrgreen:
MrKłosik - Czw 21 Maj, 2009 16:29

Zobaczymy jaki tabor puszczą w kierunku Starego Pola rano kiedy młodzież dojeżdża do szkoły - busa czy autobus?
StormChaser - Czw 21 Maj, 2009 16:53

MrKłosik napisał/a:
autobus?
A skąd?
MrKłosik - Czw 21 Maj, 2009 19:58

Feuchtwangen napisał/a:
A skąd?

Może jak powiedział kolega europejczyk:
europejczyk napisał/a:
Proponuję jeszcze wynająć część taboru , przecierz MZK redukuje kursy więć tabor będzie stał :mrgreen:

tczewianin - Czw 21 Maj, 2009 20:30

Na pewno Latocha kupi do Malborka duży tabor. Pewnie część kursów będzie obsługiwana busami, ale na pewno wyjdzie to na zdrowie komunikacji. Może wreszcie trasa do Starego Targu (Waplewo), czy Starego Pola będzie porządnie obsługiwana (więcej kursów).

A co do pytania, dlaczego MZK nie jeździ do Miłoradza - kiedyś chyba 12-ka jeździła do Miłoradza, ale gmina nie płaci to nie jeździ. Teraz mają za to Krzyżanowskiego ze swoimi paroma kursami, Rydwana też z niewielką ilością kursów i tczewski PKS.

Ciekawi mnie tylko jedno - co z biletami miesięcznymi np kupno biletu z Nowego Stawu do Malborka będzie obowiązywało tylko na jedną trasę, czy na obie/trzy? :-/

MrKłosik - Czw 21 Maj, 2009 20:50

Jeśli MZK zmniejsza obszar działania tylko do miasta, to może w końcu sprzeda lub zezłomuje te stare Jelcze? :-)
lukazs - Czw 21 Maj, 2009 21:12

Ma ktoś może dokładne dane co do autobusów MZK?

Z pamięci wychodzi mi tak:
4 sztuki Jelczy M11 (na chodzie)
3 Autosany H9-35
1 Jelcze PR110
2 Jelcze 120M
10 Scanii CL 113
1 Mercedes (na złom z nim)
1 Iveco (bus)
2 duże i 2 mała sprowadzone z Niemiec MANy lub Neoplany

Coś pominąłem? Mogę nie być na bieżąco. Uwzględniłem jedynie autobys typowo miejskie. H10 nie liczę.

vonplauen - Czw 21 Maj, 2009 22:12

Tu sobie można pooglądać.

tczewianin napisał/a:
kiedyś chyba 12-ka jeździła do Miłoradza

A w jakim rzekomo czasookresie ?

StormChaser - Pią 22 Maj, 2009 04:43

Nie był to czasem numer 11? Pierwotnie Dworzec - Os.Południe w latach '80-tych potem zastąpiony 2 po jej przesunięciu z Reymonta. 12 chyba przez krótki okres jeździła na trasie Malbork - Nowy Dwór Gdański.
tczewianin - Pią 22 Maj, 2009 15:03

Około roku 1990-go gdzieś krótko autobus do Miłoradza popylał. Do Nowego Dworu jeździły też miejskie,po za sezonową 11-ką Malbork - Sztutowo)?
tczewianin - Pon 25 Maj, 2009 14:53

Nowość w sprawie Latochy - wczoraj jadąc z Nowego Stawu do Malborka przez Kościeleczki zauważyłem niskie czerwone słupki obok przystanków MZK. Na pewno pojawią się na nich niedługo rozkłady
StormChaser - Czw 28 Maj, 2009 11:22

http://malbork.naszemiast...ia/1005208.html
Cytat:
Zmiany w Miejskim Zakładzie Komunikacji sprawiły kłopot gminie Malbork - gimbus ominie Szawałd

Od najbliższego poniedziałku autobusy Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. w Malborku przestaną kursować na trasach poza miastem. Mimo że pojawi się nowy przewoźnik, PUH Latocha spod Tczewa, wycofanie się MZK i skupienie tylko na Malborku oznacza kłopot dla ościennych samorządów. Gmina wiejska Malbork musiała zmienić organizację przewozów szkolnych, by w końcówce roku nauki zapewnić uczniom dojazd do swoich szkół.

Za przewozy szkolne w tej gminie odpowiada firma Veolia Transport Pomorze z Tczewa, wyłoniona w przetargu. Do dyspozycji dzieci i młodzieży są dwa autobusy, w których razem z nimi jeździ opiekun. To gmina decyduje, na jakiej trasie ma odbywać się kurs szkolny. I postanowiła, że od 1 czerwca autobus szkolny nie będzie już przejeżdżał przez wieś Szawałd.

- Zmienia się sytuacja MZK w Malborku. Autobusów rejsowych tej spółki, które jeździły przez nasze wsie, już nie będzie. A nimi jeździły również nasze dzieci do szkół - mówi Jadwiga Rochowicz, wójt gm. Malbork.

Autobus szkolny kursujący przez Szawałd zostanie "przerzucony" na inne trasy, by po wycofaniu się MZK nie ucierpieli uczniowie ze Stogów, Kościeleczek, Tragamina czy Kapustowa.

Młodzież z Szawałdu nie zostanie pozbawiona środka transportu. Przez wieś kursują dziennie trzy rejsowe autobusy Veolii do Malborka i tyleż w kierunku powrotnym. Do końca roku szkolnego gmina wykupiła dla uczniów z Szawałdu bilety miesięczne. Część mieszkańców nie potrafiło pogodzić się z tą decyzją.

- Przez to, że autobus szkolny został zabrany, dzieci będą musiały jeździć do gimnazjum w Malborku Kałdowie autobusem z Szawałdu o godz. 6.30. Na miejscu będą o 6.45. I do ósmej mają pozostawać bez opieki? - dziwi się matka jednego z uczniów.

Mariusz Adamkowski, dyrektor Gimnazjum Gminnego uspokaja: - Szkoła będzie otwarta już od godz. 6.30, przesunąłem godziny otwarcia świetlicy. Uczniowie będą mieli opiekę.

Przypomnijmy, że z 1 czerwca MZK Malbork wycofuje się z gmin: Nowy Staw, wiejska Malbork, Stary Targ, Stare Pole i Sztum.

Będzie remont
Kierowcy autobusów, ale i innych samochodów marzą o remoncie drogi do Szawałdu.
Naprawdę sztuką jest dojechać od drogi krajowej nr 55 do wsi Szawałd. Na jezdni usłanej dziurami problemy miały nawet karetki pogotowia. Wytrzęsło też strażaków w wozie bojowym, gdy jeździli do pożaru. Zmotoryzowani mieszkańcy na co dzień doświadczają niedogodności, podskakując na dziurach.

Droga należy do powiatu, jednak samorząd gminny zgodził się pomóc w remoncie. Na czerwcowej sesji Rady Gminy Malbork samorządowcy będą głosować nad przeznaczeniem 650 tys. zł na naprawę nawierzchni. Potrzeba co najmniej drugie tyle - z budżetu powiatu. Starosta malborski zapewnia, że jeśli gmina dołoży swoją część, jeszcze w tym roku remont się odbędzie. Z tego, co ustaliliśmy, jezdnia ma być wyremontowana do końca sierpnia.

81,60 zł - tyle kosztował jeden bilet miesięczny dla ucznia, czyli łącznie zapłacono 1 tys. 468,80 zł.

18 - tylu uczniom z Szawałdu dojeżdżającym do Gimnazjum Gminnego gmina kupiła bilety miesięczne.

Radosław Konczyński - POLSKA Dziennik Bałtycki


Godząc się na taki przebieg sprawy władze zainteresowanych gmin poparły ten sposób demontażu MZK i połączeń zamiejskich, poparły też jedyny słuszny wybór... Miały prawo nie organizować przetargu, ale nie obowiązek...

StormChaser - Czw 28 Maj, 2009 11:33

lukazs napisał/a:
Ma ktoś może dokładne dane co do autobusów MZK?

Z pamięci wychodzi mi tak:
4 sztuki Jelczy M11 (na chodzie)
3 Autosany H9-35
1 Jelcze PR110
2 Jelcze 120M
10 Scanii CL 113
1 Mercedes (na złom z nim)
1 Iveco (bus)
2 duże i 2 mała sprowadzone z Niemiec MANy lub Neoplany

Coś pominąłem? Mogę nie być na bieżąco. Uwzględniłem jedynie autobys typowo miejskie. H10 nie liczę.

lukazs - Czw 28 Maj, 2009 16:34

Dzięki wielkie za to zestawienie - widać wyraźnie że jest 19 stosunkowo dobrych autobusów typowo miejskich ( plus ewentualnie 4 Autosany jako uzupełnienie). Do tego idealne na najmniej popularne kursy busy Iveco. Jeśli nie będą niczego wynajmować ani sprzedawać, to chyba przesądzony jest los Jelczy M11 (choć z dwa by się przydało zachować w celach muzealnych i odmalować w stare piękne barwy). Z tym Mercedesem to mi się wierzyć nie chce że to 91 rok - ale nawet jeśli to jego miejsce to złom. No i chyba wreszcie będziemy mieli komunikację której nie trzeba będzie się wstydzić. Choć jak dla mnie poszkodowany jest nieco Wielbark i Czwartaki. Tam obecnie się miasto najmocniej rozrasta, a nowych linii nie przybyło.
vonplauen - Czw 28 Maj, 2009 22:30

A co Ci tak w tym Mercedesie nie pasuje ? Ładne toto może nie jest, ale jeździ się nie najgorzej. W miarę cicho,
fotele wygodne, jeszcze trochę może posłużyć. Na mniej obłożone kursy jak znalazł.

lukazs - Czw 28 Maj, 2009 23:18

Tu nie chodzi o wygląd, bo pod względem brzydoty to Scanie nie mają sobie równych. Za to ten Mercedes jeździ albo nie jeździ, zdarzają się problemy z drzwiami, w środku również jest ciasnawy - ogólnie pod względem komfortu stoi dla mnie niżej niż Jelcze.

Całkiem niedawno widziałem Merca rozkraczonego w okolicy dworca (nie wiem czy nie na wiadukcie).

igiko - Pią 29 Maj, 2009 16:14

Na stronie www.latocha.pl jest już rozkład linii obsługiwanych przez tego przewoźnika w okolicach Malborka
Marian Icz - Pią 29 Maj, 2009 20:38

Myślę,że dla mieszkańców okolicznych miejscowości sytuacja z dojazdami się poprawiła.Bardzo dużo kursów jak na moje oko.Brawo
StormChaser - Pią 29 Maj, 2009 21:14

Fakt można być pod wrażeniem, zwłaszcza że okoliczne miejscowości są mniej odcięte od centrum Malborka niż jego dzielnice... Tylko pogratulować Zarządowi, Radzie Nadzorczej MZK i władzom miasta brawo
konto_usunięte - Pią 29 Maj, 2009 21:22

A może warto spytać kto pociąga za sznurki tak by MZK nie wywiązywało się z obowiązków choć wiele lat mogło i nagle pojawia się cudotwórca na liniach pozamiejskich, który zbawia świat.

Kwestia, kto z kim i dlaczego... nie mówiąc o banalnym za ile, no ale ja nie jeżdżę autobusami.

tczewianin - Pią 29 Maj, 2009 22:43

No nareszcie - tyle lat trzeba było czekać, aby komunikacja znormalniała. Niech są i nawet busy z taką częstotliwością. Najbardziej na nowych liniach chyba zyskali mieszkańcy wschodniej części gm. Nowy Staw (Lipinka, Lubstowo) - będzie w końcu połączenia w weekendy i mieszkańcy Starego Pola. No tu co prawda nie ma już kursów przez Ząbrowo... . Też nie ma kursów do Stóg Malborskich. Tu Latocha się "wypiął".
Ale jednak najlepsze połączenie będzie miała gm. Stary Targ - do Waplewa o 22? W niedzielę? Niech ekspansja trwa dalej.

PS. Mieszkańcom Nowej Wsi proponuje zamiast kupna biletu miesięcznego MZK kupno biletu Latochy :mrgreen:

A co do wypowiedzi za ile - Latocha postawił w swoim pomyśle na biznes na rozkład cykliczny. Wiadomo, że wszystkie kursy nie będą obłożone, ale im więcej kursów tym więcej chętnych w godzinach szczytu. Na pewno większość kursów będzie obsługiwana busami, ale będą też pojawiać się po dwa busy na jednym kursie lub kursy widmo, pojawiające się na najbardziej oblężonym odcinku. Taką praktykę Latocha przyjął w Tczewie. Część busów jedzie na odcinku np. Tczew - Rudno (dublując kurs na tym odcinku busa do Pelplina). Nie jest to wyszczególnione w rozkładzie, gdyż np taki kurs pojawia się tylko w dni szkolne.

markiz70 - Pią 29 Maj, 2009 22:50

już za poprzedniego burmistrza byly kolesiowskie układy z dyrekcją MZK.Chcieli rozparcelować tabor,diagnostykę warsztaty i teren Mzk.Za jakiś czas do tego dojdzie teraz
tczewianin - Pią 29 Maj, 2009 22:52

Dojdzie na pewno. MZK zwolniło pracowników ze względu na mniej linii, ale ilość wyższych stołków jest ta sama... .
tczewianin - Sob 30 Maj, 2009 09:35

P.S. Czy ktoś zauważył, że czas przejazdu na trasach znacznie się skrócił się?


Czyli teraz miejscowości do których już autobusem Latochy nie dojedziemy: Ząbrowo, Kaczynos, Trępnowy, Stogi i chyba tyle. No jeszcze tam Krzyżanowo, Ramoty, ale to były pojedyncze kursy i zresztą tam jeżdżą inni przewoźnicy (SPKS).
Ten rozkład jest o niebo lepszy od tego, co proponowało MZK, ale jaki ma sens np utrzymywanie od 1 czerwca przez miasto linii nr 5, przy tym co proponuje Latocha na tej trasie? To samo się tyczy linii do Kałdowa... . Tak to jest, jak się dzieli jakiś dobrze lub średnio funkcjonujący system na dwa podmioty. Mam nadzieje, że Latocha teraz będzie dalej brał udział w kupnie MZK i jakoś ta sytuacja się znormalizuje. Jednego mi brakuje w tym rozkładzie - numeracji linii i dlaczego nie może być kursów wariantowych? (linia przez Lubstowo do NS powinna dalej być wariantem linii przez Tragamin z identyczną ceną biletu na pełnym odcinku trasy).

lukazs - Sob 30 Maj, 2009 10:24

W poniedziałek się chyba skuszę na inauguracyjny kurs :)

Jakoś mi sie nie chce wierzyć żeby autobusy jeżdżące 70 na godzinę osiągały taki czas jazdy :/ Ciekawe czy zapanuje jakiś niepisany układ z policją zeby się o to nie czepiała - mam wrażenie że coś podobnego jest już z Lisebusem, którego busy regularnie przekraczają setkę...

Do dziś nie zapomnę jak na drodze Nowy Staw - Lichnowy jechałem około 100 na godzinę, i nagle od strony Parszewa wyjechał przede mną bus - ja swojej prędkości nie zmieniłem a bus zaczął się oddalać do tego stopnia że zdążył odjechać z przystanku zanim wjechałem do Lichnów :/

konto_usunięte - Sob 30 Maj, 2009 10:42

Rydwany lepsze nie są, potrafią także osiągać stówę, ścinać łuki, wyprzedzać na podwójnej ciągłej. Kierowca ma bardzo mało czasu by dojechać do następnego przystanku, często się nie wyrabiają. Taka jest polityka prywaciarzy, szybko bo kasa ucieknie. :nook:
lukazs - Sob 30 Maj, 2009 11:23

Bo to własnie są busy - jak najmniejszym kosztem, jak najwięcej ludzi, jak najszybciej - a kontrole są rzadkie. Jednak jeśli już do nich dochodzi to ich wynik jest przerażający...

No ale co zrobić jak się nie ma wyjścia - ludzie się godzą na taki tranport. Ale sądzę że gdyby do Kwidzyna pociągi kursowałyby częściej to by odebrały pasażerów Rydwanowi.

pbialk - Sob 30 Maj, 2009 11:53
Temat postu: Malkontenci
Kurcze, starają się ludzie żeby nam dogodzić, zapewnić przyzwoite czasy przejazdu a Wy się czepiacie.
Kim Wy jesteście? Świeżo upieczonymi samochodziarzami w Golfach II, że busy Was wyprzedzają i nie ma już lansu? Zwolnionymi kierowcami MZK? ( swoją drogą ciekawe czy ten, któremu nigdzie się nie spieszyło i 70 odjeżdżało z dworca 5 min po czasie bo on czytał książkę dalej pracuje po reorganizacji... )
Moim zdaniem niech Latocha i Rydwan jeżdżą ile się da, byle było bezpiecznie. Skro Jelcz M-11 mógł jechać 70, to zakładam że Mercedes Sprinter przy zachowaniu tego samego poziomu bezpieczeństwa spokojnie da radę 100. Nie zapominajmy że prędkość podana na znakach jest jednakowa dla złomu i przyzwoitych sprzętów, a jednak drogę hamowania itp mają one zupełnie inną.

Ja się cieszę że będzie szybciej, po powrocie z pracy będę miał więcej czasu dla rodziny.
Byle tylko Latocha zadbał o miejsca siedzące, bo jak nie zapewni odpowiedniej ilości taboru, to mam go w d... i przerzucam się na Arrivę lub własny samochód.

lukazs - Sob 30 Maj, 2009 11:59

Mam nadzieję że nie masz prawa jazdy...

Trzeba było zobaczyć co się stało z jednym ze Sprinterów Lisebusa po wjechaniu w drzewo. Ja też lubię szybko jeździć, przekraczam czasami przepisy jak większość kierowców - ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Jeśli uważasz że jazda 100 na godzinę w busie w którym stoją ludzie, choć teorytycznie nie powinno to mieć miejsca, jest bezpieczna to ciężko mi użyć na określenie tego słów, żeby nie wylecieć z tego forum.

Poza tym widać że brak Ci elementarnej wiedzy w tym temacie skoro Jelcza M11 uznajesz za konstrukcję mniej bezpieczną od jakiegokolwiek busa. Jedyne co jest w nim bardziej niebezpieczne to że Cię może przewiać jak przy nieszczelnym oknie siedzisz.
Pozdrawiam

tczewianin - Sob 30 Maj, 2009 12:38

OK.... mogę się zgodzić, że kierowcy busów często jeżdżą dużo dużo za szybko, ale też jest faktem, że MZK nie poruszało się z większą Vmax niż 50 km/h (chyba, że autobus był spóźniony).
A co do Lisebusa - co do jakości usług tej firmy to można mieć wiele, wiele zastrzeżeń. Najbardziej to chyba punktualność leży. Rozkład w niedziele jest strasznie słaby.

pbialk - Sob 30 Maj, 2009 13:12

lukazs napisał/a:
Mam nadzieję że nie masz prawa jazdy...

Trzeba było zobaczyć co się stało z jednym ze Sprinterów Lisebusa po wjechaniu w drzewo. Ja też lubię szybko jeździć, przekraczam czasami przepisy jak większość kierowców - ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Jeśli uważasz że jazda 100 na godzinę w busie w którym stoją ludzie, choć teorytycznie nie powinno to mieć miejsca, jest bezpieczna to ciężko mi użyć na określenie tego słów, żeby nie wylecieć z tego forum.

Poza tym widać że brak Ci elementarnej wiedzy w tym temacie skoro Jelcza M11 uznajesz za konstrukcję mniej bezpieczną od jakiegokolwiek busa. Jedyne co jest w nim bardziej niebezpieczne to że Cię może przewiać jak przy nieszczelnym oknie siedzisz.
Pozdrawiam


1) skoro kurs będzie trwał krócej to uda się tych kursów zrobić trochę więcej, i może nikt nie będzie musiał stać. Na to w każdym razie liczę.
2) dopuszczalną rzeczywistą prędkością dla busów na większości dróg jest 90, więc jak ma licznikowe 100, to raczej prędkości nie przekracza, a w każdym razie jest to poniżej tolerancji przyrządów pomiarowych
3) ja nie mówię o konstrukcji Jelczy M-11, tylko o ich aktualnym stanie technicznym
4) prawo jazdy mam od 15 lat i raczej nie lubię szarżować, choć nie uważam też że jak znak pokazuje na prostej w polu 40, to tyle właśnie należy jechać.

lukazs - Sob 30 Maj, 2009 13:57

Bład - nie 90 tylko 70.
piotr_mk - Nie 31 Maj, 2009 15:51

Rozkład wygląda bardzo dobrze. Kursy do Nowego Stawu co pół godziny (w soboty po południu i w niedziele co godzinę), do Lubstowa co 1:50. To bardzo duży krok naprzód. Bardzo dużo zyskali mieszkańcy Lubstowa, Starego Targu, ale i Kościeleczek. Dużym plusem jest również powrót wieczornych kursów do Nowego Stawu w niedziele.

Z dublowaniem kursów w szczycie to dobry pomysł w przypadku obsługi busami. Słyszałemi, że i na nowych trasach Latocha ma taką praktykę stosować.

Na nowego przewoźnika mogą się przesiąść nie tylko mieszkańcy Nowej Wsi, ale i Kałdowa. Wystarczy zrobić trochę tańsze bilety miesięczne. Sukces gwarantowany. ;)

Co do kursów wariantowych do Nowego Stawu... Chyba nie ma takiej potrzeby, ponieważ częstotliwość kursów do Nowego Stawu w zupełności zabezpiecza potrzeby mieszkańców tego miasta. A kursy przez Lubstowo niech służą tym, którzy przemieszczają się na fragmentach tej linii (Lubstowo - Nowy Staw, Lubstowo - Malbork). Kiedyś był artykuł w Dzienniku Bałtyckim, że ceny będą za kilometry, a nie za trasy. I to chyba jest sprawiedliwe.

Czasy przejazdu rzeczywiście rekordowe. W praktyce pewnie będzie to wyglądało tak, że też będą przekraczać prędkość (jak Lisebus). Oby tylko w szczycie nie pojawiały się opóźnienia. Co prawda miałem okazję jechać z NS do Malborka w 21 minut za czasów MZK (i to Jelczem :D), ale prawie nigdzie się nie zatrzymywał. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w przypadku busów pana Latochy.

MrKłosik - Nie 31 Maj, 2009 16:19

Jeżdżąc autobusem MZK do Nowego Stawu - zazwyczaj 4 ,patrząc na stary rozkład jazdy MZK a rozkład Latochy widać że więcej kursów jest w rozkładzie Latochy, a na dodatek są kursy w późniejszych godzinach dnia, czego nie było w rozkładzie MZK :-)
StormChaser - Nie 31 Maj, 2009 20:16

3 minuty z Głównej na Plac Słowiańskiego (! :hahaha: ) tu już przekraczanie prędkości możliwym nie będzie tak powiedzmy o 15-ej
cubek - Pon 01 Cze, 2009 09:05

życie i możliwości busów zweryfikowało wszystkie te przedwczesne zachwyty nt.Latochy,wolałbym jeździć starym Jelczem i mniej płacić za bilety !
pbialk - Pon 01 Cze, 2009 10:41

cubek napisał/a:
życie i możliwości busów zweryfikowało wszystkie te przedwczesne zachwyty nt.Latochy,wolałbym jeździć starym Jelczem i mniej płacić za bilety !

Nie wiem skąd jechałeś, ale ze Sztumu jeździły dziś duże 12-metrowe autobusy, wprawdzie dość leciwe, ale w stosunku do złomu z MZK ze Scaniami włącznie - klasa sama dla siebie.
Co do Jelczy, to nie wiem jak Ty, ale ja nie czułem się komfortowo, śmierdząc później w pracy spalinami.

cubek - Pon 01 Cze, 2009 12:21

pbialk napisał/a:
cubek napisał/a:
życie i możliwości busów zweryfikowało wszystkie te przedwczesne zachwyty nt.Latochy,wolałbym jeździć starym Jelczem i mniej płacić za bilety !

Nie wiem skąd jechałeś, ale ze Sztumu jeździły dziś duże 12-metrowe autobusy, wprawdzie dość leciwe, ale w stosunku do złomu z MZK ze Scaniami włącznie - klasa sama dla siebie.
Co do Jelczy, to nie wiem jak Ty, ale ja nie czułem się komfortowo, śmierdząc później w pracy spalinami.

Odpowiem tak: MZK gdyby mogła jeździć bez tych ulg co Latocha, to z pewnością nie byłoby już Jelczy M11 czy Autosanów H9-35,to dziwne, jak społeczeństwo w łatwy sposób pozbawia się ulg i pozwala samorządom lokalnym na wyzysk zwykłego obywatela, komfort i bezpieczeństwo b.ważna rzecz, ale jeśli biedna 4 osobowa rodzina wysyła codziennie swoje dzieci i do szkoły to każda złotówka jest dla nich ważna ! i proszę bierzmy za i przeciw wszystko

piotr_mk - Pon 01 Cze, 2009 13:12

To nie jest Latochy wina, że MZK wycofało się z tras pozamiejskich. Latocha to nie firma charytatywna i nie będzie dopłacała do interesu, bo po prostu musi na siebie zarobić.
Do Nowego Stawu jeździ jeden duży autobus (przez Dębinę) i jeden bus (przez Kościeleczki). Nie zauważyłem, co przez Lubstowo, ale pewnie też bus. Jeżdżą trochę opóźnione, bo rozkład jakby trochę napięty. :mrgreen:

StormChaser - Pon 01 Cze, 2009 13:46

Prawo do loga miasta też już mają... Na dworcu chwilami ciasnawo. Porównywanie Mercedesa ze Scanią bez sensu, Scania - model miejski, Mercedes międzymiastowy. Latocha oczywiście nie działa charytatywnie, tylko kto miał interes w tym by tak nie działało MZK w tym zakresie?
StormChaser - Pon 01 Cze, 2009 13:46

Nowy wizerunek MZK to profesjonalizm aż do bólu
piotr_mk - Pon 01 Cze, 2009 14:42

a nie prościej by było 'KALDOWO GLOWNA' ?
czy potoki pasażerów do Kałdowa są tak duże, że potrzebna tam Scania? :D

StormChaser - Pon 01 Cze, 2009 14:51

piotr_mk napisał/a:
czy potoki pasażerów do Kałdowa są tak duże, że potrzebna tam Scania?
6 linii - 9 Scanii, 2 Neoplany, 4 Many, 3 Jelcze 120-M reszta może iść na złom, bo chyba nikt nie odkupi (chyba że przewoźnik z Miłoradza :hihi: ) Mercedes Latochy ma około 20 lat
Kuglow - Pon 01 Cze, 2009 14:55

Będąc w sobotę w Zakopanem i szwendając się ulicami nagle zobaczyłem busa Latochy jadącego w stronę dworca PKS. Fajnie jest tak daleko od domu zobaczyć swojski widok. :mrgreen: Przepraszam za :ot:
MrKłosik - Pon 01 Cze, 2009 16:24

Za podróż Latochą z Dworca PKP do Kałdowa normalny bilet kosztuje 1,50 zł i im dalej w stronę Nowego Stawu tym drożej do kwoty 3,50 zł :-)
gorgi8 - Pon 01 Cze, 2009 16:48

Tak tylko szkoda, że kierowców nie nauczyli obsługi kasy fiskalnej^^ :roll:
Dzisiaj jechałem do Nowego Stawu i Pani która kierowała busem nie wiedziała jak zmienic papier w kasie ...Tego mogli nauczyc i okolo 15-20 minut opoźnienia...

piotr_mk - Pon 01 Cze, 2009 17:47

MrKłosik napisał/a:
Za podróż Latochą z Dworca PKP do Kałdowa normalny bilet kosztuje 1,50 zł i im dalej w stronę Nowego Stawu tym drożej do kwoty 3,50 zł :-)

Niech no się Kałdowiacy dowiedzą :D
Mam nadzieję, że problemy, które dzisiaj były zauważalne, szybko zostaną rozwiązane.
Wydawanie biletów bardzo długo trwało. W Nowym Stawie na rynku od 5 do 10 minut.
To w połączeniu z napiętym rozkładem dawało 10 - 20 minutowe opóźnienia.
Myślę, że powinni coś zrobić, albo z rozkładem, albo ze sprzedażą biletów.

tczewianin - Pon 01 Cze, 2009 21:54

Co to za problem wprowadzić sprzedaż biletów w kioskach? Po prostu w kiosku się kupuje bilet na odcinek dany (np Malbork PKP - Tragamin) i się kasuje bilet przy wejściu.


A w ogóle ktoś wie, jak frekwencja na innych trasach?

lukazs - Wto 02 Cze, 2009 02:24

Z biletami to cudu nie będzie - żeby sprzedawać w kioskach, każdy kiosk musiałby mieć kasę zaprogramowaną tak jak ta w busie.

Jechałem dziś do Nowego Stawu przez Kościeleczki. Sprinterem. Od pl. Słowiańskiego zajęte wszystkie miejsca stojące - nie wiem jak ale w Kałdowie upchało się jeszcze pare osób.

Jak na moje to jest to ewidentne łamanie przepisów - zdaje się ze busy nie mają w papierach w ogóle przewidzianych miejsc stojących. O tym ze niejednokrotnie przekraczał dopuszczalną prędkość 70 nie wspomnę... Czy ktoś ma zamiar się tym zająć, czy od dzis żadne przepisy nie obowiazują i samochodem też można wozić po 10 ośób z prędkością 120 na godzinę?

Nie wspomnę o komforcie siedzenia na miejscu, które jest przewidzane dla osoby o wzroście poniżej 160cm - jak dla mnie busy to wielka porażka - nie wiem jak inne pojady Latochy.

pbialk - Wto 02 Cze, 2009 06:57

lukazs napisał/a:
Z biletami to cudu nie będzie - żeby sprzedawać w kioskach, każdy kiosk musiałby mieć kasę zaprogramowaną tak jak ta w busie.

Większość ludzi wkrótce kupi miesięczne i problem się rozwiąże

lukazs napisał/a:

Jechałem dziś do Nowego Stawu przez Kościeleczki. Sprinterem. Od pl. Słowiańskiego zajęte wszystkie miejsca stojące - nie wiem jak ale w Kałdowie upchało się jeszcze pare osób.


Zobacz. Awanturujesz się o system sprzedaży biletów. A jak inaczej Twoim zdaniem przewoźnik ma poznać rzeczywiste potoki pasażerskie, by w przyszłości uniknąć takich sytuacji?

lukazs napisał/a:

Jak na moje to jest to ewidentne łamanie przepisów - zdaje się ze busy nie mają w papierach w ogóle przewidzianych miejsc stojących. O tym ze niejednokrotnie przekraczał dopuszczalną prędkość 70 nie wspomnę... Czy ktoś ma zamiar się tym zająć, czy od dzis żadne przepisy nie obowiazują i samochodem też można wozić po 10 ośób z prędkością 120 na godzinę?


Cyknij zdjęcie komórką albo nagraj film na youtube. Bo jakoś nie do końca wierzę. Z Twojej wypowiedzi niektórzy mogliby wysnuć błędne wnioski że bus jechał 120, a pewnie tak nie było, tylko Ty czepiasz się tego 70. Może jechał na prostej 80-90 a Ty robisz z tego wielki dym, uparcie obstając w tym że samochodem jesteś Pan, Władca, Lanser, a bus musi się kulać jak pojazd wolnobieżny.

lukazs napisał/a:

Nie wspomnę o komforcie siedzenia na miejscu, które jest przewidzane dla osoby o wzroście poniżej 160cm - jak dla mnie busy to wielka porażka - nie wiem jak inne pojady Latochy.


Fakt, jest dość ciasno, ale
- czysto
- cicho
- gra muzyczka

W stosunku całego taboru MZK różnica klas jeśli chodzi o stan i utrzymanie.

Podróżowałem wczoraj trochę w okolicach Tczewa i tam tłoku nie było.
Może daj facetowi szansę na dotarcie?
Może do NS połowa ludzi jeździła MZK bez biletu i dlatego nie miał szans oszacować ile ludzi jeździ na tej trasie?

lukazs - Wto 02 Cze, 2009 10:08

pbialk napisał/a:

Większość ludzi wkrótce kupi miesięczne i problem się rozwiąże


Narazie jedynym rozwiązaniem problemu będą wakacje.

pbialk napisał/a:
Awanturujesz się o system sprzedaży biletów. A jak inaczej Twoim zdaniem przewoźnik ma poznać rzeczywiste potoki pasażerskie, by w przyszłości uniknąć takich sytuacji?


Po pierwsze nie awanturuję się. Po drugie wiem że to w Polsce dziwne, żeby najpierw myśleć póxniej robić. Najlepiej sprawdzić na pasażerach - miesiąc pocierpią a potem zobaczymy jakie dać autobusy. W normalnym kraju wystarczyło żeby jedna osoba spędziła po jednym dniu na każdej z liniia których było raptem kilka u poprzedniego przewoźnika.

pbialk napisał/a:
Cyknij zdjęcie komórką albo nagraj film na youtube. Bo jakoś nie do końca wierzę. Z Twojej wypowiedzi niektórzy mogliby wysnuć błędne wnioski że bus jechał 120, a pewnie tak nie było, tylko Ty czepiasz się tego 70.


Bawisz się w Palikota że ja muszę Ci coś udowadniać? Filmy kręcić? Chyba tylko Ty wysnuwasz takie wnioski z wypowiedzi - bo przesłanie było proste - skoro busy mogą przekraczać prędkość i wozić więcej ludzi niż ma dozwolone, to dlaczego nie robić tego samochodem?

A chcesz dowodów na to że prędkość przekraczają? Proszę, prosty przykład.
Trasa: Malbork - Kościeleczki - Nowy Staw. Od przystanku w Kałdowie do końcowego na Rynku.
Czas rozkładowy: 16 minut
Odległość: 11,5km

Zakładamy 5 przystanków, każdy trwający minutę (w rzeczywistości nie wykonalne, jeden postój sam potrafi trwać dłużej). Zostaje 11 minut czystej jazdy, co daje prędkość średnią 62,7 km/h - TO JEST PRĘDKOŚĆ NIE DO OSIĄGNIĘCIA BEZ PRZEKRACZANIA 70 km/h !!!

pbialk napisał/a:
Może jechał na prostej 80-90 a Ty robisz z tego wielki dym, uparcie obstając w tym że samochodem jesteś Pan, Władca, Lanser, a bus musi się kulać jak pojazd wolnobieżny.
Bredzisz i nie masz zielonego pojęcia w temacie motoryzacji czy bezpieczeństwa na drodze. Mam wrażenie że Twój jedyny kontakt z droga to przechodzenie przez ulicę z mamą za rękę.

Mamy prawo jakie mamy - jeśli chcesz to je zmień - ale nie może być sytuacji w transport publiczny kpi sobie z przepisów. Ciekawe że pociągi jakoś muszą przestrzegać wszelkich norm i ograniczeń. Gdybyśmy jeździli pociagami ile fabryka dała, to do Gdańska by się jechało około 30 minut - nie byłoby fajniej?

pbialk - Wto 02 Cze, 2009 12:29

lukazs napisał/a:
Mam wrażenie że Twój jedyny kontakt z droga to przechodzenie przez ulicę z mamą za rękę.


Gadasz jakby Twój tata był związkowcem w MZK i stracił stołek.
Zupełnie jak niejaki "Jacek Knieć" po wejściu Arrivy w kuj-pom
Oczywiście o tym co wyprawiało MZK pewnie już nie pamiętasz...

Poza tym to Ty bzdury pleciesz, na jakim przystanku pomiędzy Kałdowem a Nowym Stawem następuje jakaś poważniejsza wymiana pasażerów? A może Twoim zdaniem na przystanku Kościeleczki PGR wsiada/wysiada tyle osób co na Dworcu PKP???

tczewianin - Wto 02 Cze, 2009 16:06

Jak na razie robi się z igły widły. Podejrzewam, że pan Latocha za nim zaczął tworzyć rozkład to przejechał się czwórką i zobaczył ilość pasażerów i na tej podstawie postanowił dać na tą trasę busa. Pewnie za miesiąc, czy po wakacjach na trasie przez Kościeleczki będzie jeździł duży autobus. To właśnie trasa przez Tragamin teraz jest drugorzędną i tu powinny mniejsze autobusy jeździć (takie, jak np Autosan H7 u Rydwana).
Swoją drogą gratuluje panu Latochy, że zauważył, że większość ludzi na trasie Malbork - Nowy Staw jedzie do samego Nowego Stawu i że przez Kościeleczki jest bliżej. Tu MZK tego nigdy nie raczyło zauważyć.

A jak frekwencja na innych trasach?

StormChaser - Wto 02 Cze, 2009 16:14

Zaczynacie się Panowie zagalopowywać :evil:

Bezsprzecznie przewoźnik wożący ludzi nie powinien przekraczać dozwolonej prędkości kim by nie był, kolejnej żałoby narodowej nie potrzeba.

Sprinter jest pojazdem szybszym od autobusu komunikacji miejskiej, ale to nie znaczy ze musi to wykorzystywać, rozkład powinien być ułożony realnie tak by nie był kawałkiem papieru nikomu nie potrzebnym, bo nie prawdziwym...

Podobnie jak w niektórych sytuacjach nigdy go nie bedzie w stanie zastąpić, matki z dziećmi w wózkach, niepełnosprawni...

MZK częściowo samo sobie zapracowało na sój los, brak zmian, właściwego nadzoru, idiotyczne rozkłady...

Rada dołozyła swoje uchwalając masę ulg zapominając o ich finansowaniu. Trzeba pamiętać że to nadal jest spółka gminy miasta Malborka, która jakby zapomniała o czymś takim jak nadzór właścicielski

lukazs - Wto 02 Cze, 2009 16:46

pbialk napisał/a:
Oczywiście o tym co wyprawiało MZK pewnie już nie pamiętasz...


Pamiętam że było ciasno ale nie AŻ TAK. Pamiętam też że autobusy jeździły w miarę punktualnie.

Cytat:
Poza tym to Ty bzdury pleciesz, na jakim przystanku pomiędzy Kałdowem a Nowym Stawem następuje jakaś poważniejsza wymiana pasażerów? A może Twoim zdaniem na przystanku Kościeleczki PGR wsiada/wysiada tyle osób co na Dworcu PKP???


Jakieś argumenty czy tylko puste słowa? Z wczorajszego przejazdu:
Kościeleczki - około 3 minut postoju
Tralewo - 3 minuty
Laski - 2 minuty
Nowy Staw od strony Lasek - 4 minuty
Nowy Staw bodajże szkoła - 3 minuty

W realiach busa do którego prowadzi jedno wejście i w którym to kierowca sprzedaje bilety nie potrzeba wcale wielu osób aby postój się przedłużał. Dlatego w celu nadrabiania czasu busy znacznie przekraczają prędkość.

Naprawdę nie wiem dlaczego zdecydowano się na busy, a nie firmę dysponującą normalnym taborem... Do tego ciekawe kto zaakceptował takie rozkłady jazdy które są wzięte z kosmosu, kto godzi się na to żeby busy jeździły przepełnione. Pewnie się nie doczekam, ale marzy mi się żeby wszystkie firmy busiarskie potraciły koncesje za upychanie ludzi jak bydła i olewanie wszystkich pzepisów.

tczewianin - Wto 02 Cze, 2009 17:32

Patrząc na przykład zimowej stolicy Polski to busy nigdy nie znikną. I tak cieszmy się, że busy u nas mają rozkład chociaż.
Eh... dziwne te pomysły Latochy na transport w powiecie malborskim, ale na pocieszenie w Tczewie też ma taki durny rozkład (W 4 minuty z Dworca PKP pod Urząd Miasta!)



Jakbym ja układam rozkład (czas przejazdu) to bym dał dłuższe postoje na ważniejszych przystankach, tj:

Malbork PKP - 0
Malbork Pl. Słowiański (nie żaden plac Słowiańskiego) - 6
Kałdowo - Główna 10
Kościeleczki I - 13
Kościeleczki II - 15
Kościeleczki III - 17
Kościeleczki PGR - 19
Stogi Skrzyżowanie - 21
Tralewo - 23
Laski Skrzyżowanie - 25
Laski - 27
Nowy Staw Matejki - 27
Nowy Staw Gdańska - (szkoła) - 29
Nowy Staw Rynek - 31


Takie czasy przejazdu, jakie są obecnie (mniej więcej, po za czasem przejazdu przez Malbork mogło proponować MZK z biletami w kiosku i paroma drzwiami, a nie bus z jednym wejściem).

piotr_mk - Sro 03 Cze, 2009 16:31

Ja bym podzielił rozkład na godziny szczytu i poza szczytem. I czasy przejazdu następujące:
Malbork - Dębina - Nowy Staw ZR -> 30 minut / 26 minut
Malbork - Kościeleczki - Nowy Staw Rynek -> 25 minut / 22 minuty

Podejrzewam, że rozkład się jeszcze zmieni. Po pierwsze urealnią czasy przejazdu. A po drugie zweryfikują potoki pasażerów. Liczenie podróżnych za czasów MZK chyba nie miałoby sensu, bo duża ilość jeździła za darmo, bo albo się należało (ulgi), albo po prostu na gapę. Myślę, że byli 'darmowicze' teraz będą bardziej planować swoje wyjazdy, żeby nie stracić zbyt dużo pieniędzy.

tczewianin - Sro 03 Cze, 2009 16:57

30 minut przejazdu przez Kościeleczki przy braku sprzedaży biletów w kioskach to powinien być standard.
Powinny u Latochy pojawić się takie ciągłe promocje np taka sama cena przejazdu na danym odcinku trasy (Malbork - Nowy Staw, bez względu, którą trasą), czy bilety tam/powrót (np Nowy Staw - Malbork - Nowy Staw).

StormChaser - Pon 08 Cze, 2009 19:03

Nie było czasu na subtelności... oznaczenie właściciela poprostu naklejono na poprzednie.
lukazs - Pon 08 Cze, 2009 19:58

Niby są autobusy, ale ludzie i tak jeżdżą poupychanii jak bydło - ale ma to też plusy - podczas przyspieszania i hamowania nie leci się bezwładnie przez cały autobus, tylko opiera na innych pasażerach...
pbialk - Pon 08 Cze, 2009 20:19

lukazs napisał/a:
Niby są autobusy, ale ludzie i tak jeżdżą poupychanii jak bydło - ale ma to też plusy - podczas przyspieszania i hamowania nie leci się bezwładnie przez cały autobus, tylko opiera na innych pasażerach...


Najwyraźniej Ciebie, Kolego i Twoich sąsiadów pan Latocha po prostu nie lubi...

Do nas do Sztumu jeżdżą autobusy takie jak na fotce powyżej, i choć nie są one najmłodsze, to w stosunku do tego, co serwowało nam MZK, ze Scaniami włącznie, komfort podróżowania poprawił się dość znacznie.
Co zauważyłem:
- czysto, zasłonki w oknach
- ciszej niż w tym co jeździło dotychczas, nic nie piszczy i nie stuka
- mnóstwo miejsc siędzących, chyba więcej nawet niż w tej Setrze z Gryfu
- przyzwoite zawieszenie, da się nawet po drodze na laptopie popracować
- jak kierowca widzi że właśnie przyjechał spóźniony pociąg z Gdańska to czeka te kilka minut, by dać ludziom szansę.

lukazs - Pon 08 Cze, 2009 21:08

Warto czasem wychylić nos poza Sztum i przejechać się na innej trasie... Znaczna część kursów do Nowego Stawu to dramat.
Ichu - Pon 08 Cze, 2009 21:42

lukazs napisał/a:
Znaczna część kursów do Nowego Stawu to dramat.

Potwierdzam. Mercedesy Sprintery są przeznaczone raczej do przewozu dzieci w wieku przedszkolnym, bo na miejscach siedzących nie ma przestrzeni na nogi. Dla stojących pasażerów też wiele miejsca nie ma.

cubek - Wto 09 Cze, 2009 08:41

pbialk napisał/a:
przyzwoite zawieszenie, da się nawet po drodze na laptopie popracować


HaHaha ! :lol: Rozumiem wolność słowa, zrozumiem lansowanie nowego przewoźnika, ale wypisujesz totalne bzdury,wiem że pasażerowie mieli sporą nadzieję /w tej grupie byłem/, że JAKOŚĆ usług komunikacyjnych będzie lepsza, a tak nadmierna prędkość z zapełnionymi po wszelkie brzegi busami to wielka LIPA ! i nikt mnie nie przekona,że jest lepiej, bo było mnóstwo krzyku i czasu na przygotowanie się do wejścia na rynek pasażerski, to istny falstart ! :nook:
z chwilą zakupienia biletu i jego skasowania przewoźnik bierze pełną odpowiedzialność za swojego pasażera , zapytajcie się PROSZĘ kierowcy, ile osób zgodnie z rejestracją dowodu busa wolno mu przewieść osób ,to ważne kwestie, bo o tragedię nie trudno !!! i obojętnie z jakim logiem podjedzie pojazd dostosowany do komunikacji pasażerskiej :-) po PIERWSZE BEZPIECZEŃSTWO

tczewianin - Wto 09 Cze, 2009 12:47

W ogóle busy nie mają chyba miejsc stojących, ale co tam - Latocha da radę. Już stoi jeden bus Lisebusa rozwalony na "zajezdni" w Lisewie to Latocha może też parę rozbić.

Przejechałem się z Malborka do Nowego Stawu. To jest kpina! Wolę już jechać starym Jelczem niż jechać napchanym do granic możliwości busem, oczywiście niepunktualnym.

P.S. Ktoś się dziwi, dlaczego trasa do Sztumu jest priorytetowa? Przecież Latocha ma tam poważnego konkurenta - oto powód.

A tak na marginesie - najlepszą rzeczą, jaką ostatnią przeczytałem w Dzienniku Bałtyckim jest to, iż przed podpisaniem umowy z Latochą wójt Starego Pola nie sprawdził rozkładu i dzięki temu mieszkańcy Ząbrowa, Złotowa i innych miejscowości nie mają transportu. Tak trzymać panie wójcie!

Mnie tylko zastanawia ile komunikacja w wersji Latochy przetrwa. (Szczególnie chodzi mi o rozkład). Gdybym ja miał organizować komunikację to bym inaczej zaplanował te trasy:

*L-1 - Malbork - Sztum - Sztum Górki (kursy wariantowe do fabryki mebli)
*L-2 - Malbork - Stare Pole (kursy wariantowe przez Ząbrowo, Kaczynos lub Złotowo, Szlagnowo)
*L-3 - Malbork - Waplewo Wlk. (ew. kursy przez Bukowo, Tropy Sztumskie)
*L-4 - Malbork - Kościeleczki - Nowy Staw Zakład Rolny (ew. zajazdy do Stogów)
*L-5 - Malbork - Tragamin - Dębina - Nowy Staw - Trępnowy
*L-6 - Malbork - Lasowice - Lubstowo - Nowy Staw Zakład Rolny
*L-7 - Nowy Targ - Stary Targ - Sztum - Sztum f. Mebli - Biała Góra

Częstotliwość (średnio):
L-1 - co pół godziny, w szczycie co 15-20 (kursy do Fabryki Mebli co 2 - 3 godziny)
L-2 - co godzinę - półtorej (kursy do Ząbrowa, Złotowa co np 3 godziny)
L-3 - co godzinę (kursy przez Bukowo, Tropy raz na dwie-trzy godziny)
L-4 - co godzinę (do Stogów co dwie trzy - głównie rano z Nowego Stawu do Malborka przez Stogi, a po południu na odwrót)
L-5 - co godzinę
L-6 - co dwie-trzy godziny (rano częściej)
L-7 - kilka razy dziennie (rano, popołudniu-wieczorem)

Tabor
L-1 - duże autobusy (Na kursach wjazdowych na linię L-7 - busy)
L-2 - busy, ew. kupno małego autobusu np Autosan - H7 (taki jak u Rydwana)
L-3 - busy
L-4 - autobus, w weekendy bus
L-5 - autobus, w weekendy tak samo
L-6 - bus
L-7 - bus

Może trochę tu przesadziłem. Proszę o ew. uwagi. :-P

superfan - Wto 09 Cze, 2009 15:21

tczewianin napisał/a:
Przecież Latocha ma tam poważnego konkurenta - oto powód.


Latocha jaki tam konkurent cena biletu do Sztumujest troche wyższa od Rydwanu.

MrKłosik - Wto 09 Cze, 2009 15:41

superfan napisał/a:
Latocha jaki tam konkurent cena biletu do Sztumujest troche wyższa od Rydwanu.

Bilet do Szrop kosztuje taniej o 50 gr w Rydwanie niż u Latochy :-)

tczewianin - Wto 09 Cze, 2009 21:27

A w ogóle niespodzianka.... do gry wraca Samodzielne Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Dzierzgoniu - dodaje jeden kurs o 19:40 z Malborka do Dzierzgonia przez Tropy! To jest alternatywa dla Latochy i spora konkurencja dla Rydwana :-P
YULKACZ - Wto 09 Cze, 2009 22:07

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo pasażerów na trasie Malbork- Kościeleczki-Nowy Staw, wystarczy częstszy patrol drogówki . Droga "fatum" jest nadal zadrzewiona i strach pomyśleć jak może wygladać spotkanie sprintera z drzewem, gdy znajdzie się ono w środku busa.
Zaś co do prędkości; jeśli mnie wzrok nie myli, to b.często za kierownicą autobusiku na tej linii widzę dziewczę o jasnych włosach. Kiedy zasiadała za kierownicą pojazdów MZK czesto zapominała, że nie wiezie kartofli na rynek. Niestety , nóżka ciężka jak kowadło.......... Skania, Jelcz czy Autosan ważą dużo, dużo więcej niż bus i mimo, że ogień z rury wali na trzy metry to wolniej te pojazdy rozpędzić. Busik z pasażerami to ok. 3-4 tony.
No ale cóż tu tłumaczyć blondynce.............

lukazs - Sro 10 Cze, 2009 09:57

Przecież policja doskonale zdaje sobie sprawę z tego że busy łamią przepisy! Bo tak jest w całej Polsce i nikt, poza ITD nic z tym nie robi!
tczewianin - Sro 10 Cze, 2009 15:10

Nie tylko jeden Latocha na Pomorzu łamiący przepisy... . Parę miesięcy temu w Magazynie Expresu Reporterów były poruszane nadmierne prędkości busiarzy wożących ludzi na trasie Stolica - Lublin. Jedyną chyba racjonalną groźbą dla transportowców łamiących prawo powinno być odbieranie koncesji po iluś mandatach w jakimś okresie czasu. Ale u nas do wypadku musi dojść (a na pewno dojdzie - skoro Jelcz jadący 30 km/h na trasie do Stóg potrafi zderzyć się z pociągiem jadącym z taką samą prędkością). Zresztą tak szczerze nawet jakby ograniczenie było do 120 km/h to i tak busiarze by jeździli te 130.

Ciekawi mnie tylko, jaki urząd zatwierdza rozkłady firm przewozowych.... .

StormChaser - Czw 11 Cze, 2009 10:20

tczewianin napisał/a:
jaki urząd zatwierdza rozkłady firm przewozowych....
Żaden?
cubek - Czw 11 Cze, 2009 10:50

Feuchtwangen napisał/a:
tczewianin napisał/a:
jaki urząd zatwierdza rozkłady firm przewozowych....
Żaden?

w naszym województwie rozkłady jazdy zatwierdza Wydział Transportu w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku, lecz papier przyjmie wszystko, co z tego że są zezwolenia na wykonanie 10 kursów o konkretnych godzinach na trasie Malbork-Sztum, jak robią więcej, a w razie kontroli tłumaczą się awarią czy nieplanowanym postojem na trasie, nawet na tabliczkach z rozkładem jest co innego niż w zezwoleniu,ja po raz kolejny nie mam zamiaru lobbować czy lansować PRZEWOŹNIKÓW, jedynie proszę, o to aby:PASAŻEROWIE WYMAGALI od przewoźników masymalnego BEZPIECZEŃSTWA :czytaj:

lukazs - Czw 11 Cze, 2009 11:10

Busy hulają w najlepsze, a nasza kochana polska policja, całkiem niedawno, przy użyciu nieoznakowanego Passata z videoradarem dzielnie spisywała rowerzystów na Kościuszki...
superfan - Czw 11 Cze, 2009 14:23

lukazs napisał/a:
spisywała rowerzystów na Kościuszki...


Jaki był powód tego spisywania :idont:

tczewianin - Czw 11 Cze, 2009 15:00

Staram się zrozumieć, że nie wszystkie kursy mają sporą frekwencję i wtedy bus jest wskazany jak najbardziej, ale do cholery w dni robocze na liniach Malbork - Nowy Staw czy Malbork - Sztum powinien zawsze jeździć autobus.

P.S. Proponuje napisać petycje przez osoby dojeżdżające codziennie Latochą do władz poszczególnych gmin o zmianę przewoźnika lub wymuszenie na nim odpowiedniego taboru.

MrKłosik - Czw 11 Cze, 2009 15:06

tczewianin napisał/a:
Malbork - Nowy Staw czy Malbork - Sztum powinien zawsze jeździć autobus.

Jeżdżą ale jest ich za mało ;-)

piotr_mk - Czw 11 Cze, 2009 15:35

tczewianin napisał/a:
Staram się zrozumieć, że nie wszystkie kursy mają sporą frekwencję i wtedy bus jest wskazany jak najbardziej, ale do cholery w dni robocze na liniach Malbork - Nowy Staw czy Malbork - Sztum powinien zawsze jeździć autobus.

Jeśli chodzi o linię Malbork - Nowy Staw, to wieczorem nie powinien. I nie jeździ. :)
Z czasem ludzie się nauczą, że przez Kościeleczki jeździ bus, a przez Dębinę autobus. I frekwencja się dopasuje do wielkości pojazdów. Może nie każdy sobie może pozwolić na takie dopasowanie, ale niektórzy na pewno.
Przewoźnik też, myślę, oceni zapełnienie pojazdów i zmodyfikuje wielkość taboru tam, gdzie trzeba (Już to robi, bo widziałem kilka razy, że w szczycie przez Kościeleczki jadą dwa busy). Rozkład pewnie też zmodyfikuje. Tak że zaczekajcie z tym krytykanctwem.

lukazs - Pią 12 Cze, 2009 00:23

piotr_mk napisał/a:
I frekwencja się dopasuje do wielkości pojazdów


Tylko w tak dziwnym kraju jak Polska takie słowa mogą paść... Przypominam że to komunikacja jest dla pasażerów, a nie pasażerowie dla komunikacji.

Na co mamy czekać z krytykanctwem? Aż nabity po brzegi bus właduje się w drzewo przy 100 na godzinę? Czy aż ludzie pokupują samochody, bo nie będą chcieli jak bydło jeździć? Badania frekwencji robi się przed, a nie po wejściu na rynek. Żyjemy w XXI wieku w blisko 40 milionowym kraju w UE, a pasażerowie jeżdżą stłoczeni jak w indyjskim pociągu! 100 lat temu komunikacja wyglądała tu lepiej!

StormChaser - Pią 12 Cze, 2009 00:41

lukazs napisał/a:
piotr_mk napisał/a:
I frekwencja się dopasuje do wielkości pojazdów


Tylko w tak dziwnym kraju jak Polska takie słowa mogą paść... Przypominam że to komunikacja jest dla pasażerów, a nie pasażerowie dla komunikacji.

Na co mamy czekać z krytykanctwem? Aż nabity po brzegi bus właduje się w drzewo przy 100 na godzinę? Czy aż ludzie pokupują samochody, bo nie będą chcieli jak bydło jeździć? Badania frekwencji robi się przed, a nie po wejściu na rynek. Żyjemy w XXI wieku w blisko 40 milionowym kraju w UE, a pasażerowie jeżdżą stłoczeni jak w indyjskim pociągu! 100 lat temu komunikacja wyglądała tu lepiej!
Dodam może tylko, że Latocha zaczął myśleć o wejściu na nasze tereny około roku temu...
piotr_mk - Pią 12 Cze, 2009 08:36

lukazs napisał/a:
piotr_mk napisał/a:
I frekwencja się dopasuje do wielkości pojazdów


Tylko w tak dziwnym kraju jak Polska takie słowa mogą paść... Przypominam że to komunikacja jest dla pasażerów, a nie pasażerowie dla komunikacji.

Na co mamy czekać z krytykanctwem? Aż nabity po brzegi bus właduje się w drzewo przy 100 na godzinę? Czy aż ludzie pokupują samochody, bo nie będą chcieli jak bydło jeździć? Badania frekwencji robi się przed, a nie po wejściu na rynek. Żyjemy w XXI wieku w blisko 40 milionowym kraju w UE, a pasażerowie jeżdżą stłoczeni jak w indyjskim pociągu! 100 lat temu komunikacja wyglądała tu lepiej!

Łatwo wyrywać zdania z kontekstu, prawda? A przy okazji rzucić bon motem, że komunikacja dla pasażerów... Napisałem, że niektórzy mogą sobie pozwolić na takie dopasowanie, a nie każdy. Ktoś, kto jedzie na zakupy albo w odwiedziny do cioci, nie musi jechać konkretnym kursem, tylko może sobie pojechać autobusem kursującym przez Dębinę (mówię oczywiście o mieszkańcach NS). Napisałem również, że przewoźnik oceni zapełnienie po pewnym czasie. Kiedyś tam napisałem jeszcze, że ocena frekwencji za czasów MZK nie musi być wiarygodna, bo wielu jeździło na gapę i wielu należały się darmowe przejazdy (a, mam za darmo, to się przejadę - sam słyszałem takie głosy). Oczywiście, nie twierdzę, że komunikacja w obecnym kształcie wygląda wzorowo, ale mam nadzieję, że uchybienia, które obecnie występują, wkrótce zostaną wyeliminowane.
PS. Kubeł zimnej wody co niektórym. :mrgreen:

pbialk - Pią 12 Cze, 2009 09:26

^^^
dobrze gadasz, piotr_mk, nic dodać, nic ująć

Swoją drogą, ciekawe co odpowiedzieliby mieszkańcy Kościeleczek czy Tralewa na pytanie, czy wolą autobus rano i po południu, jak było przedtem, czy busa regularnie co godzinę, jak jest obecnie. Bo tłok wynika też trochę chyba z tego, że nie wszyscy znają nowy rozkład, i niektórzy celowo wstają rano, lub czekają do południa na jedyny kurs w ciągu dnia do którego byli przyzwyczajeni...

StormChaser - Pią 12 Cze, 2009 10:12

Znam ludzi z terenów które Latocha obsługuje od dawna i na żadne cuda czy dopasowywania nie liczyłbym i tak przecież na większości tras jest praktycznie monopolistą
lukazs - Pią 12 Cze, 2009 12:21

piotr_mk napisał/a:
Z czasem ludzie się nauczą, że przez Kościeleczki jeździ bus, a przez Dębinę autobus. I frekwencja się dopasuje do wielkości pojazdów.


Więc tym razem daję szerszy kontekst - i znów wychodzi to samo! Ludzie mają sie nauczyć, mają się dopasować. Przecież tego się czytać nie da. To może jeszcze ludzie powinni poszukać pracy i szkoły w miejscu zamieszkania, skoro NIEDASIE zapewnić im odpowiedniej komunikacji?

Z tym ocenianiem zapełnienia - czy ludzie są szczurami żeby na nich eksperymenty przeprowadzać? Jest wiele możliwości zbadania frekwencji - a bazowanie na ilości sprzedanych biletów w MZK nie jest w żaden sposób miarodajne i jeśli ktoś się na tym opierał to jest niekompetentny delikatnie mówiąc. Wierzę że tak nie było.

pbialk napisał/a:
Bo tłok wynika też trochę chyba z tego, że nie wszyscy znają nowy rozkład, i niektórzy celowo wstają rano, lub czekają do południa na jedyny kurs w ciągu dnia do którego byli przyzwyczajeni...


Przeczytaj to jeszcze raz i się nad tym zastanów - ludzie jeżdżą wtedy, kiedy mają taką potrzebę - a nie wtedy kiedy są do tego przyzwyczajeni. Bo gdyby byli przyzwyczajeni do godzin kursowania MZK to by chyba mieli problem z trafieniem na bus Latochy - nie uważasz?

Jedyne z czym się zgodzę, to fakt że jest większa częstotliwość kursowania przez Kościeleczki. MZK ma od dawna to do siebie że oprócz linii 1, która jest poprowadzono wzorcowo, nie umie dobrze zaplanować linii, skutecznie omijając największe skupiska mieszkańców.

pbialk - Pią 12 Cze, 2009 16:13

lukazs napisał/a:
ludzie jeżdżą wtedy, kiedy mają taką potrzebę - a nie wtedy kiedy są do tego przyzwyczajeni.

Wytłumacz to tym, co mają ze swojej wioski jedem pociąg/autobus dziennie, że mają iść na przystanek wtedy, kiedy mają taką potrzebę. Nie wszyscy w tym kraju mają ten komfort że dojeżdża do nich np. Latocha lub inny przewoźnik który stosuje stały takt.

lukazs - Pią 12 Cze, 2009 16:45

Idąc tym tokiem rozumowania to w Afryce wody ludzie nie mają...

Dlaczego zamiast odwoływać się do NORMALNOŚCI odwołujesz się do PATOLOGI jaką jest znikoma liczba potrzeb?

StormChaser - Pią 12 Cze, 2009 18:27

pbialk napisał/a:
Wytłumacz to tym, co mają ze swojej wioski jedem pociąg/autobus dziennie, że mają iść na przystanek wtedy, kiedy mają taką potrzebę.
Polecam uwadze rozkłady miejskiej 2, 3, to jest to czym decydenci wspierają komunikację miejską w naszym mieście
pbialk - Pią 12 Cze, 2009 19:38

^^^
trafiłeś w samo sedno, ja tu widzę politykę świadomego wygaszania popytu zmierzającą docelowo do likwidacji linii, tak jak w wielu przypadkach było na PKP.

Pisałeś wcześniej że w okolicach Tczewa Latocha jest monopolistą... Ale OIDP, przedtem ludzie też tam mieli tylko PKS jeden rano rano i jeden po południu...

tczewianin - Sob 13 Cze, 2009 14:00

Bez przesady - aż tak mało kiedyś PKS-ów w okolicy Tczewa nie było. Faktem jest, że Latocha dał ludziom więcej połączeń, ale zabrał komfort podróżowania.

Co do wygaszania popytu przez PKP to chyba najlepszym tego przykładem była linia Malbork - Małdyty z dwoma pociągami na dobę (coś koło 3 nad ranem i 15 z Malborka) z zawrotną szybkością 30 km/h. Jak to sam wtedy kierownik pociągu mi powiedział, że ta linia jest celowo likwidowana, a bo między województwami, a bo mało miast po drodze (Dzierzgoń). Najłatwiej jest zlikwidować coś, rozwalić, ale później naprawić to już jest problem.

StormChaser - Sro 17 Cze, 2009 11:14

Baza MZK...
StormChaser - Nie 21 Cze, 2009 19:55

Azaziz napisał/a:
Malbork - dbajmy o nasze miasto

Miejsce postoju autobusów obu przewoźników przy Dworcu PKP :evil:
Niedopałki, resztki żywności, opakowań, plamy oleju...

konto_usunięte - Nie 21 Cze, 2009 20:07

To trzeba by wsparcia władz głównie w taką kampanię i ciągłe i nieustanne promowanie pozytywnych zachowań, a także i karanie za śmiecenie...
To trudny i ciężki temat

tczewianin - Pon 22 Cze, 2009 10:13

Na 100% nie są to kierowcy Latochy - w tak krótkim rozkładowym czasie jazdy nie da się zrobić jakiejś dłuższej niż 1-minutowej przerwy w Malborku, ani na innej pętli. :-P
lukazs - Pon 22 Cze, 2009 10:47

Trafiłeś jak kulą w płot, bo obiegi są tak poukładanae że jakieś autobusy zawsze stoją i oczekują.
tczewianin - Pon 22 Cze, 2009 13:03

No akurat wnioskowałem po tym, co widzę na Rynku w Nowym Stawie - często zdarza się tak, że bus z Malborka zajeżdża bezpośrednio na przystanek dla wsiadających. Oczywiście jak zwykle te najmniej 5 minut spóźnienia zawsze jest.
lukazs - Pon 22 Cze, 2009 14:59

W Nowym Stawie faktycznie tak jest - ale tam też nie ma potrzeby aby autobus stał dłużej. W Malborku autobusy mają dłuższe postoje - czy jest to zwiazane z jakimiś skomunikowaniami, czy tylko z tym że jest miejsce do tego przeznaczone i kierowca może odetchnąć pare minut - nie wiem.
piotr_mk - Pon 22 Cze, 2009 22:11

lukazs napisał/a:
W Nowym Stawie faktycznie tak jest - ale tam też nie ma potrzeby aby autobus stał dłużej.

No jak to nie ma potrzeby? MZK czekały w NS nieraz po 15, 20, a nawet 30 minut. :hihi:

BTW Zauważyłem, że czwórki do Kałdowa jeżdżą raczej pustawe. Nie kroi się żadna zmiana rozkładu? :roll:

pbialk - Wto 23 Cze, 2009 06:59
Temat postu: Koniec autobusów w Sztumie?
lukazs, tczewianin, chylę przed Wami czoła.
Mieliście rację. U nas w Sztumie właśnie Latocha zaczął pokazywać co potrafi.
Od wczoraj zamiast Mercedesów Transpoli jeżdżą BUSY, bo ludzie mówią, że przewoźnik podjął decyzję, że w wakacje jeździ mniej ludzi, i autobusy się nie opłacają.
No więc na moim kursie ( 6.03 z Czernina ) obłożenie było 110%, a ludzie w autobusie mówili, że wczoraj na bardziej obłożonych kursach były przypadki zostawiania ludzi na przystankach.

Ja w tej sytuacji od jutra przesiadam się na Arrivę, choć do dworca mam kawałek. Ale w końcu lato jest, można się przejść.

tczewianin - Wto 23 Cze, 2009 11:17

Masz też Rydwan zawsze i jakieś niedobitki PKS-u.

P.S. Coś mi się wydaje, że jak z impetem Latocha wbił się na linie malborskie to z identycznym impetem z nich wyleci... :mrgreen:

Swoją drogą gminy ościenne mogłyby ogłosić normalny przetarg na obsługę komunikacji w ich gminach lub stworzyć własne zakłady przewozowe (takie coś ma miejsce w gminach ościennych miasta Poznania lub założyć jakiś związek transportowy).

A co do linii Kałdowskiej - przy wyborze pomiędzy autobusem miejskim kursującym raz na 30 minut - godzinę, a przejściem się kawałek wolę jednak się przejść. Do tego jeszcze należy dodać, że nowa czwórka kończy bieg na Dworcu PKP - oczywiście można z Kałdowa rano bezproblemowo dojechać do pracy/szkoły na Piaski, ale wrócić - tu musi być już przesiadka, a to już jest paranoja. Ale co się dziwić, skoro jeden dobrze prosperujący system linii miejskich i podmiejskich rozgranicza się na dwie części. Kałdowo samo w sobie, tj Nowa Wieś nie jest w stanie wygenerować takich potoków pasażerskich, aby opłacalne było puszczenie całego autobusu. Nie przypadkowo parę lat temu zlikwidowano weekendowy kursy 9-ki, a w dni robocze ograniczono ich ilość i puszczono 4-kę i 6-kę przez Kałdowo (do połowy lat 90-tych 4-ka i 6-ka jeździły prosto Wałową).

MrKłosik - Wto 23 Cze, 2009 11:19

tczewianin napisał/a:
Swoją drogą gminy ościenne mogłyby ogłosić normalny przetarg na obsługę komunikacji w ich gminach lub stworzyć własne zakłady przewozowe

Ale to by przez jakiś czas trwało a mieszkańcy od razu potrzebują transportu ;-)

tczewianin - Wto 23 Cze, 2009 11:26

A na ile jest podpisana umowa z Latochą?
P.S. Mam nadzieję, że następnym razem przetarg będzie normalnie ogłoszony, a nie podpisanie umowy z pierwszym lepszym busiarzem.

cubek - Wto 23 Cze, 2009 11:38

PAMIĘTAM jak Burmistrz usilnie chciał sprzedać wszystkie usługi komunikacyjne firmie L, w celu... poprawy JAKOŚCI USŁUG ! obserwując to po 23 dniach działalności ma rynku tej firmy wygląda, to gorzej niż...made in china
tczewianin - Wto 23 Cze, 2009 11:45

W Chinach przynajmniej dostosowuje się tabor do realnych potoków pasażerskich. Skończy się na tym, że jakiś pasażer naśle Inspekcje Transportu Drogowego parę razy i Latocha albo straci koncesje, albo stworzy normalny rozkład wraz z odpowiednim taborem.

Naprawdę nie było innej firmy w okolicy?

lukazs - Wto 23 Cze, 2009 12:15

tczewianin napisał/a:
kończy się na tym, że jakiś pasażer naśle Inspekcje Transportu Drogowego parę razy i Latocha albo straci koncesje, albo stworzy normalny rozkład wraz z odpowiednim taborem.


Przyznaj że sam w to nie wierzysz. Jak Polska długa i szeroka wszędzie busy wożą ludzi jak bydło łamiąc przepisy, wszyscy o tym wiedzą, a nikt z tym nic nie robi. Od wielkiego święta ITD zrobi nalot o którym najczęściej wszyscy busiarze są dobrze poinformowani i który kończy się zaledwie kilkoma mandatami.

Bardzo bym chciał aby ktoś wreszcie zrobił z tym porządek, jednak układy jakie rządzą tym krajem odbierają mi resztki nadziei na normalność. Jestem miłośnikiem zarówno kolei jak i komunikacji zbiorowej i od dwóch lat aby poczuć normalność jeżdżę do Czech - jesteśmy raptem 600 km od cywilizacji.

tczewianin - Wto 23 Cze, 2009 12:54

Straci koncesje kiedyś - spokojnie, spokojnie. Tylko dlaczego musi dojść do wypadku?

Już jeden pan wożący ludzi na trasie Słupsk - Ustka (Rami, Rabi czy jakoś tak) stracił koncesję. Co prawda podejrzewam, że konkurencja w tym pomogła, ale widocznie tak trzeba.


A co do komunikacji w Czechach to rzeczywiście tu jest niebo, a ziemia w transporcie publicznym. I kolejowym i autobusowym regionalnym i miejskim.

pbialk - Wto 23 Cze, 2009 13:18

Mam nadzieję że jeśli chodzi o przeładowanie na linii sztumskiej to uda się z tym zrobić porządek, ponoć wczoraj jakieś mandaty już były... Szkoda tylko Bogu ducha winnych kierowców.
W sumie ludzie teraz mają komórki więc każda taka sytuacja -> uprzejmie donoszę -> i może wróci normalność sprzed tygodnia.

tczewianin - Wto 23 Cze, 2009 13:57

Mam nadzieję, że nie tylko na trasie do Sztumu poprawi się sytuacja.
StormChaser - Wto 23 Cze, 2009 21:44

tczewianin napisał/a:
Mam nadzieję, że nie tylko na trasie do Sztumu poprawi się sytuacja.
Mieszkańcy Gniewu i okolic pozbawiają mnie złudzeń...
cubek - Sro 01 Lip, 2009 00:22

tczewianin napisał/a:
Straci koncesje kiedyś - spokojnie, spokojnie. Tylko dlaczego musi dojść do wypadku?

Już jeden pan wożący ludzi na trasie Słupsk - Ustka (Rami, Rabi czy jakoś tak) stracił koncesję. Co prawda podejrzewam, że konkurencja w tym pomogła, ale widocznie tak trzeba.


A co do komunikacji w Czechach to rzeczywiście tu jest niebo, a ziemia w transporcie publicznym. I kolejowym i autobusowym regionalnym i miejskim.

idąc, a raczej jadąc tropem niczym W-11 - ustaliłem, iż co niektórzy kierowcy busów w weekendy pracują po17-18 godzin !!! Czekamy na tragedię??? w dni powszednie pzez 10 godzin potrafią zrobić 450 km, więc z jaką prędkością muszą jeździć ??? aaa jeszcze proszę wskazać mi jakeś biuro dowodzenia tej firmy w Malborku,żeby normalnie móc zadzwonić, a najlepiej udać się z skargą, jestem zszokowany, bo minął właśnie miesiąc działalności tej firmy, a to żenada ! nawet nie chcę o tym myśleć, że ta wspaniała firma, miała poprawić jakość usług komunikacyjnych w Malborku i niech nikt nie porównuje ich do MZK,bo do pięt im nie dorośli,choć mają nowszy tabor,to szacunek należy się temu miejskiemu zakładowi,szkoda,że bez walki oddano te linie .

plonek90 - Sro 01 Lip, 2009 21:41

cubek napisał/a:
w dni powszednie pzez 10 godzin potrafią zrobić 450 km, więc z jaką prędkością muszą jeździć ???


450/10=45? xD to chyba nie jest najszybciej? ;D biorąc pod uwagę fakt przystanków niech będzie przepisowe 50 :peace:

MrKłosik - Sro 01 Lip, 2009 22:30

plonek90 napisał/a:
będzie przepisowe 50

Na trasie do Nowego Stawu przez Kościeleczki bus jeździ więcej niż te 50 km/h :hihi:

lukazs - Sro 01 Lip, 2009 23:02

450km w 10h daje ŚREDNIĄ prędkość na poziomie 45km/h - to jest rzecz nie wykonalna. Tyle to może przepisowo samochód zrobić conajwyżej.
cubek - Sro 01 Lip, 2009 23:39

plonek90 napisał/a:
cubek napisał/a:
w dni powszednie pzez 10 godzin potrafią zrobić 450 km, więc z jaką prędkością muszą jeździć ???


450/10=45? xD to chyba nie jest najszybciej? ;D biorąc pod uwagę fakt przystanków niech będzie przepisowe 50 :peace:

mam prośbę,aby jednak przy niektórych wypowiedziach, zachować trochę powagi , zwłaszcza jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo ! w 10 godzin nie można wg przepisów zrobić 450 km, choćby dlatego, iż po 4,5 godzinnej jeździe trzeba zrobić 45 minut pauzy,kierowcy powinni jeździć na tachografie, ale widzę, że ich nie używają,ponieważ podczas kontroli nie okazują "wykresówek". Kierowca jest odpowiedzialny za prędkość i przeładowanie, lecz wiem, iż mają wyśrubowane rozkłady jazdy i wszelkie nakazy z firmy i dlatego gro tych ludzi za długo tam nie popracuje,ale to nie nasz problem

konto_usunięte - Czw 02 Lip, 2009 07:49

Cytat:
Tyle to może przepisowo samochód zrobić conajwyżej.


Nie wiem jak jeżdżą autobusy i nie interesuje mnie to zbytnio ale mogę się podzielić swoim doświadczeniem co do średniej prędkości ;-)
na jednym z samochodów, którymi jeździłem miałem średnią prędkość 48 kmh - była to średnia prędkość z ok 124 tys. km nim samochód rozbiłem, więc jak autobus ma średnią 45 kmh to ja bym nie chciał tak jeździć ;-) wiedząc jak ja jeździłem by było 48 kmh :hihi:

plonek90 - Pią 03 Lip, 2009 23:55

cubek napisał/a:
w 10 godzin nie można wg przepisów zrobić 450 km, choćby dlatego, iż po 4,5 godzinnej jeździe trzeba zrobić 45 minut pauzy


przepraszam za brak powagi, ale z matematycznego punktu widzenia jesteś w błędzie.. ;)

mamy 10 godzin. jeździmy przepisowe 4,5 godziny z prędkością 50km/h:

4,5*50=225

dodajemy 45 minut przerwy (4,5+0,75=5,25), zostaje nam 4,75 czasu. więc zgodnie z przepisami jeździmy kolejne 4,5 godziny z prędkością 50 km/h:

4,5*50=225

zostaje nam 15 minut przerwy, więc zliczamy: 225+225=450! uradowani, że wykonaliśmy plan, opuszczamy miejsce pracy 15 minut przed czasem...

sory msuaiłem.. :ot: xD

a tak na poważnie, jest to możliwe ale raczej nierealne xD

lukazs - Sob 04 Lip, 2009 00:08

Zapraszam na lekcje fizyki. Do swoich obliczeń założyłes że autobus rozpęda się w nieskończenie krótkim czasie, podobnie jak hamuje. Oprócz tego założyłeś że porusza się ruchem jednostajnym.
konto_usunięte - Sob 04 Lip, 2009 07:21

lukazs napisał/a:
Zapraszam na lekcje fizyki. Do swoich obliczeń założyłes że autobus rozpęda się w nieskończenie krótkim czasie, podobnie jak hamuje. Oprócz tego założyłeś że porusza się ruchem jednostajnym.


No cóż, samo życie

cubek - Sob 04 Lip, 2009 13:42

Azaziz napisał/a:
lukazs napisał/a:
Zapraszam na lekcje fizyki. Do swoich obliczeń założyłes że autobus rozpęda się w nieskończenie krótkim czasie, podobnie jak hamuje. Oprócz tego założyłeś że porusza się ruchem jednostajnym.


No cóż, samo życie


i poważny problem, jakim jest BEZPIECZEŃSTWO pasażerów rozmył się ! myślałem,że zrobimy jakąś sensowną akcję,a nie będziemy się bawić w lekcję fizyki i matematyki

pbialk - Sob 04 Lip, 2009 15:17

Tylko może skupmy się Panowie na faktycznym problemie, jakim jest przeładowanie busów ( dla mnie skandalem jest, jeżeli to ustrojstwo ma w dowodach rejestracyjnych dopuszczone jakiekolwiek miejsca stojące ), a nie że roztkliwia się tu kilku sfrustrowanych ludzi, którzy najchętniej uchwaliliby dla busów Red Flag Act. To chyba dobrze, że przewoźnik szanuje nasz czas i dąży do skrócenia czasu przejazdu, a nie tak jak MZK albo PKP.
tczewianin - Sob 04 Lip, 2009 20:54

MZK jeździło wolno, ale autobus raczej zawsze jechał planowo (mimo durnie ułożonego rozkładu względem pociągów z Trójmiasta). W MZK były potrzebne zmiany, zakup mniejszego taboru, ale z dnia na dzień włodarze miasta zlikwidowali dochodowe linie do Nowego Stawu i Sztumu. Dlaczego linie MZK nie mogły zostać liniami komercyjnymi na zasadach poszczególnych gmin?
cubek - Nie 05 Lip, 2009 22:02

tczewianin napisał/a:
ale z dnia na dzień włodarze miasta zlikwidowali dochodowe linie do Nowego Stawu i Sztumu. Dlaczego linie MZK nie mogły zostać liniami komercyjnymi na zasadach poszczególnych gmin?

Polak mądry po szkodzie... chciałoby się rzec, dzisiaj po upływie miesiąca wszyscy włodarze postąpiłoby inaczej,z wyjątkiem jednego AR :idont: dziwne tylko, że jedna firma mogła wejść na linie pozamiejskie, czy to podarek na otarcie łez ??? dlaczego pasażerowie Ci sami, którzy tak wiele narzekali na MZK, teraz płacąc więcej, w dodatku ugniecionym busikiem spoceni dojeżdżają do Nowego Stawu i nie reagują ??? czy wszędobylski kryzys dopadł również obywatelską postawę niektórych "krzykaczy" ???

StormChaser - Pon 06 Lip, 2009 12:25

Jakby ktoś miał ochotę
http://www.mzk.malbork.pl...pl.php?text=123

pbialk - Pon 06 Lip, 2009 13:29

Feuchtwangen napisał/a:
Jakby ktoś miał ochotę
http://www.mzk.malbork.pl...pl.php?text=123


hehe wątpie by potencjalnego nabywcę interesowały takie parametry jak rocznik czy przebieg. Co najwyżej masa własna w tonach ( BTW ile teraz tona złomu stoi? nie przesadzili troszeczkę z tymi cenami? )

StormChaser - Pon 06 Lip, 2009 13:41

Coś koło 300-400 zł/t :mrgreen:
Dohler - Pon 06 Lip, 2009 23:16

W autobusie, oprócz metali, jest ponad 1000kg gumy i plastików. Tak, że demontaż na złom nie za bardzo się opłaca.
StormChaser - Pon 06 Lip, 2009 23:18

Czyli jak rozumiem w zasadzie MZK powinno dopłacić za złomowanie :hihi:
lukazs - Wto 07 Lip, 2009 00:23

Co to się stało że nagle padły dwa z trzech najnowszych Jelczy?
tczewianin - Wto 07 Lip, 2009 08:59

Niedbanie o tabor. Swoją drogą patrząc na stan Scanii to może wydaje mi się, ale one też już tak super nie wyglądają i wydają dziwne odgłosy z silników, nie mówiąc o skrzypiącej reszcie pojazdu.
StormChaser - Wto 07 Lip, 2009 09:19

Cytat:
Art. 296. § 1. Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

lukazs - Wto 07 Lip, 2009 10:20

Ale kto by dbał u nas o coś, co nie należy do niego...

O ile rozumiem pozbywanie się M11 to pozbywanie się niesprawnych 120M to kompletna bzdura! Gdyby ktoś myślał to by je naprawił i wtedy sprzedał - a tak ewidentnie idą pod palnik. A no tak, zapomniałem, że mamy super cudowne stare niemieckie szroty i możemy bez żalu pozbyć się Jelczy...

MrKłosik - Wto 07 Lip, 2009 11:07

lukazs napisał/a:
O ile rozumiem pozbywanie się M11 to pozbywanie się niesprawnych 120M to kompletna bzdura! Gdyby ktoś myślał to by je naprawił i wtedy sprzedał - a tak ewidentnie idą pod palnik. A no tak, zapomniałem, że mamy super cudowne stare niemieckie szroty i możemy bez żalu pozbyć się Jelczy...

Pewnie jeździłeś tym i tym autobusem jako pasażer, to wiesz jaki jest komfort jazdy tych autobusów. Po drugie Jelcze na dzisiejsze czasy są nieekonomiczne, gdyż spalają dużo więcej ropy. A po trzecie patrz na rocznik produkcji Jelczy a niemieckiego szrota ;-)

lukazs - Wto 07 Lip, 2009 13:53

Jeździłem wiele razy na wielu trasach i nie sądzę że Jelcz 120M ustępował w czymkolwiek niemieckim autobusom. Przynajmniej nie ma idiotycznych siedzeń o wielkości półtora pasażera i bardzo komfortowe zawieszenie. 13 lat to na autobus żaden wiek
pbialk - Wto 07 Lip, 2009 14:26

lukazs napisał/a:
Jeździłem wiele razy na wielu trasach i nie sądzę że Jelcz 120M ustępował w czymkolwiek niemieckim autobusom. Przynajmniej nie ma idiotycznych siedzeń o wielkości półtora pasażera i bardzo komfortowe zawieszenie. 13 lat to na autobus żaden wiek

Jeśli 120M to są m.in. te z siedzeniami full-plastik, to już choćby ta kwestia wyklucza je we obecnych czasach całkowicie z zadań takich jak przewozy osób. U Niemców nie było chyba okresu takiego niedoboru materiałów i wandalizmu jak w PRL i tak nisko nigdy chyba nie upadli...

StormChaser - Wto 07 Lip, 2009 16:27

Uwierz też znają plastik w komunikacji masowej
tczewianin - Wto 07 Lip, 2009 16:35

Ale przynajmniej Jelcze były o wiele bardziej funkcjonalne na liniach miejskich od Scanii. W Scanii bardzo powoli otwierają się drzwi i w ogóle autobusy te są mułowate.
tczewianin - Pon 13 Lip, 2009 10:11

Wczoraj w Lichnowach pojawił się rozkład jakiegoś nowego przewoźnika o nazwie "Niebieska linia" kursującego na trasie Lichnowy - Nowy Staw - Tragamin - Malbork. Czyżby w końcu jakiś normalny przewoźnik autobusowy się pojawił i normalne połączenie Lichnów z Malborkiem?
StormChaser - Pon 13 Lip, 2009 10:17

Może ktoś kupił niebieskiego Jelcza :hihi:
tczewianin - Wto 14 Lip, 2009 11:20

Aż chyba się przejadę z ciekawości autobusem owego konkurenta. Tak na marginesie to też Rydwan teraz jeździ do Nowego Stawu od poniedziałku do piątku... . Ktoś wie czym?
MrKłosik - Wto 14 Lip, 2009 12:33

tczewianin napisał/a:
Tak na marginesie to też Rydwan teraz jeździ do Nowego Stawu od poniedziałku do piątku... . Ktoś wie czym?

A którą trasą przez Kościeleczki czy przez Tragamin? Ma podobny tabor do Latochy - busy, małe autobusy i autokary ;-)

tczewianin - Wto 14 Lip, 2009 22:52

Przez Tragamin. Wiem, jaki ma tabor. Ale jakim jeździ do Nowego Stawu? I ktoś może widział tego nowego przewoźnika ("Niebieska linia"?). Jutro będę w Nowym Stawie to może poczekam sobie i na niebieską linię i na Rydwana.
MrKłosik - Sro 15 Lip, 2009 09:33

To chyba jeździ busem, bo kiedyś widziałem bus Rydwana z tabliczką na przedniej szybie z napisem Nowy Staw :-)
tczewianin - Sro 15 Lip, 2009 21:45

Tak, dziś Iveco jechało do Malborka z Nowego Stawu a na niebieskiej linii jakiś mercedes. Dobra praktyka obu przewoźników, czego nie ma u Latochy - drzwi otwierane i zamykane automatycznie przez kierowcę. Bez trzaskania, bez niedomkniętych drzwi.
Swoją drogą Rydwanem jechały dwie osoby z Nowego Stawu, a Niebieską Linią do Lichnów z 5-6, więc chyba na początek źle to nie wygląda.

lukazs - Sob 18 Lip, 2009 15:30

Niebieska Linia to wynalazek prosto z Lichnów. No cóż, jakos się nie przekonam nigdy do busiarstwa, ale dobrze że ktoś zapewnia bezpośrednie połaczenie Lichnów z Malborkiem.
piotr_mk - Pon 10 Sie, 2009 12:09

Wracając do MZK, na linii nr 4 od 1 sierpnia zlikwidowano większość kursów. Zostały tylko wybrane kursy rano i po południu w dni powszednie. Szczerze mówiąc, to było do przewidzenia. Frekwencja na linii do Kałdowa już od czerwca była bardzo słaba.
tczewianin - Sro 19 Sie, 2009 10:50
Temat postu: MZK znowu tnie...
Po cudownym przekształceniu MZK, które przyniosło więcej wad niż zalet MZK postanowiło zlikwidować weekendowe kursy linii 4 (Daleka - PKP - Kałdowo) i ograniczyć znacznie ich kursowanie w dni robocze.

Czy ktoś wie może czy MZK będzie jednak sprzedawane? :-/

cubek - Sro 19 Sie, 2009 22:24

tczewianin napisał/a:
Czy ktoś wie może czy MZK będzie jednak sprzedawane?


tak,wystawią na Allegro,a może mieszkańcy powinni się włączyć BARDZIEJ w akcję pozostawienia MZK jako dobro miejskie ???

tczewianin - Sro 19 Sie, 2009 23:17

Bym kupił, ale niestety nie mam aż takiej gotówki obecnie...
Dobro miejskie - hmm... widać, jakie to dobro miasta, które najchętniej by się komunikacji miejskiej pozbyło i zostawiło wolną amerykankę (drugie Zakopane...).

agrest123 - Sro 19 Sie, 2009 23:51
Temat postu: Z różnicą...
tczewianin napisał/a:
Bym kupił, ale niestety nie mam aż takiej gotówki obecnie...
Dobro miejskie - hmm... widać, jakie to dobro miasta, które najchętniej by się komunikacji miejskiej pozbyło i zostawiło wolną amerykankę (drugie Zakopane...).


.... taką, że Zakopane to miasto turystyczne. MALBORK nie. Jeszcze nie.

StormChaser - Pon 31 Sie, 2009 22:43

tczewianin napisał/a:
Wczoraj w Lichnowach pojawił się rozkład jakiegoś nowego przewoźnika o nazwie "Niebieska linia" kursującego na trasie Lichnowy - Nowy Staw - Tragamin - Malbork. Czyżby w końcu jakiś normalny przewoźnik autobusowy się pojawił i normalne połączenie Lichnów z Malborkiem?


Rozkład i inne http://linia-niebieska.pl/index.html

StormChaser - Nie 13 Wrz, 2009 21:56

Czy coś się dzieje w sprawie przyszłości MZK i komunikacji miejskiej w naszym mieście?

Trochę przeszłości choć nie tak dawnej...
Oficjalna informacja Urzędu Miasta w Sztumie:
http://sztum.pl/index.php...selectedid=3366
Cytat:
W związku z uchwałą Rady Miasta Malborka o zaprzestaniu obsługi komunikacyjnej miasta i gminy Sztum, Burmistrz Malborka oraz Miejski Zakład Komunikacji Sp. z o.o. wypowiedzieli porozumienie i umowę o wspólnej realizacji komunikacji miejskiej w ramach lokalnego transportu zbiorowego na terenie Miasta i Gminy Sztum ze skutkiem prawnym na dzień 31 maja 2009 roku. Tego dnia wygasa też wypowiedziana przez MZK Malbork sp. z o.o. umowa z Gminą Sztum na świadczenie usług komunikacyjnych na obszarze Miasta i Gminy Sztum.


I przywołana uchwała (innej na ten temat w malborskim BIP-ie nie ma), na szczególną uwagę zasługuje jej uzasadnienie choć bez żadnej mocy prawnej. Brzmi ironicznie lub tragicznie, jak kto woli w zetknięciu z przebiegiem zdarzeń związanych z MZK...
http://www.bip.malbork.pl...k%20porozum.pdf
Cytat:
Uchwała Nr XXVIII/250/08
Rady Miasta Malborka
z dnia 02 października 2008

w sprawie porozumień z Gminą Malbork, Miastem i Gminą Sztum, Miastem i Gminą Nowy
Staw, Gminą Stare Pole, Gminą Stary Targ o przyjęciu przez Gminę Miejską Malbork
zadań w zakresie lokalnego transportu zbiorowego.

Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 12 oraz art. 74 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie
gminnym (tekst jednolity: Dz. U. z 2001 r. Nr 142 poz. 1591 wraz z późn. zm.) w związku z
art. 4. pkt 7a z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2001 r. Nr 125 poz.
1371 ze zmianami)

Rada Miasta uchwala co następuje:
§ 1
Rada Miasta Malborka wyraża wolę rozwiązania porozumień z zakresu lokalnego transportu
zbiorowego z:
1) Gminą Malbork,
2) Miastem i Gminą Sztum,
3) Miastem i Gminą Nowy Staw,
4) Gminą Stare Pole,
5) Gminą Stary Targ.
§ 2
Wykonanie uchwały powierza się Burmistrzowi.
§ 3
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Przewodniczący
Rady Miasta Malborka
Arkadiusz Mroczkowski


UZASADNIENIE

W związku z procesem prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o.
i nową koncepcją funkcjonowania komunikacji miejskiej w mieście Malborku oraz
komunikacji pozamiejskiej realizowanej przez Spółkę MZK wnosi się o odstąpienie od
zawartych w 2004 roku tym zakresie Porozumień z innymi gminami i powrotnym oddaniu do
ich kompetencji zadania publicznego dotyczącego lokalnego transportu zbiorowego. Takie
działanie umożliwi Spółce MZK w Malborku sp. z o.o., która realizuje to zadanie w imieniu
miasta do wystąpienia o refundację ustawowych ulg na liniach pozamiejskich do Marszałka
Województwa.
Ponadto Rada Miasta Malborka będzie miała kompetencje do ustanawiania
ulg oraz maksymalnych cen biletów wyłącznie na sw oim terytorium nie zaś na terytorium
innego samorządu.


A umożliwiła... Wprowadzenie pewnej firmy w to miejsce... Dlaczego porozumienie wypowiedziano z półrocznym opóźnieniem? Dlaczego MZK nie wystąpiło o dotacje wojewódzkie?

tczewianin - Nie 13 Wrz, 2009 22:55

Dlaczego nie wystąpiło?

Nie chcę rzucać oskarżeń, ale to normalne, że urzędnicy na niskich szczeblach (np. gminnym) chętnie władają majątkiem samorządowym jak własnym. Można jakąś spółkę rozwalić dając zarobić komuś innemu. Dla mnie paranoją było to, że gminy ościenne nie miały właściwie żadnego wpływu na rozkład autobusów docierających do nich. Ciekawe kiedy MZK samo padnie... już zlikwidowano znaczną część kursów do Kałdowa (następna Nowa Wieś?). Szkoda, że gminy nie potrafią stworzyć związku współpracującego w różnych dziedzinach, np. komunikacji publicznej.

StormChaser - Czw 17 Wrz, 2009 21:10

Widok był tak zaskakujący, że foty nie ma... Na linii z Czernina dziś pod wieczór stary poczciwy choć lekko stuningowany Autosan H-9 w barwach Latochy ;-)
StormChaser - Czw 17 Wrz, 2009 21:47

Na dzisiejszej sesji Rady Miasta Malborka...

Cytat:
f) zmiany Uchwały Nr XXXII/292/08 z dnia 30.12.2008 r. w sprawie opłat za przewozy środkami publicznej komunikacji miejskiej MZK w Malborku Sp. z o.o. na liniach pozamiejskich,


Jakich??? :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

tczewianin - Czw 17 Wrz, 2009 23:32

Może planują podwyżkę na 5-ce do Nowej Wsi.... . :-P
StormChaser - Sro 23 Wrz, 2009 08:20

Zagadka się rozwikłała...
Cytat:
UCHWAŁA Nr XL / 361 / 09
RADY MIASTA MALBORKA
z dnia 17 września 2009 r.
w sprawie zmiany Uchwały Rady Miasta Malborka Nr XXXII/292/08 w sprawie opłat za
przewozy środkami publicznej komunikacji miejskiej MZK w Malborku sp. z o.o. na
liniach pozamiejskich.
Na podstawie art. 4 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1996 roku o gospodarce
komunalnej (Dz. U. z 1997 r. Nr 9, poz. 43 ze zm. Rada Miasta uchwala, co następuje:
§ 1
Wykreśla się w podstawie prawnej Uchwały Rady Miasta Malborka Nr XXXII/ 292/08 z dnia
30 grudnia 2008 r. art. 34 a ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. prawo przewozowe (tj.
Dz. U. z 2000 r. Nr 50 poz. 601 z późn. zm.)
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Przewodniczący
Rady Miasta Malborka
Arkadiusz Mroczkowski

UZASADNIENIE
Wojewoda Pomorski pismem WI.III/KH/0912/297/08/09 z dnia 20 sierpnia 2009 r.
zawiadomił, że wszczął postępow anie w sprawie stwierdzenia niezgodności z prawem
uchwały Nr XXXII/292/08 Rady Miasta Malborka z dnia 30 grudnia 2008 r. Uchybieniem
prawnym był brak w jej treści zapisu o konieczności publikacji tej uchwały w Dzienniku
Urzędowym Województwa Pomorskiego. Obowiązek ten wyniknął z mylnie użytego w jej
podstawie prawnej przepisu art. 34a ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. prawo
przewozowe (tj. Dz. U. z 2000 r. Nr 50 poz. 601 z późn. zm.) dotyczącego ustalenia opłat
dodatkowych tam wymienionych, których przedmiotowa uchwała nie zawierała.
Propozycja zmiany w/w uchwały w sposób powyższy jest optymalnym rozwiązaniem
prowadzącym do zgodności z prawem jej treści w obliczu faktu, że konieczność publikacji
powoduje, że nie mogła ona wejść w życie z dniem 01.01 .2009 a jej obowiązywanie
ograniczone zostało do czasu związania Gminy Miejskiej Malbork treścią porozumień
międzygminnych w sprawie realizowania przez Miasto Malbork zadań własnych Gmin w
zakresie komunikacji miejskiej tj. do dnia 01.06.2009 r.
Zgodnie z wyrokiem NSA w spr. II OSK 138/05 z dnia 20.10.2005 r., art. 4 ust 2 ustawy o
gospodarce komunalnej nie stanowi podstawy do stanowienia aktów będących prawem
miejscowym a tym samym nie stwarza konieczności publikacji takiej uchwały co oznacza, że
eliminacja z podstawy prawnej przepisu ww. art. 34a uchyla niezgodność z prawem
zarzucona przez Wojewodę.
http://www.bip.malbork.pl/upload/2272/361.pdf
StormChaser - Pią 25 Wrz, 2009 08:12

http://malbork.naszemiast...-bazy,id,t.html
Cytat:
MZK sprzeda część bazy?

Polska Dziennik Bałtycki Jacek Skrobisz

Dzisiaj 02:01:06 , Aktualizacja dzisiaj 02:01:06
Tegoroczny bilans działalności Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Malborku ma być zerowy, a w przyszłym roku spodziewany jest zysk w wysokości 100-200 tysięcy złotych - taką nadzieję wyraził burmistrz Andrzej Rychłowski, odpowiadając na ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta na pytanie o sytuację komunalnej spółki transportowej.

Pytanie zadał radny Zdzisław Leszczyński, który był ciekawy, jak wiedzie się przewoźnikowi po niedawnej zmianie organizacji pracy. Przypomnijmy, że prawie cztery miesiące temu MZK przestało wykonywać kursy pozamiejskie i skupiło się na wożeniu pasażerów tylko w Malborku.

O tym, jak się będzie spisywała spółka, będzie można mówić z większą pewnością dopiero teraz, bowiem MZK korzysta w dużej mierze na transporcie uczniów do szkół, a w okresie wakacyjnym dochody z tego tytułu były zerowe. Wakacje to także mniejsze dochody z tytułu transportu dorosłych mieszkańców do pracy. Moża się więc spodziewać, że wkrótce - jesienią - dochody ze sprzedaży biletów wzrosną.
Władze spółki oraz Urząd Miasta mają też pomysł, w jaki sposób ograniczyć koszty działalności spółki przewozowej i zwiększyć przychody. Rozpatrywana jest sprzedaż części bazy MZK przy ul. de Gaulle'a.

- Jest to pomysł, z którym zwrócił się do mnie prezes MZK, szukając różnych możliwości ograniczenia kosztów spółki i właściwego zabezpieczenia jej potrzeb - mówi burmistrz Andrzej Rychłowski. - Spółka nie potrzebuje tak rozległego terenu, jakim dysponuje w tej chwili. Jeśli ten kierunek zostanie utrzymany, to oczywiście konieczna będzie wycena terenu. To jeden z pomysłów i jest on w tej chwili analizowany. Oczywiście, ewentualny przetarg ogłaszałaby spółka, również pieniądze ze sprzedaży zasiliłyby kasę MZK. Ja chciałbym, aby te ewentualne środki trafiły na zakup nowego sprzętu.

Przyszłość pokaże, czy pomysł zbycia majątku miejskiego się powiedzie i czy będzie to korzystne rozwiązanie dla miasta. Póki co, MZK nie ma co liczyć na
zakup nowego taboru, bo nie dysponuje pieniędzmi na taki wydatek. Spółka zamiast kupować, to sprzedała. Pozbyła się kilku starych pojazdów, które okazały się niepotrzebne w zakładzie.

Ze sprawozdania finansowego za 2008 rok wynika, że w ubiegłym roku MZK zanotował stratę w wysokości blisko 900 tys. zł, a skumulowane zadłużenie za lata poprzednie wyniosło ponad 3,5 miliona złotych.

To właśnie zła sytuacja finansowa MZK spowodowała, że Urząd Miasta planował sprywatyzować spółkę komunalną. Przypomnijmy, rozmowy na ten temat rozpoczęły się już w 2007 roku, a sama procedura prywatyzacyjna trwała ponad rok. Ostatecznie pomysł zakończył się fiaskiem, choć magistrat wytypował nawet inwestora - PUH Latocha z podtczewskich Wielgłów, który miał nabyć udziały miasta w MZK. Przeciwko sposobowi wyboru inwestora protestowały władze firmy Nord Express spod Słupska, która także była zainteresowana zakupem firmy. Padały nawet, z obu stron, słowa o możliwym procesie sądowym. Niepowodzeniem zakończył się też przetarg na świadczenie usług transportowych w mieście.

Magistrat postanowił więc odstąpić od pomysłu i wymyślił co innego - rezygnację z linii pozamiejskich. Po drogach w powiecie sztumskim, gminach Nowy Staw, wiejskiej Malbork i Stare Pole jeżdżą obecnie pojazdy PUH Latocha. Ta firma zresztą dzierżawi część bazy MZK na potrzeby swoich usług transportowych.


Cytat:
Niepowodzeniem zakończył się też przetarg na świadczenie usług transportowych w mieście.
Ponieważ zawierał warunki niezgodne z prawem, dla ścisłości
StormChaser - Sob 10 Paź, 2009 15:32

Niebieska...
MrKłosik - Sro 23 Gru, 2009 11:07

http://malbork.naszemiast...l?kategoria=675

Cytat:
Droższe bilety w MZK

(JS)

Dzisiaj 02:03:03

Malbork Miejski Zakład Komunikacji ma zakończyć następny, 2010 rok z zerowym lub dodatnim bilansem budżetu. Informację na temat prognoz dla spółki komunalnej przedstawił na ostatniej sesji Rady Miasta burmistrz Andrzej Rychłowski. W jego opinii podjęte w tym roku działania restrukturyzacyjne sprawią, że MZK nie przyniesie strat po raz pierwszy od wielu lat.

(...)

StormChaser - Sob 30 Sty, 2010 15:47

A na te wszystkie nowości admin BIP-u MZK:

Cytat:
Miejski Zakład Komunikacji w Malborku sp. z o.o. jest przewoźnikiem w zakresie zbiorowej komunikacji miejskiej na terenie Miasta Malborka, Gminy Malbork, Gminy Stary Targ, Gminy Stare Pole, Gminy Nowy Staw, Gminy Sztum,Gminy Kwidzyn.

Usługi przewozowe realizowane są na postawie umów cywilno-prawnych zawieranych z w/w gminami.

http://bip.mzk.malbork.pl/?id=1273

MrKłosik - Wto 02 Mar, 2010 16:19

http://malbork.naszemiast...l?kategoria=675

Cytat:
Malbork. Pociągi mijają się z autobusami MZK

Radosław Konczyński

Dzisiaj 09:08:11 , Aktualizacja dzisiaj 11:00:13

Jak działa miejska komunikacja autobusowa w Malborku? Zdaniem niektórych pasażerów - nie za dobrze. – Autobusy są źle skomunikowane między sobą i z pociągami – żali się jeden z naszych Czytelników. – To nie jest tylko moje zdanie. Prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji uważa te uwagi za niesprawiedliwe i zapewnia, że spółka miejska ma się coraz lepiej.

(...)

StormChaser - Wto 02 Mar, 2010 18:16

Cytat:
W sprawie skomunikowania z pociągami, MZK jest - jak mówi prezes - w stałym kontakcie z PKP.
Chyba po to by się mijały, może niech tak prezes znienacka nie zapowiedzianie przybędzie pociągiem wtedy sam zobaczy, do gabinetu to 5, ewentualnie 6 lub 3 ale wtedy to już kawałeczek pieszo drogi prezesie.

Cytat:
Jeśli zmieniamy w naszym rozkładzie coś o 5 minut, to praktycznie trzeba przerobić całą siatkę kursów, musimy więc stworzyć nowy rozkład, przedstawić go w Urzędzie Miasta do zatwierdzenia. Cała procedura przy takiej zmianie to 1-2 miesiące.
XXI wiek, wielordzeniowe procesory, internet itd a zwykła formalność 2 miesiące... :clap:
duśka - Wto 02 Mar, 2010 20:12

StormChaser napisał/a:

Cytat:
Jeśli zmieniamy w naszym rozkładzie coś o 5 minut, to praktycznie trzeba przerobić całą siatkę kursów, musimy więc stworzyć nowy rozkład, przedstawić go w Urzędzie Miasta do zatwierdzenia. Cała procedura przy takiej zmianie to 1-2 miesiące.
XXI wiek, wielordzeniowe procesory, internet itd a zwykła formalność 2 miesiące... :clap:


Wiesz, może np zwykły Excel to problem. To co dla mnie przy skonstruowanym w 5 minut arkuszu z rozkładem byłoby kwestią kliknięcia, planistom w MZK zajmuje 2 miesiące. :roll:

argus - Wto 02 Mar, 2010 21:11

Rozkładu jazdy autobusów miejskich nie trzeba byłoby zmieniać i dostosowywać do często zmieniającego się rozkładu jazdy pociągów, gdyby nasze autobusy jeździły nie co pół godziny czy co godzinę, a częściej np co 10-15 minut. Ale to nie miały być paliwożerne scanie lecz małe kilkunastoosobowe busy. Takie rozwiązanie funkcjonuje z powodzeniem w wielu polskich miastach (Olsztyn, Zakopane ...). Tu jest ogromne pole do popisu dla dyrekcji MZK i decydentów miejskich, lecz trzeba po prostu chcieć coś zmienić.
karolk - Wto 02 Mar, 2010 22:07

argus napisał/a:
dla dyrekcji MZK i decydentów miejskich
to w spółce rządzi dyrektor czy decydenci miejscy?
argus - Wto 02 Mar, 2010 22:35

karolk napisał/a:
argus napisał/a:
dla dyrekcji MZK i decydentów miejskich
to w spółce rządzi dyrektor czy decydenci miejscy?

Rządzi dyrektor, a decydenci miejscy mają kasę, z której dotowane jest MZK

karolk - Sro 03 Mar, 2010 15:25

argus napisał/a:
Rządzi dyrektor
to może niech dyrektor decyduje o firmie a decydenci zajmą się likwidacją zniżek, czy prywatni przewoźnicy też wożą za darmo bo tak decydenci uchwalili?
MrKłosik - Pią 12 Mar, 2010 14:56

http://malbork.naszemiast...l?kategoria=675

Cytat:
Władze Malborka: MZK nie jest na sprzedaż

(JS)

Dzisiaj 10:41:09

Miejski Zakład Komunikacji w Malborku nie będzie prywatyzowany. Urząd Miasta długo promował taką formę ratowania sytuacji finansowej miejskiej firmy przewozowej. Sprzedaży MZK nie udało się jednak magistratowi przeprowadzić i obecnie prywatyzacja nie jest rozpatrywana.

(...)

MrKłosik - Wto 06 Kwi, 2010 18:05

http://82-200.pl/index.ph...ask=view&id=163

Cytat:
Miasto chce wzbogacić tabor MZK

Jeszcze w tym roku tabor malborskiego Miejskiego Zakładu Komunikacji ma szanse wzbogacić się o 3 nowe autobusy. Zakup jednego z nich miałby być sfinansowany w całości przez miasto i zakład, dofinansowanie na kupno kolejnych dwóch Malbork może otrzymać w ramach konkursu, ogłoszonego przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

(...)

- Miejmy nadzieję, że jeszcze w tym roku uda się wprowadzić 3 nowe autobusy na nasze drogi – stanowiłoby to milowy krok na drodze ku odtworzeniu taboru w Malborku – dodaje burmistrz Rychłowski, według którego nowy tabor MZK stanowić powinien także charakterystyczny element naszego miasta.- Chcielibyśmy przywrócić w Malborku czerwone miejskie autobusy, takie, jakie niegdyś jeździły ulicami miasta – mówi włodarz – Dzisiaj w Malborku oglądamy różnie wyglądające pojazdy MZK, które nie są w żaden sposób charakterystyczne dla tego miasta. Nowe miałyby wpisywać się w cały System Informacji Miejskiej, nad którym obecnie pracujemy.



argus - Wto 06 Kwi, 2010 18:47

Busy panie burmistrzu busy!!! Malborkowi są potrzebne busy i to w dużej ilości, a nie autobusy. Jak po miejskich drogach jeżdżą puste wielkie i paliwożerne Scanie wszyscy wiemy
vonplauen - Sro 07 Kwi, 2010 00:45

Potrzebne są i autobusy klasy midi, jak i większe, pokroju Scanii.
Ale mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie do tego, że po Malborku będzie jeździć busiarstwo.
Swoją drogą to bardzo dobra wiadomość, że w końcu pojawi się coś nowego,

Siostra Irena - Sro 07 Kwi, 2010 00:59

vonplauen napisał/a:
po Malborku będzie jeździć busiarstwo

Nooo, busy nijak mi pasują do wizerunku miasta :-?

Ichu - Sro 07 Kwi, 2010 07:26

Owszem, busy są ok - małe, w miarę zwrotne, szybkie - ale w warunkach miejskich raczej byłoby ciężko. Mała liczba drzwi, utrudnione wejście... Pamiętacie żółte Jelcze L11? Były całkiem spore, pojemne, ale nawet w warunkach pozamiejskich przy większej liczbie pasażerów wsiadanie i wysiadanie było utrudnione. Wyobrażacie sobie matki z wózkami w takich busach?
argus - Sro 07 Kwi, 2010 11:54

W wielu miastach busy naprawdę się sprawdzają, do tego są są tańsze w eksploatacji, co w warunkach malborskich jest sprawą niebagatelną.
Co do matek z wózkami, nie przesadzajmy ... na wszystko są wyjścia awaryjne :)

Siostra Irena - Sro 07 Kwi, 2010 13:19

argus napisał/a:
Co do matek z wózkami, nie przesadzajmy ... na wszystko są wyjścia awaryjne

Może mają biec za busem? :idont:

argus - Sro 07 Kwi, 2010 14:22

Siostra Irena napisał/a:
argus napisał/a:
Co do matek z wózkami, nie przesadzajmy ... na wszystko są wyjścia awaryjne

Może mają biec za busem? :idont:

Nigdy nie woziłem chorego dziecka w autobusie, a inne sytuacje nie wymagają wózka czy też autobusu.
Dla zdrowia dziecka czasami warto przespacerować się, zwłaszcza, że w Malborku wszędzie jest blisko. ;-)

Ichu - Sro 07 Kwi, 2010 14:54

To może lepiej w ogóle zlikwidować komunikację miejską :idont:
Wszyscy na tym by skorzystali. Młodzi, starsi, dzieci... A na przystankach dostawiłoby się dodatkowe ławeczki, niech przysiądą sobie ludkowie podczas wędrówek ulicami miasta.

pbialk - Sro 07 Kwi, 2010 15:50

Ichu napisał/a:
Wyobrażacie sobie matki z wózkami w takich busach?

A najnowsze Soliny z niskopodłogowym tyłem w barwach Rydwana Ty widział?

camel - Sro 07 Kwi, 2010 16:08

Wszystko zależy od obciążenia godzinowo-pasażerskiego poszczególnych linii autobusowych.
Bez badań liczby i rodzaju pasażerów (chociażby orientacyjnego rozpytania kierowców poszczególnych linii MZK) i porównaniu ich z badaniami innych przewoźników oraz bez symulacji poszczególnych przejazdów nie da się stwierdzić ile i jakich pojazdów potrzeba. To czego nam się "chce" i co się nam podoba może dalece odbiegać od rzeczywistości. Decyzję zostawmy ludziom, którzy potrafią takie rzeczy wyliczyć.

Ichu - Sro 07 Kwi, 2010 16:12

A widział. Tyle że słysząc o busach, mam na myśli zaadaptowane na autobusy długie dostawczaki, jak Mercedes Sprinter czy Iveco Daily. Solinie bliżej do autobusu, niż do busa.
StormChaser - Sro 07 Kwi, 2010 21:38

argus napisał/a:
Nigdy nie woziłem chorego dziecka w autobusie, a inne sytuacje nie wymagają wózka czy też autobusu.
Dla zdrowia dziecka czasami warto przespacerować się, zwłaszcza, że w Malborku wszędzie jest blisko.
Mama lub tata dzieciaka w zęby po siacie z zakupami i biegusiem, genialne... Są jednak na świecie rodziny bez samochodu, czy z jednym tylko w domu... A i w przypadku choroby może być wybór albo autobus albo piechotą, bo nikt nie pomoże, bo nie ma pieniędzy... O niepełnosprawnych nie wspomnę, jak pokonają nasze genialne kostki i krawężniki w drodze na przystanek to i pewnie busikowi muszą podołać...

Cytat:
- Wniosek dotyczy zakupu busów na minimum 12 miejsc siedzących,
- klasyczne busiarstwo, które w pewnych godzinach ubije się już na pierwszym przystanku, potem może nawet się nie zatrzymywać.
(np: linia 6 7:36 z Kotarbińskiego na Piaski)

Andrzej 123 - Sro 07 Kwi, 2010 22:28

Nie popadajcie w skrajności. Autobusy są produkowane w wielu rozmiarach. Kupowanie nowych wielkości SCANII to była by przesada, zakup tych wielkości IVECO to przegięcie w drugą stronę. Ale autobus wielkości tego siwego SOLARISA, który jeździ w "barwach" Rydwanu byłby akuratny, no i ci z siatami w zębach i z dwoma wózkami w każdej ręce zmieściliby się w takim pojeździe. Oczywiście autobus w wersji miejskiej.
http://www.solarisbus.pl/...Alpino,4,0.html
Albo coś takiego
http://www.autosan.com.pl...ria_a8v/002.htm
http://www.autosan.com.pl...ria_a8v/003.htm
http://www.autosan.com.pl...ria_a8v/004.htm
Tu coś większego
http://www.autosan.com.pl...ia_0808/001.htm
http://www.autosan.com.pl...ia_0808/005.htm
I to wszystko nasze POLSKIE.

Siostra Irena - Sro 07 Kwi, 2010 22:43

Andrzej 123 napisał/a:
I to wszystko nasze POLSKIE

Idealne :ok:

bogdan - Czw 08 Kwi, 2010 21:06

argus napisał/a:
W wielu miastach busy naprawdę się sprawdzają,


W którym to mieście, dla przykładu?

Linka - Pią 09 Kwi, 2010 00:04

Siostra Irena napisał/a:
Idealne :ok:


Mnie też się podobają :-) I żeby nie miały reklam na szybach (jak obecnie niektóre, takie drukowane na siatce), bo szału i oczopląsu idzie dostać ;-)

JacekB - Pią 09 Kwi, 2010 00:27

Siostra Irena napisał/a:
Andrzej 123 napisał/a:
I to wszystko nasze POLSKIE

Idealne :ok:


Powiem więcej. Okazuje się, że nawet w "stolycy" nikomu nie przeszkadza, że na niektórych liniach jeżdżą bardzo małe jak na warszawskie warunki krajowe Autosany H7-20. Na przykład u mnie na Chomiczówce obsługują linię 203. Czasami są mocno zapchane, gdy dużo ludzi wysiada z metra na końcowej stacji Młociny i chce dojechać na swoje osiedle. Ale to jest raczej kwestia mało elastycznego ustawienia częstotliwości kursów niż wielkości pojazdów. Trasa ma długość około 3, nie więcej niż 4 kilometry, czyli jest - z grubsza biorąc - zbliżona do długości linii malborskich.
Można poczytać na przykład tutaj:
http://www.przegubowiec.c...an-h7-20-solina

Jestem przekonany, że takie lub podobne małe autobusy doskonale sprawdzałyby się w Malborku. Do tego kilka większych pojazdów do obsługi tras/kursów najbardziej obłożonych i wszystko w temacie.

argus - Pią 09 Kwi, 2010 07:57

Gdyby busy, czy też małe autobusiki jak kto woli, jeździły z częstotliwością 8-10 minut (jak w cywilizowanych miastach), to nie byłoby tłoku i chyba wszyscy byliby zadowoleni ;-)
StormChaser - Pią 09 Kwi, 2010 09:51

Parę minut w tę czy inna stronę to na zakupy można się wybrać, na pociąg, do szkoły czy pracy to już nie bardzo. rzecz w tym, ze autobusy powinny być gabarytowo dostosowane do obciążenia, nie tak jak obecnie że wyjeżdża rano i wraca wieczorem duża scania jadąc nawet przepełniona przez 2-3 godziny, a potem na półpusta, wtedy na niektórych liniach i bus dałby radę, ale w porannym i popołudniowym szczycie nigdy.
Linka - Pią 09 Kwi, 2010 13:38

Kiedyś rano jechałam do pracy takim busikiem (podstawionym zamiast zepsutej zapewne scanii) - NIE POLECAM, ludzie rezygnowali z wsiadania, a ci, co byli w środku stali sobie na stopach.
Zdarza mi się również jazda rydwanem, dają mały busik, chętnych sporo, ludzie z dużymi psami też chcą jechać i robi się normalny tłok. Te busiki to jednak porażka, bo wystarczy, że wsiądą 2-3 "nadprogramowe" osoby, które jadą przypadkowo i robi się problem. Takie busiki rydwanopodobne sprawdzają się jako wynajęty transport dla kameralnej grupki, a przewóz pasażerów po mieście i poza nim jednak wymaga większych pojazdów.

argus - Pią 09 Kwi, 2010 13:47

Linka napisał/a:
Kiedyś rano jechałam do pracy takim busikiem (podstawionym zamiast zepsutej zapewne scanii) - NIE POLECAM, ludzie rezygnowali z wsiadania, a ci, co byli w środku stali sobie na stopach.
Zdarza mi się również jazda rydwanem, dają mały busik, chętnych sporo, ludzie z dużymi psami też chcą jechać i robi się normalny tłok. Te busiki to jednak porażka, bo wystarczy, że wsiądą 2-3 "nadprogramowe" osoby, które jadą przypadkowo i robi się problem. Takie busiki rydwanopodobne sprawdzają się jako wynajęty transport dla kameralnej grupki, a przewóz pasażerów po mieście i poza nim jednak wymaga większych pojazdów.

Gdy busy będą kursowały co 5-10 minut, a nie jak obecnie jeżdżą autobusy co 30-40 minut, to sytuacja będzie normalna, bez tłoku. Owszem w godzinach szczytu można wypuścić na trasę większy tabor.

Linka - Pią 09 Kwi, 2010 13:51

Co 5 minut - nie za naszej kadencji ;-) Nie wiem, czy to by było opłacalne. Choć np. w takiej Pradze tramwaje tak kursują, a i tak każdy prawie pełen :-)
StormChaser - Pią 09 Kwi, 2010 13:59

Gdyby na miejski autobus nie trzeba było się wybierać jak na koniec świata (bo następny za godzinę) to i frekwencja też inna by była, wielu właśnie z tego względu mając wybór stawia na samochód czy własne nogi, realia są takie, że busy ze względu na brak miejsc stojących, dla wózków czy osób niepełnosprawnych na typową komunikacje miejską się nie nadają i nadawać nie będą, chyba że z gumy je zaczną robić. Przykłady rozwiązań nie za wielkich ktoś już tu podał.
Cytat:
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA INFRASTRUKTURY

z dnia 31 grudnia 2002 r.

w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

§ 18. 1. Autobus powinien być wyposażony w:
1) co najmniej jedne drzwi po prawej stronie, a autobus regularnej miejskiej komunikacji publicznej - co najmniej w dwoje drzwi po prawej stronie, wyposażone w uchwyty lub poręcze; w razie urządzenia oddzielnego przedziału kierowcy przedział ten powinien umożliwiać wyjście na zewnątrz autobusu;
I to w sumie tyle na temat busów w komunikacji miejskiej, trzeba by się jaszcze dowiedzieć co z częścią "floty" MZK która wymogów nie spełnia
JacekB - Pią 09 Kwi, 2010 22:46

Cytat:
busy, czy też małe autobusiki jak kto woli,


Cytat:
autobusy powinny być gabarytowo dostosowane do obciążenia, nie tak jak obecnie że wyjeżdża rano i wraca wieczorem duża scania jadąc nawet przepełniona przez 2-3 godziny, a potem na półpusta, wtedy na niektórych liniach i bus dałby radę, ale w porannym i popołudniowym szczycie nigdy.


Cytat:
Takie busiki rydwanopodobne sprawdzają się jako wynajęty transport dla kameralnej grupki, a przewóz pasażerów po mieście i poza nim jednak wymaga większych pojazdów.


Cytat:
busy ze względu na brak miejsc stojących, dla wózków czy osób niepełnosprawnych na typową komunikacje miejską się nie nadają i nadawać nie będą,


Pewne nieporozumienia w tej dyskusji wynikają - mam wrażenie - z operowania przez dyskutantów niezbyt precyzyjnymi pojęciami. Trzeba pamiętać, na co pierwszy zwrócił uwagę Andrzej123, że taka przykładowa "Solina", o długości 8 metrów, zabierająca do 40 pasażerów, z wejściem niskopodłogowym na wózki, to jest w zasadzie regularny mały autobus, czyli jednak coś innego, niż "busik rydwanopodobny" na kilkanaście miejsc.

StormChaser napisał/a:
Gdyby na miejski autobus nie trzeba było się wybierać jak na koniec świata (bo następny za godzinę) to i frekwencja też inna by była, wielu właśnie z tego względu mając wybór stawia na samochód czy własne nogi,


I to jest, moim zdaniem, istota zagadnienia. Na własnym przykładzie: odwiedzając Malbork chętnie codziennie jeździłbym "jedynką" z Wielbarku do miasta i z powrotem jak za dawnych dobrych czasów, gdyby np. w szczycie kursowała co 10 minut, a poza szczytem co 15-20. Jeśli mam czekać pół godziny albo dłużej, a o dziesiątej wieczorem nie mam szans wrócić, to z definicji wybieram inny środek lokomocji. Tracę na tym, bo chociażby w lecie piwa nad Nogatem się nie napiję, ale coś za coś.
W szczycie powinien jechać większy autobus, wieczorem coś małego (ale nie "busiarskiego", lecz a'la "Solina" jak w cywilizowanym mieście) i sporo osób byłoby zadowolonych, jak sądzę.

vonplauen - Wto 13 Kwi, 2010 20:46

bogdan napisał/a:
argus napisał/a:
W wielu miastach busy naprawdę się sprawdzają,

W którym to mieście, dla przykładu?

argus napisał/a:
Gdyby busy, czy też małe autobusiki jak kto woli, jeździły z częstotliwością 8-10 minut (jak w cywilizowanych miastach), to nie byłoby tłoku i chyba wszyscy byliby zadowoleni ;-)

Będę drążył. Jakiś konkretny przykład "cywilizowanego miasta", w którym "busy, czy też małe autobusiki" jeżdżą co 8-10 minut, nie ma w nich tłoku i wszyscy są zadowoleni ?

StormChaser - Wto 13 Kwi, 2010 21:32

Thimphu?
MrKłosik - Czw 13 Maj, 2010 21:16

W czerwcu pojawi się nowy autobus marki Mercedes Benz :-D Ze zdjęcia znajdującego się w prezentacji z debaty z burmistrzem wynika, że to bus niż autobus :hihi:
Larina - Pią 02 Lip, 2010 17:22

To ten autobus: http://www.nowymalbork.pl...id=413&Itemid=1
OLE2008 - Pią 02 Lip, 2010 23:53
Temat postu: ;/
na litość boską przecież to SOLINA z RYDWANA ;/ koszmar mogli zainwestować w MAN'a Lion's City lub jakiegoś Solarisa
tczewianin - Sob 03 Lip, 2010 23:32

Dobry taki autobus, niż żaden. Solarisy są trochę za drogie, a wiadomo, jak wygląda sytuacja z MZK. Swoją drogą to ładnie się prezentuje w tych barwach i bardziej pasuje do ilości ludzi w autobusach, szczególnie tych wieczornych... może niedługo i rozkład się zmieni na lepsze.
vonplauen - Wto 06 Lip, 2010 17:10

Dziś nowy nabytek miał już dyskotekę na przednim wyświetlaczu :-|
A swoją drogą,
Cytat:
W ostatnim czasie malborski magistrat złożył także w PFRON wniosek o dofinansowanie zakupu kolejnych dwóch mniejszych busów

http://www.82-200.pl/inde...ask=view&id=413
to mam nadzieję, że wymiana taboru nie bęzie polegać tylko na zakupach małych Autosanów, tych nieszczęsnych busów i jakieś normalne autobusy też się pojawią.
I tak na marginesie; umieszczanie przez firmę Autosan na swoich pojazdach logo Mercedesa wydaje mi się lekko niepoważne.

superfan - Wto 06 Lip, 2010 19:04

vonplauen napisał/a:
Dziś nowy nabytek miał już dyskotekę na przednim wyświetlaczu


Już od pierwszych dni było to zauważalne przez pieszych ;-)

Linka - Wto 06 Lip, 2010 19:46

Superfan, ryzykowałeś stuknięcie w tyłek, wychodząc na jezdnię w celu sfocenia nowego busiq :hahaha:
StormChaser - Sro 07 Lip, 2010 11:00

MrKłosik napisał/a:
W czerwcu pojawi się nowy autobus marki Mercedes Benz
OLE2008 napisał/a:
na litość boską przecież to SOLINA

Dla ścisłości Autosan A8V Wetlina City na podwoziu i z silnikiem Mercedesa
Liczba siedzeń: 12 - 17
Liczba miejsc stojących: do 29

JacekB - Czw 08 Lip, 2010 03:38

vonplauen napisał/a:
Będę drążył. Jakiś konkretny przykład "cywilizowanego miasta", w którym "busy, czy też małe autobusiki" jeżdżą co 8-10 minut, nie ma w nich tłoku i wszyscy są zadowoleni ?


OLE2008 napisał/a:
na litość boską przecież to SOLINA z RYDWANA ;/ koszmar mogli zainwestować w MAN'a Lion's City lub jakiegoś Solarisa


vonplauen napisał/a:
mam nadzieję, że wymiana taboru nie bęzie polegać tylko na zakupach małych Autosanów, tych nieszczęsnych busów i jakieś normalne autobusy też się pojawią.


Zamiast się cieszyć, że zrobiono krok we właściwym kierunku, mamy pokaz tradycyjnego staropolskiego malkontenctwa. :evil:

Dawałem wcześniej przykład Warszawy, gdzie "Soliny" sobie radzą na liniach o podobnych parametrach do linii malborskich. Jeśli nie wystarcza, to proszę następny: Monachium, gdzie od kilku miesięcy służbowo pomieszkuję. Około 4 kilometry od ścisłego centrum ponad półtoramilionowego miasta, dość ekskluzywna dzielnica o liczbie mieszkańców pewnie większej niż cały Malbork razem wzięty, w pobliżu duża szkoła, dojazd do końcowej stacji metra. W takich pięknych okolicznościach przyrody przed moim domem przebiega linia, na której w dzień jeżdżą normalne autobusy, ale pod wieczór i w dni świąteczne jeździ mały Mercedes, podobny do nowej "Wetliny" z Malborka, tylko starszego modelu. Takie same widuję w innych dzielnicach. Jakoś nikt nie wybrzydza i nie marudzi.

Proszę nie mylić pojęć. To nie jest żadne "busiarstwo", lecz pełnowartościowy mały autobus, zabierający około 40 pasażerów, z jednym wejściem niskopodłogowym. Skoro takie sprawdzają się w europejskich metropoliach, to i w Malborku doskonale się sprawdzą, jeżeli będą używane zamiennie z większymi w zależności od potrzeb w różnych dniach i o różnych porach. Dwa podstawowe typy taboru (mały i średni), do tego racjonalna elastyczna organizacja i wszystko w temacie.

vonplauen - Czw 08 Lip, 2010 21:19

Ale czy ja gdzieś kwestionuję sensowność zakupu tej Wetliny ?
Nie podoba mi się wizualnie, ale też uważam, że to krok w dobrą stronę.
Na trójkę, czy wieczorne kursy na liniach 1 i 6 jest jak znalazł.
Ale z drugiej strony jeżdżę czasem i widzę, że w szczycie nierzadko i w Scanii sporo osób zajmuje tzw. miejsca stojące, więc, jak widać, większe autobusy też są potrzebne.

JacekB - Czw 08 Lip, 2010 21:49

vonplauen napisał/a:
też uważam, że to krok w dobrą stronę.
Na trójkę, czy wieczorne kursy na liniach 1 i 6 jest jak znalazł.
Ale z drugiej strony jeżdżę czasem i widzę, że w szczycie nierzadko i w Scanii sporo osób zajmuje tzw. miejsca stojące, więc, jak widać, większe autobusy też są potrzebne.


Możliwe, że w pierwszej chwili nie zrozumieliśmy się. Po tej Twojej wypowiedzi sądzę, że mamy dość zbieżne poglądy. A estetyka to rzecz gust, więc o nią nie będę się spierać. :-)

Szymon.S - Nie 11 Lip, 2010 01:58

Kilka ujęć jednego z nowych autobusów.
StormChaser - Nie 11 Lip, 2010 13:01

Skąd ta liczba mnoga?
MrKłosik - Nie 11 Lip, 2010 13:51

Po mieście jeszcze jeździ mały autobus marki Mercedes :-)
Linka - Nie 11 Lip, 2010 14:00

No jeździ, ale wygląda, jakby miał się rozlecieć. Ale może tylko wygląda ;-)
bogdan - Wto 13 Lip, 2010 20:37

Dofinansowanie z PFRON dotychczas kończyło sie zakupem małych autobusów.
2004r – dwa busy IVECO
2010r - WETLINA ( prawdopodobnie będą dwie kolejne).
Aby kupić coś większego może należy zwrócić się o środki unijne. Dobrym przykładem jest Ostrów Wielkopolski.
Oto co znalazłem na www.mzk-ostrow.com.pl


Miejski Zakład Komunikacji otrzymał dofinansowanie do projektu pt. „Zakup 5 autobusów niskopodłogowych dla Miasta Ostrowa Wielkopolskiego” współfinansowanego przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w Ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013.

Łączny koszt inwestycji to kwota w wysokości 4 753 730 zł (z czego 80% tj. 3 117 200 zł to kwota rzeczywistego poziomu dofinansowania) w ramach której MZK S.A. dokonał zakupu 5 nowoczesnych, niskopodłogowych autobusów marki Solaris Urbino 12.
Zakup 5 nowych autobusów przyczynił się do zwiększenia ilości taboru autobusowego, wpłynął również na poprawę bezpieczeństwa pasażerów.

StormChaser - Sro 14 Lip, 2010 08:35

bogdan napisał/a:
Aby kupić coś większego może należy zwrócić się o środki unijne.
przede wszystkim trzeba chcieć, komunikacja miejska w Malborku wymaga głębokiej reformy tras i podejścia, wypowiedziano nierentowne umowy z gminami, na rynek weszła prywatna firma - ma zyski, MZK nie mogło ich mieć?
zybi2000 - Sro 14 Lip, 2010 11:27

StormChaser napisał/a:
MZK nie mogło ich mieć?
nie mogło bo radni nie chcą znieść zniżek
StormChaser - Sro 14 Lip, 2010 12:21

Mówię o wypowiedzianym porozumieniu z ościennymi gminami, i liniach oddanych pewnej firmie, teraz są ustawowe zniżki tylko na nich. MZK po wypowiedzeniu porozumienia przez gminę mogło kontynuować usługi na takich samych zasadach, czyli akceptując zniżki ustawowe. Ale przecież nie o to chodziło w operacji prywatyzacja MZK, by firma miała się lepiej, a mieszkańcy zadowoleni byli.
zybi2000 - Sro 14 Lip, 2010 16:07

StormChaser napisał/a:
a mieszkańcy zadowoleni byli.
raczej właściciele firm, które weszły w lukę :hihi:
bogdan - Sob 17 Lip, 2010 20:56

1. Autobus M09LE SANCITY 9 : 460.000,00 zł. netto ze skrzynią biegów
manualną i 480.000,00 ze sk. automatyczną
Zużycie paliwa 22-24 l / l00 km ze skrzynią biegów manualną.
2. Autobus A8V WETLINA CITY: 350.000,00 zł. netto. Zużycie paliwa ok. 20
l / l00 km. (Autosan S.A.- Sanok)
AUTOSAN SANCITY 9 jest w miarę pojemny aby obsługiwać linie w ciągu dnia i wystarczająco ekonomiczny aby wieczorami nie musiał być zastępowany busami jak to czynią w innych miastach.
Istotne jest jeszcze to, że PRZYPOMINA AUTOBUS.
Biorąc pod uwagę fakt, że nowe autobusy w Malborku zakupuje się średnio co 6 lat, to znalezienie różnicy w cenie obu pojazdów nie powinno być problemem.

StormChaser - Nie 18 Lip, 2010 11:58

Ostatnim NOWYM w normalnym rozmiarze zakupionym przez MZK były Scanie 12 lat temu, potem już tylko przechodzone szroty i busy.
MrKłosik - Wto 24 Sie, 2010 17:29

Od 1 września nowy rozkład ale wraca stara trasa -> http://www.mzk.malbork.pl/text/61_pl.php ;-)
StormChaser - Wto 24 Sie, 2010 17:51

Nowy nie nowy, dalej bardziej przypomina połączenia do zabitej dechami wiochy. Dla kogo są trzy kursy 3 w weekendy? Czy przerwa 3,5 h w kursowaniu 2? Paranoja
rutek_m - Sro 25 Sie, 2010 08:30

Cytat:
3 Piaski Daleka – Wielbark Cmentarz przez: ul. Daleka, ul.Toruńska,ul. Chopina, ul. Dworcowa - Dworzec PKP, ul. Sikorskiego, ul. Kwiatkowskiego, ul. Michałowskiego, ul. Konopnickiej, ul. Jagiellońska, Al. Sprzymierzonych, ul. Słupecka, ul. Głowackiego i z powrotem.


Linia nr.3 od 20 lat nie jeździ po ul.Słupeckiej - zamiast niej jest ul.W.Pola - ale MZK ciągle lansuje 3 po Słupeckiej.

OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 10:10

MrKłosik napisał/a:
Od 1 września nowy rozkład ale wraca stara trasa -> http://www.mzk.malbork.pl/text/61_pl.php ;-)



Miejski Zakład Komunikacji w Malborku Sp. z o.o. informuje swoich pasażerów, iż w związku z ukończeniem modernizacji skrzyżowania ulic Mickiewicza i Konopnickiej z dniem 01 września (środa) 2010 r. wrowadza zmiany tras w kursowaniu linii Nr 3 i 6 oraz przywraca kursowanie linii Nr 2

Linia: Trasa:
2 Dworzec PKP – Pl. Słowiański przez: Dworzec PKP ul.Dworcowa,ul. Sikorskiego, ul. Nowowiejskiego, ul. Wybickiego, ul. Konopnickiej, ul.Grunwaldzka, Pl. Słowiański i z powrotem.
3 Piaski Daleka – Wielbark Cmentarz przez: ul. Daleka, ul.Toruńska,ul. Chopina, ul. Dworcowa - Dworzec PKP, ul. Sikorskiego, ul. Kwiatkowskiego, ul. Michałowskiego, ul. Konopnickiej, ul. Jagiellońska, Al. Sprzymierzonych, ul. Słupecka, ul. Głowackiego i z powrotem.
6 Pl. Słowiański Starostwo – Piaski II przez: Pl. Słowiański, Al.Rodła, ul. Grunwaldzka, ul. Konopnickiej, Oś Południe – ul. Kotarbińskiego, ul.Sikorskiego, ul. Dworcowa – Dworzec PKP, Al. Wojska Polskiego, ul. Piaskowa i z powrotem.

http://www.mzk.malbork.pl/rozklady/linie.htm

argus - Czw 26 Sie, 2010 11:30

Konia z rzędem dam temu, kto mi powie, co to znaczy "ZPCS" oraz gdzie na Kotarbińskiego jest kościół? :hahaha:
OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 11:37

argus napisał/a:
Konia z rzędem dam temu, kto mi powie, co to znaczy "ZPCS" oraz gdzie na Kotarbińskiego jest kościół? :hahaha:


haha może będzie konkurencja dla Kościoła na Wybickiego heh a tak na poważnie to powinno być Wybickiego-Kościół a ten skrót to rozszyfrowuje sam:)

Larina - Czw 26 Sie, 2010 11:38

Ten skrót to nie ma coś w związku z budynkiem szkolnych warsztatów , który jest nieopodal?
OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 11:50

hmm możliwe ale znane jako "warsztaty" to ma skrót CEZ [Centrum Edukacji Zawodowej]
argus - Czw 26 Sie, 2010 11:58

OLE2008 napisał/a:
... a tak na poważnie to powinno być Wybickiego-Kościół ...

Raczej "Konopnickiej kościół"

Larina - Czw 26 Sie, 2010 12:00

Kościół jest przy ul. Wybickiego, OLE2008 pisze poprawnie.
OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 12:00

argus napisał/a:
OLE2008 napisał/a:
... a tak na poważnie to powinno być Wybickiego-Kościół ...

Raczej "Konopnickiej kościół"


no tak . przyznaję się ale gdzie kotarbinskiego :)

OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 12:01

Larina napisał/a:
Kościół jest przy ul. Wybickiego, OLE2008 pisze poprawnie.


no tak ale przystanek na konopnickiej :)

Larina - Czw 26 Sie, 2010 12:03

Racja :)
OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 12:10

ale nazwa tajemniczego skrótu ZPCS nadanego przez MZK pozostaje nierozwiązana hah:) kto nas oświeci??
Dziadek - Czw 26 Sie, 2010 12:59
Temat postu: ZPCS
Zakład Produkcji Części Samochodowych - kiedyś funkcjonował w obiekcie gdzie dziś znajduje się bodajże Autocentrum. Produkowali chyba drążki skrętne czy coś podobnego. W każdym razie to już zamierzchła historia.
Larina - Czw 26 Sie, 2010 13:07

WOW nieźle :) zagadka rozwiązana :)
argus - Czw 26 Sie, 2010 13:18

Więc MZK tkwi jeszcze w poprzedniej i już zapominanej epoce.
Może jest ktoś chętny, aby wprowadzić firmę w teraźniejszość? :-)
"Zakład Produkcji Części Samochodowych" - mieszkam w Malborku 21 lat, ale o czymś takim na Kotarbińskiego nigdy nie słyszałem.
Ale przystanek jest i brzmi nadal tajemniczo - "Kotarbińskiego ZPCS" :hahaha:

OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 13:21

już lepiej byłoby Kotarbińskiego-Orlik xD
Larina - Czw 26 Sie, 2010 13:22

Cokolwiek byle nie prastara nazwa :)
rutek_m - Czw 26 Sie, 2010 13:33

Zakład Produkcji Części Samochodowych - pewnie się wzięła od firmy BeGeF - która kiedyś miała siedzibę obok przystanku (tam gdzie obecnie są garaże i parking) i produkowała części samochodowe (sworznie i końcówki ukł. kierowniczych). BeGeF-u nie ma tam z 10 lat albo i więcej a przystanek nadal się tak nazywa. To to samo co autobus nr.3 jeździ na ul.Słupecką.
Dziadek - Czw 26 Sie, 2010 13:51

BeGeF nastało później. Już nie miało w nazwie ZPCS tylko Zakład Produkcji Samochodowej i Przedsiębiorstwo Innowacyjno-Wdrożeniowe ale to chyba kontynuacja tej samej działalności. A że dawno to prawda.
OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 14:05

hehe BeGeF hah to jest monstrualna firma :) haha
Grażyna - Czw 26 Sie, 2010 15:54

ZPCS - Zabierzemy Pasażerów Czasem Stojących :-D
a kościoła na Kotarbińskiego jeszcze nie ma? ;-)

StormChaser - Czw 26 Sie, 2010 19:47

argus napisał/a:
Konia z rzędem dam temu, kto mi powie, co to znaczy "ZPCS" oraz gdzie na Kotarbińskiego jest kościół? :hahaha:
Zakład Produkcji Części Samochodowych - w latach '90-tych zajmował obiekty gdzie teraz autobiznes jest.

Dawaj konia :mrgreen:

argus - Czw 26 Sie, 2010 20:49

StormChaser napisał/a:
argus napisał/a:
Konia z rzędem dam temu, kto mi powie, co to znaczy "ZPCS" oraz gdzie na Kotarbińskiego jest kościół? :hahaha:
Zakład Produkcji Części Samochodowych - w latach '90-tych zajmował obiekty gdzie teraz autobiznes jest.

Dawaj konia :mrgreen:


Jeszcze znajdź kościól na Kotarbińskiego i koń jest Twój. :mrgreen:

OLE2008 - Czw 26 Sie, 2010 21:13

argus napisał/a:
StormChaser napisał/a:
argus napisał/a:
Konia z rzędem dam temu, kto mi powie, co to znaczy "ZPCS" oraz gdzie na Kotarbińskiego jest kościół? :hahaha:
Zakład Produkcji Części Samochodowych - w latach '90-tych zajmował obiekty gdzie teraz autobiznes jest.

Dawaj konia :mrgreen:


Jeszcze znajdź kościól na Kotarbińskiego i koń jest Twój. :mrgreen:


heh to daj mu już tą zaliczke te pół konia :hahaha:

StormChaser - Pią 27 Sie, 2010 04:41

Cytat:
Jeszcze znajdź kościól na Kotarbińskiego i koń jest Twój.
nie kracz, zawsze można coś wkopać :mrgreen:
OLE2008 - Pią 27 Sie, 2010 13:05
Temat postu: SCANIA CN113CLL
No i się nam SCANIA sypnęła :cry: Dziś wsiadłem na LOTOSIE w stronę "1" Wielbarku o 11:20 i ..... dojechałem do Szpitala no i tam SCANIA się sypnęła chodź kierowca walczył z nią dobre 10 minut lecz po upływie czasu oznajmił około 20 pasażerom "Przykro mi Państwo dalej nie pojedziecie" no i trzeba było wyjść na przystanek i poczekać na następną "1".
Larina - Pią 27 Sie, 2010 13:08

Czasem się zdarza. Nawet najlepsze samochody, busy, autobusy itp. się popsują.
lidska - Pią 27 Sie, 2010 15:03

reklama na autobusie zapewne się przydała pasażerowie udali się do reklamowanego landu :hahaha:
OLE2008 - Pią 27 Sie, 2010 19:50
Temat postu: oj tam
w tym autobusie jeździ się jak trumnie to jeden z dwóch takich. Ten i LEIER
OLE2008 - Pią 27 Sie, 2010 21:04

a tak z nudów zaprezentuje jutro nowe trasy i przystanki mzk nie wielkie zmiany a przynajmniej mi wydaje się praktyczniejsze. Po prezentacji każdy by coś zmienił heh i może by się zaprezentowało mzk :)
OLE2008 - Sob 28 Sie, 2010 11:42
Temat postu: NOWE TRASY??
Proszę pisać poprawki :)
vonplauen - Sob 28 Sie, 2010 21:04

No to mnie Kolega zmotywował do przedstawienia swojej koncepcji.
Ja bym to widział tak - 3 linie startujące z pętli Piaski (opcjonalnie Piaski II) i kończące bieg przy cmentarzu plus linia Nowa Wieś - Kałdowo.

A tak bardziej szczegółowo:

1. bez zmian.

2. do przystanku Policja tak, jak obecna 6, potem skręt w Wybickiego -> Kwiatkowskiego -> Michałowskiego -> Konopnickiej -> Grunwaldzka -> 17 Marca -> Plac Słowiański (choć lepszy byłby bezpośredni wyjazd na Rodła przy I Liceum, ale na tym skrzyżowaniu chyba nie ma takiej możliwości, poprawcie, jeśli się mylę) -> Armii Krajowej -> Głowackiego -> Cmentarz.
Nowością byłoby wydłużenie kursu na Wielbark, ale to moim zdaniem sensowne rozwiązanie, bo dziś trasa kończy się niejako w połowie, komunikuje Południe z Piaskami, a z Wielbarkiem już nie.

3. Pętla Piaski -> Dąbrowskiego -> Toruńska -> Chopina -> Dworzec -> Sikorskiego -> Nowowiejskiego -> Wybickiego -> Konopnickiej -> Solicka -> Sprzymierzonych -> Broniewskiego -> Głowackiego -> Cmentarz.

4. Nowa Wieś -> de Gaulle'a -> Kotarbińskiego -> Konopnickiej -> Reymonta -> Dworzec -> Rodła -> Wałowa -> Solskiego -> Główna -> Wałowa i z powrotem.

Co sądzicie ?

Za tę pseudografikę przepraszam, tak na szybko robiona, z resztą nie mam zdolności ani umiejętności w tym zakresie ;-)



Bartosz - Nie 29 Sie, 2010 14:58

Do wyboru do koloru ;-)
OLE2008 - Nie 29 Sie, 2010 15:03

i to jest głupota taniej by wyszło razem na jednym
StormChaser - Pon 30 Sie, 2010 09:59

Kto na to pozwala? Nowe otoczenie dworca tez już upstrzone... O ile Rydwan to jakby reklama, tabliczka ogłoszeniowa, to pozostałe dwa to nędzne imitacje znaków drogowych :nook:
Mytoon - Pon 30 Sie, 2010 16:36

O wiele ładniej by to wyglądało, gdyby była jedna tablica i każdy przewoźnik zamieściłby na niej swój rozkład jazdy, a tak jest wolna amerykanka. Niech dojdzie jeszcze kilku lokalnych przewoźników to będzie las słupków. Oby nie zaczęli wyścigów, kto będzie miał większy i bardziej widoczny ;-)
eXcential - Pon 30 Sie, 2010 17:14

Na jednym byłoby ciężko to upchać :-?
Mytoon - Pon 30 Sie, 2010 17:35

Nie musiałby być jeden słupek. Tablica przeszklona by wystarczyła. ;-)
morfeusz - Pon 30 Sie, 2010 22:22

Popieram Mytoona w całej rozciągłości...
Najlepiej jakby oddelegować z UM jakąś osobę (w końcu trochę ich tam jest) albo MWC, która by za to odpowiadała, a każdy z przewoźników miałby obowiązek płacenia za utrzymanie wspólnych przystanków w tym również tablic z rozkładami.

StormChaser - Wto 31 Sie, 2010 13:48

Te szkaradztwa stoją zdaje się w obrębie pasa drogowego DK22, ciekawe co zarządca drogi na to. takie samo powtykano na nowo wyremontowanych przystankach na dworcu, pewnie jako wsiowa atrakcja. A ten obrazek to co to niby jest, bo nie znak.
argus - Czw 09 Wrz, 2010 19:15

Powinno być dziale absurdu lub w humoru, ale dotyczy naszego MZK. :hahaha:
wscibski - Czw 09 Wrz, 2010 22:14

argus napisał/a:
Powinno być dziale absurdu lub w humoru, ale dotyczy naszego MZK. :hahaha:


To, że ktoś zamieścił cały cennik to absurd?
Pierwszy z brzegu wynik szukania w sieci: http://www.oskp.gda.pl/?p=3
Jest cennik, nie ma w rodzaju badań.
Z innego punktu widzenia: jeśli ktoś przyjechałby na stację diagnostyczną w MZK tramwajem, za te pieniądze z cennika na pewno zrobiliby przegląd.

bogdan - Czw 09 Wrz, 2010 23:20

Jeszcze jedna ciekawostka ze strony MZK:

"Reklama na powierzchni autobusu:
Oferujemy reklamę na powierzchni bocznej 32 autobusów, kursujących codziennie na obszarze gmin: Miasto Malbork, Gmina Malbork, Gmina Nowy Staw, Gmina Stare Pole, Gmina Sztum, Gmina Stary Targ."

A jednak MZK nadal żyje przeszlością.

bogdan - Nie 10 Paź, 2010 02:36

Oto kolejny przykład miasta, które potrafi zdobyć środki na zakup nowych autobusów. W 2007 w Starogardzie Gdańskim zakupiono 6 Solarisow. A teraz zakupiono 11 Mercedesów, z czego 5 już dostarczono a kolejne 6 do końca 2011. Chciałbym zaznaczyć, że są to autobusy a nie pojazdy autobusopodobne.

www.starogard.pl/pl/wdroz...utobusy-dla-mzk

OLE2008 - Nie 10 Paź, 2010 08:43

Cytat:
Autobusy z biletomatami

W przyszłym tygodniu na starogardzkie ulice wyjedzie 5 nowych Mercedesów. Nowe pojazdy będą wyposażone m.in. w monitoring oraz biletomaty.

W biletomatach, w które zostaną wyposażone miejskie autobusy, będzie można kupić bilety jednorazowe bez opłaty manipulacyjnej (czyli ulgowe po złotówce, zaś normalne – 2 zł). Nadal sprzedaż będą również prowadzić kierowcy. U prowadzącego autobus kupować bilety będą zmuszone osoby posiadające “papierowe” pieniądze, ponieważ automaty przyjmują tylko bilon.

Jeżeli automaty biletowe przyjmą się w Starogardzie i będą wykorzystywane przez pasażerów, to obecnie używane autobusy również zostaną w takie urządzenia wyposażone.


info ze strony http://www.mzk.starogard.pl/

tczewianin - Pon 11 Paź, 2010 16:22

No i tak powinno być. Warto jeszcze nadmienić, że w Starogardzie jest bardzo dobra częstotliwość autobusów - przez cały dzień na większości linii 15-20 minut, a w weekendy co 30 pojawia się autobus na danej linii i praktycznie z większości osiedli da się dojechać do centrum miasta, nie czekając na autobus zbyt długo. Jak dla mnie Malbork powinien właśnie inwestować w tabor wielkości Wetliny. Szkoda tylko, że w taki sposób postąpiono z komunikacją podmiejską, przez co np mieszkańcy Kałdowa wybierają Latochę w dojazdach do miasta.
StormChaser - Pon 11 Paź, 2010 19:43

tczewianin napisał/a:
Szkoda tylko, że w taki sposób postąpiono z komunikacją podmiejską, przez co np mieszkańcy Kałdowa wybierają Latochę w dojazdach do miasta.
Raczej nie ze względu na to czym jadą, a kiedy. Linia 4 nie kursuje od 9 do 13-tej i po 16-tej oraz w soboty, niedziele i święta - wyboru raczej nie mają. Tak uśmierca się w Malborku MZK na korzyść...
OLE2008 - Pon 11 Paź, 2010 19:49

na litość boską nie WETLINA :roll: solaris alpino 8.9 LE jest idealny na malbork
OLE2008 - Wto 12 Paź, 2010 16:30

a dziś w "1" liczenie biletów :)
tczewianin - Sob 16 Paź, 2010 09:42

OLE2008 napisał/a:
na litość boską nie WETLINA :roll: solaris alpino 8.9 LE jest idealny na malbork


Solaris jest może i idealny na Malbork, ale niestety - jest też drogi. Swoją drogą, czy po zabiegu rozwalenia komunikacji podmiejskiej potrzebne są w MZK jeszcze Scanie? Znaczy się, czy to nie jest za duży autobus, jak na średnie-niskie obłożenie?

StormChaser - Sob 16 Paź, 2010 10:48

Bywają pory gdzie i w scanii jest ciasnawo, idąc dalej tym tokiem myślenia po co w ogóle jest komunikacja miejska w Malborku... Pasażerów jest tylu ilu jest bo nie każdy ma czas i chęć czekać na autobus kilkadziesiąt minut? Jak ma możliwość jedzie czym innym lub idzie. Taka polityka z likwidacją u celu.
OLE2008 - Sob 16 Paź, 2010 17:37

StormChaser napisał/a:
Bywają pory gdzie i w scanii jest ciasnawo...


oo tak jest np. Linia nr 1. Przystanek Kochanowskiego w stronę Dworca o godzinie 7:20 i 7:40 jest koszmar. Na samym przystanku Kochanowskiego w tych godzinach wsiada od 30 do 40 osób od poniedziałku do piątku!!! Natomiast w godzinach popołudniowych to od 13-15 jest ciasno w "1".

A ,jeszcze jedna taka sprawa dla chętnych mocnych wrażeń "naszej" komunikacji miejskiej. POLECAM dla osób skacowanych i tych którzy chcieli by ogłuchnąć i zwymiotować przejechać się LINIĄ NR 3 od CMENTARZA na DALEKĄ autobusem WETLINA. Autobusem tak buja , że szkoda mówić poza tym w tym nowym autobusie drzwi już tak latają i hałasują , że można stracić słuch.

tczewianin - Pon 18 Paź, 2010 17:48

Ok, jedynka zawsze miała spore potoki pasażerów. Sposobem na to mogłoby być zwiększenie częstotliwości - główna linia miasta kursująca co 20 minut to szału nie robi. A co do trójki - hmm rozumiem, że przy tak rozbudowanym rozkładzie potoki pasażerskie muszą być ogromne. Na 3 jeździ nowa Wetlina, tak? Tu by wystarczyło Iveco, jeśli owe Iveco jeszcze MZK posiada.
Tak w ogóle to się nie ma co dziwić, że przy takim układzie linii ruch jest tak słaby. Kiedyś ktoś wstawiał tu swoje propozycje co do nowego układu linii, więc i ja wstawię:

1 - trasa bez zmian, kursowanie w ciągu dnia co 15 minut przez cały dzień. Wieczorami i wczesnym porankiem co 20-30 minut. W soboty, niedziele i święta co 20-30 minut.
2 - Kałdowo - Pl Słowiański - Grunwaldzka - Konopnickiej - Wybickiego - Sikorskiego - PKP - co 30 minut w szczycie, co godzinę normalnie przez cały dzień, w soboty i niedziele również co godzinę.
3 - Wielbark Cmentarz /wszystkimi kursami!/ - os Czwartaki - Grunwaldzka - Konopnickiej - Wybickiego - Sikorskiego - PKP - Chopina - Daleka - Wojska Polskiego - Piaski II - kursowanie w szycie co 30 minut, po za nim co godzinę, w soboty i niedziele co 30 minut.
4 - trasa bez zmian, kursowanie tylko w szczycie, wszystkie kursy realizowane na trasie aż do Dalekiej.
5 - Nowa Wieś - De Gaulle'a - Sikorskiego - PKP - al Rodła - Plac Słowiański - kursowanie co 30 minut w szczycie, co godzinę po za nim.
6 - trasa bez zmian, przez cały dzień co 15-20 minut.

Podsumowując:
Linie 2 i 3 miałyby wydłużone trasy - do Kałdowa (2) i 3 aż do pętli Piaski II. Obie linie jeśli by się nie dublowały na odcinku od Konopnickiej aż po PKP mogłyby być dobrym połączeniem dla mieszkańców ul Wybickiego. Ewentualnie trójka mogłaby kursować, jak dotychczas przez ul Michałowskiego, chociaż nie widzę w tym zbytnio sensu. Większość ludzi jeszcze korzystających z usług MZK i tak idzie na 6-kę, zamiast czekać na rzadko jeżdżącą trójkę.
Oczywiście dobra częstotliwość tych linii musiałaby współgrać z odpowiednim taborem. Puszczenie w sobotę na linię 3 Scanii mija się z celem ;-)

StormChaser - Pon 18 Paź, 2010 20:39

Jaki tabor to okazałoby się po uruchomieniu tej częstotliwości, ponieważ wraz ze zwiększeniem dostępności liczba pasażerów też mogłaby wzrosnąć, na obecną chwilę nie ma tyle autobusów by to obsłużyć.
vonplauen - Pon 18 Paź, 2010 20:41

Ja jakoś sensu nie widzę w kursowaniu aż dwóch linii po Wybickiego, a żadnej po Michałowskiego.
Wystarczy popatrzeć na potoki pasażerskie w "dwójce", które zazwyczaj są albo zerowe, albo Iveco wiezie 1-2 hobbystycznie podróżujące babcie. Oczywiście przy lepszej trasie i lepszym rozkładzie pewnie więcej ludzi by jeździło, ale puszczanie tamtędy dwóch linii jest moim zdaniem dużą przesadą.
Natomiast przez Michałowskiego jak najbardziej coś powinno jeździć. Teren pomiędzy tą ulicą a kanałem ulgi jest już mocno zabudowany, kolejne bloki powstają, a dla mieszkańców tego rejonu wyprawa na Kotarbińskiego to już spory kawałek drogi.

Podsumowując:
moja propozycja tras jest najlepsza :-P

StormChaser - Pon 18 Paź, 2010 20:45

Cytat:
Podsumowując:
moja propozycja tras jest najlepsza
Każda zmieniająca obecny paranoiczny schemat jest dobra. Ja i tak nie rozumiem dlaczego na największym osiedlu w mieście nie może być pętli, wtedy te 3 linie starczyłyby dla wszystkich ;-)
OLE2008 - Pon 18 Paź, 2010 21:13
Temat postu: PLAN.
Z otrzymanych informacji ktoś już dostarczył plan modernizacji linii i całego mzk.



PLAN ULEPSZENIA MZK MALBORK

1 - Piaski/Intertop=>Dąbrowskiego=>Koszykowa=>AptekaNaPiaskach=>Grudziądzka=>PKP=LOTOS=>Pl.Wolności=>Szpital=>PUP=>Radziewiczówny=>Koszalińska=>Kochanowskiego=>Wielbark/Cmentarz
2 - Tczewska=>Główna=>Pl.Wolności=>Grunwaldzka=>Konopnicka=>KonopnickaDziałki=>Wybickiego=>Policja/SP8=>CukrowniaMalbork=>PKP
3 - Wielbark/Cmentarz=>Pola=>Sprzymierzonych=>NowaSP3(Zakopiańska)=>Michałowskiego=>Kwiatkowskiego(Orlik2012)=>Wybickiego=>KonopnickaDziałki=>Konopnicka=>LOTOS=>PKP=>
4 - Główna=>Wałowa=>Pl.Wolności=>LOTOS=>PKP=>AptekaNaPiaskach=>Grudziądka=>Daleka
5 - NowaWieś=>Międzytorze=>BazaMZK=>Policja/SP8=>CukrowniaMalbork=>PKP=>AptekaNaPiaskach=>Grudziądka=>Daleka
6 - Piaski2=>Piaskowa=>Dąbrowskiego=>Koszykowa=>AptekaNaPiaskach=>Grudziądzka=>PKP=>CukrowniaMalbork=>Policja/SP8=>Kotarbińskiego(Orlik2012)=>Kotarbińskiego(Inter/BricoMARCHE)=>KonopnickaKościół=>Konopnicka=>Grunwaldzka=>Pl.Słowianski



1 - PON-PT: od 5 do 17 co 20min , od 17 do 23 co 30min SO: od 10 do 15 co 20min , od 5 do 10 oraz od 15 do 23 co 30min NIEDZ: od 7 do 22 co 30min
2 - PON-PT: od 7 do 15 co 25min , od 15 do 21 co 30min SO: od 7 do 15 co 30min , od 15 do 21 co 45min NIEDZ: od 8 do 21 co 1godzinę
3 - PON-PT: od 6 do 16 co 30min , od 16 do 21 co 1godzinę SO: od 8 do 21 co 1godzinę NIEDZ: od 10 do 18 co 1godzine
4 - PON-PT: od 6 do 16 co 30min , od 16 do 20 co 1godzinę SO: od 8 do 20 co 1godzinę NIEDZ: od 10 do 18 co 1godzinę
5 - PON-PT: od 6 do 15 co 30min , od 15 do 21 co 1godzinę SO: od 8 do 20 co 1godzinę NIEDZ: od 10 do 18 co 1godzinę
6 - PON-PT: od 5 do 17 co 20min , od 17 do 23 co 30min SO: od 10 do 15 co 20min , od 5 do 10 oraz od 15 do 23 co 30min NIEDZ: od 7 do 22 co 30min



BILETY:
JEDNORAZOWE: N U
Sklep/Kiosk: 2.20zł 1.10zł
Kierowca: 2.40zł 1.20zł
Specjalne 5.00zł 2.50zł (opisane w 9 punkcie INNYCH DZIAŁAŃ)
MIESIĘCZNE: JednaLinia: 60zł 30zł
Sieciowy: 80zł 40zł
GRUPOWY: do 15 osób: 20zł 10zł
do 20 osób: 32zł 16zł
do 25 osób: 44zł 22zł
Opłata za przewóz zwierząt oraz rzeczy w wysokości biletu ulgowego.



OPŁATA DODATKOWA:
100zł - Opłata dodatkowa za przejazd pasażera bez odpowiedniego dokumentu przewozu (bez ważnego biletu)
80zł - Opłata dodatkowa za przejazd bez ważnego dokumentu poświadczającego uprawnienie do bezpłatnego albo ulgowego przejazdu
40zł - Opłata dodatkowa za przewóz rzeczy lub zwierząt bez odpowiedniego dokumentu przewozu (bez ważnego biletu)
50zł - Opłata dodatkowa za przewóz rzeczy wyłączonych z przewozu albo rzeczy dopuszczonych do przewozu na warunkach szczególnych
300zł - Opłata dodatkowa za spowodowanie zatrzymania lub zmiany trasy środka transportu bez uzasadnionej przyczyny
Opłata manipulacyjna za anulowanie nałożonej opłaty 25% wartości nałożonej opłaty dodatkowej.



INNE DZIAŁANIA:
(które wprowadzane
były by do roku 2015)
- Dofinansowanie z różnych żródeł tj. Unia Europejska i inne na wprowadzenia zmian.
- Wzmożone oraz bardziej skuteczne kontrole biletów , bowiem trzeba eliminować jeżdźenie "na gapę" , a także bardziej skuteczne pobieranie pieni pieniędzy z mandatów za pośrednictewm komornika.
- Zakup dodatkowych autobusów marki SOLARIS. TZW. ciężkie trasy Urbino 10 natomiast lżejsze Alpino 8.9 LE.
- Na większych przystankach kiosk , który będzie własnością MZK które będzą wynajmowane pobliskim firmom oraz szkołom. Przykładem dla firm jest: PRZYSTANEK LOTOS na Al.Rodła. Wiata w kolorystyce firmy LOTOS , kiost wynajęty firmie LOTOS.
Przykładem dla szkół jest PRZYSTANEK POLICJA/SP8. Szkoła , w tym wypadku także KPP Malbork ma wiatę w kolorach szkoły , a także policji. DLA SZKÓŁ: Kolorowe barwy natomiast dla Policji napisy ostrzegawcze dla dzieci , czyli na co mają uważać,
czego mają unikać oraz czego nie robić. W przypadku bliskiego sąsiedztwa szkół obowiązuje szczegółny zakaz sprzedawania artykułów tytoniowych , alkocholowych , oraz erotycznych.
- Współpraca z prywatnymi firmami transportowymi LATOCHA , AZ RYDWAN , a także LINIA NIEBIESKA oraz KRZYŻANOWSKI. Współpraca miałaby na celu dofinansowywanie się do przystanków autobusowych na których byłaby wykorzystana powierzchnia
reklamowo-informacyjna , a także dodanie na jednej tablicy wszystkich rozkładów jazdy powyższych firm transportowych. Wprowadzenie takiego rozwiązania jak wspólna tablica miałaby na celu wyeliminowanie nieestetycznego wizerunku , który jest
widoczny między innymi na Placu Wolności w kierunku mostu na Rzece Nogat.
- Wspólpraca z klubami sportowymi tj. Bractwo Piłkarskie Pomezania Malbork oraz Stowarzyszenie Piłkarzy Ręcznych Pomezania Malbork w celu przewozu zawodników na mecze. Współpraca ta miała by na celu reklamę miejskich Zakładów Komunikacji
w Malborku oraz zamieszczanie plakatów informacyjnych , które zawierałyby informacje o najbliższym spotkaniu.
- Reklama na monitorze , który znajdowałby się wewnątrz pojazdu.
- Pomalowanie wszystkich autobusów na kolor jednolity (rozpoznawalny) , który byłby odpowiedznim znakiem , że jest to autobus MZK.
- Branie udziału w imprezach miejskich poprzez reklamowanie się, a także dowóz osób na imprezy tj. DNI MALBORKA , OBLĘŻENIE ZAMKU MALBORSKIEGO , DZIEŃ LOTNICTWA
- Wprowadzenie tzw. krarty pasażera która miałaby na celu gormadzenie informacji głównie o bilecie miesięcznym , lecz również były by na niej zapisane informacje na temat samego podróżującego (mandaty karne wręczone przez MZK)

rutek_m - Pon 18 Paź, 2010 21:30

Cytat:
=>Konopnicka=>KonopnickaDziałki=>

skoro "Konopnicka"- to czemu dalej jest:
Cytat:
=>Radziewiczówny=>
a nie "Rodziewiczówna" ????
Siostra Irena - Pon 18 Paź, 2010 21:44

Podobny los spotkał Orzeszkową...Ulicę Orzeszkową :hihi:
OLE2008 - Pon 18 Paź, 2010 21:47

to jest tylko taki plan który ma na celu pokazanie jak to ma wyglądać wiadomo , że nazwy napisze się poprawnie :-D chodź sam tak na szybkiego tego nie dostrzegłem :)
StormChaser - Wto 19 Paź, 2010 12:49

OLE2008 napisał/a:
>AptekaNaPiaskach=>Grudziądka
To się nie da, chyba że przy aptece zawróci
OLE2008 - Sob 30 Paź, 2010 19:58

Cytat:
W związku ze świętem zmarłych Miejski Zakład Komunikacji w Malborku wprowadza dodatkowe kursy autobusów w dniach 30.10 - 2.11.2010 r. dla osób chcących, w tych dniach udac się na cmentarz komuniakcją publiczną.

30 października 2010 r. – SOBOTA
Na linii Nr 1 od godz. 9.00 do 17.00 będzie kursował jeden dodatkowy autobus ze zwiększoną ilością kursów.

31 października 2010 r. – NIEDZIELA
Na linii Nr 1 od godz. 9.00 do 17.00 będą kursowały dwa dodatkowe autobusy ze zwiększoną ilością kursów.
Na linii Nr 3 od godz. 9.00 do 17.00 będzie kursował jeden dodatkowy autobus ze zwiększoną ilością kursów.

1 listopada 2010 r. – PONIEDZIAŁEK
Dodatkowe autobusy na linii Nr 1 ze zwiększoną ilością kursów od godz. 8.00 do 17.00
Dodatkowe autobusy na trasie Osiedle Południe – Wielbark przez ul. Kotarbińskiego; Wybickiego; Nowowiejskiego; Al. Rodła ze zwiększoną ilością kursów od godz. 9.00 do 17.00 .
Na linii Nr 3 od godz. 9.00 do 17.00 będzie kursował jeden dodatkowy autobus ze zwiększoną ilością kursów.

2 listopada 2010 r. – WTOREK
Na linii Nr 1 od godz. 9.00 do 17.00 będzie kursował jeden dodatkowy autobus ze zwiększoną ilością kursów.

Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 647-85-50

MZK w Malborku Sp. z o.o. w dniach 31.10.2010 r. i 1.11.2010 r. będzie prowadzić sprzedaż biletów przy cmentarzu.


http://www.82-200.pl/inde...id=630&Itemid=1
http://www.malbork.pl/um/...sk=view&id=3835

StormChaser - Sob 30 Paź, 2010 22:55

To Twój własny tekst Ole?

12 d)

StormChaser - Nie 14 Lis, 2010 13:01

http://www.82-200.pl/download/82200_09.pdf
Cytat:
- Tak naprawdę, już po kilku miesiącach spółka odzyskała
pełną płynność finansową. Zakończyła co prawda 2009
rok jeszcze ze stratą, ale na poziomie ponad dwukrotnie
niższym niż za rok 2008 – mówi Kazimierz Orzech, prezes
MZK - Pozytywne efekty restrukturyzacji MZK potwierdziły
słuszność podjętej rok wcześniej decyzji. Mieszkańcy Malborka
zasługują na utrzymanie sprawnej komunikacji miejskiej.
Dlatego dzięki pomocy finansowej władz miasta w czerwcu
bieżącego roku na ulice Malborka wyjechał nowy autobus.
W następnym roku pojawią się następne. Cieszą nas tez prowadzone
przez miasto działania związane z modernizacja
infrastruktury drogowej, a także przystankowej, jak choćby
w przypadku otoczenia dworca PKP – mówi prezes.


Likwidacja 6 linii (50%) w kilometrach to ponad 70% więc strata musiała być mniejsza, żaden sukces by się tak chwalić, w podobny sposób naprawiono polski przemysł stoczniowy.

stanisławn - Nie 14 Lis, 2010 14:15

StormChaser napisał/a:
mówi prezes.
to jeszcze czekamy na wypowiedzi prezesów innych firm przewozowych.
JacekB - Nie 14 Lis, 2010 18:05

StormChaser napisał/a:
Likwidacja 6 linii (50%) w kilometrach to ponad 70% więc strata musiała być mniejsza, żaden sukces by się tak chwalić, w podobny sposób naprawiono polski przemysł stoczniowy.


Jest niewątpliwy sukces, bo dobrze i coraz lepiej miasto robi konkurentom, którzy weszli na trasy opuszczone przez MZK. Będąc w Malborku w okolicy 1 listopada zauważyłem, że pojawili się nowi, np. "Niebieska linia", zaś Latocha już się dorobił paru normalnych autobusów. Nic w przyrodzie nie ginie. Ktoś traci, żeby zyskać mógł ktoś. ;-)

bogdan - Sob 18 Gru, 2010 22:03

Turystyczny Autosan nr taborowy 68 (oczywiście bez jakichkolwiek oznaczeń) zdaje się, że "robi" również za pogotowie techniczne. http://malbork.naszemiast...l?kategoria=675
crashvilleboss - Nie 20 Lut, 2011 12:57
Temat postu: :))
a tu taki wesoły motyw *o właśnie tu jak klikniesz* z niedzielnego kursu linią nr 1 . nagranie to jest z poprzedniej niedzieli. hmm od urzędu pracy do przystanku na przeciwko stacji paliw lotos. Oczywiście w moim ulubionym autobusie MAN NM220 popularny DINGO. :ilm:
tczewianin - Sro 23 Lut, 2011 15:33

Nie lepiej było to wstawić gdzieś, np na wrzutę? Po co ściągać?
StormChaser - Pią 25 Mar, 2011 10:38

http://malbork.naszemiast...ed8e3fd82,1,3,3
Cytat:
MZK nie będzie jeździć do Kałdowa

2011-03-25, Aktualizacja: dzisiaj 08:54

Polska Dziennik Bałtycki (JS)
Miejski Zakład Komunikacji sp. z o.o. w Malborku nie będzie już woził mieszkańców do Kałdowa i z powrotem. Zmiany mają wejść w życie od początku maja.

Spółka przewozowa należąca do malborskiego samorządu przymierza się do zawieszenia linii nr 4, która jako jedyna z linii miejskich obsługuje transport pomiędzy centrum Malborka dzielnicą leżącą po drugiej stronie Nogatu.

- Myśleliśmy o tym od dawna i zdecydowaliśmy, że linię zawiesimy od 1 maja - mówi Zbigniew Orzech, prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji. - Ta linia jest tak naprawdę sztucznie utrzymywana. Pasażerów jest niewielu, czasami kierowcy nie odnotowują nawet jednego.

(...)
- Niestety, w tym przypadku musi zadziałać rachunek ekonomiczny. Tak naprawdę ok. 95 proc. naszych pasażerów stanowią osoby jeżdżące liniami nr 1 i 6 - tłumaczy Orzech. - Zawieszamy linię nr 4 na czas nieokreślony i zobaczymy, jakie będą reakcje mieszkańców.

1 maja nastąpi jeszcze jedna zmiana w rozkładzie jazdy MZK. Spółka zamierza zwiększyć liczbę wieczornych kursów na jednej lub dwóch liniach. To ukłon w stronę pasażerów, którzy późnym wieczorem wracają do domów od znajomych lub z barów.

- Kursy będą odbywały się w późniejszych godzinach tylko w weekendy, to jest od piątku do niedzieli - wyjaśnia prezes MZK.


To, że ludzie wracają późno także z pracy MZK nie interesuje, na lekkim humorze to i zdrowiej się przespacerować, po pracy czasem się bywa zwyczajnie zmęczonym, ale co tam (praca oczywiście nie w Malborku). Mieszkańcy się przyzwyczaili już Prezesie, że MZK to ostateczność.

Andrzej 123 - Pią 25 Mar, 2011 18:09

Mam taką propozycję. Zwinąć wszystkie linie. Po co mają generować straty. Z dotacji miejskiej wystarczy wtedy na godziwe gratyfikacje prezesów, a może i coś zostanie dla kilku pracowników, no bo przecież ktoś kawę prezesom musi sparzyć. Przewozami ludzi w mieście zajmie się Rydwan lub Latocha, albo jakaś inna Szaruga.
StormChaser - Pią 25 Mar, 2011 19:06

Andrzej 123 napisał/a:
Przewozami ludzi w mieście zajmie się Rydwan lub Latocha, albo jakaś inna Szaruga.
Taki plan już był, ale po nieudolnej ustawce spółdzielnianego przetargu się rozwiał.
tczewianin - Sro 30 Mar, 2011 12:36

Firmie Szaruga (Linia Niebieska) to może jednak podziękujmy - to jest firma krzak, rozkład, a rzeczywistość to dwie różne rzeczy.

A co do sytuacji z MZK to było do przewidzenia. Jedyne co by mogło odmienic sytuację to powołanie czegoś na zasadzie zarządu komunikacji (wspólnie z ościennymi gminami) i stworzenie wspólnej taryfy, wspólnych rozkładów i przetargów na poszczególne linie.

crashvilleboss - Sro 30 Mar, 2011 14:08

tylko która gmina tak zechce zrobić.... jak to właśnie przez nich MZK ma kłopoty bo nie chcieli dokładać kasy do interesu , że jeżdżą naszymi autobusami np. do Sztumu lub Nowego Stawu.

:ilm:

StormChaser - Sro 30 Mar, 2011 19:35

Przypomnę tylko, że to malborscy radni rozdmuchali ulgi ponad miarę zapominając o ich refinansowaniu. Podobnie jak obecnie, coś takiego jak nadzór właścicielski nad tą spółką nie istnieje, co widać w totalnym oderwaniu MZK od rzeczywistości, od rozkładów jazdy począwszy przez tabor po trasy linii.
bogdan - Czw 31 Mar, 2011 22:40

Wielki remont w MZK czyli co kryją hangary malborskiego zakładu komunikacji.

http://www.malborczyk.pl/...lash&Itemid=132

StormChaser - Pią 01 Kwi, 2011 11:40

bogdan napisał/a:
Wielki remont w MZK czyli co kryją hangary malborskiego zakładu komunikacji.

http://www.malborczyk.pl/...lash&Itemid=132
Prima aprilis?
józekpacholik - Pią 01 Kwi, 2011 15:28

Cytat:
Firmie Szaruga (Linia Niebieska) to może jednak podziękujmy - to jest firma krzak, rozkład, a rzeczywistość to dwie różne rzeczy.

Przeglądałem też inne fora i obserwowałem przy okazji pojazdy tej firmy w Nowym Stawie .Tak jak piszesz jest to firma krzak. Dlaczego? W pewnym momencie pod przystanek podjeżdża 6 osobowy citroen i przepakowuje ludzi z innego busa Linii Niebieskiej i odjeżdża. Z tego co wiem to pojazdy przewożące ludzi na liniach komunikacyjnych muszą być zgłoszone do licencji a samochodów osobowych do licencji nikt nie wpisze. Wychodzi na to , że działają nieprawnie i niezgodnie z zezwoleniem, Dziwne , że nikt do tej pory ich nie ustrzelił. Gdzie jest policja i ITD.
Tam na jakimś forum jest wpis, że zostawił ludzi w Nowym Stawie i niby miał przyjechać właśnie ten citroen, ale niestety nie przyjechał.
Gdyby mieli działać w Malborku to smutna godzina. Latocha jest prężny i pewnie gdyby nie odwołali przetargu na komunikację w mieście inaczej by to wyglądało

StormChaser - Pią 01 Kwi, 2011 21:28

józekpacholik napisał/a:
Latocha jest prężny i pewnie gdyby nie odwołali przetargu na komunikację w mieście inaczej by to wyglądało
Nie trzeba było bawić się w ustawki.
tczewianin - Sro 06 Kwi, 2011 23:05

józekpacholik napisał/a:
Cytat:
Firmie Szaruga (Linia Niebieska) to może jednak podziękujmy - to jest firma krzak, rozkład, a rzeczywistość to dwie różne rzeczy.

Przeglądałem też inne fora i obserwowałem przy okazji pojazdy tej firmy w Nowym Stawie .Tak jak piszesz jest to firma krzak. Dlaczego? W pewnym momencie pod przystanek podjeżdża 6 osobowy citroen i przepakowuje ludzi z innego busa Linii Niebieskiej i odjeżdża. Z tego co wiem to pojazdy przewożące ludzi na liniach komunikacyjnych muszą być zgłoszone do licencji a samochodów osobowych do licencji nikt nie wpisze. Wychodzi na to , że działają nieprawnie i niezgodnie z zezwoleniem, Dziwne , że nikt do tej pory ich nie ustrzelił. Gdzie jest policja i ITD.
Tam na jakimś forum jest wpis, że zostawił ludzi w Nowym Stawie i niby miał przyjechać właśnie ten citroen, ale niestety nie przyjechał.
Gdyby mieli działać w Malborku to smutna godzina. Latocha jest prężny i pewnie gdyby nie odwołali przetargu na komunikację w mieście inaczej by to wyglądało


Moja przygoda z tą firmą była dwa razy - raz na początku wiedziałem o kursie przed 23 z Malborka do Nowego Stawu (akurat pociąg mi się spóźnił i przyjechał minutę po odjeździe ostatniej Latochy w stronę Nowego Stawu). Oczywiście linia niebieska nie przyjechała, bo po co.
Następna przygoda była niedawno już w Nowym Stawie - czekałem na autobus do Tczewa -akurat tak się złożyło, że nie patrzac o której jest Lisebus wyszedłem na przystanek i sprawdziłem rozkład Niebieskiej do Lisewa, bo po co mam czekać na Lisebusa jak mogę się przejść ten kawałek i być szybciej przed nim w Tczewie. Nagle podjeżdża bus Niebieskiej z wielką tablicą Lichnowy. Zapytałem kierowcy czy jedzie do Lisewa, a on na to, że tak jak jest na tablicy. Ja mu na to, że w rozkładzie mają, że jedzie do Lisewa to dostałem odpowiedzieć, że niedługo pewnie Lisebus będzie. Ręce opadają na taką "logikę".
Tak, jestem jak najbardziej za tym, żeby Latocha przejął też komunikację miejską w obecnej sytuacji. To jest skandal, że ludziom bardziej opłaca się wsiąśc do podmiejskiego autobusu, który jeździ częściej od linii miejskich MZK. Nie tyczy się to tylko trasy do Nowej Wsi czy Kałdowa - widziałem także jak na wielbarku ludzie wsiadali do Rydwana jadąc w stronę dworca. No cóż... niedługo Malbork będzie miastem busiarzy, a komunikacja miejska zniknie.

StormChaser - Czw 07 Kwi, 2011 08:54

tczewianin napisał/a:
niedługo Malbork będzie miastem busiarzy, a komunikacja miejska zniknie
A czyja to zasługa? Przyzna się sprawca/-cy do chwały?

bogdan napisał/a:
Wielki remont w MZK czyli co kryją hangary malborskiego zakładu komunikacji.

http://www.malborczyk.pl/...lash&Itemid=132
To jednak prima aprilis.

http://www.tvnwarszawa.pl...sow,157876.html U nas jeszcze tylko pożarów nie było...

tczewianin - Czw 07 Kwi, 2011 13:06

No jak czyja zasługa - władz Malborka za tak "piękne" rozwiązanie sprawy. A co do nadawania masy ulg to wszystkim obecnym i poprzednim radnym.
Ostatnio znalazłem rozkład z lat 90-tych dodawany do gazety malborskiej... aż dziw bierze, że kiedyś tak mogła funkcjonować komunikacja w Malborku i okolicy.

StormChaser - Czw 07 Kwi, 2011 13:37

tczewianin napisał/a:
dziw bierze, że kiedyś tak mogła funkcjonować komunikacja w Malborku i okolicy
To fakt...
stanisławn - Czw 07 Kwi, 2011 15:42

tczewianin napisał/a:
A co do nadawania masy ulg to wszystkim obecnym i poprzednim radnym
wieść gminna niesie, że poprzednie władze wzięły kredyt na zakup autobusów i teraz miasto musi go spłacać, dziwne zatem są działania władz ograniczające zakres usług MZK.
tczewianin - Pią 08 Kwi, 2011 16:44

Poprzednie władze wzięły kredyt? Mówimy o tym jednym nowym Autosanie "Wetlina"? To jest śmieszne.... a nie to jest żałosne. Jeszcze by można uratować KM w Malborku sprzedając MZK firmie Latocha, no ale... chęci ze strony miasta nie ma. W ostateczności założenie zwiazku komunikacyjnego z ościennymi gminami i wyłanianie przewoźników w przetargach. Np takie coś funkcjonuje w mniejszej Bielawie i w Dzierżoniowie na Dolnym Śląsku, ale to wymaga porozumienia ponadgminnego (już nie wspomnę o związkach komunikacyjnych w innych częściach Polski).
crashvilleboss - Sob 09 Kwi, 2011 09:13

tczewianin napisał/a:
Np takie coś funkcjonuje w mniejszej Bielawie i w Dzierżoniowie na Dolnym Śląsku, ale to wymaga porozumienia ponadgminnego (już nie wspomnę o związkach komunikacyjnych w innych częściach Polski).


kolega zapomniał wspomnieć jak to funkcjonuje w Bielawie i Dzierżoniowie... tragicznie. Linia Niebieska , Rydwan oraz Latocha przy tym co tam się dzieje to naprawdę super firmy. Tam wszystko komunikacja jeździ jak chce. Rozkłady są wyimaginowane. Wiem coś o tym bo byłem tam prawie trzy miesiące i jeździłem na trasie Bielawa-Dzierżoniów. Czasem mają przyjechać dwa lub nawet trzy autobusy w odstępie do 10 min i.... niema żadnego.

Moje zdanie jest przeciwne wobec busów.

Współczuję tym którzy dojeżdżają jak śledzie w puszkach ze Sztumu, Nowego Stawu, Szrop, Starego Pola itd. busami każdego ranka. Gdyby policja sprawdzała każdy z tych busów to około połowa pasażerów nie dojechała by tam gdzie chciała.

tczewianin - Sob 09 Kwi, 2011 21:58

Nie znam komunikacji w tamtym rejonie powiem szczerze, ale widać można stworzyć związek komunikacyjny w mniejszych miastach od Malborka. Tu na prawdę nie potrzeba by wiele zachodu, bo jak dla mnie to jest chore, że busy jeżdżą przepełnione a komunikacja miejska dogorywa, bo pasażerowie wolą wsiąść w busa Latochy niż skorzystać z autobusu MZK, bo ten pierwszy jeździ często, a rozkład tego drugiego... a zresztą.
józekpacholik - Wto 12 Kwi, 2011 15:21

To chyba nie w tym sedno, że Latocha jeżdzi częściej bo gdyby MZK zwiększyło częstotliwość to też miałoby straty. Sęk w tym , że Latocha obrabia to przy "okazji" kursów do Nowego Stawu i to się opłaca. MZK bezmózgowo pozbyło się komunikacji podmiejskiej nie patrząc na to , że Malbork nie jest wielką aglomeracją i z wożenia tylko " miastowych" trudno będzie wyżyć. Postawienie na swoim (jak gminy nie dopłacą to nie będziemy jeździć) odbija się czkawką. Latocha jakoś bez dopłat funkcjonuje i to chyba dość dobrze.
DiMateo - Wto 12 Kwi, 2011 18:58

Latocha funkcjonuje m.in dlatego, że sprintery mniej palą.

W kwestii związku komunikacyjnego zgadzam się. Samej komunikacji wewnątrz Malborka może być cięzko się utrzymać. Trzeba by ze starostą porozmawiać, na burmistrza nie ma co liczyć. Może jakąś delegacją forum do niego się wybierzemy?

Przynajmniej w początkowym okresie warto by postarać się z Latochą o współpracę, tzn. WSPÓLNY BILET i jakaś integracja rozkładowa. Np. z kierunku Szrop/Dzierzgonia, na najbardziej obciążone kursy mogłaby jechać Scania MZK.

Plan ze strony 64 wygląda niegłupio - z dwiema uwagami:
- "3" albo "4" przedłużyć do Dalekiej po obecnej trasie
- albo odpuszczamy dokumentnie Kałdowo, albo Nową Wieś. W obecnych uwarunkowaniach sadzę, że nie ma mowy o stworzeniu oferty w obu miejscach przy doprowadzeniu do takiego najazdu przez prywaciarzy.

Tak sobie myślę, że można by pomóc prezesowi MZK (choć nie znam jego nastawienia do ratowania spółki) i zrobić wolontariacko badania frekwencji. Co Wy na to?
Opracowaniem wyników mógłbym się zająć sam, ale potrzeba ludzi do pojeżdżenia i stawiania kresek na kartkach (ile wysiada, ile wsiada).
Poza skrajnymi kursami, to najlepiej robi się to we dwójkę przynajmniej na autobus.
"1" w dzień powszedni ma 3 brygady, to 6 osób.
"6" chyba podobnie, "2" i "5" to pojedyńcze kursy, więc nie licze. Razem powiedzmy 15 osób, a kilka osób mogłoby być oddelegowanych z firmy.

2-3 dni robocze takiego jeżdżenia, 1 sobota, 1 niedziela.

Byłby ktoś chętny na wolontariat dla ratowania transportu publicznego? :)

StormChaser - Wto 12 Kwi, 2011 20:08

józekpacholik napisał/a:
Postawienie na swoim (jak gminy nie dopłacą to nie będziemy jeździć)
Przecież, nie o to chodziło! A na pewno nie przede wszystkim, dla przypomnienia w miarę chronologicznie...
- zaproszenie do rokowań w sprawie prywatyzacji MZK
- wyłonienie jedynie słusznego oferenta
- odwołanie Veolii na ustawienie przetargu
- wycofanie się Latochy z rokowań kupna MZK
- wycofanie MZK z kursów podmiejskich
- wejście Latochy do komunikacji podmiejskiej w miejsce MZK
Ościenne gminy nie miały prawa głosu, poza poklaskiem dla nowego świadczeniodawcy, który jakby nie było spadł jak gwiazdka z nieba, gdyż na terenie gminy organizacja transportu zbiorowego jest zadaniem własnym gminy, w temacie miedzy gminnym to sprawa wojewody, starosta do gadania nic niema.

agrest123 - Wto 12 Kwi, 2011 21:37
Temat postu: Wolontariat
DiMateo napisał/a:
Latocha funkcjonuje m.in dlatego, że sprintery mniej palą.

W kwestii związku komunikacyjnego zgadzam się. Samej komunikacji wewnątrz Malborka może być cięzko się utrzymać. Trzeba by ze starostą porozmawiać, na burmistrza nie ma co liczyć. Może jakąś delegacją forum do niego się wybierzemy?

Przynajmniej w początkowym okresie warto by postarać się z Latochą o współpracę, tzn. WSPÓLNY BILET i jakaś integracja rozkładowa. Np. z kierunku Szrop/Dzierzgonia, na najbardziej obciążone kursy mogłaby jechać Scania MZK.

Plan ze strony 64 wygląda niegłupio - z dwiema uwagami:
- "3" albo "4" przedłużyć do Dalekiej po obecnej trasie
- albo odpuszczamy dokumentnie Kałdowo, albo Nową Wieś. W obecnych uwarunkowaniach sadzę, że nie ma mowy o stworzeniu oferty w obu miejscach przy doprowadzeniu do takiego najazdu przez prywaciarzy.

Tak sobie myślę, że można by pomóc prezesowi MZK (choć nie znam jego nastawienia do ratowania spółki) i zrobić wolontariacko badania frekwencji. Co Wy na to?
Opracowaniem wyników mógłbym się zająć sam, ale potrzeba ludzi do pojeżdżenia i stawiania kresek na kartkach (ile wysiada, ile wsiada).
Poza skrajnymi kursami, to najlepiej robi się to we dwójkę przynajmniej na autobus.
"1" w dzień powszedni ma 3 brygady, to 6 osób.
"6" chyba podobnie, "2" i "5" to pojedyńcze kursy, więc nie licze. Razem powiedzmy 15 osób, a kilka osób mogłoby być oddelegowanych z firmy.

2-3 dni robocze takiego jeżdżenia, 1 sobota, 1 niedziela.

Byłby ktoś chętny na wolontariat dla ratowania transportu publicznego? :)


Wyszedłeś za daleko przed szereg :) Prezes MZK bierze za to niezłą kasę by przedsiębiorstwo funkcjonowwało dobrze. Przynosiło zyski. Może nie ma w tym interesu. Ma swoją pensję i tylko to go interesuje. badań nie trzeba robić. widzi ile ma wpływów z biletów i ile jego koszty wynoszą. Jesli to upada to znaczy ze chyba prezes jest do bani skoro nie potrafi tak zreformowac firmy by przynosiła zyski. "Prezes" Latochy jakoś przędzie. Czyli jednak można...

tczewianin - Wto 12 Kwi, 2011 21:50

Co do delegacji forum - czemu nie.
Ogólnie honorowanie biletów średnio widzę, ale stworzenie związku komunikacyjnego czy czegoś w ten deseń jak najbardziej. MZK faktycznie nie miało nigdy zbyt odpowiedniego taboru do obsługi połączeń. Szczególnie przypomina mi się puszczanie Scanii na trasę linii 4 do Stogów.... pusty autobus dla garstki osób i dwa kursy na dobę i stan nawierzchni pozostawiający wiele do życzenia. Tak, Latocha własnie myśli - puszcza duże autobusy na swoje linie tylko w szczycie, poza szczytem są to zwykłe sprintery. Np ostatnio jechałem w niedzielę z Nowego Stawu przez Kościeleczki do Malborka - w autobusie może nawet 20 osób w sumie dojechało do Malborka. Nie do pomyślenia za czasów obsługi tej trasy przez MZK. No ale jak można porównywać kursy co 2 godziny w niedziele do 4 kursów oferowanych przez MZK. Inne przykłady - linia do Starego Targu - parę kursów na dzień za czasów MZK, a teraz do wyboru do koloru no i wreszcie kursy do Dzierzgonia - zawsze mnie to dziwiło czemu MZK nie mogło wydłużyć tej trasy o 8km! Z Dzierzgonia pewnie by więcej ludzi pojechało niż z tych wszystkich Waplew i Szrop.

DiMateo - Wto 12 Kwi, 2011 22:35

@agrest: tak, z dwoma ale...
1. Prezes moze nie miec wystarczajacej sily przebicia. Moze to byc tak, ze slyszy "kase dostales, dziel i rządź, ale zejdź nam z oczu". Czemu nie ujmie sie honorem i nie zrezygnuje? Nie wiem ;) Może być też tak, jak mowisz.

2. Badania sluza do pokazania, kiedy jest popyt, aby lepiej dopasowac oferte. Tzn. przykładowo - zawiesić kursy, którymi jeżdżą inwazje emeryckie do marketów, na rzecz zagęszczenia kursów "1" i "6" w godzinach powrotów ze szkół do co 15min.
Kiedyś trafiłem na taki szkolny kurs - ścisk jak w Gdańsku nieomal :)

@tczew: i to jest elementarz - oferta żeby była dobra, musi być częsta. Tego u Latochy z obecnym taborem i poziomem dofinansowania nie ruszymy przynajmniej przez kilka lat.

Tak sobie mysle, ze rzeczy o które można suszyć radnym głowę do zrobienia od zaraz to:
- zmiana rozkladu (litości, odjazdy kilka minut przed przyjazdem pociągów?)
- partycypacja prywaciarzy we wspolnych przystankach. Jak nie dobrowolnie, to siłą - nie mogą stawać w dowolnych miejscach. Zamiana lasu pachołków na wspólną gablotę == środki na zmiany rozkładów i zamiecenie przystanków
- powiązanie MZK ze zbliżającymi się imprezami i promocja "z urzędu" - Dni Malborka, i Oblężenie to mus! Przecież na Brodkę się kupa ludzi zjedzie z samego Trójmiasta. Dlaczego w reklamach radiowych, prasowych nie podkreślać "na koncert dojedziesz razem z MZK" ?
- zmniejszenie ilości ulg/zmiany taryfowe.

A tak dla porównania - obejrzyjcie sobie rozkłady MZK w Chojnicach i Pile. W Chojnicach autobus jeździ jak karetka - co godzinę z hakiem. A w Pile... cóż - złapcie się fotela :roll:

tczewianin - Wto 12 Kwi, 2011 22:56

Co do komunikacji w Chojnicach to nie jest też tak tragicznie - jest sporo linii, ale większość tras w centrum się pokrywa.

Jeśli już miałbym od czegoś zaczynać to od tego, żeby jedynka jeździła minimum co te 15-20 minut. Szóstka chociaż co te 20.
Co do trasy do Kałdowa i Nowej Wsi to na prawdę nie mam żadnego pomysłu jak na chwilę obecną. Jedyne sensowne wyjście to sprzedaż MZK firmie Latocha i wtedy układ linii mógłby powrócić do normalnego stanu rzeczy... no może z drobnymi korektami w liniach pozamiejskich.

Jeszcze jedna rzecz, którą można by poprawić od zaraz: rozdzielenie przystanków Latochy i Rydwana na dworcu PKP - w godzinach szczytu ludzie nie mieszczą się na tym peronie, a tuż obok dawny Dworzec PKS stoi praktycznie pusty.

StormChaser - Pią 15 Kwi, 2011 08:50

http://www.bip.malbork.pl..._ter.miasta.pdf

Cytat:
§3
Zarządca może odmówić zgody na udostępnienie przystanków komunikacji jeżeli:
a) wydanie zgody ograniczy przepustowość przystanków komunikacyjnych (uniemożliwi lub w znaczny sposób utrudni korzystanie z przystanków przez uprawnionych przedsiębiorców),
b) wydanie zgody spowoduje zagrożenie dla organizacji lub bezpieczeństwa ruchu drogowego,
c) przedsiębiorca ma zamiar świadczyć usługi przewozowe na tej samej trasie i w tym samym czasie co inni uprawnieni przedsiębiorcy.


Czyli, ze teraz będzie można wykopać wszelką konkurencję fyrmy L? Mi ten gniot niezgodnością z aktami prawnymi wyższej rangi ciągnie. Cel i zamysł dobry, a reszta jak zwykle.

DiMateo - Pią 15 Kwi, 2011 10:10

jakbyś miał czas, pogmeraj za tym aktem wyższego rzędu. Bo na podstawie tego aktu już w innych miastach wprowadzili te opłaty przystankowe.
Wydaje sie, ze to możliwość ograniczenia konkurencji z uwagi na przedsiebiorce wykonujacego "usluge publiczną" - w naszym wypadku MZK. Caly koncept jest popierany przez UE, wiec w tym względzie niezgodności nie będzie.
Na kolei ostatnio probuje zastosowac sie podobne rozwiazania również.

A tak na marginesie - przeglądam sobie strony przewoźników w podobnej wielkości miastach i zarówno Chojnice jak i Starogard mają obsługę linii podmiejskich. I u obu z opisu mozna wynikać, ze pozwolilo to wyjsc "na swoje". :/ Sam transport wewnątrzmiejski jest w sumie wszędzie dotowany (średnio 33-67% kosztów).

tczewianin - Pią 15 Kwi, 2011 12:40

W Starogardzie jest to jedynie linia do Koteża i Nowej Wsi (wsie na rogatkach miasta). Co do Chojnic - tak, tu komunikacja podmiejska stanowi spory kawałek dochodów MZK. Dodam jeszcze, że MZK Chojnice właśnie wchodzi na linie, które lokalnemu PKS-owi się nie opłacały... czyli komunikacja się rozwija... .
Dobrym przykładem dla Malborka może być sytuacja jaka miała miejsce w Ełku. Lokalne MZK obsługiwało również linie podmiejskie, ale po sporach na linii gmina-miasto gmina wprowadziła prywatnego przewoźnika (Warbus bodajże). Przewoźnik utrzymał się bodajże rok i potem znowu powróciło MZK. Czyli jednak się da... .

DiMateo - Pią 15 Kwi, 2011 13:15

tak, ale to wymaga ofensywy ze strony MZK przynajmniej na gruncie wewnątrz-miejskim a nie prezesa-[Edit: określenie niezgodne z Regulaminem - SC] co to się "przygląda" sytuacji. ;]
tczewianin - Pią 15 Kwi, 2011 13:25

Tak w ogóle to ile osób zatrudnia teraz MZK i ile z tego to kadra biurowa? ;)

Aha, na stronie MZK pojawił się nowy rozkład - 4-ka zostaje okrojona, ale jeszcze zostaje no i wreszcie wieczorne kursy w weekendy na 1 i 6!

StormChaser - Pią 15 Kwi, 2011 14:17

DiMateo napisał/a:

jakbyś miał czas, pogmeraj za tym aktem wyższego rzędu. Bo na podstawie tego aktu już w innych miastach wprowadzili te opłaty przystankowe.
Nie o opłaty mi chodzi, a o określenie w ostatnim punkcie, tu przyczyną odmowy może być tylko i wyłącznie pojemność danego przystanku, użyte sformułowanie jest na bakier z Ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. 2004 nr 173 poz. 1807). Zarządcy przystanków nie powinno interesować gdzie korzystający jadą, zwłaszcza ze rozkłady jazdy też podlegają ustaleniom z Urzędem Marszałkowskim, Urzędami Gmin.
DiMateo - Pią 15 Kwi, 2011 14:56

a, w tym sensie to tak.
Bo z chronieniem uslugi publicznej chodzi o to, że teoretycznie można by zakazać zatrzymywania się np. na Kochanowskiego kursom ze Sztumu argumentując to tym, że takie podjeżdżanie zabiera klientów MZK, pogarszając warunki rynkowe, MZK które realizuje uslugę publiczną w przeciwieństwie do prywaciarzy.

Są też inne metody, ale nie chcę zbytnio ułatwiać sprawy przedstawicielom "konkurencji".
Dodam tylko, że przez biernośc w zakresie takiego podjeżdżania "rozkładowego" w Małopolsce następuje spektakularny rozkład transportu zbiorowego. Przewoźnicy typu PKS padają, a busiarz do każdej pipidówy nie zajeżdża. Nie mówiąc o czasie "poza sezonem".

tczewianin: to tajna informacja. Trzeba by ścigać prezesa/burmistrza z dostępu do informacji publicznej - budżetu/bilansu też nie publikują, bo po co.

DiMateo - Pią 15 Kwi, 2011 19:08

tczewianin napisał/a:
Aha, na stronie MZK pojawił się nowy rozkład - (..) wreszcie wieczorne kursy w weekendy na 1 i 6!


Jasne:
godziny pociągów:
22.44 przyjazd z Gdańska, odjazd do Elbląga
23.17 przyjazd IC z Krakowa (zazwyczaj opoźniony)
23.28 przyjazd z Gdańska, w sb-ndz 23.30, .31 odjazd do Elbląga

godziny autobusów:
22.49 -> Starostwo "6"
23.07 -> Piaski "1"
23.20 -> Piaski "6"
23.29 -> Wielbark "1"
23.39 -> Starostwo "6"
23.55 -> Piaski "1"

---
:nook: ...
ide na powietrze, bo bym nawoływał do czynów karalnych. Pan prezes najwidoczniej dostał zlecenie na uwalenie spółki, skoro przekracza jego możliwości intelektualne zrozumienie rozkładu pociągów przy pensji 6k...

tczewianin - Pią 15 Kwi, 2011 20:30

No dobra, nie sprawdziłem jak to sie ma do rozkładu PKP. Jak na moje odjazd autobusów w danym kierunku powinien być 10-15 minut po przyjeździe pociągu właśnie wczesnym rankiem, wieczorami, a w dzień kursowanie z daną częstotliwością i tyle w temacie.
StormChaser - Nie 17 Kwi, 2011 22:05

W temacie przystanków...
stanisławn - Wto 19 Kwi, 2011 21:05

DB napisał/a:
Autobusy Miejskiego Zakładu Komunikacji będą jednak jeździły za Nogat, do dzielnicy Kałdowo. Ale rzekę będą przekraczać rzadziej niż dotychczas. Władze komunalnej spółki przewozowej odstąpiły od planów całkowitej likwidacji linii nr 4 i zdecydowały się na ograniczenie liczby kursów z 14 pętli do dwóch.
źródło
crashvilleboss - Czw 21 Kwi, 2011 16:53

czy ktoś wie może czy ten nowy autobus czeskiej firmy SOR Libchavy BN 9.5 jest na testach w Malborku czy to już zakup :?:

P.S.
Strasznie dziwny...taki ciasny...i nie ma automatycznej skrzyni...i przez to rzuca nim przy zmianie biegów i hamowaniu... :-? :-P

Oskare3 - Czw 21 Kwi, 2011 20:39

Wydaje mi się, że na testach. Wnioskuję to z tego, że miał niemieckie tablice rejestracyjne.
crashvilleboss - Czw 21 Kwi, 2011 23:23

Oskare3 napisał/a:
Wydaje mi się, że na testach. Wnioskuję to z tego, że miał niemieckie tablice rejestracyjne.


blachy są czeskie ;-) rodowite dla firmy SOR Libchavy

StormChaser - Pon 25 Kwi, 2011 21:20

...
stanisławn - Pią 06 Maj, 2011 10:42

bilety w górę?
DB napisał/a:
Przewoźnicy działający na terenie Malborka będą niedługo płacili za każdorazowy postój na przystankach autobusowych.

http://malbork.naszemiast...ed8e3fd82,1,3,3

józekpacholik - Pon 09 Maj, 2011 12:58

Jak nie, jak tak :hahaha:
tczewianin - Czw 12 Maj, 2011 22:01

Dziś będąc w Nowym Stawie zauważyłem wielkie zmiany u "Linii niebieskiej" - pojawiły się rozkłady dla linii do Nowego Dworu p Brzózki-Mirowo-Lubieszewo oraz dla linii do Ostaszewa przez Kącik-Pręgowo Żuławskie. Nawet zauważyłem zlot busów tego przewoźnika na rynku.
tczewianin - Pon 06 Cze, 2011 21:44

ze strony MZK:
Miejski Zakład Komunikacji w Malborku Sp. z o.o. informuje swoich pasażerów, iż z dniem 06.06.2011 r (poniedziałek) wprowadza BEZPŁATNĄ LINIĘ AUTOBUSOWĄ na trasie : TESCO/ ul. Boczna - Al. Rodła - Pl. Słowiański – Grunwaldzka – Kotarbińskiego – Sikorskiego - Al. Rodła - Pl. Słowiański- ul. Boczna – TESCO
LINIA kursuje w godzinach od 8.00 do 16.00 i równo co godzinę, począwszy od godziny 8.00, wyjeżdża z przystanku przy ulicy Bocznej /TESCO , od poniedziałku do niedzieli.

StormChaser - Pon 06 Cze, 2011 21:47

Znaczy da się z Południa na dworzec za friko :kciuki:
rutek_m - Pon 06 Cze, 2011 22:32

albo zrobią tak jak np.bezpłatny autobus do Auchan w Gdańsku - że na przystankach trasy tylko można wsiadać - a wysiadka dopiero przy TESCO.
tczewianin - Wto 07 Cze, 2011 10:30

rutek_m napisał/a:
albo zrobią tak jak np.bezpłatny autobus do Auchan w Gdańsku - że na przystankach trasy tylko można wsiadać - a wysiadka dopiero przy TESCO.


Ale zauważmy, że on jedzie na około miasta, więc będą jechali tym kursem osoby do Tesco i jadące z Tesco jednocześnie.

StormChaser - Sro 15 Cze, 2011 23:36

http://www.bip.malbork.pl...p.publiczn..pdf
Cytat:
Strona 1
UCHWAŁA NR ....................
RADY MIASTA MALBORKA
z dnia .................... 2011 r.
w sprawie: odpłatności za usługi przewozowe w publicznym transporcie zbiorowym w zakresie zadania o charakterze użyteczności publicznej w przewozach pasażerskich na terenie Miasta Malborka
Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 15 ustawy z dnia 08 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U. z 2001 r. Nr 142 poz. 1591 z późn. zm.), art. 8 ust. l oraz art. 9 ustawy z dnia 05 lipca 2001 r. o cenach (Dz. U. Nr 97 poz. 1050 z późn. zm.), art. 34a ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984r. Prawo przewozowe (t.j. Dz. U. 2000 r. Nr 50 poz. 601 z późn,. zm.), art. 4 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej (Dz.U. z 1997 r. Nr 50 poz. 601 z późn. zm.) Rada Miasta Malborka uchwala, co następuje:
§ 1.
1. Ustala się następujące ceny biletów jednorazowych i miesięcznych za usługi przewozowe w publicznym transporcie zbiorowym w zakresie zadania o charakterze użyteczności publicznej w przewozach pasażerskich na terenie Miasta Malborka:
1) bilet normalny jednorazowego przejazdu:
a) zakupiony w dostępnych punktach sprzedaży - 2,50 zł,


25% podwyżki... Oby żyło się lepiej

agrest123 - Czw 16 Cze, 2011 06:16
Temat postu: :/
StormChaser napisał/a:
http://www.bip.malbork.pl/upload/3138/Projekt_uchwaly_w_spr.odplatn.za_usl.przewoz.w_transp.publiczn..pdf
Cytat:
Strona 1
UCHWAŁA NR ....................
RADY MIASTA MALBORKA
z dnia .................... 2011 r.
w sprawie: odpłatności za usługi przewozowe w publicznym transporcie zbiorowym w zakresie zadania o charakterze użyteczności publicznej w przewozach pasażerskich na terenie Miasta Malborka
Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 15 ustawy z dnia 08 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U. z 2001 r. Nr 142 poz. 1591 z późn. zm.), art. 8 ust. l oraz art. 9 ustawy z dnia 05 lipca 2001 r. o cenach (Dz. U. Nr 97 poz. 1050 z późn. zm.), art. 34a ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984r. Prawo przewozowe (t.j. Dz. U. 2000 r. Nr 50 poz. 601 z późn,. zm.), art. 4 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej (Dz.U. z 1997 r. Nr 50 poz. 601 z późn. zm.) Rada Miasta Malborka uchwala, co następuje:
§ 1.
1. Ustala się następujące ceny biletów jednorazowych i miesięcznych za usługi przewozowe w publicznym transporcie zbiorowym w zakresie zadania o charakterze użyteczności publicznej w przewozach pasażerskich na terenie Miasta Malborka:
1) bilet normalny jednorazowego przejazdu:
a) zakupiony w dostępnych punktach sprzedaży - 2,50 zł,


25% podwyżki... Oby żyło się lepiej

Wiadomo, że Malbork nie jest metropolią, jednak ceny zbliżone do Gdańska. Tylko, żeby jeszcze Rada w swojej wspaniałyślności wymyśliła więcej zakładów pracy tak jak w Gdańsku. Będzie żyło się lepiej.
Zresztą Prezes nie jeździ autobusami to mu to zwisa i powiewa.

DiMateo - Czw 16 Cze, 2011 11:47

jaja sobie robią, <cenzura> mać.

Gdzie jest opozycja?

agrest123 - Czw 16 Cze, 2011 12:56
Temat postu: Folwark
DiMateo napisał/a:
jaja sobie robią, <cenzura> mać.

Gdzie jest opozycja?

A ty widziałeś opozycję w Folwarku? To się rządzi innymi prawami...

stanisławn - Czw 16 Cze, 2011 15:31

StormChaser napisał/a:
25% podwyżki... Oby żyło się lepiej
http://www.marienburg.pl/...t=2585&start=30 jakoś trzeba wyrównać dochody
crashvilleboss - Pią 17 Cze, 2011 19:36
Temat postu: podwyżki....
artykuł z WP.PL

L!NK

... więc nie tylko my :-/ [/quote]

StormChaser - Pią 26 Sie, 2011 14:49

http://malbork.naszemiast...21042eb6,1,3,60
Cytat:
Pasażerowie w busie ściśnięci jak "śledzie"

2011-08-26, Aktualizacja: dzisiaj 13:19

Naszemiasto.pl (RK)
O 6 osób za dużo przewoził pasażerski bus, którego policja zatrzymała w piątek ok. godz. 12.40 na ulicy de Gaulle'a w Malborku.
Policja informuje, że do kontroli został zatrzymany bus, który jechał w kierunku Dzierzgonia. Wszystkie miejsca siedzące (18) były zajęte, również limit dopuszczalnych miejsc stojących, czyli 10 - został wyczerpany. W busie znajdowało się więc o 6 pasażerów za dużo. Uwagę policjantów z malborskiej drogówki zwróciły osoby pokładające się na przedniej szybie busa, dlatego pojazd został zatrzymany do kontroli. (...)


Newsem jest nie to, że było za dużo, a chyba to że busa zatrzymano... w końcu.

stanisławn - Pią 26 Sie, 2011 15:41

autobusy MZK były za drogie to wozi się tanio, busy mają przyciemniane szyby aby słońce nie docierało?
StormChaser - Pią 26 Sie, 2011 16:57

stanisławn napisał/a:
busy mają przyciemniane szyby aby słońce nie docierało
Żeby nie było widać jak jest w środku :nook:
mr_x - Wto 30 Sie, 2011 11:47

[quote="StormChaser"]http://malbork.naszemiasto.pl/artykul/1052509,pasazerowie-w-busie-scisnieci-jak-sledzie,id,t.html?kategoria=675#92f438d321042eb6,1,3,60
Cytat:
Pasażerowie w busie ściśnięci jak "śledzie"

2011-08-26, Aktualizacja: dzisiaj 13:19

Naszemiasto.pl (RK)
O 6 osób za dużo przewoził pasażerski bus, którego policja zatrzymała w piątek ok. godz. 12.40 na ulicy de Gaulle'a w Malborku.
Policja informuje, że do kontroli został zatrzymany bus, który jechał w kierunku Dzierzgonia. Wszystkie miejsca siedzące (18) były zajęte, również limit dopuszczalnych miejsc stojących, czyli 10 - został wyczerpany. W busie znajdowało się więc o 6 pasażerów za dużo. Uwagę policjantów z malborskiej drogówki zwróciły osoby pokładające się na przedniej szybie busa, dlatego pojazd został zatrzymany do kontroli. (...)


To tylko w Polsce możliwe, w takich sytuacjach podaję zawsze przykład ze Szwecji, gdzie jeśli nie ma miejsc siedzących w autobusie, który jeździ między miastami, to kierowca nie zabiera już pasażerów ze względów bezpieczeństwa. Staram sobie teraz wyobrazić sytuację, w której kierowca PKS-u nie zabiera ludzi dla których nie ma już miejsc siedzących. A o istnieniu pasów bezpieczeństwa w busach i autobusach to już nie wspomnę, bo to pieśń przyszłości.

StormChaser - Wto 30 Sie, 2011 14:48

ja pamiętam czasy, gdy PKS zostawiał na przystanku, ale to była stara bajka ;-)
morfeusz - Pią 02 Wrz, 2011 09:29

Polska rzeczywistość jak nie zabierze pasażerów to ci będą czekać 2 godziny na następny. Powiadomienie dyspozytora przez kierowcę o wypuszczenie na trasę ponadplanowego autobusu to tylko marzenie.
józekpacholik - Sro 07 Wrz, 2011 10:05

Cytat:
To tylko w Polsce możliwe, w takich sytuacjach podaję zawsze przykład ze Szwecji, gdzie jeśli nie ma miejsc siedzących w autobusie, który jeździ między miastami, to kierowca nie zabiera już pasażerów ze względów bezpieczeństwa. Staram sobie teraz wyobrazić sytuację, w której kierowca PKS-u nie zabiera ludzi dla których nie ma już miejsc siedzących. A o istnieniu pasów bezpieczeństwa w busach i autobusach to już nie wspomnę, bo to pieśń przyszłości.

No nie tylko w Polsce. Afryka prawie cała jeździ nawet na dachach, a o Amaeryce południowej nie wspomnę. :flag:

Hagedorn - Sro 07 Wrz, 2011 10:31

józekpacholik napisał/a:
Cytat:
To tylko w Polsce możliwe, w takich sytuacjach podaję zawsze przykład ze Szwecji, gdzie jeśli nie ma miejsc siedzących w autobusie, który jeździ między miastami, to kierowca nie zabiera już pasażerów ze względów bezpieczeństwa. Staram sobie teraz wyobrazić sytuację, w której kierowca PKS-u nie zabiera ludzi dla których nie ma już miejsc siedzących. A o istnieniu pasów bezpieczeństwa w busach i autobusach to już nie wspomnę, bo to pieśń przyszłości.

No nie tylko w Polsce. Afryka prawie cała jeździ nawet na dachach, a o Ameryce południowej nie wspomnę.

czyli już niedługo będziemy oglądać na naszych ulicach takie widoki? ;-)

józekpacholik - Sro 07 Wrz, 2011 13:23

O! Właśnie takie widoki miałem na myśli!!! Ale podróż przynajmiej jest darmowa??
crashvilleboss - Sro 07 Wrz, 2011 13:50

a co do tej DARMOWEJ jazdy to zapraszam TUTAJ
mr_x - Czw 08 Wrz, 2011 08:44

józekpacholik napisał/a:
Ale podróż przynajmiej jest darmowa


Jaka darmowa, przy 100 km/h jeszcze kontrolerzy bilety sprawdzą tym na zewnątrz ;-)

stanisławn - Sob 10 Wrz, 2011 11:42

Hagedorn napisał/a:
czyli już niedługo będziemy oglądać na naszych ulicach takie widok

Jeszcze się mieszczą :hihi:
DB napisał/a:
Malborscy policjanci znowu przyjrzeli się busom pasażerskim kursującym na lokalnych trasach. W efekcie czterem kierowcom odebrano dowody rejestracyjne.

http://malbork.naszemiast...21042eb6,1,3,60

StormChaser - Sob 17 Wrz, 2011 12:35

http://www.82-200.pl/download/82200_09.pdf
Cytat:
- Tak naprawdę, już po kilku miesiącach spółka odzyskała
pełną płynność finansową. Zakończyła co prawda 2009
rok jeszcze ze stratą, ale na poziomie ponad dwukrotnie
niższym niż za rok 2008 – mówi Kazimierz Orzech, prezes
MZK - Pozytywne efekty restrukturyzacji MZK potwierdziły
słuszność podjętej rok wcześniej decyzji. Mieszkańcy Malborka
zasługują na utrzymanie sprawnej komunikacji miejskiej.

Dlatego dzięki pomocy finansowej władz miasta w czerwcu
bieżącego roku na ulice Malborka wyjechał nowy autobus.
W następnym roku pojawią się następne. Cieszą nas tez prowadzone
przez miasto działania związane z modernizacja
infrastruktury drogowej, a także przystankowej, jak choćby
w przypadku otoczenia dworca PKP – mówi prezes.


Minął rok i szef prezesa mówi tak:

http://www.portalpomorza.pl/aktualnosci/9/16965
Cytat:
Skoro projekt uchwały przewiduje wzrost cen biletów o 25 proc., w związku z tym przewidziana jest poprawa jakości usług świadczonych przez miejskiego przewoźnika? Okazuje się, że nie ma mowy o podniesieniu komfortu jazdy, o wymianie taboru, może nowych trasach, które spowodowałyby, że w autobusach przybędzie pasażerów?
- Przede wszystkim podwyżka stanowi urealnienie kosztów. Przypominam, że z budżetu miasta na dofinansowanie biletów corocznie wydatkowana jest kwota 1,7 mln zł. Jeśli mówimy o podwyżce, to nie wpłynie ona na sytuację firmy w żaden inny sposób jak ten, że zmniejszy stratę spółki. Przewozy pasażerskie są deficytowe, szczególnie w sytuacji, gdy drożeją znacznie paliwa i zwiększają się koszty, a strata firmy jest większa - informuje Andrzej Rychłowski, burmistrz Malborka. - Urealnienie cen powoduje, że ta strata będzie mniejsza, ale nadal będzie i samorząd i tak będzie dokładał do biletów, bo taką misję ma ta spółka. Natomiast nie ma tu mowy o tym, że sytuacja ta spowoduje zysk spółki, firma działa w taki sposób, że w przypadku taboru możemy myśleć o stopniowej jego wymianie, rozłożonej w latach, próbować zakupywać regularnie pojedyncze autobusy, bo dzisiaj samorządu nie stać i pewnie długo nie będzie stać, żeby wykonać to na jeden raz, chyba że uda nam się skorzystać z jakiegoś programu zewnętrznego.


Jak widać mieszkańcy malborka po wrzuceniu głosu do urny przestają już zasługiwać na cokolwiek.

tczewianin - Sob 17 Wrz, 2011 19:34

StormChaser napisał/a:
http://www.82-200.pl/download/82200_09.pdf
Jak widać mieszkańcy malborka po wrzuceniu głosu do urny przestają już zasługiwać na cokolwiek.


Żeby tylko mieszkańcy Malborka... . Co do likwidacji niektórych ulg czy przejazdów bezpłatnych można się zgodzić, ale bilet za 2,50 to już jest przegięcie przy takiej wspaniałej ofercie MZK. Dla porównania bilet z PKP na Wielbark, do Kałdowa, Nowej Wsi u Latochy kosztuje 1,50zł.
Po cichu jeszcze liczę, że Latocha i inni busiarze wylecą z linii podmiejskich za wożenie ludzi w takich warunkach (ostatnio miałem "przyjemność" jechać w czwartek busem niebieskiej linii około 16:40 z Malborka do Nowego Stawu) i wszystko powróci do normy.

StormChaser - Sob 17 Wrz, 2011 22:06

tczewianin napisał/a:
wszystko powróci do normy
lub nicości, MZK w obecnym stanie nie dałoby rady pokryć nawet połowy kursów sprzed tej "reformy".
józekpacholik - Pon 19 Wrz, 2011 08:27

Alternatywą jest ogłoszenie przetargu, Veolia przegrała przetarg w Tczewie to teraz może skusi się na obsługę komunikacji w Malborku. Tylko yrzebaby im zapewnić jakieś atrakcyjne tereny które po kilku latach działalności mogliby sprzedać z dużym zyskiem. :ilm:
tczewianin - Pon 19 Wrz, 2011 13:24

józekpacholik napisał/a:
Alternatywą jest ogłoszenie przetargu, Veolia przegrała przetarg w Tczewie to teraz może skusi się na obsługę komunikacji w Malborku. Tylko yrzebaby im zapewnić jakieś atrakcyjne tereny które po kilku latach działalności mogliby sprzedać z dużym zyskiem. :ilm:


Lepiej sprawdź jaka firma wygrała przetarg i jakim taborem zamierza wozić pasażerów. Normalnie miasto Tczew zrobiło złoty interes.
A co do przetargu - w Malborku i ościennych gminach fajnym rozwiązaniem byłoby powołanie jakiegoś związku komunikacyjnego i tworzenie przetargów na konkretną linię z wyszczególnieniem, jaki tabor ma jeździć na danej trasie.

Ichu - Pon 19 Wrz, 2011 14:02

tczewianin napisał/a:
Lepiej sprawdź jaka firma wygrała przetarg i jakim taborem zamierza wozić pasażerów. Normalnie miasto Tczew zrobiło złoty interes.
A co do przetargu - w Malborku i ościennych gminach fajnym rozwiązaniem byłoby powołanie jakiegoś związku komunikacyjnego i tworzenie przetargów na konkretną linię z wyszczególnieniem, jaki tabor ma jeździć na danej trasie.

Jeszcze tak niedawno MZK dojeżdżało do Nowego Stawu, Sztumu i Waplewa Wielkiego - niestety, nie udało się nawiązać jakiejś sensownej dalszej współpracy między gminami, czego efektem są prywatni przewoźnicy upychający pasażerów w swoich busikach (chociaż dobrze, że w ogóle coś jeździ i to w miarę często). Swoją drogą, to ciekawe, że gminy nie potrafią dogadać się między sobą w takich błahych sprawach, tak po prostu i za darmo, a pchają się do "Metropolii", gdzie za tę współpracę przyjdzie im płacić i utrzymywać nową rzeszę biurokratów i kolesi... Będzie lepiej? :D

agrest123 - Pon 19 Wrz, 2011 15:13

Ichu napisał/a:
tczewianin napisał/a:
Lepiej sprawdź jaka firma wygrała przetarg i jakim taborem zamierza wozić pasażerów. Normalnie miasto Tczew zrobiło złoty interes.
A co do przetargu - w Malborku i ościennych gminach fajnym rozwiązaniem byłoby powołanie jakiegoś związku komunikacyjnego i tworzenie przetargów na konkretną linię z wyszczególnieniem, jaki tabor ma jeździć na danej trasie.

Jeszcze tak niedawno MZK dojeżdżało do Nowego Stawu, Sztumu i Waplewa Wielkiego - niestety, nie udało się nawiązać jakiejś sensownej dalszej współpracy między gminami, czego efektem są prywatni przewoźnicy upychający pasażerów w swoich busikach (chociaż dobrze, że w ogóle coś jeździ i to w miarę często). Swoją drogą, to ciekawe, że gminy nie potrafią dogadać się między sobą w takich błahych sprawach, tak po prostu i za darmo, a pchają się do "Metropolii", gdzie za tę współpracę przyjdzie im płacić i utrzymywać nową rzeszę biurokratów i kolesi... Będzie lepiej? :D


Gminy są biedne. Nie mają pieniędzy. A jak skończą się ziemie które ewentualnie mogą sprzedać to będzie zgrzyt i szczękanie zębami...

józekpacholik - Pon 19 Wrz, 2011 18:35

Cytat:
Lepiej sprawdź jaka firma wygrała przetarg i jakim taborem zamierza wozić pasażerów. Normalnie miasto Tczew zrobiło złoty interes.
A co do przetargu - w Malborku i ościennych gminach fajnym rozwiązaniem byłoby powołanie jakiegoś związku komunikacyjnego i tworzenie przetargów na konkretną linię z wyszczególnieniem, jaki tabor ma jeździć na danej trasie.

Tak sprawdziłem to. Jeżeli chodzi o miasto Tczew to zaoszczędziło prawie 5 milionó na okres trzech lat, ale czy nie odbije się to na pasażerach to dopiero się okaże później.

Ichu - Pon 19 Wrz, 2011 23:05

agrest123 napisał/a:
Gminy są biedne. Nie mają pieniędzy. A jak skończą się ziemie które ewentualnie mogą sprzedać to będzie zgrzyt i szczękanie zębami...

Nie sądzę, skoro nawet Stary Dzierzgoń ostatnio pcha się w to bagno ;) End OT.

tczewianin - Wto 20 Wrz, 2011 11:35

Ichu napisał/a:
tczewianin napisał/a:
Lepiej sprawdź jaka firma wygrała przetarg i jakim taborem zamierza wozić pasażerów. Normalnie miasto Tczew zrobiło złoty interes.
A co do przetargu - w Malborku i ościennych gminach fajnym rozwiązaniem byłoby powołanie jakiegoś związku komunikacyjnego i tworzenie przetargów na konkretną linię z wyszczególnieniem, jaki tabor ma jeździć na danej trasie.

Jeszcze tak niedawno MZK dojeżdżało do Nowego Stawu, Sztumu i Waplewa Wielkiego - niestety, nie udało się nawiązać jakiejś sensownej dalszej współpracy między gminami, czego efektem są prywatni przewoźnicy upychający pasażerów w swoich busikach (chociaż dobrze, że w ogóle coś jeździ i to w miarę często). Swoją drogą, to ciekawe, że gminy nie potrafią dogadać się między sobą w takich błahych sprawach, tak po prostu i za darmo, a pchają się do "Metropolii", gdzie za tę współpracę przyjdzie im płacić i utrzymywać nową rzeszę biurokratów i kolesi... Będzie lepiej? :D


Była sensowna współpraca, tylko miasto Malbork (MZK) zlikwidowało prawie z dnia na dzień komunikację podmiejską z ościennymi gminami. Wiele rzeczy w MZK wymagało zmian, ale restrukturyzacja komunikacji miejskiej nie polega chyba na uwaleniu połączeń pozamiejskich.
O ile do Latochy można mieć wiele zastrzeżeń co do taboru to jednak mimo wszystko jego komunikacja ma jeszcze ręce i nogi, w przeciwieństwie do np firmy "Linia Niebieska".

rychur - Wto 20 Wrz, 2011 12:36

tczewianin napisał/a:
Była sensowna współpraca, tylko miasto Malbork (MZK) zlikwidowało prawie z dnia na dzień komunikację podmiejską z ościennymi gminami. Wiele rzeczy w MZK wymagało zmian, ale restrukturyzacja komunikacji miejskiej nie polega chyba na uwaleniu połączeń pozamiejskich.


To się mylisz. Współpraca się skończyła. MZK przestało jeździć bo skończyły się dopłaty od gmin.
Treść niezgodna z regulaminem forum - SI

StormChaser - Wto 20 Wrz, 2011 14:10

O ile pamiętam inicjatorem wypowiedzenia porozumienia z gmina była gmina miasta malborka i to wtedy gdy nie wyszła ustawka przetargowa.
tczewianin - Wto 20 Wrz, 2011 14:39

rychur napisał/a:
tczewianin napisał/a:
Była sensowna współpraca, tylko miasto Malbork (MZK) zlikwidowało prawie z dnia na dzień komunikację podmiejską z ościennymi gminami. Wiele rzeczy w MZK wymagało zmian, ale restrukturyzacja komunikacji miejskiej nie polega chyba na uwaleniu połączeń pozamiejskich.


To się mylisz. Współpraca się skończyła. MZK przestało jeździć bo skończyły się dopłaty od gmin.
Treść niezgodna z regulaminem forum - SI


Dopłaty były. Dwa lata wcześniej gminy Sztum nie było stać na dopłacanie do każdego kursu i wtedy powstały linie komercyjne 70,80 (jeszcze w międzyczasie pojawiło się 77 do Kwidzyna). Dodatkowo pojawił się przewoźnik o nazwie Rydwan, który zaczął jeździć do Mikołajek, Szrop p Sztum- Stary Targ, a później do Kwidzyna.
Dopiero później miasto chciało sprzedać (tak jak miało to miejsce w Tczewie) MZK. Nie wyszło, bo Veolia zaskarżyła przetarg (przystąpiła do przetargu na identycznych zasadach w Tczewie, ale o tym zapomniała). Miasto zarzuciło ten pomysł, pozostawiając MZK na liniach miejskich i lobbując u sąsiednich gmin za podpisaniem umów z Latochą, a dalej to już wiadomo jak jest.

StormChaser - Wto 20 Wrz, 2011 20:59

tczewianin napisał/a:
Dopiero później miasto chciało sprzedać (tak jak miało to miejsce w Tczewie) MZK. Nie wyszło, bo Veolia zaskarżyła przetarg (przystąpiła do przetargu na identycznych zasadach w Tczewie, ale o tym zapomniała). Miasto zarzuciło ten pomysł, pozostawiając MZK na liniach miejskich i lobbując u sąsiednich gmin za podpisaniem umów z Latochą, a dalej to już wiadomo jak jest.
Nie przekręcaj faktów tczewianin. Veolia zaskarżyła przetarg dotyczący usług transportu zbiorowego w Malborku, wyraźnie ustawiony pod MZK. Po jego unieważnieniu nie było już czego prywatyzować i jedyny słuszny wybraniec "Latocha" wycofał się z rokowań w sprawie prywatyzacji MZK, tych samych z których Veolia wycofała się dużo wcześniej. Kilka miesięcy potem miasto dało firmie "Latocha" potencjalnie najbardziej dochodowe linie zamiejskie na tacy. Warunki przetargu podobno wzorowanego na tczewskim tez różniły się "delikatnie", np. w Tczewie nie nakazywano posiadania bazy w odległości do 5 km.
józekpacholik - Czw 22 Wrz, 2011 08:23

Cytat:
Kilka miesięcy potem miasto dało firmie "Latocha" potencjalnie najbardziej dochodowe linie zamiejskie na tacy. Warunki przetargu podobno wzorowanego na tczewskim tez różniły się "delikatnie", np. w Tczewie nie nakazywano posiadania bazy w odległości do 5 km.

To chyba nie tak. Miasto liczyło na to , że gminy przyjdą na kolanach i będą płacić nie wiadomo jakie pieniądze i jak się później okazało, gdy LATOCHA wszedł na linie podmiejskie, przeliczyli się. Teraz bardzo ciężko jest wejść na jakąkolwiek linię komunikacyjną. Najdziwniejsze było to , że wg nich linia do Nowego Stawu również była deficytowa. W Tczewie Veolia nie zrezygnowała z linii do Gdańska (50-tka) bo jest linią dochodową mimo że nie dotowaną przez miasto

malborczyk - Pon 10 Paź, 2011 23:06
Temat postu: Zmiany w MZK
Jak podają elbląskie media p. Orzech przechodzi z MZK Malbork do ZKM w Elblągu

Urząd Miasta rozstrzygnął konkurs na nowego dyrektora Zarządu Komunikacji Miejskiej. Zwycięzcą został Zbigniew Orzech.
Nowy dyrektor ZKM rozpocznie pracę 17 października br. | Fot. Przemysław Jarosz / 82-300.pl

Do konkursu zgłosiło się aż 7 kandydatów. Według komisji najlepszym z nich okazał się Zbigniew Orzech.

- Pan Zbigniew Orzech jest osobą, która zna specyfikę pracy spółek komunalnych. Cenne doświadczenie zdobył m.in. zarządzając komunikacją miejską w Malborku. Jestem przekonany, że nowy dyrektor sprosta powierzonym mu zadaniom z korzyścią dla wszystkich pasażerów – komentuje wynik konkursu w-ce prezydent Elbląga Tomasz Lewandowski.

Nowy dyrektor rozpocznie pracę 17 października br.http://www.82-300.pl/20,2..._dyrektorem_zkm

mr_x - Wto 11 Paź, 2011 09:42

Pytanie, czy to dobra wiadomość dla Elbląga czy nie? Jak wygląda MZK w Mlaborku każdy widzi. Mimo tego życzę powodzenia.
bogdan - Pon 24 Paź, 2011 21:09

http://www.phototrans.eu/...N113CLL_66.html

Komentarz smutny ale prawdziwy...

StormChaser - Wto 25 Paź, 2011 00:41

Ano prawda, a wszystkiemu winni są pasażerowie jak zwykle od lat idealna wymówka. Że szyby zaparowane non-stop i niedomyte po reklamach też.
stanisławn - Pią 28 Paź, 2011 21:13

czyżby jakieś zmiany w spółce?
Cytat:
Miejski Zakład Komunalny w Malborku informuje, że w niedzielę, 30 października br. i w poniedziałek, 31 października br. na linii Nr 1 w 9:00 - 17:00 na trasie będzie kursować regularnie jeden dodatkowy autobus. W poniedziałek, w tych samych godzinach dodatkowy autobus będzie jeździł również na linii Nr 3.
1 listopada 2011 r., w dzień Wszystkich Świętych dodatkowe autobusy na linii Nr 1 kursować będą od godz. 8:00 do 17:00, natomiast dodatkowe autobusy na trasie Osiedle Południe – Wielbark przez ul. Kotarbińskiego, Wybickiego, Nowowiejskiego i al. Rodła od godz. 9:00 do 17:00.
Tego dnia dodatkowy autobus będzie kursował również na linii Nr 3, w godz. 9:00 - 17:00.
W Dzień Zaduszny, 2 listopada 2011 r., na linii Nr 1 dodatkowy autobus kursować będzie od godz. 9:00 do 17:00.
Informujemy także, że MZK w Malborku w dniu 1 listopada br. będzie prowadzić sprzedaż biletów przy cmentarzu komunalnym.

źródło

StormChaser - Pią 28 Paź, 2011 23:39

Norma jak na te daty...
stanisławn - Sob 29 Paź, 2011 09:14

StormChaser napisał/a:
Norma jak na te daty.
nazwa zakładu?
Cytat:
Miejski Zakład Komunikacji w Malborku
spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
82-200 Malbork
ul. Gen de Gaulle'a 71

http://www.mzk.malbork.pl/

StormChaser - Sob 29 Paź, 2011 21:04

O spółkę Ci chodzi? Czy o co?
http://bip.mzk.malbork.pl/?id=1294
Cytat:
Pierwszy rok obrachunkowy Spółki rozpocznie się w dniu zarejestrowania Spółki w rejestrze handlowym a zakończy się 31 grudnia 2001 roku.


http://krs.ms.gov.pl/Podmiot.aspx?nrkrs=0000002837
Cytat:
Data wpisu do rejestru przedsiębiorców: 2001-04-06

stanisławn - Nie 30 Paź, 2011 09:25

spółka figuruje pod nazwą Miejski Zakład Komunikacji w ogłoszeniu używa się nazwy Miejski Zakład Komunalny stąd pytanie czy w spółce zaszły jakieś zmiany (w nazwie)czy po prostu niewiedza jakie spółki są w Malborku?
StormChaser - Nie 30 Paź, 2011 12:21

Aaaa :peace: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
StormChaser - Sob 12 Lis, 2011 18:03

Testy...
MrKłosik - Sob 12 Lis, 2011 18:11

I chyba na testach się zakończy :hihi:
mr_x - Sro 16 Lis, 2011 08:51

Na testach się zakończy, jeśli Miejski Zakład Komunikacji w Malborku sp. z o.o. zakończył 2010 r. ze stratą netto w wysokości 128 tys. 943,39 zł, to nie ma się co dziwić. Nawet nie chcę myśleć co będzie w tym roku przy takich kosztach paliwa. Prezes Orzech odszedł do Elbląga, podwyżka biletów przegłosowana już chyba, koszty przerzucone na starszych mieszkańców. Ta spółka nigdy nie będzie dochodowa.
StormChaser - Sro 16 Lis, 2011 20:15

mr_x napisał/a:
Ta spółka nigdy nie będzie dochodowa.
Nie wiele jest miejsc na świecie w których dochodowość komunikacji miejskiej oceniana jest tylko w kategoriach finansowych. Firmy i owszem osiągają zyski, ale już organizatorzy komunikacji zbiorowej liczą się z dokładaniem w sensie budżetowym. Szkoda, że tak nie jest w Malborku, a przecież następcy na liniach poza miejskich do interesu nie dokładają.
mr_x - Czw 17 Lis, 2011 07:59

No właśnie, jak to jest, że małe, prywatne firmy przewozowe mają zyski, a taki kolos miejski jak MZK nie? Pytanie jest chyba retoryczne. Pytanie w którą stronę chce iść MZK. Czy utrzymywać jedną wielką spółkę (jak to było z PKP) czy może podzielić ją na mniejsze, ewentualnie oddać poszczególne/wszystkie linie prywatnym przewoźnikom. Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, reszta to kwestia decydentów miejskich.
StormChaser - Czw 17 Lis, 2011 18:22

mr_x napisał/a:
Czy utrzymywać jedną wielką spółkę
Proszę cie, gdzie ta wielkość? Tu nie ma czego dzielić, trzeba zmian i to nie polegających na podmiataniu na dywan czy dawaniu pola konkurencji. A przede wszystkim wszyscy którzy mają coś do powiedzenia w tej sprawie muszą pojąć, że to komunikacja musi być dla pasażerów, a nie na odwrót, tak jak to jest obecnie. Pasażer oczekuje, ze dojedzie gdzie chce czy potrzebuje na czas, a skoro łatwiej jest przesunąć kurs autobusu niż pociągu, wniosek jest prosty, ale nie w Malborku. I świeży przykład linia 6 kurs z dworca 14:50, jedzie sobie 15:03, nomen omen testowym pojazdem.
Andrzej 123 - Czw 17 Lis, 2011 19:19

Może nie oddawać, nie prywatyzować, a wzorować na rozwiązaniach prywaciarzy. Ograniczyć administrację. Prezes może być jak właściciel prywatnej firmy organizatorem pracy załogi, dyspozytorem, magazynierem i jak trzeba kierowcą na zmianę ( w końcu bierze spore pieniądze za prezesowanie). księgowość poprowadzi jakieś biuro rachunkowe. I to jest cała tajemnica. Pozostaje jeszcze kwestia wynagrodzenia pracowników. W firmach prywatnych większość wynagrodzenia przekazywana jest pod stołem (omijamy ZUS, podatki). W poważnej firmie nie do przeskoczenia, ale już samo ograniczenie administracji spowoduje spore oszczędności. Kierowcom dołożyć parę zł. do wypłaty, za to będą sprzątać autobusy po pracy. Na warsztatach wprowadzić naprawy dla firm zewnętrznych w ramach usług, lub udostępniać plac do parkowania samochodów ciężarowych. Pomysłów było by sporo na zarabianie pieniędzy, trzeba tylko ruszyć głową, a nie czekać tylko na dotację.
Ichu - Czw 17 Lis, 2011 22:33

Po co ruszać głową? Jesteśmy na państwówce!
tczewianin - Nie 20 Lis, 2011 16:11

Andrzej 123 napisał/a:
Może nie oddawać, nie prywatyzować, a wzorować na rozwiązaniach prywaciarzy. Ograniczyć administrację. Prezes może być jak właściciel prywatnej firmy organizatorem pracy załogi, dyspozytorem, magazynierem i jak trzeba kierowcą na zmianę ( w końcu bierze spore pieniądze za prezesowanie). księgowość poprowadzi jakieś biuro rachunkowe. I to jest cała tajemnica. Pozostaje jeszcze kwestia wynagrodzenia pracowników. W firmach prywatnych większość wynagrodzenia przekazywana jest pod stołem (omijamy ZUS, podatki). W poważnej firmie nie do przeskoczenia, ale już samo ograniczenie administracji spowoduje spore oszczędności. Kierowcom dołożyć parę zł. do wypłaty, za to będą sprzątać autobusy po pracy. Na warsztatach wprowadzić naprawy dla firm zewnętrznych w ramach usług, lub udostępniać plac do parkowania samochodów ciężarowych. Pomysłów było by sporo na zarabianie pieniędzy, trzeba tylko ruszyć głową, a nie czekać tylko na dotację.


Pierwszą rzeczą było trzeba wymieniać stopniowo tabor na mniejszy w latach 90-tych, gdy był znaczny odpływ pasażerów, a tak do dziś pamiętam Scanie np na linii 4 w kursach do Stogów, czy do innych wiosek wożące powietrze.
Inną rzeczą był rozkład, który był totalnie nie dostosowany do potrzeb mieszkańców - jak to jest, że Latocha ma z Nowego Stawu kursy co godzinę przez Tragamin i co godzinę przez Kościeleczki (w niedziele co dwie na każdej trasie), gdy MZK oferowało większość kursów przez Tragamin i kilka przez Kościeleczki? Te przez Kościeleczki oczywiście woziły powietrze. Tak samo doprowadzono do upadku linię 2, gdzie co krok zwężano jej godziny kursowania, od likwidacji kursów w soboty i niedziele, przez jej całkowitę likwidację, po uruchomienie tego ogryzka, również wożącego powietrze co jest dzisiaj.
Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie czekał na autobus kursujący kilka razy na dzień. Latocha swój sukces właśnie opiera na wysokiej częstotliwości, gdzie praktycznie każda linia ma tą częstotliwość minimum raz na godzinę.

Inną rzeczą jest wspomniana wyżej rozbudowana administracja i zaplecze techniczne. O ile MZK czerpie dodatkowe zyski z posiadania okręgowej stacji kontroli pojazdów, to administracja tej obecnie małej firmy jest zbyt wielka.

sp2-16004 - Czw 29 Gru, 2011 15:46
Temat postu: ceny biletów
Zmiana cen biletów w MZK Malbork nastąpi z dniem 01.02.2012.
Informacja pewna po kontakcie telefonicznym.

mr_x - Czw 29 Gru, 2011 22:34

No to nieźle, ale nie ma się co dziwić, ze stratą ponad 120 tyś. zł w 2010 roku chyba niczego innego radni nie mogą wymyślić w sprawie MZK w Malborku.
agrest123 - Pią 30 Gru, 2011 08:09
Temat postu: Można wymyśleć....
mr_x napisał/a:
No to nieźle, ale nie ma się co dziwić, ze stratą ponad 120 tyś. zł w 2010 roku chyba niczego innego radni nie mogą wymyślić w sprawie MZK w Malborku.


Jak to nie? Wystarczy nadwyżkę która została przekazana na reklamę Magic Malbork przez PWIK przerzucić na MZK a nie dotować tę imprezę. Strata byłaby mniejsza. Następnie przerzucić trochę kosztów funkcjionowania MWC na MZK i po jakimś czasie wyprowadzić to wszystko na prostą. Trzeba tylko chcieć.
Widocznie igrzyska są ważniejsze w mieście...

StormChaser - Pią 30 Gru, 2011 09:22

Nie tak łatwo, pieniądze wszystkiego nie załatwią. Trzeba nowego myślenia o komunikacji zbiorowej, nowych tras, nowych rozkładów. Częstotliwość kursowania taka by była realną alternatywą dla samochodu. Nie jak teraz, ze jezli nie pojedziesz samochodem, to wracasz pieszo, lub tracisz czas na przystanku.
mr_x - Pią 30 Gru, 2011 10:31

Agreście, nie lubię takiego przerzucania kasy z jednej spółki do drugiej, bo zamazujemy właściwy wynik finansowy takiej spółki. Wskazana przez Ciebie sytuacja z Magic Malbork 2011 moim zdaniem pokazuje priorytety władz miasta, tzn. lepiej promować i wspierać MWC i imprezy organizowane przez nie, bo efekt czy wymiar ich jest bardziej widoczny przez mieszkańców (pomijam fakt, że jest to łatwiejsze do wykonania), niż kompleksowo rozwiązywać sprawę straty MZK, co jest zadaniem o wiele trudniejszym.
agrest123 - Pią 30 Gru, 2011 12:07
Temat postu: Kompetencje...
StormChaser napisał/a:
Nie tak łatwo, pieniądze wszystkiego nie załatwią. Trzeba nowego myślenia o komunikacji zbiorowej, nowych tras, nowych rozkładów. Częstotliwość kursowania taka by była realną alternatywą dla samochodu. Nie jak teraz, ze jezli nie pojedziesz samochodem, to wracasz pieszo, lub tracisz czas na przystanku.

NO to może trzeba rozpisać konkurs na nowego prezesa spółki który będzie miał wizję i zrobi to za mniejsze pieniądze i nie będzie sztucznym tworem z być może jakiegoś "rozdania partyjnego" . Możliwości jest wiele. Wszystko można naprawić . Potrzebny jest dobry menadżer a nie z koziej dupy trąba, ktory nie ma wpływu na rozkład i urealnienie kursowania tych autobusów.

PS. Rano pomykam na dworzec PKP. Widzę jakie pustostany jeżdżą... Nikt naprawdę nie przeliczał jaki kurs wymaga jakiego obciążenia.
Gdzieś w tej spółce ktoś tego nie dojrzał?

agrest123 - Pią 30 Gru, 2011 12:11

mr_x napisał/a:
Agreście, nie lubię takiego przerzucania kasy z jednej spółki do drugiej, bo zamazujemy właściwy wynik finansowy takiej spółki. Wskazana przez Ciebie sytuacja z Magic Malbork 2011 moim zdaniem pokazuje priorytety władz miasta, tzn. lepiej promować i wspierać MWC i imprezy organizowane przez nie, bo efekt czy wymiar ich jest bardziej widoczny przez mieszkańców (pomijam fakt, że jest to łatwiejsze do wykonania), niż kompleksowo rozwiązywać sprawę straty MZK, co jest zadaniem o wiele trudniejszym.

Ja też uważam że to chore zyski z jednej spółki przerzucać na inną... :) I jednocześnie podnosić cenę produktu który ta spółka wytwarza...
Jawna niesprawiedliwość i robienie sobie dobrze kosztem wszystkich... Prezesowie sie bawią... I mają gdzieś co biedny lud powie... I tak to kupi... Przecież władza może bo rządzi.. .

camel - Sob 31 Gru, 2011 00:24
Temat postu: Re: Kompetencje...
agrest123 napisał/a:


PS. Rano pomykam na dworzec PKP. Widzę jakie pustostany jeżdżą... Nikt naprawdę nie przeliczał jaki kurs wymaga jakiego obciążenia.
Gdzieś w tej spółce ktoś tego nie dojrzał?


Też widziałem taki pustostan . Autobus przed 8.00 od przystanku przy warsztatach szkolnych na de Gaulle'a też jedzie prawie pusty w stronę Nowej Wsi. :-)

superfan - Sob 31 Gru, 2011 14:35

Nie jest tak źle z MZK ale jest jeden problem jeśli chodzi o rozkład jazdy - opóźnienia w kursowaniu.
tczewianin - Sob 31 Gru, 2011 16:13

superfan napisał/a:
Nie jest tak źle z MZK ale jest jeden problem jeśli chodzi o rozkład jazdy - opóźnienia w kursowaniu.


MZK ma też inny problem - kiepska częstotliwość, wysokie ceny biletów i za duże autobusy przy odpływie pasażerów.
Jak 5-ka ma być linią rentowną, skoro Latocha ma dwa razy wyższą częstotliwość i kursowanie od 4 do 23
Jak 4-ka ma być linią rentowną, gdy MZK oferuje dwa kursy przy kursowaniu na tej trasie Latochy co 20 minut i jeszcze dodatkowo Linii Niebieskiej.
Jedynie 1-ka i 6-ka mają normalną częstotliwość, chociaż i tak po 18-tej autobus pojawia się zdecydowanie zbyt rzadko.

Podwyżka cen może jedynie zniechęcić resztki płacących za bilety pasażerów.

StormChaser - Sob 31 Gru, 2011 20:11

tczewianin napisał/a:
Jedynie 1-ka i 6-ka mają normalną częstotliwość, chociaż i tak po 18-tej autobus pojawia się zdecydowanie zbyt rzadko.
Jeżeli w odstępie czasu pomiędzy kursami da się radę przejść znaczącą część trasy to to nie jest normalna częstotliwość w 20 minut dojdzie się z Dworca na Południe
tczewianin - Nie 01 Sty, 2012 08:46

Też prawda. Do tego należy pamiętać, że autobus zahacza tylko o drobny fragment os Południe - Kotarbińskiego, gdy na pozostałych częściach osiedla autobusy linii 2 i 3 pojawiają się z żałosną częstotliwością.
Grażyna - Nie 01 Sty, 2012 09:45

tczewianin napisał/a:
gdy na pozostałych częściach osiedla autobusy linii 2 i 3 pojawiają się z żałosną częstotliwością.

:ok: No właśnie. Trzeba mieć rozkład w głowie, by móc się przemieścić. A jak godziny nie pasują, to autobusy jeżdżą puściutkie, a "ludek" zasuwa piechotą. Ja, by móc się 3-ką udać na cmentarz wielbarski mam niewielki wybór, lezę więc do 1-ki z kilometr, często ze sprzętem do porządkowania grobów (mam ich sporo). Przystanek 3-ki miałabym blisko, ale częstotliwość??!!.
Tu ciekawostka taka wspomnieniowa: 26. maja 2011r. Niby zwykły dzień, ale to DZIEŃ MATKI. MZK puszcza autobus linii 3 jako busik. Już przy Policji trudno do niego wejść, bo sporo ludzi jedzie na cmentarz, by odwiedzić groby swoich mateczek. Dalej, przy Konopnickiej, Jagiellońskiej i dalej busik dzielnie zbiera pasażerów. Nikt nie wysiada, ale za to wsiadają coraz tłumniej. Busik już tyłem drze po asfalcie, krzesząc iskry, Stając na kolejnych przystankach nie może otworzyć drzwi, bo ich dół jest niżej krawężnika więc kierowca manewruje , by dało sie otworzyć i dzielnie jedzie dalej , zabierając coraz to nowych pasażerów. Ci, będący już w środku stoją już jak Grupa Laokoona - nie wiadomo gdzie czyja ręka, gdzie czyja noga - wszystko splątane. Jakoś szczęśliwie??? Chwała Bogu, docieramy wreszcie na przystanek Cmentarz.
Zabrakło komuś wyobrażni i przewidywania, że tego, specyficznego dnia ludzie mogą chcieć odwiedzić cmentarz??? Nie było "na składzie" większego gabarytowo autobusu?

Przydałoby się jak najbardziej połączenie Osiedla Połunie z Wielbarkiem i "zupełnie nowym?" osiedlem przy ul. Zakopiańskiej - Czwartaki - może jakoś przez "złodziejski szlak" i przez ul. Słowackiego i częściej, bo ten teren jest zupełnie nieskomunikowany z resztą miasta. Ale cóż, nowe trasy są widocznie nie do zrobienia, najlepiej puszczać autobusy po liniach rodem z lat 60-tych ub. wieku, niezsychronizowane z niczym, ani z pociągami, ani z innymi liniami autobusów. Ot, jeżdżą na zasadzie "sztuki dla sztuki" i płaczą, że są nierentowne..
Jak autobus przejeżdza 2 razy dziennie przez ulicę (np. Nowowiejskiego) to trudno oczekiwać, ze tłumy na niego czekają. To dla kogo on jeździ i spala paliwo, którego koszty powiększają "nierentowność." MZK?
Tczewianin słusznie zauważył, że linie prywatne "wyczuły blusa" i dostosowały kursowanie do potrzeb ludzi.
MZK uważa niezmiennie, że ludzie dostosują się do ich potrzeb.
Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim pasażerom!
Trochę więcej kreatywności (niekoniecznie cenowej) przewoźnikom komunalnym.

agrest123 - Nie 01 Sty, 2012 10:54
Temat postu: NO widzisz...
No widzisz. Jednak można. A nie tylko żądać kasy na prezesowe pensje. Widocznie całe zarządzanie tą spółką jest do kitu skoro tak jest. Może prezes ma tyle kasy że ma gdzieś co się w jego spółce dzieje.
Albo to celowe działanie by całkowicie podmiot jakim jest MZK wyrzucić z rynku. Też taka możliwość istnieje...

tczewianin - Nie 01 Sty, 2012 12:06

W końcu dojdzie do tego, że Latocha czy Rydwan otworzy linię wewnatrz miasta i się skończy zabawa w wożenie powietrza.
Co do linii przez Czwartaki to tu bus co 20-30 minut byłby okej pod warunkiem, że zmieniono by trasę trójki na: Wielbark - Czwartaki - Złodziejski Szlak - os Południe (objazdowo Michałowskiego - Wybickiego) - Konopnickiej - Mickiewicza - al Rodła - PKP - Piaski Daleka (tak by bus zahaczał chociaż o kawałek "centrum" i była poprawiona częstotliwość na Wybickiego i Michałowskiego) a trasę szóstki by wydłużono wybranymi kursami w weekendy od Placu Słowiańskiego do Wielbarku.
Dodatkowo można by wydłużyć 5-kę z Nowej Wsi do Kałdowa likwidując linię widmo do Kałdowa.
Może kiedyś ktoś z urzędników zmądrzeje i powstanie jakiś związek komunikacyjny z sąsiednimi gminami i w końcu sytuacja z komunikacją miejską wróci do normy sprzed "rewolucji", ale to chyba bardziej marzenia.

Grażyna - Nie 01 Sty, 2012 16:30

tczewianin napisał/a:
Co do linii przez Czwartaki to tu bus co 20-30 minut byłby okej pod warunkiem, że zmieniono by trasę trójki na: Wielbark - Czwartaki - Złodziejski Szlak - os Południe (objazdowo Michałowskiego - Wybickiego) - Konopnickiej - Mickiewicza - al Rodła - PKP - Piaski Daleka (tak by bus zahaczał chociaż o kawałek "centrum" i była poprawiona częstotliwość na Wybickiego i Michałowskiego) a trasę szóstki by wydłużono wybranymi kursami w weekendy od Placu Słowiańskiego do Wielbarku.

Byłoby to jakieś rozwiązanie. Może niekoniecznie linia ta musiałaby docierać do Piasków. Taka trasa, trwająca prawie godzinę lub więcej też nie jest wskazana. Moze lepiej byłoby ograniczyć ją do Dworca PKP - jako punktu węzłowego?
Coś MZK będzie musiało przemyśleć, gdy do użytku zostanie oddana nowa szkoła (róg Kochanowskiego/ Zakopiańskiej i ? ). Dla dzieci zamieszkujacych rozległe już i oddalone od niej sporo nowe osiedla Wielbarku coś trzeba będzie zaproponować.
;-) - Jestem optymistką. Raz, jak poruszyłam jeden problem tu na forum, zaraz był pozytywny, choć niestety jednorazowy odzew przedsiębiorstwa zarządzanego przez miasto.
Może i tym razem mój głos będzie miał jakąś "moc sprawczą"? :hahaha:

morfeusz - Nie 01 Sty, 2012 18:56

Niedociągnięć jest sporo:
- niedopasowanie rozkładu autobusów do odjazdów pociągów
- brak połączenia bezpośredniego Południe-Czwartaki-Wielbark-Pl Słowiański (lub Dworzec jak sugerowała Grażyna)
- dni takie jak 31 grudnia; 1 stycznia tylko do 17 lub 18-ej także po pijaku sam nie pojadę, na autobus nie mam co liczyć więc pozostają drogie taksówki
-

vonplauen - Nie 01 Sty, 2012 22:16

Grażyna napisał/a:
Coś MZK będzie musiało przemyśleć, gdy do użytku zostanie oddana nowa szkoła (róg Kochanowskiego/ Zakopiańskiej i ? ). Dla dzieci zamieszkujacych rozległe już i oddalone od niej sporo nowe osiedla Wielbarku coś trzeba będzie zaproponować.

To mogłaby być dobra okazja do gruntownej przebudowy KM w mieście naszym, bo dalsze trwanie oferty przewozowej tak kompatybilnej z rozwojem urbanistycznym miasta i ofertą konkurencji, sukcesywnie doprowadzać będzie do coraz głębszego rozkładu tej firmy.
Myślę, że sensowne trasy (na przykład :-P ) plus rozsądny takt (co jednak pewnie wymagałoby inwestycji w tabor) mogłoby sprawić, że byłyby potoki pasażerskie i MZK by na swoje wyszedł.

bogdan - Nie 01 Sty, 2012 22:32

tczewianin napisał/a:
Też prawda. Do tego należy pamiętać, że autobus zahacza tylko o drobny fragment os Południe - Kotarbińskiego, gdy na pozostałych częściach osiedla autobusy linii 2 i 3 pojawiają się z żałosną częstotliwością.

Na Oś. Południu powinien rozpoczynać trasę autobus jadący do dworca (a dalej Piaski lub Pl. Słowiański). Pętla wyznaczona w południowej części osiedla, w pobliżu Ajzenaku (niem. Eisenach?)i trasa tak przebiegać aby obejmowała jak największą część osiedla. Końcowy przystanek przesuwano by w czasie rozbudowy dalej w kierunku południowym.
Niestety układ dróg na osiedlu nie jest dostosowany do komunikacji miejskiej. Trzy równoległe ulice tj Wybickiego, Kotarbińskiego, Michałowskiego i ostatnia wydaje się zbyt wąska dla mijających się autobusów (chociaż przez krótki czas jeżdził tam 22 z kilkoma kursami). Taki PRL-owski bubel. Wystarczyło w końcu lat 70 przedłużyć ul Nowowiejskiego w kierunku Ajzenaku i byłaby to główna ulica osiedla z bocznymi ulicami prowadzącymi do Konopnickiej i Kwiatkowskiego.

StormChaser - Pon 02 Sty, 2012 20:01

bogdan napisał/a:
niem. Eisenach?
...ck zdaje się
bogdan napisał/a:
Michałowskiego i ostatnia wydaje
tej ostatniej to nie ma póki co, ogryzki z trylinki są
bogdan napisał/a:
Niestety układ dróg na osiedlu nie jest dostosowany do komunikacji miejskiej.
Cytat:
Taki PRL-owski bubel. Wystarczyło w końcu lat 70 przedłużyć ul Nowowiejskiego w kierunku Ajzenaku i byłaby to główna ulica osiedla z bocznymi ulicami prowadzącymi do Konopnickiej i Kwiatkowskiego.
Nie tylko do miejskiej, do jakiejkolwiek w ogóle, taki nasz lokalny paradoks, miasto rozbudowuje się w kierunku południowym, a ulic w tę stronę żadnych, nadzieje które były przed zmodernizowaniem Sikorskiego skończyły się jej realnym zwężeniem na 80 % trasy, jedynie poprawiła się przepustowość dwóch skrzyżowań przez lewoskręty, dlaczego niezbudowany ich na wszystkich tego nikt nie wie. Przedłużenie Mickiewicza - od lat na papierze, poza tym ulicy tej w zasadzie nie da się poszerzyć, skutecznie też komunikację utrudnia jej skrzyżowanie z DK22, kolejne wyborcze kiełbaski sprzed dwóch kampanii temu czyli połączenie Kotarbińskiego/Wybickiego z Sprzymierzonych także tylko papier przyjmuje. Wracając do komunikacji, bardzo proste sprawy przerastają nasze miasto, tak jak przystanki na Kotarbińskiego, tuż przed przejściem jeden, a drugi bez przejścia ani jakiejkolwiek innej sensownej drogi dla pieszych, ogryzka chodnika którym nikomu po drodze sensownym nazwać nie można. Przystanki na Michałowskiego majstersztyk oba na wprost wylotów ulic osiedlowych z czego jeden zahacza o parking, ewenement gdzie turystów trzeba by zwozić. Dlaczego na nowym osiedlu gdzie nie ma ograniczeń w postaci zabudowy, miejsca jest dosyć nie ma zatok przystankowych? Z dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców i pasażerów?
Piaski - Al.Wojska Polskiego przystanki co 350 - 200 m na odcinku od Dalekiej do Młodych, za to tam gdzie jeździ wiele młodzieży do ZSP2 i 3 z obiektów szkolnych odległość po około 400 metrów tak z troski o pasażera, no ale tu jest wytłumaczenie to droga krajowa i nic się nie da zrobić...

Grażyna - Wto 03 Sty, 2012 09:18

StormChaser napisał/a:
no ale tu jest wytłumaczenie to droga krajowa i nic się nie da zrobić

E tam, e tam - to się szkoły przeniesie w pobliże przystanku. Taka fajna scena była na filmie, którego tytułu nie pamiętam. Projektant demonstrował makietę przyszłego osiedla. - Ale tam jest jezioro - zauważył ktoś. - No to się jezioro przeniesie... :mrgreen:
Na tej zasadzie, zdaje mi się, pracują projektanci modernizacji naszych ulic. Na papierze wszystko im ładnie wygląda, a że ludziom nie pasuje - to już ich (ludzi) problem.

Siostra Irena - Wto 03 Sty, 2012 09:45

Grażyna napisał/a:
Ale tam jest jezioro

http://www.youtube.com/watch?v=tVG0FYQ7Q8Q :hihi:

mr_x - Wto 03 Sty, 2012 15:11

No to zaczęły się pierwsze cięcia w 2012 roku

"Miejski Zakład Komunikacji w Malborku czasowo rezygnuje z wieczornych kursów autobusów w weekendy. 10 połączeń ma być przywróconych za kilka miesięcy."

http://malbork.naszemiast...,id,t.html#plus

superfan - Wto 03 Sty, 2012 19:12

mr_x napisał/a:
No to zaczęły się pierwsze cięcia w 2012 roku


Cięcia kosztem podwyżek cen biletów :hihi:

sp2-16004 - Czw 12 Sty, 2012 09:26

IRISBUS IVECO Crossway LE dziś na testach w MZK Malbork. /dziś na linii nr. 1/

...czeskie blachy. Puki co wcześniejsze testy wygrał wg mnie ostatni autobus... IDEALNY^^ a ten hmm ujdzie:)

StormChaser - Pią 20 Sty, 2012 17:12

sp2-16004 napisał/a:
IRISBUS IVECO Crossway LE dziś na testach w MZK Malbork. /dziś na linii nr. 1/

...czeskie blachy. Puki co wcześniejsze testy wygrał wg mnie ostatni autobus... IDEALNY^^ a ten hmm ujdzie:)
W naszej sytuacji, każdy nowy jest dobry
StormChaser - Pią 06 Kwi, 2012 08:20

Cytat:
Na malborskie ulice wyjadą nowe autobusy. Już od czwartku (5 kwietnia) na liniach 1 i 6 Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku będzie jeździł testowany autobus firmy AMZ z Kutna. Prawdopodobnie od września malborczyków będą wozić dwa nowe solarisy. MZK negocjuje właśnie ich zakup.

http://malbork.naszemiast...e38134dc,1,3,60

MrKłosik - Sob 07 Kwi, 2012 21:01

Będą nowe autobusy -> http://malbork.naszemiast...e38134dc,1,3,60 ;-)
sp2-16004 - Nie 08 Kwi, 2012 17:13

tak dla informacji jeśli ktoś się nie orientuje to jest to AMZ City Smile.

Jest to firma z Kutna, która produkuje zabudowy specjalne do pojazdów użytkowych.

Czyli... przerabia busy na coś takiego jak np. pojazdy AZ Rydwan (te mniejsze - Iveco)

City Smile to pierwszy autobus tej firmy.

StormChaser - Pon 09 Kwi, 2012 22:49

sp2-16004 napisał/a:
Jest to firma z Kutna, która produkuje zabudowy specjalne do pojazdów użytkowych.

Czyli... przerabia busy na coś takiego jak np. pojazdy AZ Rydwan (te mniejsze - Iveco)
Tudzież karetki, pojazdy PSP etc...
bogdan - Sob 28 Kwi, 2012 22:12

Projekt malowania nowych autobusów wykonany przez UM/MZK jest oznaczony liczbą 4 . Trzy moje alternatywne projekty oznaczone są liczbami 1, 2, 3 i przesłałem je do MZK.
Ciekaw jestem Waszych opinii na temat poniższych projektów i generalnie zewnętrznej grafiki nowych autobusów.

bogdan - Sob 28 Kwi, 2012 22:16

Projekty nr 3, 4
LnxTx - Nie 29 Kwi, 2012 08:46

Nowe, obecne malowanie moim zdaniem jest takie nijakie, nie kojarzy się z komunikacją publiczną jak i z samym Malborkiem. Barwy wzorowano na herbie widzę, a na fladze miasta jest jeszcze żółty - można by go też wkomponować.
Co do alternatywnych projektów, to bardzo podoba mi się nr 1. Bardzo oryginalny, jest zamek, jest rzeka.
Pytanie jeszcze czy na przodzie powinno być logo przewoźnika czy herb miasta.
Zostałaby kwestia dopasowania tej grafiki do mniejszych pojazdów.

Arek - Pią 04 Maj, 2012 17:44

Alternatywne projekty są ciekawsze od tego co zaproponował Urząd Miasta tj.
nr 4, który według mnie jest niedokończony a 2 i 3 to próby dokończenia go.
Pytanie w tym czy UM i Mzk są gotowe odstąpić od swego projektu na rzecz innego.

bogdan - Sro 09 Maj, 2012 18:35

Arek napisał/a:

Pytanie w tym czy UM i Mzk są gotowe odstąpić od swego projektu na rzecz innego.


Uważam, że UM i Mzk byłyby skłonne dopracować swój projekt lub przyjąć alternatywny pod warunkiem zainteresowania tematem ze strony mieszkańców lub przynajmniej najaktywniejszej części malborżan a takimi uważam użytkowników tego forum. Od czasu pojawienia się alternatywnych projektów było ponad 500 wejść do tematu i niestety tylko DWA komentarze . Możliwe, że projekt UM/Mzk podoba się i wszyscy są nim zadowoleni ale i głosów ZA też nie ma.

Hagedorn - Sro 09 Maj, 2012 18:47

mnie osobiście najbardziej podoba się projekt nr 1, ale z usług MZK i tak nie korzystam... :->
piter - Sob 26 Maj, 2012 22:26

Wiem ze chyba juz klamka zapadla , autobusy Solarisa zostaly zamowione ale wszyscy chyba odczuja niesmak przy nowym MZK Malbork i jego nowej erze.
OK . Zmiana malowania - jesli sie odcina od histori trzeba zmienic to i owo. Zreszta malowanie zolto - zielone bylo rozbic o kant .... , nie wiem kto i dlaczego sobie to wymyslil.
Numery od nowa - niekoniecznie ale juz skoro sie zaczelo. Bedzie teraz 02 i 03 dlaczego wlasnie to ZERO dwa , paranoja. Dwa razy zaczynali od nowa i dwa razy bylo 1..2..3... a nie 01...02...03...Moze mysla ze bedzie i 10 nowych autobusow ;-)
W autobusie 01 zaczeli kombinowac z flaga Malborka . Brakuje jednej barwy ale koncepcje uwazam za sluszna .Moja propozycja jest taka jak na rysunku. Z tym ze pasuje bardzo ladnie z lewej burty zamek i logo na gorze z projektu nr1 .
Lewa burta , na gorze logo MZK .
Przod, oczywiscie herb Malborka , tylko i wylacznie.

Mam uwage co do numerow. Mysle ze gdyby "nowe" MZK nie odcinalo sie az tak mocno od "starego" i calej jego bogatej historii , bylbym za nastepnym numerem porzadkowym wszystkich malborskich autobusow w historii miasta , tak jak jest to chyba w Toruniu.

To sa tylko moje przemyslenia i chcialbym zeby komunikacja w moim rodzinnym Malborku wrocila kiedys do czasow swietnosci lat 80-90 tych.

bogdan - Wto 29 Maj, 2012 20:51

piter napisał/a:
, bylbym za nastepnym numerem porzadkowym wszystkich malborskich autobusow w historii miasta , tak jak jest to chyba w Toruniu.

Podobnie jest w Mielcu jedyna numeracja od powstania komunikacji w tym mieście, zaczynali od #1 dzisiaj # 220. W Malborku dotychczas było 182 autobusy, czyli następny 183.
I ostatnia moja propozycja malowania przesłana do MZK - w żaden sposób nie zmienia tego co propouje MZK a dodany jest czerwony pas z wąskim niebieskim z przodu co czyni ten projekt dokończonym.

bogdan - Pon 04 Cze, 2012 15:01

Arek napisał/a:

Pytanie w tym czy UM i Mzk są gotowe odstąpić od swego projektu na rzecz innego.

Jak można było się spodziewać, Mzk definitywnie odmówiło wprowadzenia jakichkolwiek zmian.

StormChaser - Sro 18 Lip, 2012 14:30

http://www.82-200.pl/inde...sk=view&id=2288
Cytat:
Dobra wiadomość dla pasażerów korzystających z usług Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku. Jeszcze w tym tygodniu na ulice miasta wyjedzie pierwszy z dwóch nowoczesnych autobusów niskopodłogowy marki Solaris zakupionych przez MZK. Pojazd posiada 25 miejsc siedzących, 45 stojących i wyposażony jest w 2 pary drzwi. Na przełomie lipca i sierpnia do MZK trafi drugi, nieco mniejszy autobus tego typu.


Zdjęcia ze strony www.82-200.pl





bogdan - Pon 06 Sie, 2012 22:02

Mamy już pierwszego Solarisa, czekamy na drugiego. Z moimi uwagami co do ich kolorystyki i nowej identyfikacji wizualnej miasta zaczekam do czasu pojawienia się kolejnego Solarisa.
Tymczasem chciałbym o czymś innym a mianowicie: jak władze miasta powinny współpracować i konsultować się z mieszkańcami. Przykre ale decyzje dotyczące kolorystyki, schematu malowania autobusów podjęło kilka osób gdzieś w gabinecie bez jakiegokolwiek udziału społeczeństwa. O NAS BEZ NAS.
A można tak jak np w Olsztynie, Przemyślu, Lublinie i Rzeszowie gdzie wykorzystano internet: zamieszczanie projektów, zgłaszanie uwag , głosowanie i wybór najciekawszego projektu. Tak być powinno ale.... niestety nie w Malborku.
Dołączam kilka stron z miast wyżej wymienionych.
http://olsztyn.wm.pl/3318...iej,809241.html
http://www.mmlublin.pl/28...k?category=news
http://www.nowiny24.pl/ap...ESZOW/120509769
http://frp.com.pl/autobus...e-konkursu,n-31
http://olsztynskietramwaj...acji-miejskiej/

Hagedorn - Wto 07 Sie, 2012 08:13

bogdan napisał/a:
A można tak jak np w Olsztynie, Przemyślu, Lublinie i Rzeszowie gdzie wykorzystano internet: zamieszczanie projektów, zgłaszanie uwag , głosowanie i wybór najciekawszego projektu. Tak być powinno ale.... niestety nie w Malborku.

tym bardziej, że takie głosowania, wspólne wybieranie projektu itp. wzmacniają poczucie więzi mieszkańców z ich miastem!

sp2-16004 - Nie 12 Sie, 2012 10:25
Temat postu: LINIA NR 7
Rozkład dla NOWEJ linii nr 7

LINIA [7]

StormChaser - Nie 12 Sie, 2012 13:07
Temat postu: Re: LINIA NR 7
sp2-16004 napisał/a:
Rozkład dla NOWEJ linii nr 7

LINIA [7]


Marnie to widzę na odcinku Kochanowskiego...

Hagedorn - Nie 12 Sie, 2012 13:20

StormChaser napisał/a:
Marnie to widzę na odcinku Kochanowskiego...

ja również - z tymi wszystkimi samochodami parkującymi na ulicy!

sp2-16004 - Wto 14 Sie, 2012 09:32

Hagedorn napisał/a:
StormChaser napisał/a:
Marnie to widzę na odcinku Kochanowskiego...

ja również - z tymi wszystkimi samochodami parkującymi na ulicy!


hmm poza tym chyba jest ograniczenie do 3.5 t ... chyba , że puszczą busa.

dodam jeszcze , że MZK Malbork sprzedaje MAN'y NL202 ... fajne były :(
http://www.mzk.malbork.pl...pl.php?text=152

JacekB - Czw 23 Sie, 2012 21:51

bogdan napisał/a:
Mamy już pierwszego Solarisa, czekamy na drugiego. Z moimi uwagami co do ich kolorystyki i nowej identyfikacji wizualnej miasta zaczekam do czasu pojawienia się kolejnego Solarisa.


Będę w Malborku za 2 tygodnie i mam nadzieję w tym czasie zobaczyć nowy nabytek na żywo. Na razie na podstawie obejrzenia zdjęć mam mieszane uczucia. Fajnie, że jest nowy pojazd, ale co do malowania, to podzielam wyrażony tu już pogląd, że jest ono nijakie. Mało kojarzy mi się z komunikacją miejską. Może jestem przeżytkiem słusznie minionej epoki, ale dla mnie w kolorystyce komunikacji miejskiej - jeżeli pominąć specyficzną tradycję niektórych miast z zielonymi albo niebieskimi tramwajami i autobusami - powinna dominować tradycyjna czerwień. Ten biały wydaje się tylko czekać na propozycje jako powierzchnia do upstrzenia reklamami. Alternatywne projekty Bogdana podobały mi się znacznie bardziej.

bogdan - Pon 27 Sie, 2012 20:37

Oba Solarisy są już w Malborku i pierwsze moje wrażenia co do kolorystyki i identyfikacji wizualnej miasta jaką wprowadziły UM i Mzk (bez konsultacji z mieszkańcami).
PRZÓD POJAZDÓW. Niestety jest on nijaki, biel nie czyni nadjężdzającego autobusu rozpoznawalnym. Zarówno Latocha, Rydwan, wiele autobusów PKS, ciężarówki są białe. Aby poprawić to, potrzeba dobrego lakiernika, który pomaluje dolną część na czerwono ( na pewno autobus wyglądada lepiej).
Według mnie na przodzie jest zbyt ciasno od informacji tam zamieszczonych( od lewej niebieskie piktogramy , logo MZK, numer taborowy, jamniczek , napis niskopodłogowy lub low entry). Powodem tego jest nieszczęsny jamnik, który tylko zajmuje miejsce. Zazwyczaj to miejsce jest zarezerwowane dla numeru taborowego wielu przewożników. Na gdańskich solarisach jamniki nigdy się nie pojawiły. W ubiegłym roku w Warszawie usunięto je z tysiąca Solarisów. Jamnik nie niesie żadnej informacji gdyż obecnie wszystkie produkowane autobusy miejskie są LOW ENTRY lub LOW FLOOR i w Malborku wszystkie są LE lub LF. Wystarczy,że jest logo i nazwa solarisa. Przez jamnika w wielu miastach usuwano piktogramy (a nie powinni) aby umieścić numer taborowy albo pojawiały się numery na szybie.
A w miejscu jamnika( jak w Gdańsku i W-wie) numercja taborowa zaproponowana przez Pitera - kolejny autobus w historii malborskiej komunikacji. Już cztery razy zmieniano numerację a piąta o której mowa powinna być ostatnią. cdn
Poniżej aktualny wygląd autobusu i po korekcie.

bogdan - Pon 03 Wrz, 2012 22:15

Malowanie nowych Solarisów- cz 2.
LEWY BOK
2/3 powierzchni jest biała. Aby zapełnić tę biel umieszczono wielkie logo miasta. Ostatnio zuważyłem, że coraz częściej logo miasta , które liczy sobie może 10 lat, wypiera historyczne, ponad 700 letnie logo jakim jest herb. Do wypełnienia kolejnych pustek wykorzystano strony serwisu internetowego UM (82-200, visitmalbork, trzeciego nie udało mi się odczytać z fotografii). Prawdę mówiąc strony są od dawna znane i niczego tu nie wnoszą. Zamieszczenie ich może być również formą podziękowania ze strony MZK za dofinansowanie zakupu autobusu ( w żadnym mieście nie spotkałem serwisów internetowych Urzedów Miejskich na autobusach choć w większości są hojniejsze od Malborka). Najdziwniejsze jednak pozostaje umieszczenie strony serwisu turystycznego 'visit malbork'. Nic innego jak reklamowanie Malborka w Malborku. Nie mam nic przeciwko pojawieniu się www. visitmalbork na autobusie, tyle że nie w Malborku a np w Berlinie, Pradze lub Londynie.

Co można poprawić: umieszczenie herbu miasta oraz czerwony pas nad szybami.
Nizej rysunki obecnego schematu malowania i proponowana korekta.

bogdan - Czw 13 Wrz, 2012 16:19

Nowe Solarisy - boki (cz3).
Nowe barwy i identyfikacja wizualna na autobusach były dobrym pomysłem , ale ich realizacja pozostawia wiele do życzenia.
Na obu bokach pojawiły się rysunki, niestety nie najlepszej jakości. Połączenie ze sobą podobnych barw powoduje, że rysunki są słabo widoczne a na szybach jeszcze gorzej. Przy dzisiejszej technice wykorzystywanej w poligrafii i reklamie rysunki powinny być dużo lepsze.
Aż się prosi aby nad rysunkami, na białym pasie nad szybą pojawiła się nazwa tego co przedstawia rysunek np ratusz miejski -14 wiek, pomnik Kazimierza Jagielonczyka - 21 wiek(!) . Opis jest niezbędny bo przy tej jakości grafiki mogą być problemy z rozpoznaniem. Dla przykładu jeżdziec bardziej mi przypomina króla Ryszarda Lwie Serce a nawet wodza Winetu.
Numeracja taborowa - brak jej na obu bokach. Szkoda, że w MZK nie ma już nikogo kto pamięta o niepisanym kanonie umieszczania numeracji taborowej( przód, tył , boki) , aby przypomnieć sobie wystarczy zerknąć np na Scanie.
Wniosek: zapomina się o ważnych informacjach (numery), istotnych (opis rysunków) a pamięta się o niepotrzebnych serwisach internetowych, które pełnią jedynie funkcję 'wypełniacza' nadmiaru bieli.
Numery taborowe powinny być nad szybą pośrodku, na czerwonym pasie lub pod szybą boczną kierowcy, dzięki czemu mniej bieli w przedniej części.
Poniżej rysunki na obu autobusach. Trzecia fotografia- lokalizacja numerów taborowych (obie wersje) oraz opis rysunku na białym pasie.

Grażyna - Czw 13 Wrz, 2012 18:40

A jam mam skromną prośbę do władców taboru: niech skończą z umieszczaniem reklam na szybach. Dostaję klaustrofobii jak znajdę sie w takim "oreklamowanym" pojeździe, mam trudnosci w zorientowaniu się gdzie aktualnie jestem, nie mówiac o tym, że nie mogę podczas przejazdu takim oklejonym autobusem pooglądać sobie miasta. I w.... mam to , co te naklejki reklamują, nie czytam ich bo mnie...frustrują.
Ludzie spoza Malborka też psioczą na te pozaklejane szyby.

Hagedorn - Czw 13 Wrz, 2012 19:45

Grażyna napisał/a:
A jam mam skromną prośbę do władców taboru: niech skończą z umieszczaniem reklam na szybach. Dostaję klaustrofobii jak znajdę się w takim "oreklamowanym" pojeździe.

to niestety powszechny proceder w polskich miastach - wg mnie totalna głupota, ale jak widać pieniądz przesłania (i to dosłownie w tym wypadku!) wszystko...
poniżej dwie próbki z Wrocławia:

margan1983 - Pią 14 Wrz, 2012 08:32

Kredyty Chwilówki właśnie się otwierają w Malborku więc to chyba kwestia czasu jak obkleją nam autobusy...
MrKłosik - Pią 14 Wrz, 2012 15:09

sp2-16004 napisał/a:
Hagedorn napisał/a:
StormChaser napisał/a:
Marnie to widzę na odcinku Kochanowskiego...

ja również - z tymi wszystkimi samochodami parkującymi na ulicy!


hmm poza tym chyba jest ograniczenie do 3.5 t ... chyba , że puszczą busa.

dodam jeszcze , że MZK Malbork sprzedaje MAN'y NL202 ... fajne były :(
http://www.mzk.malbork.pl...pl.php?text=152


Jeden z nich dzisiaj na lawecie pożegnał się z Malborkiem ;-)

bogdan - Sro 24 Paź, 2012 00:05

Nowe Solarisy - tył (cz 4)
Numer taborowy - zupełnie niezauważalny, kolor cyfr ten sam co tło. Ponadto numer taborowy może wprowadzać w błąd, sugerując jakąś wersję URBINO 10.
Dlatego numer taborowy (proponowany przeze mnie numer kolejny autobusu od 1960r) powinien być przeniesiony , najlepiej nad tylną szybą.
Znowu motyw logo miasta (już trzeci raz) i serwis internetowy www.malbork.pl, prawdę mówiąc nie wiem po co, bo zainteresowani serwisem mieszkańcy dawno tę stronę znają a turyści bywają głównie tam gdzie nie jeżdżą autobusy. Reklamowanie Malborka na autobusach , które nie wyjeżdżają poza granice miasta mija się z celem. Już w jednej w poprzednich części pisałem, sensowniej zamieścić reklamę Malborka na jednym autobusie (ze względu na koszty) np w Berlinie, Paryżu lub Londynie. Według mnie taka reklama uczyni więcej niż sztab ludzi obecnie próbujących promować nasze miasto a liczba turystów już od kilku lat i tak maleje.
Wracając do Solarisa, to w miejsce 'reklamy serwisu' warto umieścić wizerunek zamku np rysunek, zarys lub fotografia. Należy skorzystać z pomysłu sprzed 14 lat - na tyle Scań widnieje kontur zamku + herb.
Na dołaczonej fotografii naniesione są proponowane zmiany oraz ledwo widoczny numer taborowy 02

sp2-16004 - Pon 25 Lut, 2013 13:46
Temat postu: Solaris urbino 12 Hybrid
Solaris Urbino 12 Hybrid , od dziś na testach w MZK Malbork . . .

. . . widziany dziś w bazie oraz na linii nr 1 :)

poniżej link do teoretycznego wglądu :)

http://galeria.solaris-cl...a/104/A1.60.jpg

argus - Czw 28 Mar, 2013 16:20

"Żory chcą wprowadzić bezpłatną komunikację miejską"
Może warto pomyśleć o tym samym w Malborku, mieszkańcy byliby dozgonnie wdzięczni naszej władzy (a przecież wybory wkrótce przed nami ;-) )

StormChaser - Czw 28 Mar, 2013 19:18

argus napisał/a:
"Żory chcą wprowadzić bezpłatną komunikację miejską"
Może warto pomyśleć o tym samym w Malborku, mieszkańcy byliby dozgonnie wdzięczni naszej władzy (a przecież wybory wkrótce przed nami ;-) )
Wdzięczność, wdzięcznością - nasza władza nie dopuści byś cokolwiek miał za darmo. Patrz na ruchy cen śmieci, wody itd versus wyniki finansowe miejskich spółek.
StormChaser - Nie 14 Lip, 2013 20:59

http://malbork.naszemiast...83ca44ae1,1,3,5
Cytat:
(...) Miejski Zakład Komunikacji sp. z o.o. w Malborku stanie się właścicielem dokładnie takiego samego solarisa, jaki już jeździ po mieście od roku. Chodzi o większy z dwóch pojazdów kupionych w ubiegłym roku, czyli ten z grafiką przedstawiającą pomnik króla Kazimierza Jagiellończyka, który ma 25 miejsc siedzących, 45 stojących, jest przystosowany do przewozu osób niepełnosprawnych.

- Nasz nowy autobus będzie dokładnie taki sam, 10-metrowy, w stu procentach z niską podłogą - mówi Małgorzata Zemlik, prezes MZK Malbork. - Umowę podpisaliśmy w ostatnich dniach czerwca. Koszt zakupu, ponad 600 tys. zł, w całości pokryjemy ze środków własnych. Staraliśmy się co miesiąc odłożyć trochę pieniędzy na ten cel i można powiedzieć, że na ten autobus zbieraliśmy co najmniej 1,5 roku. Podwyżka cen biletów [i likwidacja części ulg od 2011 roku - dop.red.] też się do tego przyczyniła. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu, ale na pewno był to jeden z elementów. (...)

argus - Czw 12 Cze, 2014 22:00

Cytat:
Pruszków następnym miastem z bezpłatną komunikacją
http://www.transport-publ...kacja-2550.html
Czekamy na bezpłatne podróże malborskim MZK.

bogdan - Sob 14 Cze, 2014 15:12

Nowy Solaris na naszego Mzk , jeszcze bez oznaczen podczas fotomajówki w Toruniu (24/5/14)
Kiedy przyjedzie do Malborka?
http://www.phototrans.eu/1014,324,139.html

MrKłosik - Sob 14 Cze, 2014 17:23

bogdan napisał/a:
Nowy Solaris na naszego Mzk , jeszcze bez oznaczen podczas fotomajówki w Toruniu (24/5/14)
Kiedy przyjedzie do Malborka?
http://www.phototrans.eu/1014,324,139.html


http://www.82-200.pl/inde...d=4398&Itemid=1

Bartosz - Sob 14 Cze, 2014 19:07

Łacina, a co by innego dali :mrgreen: :hahaha:
StormChaser - Czw 03 Wrz, 2015 13:57

http://malbork.naszemiast...rt,t,id,tm.html
Cytat:

Radni gminy Stare Pole zgodzili się na dopłatę do kursów MZK Malbork. Dzięki temu od 1 września wróciło połączenie do Ząbrowa i Kaczynosu. W wakacje mieszkańcy tych miejsowości musieli radzić sobie bez autobusów.
Mieszkańcy Ząbrowa i Kaczynosu, dwóch dużych miejscowości, zostali odcięci od komunikacji autobusowej z początkiem lipca br. Firma Latocha, tczewski przewoźnik kursujący w gm. Stare Pole, zrezygnowała z linii przez te wsie, tłumacząc się ich nierentownością.

Władze gminy, szukając wyjścia z sytuacji, doszły więc do porozumienia z Miejskim Zakładem Komunikacji w Malborku. Potrzebne było jeszcze zabezpieczenie pieniędzy w budżecie samorządu na dopłatę do linii, bo taki warunek postawił MZK. Podczas sierpniowej sesji radni podjęli decyzję w tej sprawie, zgadzając się na poprawkę bużetową zgłoszoną przez wójta Marka Szczypiora.

- Mechanizm dopłaty jest prosty. Są to koszty kursów, które po swojej stronie ma firma, obniżone o przychody z biletów i refundację za zniżki na bilety szkolne - mówi Jerzy Skonieczny, zastępca wójta Starego Pola.
...

To kiedy Nowy Staw?

MrKłosik - Nie 06 Wrz, 2015 23:45

Linie przez Kościeleczki i Dębinę raczej są rentowne, bo jest optymalny popyt tj. są to główne ciągi pasażerskie w stronę Żuław.
MrKłosik - Czw 21 Sty, 2016 17:59

Interurbino trafi do Malborka

Czytaj więcej: http://infobus.pl/interur...more_81255.html

StormChaser - Czw 11 Sie, 2016 21:08

http://www.malbork1.pl/ar...pasazerow-i-mzk
Cytat:

Mieszkańcy coraz rzadziej korzystają z miejskich autobusów. Korki na drogach przekładają się na gigantyczne opóźnienia. Miejski przewoźnik już zaczyna liczyć straty

Jak relacjonuje nasza Czytelniczka, 1 sierpnia po godz. 18 na przystanku na Piaskach, przy ul. Koszykowej, było pełno ludzi. A to dlatego, że nie jechały autobusy, które są w rozkładzie. Nie było "jedynki" planowo odjeżdżającej o 18.11, ani "szóstki" o 18.21.

- Pasażerowie rozumieją doskonale, że wiele utrudnień w kursowaniu MZK powodują korki. Ale sami widzieli, jak na pętlę na Piaskach jechały aż trzy autobusy linii nr 1, w tym czasie stała tam również co najmniej jedna "szóstka", druga ok. godz. 18.20 również się tam zatrzymała. Tymczasem przynajmniej przez 40 minut żaden autobus w kierunku centrum miasta i dalej z Piasków nie wyjechał – opowiada Czytelniczka.
Pasażerowie, jak relacjonowała nam mieszkanka, znają okoliczności, szanują potrzebę przerw w pracy kierowców.

- Jednak jakieś zasady powinny w firmie przewozowej obowiązywać. Niektórzy bowiem spieszyli się do pracy, w której nikt nie usprawiedliwi spóźnienia z powodu braku autobusu – usłyszeliśmy od naszej rozmówczyni.

Sygnał przekazaliśmy do Miejskiego Zakładu Komunikacji w Malborku sp. z o.o. Chcieliśmy wiedzieć, czy opisywana sytuacja to incydent, czy też faktycznie przez korki w mieście dochodzi do nich częściej. Szefowa Małgorzata Zemlik skrupulatnie wszystko sprawdziła.

W związku z utrudnieniami w ruchu drogowym, 1 sierpnia autobusy do godz. 18.30 kursowały z opóźnieniem. W tym czasie na linii nr 1 kursowały trzy autobusy, a na linii nr 6 – dwa autobusy. Pierwszy autobus linii nr 1 dojechał do pętli zgodnie z rozkładem jazdy o godz. 18.33, z pętli wyjechał o godz. 18.38 - zgodnie z rozkładem jazdy. Druga „jedynka” dojechała na pętlę na Piaskach po godz. 18 i zgodnie z rozkładem jazdy (i Kodeksem Pracy) jej kierowca miał planowaną obowiązkową przerwę w pracy do godz. 19.08. Trzecia autobus linii nr 1 wykonał wszystkie kursy, ale do godz. 19 jeździł z opóźnieniem. Natomiast pierwsza szóstka wyjechała z pętli o godz. 17.55, zgodnie z rozkładem jazdy. Druga przyjechała na pętlę spóźniony i wyjechał o godz. 18.30, a nie, jak przewiduje planowy wyjazd – o 18.18.

- Przy obecnej sytuacji , opóźnienia w rozkładach jazdy są nieuniknione i trwają już co najmniej od trzech tygodni – przyznaje Małgorzata Zemlik.

Jak kierowcy radzą sobie z dopasowaniem do rozkładów jazdy, skoro niekiedy kilkadziesiąt minut zajmuje pokonanie odcinka al. Rodła w mieście, między przystankiem przy dworcu PKP a kolejnym?

- W związku z utrudnieniami w ruchu kierowcy autobusów oraz dyspozytorzy starają się jak najbardziej dopasować wyjazdy autobusów tak, aby ruch pojazdów był w miarę płynny. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Dla MZK jest to bardzo trudny okres. Zdajemy sobie sprawę, iż pasażerowie z opóźnieniem przemieszczają się komunikacją miejską i w tym momencie bardzo prosimy o wyrozumiałość w stosunku do kierowców, którzy muszą stać godzinami w korkach i niejednokrotnie słyszą przykre uwagi od pasażerów. Kierowcy nie mogą dotrzeć na czas i bardzo często spóźnieni kończą swoją pracę, co związane jest z podniesieniem kosztów zatrudnienia (nadgodziny) pracowników – tłumaczy Małgorzata Zemlik.

Straty firmy nie są jeszcze policzone, przyjdzie na to czas, gdy ruch na malborskich ulicach się unormuje. Widać za to gołym okiem, że z dnia na dzień autobusy pustoszeją.

- Przychody z tytułu sprzedaży biletów uległy znacznemu spadkowi, a odpływ pasażerów w miesiącu lipcu szacuje się na ok. 50 – 60 proc. - przyznaje szefowa MZK.

Tymczasem będzie co zasypywać w kasie spółki. Przez tłok nad drogach rosną nie tylko koszty pracownicze, większe jest również zużycie paliwa. Przy mniejszych wpływach firma może wpaść w tarapaty. Może ewentualnie wystąpić o odszkodowanie np. do drogowców, bo przecież utrudnienia związane są nie z budową drugiej nitki mostu, ale i remontem wiaduktu na krajowej "22" przed wjazdem do Elbląga, przez co w Malborku obserwujemy wzmożony ruch samochodów ciężarowych.

- MZK poczyni wszelkie kroki, aby uzyskać odszkodowanie z tytułu utraconych wpływów w związku z budową II nitki mostu – zapewnia Małgorzata Zemlik.

Na razie firma zdecydowała, że od 1 sierpnia zawiesza do odwołania kursowanie linii nr 8, która łączyła Osiedle Południe z parkiem.

Jak to jest, że w innych miastach w takich okolicznościach komunikację się reorganizuje?

MrKłosik - Wto 16 Sie, 2016 20:45

Niech linia nr 1 jeździ przez Mickiewicza - Kopernika - 17 Marca - Żeromskiego.
JacekB - Wto 30 Sie, 2016 19:39

Od dworca do Mickiewicza też jakoś trzeba się dostać, a ten kawałek al. Rodła notorycznie jest zapchany i wszystko tam stoi.
A jeżeli korek zaczyna się na Piaskach (widziałem takie w ciągu ostatnich 2 tygodni spędzonych w Malborku) to kompletnie żadna reorganizacja komunikacji nie pomoże. Nie ma alternatywnego przejazdu i kropka.

StormChaser - Czw 29 Gru, 2016 10:47

Cytat:
Miejski Zakład Komunikacji w Malborku Sp. z 0.0.

informuje, że z dniem 01.01.2017 r. ulega zmianie

trasa i rozkład jazdy linii nr 5

Linia nr 5 zostaje skrócona do granicy Gminy Miejskiej Malbork

( ostatni przystanek będzie przy ul Kusocińskiego ).

Autobus nie będzie kursował na terenie Gminy Wiejskiej Malbork.
czyli znowu ktoś z kimś się nie dogadał :ilm:
JacekB - Czw 05 Paź, 2017 14:52

A co to za dziwny autobus nam się pojawił na ulicach? Kolor niebiesko-turkusowo-podobny (nie odróżniam nazw kolorów niestandardowych, więc niech będzie, że niebieski :-D ), bez żadnych oznaczeń na zewnątrz, rejestracja turecka, marka BMC, model Procity nic mi nie mówi, ale wyguglałem, że tureckie.

Ujrzałem go dzisiaj z niejakim zdziwieniem, jadąc z Wielbarku do centrum, więc w drodze powrotnej specjalnie zaczekałem, aby nim się przejechać i obejrzeć wnętrze. Stylistyka robi wrażenie dość topornej, jakbyśmy się cofnęli w czasie o 20-30 lat, bez fajerwerków, ale w sumie solidnej. Długi, trzydrzwiowy, dużo miejsca w środku, przejście od tylnych drzwi bardzo wąskie. Kasowniki-dziurkacze, żadnych malborskich oznaczeń, nad drzwiami przednimi naklejone byle jak oznakowanie bliżej nieokreślonej linii 26, przed chwilą wyguglałem, że radomskiej.

Testy jakieś chwilowe czy dobra zmiana w MZK, zgodnie z którą malborskie autobusy znów będą jak 10-20 lat temu bez ładu i składu, każde bydlę z innej wsi, z drugiej albo i trzeciej ręki kupowane, nie do rozpoznania z daleka dla pasażerów, aby można było jak najszybciej doprowadzić do bankructwa i zwinąć komunikację miejską jako niesłuszny wytwór słusznie minionej epoki?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group